"zamieszanie i przemoc uczyniły ulice niebezpiecznymi dla kobiet"

"zamieszanie i przemoc uczyniły ulice niebezpiecznymi dla kobiet"

@g.......z physicsoflife.pl #europa #swiat #kultura

"Kiedy po raz pierwszy czytałem dzieła ówczesnych historyków ledwie mogłem uwierzyć własnym oczom. Mówiłem sobie, iż musi to być żart!Opisy mogłyby być żywcem zaczerpnięte z dzisiejszego Timesa Podobieństwo szczegółów było szczególnie zdumiewające – rozpad imperium, porzucenie seksualnej moralności"

  •  

    pokaż komentarz

    Streszczenie:
    Nasza cywilizacja umiera (chyba żadne odkrycie).
    Myślę jednak, ze nasza cywilizacja rozpadnie się na dwa ośrodki. Jeden upadnie, zaś drugi przetrwa. To nie pierwszy raz gdy ma to miejsce i przetrwa ten ośrodek który jest uważany za gorszą część cywilizacji, bo jest biedniejszy, bardziej konserwatywny i nieco odmienny kulturowo. Czy da się powstrzymać upadek imperiów? Myślę, ze tak. Poprzez edukacje społeczeństwa i nieprzekraczania magicznej granicy którą jest: socjalizm, masowa emigracja i osłabianie więzi z własnym krajem i narodem.

    Niestety ale to oznacza, ze kraj bardzo bogaty zamiast się dalej bogacić i dzielić sie tym bogactwem z innymi, musi się zrobić ksenofobiczne i zamknąć na inne narody. Tyle, ze historia zna i takie przypadki i to też sukcesem nie było. Weźmy choćby izolację japońską. Państwo zachowało swój dobrobyt, ale inni je przegonili w tym dobrobycie.
    A moze rozwiązaniem jest bogacić sie wraz ze sąsiadami którzy będą stanowić strefę buforową?

    •  

      pokaż komentarz

      A moze rozwiązaniem jest bogacić sie wraz ze sąsiadami którzy będą stanowić strefę buforową?

      @orkako: To mogłoby być bardzo dobre rozwiązanie, o ile sąsiedzi byliby tego świadomi i chętni. Bo gdy różnice poziomów są bardzo duże to wizja kilkudziesięciu lat starań aby dorównać sąsiadowi nie jest obiecująca. Są drogi na skróty, którymi chętnie się podąża.

      Przykładowo mamy Polskę po '89, gdzie wybraliśmy spokojne, powolne równanie w górę. Jeszcze minie kilkadziesiąt lat zanim wyrównamy poziom (o ile nic tego nie zakłóci). Droga długa, posiadająca swoje wady i zalety. Owszem nie uniknęliśmy masowej emigracji, ale nawet pomimo niej rozwijamy kraj.

      Z drugiej strony mamy np Afrykę, gdzie wydaje się, że oni mają gdzieś rozwijać swoje kraje i równać w górę. Kilkadziesiąt lat ciężkiej pracy to chyba nie dla nich. Oni chcą tu i teraz, na zasadzie "Dajcie nam część waszego dobrobytu za nic to się wyrówna.". Przy okazji dochodzi też do równania w dół wartości, poziomu społecznego, intelektualnego, a po przeciwnej stronie równanie w górę przestępczości.

    •  
      f......t via Android

      -50

      pokaż komentarz

      @orkako nie wiem skąd takie fetyszyzowanie "narodu". Państwa narodowiec to stosunkowo nowy wynalazek i nic nie wskazuje na to, żeby stanowiły złoty środek.

      Pojawiły się w miejsce monarchii i teraz czas, żeby odeszły do lamusa.

    •  

      pokaż komentarz

      Streszczenie:
      Nasza cywilizacja umiera (chyba żadne odkrycie).


      @orkako: Naprawdę tylko tyle wyniosłeś z lektury tego eseju? Współczuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @frogfoot: To, że nie było państw narodowych, to nie znaczy, że nie było narodów które łączyła religia, obyczaje i język.

