•  

      pokaż komentarz

      Powód 9: bo się zmęczyłeś.

      @Daleki_Jones: Dodam 10 - masz Hashimoto, przez to niedoczynność tarczycy i nawet o tym nie wiesz.
      To powinno być zresztą na 1 pozycji. Sam tak miałem i zastanawiałem się: ale o co chodzi? Oczywiście znaleźli się doradcy którzy twierdzili:

      1. Jesz za dużo węglowodanów rafinowanych
      2. Prowadzisz siedzący tryb życia
      3. Nie śpisz wystarczająco dużo
      4. Jesz produkty, których twój organizm nie lubi
      5. Spożywasz za mało kalorii
      6. Śpisz o złej porze
      7. Nie dostarczasz organizmowi wystarczająco dużo protein
      8. Pijesz za mało wody

      Tylko nic z tego nie pasowało. Różowy nakazał mi wymusić na lekarzu zlecenie badania TSH. Lekarz stwierdził: "... dobrze pan wygląda, na pewno nic panu nie jest, ale jak pan chce to dam skierowanie".
      Jak zobaczył wyniki to od razy wysłał mnie na USG tarczycy i z wynikami do endokrynologa.

      Przy okazji się dowiedziałem, że:

      - Różowe jakoby chorują 10 razy częściej od niebieskich na Hashimoto. To w statystykach. W praktyce niebieskie chorują tak samo często, tylko badają się 10 razy rzadziej.

      - W zakresach referencyjnych TSH jest wpisane zazwyczaj jako norma 0,4 do 4,5. W praktyce jak ktoś ma 4,5 i nie ma 90 lat to jest chory. Dzieci mogą mieć wyższe TSH. Ale niebieski w sile wieku powinien mieć od 0,4 do 2,5. Różowy chyba od 0,4 do 1,5 (tego nie jestem pewien. Co ciekawe, lekarze interniści tego często nie wiedzą i myślą, że jest w normie.

      - jak się pójdzie na NFZ do internisty to otrzymanie skierowania badania TSH graniczy z cudem. Lepiej iść od razu do laboratorium i zapłacić za badanie TSH (kosztuje około 10 zł). Jak ktoś mało je i jest gruby, ma drugą brodę - polecam się zbadać. Wg mojego rozeznania około 50% "grubych" podejrzewanych przez wszystkich o obżarstwo jest zwyczajnie chorych na tarczycę.

      - Przy TSH powyżej 4 człowiek po południu robi się silnie śpiący i zmęczony. To jest zupełnie normalny objaw chorobowy. Brak jest odpowiednich hormonów regulujących przemianę materii i mózg tak się broni przed śmiercią.

      - powikłaniem po nieleczonym Hashimoto jest np. cukrzyca i wiele innych nieprzyjemności. Jak się ma Hashimoto to lepiej się kompleksowo przebadać. Zazwyczaj "grubasowi" się tą cukrzycę sprawdza, a Hashimoto zostaje nieleczone.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście znaleźli się doradcy którzy twierdzili:

      1. Jesz za dużo węglowodanów rafinowanych
      2. Prowadzisz siedzący tryb życia
      3. Nie śpisz wystarczająco dużo
      4. Jesz produkty, których twój organizm nie lubi
      5. Spożywasz za mało kalorii
      6. Śpisz o złej porze
      7. Nie dostarczasz organizmowi wystarczająco dużo protein
      8. Pijesz za mało wody


      @Gandalf_bialy: Jeszcze może uzupełnię, że spotkałem też osoby które polecały mi:

      - odkwaszanie organizmu
      - odtruwanie organizmu
      - przeróżne diety

      itd.

      Te wszystkie rady przy wysokim TSH mogą człowieka do silnej frustracji doprowadzić. Oczywiście żadna z powyższych metod nie działa. Natomiast przy samym leczeniu przedawkowanie eutyroksu lub letroksu (nikomu tego nie polecam, bo można się też tak wykończyć) daje efekt silnego pobudzenia i niesamowitego skoku energii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ja byłam w podstawówce u endokrynologa, który rzucił "i tak nie schudniesz" nie zlecając żadnego badania - nawet tsh mi nie zbadali. Po kilku latach (i niezbyt udanych turnusach odchudzających) dostałam zalecenie, żeby zbadać tarczycę i oczywiście wyszła mi niedoczynność plus po czasie jeszcze zespół policystycznych jajników... -_-

    •  

      pokaż komentarz

      dostałam zalecenie, żeby zbadać tarczycę i oczywiście wyszła mi niedoczynność plus po czasie jeszcze zespół policystycznych jajników

      @Emkacf: Przyczyn niedoczynności może być wiele. Najczęstszą jest chyba choroba Hashimoto. To jest choroba autoimmunologiczna, czyli przeciwciała organizmu same atakują tarczyce powodując stan zapalny. Nie jest znana przyczyna tej choroby. Jeśli jednak masz Hashimoto to jest wysoce prawdopodobne, że masz jeszcze jakieś inne choroby autoimmunologiczne lub powikłania. Tak więc lepiej zacznij się badać w poszukiwaniu tez innych chorób, jeśli to Hashimoto oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy samo TSH czasem nie wykaże hashimoto. Ja mam tsh 2.0 za to przeciwciała tarczycowe ponad 4 razy poza normą. Należy regularnie badać TSH, FT3, FT4 I anty tpo. Niestety refundowane jest tylko TSH, resztę trzeba prywatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy

      Mam mnóstwo znajomych z Hashimoto i są oni chudzi.

      Otyłe osoby w większości są grube bo wp@!@%#$ają. Mały procent jest chory.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam tsh 2.0 za to przeciwciała tarczycowe ponad 4 razy poza normą.

      @krolka89: Dla kobiet w wieku rozrodzczym norma TSH jest podobno tylko do 1,5. Więc samo TSH na początek by Ci jednak wystarczyło. Przy TSH na poziomie 2.0 powinnaś od razu robić USG tarczycy. Norma do 2,5 TSH jest dla facetów. Niedoczynność nie zawsze objawia się przeciwciałami. Czasami tarczyca jest za mała. Wtedy nie ma przeciwciał, nawet lekarz robiący USG może twierdzić, że tarczyca jest w normie (a jest za mała i nie jest w normie).
      Oczywiście może być tak, że ma ktoś TSH na poziomie 1,5 i ma Hashimoto. Ale wystarczy wtedy powtórzyć badania za jakiś czas (pewnie parę lat) i TSH zazwyczaj jednak wzrośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam mnóstwo znajomych z Hashimoto i są oni chudzi.

      Otyłe osoby w większości są grube bo wp@!@%#$ają. Mały procent jest chory.

      @paramedic44: Coś Ci się pomyliło. Albo oni mają to wyssane z palca (wiele osób się czasami objada i sobie wmawia modną chorobę Hashimoto). Niedoczynność nie zawsze wynika z Hashimoto. Znam tez jedna osobę która ma niedoczynność i jest szczupła. Nawet się tym chwaliła, że ma dobre geny. Chwaliła się do czasu gdy wyszła kolejna choroba układu pokarmowego. Ale jakieś 80-90% osób z niedoczynnością z czasem stanie się otyłe. To wynika z braku hormonów które tarczyca produkuje. Oczywiście jak ktoś jest chory i łyka eutyroks lub letroks to pewnie nie przytyje, bo uzupełnia hormony tymi w tabletkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy ja leczę niedoczynność od 8 roku życia. Według norm badań moje TSH jest dobre, dopiero 3 lata temu dowiedziałam się, że mam hashimoto, bo zrobiłam resztę badań.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam tak miałem i zastanawiałem się: ale o co chodzi? Oczywiście znaleźli się doradcy którzy twierdzili:

      @Gandalf_bialy: i po części mieli rację, bo Hashimoto leczy się dietą (tak a propos 1 i 4)

    •  

      pokaż komentarz

      i po części mieli rację, bo Hashimoto leczy się dietą (tak a propos 1 i 4)

      @fenixon: Życzę powodzenia w leczeniu dietą. Prędzej nogi wyciągniesz niż poziom hormonów sobie wyrównasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:
      Chodziło mi o to, że większość osób otyłych jest gruba nie dlatego, że jest chora tylko dlatego, że wpierdala.
      I widzę to na zajęciach klinicznych.
      I to samo mówią nam asystenci.

      Osoby faktycznie chore to mały procent.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy przy Hashimoto można mieć też nadczynnosc, nie ma reguły

    •  

      pokaż komentarz

      przy Hashimoto można mieć też nadczynnosc, nie ma reguły

      @Sekk: Regułą jest zdecydowanie niedoczynność. Przeciwciała niszczą tarczycę która zaczyna źle działać i produkuje za mało hormonów. Nadczynność jest zazwyczaj polekowa (czyli jak ktoś w czasie leczenia za duże dawki hormonów łyka). Tak więc nie mieszaj ludziom w głowach, bo to nie jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89 t3 i t4 są refundowane. Pare lat temu mógł je przepisac tylko endokrynolog, teraz nie wiem, podobno internista też.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Bardzo dużo objawów mi się zgadza.

      Z tym że jestem szczupły-umięśniony (siłownia). Czy przy Hashimoto muszę by gruby ?:P

      Już od jakiś 3-4lat jestem ciągle zmęczony. Mógłbym w każdej chwili iść spać (bardzo chętnie) - nawet gdy śpię 12h/dobe. Po 16:00 (najczęściej 17:00) robię się mega zmęczony. Wydaje mi się że to połowa dnia i to normalne. Ale jak czytam objawy Hashimoto + to co ty napisałeś to się zastanawiam że może coś w tym być...

    •  

      pokaż komentarz

      Czy przy Hashimoto muszę by gruby ?

      @Iryseq: Zazwyczaj tak, ale niekoniecznie. Może być tak, że masz np. inną chorobę która nie pozwala Ci przytyć. Ewentualnie prowadzisz intensywny tryb życia i "spalasz" na bieżąco więc nie tyjesz. Jeszcze też zależy jak wysoki poziom TSH masz. Np. przy 3,5 możesz nie przytyć jeszcze i jakoś sobie funkcjonować. Inne objawy to słabe włosy, łamliwe paznokcie, "brudne" łokcie. Ale to nie u każdego tak samo występuje. Na początek popatrz w lustro i sprawdź czy robi Ci się druga broda. Jeśli tak, to zrób badanie TSH. Jak nie, to zrób cały zestaw badań, bo może chorujesz na coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: chcesz leczyć stan zapalny przy pomocy leków jednocześnie jedząc produkty powodujące stan zapalny? Coś się to kupy nie trzyma ;)

    •  

      pokaż komentarz

      chcesz leczyć stan zapalny przy pomocy leków jednocześnie jedząc produkty powodujące stan zapalny? Coś się to kupy nie trzyma ;)

      @fenixon: Tego stanu zapalnego się nie leczy. Przeciwciała go wywołują i nie da się ich zwalczać. Leczenie polega tylko na uzupełnianiu hormonów, tarczycy nie da się już naprawić. Nikt nigdy nie udowodnił, że jedzenie powoduje stan zapalny tarczycy. Może to jakiś wirus jest przyczyną? Może Czernobyl i płyn Lugola? Może zbyt intensywnie jodowana sól jest przyczyną tego stanu zapalnego? Tego nikt nie wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Emkacf: > "zespół policystycznych jajników"
      rozbawila mnie ta choroba

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Jest jeszcze jedna teoria powstawania chorób autoimmunologicznych. Mianowicie to, że zbyt intensywnie się szczepimy, a to jest drażnienie układu autoimmunologicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Bardzo ciekawy komentarz. Ja dobrze i dlugo spie, dobrze sie odzywiam a i tak jestem tak oklapniety ze bym zawinal sie w cos cieplego i spal, mam tak wyj?%$ne na zycie ze szok. I jestem tego swiadom ze przecieka mi czas miedzy palcami ale splywa to po mnie jak po kaczce, do tego mam napady bezsensownej agresji na czlonkow rodziny i wszystko mnie wkorwia do okola, byle p%?$!?!a wyprowadza mnie z rownowaga, wybucham i po chwili smiech i spoko. Nie mam pojecia czy to Hashimoto czy cos innego ale sprawdze bo bardzo mnie to zaciekawilo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: ja mam auto choroby prawdopodobnie od boreliozy ;) Nie, nie tej biorezonansowej, pozytywny WB w obu klasach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Chodzę na siłownię, jeżdżę na rowerzę, chodzę na spacery, gram w piłkę, czasem siatkówkę. Ogólnie w biegu i ciągle coś robię :) Może za dużo stresu = kortyzol. Bo bywam wybuchowy, szybko się denerwuje. W miarę zdrowo jem, cukry ograniczyłem. Alkohol troszkę też. No poczytam, zobaczymy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: moja różowa w zeszłą sobotę mi kazała zrobić morfologię, profil lipidowy i właśnie TSH. Oprócz cholesterolu mam wysztko w normie, więc od soboty dieta :(

    •  

      pokaż komentarz

      do tego mam napady bezsensownej agresji na czlonkow rodziny i wszystko mnie wkorwia

      @havocki: To też jest dosyć typowe. Jeśli masz Hashimoto to po kilku tygodniach przyjmowania tabletek większość objawów Ci minie. Ale dostanie się do dobrego enokrynologa jest wielkim problemem. Właściwie tylko prywatnie da się to załatwić. Leczenie przez pierwszy rok to pewnie 1 tys zł (prywatne wizyty, dodatkowe badania itd). Ale oczywiście jakość życia znacznie się podnosi.

