•  

    pokaż komentarz

    To się zaczyna... Nie ma szans by Chiny czy USA spokojnie czekały.

    •  

      pokaż komentarz

      @cypher: jeszcze dziś im wyślą taką notę dyplomatyczną, że Unowi w pięty pójdzie. Może nawet użyją w niej sformułowania "stanowczo domagamy się", jezusicku....

      A na serio - nic nie zrobią. Zaprowadzenie porządku w tym kraiku nie powinno być dla nich problemem, ale prosta kwestia: "co dalej?" ich powstrzyma. Jaka gospodarka weźmie na siebie obowiązek nakarmienia i zadbania o kilka milionów głodujących ludzi, od pokoleń indoktrynowanych i właściwie niezdolnych do samodzielnego życia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: może UE pod dzielnym przywództwem Makreli?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P a jest obowiązek zadbania o tych ludzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @cypher: Gdyby była tam jeszcze ropa... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @paaszczaktaxi: Ci przynajmniej by grzecznie pracowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @paaszczaktaxi: @Jarek_P: Wyeksportować tam inżynierów i lekarzy to załatwimy dwie pieczenie na jednym ogniu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: wiesz, czasy w których taka wizyta polegała na spaleniu miast i wsi do gołej ziemi i wymordowania wszystkich jak leci już tak jakby minęły, przynajmniej w cywilizowanym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P można zrownac z ziemią reżim i ich instalacje i wyjść a ludzi zostawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: mysle ze byłoby troche inaczej, Ludzie z północy uciekaja z kraju bo głoduja i bieduja, gdyby nie straze graniczne to kim zostałby sam z armia. Jezeli przestanie sie ich wyzyskiwac i okradac, pozwoli im sie pracowac i da lekkie wsparcie sami sobie poradza. Koncerny otwierały by tam fabryki bo siła robocza byłaby tania i jakos by sie to kreciło. Potrzeba by dekad zeby ich jakos wyprowadzic na prosta, ale wystarczy zdjac kaganiec i dac im odetchnac i normalnie życ.

    •  

      pokaż komentarz

      @onet12: tak, to byłby realny scenariusz, ale długofalowo. Na dziendobry jednak miałbyś tam miliony ludzi, które tego wszystkiego nie potrafią. Tym ludziom Kim dawał jeść, Kim ich ubierał, Kim zapewniał im wszystko. I nagle by tego wszystkiego zabrakło. Oni by się dopiero musieli uczyć funkcjonowania w realnym świecie. A i nie zapominajmy, że oni od pokoleń mieli prane mózgi i wpajano im, że żyją w raju, a wszelkie problemy, jakie mają są spowodowane przez zły zachód, z USA na czele. I gdy pewnego dnia to USA by do nich przyszło i wymordowało im ich władze, nagle zabrakłoby Una, który im dawał jeść, to kto by według nich był winien? A Un nauczał: do ostatniej kropli krwi! Jestem przekonany, że tam by walki partyzanckie były jeszcze długo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: Kiedyś na reddicie było duże AMA z północnokoreańskim dziennikarzem. Tamtejsi ludzie są otwarci na zmiany i po części zdają sobie sprawę w jakim państwie żyją. Nieprawdą jest, że są oni zmanipulowani lub kompletnie oderwani od rzeczywistości. Niestety ten mit pewnie jeszcze długo będzie powtarzany, bo w sumie nie ma źródła, które klarownie opisywałoby życie w Korei Północnej. Analogicznie można to porównać do czasów PRL, tylko z jeszcze krótszą smyczą na obywatelach. Polacy również zdawali sobie po części sprawę z tego jak jest za kurtyną.

    •  

      pokaż komentarz

      @paaszczaktaxi: Zaprosi ich do siebie? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cypher: Który to już raz, teraz przesuną granicę dalej a Kim przesunie ją znowu

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: I co potem zrobią ludzie, który tylko umieją siać sałatę, płakać za wodzem i wymuszać uśmiech do kamery?