    •  

      pokaż komentarz

      Nasza cywilizacja umiera (chyba żadne odkrycie).

      @orkako: nie wymiera (niektórym tak się wydaje, gdy stare wartości się dezaktualizują), ale ewoluuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @frogfoot: żebyś ty zaraz nie odszedł do lamusa, lamusie

    •  
      M.............a

      +1

      pokaż komentarz

      @orkako: A co jak nie umiera?

    •  

      pokaż komentarz

      @mabb: Obyczaje i języki zmieniały się raczej dość płynnie dopóki państwa narodowe ich nie ujednoliciły.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem skąd takie fetyszyzowanie "narodu". Państwa narodowiec to stosunkowo nowy wynalazek i nic nie wskazuje na to, żeby stanowiły złoty środek.

      @frogfoot: Proszę zdefiniuj mi najpierw słowo "naród" nim zaczniemy dyskusję, bo możliwe, że zupełnie inaczej definiujemy te pojęcie.

      Naprawdę tylko tyle wyniosłeś z lektury tego eseju?

      @chyRZy: Streszczenie to nie spis wszystkich wniosków z eseju. Takowe umieścił sam autor na końcu i gdzieś w środku. Ja chciałem jednak poruszyć to jedno zagadnienie które jest mimo wszystko zagadnieniem przewodnim całego tekstu.

      nie wymiera, ale ewoluuje.

      @3n3bl0: Częścią ewolucji jest wymieranie gatunków, by ich nisze mógłby zająć nowe gatunki. Gdy upada cywilizacja i na jej gruzach powstaje nowa cywilizacja, to faktycznie jest to nadal ewolucja, ale również i upadek. Chyba nie w ten sposób chcemy ewoluować. No ale tak jest już w świecie, że będąc na szczycie można już wyłącznie spaść z niego.

      A co jak nie umiera?

      @MrocznaKapibara: Wówczas się cieszmy, ale wszelkie znaki mówią, że jednak umiera i mówi się o tym od dawna. Cywilizacja rozkłada się powoli, ale upada nagle. I nasz upadek będzie nagły.

    •  
      A................i

      0

      pokaż komentarz

      Eksperyment Calhouna

      @MrocznaKapibara: Zdycha, juz jest trupem ale jeszcze sobie z tego nie zdaje sprawy.

    •  
      M.............a

      0

      pokaż komentarz

      Eksperyment Calhouna

      @AlekasnderWolanski: Ty wiesz ze jest w nim masę błędów?
      Myszy umarły z braku miejsca a nie z dobrobytu

  •  

    pokaż komentarz

    Jednym z często powtarzających się zjawisk w dziejach wielkich imperiów jest napływ cudzoziemców do stolicy. Rzymscy historycy często narzekają na ilość Azjatów i Afrykanów w Rzymie. Bagdad, w momencie swojej świetności w IX wieku, był w istocie metropolią międzynarodową składającą się z Persów, Turków, Arabów, Ormian, Egipcjan, Afrykanów i Greków wymieszanych na ulicach.

    We współczesnym Londynie Cypryjczycy, Grecy, Włosi, Rosjanie, Afrykanie, Niemcy i Hindusi przepychają się wzajemnie w autobusach i metrze; czasem trudnością okazuje się znalezienie rdzennego Brytyjczyka. To samo odnosi się do Nowego Jorku, być może nawet jeszcze bardziej. Sednem problemu nie jest niższość którejkolwiek nacji, ale zwykłe różnice cywilizacyjne pomiędzy nimi.

    Pięknie napisane. W ogóle cały rozdział "XXII. Napływ obcokrajowców" bardzo dobrze i konkretnie określa skąd pojawiają się problemy tzw. dzisiaj "multi-kulti".