    •  

      pokaż komentarz

      moja różowa w zeszłą sobotę mi kazała zrobić morfologię, profil lipidowy i właśnie TSH. Oprócz cholesterolu mam wysztko w normie, więc od soboty dieta :(

      @dogmeat: W normie czyli pochwal się jakie masz TSH? Bo znam takie osoby co mają w normie, a nie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daleki_Jones: powód 1. Bo grałem cała noc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy no dziwne bo moja narzeczona ma nadczynnosc i stwierdzone hashimoto, lęków nigdy żadnych nie brała bo na tym etapie nie jest to do leczenia

    •  

      pokaż komentarz

      no dziwne bo moja narzeczona ma nadczynnosc i stwierdzone hashimoto, lęków nigdy żadnych nie brała bo na tym etapie nie jest to do leczenia

      @Sekk: U kobiet jakoś inaczej się to czasami odbywa (ciąża, menopauza itd). Trzeba by spytać enodkrynologa o co dokładnie tam chodzi. Ja tylko ogólnie znane mi przypadki opisuje. Tzn. jak samemu sprawdzić problem. Kobiety zazwyczaj same do lekarza biegną i wymuszają badania. Faceci wręcz przeciwnie, chorują i się nie badają. Nikomu tez się nie przyznają, że coś im dolega. Uważają, że się przepracowują. No i nasze normy laboratoryjne są do d... Wiele osób bada TSH, ma wynik w okolicy 3-4 i myśli, że jest ok. A to nie jest ok, to jest niedoczynność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Patrz Pan a moja dziewczyna mając Hashimoto stwierdzone przez lekarza (i wyniki cholernie poza normami) przez długi czas miała nawet zbyt niską wagę.

      Choroba to jedno a samokontrola to drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89: ft3 i ft4 jest refundowane, jedynie aTPO jest płatne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: @krolka89: Niecałe 2 miesiące temu miałem badany poziom TSH. Wyszło ~3.5. Pomyślałem, że troche dużo, ale jako iż w tamtym okresie byłem na diecie tłuszczowej (keto), która może podobno trochę TSH podbijać, to się bardzo nie przejąłem.
      Myślę, że przez te 2 miesiące poziom TSH mógł się wyregulować, więc zbadam go znów w tym tygodniu. Czy powinienem zarzucić od razu też badanie innych hormonów? FT3, FT4, aTPO, czy samo TSH wystarczy (a potem ewentualnie reszta)?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: to ja może po prostu odeślę do dietetyka klinicznego - Iwony Wierzbickiej, która specjalizuje się właśnie w chorobach autoimmunologicznych, a jej klinika osiąga duże sukcesy właśnie w leczeniu m.in. Hashimoto.
      Nie przekonuje mnie Twoja teoria, że należy do końca życia łykać tabletki "bo tak", a dieta nie ma żadnego znaczenia. Uważam, że nasz organizm posiada wszelkie narzędzia do regulacji gospodarki hormonalnej, należy mu jedynie w tym nie przeszkadzać.
      Ogólnie cały temat Hashimoto i chorób autoimmunologicznych jest ciekawy. Dziwnym trafem, Hashimoto zaczęto diagnozować dopiero teraz. Wcześniej ludzie na to nie chorowali? Były stawiane błędne diagnozy? Nie diagnozowano wcale? Jak w ciągu kilku lat przeszliśmy z kilku przypadków rocznie do 5% populacji? W tym tempie zaraz się okaże, że problem będzie dotyczył co drugiej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArturR95: http://www.chorobytarczycy.eu/kalkulator tutaj wpisujesz wyniki ft3 i ft4, jak jest dobrze to minimum 50% ma wyjsc, inaczej tarczyca szwankuje

    •  

      pokaż komentarz

      @ArturR95 moim zdaniem najlepiej wszystko od razu zbadać

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy oj tak, i wielu lekarzy ginekologow w ciąży ignoruje tsh, bo nie jest w pakiecie wymaganych ciążowych badan. Mi haszimoto i niedoczynność wyszły po porodzie jak waga stanęła, nie moglam spać i takie tam inne. Wszyscy endo u których byłam twierdzą, że dieta nie ma znaczenia chyba że ma się stwierdzone nietolerancje pokarmowe. I w sumie u mnie działa. Teraz w drugiej ciąży na szczęście tsh mi nie skacze, zeszlam bez problemu ale wiem, że dużo dziewczyn ma właśnie przez to cholerstwo kłopot. Ja myślę, że haszi staje się choroba cywilizacyjna, często wynika z długotrwałego stresu, braku czasu na wypoczynek i regularne posiłki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: czlowiek chory na Hashimoto, bądź na niedoczynność tarczycy zawsze ma problemy z wagą, w sensie że jest otyły?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: a jak z wpływem jodu na Hashimoto? Bo jest kilka różnych teorii - jedni mówią brać jod inni wręcz przeciwnie. Mówi się, że polskie społeczeństwo cierpi na niedobory jodu i dlatego większość soli jest sztucznie jodowana.
      A naturalnym źródłem jodu w wysokim stężeniu są np algi morskie czyli glony do zawijania sushi. Niektóre firmy na opakowaniu glonów umieszczają uwagę o wysokiej zawartości jodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyszło ~3.5. Pomyślałem, że troche dużo, ale jako iż w tamtym okresie byłem na diecie tłuszczowej (keto), która może podobno trochę TSH podbijać, to się bardzo nie przejąłem.

      @ArturR95: Zupełnie niesłusznie się nie przejąłeś. To by było w normie, przy założeniu, że masz 80-90 lat (tak mi pewna enodkrynolog powiedziała, jak zobaczyła 3,6, a ja twierdziłem, że już jest w normie).
      Moja rada: idź do internisty, powiedz mu, że nie wyjdziesz dopóki nie dostaniesz skierowania na badanie:
      - TSH
      - FT3
      - FT4
      - USG tarczycy
      - antyciała tarczycowe

      Zazwyczaj będzie się mocno opierał (będzie Ci wmawiał, że jesteś zdrowy). Najważniejsze jest USG, tam wszystko widać. W międzyczasie umawiaj wizytę u endokrynologa (do dobrego poczekasz z 3-6 miesięcy) i to chyba prywatnie bo na NFZ dostaniesz się pewnie za 1,5 roku. Oczywiście endokrynolog może Ci to zlecić. Ale będzie jeszcze drożej i dłużej.
      Na początek możesz też powtórzyć TSH za swoją kase, ale jak masz powyżej 2,5 to pewnie jest Hashimoto lub inna forma niedoczynności (tak na 85%-90%).
      Przy takim TSH wiem z doświadczenia, że można schudnąć przy bardzo restrykcyjnej diecie. Ale jak podskoczy Ci do np.5 czy 8 to będziesz tył i spał na stojąco.

    •  

      pokaż komentarz

      @gttg: Z tego co wiem, przy Hashimoto się unika jodu. Jad i to radioaktywny dostaje się przy nadczynności w celu kontrolowanego uszkodzenia tarczycy. Ale to zupełnie inna bajka - tylko o tym czytałem. Przy Hashimoto tarczycy już i tak się nie wyleczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ano niestety. Sam się na tym złapałem, jak po wizycie u endokrynologa moja samopoczucie mówiąc ogólnie się poprawiło. Dopiero po wizycie u endokrynologa, i to tylko dlatego że w rodzinie ciotka jest dosyć poważnie na tarczycę chora i jakoś tak rzuciła żeby to sprawdzić. Nie zaszło to może jeszcze na szczęście tak daleko jak poważna nadwaga czy inne przypadłości, ale jednak w kwestii samopoczucia już dawało o sobie znać.

      A tarczyca to wciąż taka mocno ignorowana dalej choroba, albo w najlepszym przypadku pokutująca jako przypadłość kobieca. Ale w sumie taka prawda, że nie tyle więcej kobiet na to choruje, tylko tak mało mężczyzn ma to w ogóle badane i diagnozowane. A potem się słyszy czasem jak się wspomni o chorej tarczycy że człowiek ma "babską chorobę"

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32: nie. Moja mama dowiedziała się o swojej tarczycy kilka lat temu i dopiero wtedy powiązała swoją wieloletnią nadwagę z chorobą. Mając ponad 50 lat na karku wzięła się za siebie i oprócz przyjmowania leków zaczęła ćwiczyć (oczywiście na tyle na ile organizm w tym wieku pozwala) i zmieniła sposób odżywiania. Zarówno ćwiczenia jak i dieta prowadzone były na oko (nigdy nie była u dietetyka, posiłkuje się tym co w internecie wyczyta i nie są to jakieś drakońskie diety, po prostu stara się jeść racjonalnie). Przez kilka lat udało się jej zrzucić 20kg. Teraz bym powiedziała, że jest wręcz szczupła.
      Jasne, ona zmieniła swój tryb życia, ale chodzi mi o to, że są osoby które mogą być szczupłe z niedoczynnością, bo "z natury" prowadzą taki tryb życia, który im to umożliwi. Nie twierdzę, że każdy może być szczupły, ale myślę że warto próbować. Ino trzeba na to poświęcić czas i wysiłek.

      Drugi przypadek - moja kuzynka, też z niedoczynnością. Młoda dziewczyna, która jak się dowiedziała o chorobie, to oprócz przyjmowania leków nie robiła nic. Bo ona jest chora. No i sorry, ale jak widziałam jak i co ona je, to nawet bez chorej tarczycy ciężko byłoby być szczupłym. Niedawno wyszła za mąż i do ślubu jakoś udało się jej zrzucić parę kilogramów. A po ślubie od nowa stare nawyki. Myślę, że takich jak ona jest więcej, bo fajnie jest mieć wymówkę do tego, że wygląda się tak a nie inaczej. Ale myślę, że niektóre osoby (nie twierdzę, że wszyscy) mogłyby jednak przynajmniej w pewien sposób wpłynąć na swoją sylwetkę. Jasne, ma się dużo trudniej już na starcie, ale kurna życie niestety nie jest sprawiedliwe. Ja, zanim bym się poddała, chciałabym przynajmniej spróbować czy w moim przypadku się da.

    •  

      pokaż komentarz

      czlowiek chory na Hashimoto, bądź na niedoczynność tarczycy zawsze ma problemy z wagą, w sensie że jest otyły?

