...
  •  

    pokaż komentarz

    Widac jak nic, ze w podrozach kosmicznych mamy "spora" bariere do pokonania. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JaDoKu: Barierę? W tej chwili nawet nie poruszamy się swobodnie w przestrzeni bez asyst grawitacyjnych. Z napędu mamy co najwyżej silniki manewrowe i jednorazowe odpalenie jakiegoś mocniejszego ładunku. To tak jakby na rzece wsiąść do łódki bez wioseł, móc odepchnąć się z dużą siłą od brzegu i płynąć z prądem, korygując kurs zanurzeniem dłoni w nurcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Ten cudzyslow mial wlasnie mowic to co napisales, juz samo porownanie wymyslonych napedow warp daje pojecie o problemie swobodnego porusznia sie w przestrzeni kosmicznej. Siedzimy w glebokiej dolinie bez drogi wyjscia jak na razie. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JaDoKu: W chwili obecnej nawet napęd impulsowy przeciętnego star trekowego promu to byłby niezwykłym wyczynem.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Zgadza sie, bo czekac kilkanascie/kilkadziesiat lat na wyniki badan z sond kosmicznych jak Voyager to pokazuje ze nadal jestesmy w kosmicznej piaskownicy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JaDoKu: To jeszcze nic.Moja zona zawsze mo to mowi ze jak lece po flaszke na rog do sklepu to zapieprzam szybciej niz swiatlo. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @marianczi: Tylko jak wybudowac monopol na krancu ukladu slonecznego, tak bys mogl byc pionierem?

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: to dlaczego nie jesteśmy kolonią cywilizacji, która ma już rakie zabawki? To tylko spekulacja ale może wszyscy nie są wstanie opracować na czas tak wydajnych silników i ich cywilizacje gasną i nie opuszczają swoich układów.

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego nie jesteśmy kolonią cywilizacji, która ma już rakie zabawki?

      @EtaCarinae: być może na przykład z tego powodu, który przytacza @makafaka

      Taka ciekawostka, nawet podróżując z ta nieosiągalna prędkością warp 9,985 (5829 razy szybciej niż światło) na przebycie naszej galaktyki potrzebowalibyśmy raptem... 21 lat ! Natomiast aby wyskoczyć na kawę do drugiej najbliższej galaktyki potrzebowalibyśmy "tylko" 430 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Ja właśnie sobie wyobrażam pierwszy szybki i skuteczny napęd w formie kopniaka. Tzn jedno mocne popchnięcie które popchnie statek, będzie trzeba tylko korygować kurs.

    •  

      pokaż komentarz

      @JaDoKu: jaką "sporą"? Przecież brakuje tylko napędu WARP :)

    •  

      pokaż komentarz

      @InsuowanaInsynuacja Kopniaka który zamienia załogę w kisiel na ścianach? :>

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadza sie, bo czekac kilkanascie/kilkadziesiat lat na wyniki badan z sond kosmicznych jak Voyager to pokazuje ze nadal jestesmy w kosmicznej piaskownicy.

      @JaDoKu: Tak naprawdę to dopiero zaczęliśmy badać kosmos. Dlatego nie pisałbym "nadal", ale "nareszcie organizujemy się poza planetą". Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to bardzo wolno i mozolnie będzie nam szła ta eksploracja i zakładanie koloni w układzie. Jestem optymistą, więc strzelam, że ok 100 lat będziemy potrzebowali na samowystarczalną dużą kolonie na Księżycu głównie górniczą i przetwórczą.

