...
  •  

    pokaż komentarz

    Skoro dodaje trzeci filtr pomiędzy pierwszy a drugi to nie widzę tu nic szczególnego. Jak widać na animacji, światło przechodzi przez pierwszy filtr a drugi filtr obrócony względem pierwszego o 90 stopni zatrzymuje światło. Teraz pomiędzy pierwszy i drugi filtr autor dodaje trzeci. Każdy następny filtr jest obrócony o 45 stopni względem poprzedniego. Taki układ nie blokuje światła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panwsrednimwieku brzmi logicznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Panwsrednimwieku: @kasjo: Brzmi ,,nielogicznie", bo skoro pierwszy i ostatni wzgledem siebie nie przepuszczaja swiatla, to kolejne pomiedzy nimi nie powinny miec wplywu.

      No chyba, ze ktos uwazal na fizyce w szkole sredniej. ( ͡° ͜ʖ ͡°) To bedzie go zastanawiala inna rzecz - gada i gada o prawdopodobienstwach, a przeciez filtr polaryzacyjny dziala jak powierzchnia z wieloma rownoleglymi szparkami. Co sie dzieje z fala po przejsciu przez dziurke lub szparke?... No wlasnie. Po prostu filtry pomiedzy pierwsza, a ostatnia ,,zakrzywiaja" fale, wiec swiatlo po przejsciu przez pierwsza i kolejne, nie jest juz wzgledem ostatniej o te 90 stopni, lecz mniej.

      Oczywiscie chetnie tez poslucham madrzejszego, ktory wyjasni mi zwiazek miedzy owymi zjawiskami falowymi, a prawdopodobienstwem.

    •  

      pokaż komentarz

      Co sie dzieje z fala po przejsciu przez dziurke lub szparke?... No wlasnie. Po prostu filtry pomiedzy pierwsza, a ostatnia ,,zakrzywiaja" fale, wiec swiatlo po przejsciu przez pierwsza i kolejne, nie jest juz wzgledem ostatniej o te 90 stopni, lecz mniej.

      @KtosKtoSamNieWiesz: owszem, ale w fizyce kwantowej problem polega na tym, ze jezeli to samo swiatlo puscisz po 1 fotonie i przy kazdym filtrze bedziesz obserwowal trase fotonu to nie bedzie zachowywac sie jak fala tylko poleci po prostej i faktycznie nie ma znaczenia 3 filtr

      ale jezeli przestaniesz obserwowac filtry i bedziesz puszczal pojedynczo fotony to znow uloza wzor interferencyjny

      dlatego wlasnie tyle mowi sie o wplywie obserwatora na zalamywanie prawdopodobienstwa w fizyce kwantowej

      tutaj ciekawostka polega na tym, ze istnienie filtru mimo ze pozwala na zmniejszenie mozliwych tras fotonu nadal pozwala mu zachowywac sie jak fala i w dodatku zwieksza ostateczna ilosc swiatla przeplywajaca przez filtry

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz nierówność Bella sprawdzała czy w subatomowym świecie występują zmienne ukryte, po przeprowadzeniu doświadczeń z tą nierównością okazało się że ich nie ma i kopenhaska interpretacja mechaniki kwantowej jest poprawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: dualizm korpuskularno-falowy jest odpowiedzią.

      Foton (i wszystko inne, zasadniczo) jest i falą i cząstką.
      Filtr nie zakrzywia, ani nie prostuje światła. On oddziałuje na fotony jako na cząsteczki i ich polaryzacji absolutnie nie zmienia. Owszem - zmienia polaryzację fali w przypadku jej matematycznego modelu, ale to nie ma znaczenia.

      Chodzi o to że filtr oddziałuje na pojedyncze fotony. I fotony te może WYŁĄCZNIE ALBO przepuścić ALBO zatrzymać. Nie może ich osłabić, czy wyprostować. I tak powstaje paradoks.

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis: coraz bardziej wygląda to jak Matrix. Jakiś super komputer oszczędza moc gdy nie patrzymy;] Po co renderować kolor jak można go wyświetlić tylko na żądanie obserwatora.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: przyhamuj kolega, zaraz z czarną dziurą wyskoczysz. Myślę, że jednak dyfrakcja to temat bliższy poruszonemu zjawisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panwsrednimwieku: Dokladnie, wiec w koncu uklad wielu filtrow ustawionych pod odpowiednim katem przepusci pelna wazke swiatla.