      @grap32: Nie zawsze. Są wyjątki. Ale w jakichś 80% - 90% tak faktycznie jest. Zwłaszcza jak TSH jest wysokie (np. powyżej 5), wtedy tycie jest praktycznie nieuniknione. Ale można mieć Hashimoto i TSH na poziomie 3 - wtedy dopiero zaczyna się tycie, a efekt widoczny bywa po kilku latach. Można mieć jednak niedoczynność z powodu zbyt małej tarczycy i wtedy TSH jest na stałym poziomie, wtedy można nie przytyć, albo niwelować tycie za pomocą diety czy aktywności ruchowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie cały temat Hashimoto i chorób autoimmunologicznych jest ciekawy. Dziwnym trafem, Hashimoto zaczęto diagnozować dopiero teraz. Wcześniej ludzie na to nie chorowali? Były stawiane błędne diagnozy? Nie diagnozowano wcale? Jak w ciągu kilku lat przeszliśmy z kilku przypadków rocznie do 5% populacji? W tym tempie zaraz się okaże, że problem będzie dotyczył co drugiej osoby.

      @fenixon: Brzmi to trochę jak proepidemicy - jak dawniej jakiejś choroby nie było, to znaczy że to spisek bo pojawiła się dopiero teraz. Nie, nie spisek, tylko rozwój medycyny, która potrafi z każdym rokiem lepiej diagnozować objawy, które były przypisywane często innym przypadłościom. Nikt nigdy nie mówił że medycyna to nauka "zamknięta" gdzie już wszystko wiadomo i z pewnością jeszcze wiele chorób się "pojawi" w ten sposób w przyszłości...

      Zwłaszcza w przypadku tarczycy bardzo łatwo odsyłać do różnego rodzaju specjalistów i leczenia objawów, a nie przyczyny. Zwłaszcza jak już było mówione, że przez lata nie zlecano nawet diagnostyki na TSH uważając że to zbyt rzadkie przypadki żeby je zlecać te badania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iryseq: To wszystko co opisałeś jest typowe dla niedoczynności. Gdyby się okazało, że masz np. Hashimoto i zaczniesz leczenie to aktywność fizyczna, dieta itd jest bardzo dobrym uzupełnieniem. Ale tylko uzupełnieniem, tak się nie wyleczysz jeśli chorujesz i o tym nie wiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Dzieki za wczesniejsza odpowiedz. Zaintrygowales mnie. Warto w ogole isc do internisty? Z tego co kojarze tylko TSH jest refundowane. Moze po prostu skocze rano do laboratorium.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy nie prawda. Hashimoto ma okresy eutyreozy, hipertyreozy i hipo. Trzeba po prostu regularnie badać. Jest to przewlekła choroba zapalna i ma różne postacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ja sobie wyrównałem. Rok 2014: JestemD 110kg toczącej się kuli, "lekarz: łooo panie, hasiomoto, z tym się nie da schudnąć, nic nie pomoże, terapia hormonalna, przegrane życie". Rok 2017: JestemD 72kg i 14% bf. Mnie uratowała ketoza i coś czego nie wolno w naszym kraju ale świetnie pomaga na małe stany zapalne. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu pomoże ale sam znam kilka przypadków i w każdym z nich dieta ketogenna prowadziła choćby do lekkiej poprawy sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Moze po prostu skocze rano do laboratorium.

      @ArturR95: TSH, FT3 i FT4 możesz zrobić za kasę bez skierowania. Ale USG tarczycy chyba nie zrobią Ci nawet prywatnie jak nie masz skierowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iryseq lepiej przeanalizuj swój rytm dobowy. Śpij jak jest ciemno, ćwicz z rana, stosuj higienę snu ( zaciemnienie, cisza, nie jedz przed snem, w łóżku tylko seks i spanie żadnych innych czynności, bez telefonu w łóżku). Masz aktywny tryb życia ale może źle rozłożony w porach dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      Rok 2017: JestemD 72kg i 14% bf.

      @JestemD: A jakie masz TSH w roku 2017? Bo wyniszczyć organizm głodzeniem to nie jest uratowane życia czy wyleczenie choroby. Ty zaś nie wspominasz o wyleczeniu tylko o schudnięciu w 2017.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Przebadałem, bo mam objawy i moja matka i brat mają niedoczynność tarczycy.
      TSH 1,560 mU/l, więc to jednak nie to...

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Możesz odblokowac pw? Chcialbym o cos zapytac.

    •  

      pokaż komentarz

      @parachutes: Nie jest powiedziane, że nie nie masz Hashimoto. To chyba tylko na USG tarczycy da się stwierdzić. Ale faktycznie masz TSH w normie. Powtórzy może za jakiś czas to badanie dla pewności. Bo może masz, ale rozwój choroby jeszcze nie nastąpił.

    •  

      pokaż komentarz

      @fenixon: proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. nieleczona niedoczynność prowadzi do innych poważnych chorób i zagrożenia życia. leczymy się przyjmując hormony. reszta tylko pomocniczo (dieta, gimnastyka, etc.)

    •  

      pokaż komentarz

      Na początek możesz też powtórzyć TSH za swoją kase, ale jak masz powyżej 2,5 to pewnie jest Hashimoto lub inna forma niedoczynności (tak na 85%-90%).
      Przy takim TSH wiem z doświadczenia, że można schudnąć przy bardzo restrykcyjnej diecie. Ale jak podskoczy Ci do np.5 czy 8 to będziesz tył i spał na stojąco.
      @Gandalf_bialy: Nie jestem otyły (byłem, ponad 6 lat temu). Regularnie ćwiczę, ale mimo dość niskiej podaży kalorii (w teorii poniżej mojego zapotrzebowania) waga stoi. Gdy jem zgodnie z moim zapotrzebowaniem, to waga idzie w górę (bardzo szybko wpada mi tłuszcz).
      Faktycznie, teraz widzę, że jest to dziwne, a obserwuję też sporo innych objawów Hashimoto.
      Jeszcze raz dzięki, lecę się zapisać do endo i na badania ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  
      a........6

      0

      pokaż komentarz

      @Emkacf: PCOS bardzo często wiąże się też z insulinoopornością, warto sprawdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89: FT3 , FT4 prywatnie ? ( ͡º ͜ʖ͡º) Możesz to rozwinąć ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: mam hashimoto(dodatnie ANA i tsh bez leków ok 5), na usg wszystko idealnie więc usg nic nie potwierdza ani nie wyklucza, usg mozna zrobic prywatnie bez skierowania-ja placilam 100zł. Jedynie rtg i tk bez skierowania nie zrobisz-chodzi o promieniowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sevotumir mogę się mylić. Mi lekarz rodzinny wypisywał tylko na TSH a reszte musiałam za własny hajs

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89:

      @Gandalf_bialy:

      Dokąd dokładnie pójść i o co pytać, żeby zrobili te badania?

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89: Z jakiegoś powodu może i mógł tylko TSH wypisać. Badanie FT3 i FT4 jest refundowane z NFZ :) Musi być do tego podstawa.

    •  

      pokaż komentarz

      na usg wszystko idealnie więc usg nic nie potwierdza ani nie wyklucza

      @Milady88: Ale masz na myśli pewnie guzy i podwyższoną echogeniczność? Trzeba zawsze pamiętać aby sprawdzać nie tylko czy tarczyca jest "czysta" ale też czy nie jest za mała. Tego często interniści nie wiedzą, a to jest bardzo ważna informacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Dokąd dokładnie pójść i o co pytać, żeby zrobili te badania?

      @ziuaxa: TSH, FT3, FT4 i antyciała tarczycowe robi się w laboratorium, zazwyczaj w przychodni - to jest pobranie krwi, nawet nie trzeba być na czczo. USG też w przychodni która ma USG, czyli nie każda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nie - tyć zacząłem w 2007 roku - ale wtedy mocno obwiniałem siebie i tryb życia. Potem zmieniłem sam tryb życia i poprawa była minimalna (o ile jakakolwiek - zszedłem ze 111kg na 103 - przy 174 cm wzrostu niezauważalne). Dopiero w 2011 zacząłem chodzić po lekarzach i szukać innych przyczyn. Dietę keto zaproponował mi jeden z lekarzy w Holandii gdzie wtedy mieszkałem.
      Ale wiem też, że ta choroba na wielu ludzi działa w bardzo różny sposób i każdy przypadek jest inny - ja nadal potrafię w nocy pływać we własnym pocie, czy mieć ostre wahania nastrojów i czasem przy gorszym nastroju zjem coś czego nie powinienem co zaczyna mnie znów wpędzać w spiralę.
      Wracając do "diety" - nigdy się nie głodziłem i teraz też tego nie robię. Oczywiście mam bardzo ściśle wyliczone makroskładniki i kcal których się trzymam, ale chodzi bardziej o to co a nie ile. Po prostu jem tylko gęste produkty (mięso, warzywa głównie zielone i te z niskim IG) - zero cukru, mąki o ile się da gluten i lactose free, do tego absolutne zero alkoholu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: jest mała ale to tez nic nie potwierdza, niektorzy taką mają i im wystarczy, no mi niestety nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa do rodzinnego. Ja np i tak robię wszystko prywatnie. W niektórych laboratoriach są pakiety tarczycowe, gdzie cały komplet badań robię za 70zł

    •  

      pokaż komentarz

      jest mała ale to tez nic nie potwierdza,

      @Milady88: "Mała"? Są pewne normy i można wyliczyć dla danej osoby jaka jest minimalna, Jak jest za mała to jest niedoczynność. Często jest podobno tak, że Hashimoto niszczy tarczycę. Potem stan zapalny przechodzi, ale tarczyca jest już za mała i jest niedoczynność na pewnym poziomie.

      http://www.endokrynologia.net/tarczyca/usg-tarczycy

      Jakie informacje daje badanie USG

      Jakiej wielkości jest tarczyca (norma objętości tarczycy u kobiet 18 ml u mężczyzn 25 ml).
      Jaki jest miąższ tarczycy – czy taki jak powinien (mówimy normoechogeniczny) czy też nieprawidłowy
      Jeżeli mniej lub bardziej odbija ultradźwięki mówimy hypoechogeniczny (hipoechogeniczny) lub hyperechogeniczny (hiperechogeniczny)
      Jeżeli jest nieprawidłowy - czy dotyczy to całej tarczycy czy tylko drobnych fragmentów (mówimy wtedy, że miąższ jest niejednorodny) ·
      Czy istnieją w tarczycy obszary, zmiany (ogniska) wyraźnie wyróżniające się od otaczającego miąższu tarczycy – jeżeli tak – często są opisywane jako guzki (patrz komentarz niżej).
      Jeżeli fragment tarczycy w ogóle nie odbija ultradźwięków (obszar bezechowy) jest to najczęściej płyn (cysta, torbiel tarczycy)
      jeżeli wybitnie odbija i przesłania resztę narządu – jest to najczęściej zwapnienie

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: zawiera sie w tej normie co napisales, 19ml bodajze

    •  

      pokaż komentarz

      zawiera sie w tej normie co napisales, 19ml bodajze

      @Milady88: To się chyba jeszcze jakoś do masy ciała przelicza. Ale na tym się nie znam, byś musiała o tym z endokrynologiem dyskutować. A najlepiej potem jeszcze z innym po cichu to skonsultować i sprawdzić czy powiedział to samo. Nie wszyscy lekarze to lubią, ale to jest podstawa diagnozowania - w przypadkach wątpliwych powtarzać wyniki i pokazywać je minimum dwóm różnym specjalistom. Czasami śmieszne rzeczy przez to wychodzą, jeden mówi coś innego niż drugi. Wtedy trzeba się za kolejnym rozglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to leczyć ?