    •  

      pokaż komentarz

      @stooley32 a co mnie to k!@%a obchodzi? Ich kraj chce zaatakować np. Mój to wpadam rozpier... Ich rząd i instalacje atomowe a resztę zostawiam im. Niech robią co chcą

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: @Jarek_P: Przeciez i tak cały czas wspieramy koreę jedzeniem, a Kim nie wyciaga ryzu z magicznego kapelusza tylko dostaje od World Food Program, lub ze skromnej produkcji. Koreanczycy sa po prostu okradani a kasa idzie na wosko i officieli, tak samo jak stalin okradał kiedys swoich rodaków co doprowadzało do klęski głodu. Co do walk to sie zgadzam, kim ma ogromna armie ktora zapewne by walczyła długo po górach, ale tak jak pisałem koreanczycy "mocno" wspieraja kima bo boja sie gułagu, a po cichu chcieliby na zachód do normalnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @cypher: Haha, nie ma szans powiadasz? A co do tej pory robiły? Dalej będą czekały. Do czasu, aż będzie za późno...

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: Myślę że inaczej to załatwią. Pozbędą się głowy i podstawią jakiegoś pionka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: nakarmienie to nie problem, problem jest taki co ci ludzie mają w głowach - wszak Korea Północna to taki zlepek wszelakich ideologi.

    •  

      pokaż komentarz

      wszak Korea Północna to taki zlepek wszelakich ideologi.

      @elWykopek: nie no, ideologia to tam akurat obowiązuje jedna :)

      https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCucze

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: ta jasne. Tak samo jak to, że w Polsce ludzie codziennie chodzą do kościoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: rozumiem, o co Ci chodzi, ale myślę, że tego nie można tak prosto porównywać. My mamy za sobą ponad dwieście lat doświadczeń w robieniu wbrew nieprzychylnym nam władzom, uchylaniu się od bzdurnych zarządzeń i walce z systemem. Nasze doświadczenie jest tu tak mocno ugruntowane, że wręcz jesteśmy z tego znani.
      Koreańczycy nie tylko nie mają takich doświadczeń, ale nawet wręcz przeciwnie, oni właściwie cały czas, od wielu pokoleń żyją w czymś w rodzaju ustroju feudalnego, w którym jedyne co może obywatel, to pochylić łeb, robić co mu każą, myśleć jak mu każą i broń boże się nie wychylać. Gdyby nie to, tam już dawno by rewolucja była, a o Unach nikt by nie pamiętał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: No Ok! jest różnica w tym co się robi a w tym co się myśli. Nawet władze Korei Północnej nie wiedzą co siedzi w głowach Koreańczyków.

      Sporo Koreańczyków którzy uciekli do Chin popełnia też samobójstwo, a niektórzy nawet decydują się na powrót.

      Problem wykarmienia to żaden problem - mamy aż nadto żywności i nawet masa milionów ton samego zboża na świecie pozostaje niezebrana z powodu nieopłacalności. Problem jest taki, że nie wiadomo jak ci ludzie będą chcieli żyć dalej i czy cały kraj nie zostanie objęty anarchią bojową.

    •  

      pokaż komentarz

      @cypher: chcialbym zeby zbombili usa, nalezy im sie. trzymamy kciuki za kima. polacy razem z kore. czas na zemste za zdrade usa i ich wspeiranie stalina.

    •  

      pokaż komentarz

      obowiązek nakarmienia i zadbania o kilka milionów głodujących ludzi, od pokoleń indoktrynowanych i właściwie niezdolnych do samodzielnego życia?

      @Jarek_P: w Polsce się udało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P: Moge przyjac do siebie koreanke.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_P:

      jeszcze dziś im wyślą taką notę dyplomatyczną, że Unowi w pięty pójdzie. Może nawet użyją w niej sformułowania "stanowczo domagamy się", jezusicku....