    •  

      pokaż komentarz

      filtry pomiedzy pierwsza, a ostatnia ,,zakrzywiaja"

      @KtosKtoSamNieWiesz: filtry niczego nie zakrzywiają, a jedynie wygaszają składową (elektryczną) fali elektromagnetycznej niezgodną z płaszczyzną polaryzacji filtra. Dlatego nawet najbardziej idealny filtr zatrzymuje 50% niespolaryzowanego światła.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Fala w powyższym przypadku powinna zachować się jak cząstką (ponieważ jest obserwowana, czyt przeszywana strumieniem elektromagnetycznym) a jeśli dodamy kolejną przeszkodę na tor lotu, no to przecież przysłona #2 powinna dodatkowo ograniczyć ilość przechodzących fotonów

    •  

      pokaż komentarz

      @Rado: Dyfrakcja to temat bliższy, bo tak jak polaryzacja ma związek z falową charakterystyką światła.
      Ale już przepuszczanie przez 3 polaryzator - z kwantową/cząsteczkową.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: no co? Światło płynie, zakrzywia się, leci dalej, znów się zakrzywia, gra muzyka, zaraz będzie listopad i grudzień, znów nowy rok, co zrobisz? Świata nie zmienisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rado: No chodzi o to że sie nie zakrzywia. Jest jedynie POCHŁANIANE.

      A efekt "zakrzywiania" wynika wyłącznie z faktu iż polaryzacja może zawsze być przedstawiona jako składająca się z dwóch polaryzacji będących pod pewnym kątem.

      Jak na mojej "ilustracji".

      źródło: polaryzacja.png

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Tu masz wykład Dragana na ten temat który powinien trochę Ci to naświetlić https://www.youtube.com/watch?v=QpLdw1IC-Q0

    •  

      pokaż komentarz

      @grzmislaw: jesli zalozyc, iz hipoteza, ze zyjemy w symulacji jest prawdziwa, to nierozsadne z punktu widzenia oprogramowania takiej symulacji byloby opisywanie wszystkiego zmiennymi, ktore nie sa potrzebne. Rowniez, nie ma potrzeby opisywania stanu piksela, na ktory nikt nie patrzy i dopiero obecnosc obserwatora powinna powodowac zalamanie funkcji i uzyskanie wyniku na wyjsciu. To takie jakby ABC optymalizacji kodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panwsrednimwieku: @KtosKtoSamNieWiesz: Obejrzycie film jeszcze raz, bo nie zrozumieliście. Gdyby było tak jak piszecie to 2 filtry również nie powinny działać prawidłowo. Drugi filtr ustawiony pod kątem 0 stopni w stosunku do drugiego powinien blokować trochę światła, a ustawiony pod kątem 90 stopni powinien trochę światła przepuszczać.

      2 filtry działają jednak prawidłowo. Natomiast po dołożeniu 3 filtra wszystko traci sens i siła tego efektu jest tak duża, że nie można jej wytłumaczyć niedoskonałościami produkcyjnymi. Każdy kolejny filtr powinien tylko i wyłącznie ograniczać ilość przepuszczanego światła, aż do jego całkowitego braku, a jednak dołożenie 3 filtra "magicznie" sprawia, że więcej światła jest przepuszczane.