      @janek_kenaj: Iść do enokrynologa, on to leczy. W praktyce dobiera tabletki które trzeba łykać rano przed jedzeniem do końca życia. Wyleczyć się nie da, ale można tak normalnie funkcjonować. Oczywiście to przy Hashimoto, jak ktoś ma guzy to inna historia, wtedy może to być sprawa dla chirurga.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD ja też próbowałam ketozy przy hashi niedoczynności. Czułam się okropnie. Byłam jeszcze bardziej senna i zmęczona niż zwykle. Po 3 miesiącach odpuściłam

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89: Napiszę tu co napisałem @ArturR95: u mnie keto nie poprawia wyników jakoś strasznie - pomaga za to kontrolować wagę jak nic innego, niska waga poprawia mi humor i samopoczucie a to z kolei poprawia resztę... Ja startując keto męczyłem się jakiś miesiąc potem już było lepiej z przyzwyczajeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD widocznie każdy musi coś znaleźć swojego ;) ja aktualnie jestem na diecie 5:2 i dodatkowo na bezglutenowej. Od 2 lat nie jem glutenu: nie miewam migren, które miałam wcześniej 2-3 razy w miesiącu, nie mam kłopotów z pamięcią i nie budzę się w nocy z lękiem i walącym sercem. Ogólnie czuję się dużo lepiej. Ale to też pewnie nie zadziała na każdego

    •  

      pokaż komentarz

      @krolka89: Przez jaki czas byłas na keto? Warto chociaż ten miesiąc się przemęczyć, zeby sie zaadaptowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArturR95 ponad 3 miesiące. I z czasem było tylko gorzej

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Rozwalona tarczyca nie jest zrodlem choroby samej w sobie.. Choroby tarczycyc sa wynikiem innych problemow. Ktore czesto zaczynaja sie w jelitach, nadneczach. A dysfunkcje tych orgacnow wynikaja z diety. Proste.

      Wejdz na ten blog. Tu masz dawke solidnej wiedzy na temat roznych chorob i spoosbow ich leczenia.

      tu o zmeczeniu:
      http://motywatordietetyczny.pl/?s=zmeczenie

      tu o tarczycy:

      http://motywatordietetyczny.pl/2016/04/choroby-tarczycy-a-dieta-odzywianie-odgrywa-istotna-role-w-utrzymaniu-tarczycy-w-zdrowiu/

      http://motywatordietetyczny.pl/2017/05/po-tym-poznasz-ze-masz-chore-nadnercza-watrobe-jelita-i-tarczyce/

      http://motywatordietetyczny.pl/2017/05/9-holistycznych-srodkow-na-choroby-tarczycy/

      a tu o tym jak dzialanie ukladu pokarmowego wplywa na dzialanie tarczycy:

      http://www.ziolaiprzyprawy.info/2013/09/27/blog/tarczyca-jelita-watroba-bioflora/

      Zapamietaj jedno najwazniejsza rzeczy. tarczyca nie jest zrodlem problemu. Jej dysfunkcja wynika z czegos innego i zrodlo ma gdzie indziej. Glownie jest to uklad pokarmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: dzięki, to jest temat dla mnie, zrobię w październiku badania. Od dwóch lat mam problemy, a ostatnio po pracy jestem zmęczony, mogę duzo spać, ciężko z koncentracją, łatwo się rozpraszam, póki mam plany i latający tryb życia jest w miarę Ok, ale jak wracam do domu, wystarczy ze się położę na chwile i już przepadam, cały wieczór zmęczony i bez motywacji

    •  

      pokaż komentarz

      Zapamietaj jedno najwazniejsza rzeczy. tarczyca nie jest zrodlem problemu. Jej dysfunkcja wynika z czegos innego i zrodlo ma gdzie indziej. Glownie jest to uklad pokarmowy.

      @v3go: To wszystko ciekawe, tylko sam dajesz link do opisu:

      Leczenie

      Proces chorobowy dla Hashimoto ma szerokie spektrum, jednak nie wszyscy pacjenci wymagają leczenia. Niektórzy pacjenci posiadają pewną ilość przeciwciał autoimmunologicznych, ale zachowują na tyle wystarczającą funkcjonalność tarczycy, że nie ma konieczności podejmowania dodatkowych działań na lata. Generalnie, gdy ciało nie może już wytwarzać odpowiedniej ilość hormonu tarczycy potrzebnego do niezbędnych funkcji fizjologicznych, wspomaga się tarczycę poprzez podawanie leków, które korygują nierównowagę hormonalną związaną z niedoczynnością tarczycy.

      Ale to się dzieje przy Hashimoto gdzie TSH jest poniżej około 2,5 czy może nieco więcej. Dla większych wartości TSH leczenie jest konieczne. Dysfunkcja tarczycy wynika ze stanu zapalnego. Stan zapalny wynika z tego, że organizm produkuje przeciwciała które atakują tarczyce. Mechanizm powstawania tych przeciwciał nie jest znany. Może to być np. efekt jodowania soli lub efekt częstych, obowiązkowych szczepień w młodości. Może ale nie musi.
      Natomiast opowieści o tym, że Hashimoto da się leczyć dietą można moim zdaniem odstawić na półkę z bajkami.

    •  

      pokaż komentarz

      Internista może przepisać tylko TSH.

      @Schnurlostelefon: Nie analizowałem tego dogłębnie i nie wiem jak to jest przez NFZ. Mi prywatnie internista zlecił TSH, FT3, FT4 USG tarczycy i bardzo wiele innych badań.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: A to przepraszam, myślałam, że mówisz o NFZ. :)

    •  

      pokaż komentarz

      A to przepraszam, myślałam, że mówisz o NFZ. :)

      @Schnurlostelefon: Na NFZ warto próbować. Ale jak wspominasz, że się nie da to pewnie to prawda. Nc chyba, że internista Cię oszukał. Oni nie lubią zlecać kosztownych badań, bo to się przychodni nie kalkuluje. Im mniej badań zlecą tym więcej dla przychodni zostaje. Jak przyjdzie staruszka lat 80 + to się jej zleca wszystko jak leci (bez sensu, leczyć już i tak jej nie będą, bo jest za stara). Jak przyjdzie niebieski pasek w sile wieku to usłyszy: "... pan jest chory? nie, przecież widzę, że panu nic nie dolega!"

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: @sogood: no to będę musiał poszukać innej przyczyny mojego spierdoxu ( ͡° ʖ̯ ͡°) Reszta objawów chorej tarczycy mnie dotyczy: syndrom brudnych kolan i łokci, fale zmęczenia i pobudzenia w trakcie dnia, nerwowość, ucisk w gardle i niekiedy lekkie zakłucie w okolicy krtani i tarczycy. A piszecie, że nadwaga pojawia się w 90% przypadkach mojego schorzenia, natomiast moje BMI wynosi 20.23...

      Chyba nie zaszkodzi wykonanie badania krwi z nastawieniem na hormony tarczycy?
      Dodam jeszcze, że dziadkowe z obojga stron chorują/ chorowali na ten gruczoł.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba nie zaszkodzi wykonanie badania krwi z nastawieniem na hormony tarczycy?

      @grap32: Nie zaszkodzi. Zrób na początek chociaż TSH (badania FT3 i FT4 są znacznie droższe). Badanie TSH sprowadza się do pobrania krwi (nie musi być na czczo) i odebrania wyników zazwyczaj następnego dnia. No i kosztuje około 10 zł. Jak masz TSH powyżej 2,5 to zacznij dalsze badania w kierunku tarczycy i szukaj specjalisty. Jak masz TSH poniżej 2,5 to zastanów się nad badaniem kompleksowym (morfologia, cukier itd), bo to raczej nie jest problem z tarczycą.

      Dodam jeszcze, że dziadkowe z obojga stron chorują/ chorowali na ten gruczoł.

      @grap32: To za mało, co im dolegało? Mieli niedoczynność czy nadczynność? Bo to jest wielka różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Hmm zaciekawiłeś mnie tym TSH w normie a jednak nie w normie, czy to też działa tak szeroko w dolnej granicy? Mam wynik 1,68, a zrobiłem badanie, bo mam problemy z przytyciem, ktoś zauważył u mnie dosyć suche łokcie i bywam zmęczony nawet nic nie robiąc, potrafię ziewać o 18 nawet jak wstanę o 12.

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm zaciekawiłeś mnie tym TSH w normie a jednak nie w normie, czy to też działa tak szeroko w dolnej granicy?

      @wisniowy_smak: W dolnej granicy czyli poniżej jakieś 0,4 TSH jest nadczynność. Są to problemy z tyciem, nadpobudliwość, pewnie bezsenność, niepokój, wyłupiaste oczy (tyle wyczytałem). Ale mając TSH 1,68 możesz o tym zapomnieć. Coś Ci może dolega, ale raczej niekoniecznie tarczyca. Zrób sobie wszystkie możliwe badania (morfologia, cukier, itd), może coś innego znajdziesz. Zacznij może od sprawdzenia glukozy. Np. senność po posiłku to chyba może być objaw cukrzycy.

      http://cukrzycapolska.pl/cukrzyca-typu-2/objawy-cukrzycy-typu-2/

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy o taki wykop nie nie robilem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: nie wiem dokładnie co to było, tylko pamiętam, że dostali promieniujący jod (?) i musieli siedzieć w odosobnieniu przez około 2 tygodnie....

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy, @wisniowy_smak :

      Ale mając TSH 1,68 możesz o tym zapomnieć.

      To nie jest do końca prawda. Przy chorobie autoimmunologicznej wahania TSH są normą - od poziomu w miarę normalnego do sporego przekroczenia normy granicznej. Jeżeli ktoś podejrzewa u siebie chorobę tarczycy, to warto powtórzyć takie badanie jeszcze raz, najlepiej w innym laboratorium i dodatkowo zrobić badanie FT3, FT4 itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @vasper: no niezbyt, ja bez leków miałam od 4 do 6, wiec zaden tam normalny poziom

    •  

      pokaż komentarz

      @vasper: no niezbyt, ja bez leków miałam od 4 do 6, wiec zaden tam normalny poziom

      @Milady88: Nie mierz wszystkich swoją miarą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A tak na poważnie, to dobowe wahania TSH są normą dla zdrowego człowieka, a w przypadku choroby, która rozwala gospodarkę hormonalną mogą dziać się jeszcze dziwniejsze rzeczy - znam takie przypadki.
      Generalnie nie powinno wnioskować się na samym badaniu poziomu TSH.

    •  

      pokaż komentarz

      @Milady88: Osobiście autoimmunologicznych problemów nie mam (przynajmniej takowych nie stwierdzono), ale moje wyniki TSH to jest naprawdę dziwny przypadek, prawdziwa tragikomedia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W przeciągu miesiąca robiłem dwa badania: I - TSH na poziomie ~2; II - 5 z groszami i bądź tu człowieku mądry. Reszta w normie. Może to być początek jakiegoś Hashimoto albo problemy z nadnerczami, ciężko stwierdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Milady88: aTPO znacznie poniżej normy, USG w normie. Lekarz zalecił zmianę diety i większą aktywność fizyczną - generalnie i tak ciężko coś takiego leczyć. Sam też nie chciałbym być królikiem doświadczalnym i zmieniać dawki hormonów co kilkanaście dni. Już nie wspominając o tym, że takie eksperymenty mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @havocki czasami mam tak samo, nawet i często, zbadaj się i daj znać, sam niedługo się wybiorę na badania związane z tarczycą

    •  

      pokaż komentarz

      @vasper: tez mam atpo atg negatywne, ale ANA juz dodatnie, robiles?

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem dokładnie co to było, tylko pamiętam, że dostali promieniujący jod

      @grap32: to była nadczynność - coś dokładnie odwrotnego niż ja o tym wspominam.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest do końca prawda. Przy chorobie autoimmunologicznej wahania TSH są normą - od poziomu w miarę normalnego do sporego przekroczenia normy granicznej. Jeżeli ktoś podejrzewa u siebie chorobę tarczycy, to warto powtórzyć takie badanie jeszcze raz, najlepiej w innym laboratorium i dodatkowo zrobić badanie FT3, FT4 itd.