  •  

    pokaż komentarz

    Kto chcę się zagłębić w seriale Star Trek, a jest ich kilka setek odcinków, to polecam je przeselekcjonować.
    Pierwszy serial to Star Trek "The Original Series" (TOS). Serial się tak postarzał, że się tego prawie oglądać nie da. Wchodzicie na stronę imdb z ocenami LINK, i oglądacie wyłącznie te części z oceną wyższą niż, w tym wypadku, 8.2 albo 8.4. Jest to wyłącznie kilkanaście odcinków, ale powiem, że więcej nie dacie rady.
    Następnie serial "The Next Generation" (TNG), tu poprzeczkę troszkę niżej wstawiłem, bo dość przyjemny serial, 7.7. Wyjdzie około 70 odcinków.
    Ostatni serial z 2001 obejrzałem już w całości.
    Tu jeszcze raz linki do odcinków:
    TOS 1966, TNG 1987, DS9 1993, VOY 1995, ENT 2001, DIS 2017
    Tu można poczytać opisy odcinków, spoilery i opisy postaci, statków, kosmitów, rejonów, itd.: WIKIA
    Lista filmów: Wikipedia

    pokaż spoiler Nie zapomnijcie o filmach, i oglądajcie, według tego rysunku, z lewej na prawo (od góry do dołu byłoby chronologicznie). Zapiać do zakładek możesz ten komentarz, jeśli się zainteresuje.

    •  

      pokaż komentarz

      (przepraszam za błędy w spoilerze, spieszyłem się z edycją, była już późna noc i człowiek nie myśli)

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Ja polecam oglądać chronologicznie każdy odcinek (726)

    •  

      pokaż komentarz

      ale powiem, że więcej nie dacie rady.

      @rukh: obejrzałem wszystkie jakieś 10 lat temu. Ciężko się ogląda tak przestarzały serial, ale mi się podobało.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakukaracza_: Enterprise jest chronologicznie jako pierwsze, ale jest tam wiele nawiązań do pozostałych seriali. Występuje też alternatywna rzeczywistość, która rozgrywa się w przyszłości, albo agent podróżujący w czasie, mówiący o różnych wydarzeniach, które powinny się wydarzyć w przyszłości, a nie wydarzyły. itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Co za bzdura. Kto nie oglądał całej TOS ten przegrał życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Enterprise zasadniczo można pominąć - ani obsada ani fabuła nie jest porównywalna nawet z Voyagerem, który też szału nie robił. Co gorsza oba wprowadzają najwięcej technochaosu w serii.

      Dobrze zacząć od TNG, obejrzeć można wszystkie, nie pamiętam ani jednego słabego odcinka. DS9 też dobry, Voyager zasadniczo tak dobry już nie jest, ale ciężko oglądać na wyrywki, potem się można zacząć gubić.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Ja bym oglądał w takiej kolejności jak były wyświetlane w TV, o taką chronologie mi chodziło, bo inaczej sobie można zaspojlować co nieco.

      @magdula: Dokładnie, przecież nawet dużo odcinków tam nie ma, a to są podstawy na których stoi cały trek. Jedyne czego nigdy nikomu nie polecę to Star Trek V: The Final Frontier - to co Shatner z tym filmem zrobił to jakaś masakra.

    •  

      pokaż komentarz

      @magdula: Odcinek Corbomite Maneuver, ocena 8.2. Ostatnio było na wykopie porównanie odświeżonej wersji odcinka do oryginału. Ta nadlatująca kolorowa kostka. Nie ważne jak szybko próbowali uciekać, ta kostka się przybliżała. Tak się przypatrywali jej przez wiele minut, zanim w ogóle podjęli jakąś rozmowę.
      Czasem zasnąć można było. Niektóre odcinki pół-przytomnie oglądałem.
      Tyle seriali wychodzi! Jak się ktoś przekona, to sięgnie w przyszłości po resztę odcinków Star Treka. Bo oglądać 726 odcinków to jest na prawdę dużo.
      726 odcinków + filmy = 550 godzin oglądania = 22 dni i 22 godziny ciągłego oglądania. To jest prawie miesiąc, bez przerwy na spanie i bez przygotowywania posiłków, oglądania !