      Masz rację. Na 99% nie będzie żadnej reakcji. Jeśliby zaatakowano Koreę Płn. to Kim z pewnością odpaliłby swoje rakiety. Większość pewnie by rozwaliły przeciwrakiety ale nawet jedna porządna bomba atomowa czy wodorowa która spadłaby na Seul lub inne wysoce uprzemysłowione miasto spowodowałaby ogromne perturbacje ekonomiczne nie mówiąc o milionach trupów. Nie sądzę by jakiś demokratyczny polityk odważył się zaatakować Koreę Płn.

      Zaprowadzenie porządku w tym kraiku nie powinno być dla nich problemem, ale prosta kwestia: "co dalej?" ich powstrzyma. Jaka gospodarka weźmie na siebie obowiązek nakarmienia i zadbania o kilka milionów głodujących ludzi, od pokoleń indoktrynowanych i właściwie niezdolnych do samodzielnego życia?

      Korea Południowa na początku swego istnienia była biedniejsza od Północnej. Wyprowadzenie Korei Północnej na prostą byłoby o wiele łatwiejsze niż w przypadku Korei Południowej. Znając jednak życie, USA wprowadziłoby tam demokrację, prawa pracowniczy, zasiłki i inne pierdoły i zamiast zlikwidować komunistyczną mentalność w jedno, góra dwa pokolenia tylko by ją utrwalili.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    ten naglowke powinnien być z płomieniem na głównej. Bo mają wodorową. Tylko nałożyć na ICBM i masowo wyprodukować. Dla Europy i USA oznacza to kolaps bo sprzedadzą ją isis/al-kaidzie. ETC. jest źle

  •  

    pokaż komentarz

    Czym sie rózni bomba atomowa od wodorowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: w jądrowej materiał się rozczepia, w wodorowej w przeciwną stronę (jądrowa jest zapalnikiem)

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: Wodorowa opiera się na reakcji termojądrowej, czyli fuzji lżejszych atomów w cięższe. Atomowa opiera się na rozpadzie cięższych na lżejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro Od strony użytkownika-wodorowa ma znacznie większą moc. Od strony technicznej- energia wybuchu pochodzi z reakcji syntezy jądrowej a nie rozpadu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alkreni: @o_40855: @wisniowySz: @lastro: Bomba wodorowa powoduje opad radioaktywny?

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: Jak już zostało powiedziane. Klasyczna atomowa to reakcja rozszczepienia jąder atomowych, a termojądrowa to reakcja syntezy (sklejania) jąder atomowych.

      Tę pierwszą zdecydowanie łatwiej w teorii osiągnąć gdyż wystarczy zdobyć wystarczająco dużo materiału rozszczepialnego lub go wyprodukować. I to jest ów problem. Bo sama produkcja ciężkich (bliżej końca tablicy Mendelejewa) jak pluton wymaga dostępności do niemałych zasobów uranu a po drugie sama produkcja plutonu jest bardzo kosztowna. Można jeszcze separować izotopy uranu na te stabilne i niestabilne ale to też jest skomplikowany proces i mało krajów ma dopracowany efektywnie (wydajnościowo) proces produkcji. Tak czy siak ciężkie, reaktywne jądra czyli też niestabilne jądra rozpadają się samoistnie (ten pikający licznik Geigera znany z filmów, można uogólnić że mierzy kolejne rozpady jąder). Gdy zbierzemy odpowiednio wiele takich jąder obok siebie, to produkty rozpadu będą inicjować rozpad w jądrach atomowych obok. I gdy ulepimy wystarczająco wielkiego pączka to pączek sam wybuchnie. Nic nie trzeba robić. Tylko sam pączek musi być z odpowiednio czystego materiału bo nic z tego nie wyjdzie. W końcu pierwsze bomby atomowe polegały na złączeniu dwóch półkul uranu, gdzie przekroczona masa krytyczna doprowadzała do reakcji łańcuchowej (rozpadający się atom strzela produktami rozpadu w inny atom, ten rozpada się, sam strzela produktami rozpadu wokół, itd jak na stole bilardowym) i było wielkie bum. Czyli sama bardzo prosta ale uzyskanie składników do budowy dość trudne.