      @vasper: Ale on twierdzi, że mu się chce spać (objaw niedoczynności), ma kłopoty z przytyciem (objaw nadczynności) i ma TSH dokładnie w połowie zakresu. To twoim zdaniem co mu dolega? Ma takie wahania, że równocześnie ma nadczynność i niedoczynność? Ja bym szybciej stawiał na cukrzycę niż kłopoty z tarczyca, ale nie jestem lekarzem oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale on twierdzi, że mu się chce spać (objaw niedoczynności), ma kłopoty z przytyciem (objaw nadczynności) i ma TSH dokładnie w połowie zakresu. To twoim zdaniem co mu dolega? Ma takie wahania, że równocześnie ma nadczynność i niedoczynność? Ja bym szybciej stawiał na cukrzycę niż kłopoty z tarczyca, ale nie jestem lekarzem oczywiście.

      @Gandalf_bialy: Przy chorobach tarczycy o podłożu autoimmunologicznym właśnie tak jest. Jak poczytasz sobie komentarze ludzi na różnych forach, gdzie opisuję objawy np. przy Hashimoto to zobaczysz, że mają przeróżne dolegliwości, których nie da się dopasować do książkowych symptomów konkretnej grupy chorobowej. Nawet zwykła niedoczynność może przeróżnie "działać". Badanie TSH jest badaniem przesiewowym i może wskazywać na problemy z tarczycą, może ale nie musi. Aby mieć pewność warto zrobić chociaż FT3 i FT4, chociaż i to może niewiele powiedzieć.

      Nie wiem, moze to być cukrzyca, jak i niedobór jakiejś witaminy, minerału, albo nawet zwykłe przemęczenie. Na prawdę ciężko wyrokować przy takim opisie dolegliwości.

      tez mam atpo atg negatywne, ale ANA juz dodatnie, robiles?

      @Milady88: Nikt mi takiego badania nie zalecał, więc nie robiłem, ale może warto spróbować, o ile nie zbankrutuję przy tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @fostek: Co cię w tej chorobie rozbawiło ? Powstawanie cyst na jajnikach, które pękając powodują ból ? Bezpłodność ? Ryzyko sepsy (w skrajnych przypadkach rozlania cysty)? Podwyższone ryzyko nowotworu jajnika ? Faktycznie, jest się z czego pośmiać..

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Szkoda, że cholesterol mi taki nie wyszedł (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda, że cholesterol mi taki nie wyszedł

      @dogmeat: Robiłeś cholesterol w rozbiciu na: HDL, LDL i triglicerydy? Bo bez tego nie wiadomo o co chodzi. Bardzo niebezpieczne są za wysokie triglicerydy, można dostać zapalenia trzustki i odjechać od tego. Sam cholesterol nie jest tak groźny i często nie warto go lekami zbijać nawet (tzw. statyny którymi zbija się cholesterol są często bardziej toksyczne od cholesterolu).
      Jeśli chodzi o literaturę, to polecam:

      "Jeść, aby schudnąć. Tajemnice naszego pożywienia" - Montignac Michel.

      Jest tam cały rozdział na temat diety i cholesterolu. Ale i tak jest to bardzo cenna książka, inne tylko bazują na niej, albo prowadzą na manowce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Cały profil lipidowy robiłem. I zasadniczo każdy parametr mam przekroczony. Nieznacznie bo nieznacznie ale jednak :(

    •  

      pokaż komentarz

      Cały profil lipidowy robiłem. I zasadniczo każdy parametr mam przekroczony. Nieznacznie bo nieznacznie ale jednak :(

      @dogmeat: Ile triglicerydy wynoszą? O ile pamiętam ponad 500 to bezpośrednie zagrożenie dla życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: to już tajemnica lekarska, ale po księdza jeszcze nie dzwoniłem na ostatnie namaszczenie :D

    •  

      pokaż komentarz

      to już tajemnica lekarska, ale po księdza jeszcze nie dzwoniłem na ostatnie namaszczenie :D

      @dogmeat: Jak masz z 700 to już do księdza szukaj numer. Krew robi się gęsta i coś tam się może w trzustce zapchać. Wtedy dostaje się zapalenia trzustki i 30% to zgony. Reszta to stany bardzo ciężkie.
      Ale jak masz np. 200 czy 300 to spoko, będziesz jeszcze żył ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Iryseq: Mam tak samo. Jestem szczupły, umięśniony, aktywny fizycznie (na zewnątrz, więc wit. D latem nie brakuje), jem raczej zdrowo (vege), sporo śpię, a od kilku lat generalnie jestem zmęczony. Czasem mniej, czasem bardziej. Zawsze znajdowałem sobie jakieś wyjaśnienia tego zmęczenia, ale kurcze bez przesady. Coś musi być nie tak i na pewno nie jest to nic z tych wymienionych 8 przyczyn.
      W sobotę chyba pójdę na badania. @Gandalf_bialy 80zł za TSH, FT4, FT3, cholesterol całkowity to normalna cena i czy to wystarczy, żeby wiedzieć czy to to czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Hashi nie mam, ale mam insulinooporność

    •  

      pokaż komentarz

      80zł za TSH, FT4, FT3, cholesterol całkowity to normalna cena i czy to wystarczy, żeby wiedzieć czy to to czy nie?

      @cyrkiel: Moim zdaniem nie będziesz za bardzo potrafił zinterpretować wyników FT3 i FT4. Oczywiście najlepiej zrobić komplet, ale na początek samo TSH proponuję zrobić i sprawdzić czy wynik jest w granicach 0,4 do 2,5. Jak jest wyższy to powinieneś robić dalsze badania. Jak jest w tych granicach to oczywiście niedoczynność możesz mieć, ale na razie niewielką i to raczej nie ona Ci dokucza. Proponował bym raczej glukozę też sprawdzić. Może też morfologię, lipidogram (najważniejszy jest poziom triglicerydów, a nie cholesterolu jak to się powszechnie uważa).

      Razem nie wiem ile to wyniesie. Samo badanie TSH jest tanie (około 10 zł). Reszta nie wiem ile, ale chyba też nie drogo, może w 80zł się zmieścisz. Oczywiście przy TSH nie patrz na zakres referencyjny laboratorium, ale sprawdź czy nie masz więcej niż 2,5. No chyba, że masz kilka- kilkanaście lat albo 80-90, wtedy normy są wyższe. Normy laboratoryjne zazwyczaj są zawyżone.
      No i jak jesteś raczej szczupły to nie zakładaj z góry, że to tarczyca. Chyba raczej coś innego. Dieta vege nie ma większego znaczenia. Tzn w pewnym sensie ma. Wiesz, że przy takiej diecie trzeba sprawdzać poziom witaminy B12? Jak będziesz miał za niski poziom B12 to możesz np. dostać porażenia nerwów albo dostać choroby psychicznej. Powinieneś to też sprawdzić i niestety raczej suplementować B12. Przy niedoborach B12 zmiany są nieodwracalne. Wiem, bo sam łykam, też nie jem mięsa od ... bardzo dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:
      miałem to samo, szczęście w nieszczęściu że mama miała wycinaną tarczycę więc stosunkowo obyta z chorobą/defektem to i mnie wysłała na TSH - miałem ponad 6,5; po wizycie dostałem standardowo chyba euthyrox i potem na aTPO - tu miałem 700 xD
      A włosy wypadały mi, jak sierść kotom.

      Siedze teraz na 100 i dopiero zaczyna się poprawiać, 23 lata a wywołane chyba stresem :<

      @cyrkiel
      zamiast ft3 i ft4, bo mogą wskazywać na false-positive, sugerowałbym zrobić antyTPO i antyTG do tego TSH

    •  

      pokaż komentarz

      Hashi nie mam, ale mam insulinooporność

      @Emkacf: Pierwszy stopień do cukrzycy. Trzeba schudnąć. Moja propozycja to zakup książki:

      "Jeść, aby schudnąć. Tajemnice naszego pożywienia" - Montignac Michel.

      Jest tam opisane jak to działa (insulinooporność, cukrzyca, działanie trzustki, receptorów itd) i jak za pomocą diety z tego wybrnąć. Ale to nie jest takie proste oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      Siedze teraz na 100 i dopiero zaczyna się poprawiać, 23 lata a wywołane chyba stresem :<

      @junseba: Ja mam sporo ponad 40 lat i łykam większe dawki niż Ty. Ale mam wszystkie włosy, nie wyłysiałem, nawet prawie nie osiwiałem. Każdy to chyba inaczej przechodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gunny: mnie tylko nazwa choroby rozbawiła, choroby nie znam i współczuję tym którzy to mają. Napisałem skrótem myślowym, już więcej się to nie powtórzy. pozdr.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Dzięki! Zestaw badań z pierwszego lepszego laboratorium z google w okolicy.
      Z B12, D, Fe itd. oczywiście ogarniam temat. Mięsa nie jem od dziecka (jako jedyny w rodzinie), a vege od kilku lat. Lvl 28.
      Nie zakładam, że to tarczyca, właściwie to zawsze zakładałem, że to po prostu normalne, ale dietę i tryb życia mogę raczej wykluczyć (no chyba, że ten mityczny gluten). Nigdy się specjalnie nie badałem (ostatnio chyba jakoś w liceum) i ogólnie jestem okazem zdrowia, tylko to zmęczenie coraz bardziej dokucza. Nie jestem bardziej zmęczony niż kiedyś, ale lvl się nabija i coraz trudniej ogarniać życie. Jeśli jakieś proste badania mogą coś wykazać, to chyba warto coś z tym w końcu zrobić.
      Z tego co zdążyłem przeczytać, to przy zbyt niskim TSH jest się szczupłym/chudym i inne objawy niskiego TSH też pasują. Postaram się zrobić badania w sobotę... chyba, że będę zmęczony i nie będzie mi się chciało :p
      Jeszcze raz dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co zdążyłem przeczytać, to przy zbyt niskim TSH jest się szczupłym/chudym i inne objawy niskiego TSH też pasują.

      @cyrkiel: Przy niskim TSH (poniżej 0,4) ma się nadczynność tarczycy. Człowiek jest chudy, ma wyłupiaste oczy i jest nadpobudliwy (jak po wypiciu kilku kaw). Na pewno nie powinien być śpiący. Przy wysokim TSH (powyżej 2,5 a tak naprawdę powyżej 3,5 czy nawet 4) człowiek jest otyły, ospały, zmęczony. To są dwa odmienne stany (różne choroby mimo podobnej nazwy) które chyba mylisz ze sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Pobudzony i zmęczony jednocześnie - to właśnie ja. Przewalone jak jesteś zmęczony właściwie bez powodu, chciałbyś się wyspać, ale nie możesz, a jak już zaśniesz to budzisz się o 6 rano i nadal jesteś zmęczony, niewyspany i pobudzony. Jak po nieprzespanej nocy i kilku kawach. Chociaż jeśli akurat uda się zasnąć i obudzić o normalnej porze, to wiele to nie zmienia.

      Jasne, że to może być coś innego. Nie zamierzam przeprowadzać na sobie żadnej cudownej, internetowej kuracji, ale zrobienie badań raczej szkodliwe nie jest. Jak wyjdą złe wyniki, to będzie jakiś punkt zaczepienia. Większość powodów zmęczenia zawsze z góry mogłem odrzucić (jak te z artykułu). W tym wypadku wygląda to co najmniej podejrzanie.