      W 3 kartkach papieru wytnijcie otwory. Weźcie 2 i obróćcie je względem siebie tak, żeby dziury na siebie nie nachodziły i nic nie było widać przez kartki. Teraz dołóżcie trzecią. W normalnym świecie nadal nic nie będziecie widzieć, ale w rzeczywistości kwantowej to działa zupełnie inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla wiarygodności tego eksperymentu powinno się dobrze czarną taśmą osłonić brzegi tych połączonych filtrów, bo wg mnie pierwszy filtr blokuje 100% fotonów spolaryzowanych poziomo przepuszczając tylko fotony pionowe(obraz pociemnieje o połowę), druga soczewka pod kątem 45% względem pierwszej blokuje 50% fotonów poziomych i 50 % pionowych, więc między pierwszą a drugą soczewką pozostaje tylko 50% fotonów pionowych(obraz pociemnieje 4 krotnie ale wciąż bedzie widoczny). Dodając 3 filtr umieszczony pod kątek 90 stopni względem pierwszej powoduje blokadę 100% fotonów pionowych czyli obraz powinien być całkiem czarny, ale jeśli między filtrami są szczeliny to między filtry przedostaje się ponownie światlo niespolaryzowane i dzięki temu dość spora liczba fotonów spolaryzowanych poziomo wydostaje się przez 3 filtr dając wrażenie że obraz pojaśniał zamiast całkowicie pociemnieć.

      @Panwsrednimwieku:

    •  

      pokaż komentarz

      @trebeter: Dlaczego wg tej teorii kot jest jednocześnie martwy i żywy skoro w rzeczywistości on jest martwy albo żywy bez względu na to, czy zaobserwowaliśmy jego stan czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @8345647

      Ze względu na to, że dopóki nie otworzysz pudełka, nie możesz stwierdzić żadnego z tych stanów, więc kot jest jakby jednocześnie martwy i żywy, a otwierając pudełko możesz stwierdzić, czy żyje, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @8345647: W fizyce kwantowej chodzi o to, że dopóki nie otworzysz pudełka to kot nie jest ani martwy, ani żywy. Dopiero otworzenie pudełka doprowadza do kolapsu fali prawdopodobieństwa i dopiero w tym momencie stan kota zostaje ustalony. Dopiero od tego momentu kot jest martwy albo żywy.
      W fizyce newtonowskiej (czyli tej "normalnej"), kot w pudełku jest martwy albo żywy, tyle tylko, że my tego nie wiemy. Otworzenie pudełka nie ma wpływu na stan kota.

      Oczywiście ten kot to tylko metafora, bo koty nie podlegają zasady fizyki kwantowej. Chociaż w sumie, kto je tam wie. Ostatecznie to przecież koty ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @8345647: bo w mechanice kwantowej kwant moze byc w 2 miejscach na raz. Dopiero "popatrzenie" na niego determinuje miejsce gdzie on jest. W eksperymencie myslowym z kotem nie jest tak ,ze on sam tam siedzi. Jest jeszcze trucizna ktorej aktywacja zalezy od kwantu, miejsca gdzie sie znajduje. Otworzenie pudelka powoduje kolaps stanu martwy-zywy. To taka proba polaczenia mechaniki kwantowej z rzeczywistoscia o wiekszej skali.
      Dlatego przyjmujemy ze kot ma dwa stany. No ale kot tez jest obserwatorem, jesli umiera to juz nie jest. Ale czy moze istniec swiat bez obserwatora?

  •  

    pokaż komentarz

    A teraz sobie wyobraź, że jesteś programistą i napisałeś taką ulepszoną grę w Simsy dla rozrywki, a one w pewnym momencie zaczynają eksperymentować, próbować coraz skuteczniej poznawać mechanikę własnego świata i zaczynają rozumieć, że są w symulacji... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    GIF

    źródło: i1.kwejk.pl (427KB)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś ma możliwość, to polecam przykleić do tych filtrów przezroczystą taśmę klejącą, zobaczycie różne kolory w zależności od ilości nałożonych warstw.
    Odkryłem to zjawisko jakieś 20 lat temu. Miałem dwie zepsute zabawki typu tamagotchi i z nudów postanowiłem rozebrać je na części pierwsze. Uznałem, że ze wszystkich części warto zostawić ekrany lcd na wypadek awarii jakiejś innej zabawki. Kiedy chciałem schować oba ekrany w bezpiecznym miejscu, złączyłem je razem i zaobserwowałem zjawisko opisane w filmiku. Po 10 min fascynacji postanowiłem zabezpieczyć je taśmą przezroczystą (każdy z osobna). Na koniec postanowiłem ostatni raz zobaczyć dopiero co odkryte zjawisko i ku mojemu zdziwieniu pojawiły się kolory. Nie wiedziałem dlaczego tak się dzieje, ale wyglądało fajnie.