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Bo styl seriali tamtych lat to bardziej teatr TV niż dzisiejsza Gra o Tron. W TNG też było dużo przegadanych odcinków, a DS9 trzy pierwsze serie to Deep Sleep 9. Voyager i Entek sporo straciły właśnie zagęszczeniem akcji imo.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: W młodości oglądałem wyrywkowo TNG, DS9 i VOY jak leciały w telewizji. Czasem też coś z TOS. Ale trzy lata temu rzuciłem sobie wyzwanie obejrzenia WSZYSTKIEGO chronologicznie wg dat emisji. Zajęło to trochę czasu, ale nie żałuję ani minuty poświęconej na to zadanie. Polecam!

    •  

      pokaż komentarz

      @lakukaracza_: > trzy pierwsze serie to Deep Sleep 9
      Zgadza sie akcja rusza z kopyta jak kończy sie TNG i co poniektórzy aktorzy przechodza do DS9. IMO DS9 od 4 serii to najlepszy serial o ST.

    •  

      pokaż komentarz

      @spoogie: A ja wole TNG. DS9 za dużo wątków pseudoreligijnych i ta ciągła wojna była już męcząca. Ale Worf lepszy niż w TNG był to fakt. No i Quark :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: Chyba Cię boli. Z 5 lat temu w końcu się wziąłem za ST i po kolei wszystko obejrzałem łącznie z filmami. Obecnie jestem w połowie ostatniego - Enterprise. Jakbym miał czas to chętnie bym wrócił do Kirka i obejrzał jeszcze raz. Wszystko się fajnie ogląda - bo ma fabułę w przeciwieństwie do kręcone masowo dziś shitu, który daje tylko efekty specjalne, które po dwóch latach już ludziom się nie podobają.

      Btw. Moja prywatna ocena, który najlepszy:

      1. Enterprise (Co prawda po połowie, no ale)
      2. Voyager
      3. Nie mogę się zdecydować :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: czyli Discovery będzie chronologicznie po Enterprise? To może być dobre, bo Enterprise to akurat moja ulubiona część.

    •  

      pokaż komentarz

      726 odcinków + filmy = 550 godzin oglądania = 22 dni i 22 godziny ciągłego oglądania.

      @rukh: Star Trek w takiej dawce może zryć psychikę ;). Po 22 dniach w innej rzeczywistości, myślisz, że jesteś w holodeku i mówisz do pomieszczenia "computer, end program". Chcesz wyjść z pokoju i czekasz aż drzwi same się rozsunął, a jak tego nie zrobią to próbujesz łączyć się z maszynownią, mostkiem lub ochroną.Gdy próba łączności zawiedzie zrywasz płytkę włącznika światłą żeby obejść zabezpieczenia drzwi, ewentualnie próbujesz przekonać komputer, że masz autoryzacje 10 poziomu. Gdy naczynia obsunął się na suszarce w kuchni wydaj ci się że Q buszuje w kabuzie. Podchodzisz do kuchenki mikrofalowej i prosisz "tea, earl grey, hot" albo "coffee, black". Gdy się skaleczysz uderzasz dłonią w lewą pierś i próbujesz zgłosić awaryjny przesył do ambulatorium, albo wzywasz hologram medyczny. Brakuje jeszcze żeby po zobaczeniu gęstych chmur za oknem stwierdził "there's coffee in that nebula". ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: Mi się również podobał Enterprise. Np. spotkanie Borgami, których podobno odkryto dopiero 200 lat później przez kapitana Picard. Związane było z podróżą w czasie z filmu "First Contact" (1996).
      Mi się pierwszy jak i drugi sezon najbardziej podobały. Wbrew temu co mówią np. na Amazonie w opiniach. Trzeci sezon się trzyma kupy, bo każdy odcinek związany z poprzednimi. Czwarty sezon jest pełen trylogii i dylogii np. o życiu na Wolkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rukh: no właśnie tos jest najlepszy, bo taki przaśny, durny i uroczy na swój sposób. Kolejne serie stały się już ultranerdowe i nudne

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: Tak, ale długo po. Bliżej TOS, bo tylko 10 lat wcześniej.