      Bomba termojądrowa ma za zadanie na siłę zlepić dwa jądra atomowe w jedno. Używa się tu z kolei jąder z początku układu okresowego (tablica Mendelejewa), czyli lekkich jak wodór czy hel. By tego dokonać musimy złączyć dwa jądra atomowe naładowane tak samo. To jest tożsame z próbą sklejenia ze sobą 2 magnesów odpychającym się, tym samym biegunem. Weź 2 magnesy neodymowe (tzn. takie bardzo, bardzo mocne) i spróbuj jest dotknąć siebie odpychającymi końcówkami. Zobaczysz że to bardzo trudne bo nawet gdy jesteś blisko to siła tak rośnie że miast jest zetknąć razem bardzo często spycha je Tobie na boki tuż przed prawie że udanym finałem. I na wiele prób, zaledwie kilka będzie udanych a będziesz musiał przyłożyć wiele siły. To samo w przypadku bomby termojądrowej. Trzeba bardzo wysokich sił (energii) by tego dokonać. Można dokonać tego na 2 sposoby. Albo niewyobrażalnie wysoką temperaturą albo ekstremalnie wysokim ciśnieniem. Można również stosować oba podejścia kombinując ekstremalnie wysokie ciśnienie z ekstremalnie wysoką temperaturą. Notabene dokładnie takie warunki są we wnętrzu naszej gwiazdy, Słońca które widzisz na co dzień, rozjaśniającego nam nieboskłon. I to właśnie dzięki tym warunkom, jest możliwa reakcja termojądrowa we wnętrzu, w zasadzie jądrze (czyli zachodzi ona tylko głęboko w jej środku) Słońca, umożliwiając gigantyczną produkcję energii. To też jak widać budowa bomby termojądrowej polega w zasadzie na próbie odtworzenia warunków jakie istnieją w centrum naszej gwiazdy. Trudne samo z siebie, nieprawdaż? Najczęściej a w zasadzie zawsze w przypadku środków bojowych, tego się dokonuje jak? Detonując wokół bombę atomową (materiał rozszczepialny) i dopiero takie ciśnienie wybuchu jest wystarczające do zainicjowania reakcji termojądrowej. Czyli by odpalić bombę termojądrową, która produkuje zdecydowanie więcej energii, trzeba zdetonować bombę atomową.

      Problem w obojętnie którym podejściu jest efektywność reakcji. Technika i jakość wykonania dużo znaczą, gdyż nawet duże państwa mają problem z efektywnym wykorzystaniem materiału w bombie. Tzn. tak naprawdę NIGDY nie jest tak że cały materiał wybucha, większość jest rozdmuchana wybuchem na lewo i prawo a samym motorem i źródłem energii jest ledwie ułamek materiału reaktywnego bomby. Np. w przypadku bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę ledwie 1,4% materiału była źródłem energii. Reszta poszła do kosza. Ergo tak skrupulatnie i ciężko pozyskiwany materiał rozszczepialny w większości uszedł z wiatrem i 98,6% poszło do kosza. Dziś najlepsze znane nam projekty doszły ledwie do 40% wykorzystania materiału (czyli 60% materiału zostało rozdmuchanego siłą wybuchu i nie było źródłem energii), czyli nadal jesteśmy daleko w polu :) Teraz wystarczy sobie wyobrazić jakim osiągnięciem było zbudowanie tego przez Koreę Północną pomimo kompletnie i totalnie niewydolnej gospodarki oraz w zasadzie totalnych sankcji na import w zasadzie czegokolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Takie wpisy i takich mirków to szanuje ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

      źródło: i.imgflip.com

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszWKS: > Bomba wodorowa powoduje opad radioaktywny?