    •  

      pokaż komentarz

      Po czwarte – wielu imigrantów może pochodzić z nacji podbitych lub wchłoniętych przez imperium. Dopóki imperium cieszy się szczytem powodzenia, wszyscy oni są dumni i zadowoleni z faktu bycia obywatelami imperium. Jednak w okresie schyłkowym niespodziewanie mogą odżywać wspomnienia zamierzchłych wojen, nawet sprzed stuleci, w efekcie czego pojawiają się lokalne ruchy domagające się secesji i niepodległości. Kiedyś to zjawisko niewątpliwie pojawi się w obecnie monolitycznymi i autorytarnym Związku Sowieckim. Zdumiewające jak długo takie prowincjonalne sentymenty są w stanie przetrwać.

      Przypomnijmy, że artykuł z lat 70.

  •  
    g.......z

    +30

    pokaż komentarz

    Dzięki wszystkim wykopującym.

    Artykuł jest faktycznie zbyt długi i "niedostosowany" do naszych czasów, ale warto pamiętać, że pisany ponad 40 lat temu. Podobieństwa i kolejność zdarzeń układają się w logiczną całość i można dzięki temu zrozumieć, skąd bierze się w ogóle ten cały kryzys migracyjny i dlaczego w ogóle ci durni Niemcy i Szwedzi pozwalają sobie na coś takiego. Jeśli chodzi o wnioski i predykcje - każdy może wysnuć je sam, na pewno nie będzie "różowo". Widać to już po takich symptomach jak mówienie o reparacjach wojennych od Niemców (nie krytykuję tego, tylko daje jako przykład antagonizmów w rozpadającym się imperium - którym prawie była ue).

    Jesteśmy na etapie dekadencji - widać to - a jeśli ktoś uważa że jest inaczej - wystarczy porównać to co mamy dzisiaj z tym co było w czasach komunizmu (tego upadającego).

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz:

      Pozwolę się nie zgodzić. Anglicy, Niemcy, Francuzi są na etapie dekadencji, USA na poziomie piku intelektualnego wywołanego dekadencja i dobrobytem. Chiny to podnoszący głowę smok z kultury biednej i głodnej zachodniego splendoru, który zaczyna się już w nim nużyć i kto wie, czy upadek nie kroczy tuż, tuż.

      My (Polacy) jesteśmy ich biedniejszym europejskim ekwiwalentem. Gonimy bogaty zachód, zazdrościmy mu pieniędzy, dorobku, ale zachowaliśmy coś, co może być najcenniejsze - homogeniczność. Nie mamy muli-kulti, która prowadzi do zagłady państwa zachodnie. Wielu z nas wyjechało do krajów bogatych, żeby dorobić się na skróty, ale wrażenie pozostaje, ze to homogeniczne narody, aspirujące do bogactwa Zachodu są "barbarzyńcami u bram", które przejma schedę, po zdegenerowanych kulturach. Resztę podbija bardziej agresywne narody (Arabowie).

      Kultura Polski, pomimo starań propagandy zachodu, pozostaje zakorzeniona w Katolicyzmie i opiera się wpływom lewactwa. To dobry znak. Obecnie czasy wymagają konserwatyzmu. Dodatkowo mamy żywe w pamięci doświadczenia z okresu rozbiorów , wojny i komunistycznej okupacji. To sprawia, że Polacy są mało podatni na pranie mózgu serwowane przeciętnemu europejczykowi.

    •  
      g.......z

      +5

      pokaż komentarz

      @biwalencik: ale z czym się konkretnie nie zgadzasz, bo ja z twoim postem w pełni się zgadzam :)

      jeśli chodzi o percepcję dekadencji to mi się wydaje (nie jestem żadnym ekspertem), że jest ona bardzo względna.Często porównujemy się z zachodem, podczas gdy plasujemy się w top 80% zamożnego odsetka populacji na świecie.

      Bardzo niewiele brakowało, a mielibyśmy u nas to co Niemcy (inna partia/inny prezydent by wygrał). Nie wiem czy gdybyśmy byli tak bogaci jak oni, to czy zdołalibyśmy oprzeć się takiemu naporowi emigrantów...

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz: Sądziłem, ze odnosisz, się do Polski jako przykładu kraju dekadenckiego. Moim zdaniem Polski to nie dotyczy. Mamy silnie zakorzeniony konserwatyzm. Obecne szaleństwo związane z wymyślaniem dziesiątek płci, przywilejów dla osób ewidentnie zaburzonych (LGBT, BLM i inne organizacje siejące terror poprawności politycznej), to jasne objawy dekadencji. Pogoń za pieniądzem (niestety ale obecnie panuje korporacjonizm), gdzie 5% posiada zasoby wypracowane przez pozostałe 95%. Przykłady z naszej rzeczywistości można mnożyć. Polska z powodu takiej, a nie innej historii nie uczestniczy w żadnym z tych szaleństw, mimo olbrzymich starań propagandy.

    •  
      g.......z

      +4

      pokaż komentarz

      @biwalencik: znów się z tobą zgadzam, problem jednak jest w tym, że jesteśmy częścią ue i wszystkie wstrząsy które mają miejsce na terytoriach starej ue - wcześniej czy później nas również dotkną, chociażby poprzez spadek eksportu, rynków zbytu, zmniejszenie dotacji, pogłębiające się antagonizmy. Słabszy jest zawsze pierwszy do bicia, stąd moje obawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz: Od bycia w części UE, bardziej niebezpieczne jest posiadanie Banku Centralnego i byciem jednym z wielu pod nadzorem MFW. To jest coś, czego nie było setki lat temu, a będzie miało duży wpływ na okres schyłkowy Europy Zachodniej i USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz: Zapominasz, że kraje "bijące" stały się mniej homogeniczne i teraz mają problem drugiego, a nawet trzeciego pokolenia, które nie wrosło w kulturę ludzi dających schronienie imigrantom. Te kraje mają słabą pozycję wewnętrzną, ponieważ obecnie gros społeczeństwa to będą właśnie tubylcy, obcy kulturowo, ale z pełnią praw obywatela.

      To oni wybiorą przedstawicieli do parlamentu, lokalne władze etc... Pod tym względem Zachód przegrał już 20 lat temu.

      Kiedy My kończyliśmy z komuną, oni zaciskali pętlę "rozliczania z post-kolonializmem" na szyi.

    •  
      g.......z

      0

      pokaż komentarz

      @magral: no chyba nie ma teraz lepszej alternatywy,
      @biwalencik: nie do końca rozumiem, co masz na myśli

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz: Obce kulturowo rzesze to już niestety, pełnoprawne rzesze obywateli Belgii, Francji, Anglii, Niemiec. Oni wybiorą pro-muzułmański rząd, Pro muzułmańskich burmistrzów, Sołtysów i innych przedstawicieli władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileneusz: @biwalencik: @magral: Zgadzam się z bankiem centralnym, dlatego uważam, że wprowadzenie w Polsce euro może być bardzo niebezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @biwalencik: sadze, ze jesli jakas stuczna inteligencja gdzies miala zadanie oszacowac szanse na rozwoj cywilizacji europejskiej w krajach europejskich, to doszlaby do wniosku, ze zachod zacznie upadac, wschod sie skorumpuje, a Polska moze wyjsc na lidera cywilizacji zachodniej.
      Mamy wszystkie zadatki: lezymy na styku trzech centrow cywilizacyjnych, mamy wlasny niepokorny charakter, dosc mocno obstajemy przy naszych wartosciach, jestesmy zdolni do poswiecen i nie znosimy narzucania nam cudzych pogladow.
      Kto wie, moze za 50-100 lat to wlasnie Polska stanie sie nowym osrodkiem cywilizacyjnym.

    •  
      g.......z

      -1

      pokaż komentarz

      @dzikireks: nie wiem co brałeś, ale chciałbym mieć dostęp do takiego zaopatrzenia ;)
      a tak serio to nie wydaje mi się, że ten scenariusz jest realny. Nie ma u nas kultu pracy, zdolni do poświęceń jesteśmy gdy już jest na prawdę źle (okupacja, wojna, powstania), nie znosimy narzucania poglądów - ale na podległość konstytucji ue się zgodziliśmy. Nie sądzę, żeby pl miała szanse na bycie potęgą, chociaż nie można tego wykluczyć w takim długim horyzoncie czasowym, który podałeś

    •  

      pokaż komentarz

      @biwalencik: Pozwolę sobie przedstawić kilka wątpliwości do tematów które poruszasz:

      W jakim sensie Arabowie są bardziej agresywni od kultury zachodu? Przecież to że w Polsce nie widać bomb spadających na Irak czy Syrię nie oznacza że nasza cywilizacja zalicza się do tych spokojnych. Może przez ostatnie 50 lat informacje nie dochodziły do świadomości Polaków tak jak na zachodzie, ale Wietnam, Irak, Syria i kilka państw afrykańskich to raczej nie jest najazd agresywnych Arabów.

      Homogeniczność Polski idzie bardziej w kierunku podobnym do tego co w Japonii (wspomniane w tekście), czyli praktyczny brak przenikania innych kultur, również zachodu. Dużo bardziej prawdopodobne że ta homogeniczność będzie przyczyną spadku jakości życia z kilka lat, ale nadal ludzie będą powtarzać jak mantrę "przynajmniej nie mamy imigrantów". Tam gdzie nie napływają nowe idee szybko do chodzi do stagnacji i zabetonowania systemu.

      @dzikireks: Fajnie by było gdyby Polska stała się nowym ośrodkiem cywilizacyjnym, ale mała szansa że tak się stanie. Po pierwsze obecnie jest ledwie wtórną kopią zachodu z domieszką z czasów związku sowieckiego, poza tym w Polsce musiałaby się narodzić pewien nurt filozoficzny który podyktowałby nowy kierunek rozwoju. Ksenofobia i nacjonalizm nie są niczym nowym, po prostu Polska jak zwykle jest do tyłu o kilkadziesiąt lat.

      Jednym z powodów dlaczego nacjonalizm jest obecnie tak mało wspierany na zachodzie jest fakt że się nie sprawdził. Nazistów wybrała w wyborach mniejszość, ale to większość Niemców oraz Austriaków straciła na tym. Oczywiście współczesne rozwiązania również nie zapowiadają rozwiązania tych problemów które mamy. Stoimy przed nowym rozdziałem w historii, szansą na porzucenie podziałów historycznych, etnicznych i kulturowych a nasza rodzima inteligencja proponuje nam albo niekontrolowaną imigrację albo ksenofobię. Pomiędzy tym muszą narodzić się nowe idee, inaczej będziemy mierzyć się z problemami podobnymi do tych z lat 30. XX w.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aarlan
      Na bliskim wschodzie miesza USA. To ich tomahawki tam spadaja. A arabowie sa bardziej agresywni,to w koncu oni maja dokad uciekac. Maja dokadi przed czym. Trwa wiosna ludow. Ludow arabskich oczywiscie.

      Polska moim zdaniem nie podaza wzorem Japonii. Nie jestesmy zamknietym speczenstwem. Ludziez pokrewnych nam narodow migruja, np z Ukrainy.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo dobry tekst, choć trochę smutny, ponieważ wszystko wskazuje na to, że Polska też jest już w fazie dekadencji (wojna ideologiczna w której możesz się opowiedzieć tylko po jednej lub drugiej stronie, szkoła wyższa w każdej mieścinie itd.), a fazy obfitości nawet nie zaznaliśmy.

    Ale nie wszystko się sprawdza - autor zastanawiał się co będzie z ludzkością, gdy zabraknie ludów 'koczowniczych', a Europa obecnie wpuszcza do siebie Arabów którzy przecież mieli już swój 'wiek imperialny'. Jak widać mentalnie naród może się cofnąć do fazy zrywu, co dobrze widać po islamskich fundamentalistach, gorzej to wygląda z perspektywy zachodu, który według rozważań Glubb'a cokolwiek by nie robił, ugnie się w końcu pod ich naporem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xerez: Ludów koczowniczych nie zabraknie. Ostateczną granicą poznania będą na początku rubieże Układu Słonecznego. Później, za kilka tysięcy lat, kto wie...

    •  

      pokaż komentarz

      @xerez: Tylko jest jedno ale. Polska nie jest obecnie imperium i przez ostatnie pare set lat nie była. Polska nie jest też bogatym krajem, a Polaków często opisuje sie jako przedsiębiorczych.
      Polska wygląda jak kraj fazy drugiej lub ciut wyżej, gdzie "podbój" ograniczony jest tylko do terenów naszego kraju (obie wojny światowe + komuna) i teraz próbuje się ogarnąć i tworzyć jakieś ideologiczne pro-narodowe kierunki rozwoju.
      My jesteśmy małym krajem, więc ten esej nie bedzie pasował do naszej historii.

      Bardziej jestem skłonny uznać zachodnią Europę i USA jako "imperia", niż Polskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @magral: Polska nie jest małym krajem. Polska na warunki Europejskie jest całkiem dużym krajem. W dodatku homogenicznym. Fakt, faktem, nie jesteśmy imperium, ale nim byliśmy. Więc z fazy dekadencji i upadku przeszliśmy już fazę ponownego zrywu (odzyskaliśmy niepodległość), teraz jest faza wzrostu (gospodarczego), o dekadencji nie może być mowy, ale niski przyrost naturalny sugeruje ,że faza ekspansji może nie nastąpić.

      ...dekadencję natomiast wykazują szczególnie Niemcy, Francja, kraje południowe oraz kraje Skandynawskie.
      Pod wieloma względami Brytyjczycy przeszli już swój upadek (rozpad imperium) i właśnie budzą się z fazy dekadencji (odrzucenie Unii, powrót do korzeni i własnych zasad), a dość łagodne przejście może wynikać z korzystnego położenia. (chociaż nie wiadomo co się będzie działo dalej - do ponownego zrywu daleko)

      Ponieważ Niemcy zostały już wymienione, to interesujące w tym kontekście wydają się kraje w rodzaju Rosji, USA, Chin , Kanady czy Australii.

      Rosja - totalna dekadencja i rozpad tkanki społecznej od czasów komuny. Dużo ćpunów. Dużo imigrantów (z podbitych terenów). Wydaje się ,że najbliższe 50 lat jest kluczowe.
      USA - delikatna dekadencja, ale widać i tendencje odwrotne. W tej chwili trwa kompulsywna walka pomiędzy budową państwa dobrobytu, a potęgi (Obama->Trump) oraz narastanie konfliktu wewnętrznego.
      Chiny - przeszły już swoją fazę imperium i upadek w okresie kolonialnym. Aktualnie wydaje się ,że po mentalnym wyjściu z komuny (zryw i odrzucenie obcych wpływów) przeszli do fazy wzrostu.
      Kanada - patrząc po rządach aktualnego premiera i polityce otwartych drzwi (ostatnio je zamknęli) dla imigrantów przechodzą podobną dekadencję jak Niemcy. Wydaje się to naturalne, bo są krajem satelickim wobec USA (protektor i dominant) i nie nieśli nigdy ciężaru dominacji na własnych barkach. Bardzo bogaci, mało wojen w historii. Nie są jednak imperium i nie byli nim nigdy.
      Australia - wobec zamkniętej polityki imigracyjnej i dość surowego klimatu, wydaje się, że mimo, że przypominają Kanadę, to nie przeszli do fazy dekadencji. Też przykład wart obserwowania bo jest to kraj kolonialny, który będzie potrzebować bardzo dużo odwagi, żeby się utrzymać na powierzchni przy tak potężnych populacyjne sąsiadach.

      Generalnie kraje które wymieniłem, wydaje się ,że w najbliższym 20-leciu wyznaczą kierunek zmian na mapach historii. Polska będzie jest krajem który jest w poczekalni. Jeśli zmiany pójdą w korzystnym kierunku to być może dojdzie do ciekawych zmian w regionie. (nasi wielowiekowi wrogowie są aktualnie w fazie dekadencji)

    •  
      A................i

      0

      pokaż komentarz

      @xerez: Czlowiek pisal to 40 lat temu i tak niezle ocenil przyszlosc.