    • więcej komentarzy(114)

  •  

    pokaż komentarz

    1. Jesz za dużo węglowodanów rafinowanych
    2. Prowadzisz siedzący tryb życia
    3. Nie śpisz wystarczająco dużo
    4. Jesz produkty, których twój organizm nie lubi
    5. Spożywasz za mało kalorii
    6. Śpisz o złej porze
    7. Nie dostarczasz organizmowi wystarczająco dużo protein
    8. Pijesz za mało wody

  •  

    pokaż komentarz

    To ja pozwolę sobie wkleić to co zawsze:
    Jeśli chcesz żyć zdrowiej/szczuplej/i lepiej się czuć:
    Złota zasada nr 1 - żryj mniej :) *[1]
    Złota zasada nr 2 - nie pij i nie jedz śmieci.
    Ogólnie i na szybko:
    - Wszystko zależy od dawki. Nie substancja szkodzi/pomaga - tylko jej ilość. Jesz czegoś za mało -> to np.: niedobory = źle. Jesz czegoś za dużo -> to np.: nadwaga, otyłość, stany zapalne, insulinooporność, cukrzyca = źle.
    - Każdy ma określone zapotrzebowanie na tłuszcze, białka i węgle, w zależności od tego ile waży, jaki tryb życia prowadzi itp. Każdy ma swoje optimum - jeśli jesz za mało (chudniesz) lub za dużo (tyjesz) - dążysz do skrajności - źle.
    - Każdy ma określone zapotrzebowanie na witaminy i minerały. Nie dostarczasz - źle.
    - Jeśli dostarczasz to co trzeba, ale masz rozwalone kiszki, to organizm może mieć problem by wchłonąć to co dobre i potrzebne - dbaj więc o mikroflorę w jelitach.
    - Posiłki jedz w miarę regularnie. Nie popijaj podczas jedzenia - rozcieńczasz kwas w żołądku.
    - Jedz mniej węglowodanów prostych/cukrów/cukru [w tym uważaj na nabiał i owoce - bo to też cukry, laktoza i fruktoza]. Nadmiar węgli często odpowiada za tycie oraz inne problemy zdrowotne. Nie jedz prostych węgli na śniadanie (słodka bułka), na obiad (pizza) i na kolację (białe pieczywo) - bo niszczysz organizm, lata takich zaniedbań i pojawiają się problemy.
    - Nie pij tego co ma tonę cukru/syropu glukozowo-fruktozowego w sobie. Tak, pij wodę, jak zwierzęta. Herbatę pij też, byle nie gorącą.
    - Jedz więcej dobrych tłuszczów, białek i węgli złożonych [np.: jaja, mięsa, avocado, orzechy, nasiona, smalec, masło, warzywa, ogórki/kapusta kiszona (bez octu), rzeczy z kokosa, kasze, brązowy ryż, przyprawy...]
    - Nie jedz tłuszczów trans - m.in. praktycznie wszystkie przekąski, margaryny (na etykietach oznaczane jako: utwardzone tłuszcze/oleje roślinne, uwodorniony, częściowo uwodorniony) bo to ciężki syf.
    - Patrz zawsze na składy produktów: czy nie ma tam śmieci (np.: tony cukru, tłuszczów trans) oraz ile jest ogólnie tłuszczów, białek i węgli.
    - Nie wpierdzielaj garściami NLPZ (Niesteroidowe Leki Przeciw Zapalne) bo to ciężki syf.
    - Nie pal (bo niszczysz praktycznie wszystko, tłumaczyć raczej nikomu nie trzeba, masz problemy ze zdrowiem i palisz - rzuć. Teraz. Bądź twardy nie miętki).
    - Nie nadużywaj alkoholu - bo też niszczy praktycznie wszystko [jak upijasz sie kilka razy w tygodniu to masz problem]. Jak już musisz - pij mało, rzadko.
    - Możesz też jeść/pić trochę OMEGA 3 (zamiast ryb, bo ryby to często syf) - aczkolwiek ostatnio Anglia wycofała się z dofinansowań do nich i postawiła je na równi z homeopatią, więc trzeba monitorować...
    - Trochę się ruszaj (może być nawet spacer na początek, nikt nie każe Ci od razu biegać i kupować najki za 600zł albo ciuchy na siłke za 1,5k)
    - Śpij tyle ile trzeba i w całkowitej ciemności - a przed snem nie patrz na jasne ekrany itp... Możesz używać programu Flux. Dobry sen jest bardzo ważny.
    - Nie najadaj się bezpośrednio przed snem - bo sen będzie gorszej jakości, organizm ma się regenerować, a nie trawić, a poziom insuliny we krwi nie powinien być wysoki przy zasypianiu. Niektórzy mówią, że ostatni posiłek 2-3h przed pójściem spać. Jeśli wstajesz rano i nie chce Ci się jeść - to znaczy, że poprzedniego dnia piec dostał za dużo. Jeśli mocno najadłeś się wieczorem a rano nadal jesteś głodny jak wilk - znaczy, że na kolację pewnie zjadłeś tonę śmieci, węgli prostych - też źle.
    - Wyjdź czasem z piwnicy, słońce jest bardzo potrzebne. Nie popadaj jednak w skrajność i nie opalaj się za długo bo to nie jest dobre dla skóry.
    - Uważaj na wszelkiej maści cudowne diety, suplementy, całą pseudonaukę, szamanów, oszustów i złodziei, którzy chcą od Ciebie wyciągnąć pieniądze, i na ich cudowne sposoby typu - jak jednym złotym środkiem naprawić ciało, umysł i wszystko dookoła. Pamiętaj - nie ma złotego środka i cudownego leku. Organizm to jedna wielka fabryka, ogromny mechanizm, jak zaczną się psuć małe trybiki to prędzej czy później cała fabryka może stanąć, bo rutynowe oliwienie nie załatwi już sprawy. Zdrowie łatwo jest szybko stracić - dlatego trzeba cały czas o nie dbać. Jeśli coś Ci dolega i masz już problemy z organizmem - ogarnij się teraz, póki jeszcze czas, bo potem może być już tylko gorzej.

    Tutaj Wykopek walczył z otyłością, jest przykładowa rozpiska co jadł i ile mniej więcej, jakie białka, tłuszcze, węgle, dodatki.
    Dieta to oczywiście kwestia bardzo indywidualna zależna od wielu czynników, dlatego zaznaczam, że to jest tylko dobry przykład, a nie jakiś ogólny wzór.
    http://www.wykop.pl/link/3538449/moja-walka-z-otyloscia-powrot-do-swiata-zywych/
    A tutaj kolejny, któremu się udało: https://www.wykop.pl/wpis/25032989/czesc-czolem-od-kilku-miesiecy-sie-udzielam-chcial/

    •  

      pokaż komentarz

      ciąg dalszy:
      Najważniejsze - trzeba chociaż odrobinę chcieć i potem możesz zaczynać nawet od małych kroków - wywal śmieci.
      Jak masz problem z organizmem a nie chce Ci się za dużo czytać, douczać, liczyć i kombinować samemu, to zrób podstawowe (lub szczegółowe badania) i idź do dobrego dietetyka klinicznego, to odwali robotę za Ciebie. Powie Ci co masz w siebie wrzucać a czego nie, i w jakich ilościach. Bardzo ważne jest obserwowanie organizmu - eliminujesz coś - obserwujesz - czy czujesz się lepiej. Jeśli czujesz się lepiej - masz dużą motywację by kombinować dalej, by robić to, co utrzyma, poprawi, ten lepszy stan, lepsze samopoczucie. To jest najlepsza motywacja. Pamiętaj też o efekcie placebo. Uważaj na pseudo-dietetyków, turbo oszołomów, szamanów itp. - których też jest ostatnio bardzo dużo. Jak ktoś Ci rozpisze coś podobnego do tego http://imgur.com/a/f4Oun - uciekaj.

      *[1] - zasada oczywiście nie dotyczy suchoklatesów i tych co mają mało tkanki tłuszczowej. Jak wyżej - chodzi o to by jeść mniej więcej tyle ile trzeba, w zależności od tego ile ważysz i jaki prowadzisz tryb życia - by nie jeść dużo mniej lub dużo więcej. Jeśli chcesz chudnąć, jesz trochę mniej niż trzeba, jeśli chcesz przytyć - jesz trochę więcej niż trzeba. Jeśli chcesz więcej mięśni - ćwiczysz i jesz tyle by mięśnie mogły rosnąć. Pomijam oczywiście wszystkie bardziej skomplikowane kwestie, przypadki i wyjątki, zaznaczam, że jest to info bardzo ogólne.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: Jak ktoś ma niedoczynność tarczycy, to nie obraź się, ale przy twoich radach tylko się będzie frustrował i na koniec się zniechęci, a nic nie osiągnie. Na samym początku proponował bym sprawdzenie stanu tarczycy (proste badanie TSH). Jak jest ok, to zdecydowana większość twoich rad jest ok (w paru drobnych miejscach bym miał jakieś uwagi). Jak TSH jest za wysokie (u dorosłych ludzi, nie starców dla kobiet TSH powyżej chyba 1,5, dla facetów TSH powyżej 2,5) to trzeba najpierw zająć się leczeniem u dobrego endokrynologa (im dłużej się czeka do niego tym zazwyczaj jest lepszy). Oczywiście po wyrównaniu TSH te wszystkie rady trzeba faktycznie stosować.
      Nie chcę mi się rozwijać tematu diety. Bardziej cierpliwym i oczytanym proponuję książkę:

      "Jeść, aby schudnąć. Tajemnice naszego pożywienia" - Montignac Michel.

      Inne pozycje są zazwyczaj wtórne lub często prowadzą na manowce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: nie obrażam się. A propos tarczycy itp to pisałem: "Pomijam oczywiście wszystkie bardziej skomplikowane kwestie, przypadki i wyjątki, zaznaczam, że jest to info bardzo ogólne". Tarczyca to jedna ze skomplikowanych kwestii.

    •  

      pokaż komentarz

      Herbatę pij też, byle nie gorącą.

      @AerandirNarsil: Czemu nie gorącą?

      Nie popijaj podczas jedzenia - rozcieńczasz kwas w żołądku.

      I co się wtedy dzieje, kiedy się rozcieńczy kwas?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Każdy, nawet dobry endokrynolog będzie Ci suplementował hormony tarczycy do wyrównania. Kolejne wizyty to będą korekty dawki :)

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy, nawet dobry endokrynolog będzie Ci suplementował hormony tarczycy do wyrównania. Kolejne wizyty to będą korekty dawki :)

      @parabambara: Wiem o tym doskonale, bo biegam do endokrynologa co jakiś czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil:
      Proszę nie traktować tego jako atak tylko chęć poszerzenia horyzontu i poskładania strzępków wiedzy.

      Zawszę mnie zastanawia dlaczego nie można jeść przed snem skoro wszystkie stworzenia po jedzeniu idą w kimę.
      Z tego co znalazłem za pomocą google to chodzi tylko o to że żołądek pracuje podczas snu co sprawia że się nie wysypiamy (organizm cały czas pracuje zamiast przejść w stan "stazy"). Gdy żołądek pracuje w czasie snu nie robi tego na 100% tylko na 120% vide węże które zasypiają by wzmocnić proces trawienia.

      No i wstawanie będąc głodnym (nie jak wilk po prostu odczuwającym chęć zjedzenia) wydaje się sprzeczne z naturą.
      Żadne zwierze nie może sobie pozwolić na osłabiający głód po odpoczynku bo zmniejszy to szanse na kolejny posiłek.

      Moje hipotezy nie są poparte żadną konkretną wiedzą, za dzieciaka siedziałem godzinami przy anima planet national g..,discovery i tak się zastanawiam czy ludzie na tyle odeszli od naturalnego zwierzęcego trybu życia(stały dostęp do żywności inne cywilizacyjne bzdety) czy źle to spamiętałem.

    •  
      n..........................m

      0

      pokaż komentarz

      Zawszę mnie zastanawia dlaczego nie można jeść przed snem skoro wszystkie stworzenia po jedzeniu idą w kimę

      @Peeleejin: Główny posiłek łowców-zbieraczy Hadza jest przed snem. W ciągu dnia lekki "lunch". Wydaje się, że plemię dość dobrze oddaje tryb życia przed pojawieniem się rolnictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieDajcieSieZacipowacLewakom: no ale skoro oni nie zmienili trybu życia od tysięcy lat to znaczy że działają w naturalny trybie a nie jedzenie przed snem jest nienaturalne. Z drugiej strony ludzie odeszli od natury tak daleko że to co naturalne jest nam już obce. Mindblow.

      Z punktu widzenia ludzi szkieletów i reżimowców białkowych bycie głodnym to idealny stan dla organizmu.

    •  
      n..........................m

      0

      pokaż komentarz

      @Peeleejin: Odwrotnie: żyją w sposób naturalny, więc jedzenie przed snem jest naturalne. W basenie morza Śródziemnego główny posiłek jest wieczorem, dieta śródziemnomorska jest (a raczej - w dobie paleo diet - była) polecana przez współczesnych dietetyków.
      A u reżimowców białkowych i ich ketoobsesji, to raczej zero carbs, a nie głodówka. Jeśli testowałeś IF, to okresowa głodówka jest bardzo łatwa do zniesienia przez organizm, jest naturalnym stanem, choć na pewno nie idealnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Peeleejin: Może chodzi o to, że "oni" mogą sobie pozwolić na naturalny odpoczynek w ciągu dnia, kiedy mają taką potrzebę. U nas styl aktywnego życia od rana do nocy na to nie pozwala (przynajmniej nie wszystkim) i stąd ta różnica.
      To tylko takie moje przypuszczenia, nie poparte żadną wiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie najadaj się bezpośrednio przed snem - bo sen będzie gorszej jakości, organizm ma się regenerować, a nie trawić, a poziom insuliny we krwi nie powinien być wysoki przy zasypianiu

      @AerandirNarsil: To co jest ze mna nie tak jesli w nocy sie budze i po prostu musze cos slodkiego zjesc. Ostatnio 2x Goralki poszly. Ogolnie to staram sie zyc fit i mam dobra sylwetke ale te slodycze w nocy mnie zastanawiaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: W jednym ze szpitali usłyszałem taki tekst "oszczedzasz na kucharza, wydasz na lekarza" wiec nie żałujmy kilku złotych na lepsze jedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: Co wy ludzie macie z rozcieńczaniem kwasu w żołądku? To przecież mit. Zupy jakoś się dobrze trawią. Picie wody jest bardzo ważne. Nie dajcie sobie wmówić, że popijanie między posiłkami jest nie zdrowe. To taki sam mit jak strzelanie palcami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: > Czemu nie gorącą?
      Uszkadzasz tkanki, może to doprowadzić do raka.
      http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Picie-goracej-herbaty-zwieksza-ryzyko-raka-przelyku,5755,11.html
      http://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10010343/Lubisz-gorace-napoje-WHO-ostrzega-Moga-powodowac-raka.html
      https://portal.abczdrowie.pl/goraca-herbata-moze-powodowac-raka

      I co się wtedy dzieje, kiedy się rozcieńczy kwas?
      Pokarm trawi się gorzej niż bez rozcieńczania. Od rozcieńczania jest ślina - która też bierze udział w procesie trawienia, wstępnie "przygotowuje/obrabia" pokarm przed trawieniem w żołądku. Pić, nawadniać się - jak najbardziej, ale nie poleca się popijania przy każdym gryzie. Osobiście nigdy jakoś nie miałem potrzeby popijania posiłków, piłem sobie trochę w jakichś tam momentach, przed, po, trochę w trakcie, ale jak zacząłem zwracać na to uwagę i w ogóle nie popijać podczas jedzenia to po zjedzeniu przychodzi taki moment, że już czuję, że chce mi się pić - organizm najwidoczniej potrzebuje, więc piję wtedy. Nie za dużo bo staram się nawadniać przez cały dzień ogólnie tak jak polecają i jest ok. Ktoś powie, że popijanie to mit, ale na logikę - kwas rozpuszcza lepiej i szybciej jeśli jest stężony, a nie rozwodniony, do tego, nie wpadły mi w ręce nigdy żadne badania na ten temat
      @Wifee (nie napisałem, że "pomiędzy" posiłkami, napisałem że "podczas" jedzenia, ale w porównaniu do alkoholu, papierosów i cukru - to popijanie przy posiłkach jest oczywiście mało istotną kwestią).

      @Peeleejin: Jesteśmy dużo bardziej skomplikowani niż zwierzęta. Nie jesteśmy jeszcze do końca zbadani, ciągle odkrywamy nowe rzeczy, nowe zależności, powiązania itp... Nadal nie wiemy do końca jak działa nasz mózg. Porównywanie się do zwierząt w kwestiach dobrego i zdrowego odżywiania wydaje się trochę niezasadne.
      No i nie to, że czegoś "nie można" chcesz to możesz, nikt nikomu niczego nie będzie bronił przecież, kwestia taka, czy chcesz czuć się lepiej, prowadzić się dobrze i dłużej żyć w dobrej kondycji, mniej się męczyć, mniej chorować, pozbyć się nałogów i złych nawyków, przestać ćpać alkohol, papierosy, tony cukru itp. itd.
      Testowałem/testuję zdrowsze prowadzenie się na sobie już od jakiegoś czasu, testowali znajomi, rodzina, czuć różnicę, polecam sprawdzić na sobie i potem podjąć decyzje, czy chcesz wracać do starych nawyków i przyzwyczajeń, czy nabierasz nowych lepszych i czujesz się lepiej.
      Jeszcze co do wstawania głodnym, śniadanie - jest od tego, by zaspokoić ten głód. Po co jeść jak się nie jest głodnym? Nielogiczne (no chyba że dla przyjemności, ale kwestie przyjemności pomijam). Jemy kolację, kolacja się trawi i zaspokaja zapotrzebowanie organizmu. Jeśli jemy za dużo - idzie w tłuszcz, jeśli jemy za mało - organizm spala zmagazynowany tłuszcz. Wszystko to już kwestie bardzo indywidualne i bez większej ilości danych i badań to trochę wróżenie z fusów - w razie jak coś odbiega od ogólnej normy.

      no ale skoro oni nie zmienili trybu życia od tysięcy lat
      No tak, tylko nie wiem czy to do końca dobrze, stoją w miejscu, nie rozwijają się, roweru, samochodu, komputera, rakiety też raczej nie zbudują, im to pewnie pasuje ale cóż, ja nie chciałbym być na ich miejscu.

      @nieDajcieSieZacipowacLewakom:

      Główny posiłek łowców-zbieraczy Hadza jest przed snem.
      No tak, tylko że ja na przykład nie mam trybu życia łowcy-zbieracza, nie wiem jak Ty i nie wiem jak większość dzisiejszego społeczeństwa. Więc porównanie wydaje się wadliwe. Jak pisałem, dieta ma być dopasowana m.in. do trybu życia. Inną dietę będzie miał ktoś kto dzień w dzień zapiernicza na budowie a inną będzie miał człowiek, który spędza większość dnia siedząc przed komputerem.
      Do tego, trzeba by przebadać tych łowców zbieraczy i zobaczyć jak wygląda ich organizm, bo może się okazać, że nie wygląda tak kolorowo... Brak danych.
      Co do głodówki - jeden dzień podobno ok, raz na jakiś czas, dłużej - nie poleca się. Ogólne dobre prowadzenie się i głodówki nie są potrzebne. Tak samo jak nie poleca się lewatyw - niszczą dobrą florę bakteryjną w kiszkach.

      @KwasneJablko: > To co jest ze mna nie tak jesli w nocy sie budze i po prostu musze cos slodkiego zjesc.
      To już jest pytanie do specjalisty, ja nim nie jestem. Za mało danych. Może fundujesz organizmowi tzw. huśtawkę glikemiczną więc polecam zgłębić temat.

      @marceli02: > oszczedzasz na kucharza, wydasz na lekarza
      Bardzo fajny tekst, zapisałem sobie i dodam z następnym komentarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteśmy dużo bardziej skomplikowani niż zwierzęta
      @AerandirNarsil:
      Mózg tak, reszta niekoniecznie (a większość jego pojemności zajmuje komunikacja,odczytywanie wzorów zachowań itp)
      Parę przykładów "szeroko pojęty sen zimowy", "regeneracja", "linia boczna u większości organizmów mieszkających w wodzie" "wbudowany kompas u ptaków", wielu rzeczy tylko się domyślamy. Ludziom przypisuję się szczególność głównie ze względu na to że my badamy a nie jesteśmy badani.

      Testowałem/testuję zdrowsze prowadzenie się na sobie już od jakiegoś czasu,
      Po rzuceniu szlugów częstotliwość infekcji dróg oddechowych zmalała z 4 razy w roku do odpukać zero.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludziom przypisuję się szczególność głównie ze względu na to że my badamy a nie jesteśmy badani.

      @Peeleejin: No tak, badamy, uczymy się, rozwijamy się, odkrywamy nowe rzeczy, zdominowaliśmy planetę, latamy w kosmos, będziemy latać na inne planety prędzej czy później, najprawdopodobniej niedługo odpalimy Sztuczną Inteligencję na poziomie wyższym niż człowiek, więc myślę, że nie trzeba nam "przypisywać" szczególności, myślę, że nasza szczególność to fakt.

      Po rzuceniu szlugów częstotliwość infekcji dróg oddechowych zmalała z 4 razy w roku do odpukać zero.

      @Peeleejin: Gratulacje, do tego można jeszcze powalczyć z alkoholem i cukrem, bo też warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: chodziło mi o szczególność "fizyczną" w sensie "ciało", procesy biologiczne, hormony sterujące zachowaniem. Wszelkie osiągnięcia myśli abstrakcyjnej są szczególne i nie będę ich podważał.

      Z alkoholem nie mam zamiaru walczyć bo raz na jakiś czas "katharsis" jest zdrowe :P tak to sobie tłumacze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Peeleejin: hehe, raz na jakiś czas ok, gorzej jak jest browary każdego dnia "do snu".

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: Ja, chodziło mi podczas jedzenia. Dla mnie popijanie wody podczas jedzenia to taki sam "grzeszek" jak jedzenie dużych ilości owoców bo weglowodany. Jak człowiek jest zdrowy to mu nie zaszkodzi. Jak ma problemy z trawieniem to jest część "diety leczniczej", co nie oznacza, że każdy człowiek powinien tak postępować. Tak jak z jedzeniem smażonego/ ostrego itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: Można pić podczas posiłku, ten film chyba całkowicie wyczerpuje temat. Dodatkowo autor zamieszcza bibliografie w opisie filmu, jakby ktoś nie chciał z nim się zgodzić.

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: @Algorytmistrz: O, spoko, Patryka znam, mam lekkie zaległości w jego filmach, jakbym oglądał na bieżąco to bym wiedział.
      Czyli tak, zdrowy człowiek może sobie popijać podczas posiłku, może też sprawdzić czy czuje się lepiej jak popija czy jak nie popija jedząc.
      Nie powinni popijać ludzie z zespołem jelita drażliwego, zespoły poresekcyjne, tacy, u których występują wzdęcia, duża ilość gazów, bóle brzucha, refluks żołądkowo-przełykowy.
      Jeszcze co do picia herbaty/kawy do jedzenia to lepiej by nie były za mocne bo garbniki, taniny, pochodne kwasu taninowego - mogą blokować wchłanianie składników odżywczych.
      Już poprawiam wklejkę, dzięki.
      @Francisco_dAnconia

    •  
      n..........................m

      0

      pokaż komentarz

      Do tego, trzeba by przebadać tych łowców zbieraczy i zobaczyć jak wygląda ich organizm, bo może się okazać, że nie wygląda tak kolorowo... Brak danych.

      @AerandirNarsil: No ale akurat Hadza są dobrze przebadani. Najciekawsze to ich niewielkie zapotrzebowanie kaloryczne i mikrobiom przewodu pokarmowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieDajcieSieZacipowacLewakom: rozumiem, oni mają taki tryb życia i jest ok, my odeszliśmy od życia zgodnie z naturą i mamy zupełnie inny tryb, nasz organizm na szczęście ma spore zdolności adaptacyjne - ale raczej nie dasz rady żyć jak buszmen w mieście. Do tego, za dużo zmiennych, by porównywać, samo jedzenie na noc to tylko jeden czynnik, trzeba dołożyć aktywność fizyczną w ciągu dnia, rodzaj jedzenia, słońce, jakość powietrza, ogólny stan organizmu, wiek, rodzaj wykonywanej pracy, stres itp. itd. - podejrzewam, że u większości z nas, jedzenie przed snem nie jest wskazane, ale można o tym dyskutować i dyskutować - jak to ktoś mówił, każdą tezę można podważyć. Czasem też teoria jedno a praktyka drugie - jesz na noc a świetnie się czujesz i masz dobre wyniki - ok, też bym tak chciał :) kiedyś tak jadłem a potem m.in. przez to musiałem się ogarniać, teraz jak zjem tuż przed snem, i to wartościowy posiłek a nie śmieci, to wybudzam się, gorzej mi się śpi, rano mogę nie jeść nic do 13, czuję się ociężały, zmęczony, niewyspany... Jak zjem 2-3h przed pójściem spać - wszystko jest ok, czuję się dobrze. Akcja - reakcja. Obserwować, eksperymentować, zostawić to co najlepsze.

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mam czwórkę dzieci. Nie będę zwalał zmęczenia na pierdoły - jestem ciągle zmęczony bo ciągle dużo pracuję, w pracy i w domu...

    •  

      pokaż komentarz

      @Klekot500 pustynie to w większości ziarenka piasku

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam czwórkę dzieci. Nie będę zwalał zmęczenia na pierdoły - jestem ciągle zmęczony bo ciągle dużo pracuję, w pracy i w domu...

      @Klekot500: Może masz rację. Ale jak masz do tego nadwagę to przeczytaj to, co powyżej napisałem o Hashimoto. Może być tak, że jednak to nie z 4 dzieci się bierze twoje zmęczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      pustynie to w większości ziarenka piasku

      @Rewo96: jest to nieprawda. Większość pustyń na świecie, to pustynie żwirowe, kamieniste i lodowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Czytałem. Ale jakoś nie podchodzi to pode mnie. Niemniej test tani, spróbuje przy okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      Czytałem. Ale jakoś nie podchodzi to pode mnie. Niemniej test tani, spróbuje przy okazji.

      @Klekot500: Jak masz wagę ok, to szkoda czasu. Ale jak jest nadwaga, druga broda się robi to jakieś 50% że masz kłopoty z tarczycą. No chyba że objadasz się nie wiadomo ile.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Mam nadwagę chociaż nie jem szczególnie dużo. Łobacymy.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadwagę chociaż nie jem szczególnie dużo. Łobacymy.

      @Klekot500: Jak do tego masz 2 brodę i wypadające włosy to dał bym Ci nawet 70-80% szans na to, że masz Hashimoto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Kudłaty to od dawna nie jestem, ale raczej zwalam to na wiek - ponad cztery dychy na karku ;)
      Nie można popadać w paranoję bo bedzie jak w tym dowcipie co na koniec "masz akwarium? -nie - to jesteś pedałem... ". Ale z ciekawości sprawdzę to TSH bo i tak miałem morfo robić.

    •  

      pokaż komentarz

      Kudłaty to od dawna nie jestem, ale raczej zwalam to na wiek - ponad cztery dychy na karku ;)

      @Klekot500: Ja w tym samym wieku mam czuprynę pomimo Hashimoto ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nawet specjalnie nie osiwiałem ani nie wyłysiałem. Tak więc nie zasłaniaj się wiekiem, bo jeszcze taki stary nie jesteś aby być bez powodu łysy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: widzę, że ogarniasz temat ( ͡° ͜ʖ ͡°) myślisz, że TSH na poziomie 3,220 µIU/ml powinienem się przejmować? ~30 lat. Zmęczony to jestem chyba częściej niż powinienem.

    •  

      pokaż komentarz

      widzę, że ogarniasz temat ( ͡° ͜ʖ ͡°) myślisz, że TSH na poziomie 3,220 µIU/ml powinienem się przejmować? ~30 lat. Zmęczony to jestem chyba częściej niż powinienem.

      @navry: Jeśli jesteś facetem to masz niedoczynność tarczycy. To nie jest jakaś wielka niedoczynność, ale z czasem Ci organizm wykończy, a komfort życia Ci kompletnie spadnie. Zaczniesz tyć, będziesz coraz bardziej śpiący, zmęczony itd.
      Dla facetów norma w tym wieku to 0,4 - 2,5.
      Moja rada:

      - brzmi to dziwnie, ale unikaj lekarza ogólnego czyli internisty, bo Ci powie, że jesteś zdrowy. Albo jeszcze gorzej - zacznie Cię leczyć.
      - powtórz badania: TSH, FT3, FT4, antyciała tarczycowe i koniecznie USG tarczycy
      Albo wymuś na interniście aby było szybciej skierowania na te badania (podejrzewam, że Ci nie da), albo zrób je prywatnie, albo...
      - idź koniecznie do lekarza o specjalności enokrynolog. Dobrego endokrynologa poznasz po kolejce do niego, im dłuższa tym lepszy. Dlatego zazwyczaj trzeba tam iść prywatnie i też np. 3 miesiące poczekasz w kolejce. Oczywiście enokrynolog jak zobaczy twoje TSH to sam wyśle Cię na te badania. Ale wtedy stracisz kolejne 3 miesiące w kolejce i nie będziesz w tym czasie się leczył.

      W każdym razie wstępnie wygląda na to, że jesteś chory. To jest praktycznie zawsze choroba nieuleczalna. Jak nie zaczniesz się leczyć (zazwyczaj trzeba z rana łyknąć małą tabletkę 30 min przed śniadaniem) to dostaniesz powikłań, np. cukrzycy. Jest taka teoria która mówi, że jak się ma niedoczynność to pewnie się już ma powikłania. Ale 3,22 to nie jest bardzo zaawansowana choroba wiec jest szansa, że nic więcej na razie nie złapałeś.
      W praktyce jak zaczniesz łykać np. euthurox (polecam od razu dopomnieć się o nowszy lek o nazwie letrox) to po 1-2 tygodniach odzyskasz chęć do życia, przestaniesz być zmęczony i śpiący.

      Rozjaśniłem wystarczająco sprawę?
      Jak coś to pytaj, postaram się odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: dzięki Ci dobry mireczku. Akurat już się umówiłem na piątek do internisty, więc zobaczę co powie, może da skierowanie, bo płatnie to 200 zł, a do tego jeszcze później endokrynolog.
      Czyli perspektywa, że jeśli faktycznie jestem chory to leki dopiero za kilka miesięcy :/ kiepsko

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat już się umówiłem na piątek do internisty, więc zobaczę co powie,

      @navry: Nie wiem dlaczego tak jest, ale interniści u facetów ignorują tę chorobę. Fakt, że na zakresie referencyjnym z laboratorium jest 0,4-4,5 ich myli? Inna sprawa, że u kobiet oni też nie leczą i zazwyczaj nie diagnozują. Zazwyczaj to ginekolog baby wysyła na badania i od razu do endokrynologa z pominięciem internisty ma znaczenie.
      W każdym razie taka dobra rada: jak by Ci powiedział internista, że jesteś zdrowy lub że nie wymagasz leczenia, badań bo faceci nie chorują to go zignoruj. To się często tak odbywa, mi też wmawiał, że dobrze wyglądam nie ma potrzeby badań. Tylko ja miałem TSH na poziomie 5. A jak poszedłem do endokrynolog i po tabletkach spadło mi do 3,5 to się ucieszyłem i jej powiedziałem: to już mam wyniki w normie? A ona na to: tak ma pan w normie, jeśli ma pan 80-90 lat. Ale w pana wieku powinien mieć pan wynik w okolicy 1. Niestety kolejna enokrynolog to sami mi potwierdziła. Normy światowe dla TSH u zdrowego faceta to maksymalnie 2,5, natomiast u nas w Polsce panuje przekonanie, że do 4,5 to jest ok i nie ma co leczyć.
      Jak by była szansa iść szybciej do słabego endokrynologa to nie wahaj się. To ma potem znaczenie dopiero na poziomie leczenia, przy diagnozie chyba każdy endokrynolog Ci powie, że masz niedoczynność najprawdopodobniej wywołaną chorobą Hashimoto. Wystarczy na wyniki USG tarczycy spojrzeć. Jak się ma niedoczynność to prawdopodobnie będą guzki lub guzy lub podwyższona echogeniczność (stan zapalny tarczycy) lub tarczyca będzie za mała.
      Albo wszystko razem, zobacz zresztą to:

      http://www.endokrynologia.net/tarczyca/usg-tarczycy/

      "Jakiej wielkości jest tarczyca (norma objętości tarczycy u kobiet 18 ml u mężczyzn 25 ml). "

      Czyli np. robisz te badania, patrzysz na wynik USG tarczycy - jak jest czysta, powyżej 25 ml - jest raczej ok. Jak są jakieś guzki, podwyższona echogeniczność i/lub tarczyca jest za mała - jesteś chory na 100%. Tarczyca może być nawet czysta, ale jak jest za mała to jest też choroba - tego też interniści nie ogarniają.

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    Choroby: depresja i cała kupa innych

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: no nerwice, depresje, stresująca praca -> podniesiony kortyzol, rozregulowana produkcja neuroprzekaźników i źle funkcjonujące receptory w synapsach poprzez używki .. to teraz znaczna część chorych na różnego rodzaju "syndromy zmęczenia", wypalenia zawodowe itp.. Trzeba mieć szczęście, żeby nie wpaść w jakiś nałóg przy obecnym trybie życia..

      mi konkretnie pomogły: Ashwaganda, Różeniec, różne mocniejsze mieszanki ziołowe (nie oszukuję się, jedna torebeczka Melisy nie działa..) .. Po pracy pijam, suplementuję w/w zioła, to pozwala mi się wyciszyć, zrelaksować, zmienić nastrój na lepszy i nie padam z przemęczenia o 21. Regularne stosowanie ziół też poprawiło mi ogólny stan psychiczny i w pracy też mniej odczuwam skutki stresu - albo nawet jego mocne zredukowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: w leczeniu tego dobrze sprawdza się nie bycie sqrwielem oraz unikanie tego typu osobników, aczkolwiek swój do swego ciągnie. przydałoby się również zrobić coś co sprawiłoby, że Polska przestałaby być państwem kolonialnym zachodu, a przeciętny Polak za tą samą kasę co na zachodzie nie musiałby pracować 5x dłużej.

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: Sorry przeczytałem różaniec i myślałem, że się modlisz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: Wiesz, że za niski kortyzol też działa negatywnie? A ashwa obniże go bardzo mocno. Jeśli ktoś nie może rano wstać to może być wina za niskiego kortyzolu, który ma za zadanie pobudzić nas do działania.

    •  

      pokaż komentarz

      @FAQGAG:

      1) Ashwaganda 500mg dziennie - biorę ok 15.00 bo wchodzi ok 2 godzin, na wieczór działa ok
      2) Różnieniec to w zależności czy mam ciężki dzień czy nie, jak jest źle to jedną dawkę wyciągu z Różeńca ~250mg
      3) Pod wieczór 2-3 saszetki naparu z melisy
      4) kompleks witam z grupy B (b complex) raz dziennie
      5) Zielona herbata - kilka kubków dziennie

      Jak dzień jest lajtowy, to też nie ma co przesadzać z ziołami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Koryntiusz: zioła to nie zabawka jak niektórzy uważają, dlatego trzeba znać umiar