      @TomaszWKS: tak, jest on proporcjonalnie mniejszy od bomby atomowej, widzisz jest to paradoks broni atomowej i wodorowej, ze gdyby powstala bomba zero, czyli taka której udalo sie zdetonowac caly ladunek, byma by ona najsilniejsza i przy stosounkowo malym promieniowaniu, ok bylby kilkuset metrowy obszar uderzony promieniowaniem gamma, ale i tak wszyscy by w tym regionie zgineli. Najwiekszy problem to poprostu uran, pluton deuter, który nie zdetonowal a zostaje rozrzucony na olbrzymim obszarze. Biorac pod uwage prymitywizm bomby koreanczyków, to bedzie bomba podobnado tej z hiroshimy gdzie 2% ladunku zdetonowalo. Ale jako termojadrowa. Bomby tworzone przez USA i Rosje sa wyoko efektywne, maja okolo 60% zdetowanego ladunku i wiecej, wiec skarzenie które powoduja jest juz niewielkie, oczywiscie zwieksza to sile wybuchu.
      tu masz opis pierwszej detonacji bomby termojadrowej przez USA, powstalo olbrzymie skarzenie, a nawet zginela na horobe popromienna zaloga kutra oddalonego o 160km.
      Wiec jak korea ma brudna termojadrówke, to moze na skazic olbrzymi obszar.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Castle_Bravo

      Test Bravo spowodował wielką katastrofę ekologiczną. Ponieważ z 15 Mt 10 pochodziło z rozszczepienia, a tylko 5 z syntezy, nastąpił ogromny opad radioaktywny, rozchodzący się w kierunku zamieszkanych wysp atolu. W połączeniu z niekorzystnym wiatrem i wielką siłą eksplozji doszło do skażenia najbliższych wysp. Obliczono, że gdyby eksplozja nastąpiła w Waszyngtonie, opad w tych samych warunkach dotarłby do Nowego Jorku. Ludzie nie mieli pojęcia o zagrożeniu. Według świadków, „dzieci wybiegły na dwór z chat, łapiąc, a nawet połykając opadające białe płatki, myśląc, że to śnieg, o którym tyle czytały w książeczkach i gazetach. Jednak wkrótce potem skóra zaczęła je piec i robiła się czerwona, w miejscu gdzie upadły płatki, a dzieci zaczęły wymiotować krwawą mazią i dostały biegunki. Płatki, które opadły na skórę, nie chciały zejść lub odchodziły wraz ze skórą”. Skażeniu uległo też wiele osób, które wyszły przed domy by obserwować niezwykłe zjawisko, jakim była detonacja. Maksymalna odległość na jaką wiatr poniósł promieniotwórcze pyły wynosiła ok. 500-600 km. Amerykanie w cztery dni po eksplozji podjęli decyzję o natychmiastowej ewakuacji całego atolu, ale dla wielu pomoc przybyła za późno. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zginęło lub odniosło poważne obrażenia wskutek opadu. U wielu osób zaobserwowano objawy choroby popromiennej: wymioty, biegunki, utratę włosów, „ślepotę atomową” (uszkodzenia wzroku wywołane promieniowaniem), a nawet poparzenia (w tym wewnętrzne, głównie u dzieci, które połykały „śnieg”).