      Enterprise 2151 - 2155
      Discovoery 2255 - x?
      TOS 2265 - 2269

  •  

    pokaż komentarz

    Taka ciekawostka, nawet podróżując z ta nieosiągalna prędkością warp 9,985 (5829 razy szybciej niż światło) na przebycie naszej galaktyki potrzebowalibyśmy raptem... 21 lat ! Natomiast aby wyskoczyć na kawę do drugiej najbliższej galaktyki potrzebowalibyśmy "tylko" 430 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @makafaka: Dodam jeszcze, ze szacuje sie ze we wszechświecie znajduje sie jakies 350 000 000 000 dużych galaktyk i w ch^{j wiecej karłowatych. A ja czasami mam problem isc wyrzucić śmieci...

    •  

      pokaż komentarz

      @makafaka: podróżując z prędkością 1warp natychmiast dolecisz w dowolne miejsce wszechświata bez czekania(╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: chyba miałeś na myśli warp 10, bo 1 to "tylko" prędkość światła

    •  

      pokaż komentarz

      @makafaka: Osiągając 0.99999 c zajęło by to nam kilka minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @makafaka: Może więcej dziewiątek po przecinku nie chce mi się liczyć dokładnie. Co jest głupotą?

    •  

      pokaż komentarz

      @makafaka: Sęk w tym, że nie gada. Z perspektywy "pilota" statku lecącego 0.99999(9)c stopień dylatacji czasu jest tak duży, że rzeczywiście z jego perspektywy minęłyby minuty gdy dookoła leciałyby miliony lat. Według obecnego zrozumienia nauki foton jest jednocześnie wszędzie naraz bo czas stoi w miejscu gdy foton sie porusza.

    •  

      pokaż komentarz

      @SaperPolska: Tobie będzie się wydawać, że to natychmiast (relatywizm czasu), ale świat w międzyczasie się całkowicie zmieni. Stąd głupotą jest uznanie, że przemieszczanie się z prędkością światła (1 c) to duża szybkość. Filmik pokazuje jak wolne jest światło na tle wielkości kosmosu. Światło słońca leci do nas 8 minut, więc żadne takie że "...w dowolne miejsce...".
      Realnie podróż z taką prędkością to jak próba wybrania się na koniec Afryki wózkiem inwalidzkim - dojechać można, ale sama wyprawa sensu nie ma za grosz.
      Albo jak wyprawa do kolegi bez jego powiadomienia - ty już jedziesz, ale co zastaniesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @BogdanKa: bez sensu dla obserwatora, nie dla członka takiej wyprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @BogdanKa: Dla członka takiej wyprawy świat na zewnątrz przyspieszy, patrząc na miejsce swojego celu odczuje proporcjonalne do swojej prędkości przyspieszenie jego czasu. Zastanie tam to, co aktualnie tam bedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      EtaCarinae ma racje. Światło z dowolnego punktu we wszechświecie znajduje się od razu w każdym innym. To dla nas obserwatorów mija np. milion lat.

      Foton wyprodukowany w słońcu od razu znajduje się na Twojej twarzy, chociaż dla nas leciał 8 minut od słońca. Dla fotonu nie minęła nawet sekunda.

      Jeśli wylecisz do Proxima Centauri z prędkością światła to znajdziesz się tam od razu po osiągnięciu tej prędkości, ale na ziemi miną 4 lata.

      Dylatacja czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      Te bąble do podróżowania WARP nie powodują znacznych załamań czasowych w filmie, statek leci przez pół godziny z prędkością Warp 7, to i na ziemi minie pół godziny. Można to zauważyć np. w filmie Star Trek z 2009 roku, gdy Enterprise ściga potężny statek Romulanów.

    •  

      pokaż komentarz

      @BogdanKa: No jak światło jest wolne. Wsiadasz do fotonu i wysiadasz bo już jesteś na miejscu;] Szybciej niż Lewy zbiera na nowego ajfona.

  •  

    pokaż komentarz

    A Wiki mówi, że warp10 to nieskończoność. No i komu wierzyć ;)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_warp

  •  

    pokaż komentarz

    Powinni jeszcze porównać te okręty do kruków z GoT ( ͡° ͜ʖ ͡°)