      „Szczęśliwy Smok”[edytuj]
      Sprawa opadu została przez amerykańskie media i władze wyciszona, głównie po to, aby nie dać Związkowi Radzieckiemu powodów do zadowolenia, lecz również dlatego, że społeczeństwo amerykańskie niezbyt przychylnie odnosiło się do prób jądrowych. Wkrótce jednak na jaw wyszła sprawa kutra japońskiego "Daigo Fukuryū Maru" (Piąty Szczęśliwy Smok). Gdy znajdował się on około 140-170 kilometrów od „punktu zero”, uderzył weń opad radioaktywny. Załoga zapadła na chorobę popromienną; radiooperator, który był w tym czasie na pokładzie i krzyknął przerażony, że „widzi coś większego od słońca!”, zmarł wkrótce potem. Japońskie media i opinia publiczna ostro zareagowały na ten incydent. Radiooperatora nazwano „pierwszą ofiarą bomby H” (notabene nie licząc ofiar na wyspach; już w czasie pierwszej próby atmosferycznej w ZSRR zginęły trzy osoby – dziewczynka i jej matka w zawalonym domu oraz żołnierz zasypany w okopie), a atol Bikini „drugą Hiroshimą”. Całej załodze nadano status hibakusha (człowiek, który był świadkiem lub ofiarą eksplozji atomowej i odniósł wskutek tego obrażenia), a rząd zmusił władze amerykańskie do wypłacenia odszkodowań. Amerykanie zobowiązali się również wypłacić odszkodowania mieszkańcom Wysp Marshalla oraz załodze lotniskowca USS "Bairoko", na którym szesnastu członków doznało poparzeń poradiacyjnych, a także grupie naukowców, którzy obserwowali eksplozję z łodzi odległej o 60 km i wkrótce zapadli na chorobę popromienną.

      To jest wlasnie najbardziej niebezpieczne, nie znane sa parametry koreanskiej bomby, znajac ich prymitywizm, to bedzie wielki ladunek, z którego wybuch pochlonie maly procent ladunku, atomówki liczmy w kilotonach, termojadrówki w mega tonach, tysiac razy wiecej od atomówek ,megatona - to milion ton trotylu , Wiec koreanczycy maja brudna termojadrówke, to juz jest apokaliptyczny scenariusz, bo przywalenie nia w japonie, likwiduje japonie,

    •  

      pokaż komentarz

      W końcu pierwsze bomby atomowe polegały na złączeniu dwóch półkul uranu

      @xaliemorph: Wystarczy, że się dotkną?

    •  

      pokaż komentarz

      @ParuwkaInternetuw: TAK.

      Musi zostać przekroczona masa krytyczna. Czyli odpowiednio dużo, odpowiednio blisko, wiele rozpadających się jąder których rozpad będzie inicjować kolejny rozpad. Będzie wtedy coraz więcej tryknięć licznika Geigera, więcej i więcej aż zobaczysz błękitną poświatę a chwilę później już będzie BUM. Krytyczna masa jest pojęciem względnym bo można niejako oszukać gdyż nie chodzi o bezpośrednio wagę materiału tylko liczbę biorących w reakcji jąder. Gdy przykryjemy taką mocno radioaktywną kulę niestabilnego izotopu uranu jakimś deflektorem neutronów (które przypadkowo odbijając się od deflektora, część ponownie uderzy w jądra uranu czy plutonu materiału źródłowego) możemy zmniejszyć fizyczną ilość materiału radioaktywnego potrzebnego do zrobienia BUM.

      Do przeczytania na później :)
      https://en.wikipedia.org/wiki/Demon_core

      Poniżej specjalnie na potrzeby filmu nieco kreatywna scena:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile: coś się nie zgadza. Wpierw piszesz, że " Dziś najlepsze znane nam projekty doszły ledwie do 40% wykorzystania materiału" a w kolejnym komentarzu: "Bomby tworzone przez USA i Rosje sa wyoko efektywne, maja okolo 60% zdetowanego ladunku i wiecej". Więc jak to jest naprawdę? :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @banzi: 40% bomby atomowe, 60% termojądrowe.
      @mobilisinmobile dobrze zrozumiałem?

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: _

      Teraz wystarczy sobie wyobrazić jakim osiągnięciem było zbudowanie tego przez Koreę Północną pomimo kompletnie i totalnie niewydolnej gospodarki oraz w zasadzie totalnych sankcji na import w zasadzie czegokolwiek._

      Przy odważnym założeniu, że faktycznie to oni, własnymi rękami te bomby zbudowali...

    • więcej komentarzy(5)

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna