•  

    pokaż komentarz

    1. Podejmij decyzję o zakupie mieszkania.
    2. Kryterium wyboru: "100% cena", podejście: "jakoś to będzie".
    3. Wprowadź się. Jest super.
    4. Po pierwszym poniedziałku zdaj sobie sprawę, że: a) nie ma przedszkola, b) nie ma szkoły, c) nie ma komunikacji miejskiej, d) nie ma lekarza, e) nie ma sklepów w odległości pieszego spaceru, f) do pracy 1.5h w jedną stronę w korku, g) nie ma gdzie zaparkować bo każdy ma po 2 samochody.
    5. Uświadom sobie narastające wątpliwości czy nie było lepiej wynajmować w centrum za takie same pieniądze lub trochę lepiej przemyśleć jedną z najważniejszych decyzji w życiu.
    6. Płacz nad własną głupotą wpłacając co miesiąc ratę kredytu przez kolejne 30 lat.
    7. Brak profitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: 8. Oskarżaj wszystkich wokół, z powodu swoich głupich decyzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: 9. Pozwij okoliczne lotnisko, że nad głowami latają samoloty.

    •  

      pokaż komentarz

      g) nie ma gdzie zaparkować bo każdy ma po 2 samochody.

      @smutny_stulejarz: to jeszcze nic bo w takiej sytuacji ten kto przyjedzie pierwszy ten zaparkuje.

      Czasem jest i tak że nie ma gdzie zaparkować nawet 1 samochodu i nie chodzi mi o to nie, że każdy ma 1 samochód i wszystkie miejsca są zajęte ale o to, że są bloki a nawet całe osiedla gdzie w ogóle nie ma ani jednego miejsca do zaparkowania samochodu dla nikogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf:

      są bloki a nawet całe osiedla gdzie w ogóle nie ma ani jednego miejsca do zaparkowania samochodu dla nikogo
      Bo to są inwestycje parkowe (City Park Garden Rezidąs) - a wiadomo że w parku się nie parkuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: no nie zawsze, ja zwiałem pod Wrocław do domku i mam pociąg (5-6 min do centrum), autobusy co 30min, przedszkole i podstawówka na miejscu, sklep, lekarz, apteka i najważniejsze - własny ogródek, altanka, grill i święty spokój i cisza.

      Trzeba tylko dobrze szukać a nie szarpać się na byle co ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @Vader-Poland: @smutny_stulejarz: podpisz petycję nakazującą likwidację pobliskiego toru samochodowego, będącego tam od 45 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Masz rację takie mieszkanie jest to towar wybrakowany i niepełnowartośćciowy! Mimo to nie przeszkadza to deweloperom żądać za niego pieniędzy jak za pełnowartośćiowy:) Ale jak jelenie bez pomyślunku kupują to co się dziwić. Do póki rynek i klient będzie brał wybrakowany towar w cenie pełnowartościowego i jeszcze się cieszył nic się nie zmieni.
      Nie wiem jak to wygląda w innych miastach ale w Warszawie i okolicach, deweloper kupuje kawał pustego pola od chłopa przy autostradzie, obwodnicy, gdzie zagonami stawia blok przy bloku, najlepiej jeszcze wszystko ogrodzone:) Oczywiście jak piszesz nie ma tam nic!!! Drzew, parku, przychodni, szkoły, infrastruktury drogowej, jakiejś sensownej komunikacji. I Jest tylko smutny widok jak młode matki pchają wózki jakimś zasyfiałymi, rozjeźdzonymi poboczami tuż przy zakorkowanej ulicy w tę i z powrotem. Za to osiedle automatycznie zamienia się w jeden wielki parking. Dlatego kupiliśmy mieszkanie w starym budownictwie, mimo płaczów żony:) Ale teraz dziękuje za to ,że nie miała wiele do gadania:)

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Zdawałoby się że zakup mieszkania to jeden z poważniejszych wydatków w życiu i wypadałoby to dobrze przemyśleć a tu klops. Jak patrzę po ludziach to zakup mieszkania zdaje się być jednym z najbardziej beztrosko dokonywanych przez ludzi. Więcej uwagi potrafią poświęcić na zakup telefonu albo telewizora.

      Pytasz się ludzi czy oglądali mieszkanie które chcą kupić i rozmowa taka na zasadzie "i co" "no fajne fajne" "A coś więcej?" "No fajne mieszkanko"... Dosłownie żadnych konkretów od ludzi bezpośrednio zainteresowanych, a którzy jak kupują telefon mogą do znudzenia gadać o ilości pamięci, procesorze, wersji systemu i tym podobnych. Lubie się tak trochę drażnić ze znajomymi którzy akurat są w trakcie szukania lokaty dla swojego kredytu, choć na szczęście kilku uratowałem od głupiego zakupu, bo się tak wypytywałem "a jak dojazd" "jak sklepy" i komuś zatrybiło że to może nie jest jednak dobra lokacja. Trochę taki dobry człowiek ze mnie mogę się czuć.

      Ale znam też ludzi co przeklinają poranne stanie w korku a potem wracając z pracy, choć nikt z nich myśląc o zakupie mieszkania nawet nie pofatygował się pojechać tam właśnie w godzinach szczytu. Bo jak oglądał mieszkanie w jak już było trochę luzu na mieście bo wszyscy siedzieli w pracy albo wieczorem to było "spoko".

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz 5.5 wyprowadz się do centrum, krzycz pod magistratem że miejsca parkingowe prawem nie towarem, dla ciebie abonent za 1zl, reszta zakaz wjadu. Splacaj gościowi wille pod miastem wynajmujac. Umierajac nie zostaw nic bo wszystko co miałeś było wynajęte.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: 10. Parkuj na krawężnikach, klombach, pod ogrodzeniem i złość się jak ktoś Ci spuści powietrze z kół bo zastawiłeś komuś wyjazd z jego miejsca parkingowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Dodałbym kolejny punkt:
      11. Kup mieszkanie obok toru wyścigowego i narzekaj, że jest hałas i zrób wszystko żeby zamknąć tor.
      (>ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Brunner: Ja kupiłem na Chrzanowie. 6300 za metr już z garażem podziemnym i komórką. Przychodnia publiczna 500 metrów. Szkoła publiczna i żłobek 200 metrów (w planach) Sklepy, markety 500 metrów. Stacja metra 200 metrów(w planach) 55 tys zł wykończenie 53 m2

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros:

      Ja kupiłem na Chrzanowie
      Stacja metra 200 metrów(w planach)


      to w chrzanowie zbuduja metro szybciej niz za 100-150 lat? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @bocznica: w planach 2023. Ja obstawiam 2026 (Chrzanów dzielnica Warszawy)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: nie ma w Warszawie dzielnicy Chrzanow. Ale domyslam sie ze chodzi ci o te betonowe osiedla na peryferiach, wsrod pol kapusty i burakow, gdzie nie ma ani jednego miejsca dla odwiedzajacych a wszystko otoczone plotem jak w RPA.

    •  

      pokaż komentarz

      @bocznica: Tak. To tam. Nie jest tak źle jak opisujesz. Mi się mieszka tam bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Ojej nie stać Cię na mieszkanie, że musisz wynajmować?

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Nie jest? Sklepy tam sa? (takie zwykle, jak na osiedlach a nie centrum handlowe 5 km dalej). Przedszkola macie? Szkoly? linie autobusowe? przystanki? drogi dojazdowe? A na koniec, byles tam jako gosc i chciales zaparkowac? Okazuje sie ze jest szlaban - pan nie wiedzie, bo nie ma dostepnych miejsc a pan nie ma wykupionego - a w kolo same pola pogrodzone.
      No ale metro bedzie za kilkadziesiat lat - no spoko :D

    •  

      pokaż komentarz

      @bocznica: mamy połączenie z Lazurową, z Batalionów Chłopskich i Górczewska.( w tym roku oddali nowe ulice) Dzielnica bardzo szybko się rozrasta. W styczniu otwierają publiczną przychodnie 500 metrów od mojej klatki. Dzielnica kupiła działkę na szkołę i przedszkole 200 metrów od mojej klatki. Sklepy Kaufland, Rossman, Pizza Hut, Pepco, Apteka, piekarnie, cukiernia, 2 żabki, 2 prywatne sklepy, biedronka i lidl. Wszystko w promieniu 500 metrów.

    •  

      pokaż komentarz

      ja zwiałem pod Wrocław do domku i mam pociąg (5-6 min do centrum),

      @almet73: Najlepsza opcja. Dom pod miastem jest genialnym wyborem, ale właśnie pod warunkiem, że jest dobry dojazd nie tylko samochodem.
      Święta Katarzyna i te okolice? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bocznica: Szkoła podstawa jest w planach po drugiej stronie ulicy, zostały już na to zabezpieczone pieniądze i budowa niedługo ruszy. W okolicy (500m-1000m) Kauflad/biedronka/Lidl/Rossmany/Apteki i inne sklepy. Linia autobusowa będzie niedługo uruchomiona. Duża 2 piętrowa przychodnia będzie oddana do użytku chyba w tym roku lub na początku następnego (już stoi).

      Drogi dojazdowe, łatwy dojazd do obwodnicy Warszawy oraz większych ulic dojazdowych. Metro się sukcesywnie buduje zgodnie z planem na Woli, ja stawiam, że dojedzie do nas w 2023-2024.

      Miejsc parkingowych trochę pod moim osiedlem jest chociaż mogłoby być więcej i to jest chyba główny ból. Aczkolwiek to już charakterystyka wszystkich osiedli gdzie miejsca parkingowe są na sprzedaż.

      W gruncie rzeczy dużo też zależy od samej dzielnicy jak zagospodaruje teren. Póki co widać wolę do stworzenia tutaj funkcjonalnego osiedla (przychodnia, szkoła itd.) mimo dużych kosztów.

      @rafal-heros: Witam sąsiada ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vader-Poland: Uwaga, na faktach autentycznych!
      Gdańsk, pierwsze zebranie wspólnoty w nowowybudowanym osiedlu na tzw. Morenie. Jest to miejsce dokładnie pod drogą podejścia samolotów do lądowania na pobliskim lotnisku. Subiektywna ocena: nie za głośno, w końcu to lądowanie a nie start. Wracając do zebrania. Pierdoły organizacyjne na początek i zaczynają się pytania i wnioski mieszkańców. Zgłasza się jedna pani Dżesika i zgłasza wniosek formalny o przesunięcie drogi lądowania samolotów ponieważ ryk silników jest nie do zniesienia i dodatkowo boi się że może kiedyś taki samolot spaść na jej mieszkano... także tego ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz 12. Powiedz wszystkim, których spotkasz jak tam jest zajebiście dodając, że wszelkie obawy były niesłuszne i jest to jedna z lepszych decyzji w twoim życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Oczywiście, że nie lepiej bo a) mieszkania na wynajem są w gorszym standardzie niż tym, który sam sobie wykończysz b) centrum to na ogół kamienice z brakiem centralnego ogrzewania i miejskiej ciepłej wody, zastępowanej bojlerami, piecykami gazowymi, elektrycznymi etc. c) większość nowych developerskich mieszkań wcale nie jest budowanych w szczerym polu lecz na pusty parcelach, na już istniejących osiedlach

    •  

      pokaż komentarz

      Czasem jest i tak że nie ma gdzie zaparkować nawet 1 samochodu i nie chodzi mi o to nie, że każdy ma 1 samochód i wszystkie miejsca są zajęte ale o to, że są bloki a nawet całe osiedla gdzie w ogóle nie ma ani jednego miejsca do zaparkowania samochodu dla nikogo.

      @mnlf: mnie urzekł pomysł jednego z deweloperów, starającego się o pnb dla sporego bloku na małej działce w podwarszawskim Legionowie. Otóż na owej działce stanąłby blok z 50 miejscami w podziemiu, natomiast brakujące 82 miejsca postojowe zostały wyznaczone na należącej do miasta i odległej o kilkaset metrów działce (stanowi ją ulica z zatokami parkingowymi), na której już parkują swoje samochody mieszkańcy pobliskich bloków.
      Na szczęście pomysł - mimo zaawansowania i akceptacji miasta - nie przeszedł.

      http://toiowo.eu/legionowo-parkingowy-przekret-na-osiedlu-piaski/

    •  

      pokaż komentarz

      @almet73: na jakim osiedlu stacjonujesz? :) pochwal się mireczku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf:

      Czasem jest i tak że nie ma gdzie zaparkować nawet 1 samochodu i nie chodzi mi o to nie, że każdy ma 1 samochód i wszystkie miejsca są zajęte ale o to, że są bloki a nawet całe osiedla gdzie w ogóle nie ma ani jednego miejsca do zaparkowania samochodu dla nikogo.

      wg przepisów taka sytuacja jest niemożliwa. ale praktyka to praktyka

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz:
      1. kup mieszkanie w dobrej lokazliacji z miejscem prakingowym za gotowke.
      2. ciesz cie

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepsza opcja.

      @Jowanka:
      Nie mówię, że nie da się znaleźć jakiejś super lokalizacji, ale zwykle taki domek jest tym lepszy im mniej się ruszasz i im mniej wymagasz różnorodności od życia. Sprzyja monotonii życia i zamykania się w swoim świecie. Tak więc coś za coś, nie nazwał bym tej ani żadnej innej opcji najlepszą, ale każdej trzeba znać wady.

      A lista minusów jest baaardzo długa. Taki domek to dobra lokalizacja na wypady na weekend albo ewentualnie jak masz wnuki, ma minusy zarówno domku na odosobnieniu w lesie jak i minusy miasta.
      Jeśli to nie jest miejscowość z 50 domkami (w której nic nie ma, może sklep, więc odrzucam takie), to najprawdopodobniej jest to miejscowość przy głównej drodze, wojewódzkiej albo krajowej (bo 100 lat temu takie były większe, przy głównych traktach komunikacyjnych, reszta to gospodarstwa rolne praktycznie tylko). Droga ta jest używana przez tysiące ludzi do dojazdów do miasta. Droga ta jest jedyną drogą między najbliższymi większymi miejscowościami czy głównym miastem, bez jakichkolwiek alternatyw. Najczęściej nie ma chodnika, więc przejść z innej miejscowości albo miasta na pieszo albo rowerem to ryzyko, że ktoś jadący 100km/h za późno zobaczy, że przed nim wyprzedzają rowerzystę. Smród spalin i tak jest, jak w mieście, może mniejszy trochę. Jeśli chcesz gdzieś na spacer iść to tylko uliczki miejscowe zostają albo błoto przez dojazdy do pól uprawnych, które wypełniają przestrzeń między miejscowościami. O parkach czy trasach rowerowych można zapomnieć. Do smrodu węgla, palonego plastiku, traw, liści i słomy trzeba się przyzwyczaić przez prawie cały rok (okres grzewczy, wiosenne porządki z wypalaniem, jesienne porządki i liście...). Brak internetu - tzn za 80zł/m-c można mieć 15mbps, które w godzinach szczytu ciężko uzyskać, bo antena zbiorcza WiFi dostawcy się zapełnia w tej miejscowości (no bo ma więcej niż 50 domków). Pociąg jest, ale co godzinę poza szczytem i nie w nocy i weekendy. Autobus to samo, tylko że w szczycie wg planu ma być co 10 minut a przez 40 minut nic nie przyjedzie, bo jeszcze stoją w korku w stronę miasta i jeszcze pętli nie zrobiły - a jak przyjadą to dojazd od 40 do 120minut, w zależności od tego czy pada deszcz, śnieg, czy nie. Wyjście do mniej używanych usług jak kino, siłownia, zoo to ponad godzina stracona na dojazdy, która powoduje, że wypad tam na 30-60minut staje się bezsensowny. Wybór gimnazjum czy liceum polega na wyborze najbliższego, a nie dobrze dobranego do zdolności (na dopasowaną uczelnię i tak się wyjeżdża). Sąsiadów masz losowych, małe szanse że trafią się tacy w okolicy z którymi miło się spędza liczne wieczory i weekendy bez wódki.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Podejmij decyzję o zakupie mieszkania.

      @smutny_stulejarz: Gdyby ludzie nie kupowali mieszkań na wygwizdowie to by nikt ich tam nie budował ale jest inaczej bo liczy sie tu i teraz oraz cena czyni cuda. Gdyby ludzie brali kredyt we frankach na kwote jaką dostaliby w złotówkach to dzis nie byłoby lamentu... ale jest inaczej. Mamy erę nieudaczników co nie potrafia zdac matury z matmy więc nie ma co się dziwić, że również nie potrafią policzyć własnych wydatków i późniejszych kosztów z tym związanych.
      Taki mamy klimat

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny wg przepisów, normą jest mniej niż 1 auto na mieszkanie, także ten... :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @pitu00pitu parkingowe miejsce to 40k max , no chyba że tam miał być przecinek a to by oznaczało że i mieszkanie i postój kupowany bez kredytu , to wtedy faktycznie profit :)

    •  

      pokaż komentarz

      @uosiu: ech uosiu zcyia nie znasz, robi sie tak ze przez pierwszy rok dzierzaiw sie od kogos w okolicy miejsca zeby zatwierdzono inwestycje a potem to sie niech kazdy martwi i w rzeczywistosci jest takei 0,4 miejsca na mieszkanie

    •  

      pokaż komentarz

      @uosiu: w sumie racja ;) chyba 0,6 miejsca na mieszkanie.

      ludzie kupują na ogrodzonym osiedlu (prestiż i bezpieczeństwo ;) a potem płacz, że muszą chodzić dookoła i stróż nie wpuszcza znajomych autami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vader-Poland iczywiscie lotnisko, ktore istnieje od 100 lat, kazdy z wyjatkiem Ciebie o nim wie

    •  

      pokaż komentarz

      wszystko otoczone plotem jak w RPA.

      @bocznica: Dystrykt 9 xD

    •  

      pokaż komentarz

      siechnice

      @almet73: @ziuaxa to w 5 minut do centrum Wroclawia nie dojedziesz, nawet jesli traktujesz Dworzec Glowny jako centrum ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Inna sprawa czy teren jest już w miare bezpieczny, bo w 1997 była masakra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ceglarek: nie napisałem Siechnice, tylko gmina Siechnice.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Jak masz z domu 10 minut na stację kolejową a potem 20 minut pociągiem do centrum miasta, to masz dojazd co centrum nie gorszy niż ktoś z nowego osiedla developerskiego, więc te wszystkie argumenty o monotonni życia to inwalidzi.
      Tam gdzie ja buduję dom, normalna neostrada jest dostępna bez problemu.
      Nie wiem o jakim smrodzie spalin mówisz, nie ma żadnego. Domy nie są przy głównej drodze, więc ścieżki rowerowej nie potrzebujesz, jedziesz normalnie ulicą. Parku też nie, bo masz swój ogród.
      Gimnazjów już nie ma, podstawówka na wsi lub małym miasteczku jest w 95% przypadków lepsza niż w centrum, a do liceum i tak się często jeździ na drugi koniec miasta, więc co za różnica. Może być nawet szybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      @almet73: co nie zmienia tego, że 5 minut do "centrum" jest dla mnie naciagane. Żeby nie było, sam jeżdze KD i PR i sobie bardzo chwale ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Właśnie dzięki tak myślącym jak ty domki pod miastem są tańsze od mieszkań :-]

      Wszystkie minusy które wymieniasz da się obejść kupując w odpowiednim miejscu działkę, ale ja się skupię na plusach:
      1. Masz realny wpływ na infrastrukturę dookoła siebie i przepisy obowiązujące w całej miejscowości, bo w większości wsi gminy wyznaczyły budżet sołecki o którym decydują mieszkańcy, na zebrania przychodzi od kilku do kilkudziesięciu osób i nie ma problemu z przegłosowaniem fajnych inicjatyw.
      2. Masz wpływ na poziom nauczania w szkole, bo wójt i dyrekcja nie są anonimowi, wszyscy się trochę znają i rozliczają nawzajem. W podmiejskich gminach jest jeden z najwyższych poziomów nauczania, a przynajmniej tak jest w mojej okolicy i większość szkół miejskich może się schować.
      3. Nie masz problemów z przedszkolem czy innymi rzeczami zależnymi od gminy, w małej społeczności do dobrych pomysłów łatwo jest przekonać te kilka osób.

      To właśnie z głównie z wymienionych prze zemnie powyżej powodów mieszkańcy przedmieść nie chcieli być włączeni do Warszawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Czyli 2x (20+10)=60minut na samo dostanie się tam i z powrotem, żeby kupić książkę, rybkę, kebaba, fajniejszy obiad? A powiedz ile razy dziennie ten pociąg jeździ? 15? Czy bilet miesięczny będzie poniżej 150zł bez komunikacji miejskiej? Czy po 20-22 przyjeżdża? Rowerem do miasta dojedziesz po czymś innym niż główna droga bez chodnika? Masz ogród kilka hektarów utrzymany z wyposażonymi placami zabaw, drzewami, ławkami? Czy drzewa to 3, a tak to przy ulicy, albo w niedalekim lesie?

      @GeraltRedhammer: Wszędzie są plusy. Ważniejsze do oceny czy coś jest dobre trzeba rozważyć wady.

    •  

      pokaż komentarz

      @effzet: Tylko najgorzej, że te petycje przechodzą ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Nie, 30 minut żeby dojechać do miasta do pracy, a jak już jesteś w pracy, to przed, po lub w przerwie można zrobić wszystko to, o czym piszesz (tylko po co jeść kebaby?).
      Pociągi w nocy są też.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ceglarek: masz rację, mój błąd - pisząc centrum miałem na myśli dworzec główny PKP ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: A jak masz urlop, albo nie masz pracy w centrum? Wtedy rozumiem, że ma się nadmiar czasu, i możn go wykorzystać na stanie w korkach? Albo jak masz dziecko 8-10 lat? Samo do miasta się nie dostanie. A może ma paręnaście lat, ma kartę rowerową i by chciało rowerem pojechać do liceum? Taka lokalizacja skazuje na szukanie powodów "dlaczego czegoś się nie chce", jak z tym kebabem, czy dobrym śniadaniem/obiadem. W takiej lokalizacji się lubi co się ma, zamiast mieć co się lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Jak mam urlop to mnie nie ma w Polsce.
      Komfort mieszkania w domu 150 metrów na 15 arowej działce wynagradza drobne niedogodności. Dziecko 8-10 lat może sobie bezpiecznie isć do lokalnej szkoły i bym się o nie nie bała, jakby samo miało iść do szkoły na jakimś blokowisku to bym się bała bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      betonowe osiedla na peryferiach, wsrod pol kapusty i burakow, gdzie nie ma ani jednego miejsca dla odwiedzajacych a wszystko otoczone plotem jak w RPA.

      @bocznica: kuszące gdyby nie ten beton

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca xDD koleś nie pisz więcej bo się osmieszasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Jest miejsce, tylko nie 50 m od domu, tylko 500, a Janusze i Grażyny nie są w stanie tyle przejść. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: Jak miałam 10 lat, sama jeździłam autobusem na basen, litości. 10 latki w mojej okolicy czasem jeżdżą pociągami. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Działka w odpowiednim miejscu nie jest tania. Ludzie patrzą na ceny za metr i nic ponadto ich nie interesuje, a potem płacz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubica941: Uuu, ale mi pokazałeś. Wszystkie argumenty legły w gruzach pod twoim argumentum ad personam.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros:Kogo obchodzi metro, jak salon Porsche pod nosem;)

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Trzeba poszukać, a najlepiej pójść na piwo z sołtys em (niestety nie wszędzie jest obrony). Z moich doświadczeń wynika, że ceny są bardziej zależne od mody niż rzeczywistej wartości a ludzie bardzo często przepłacają. Żeby było śmiszniej najlepszych ofert nie ma zazwyczaj w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Dla mnie głównym kryterium jest odległość do galerii handlowej i dostawca internetu minimum 150mb/s

    •  

      pokaż komentarz

      @kubica941: Po co, ja właśnie po to wyprowadziłem się do centrum, żeby w większość miejsc dojść pieszo, albo dojechać taksówką za kilka zł. Dzięki temu mogłem się pozbyc obciążenia jakim jest samochód. Zostaje rower, komunikacja, nogi i nie tracę mnóstwa czasu na dostanie się do pracy. Mam ochotę pójść do kina/teatru/na piwo ze znajomymi, to nie jest żadna wyprawa, lecz wyjście prawie jak na podwórko...

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: Możesz kupić najdroższe i mieć prawie to samo :).
      Prosta sprawa - we wszystkich nowo oddawanych budynkach mieszkalnych obowiązkowo 1 miejsce parkingowe (naziemne/podziemne/garaż) na każde 40 metrów mieszkania. I skończy się budowanie 7 bloków na hektarowej działce.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: miejsce na innym osiedlu oddalonym o 500m się nie liczy bo tam parkują ludzie mieszkający na tym osiedlu, założyli sobie szlaban i obcych nie wpuszczają,
      Miejsca pod oddalonym o 500m carefourze ani oddalonym o kilometr lidlem też się nie liczą bo postawili znak żeby nie parkować w nocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Pozostaje wykup garażu lub innej lokalizacji mieszkania. Ludzie połaszczą się, bo tanio i Grażyna nie trzeba kupować miejsca w parkingu podziemnym za 30 tysięcy... a potem płacz. Miasto nie jest z gumy, już jest za mało miejsca, a kolejne łosie się pchają. Za 5 lat pewnie miasto wprowadzi opłaty za wjazd do centrum i skończy się rumakowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: miejsca jest dość bo to przedmieścia na około pastwiska na których jeszcze niedawno pasły się krowy tylko, że deweloper starał się minimalizować koszty i nie kupować ziemi pod parkingi, nastawiał klockowatych bloków najgęściej jak się dało. Garaży trochę jest bo garaże można sprzedać i na nich zarobić. No ale miejsc na których ktoś mógł by przyjechać i zaparkować nie ma bo za takie miejsca nikt mu nie zapłaci. Poza tym kto nie kupił garażu na samym początku gdy blok był jeszcze w planach to potem już praktycznie nie ma szans (chyba że za jakąś kosmiczną kasę).

      Oszczędzają nawet na ciągach komunikacyjnych przez co mieszkańcy nie mają jak dość do swoich domów i muszą wyrabiać dodatkowe kilometry w drodze na przystanek albo do sklepu.

      Generalnie to świetny interes wypatrzyć gdzie będą budowane takie bloki i zainwestować w zakup garaży pod blokami jeszcze zanim zostaną one wybudowane, od początku wiadomo że będzie ich za mało (bo w piwnicy pod blokiem mieści się mniej garaży niż małych mieszkań w 4 piętrach powyżej), więc potem można je wynajmować za niezłą kasę, albo po kilku latach gdy już ludzie będą dostatecznie zdesperowani sprzedać garaż 3 razy drożej niż się kupiło.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: No, komunikacja to nie oszczędność tylko wynik braku planu ubranistycznego okolicy. Poza tym ludzie chcą płoty, to mają płoty. Gdyby nie one, mieliby auta na trawniku, jak to jest na plebejskich blokowiskach. Paradoksalnie na nowych budach jest więcej mp niż na gierkowskich osiedlach, wliczając nawet dzikie parkingi. Tylko ich nie widać, bo są pod ziemią. No ale jak w rodzinie są dwa, trzy auta, to sorry, parking zajmuje więcej miejsca niż mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: przecież tłumaczę że nie ma ani jednego. Gdyby był podziemny parking to nie było by problemu.

      Są takie miejsca, że nawet pizzy zamówić się nie da bo dostawca nie miał by jak jej dowieźć (nie zostawi samochodu na środku ulicy tarasując przejazd)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: A to jest to osiedle przy autostradzie A2 ?

    •  

      pokaż komentarz

      w planach 2023. Ja obstawiam 2026 (Chrzanów dzielnica Warszawy)

      @rafal-heros: powiem Ci, że pamiętam jak mówili o metrze drugiej linii w mojej okolicy w 2014 roku. Jest rok 2017 i dopiero kopią. Jak zrobią terminowo to w 2019 będzie można pojechać kolejką. Co oznacza, że poślizg tylko 5 lat, a te daty podawali w latach 2007-2009. Jak nadal będzie zachowane tempo to obstawiam 2029 - o ile wcześniej nie uwalą budowy któregoś etapu z jakiegoś powodu.
      Najczęściej odnogę wzdłuż lazurowej pokazują na szaro:
      http://bi.gazeta.pl/im/b4/40/f7/z16203956V,Plan-budowy-II-linii-metra-w-Warszawie.jpg

      Ten plan, na który się powołujesz zakłada, że ostatnie 3 stacje zostaną zbudowane w rok, co się nigdy w Polsce jeszcze nie udało. Dodatkowo coś przebąkują, że trzeba będzie zrobić podziemne tory odstawcze pod Bródnem, żeby fizycznie dało się obsługiwać drugą linię metra. Coś czuje, że kolejne etapy to będą piękną katastrofą (choć mam nadzieje, że się mylę).

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: jakie to kur wa polskie bardzo:
      1. Miej pieniądze i zakup własne miejsce postojowe na osiedlu z kompletnym brakiem okolicznych parkingów.
      2. Parkuj jak KRÓL, a cała reszta, hołota, gówno świata niech se parkuje 3 km dalej w polu buraków. Przecież nie zapłacili za miejsce.
      Zero zdrowego rozsądku w myśleniu, pożyteczni idioci...

    •  

      pokaż komentarz

      @szcz33pan: Tak ale było to spowodowane opóźnieniami przy pierwszych odcinkach drugiej linii ( zalanie Wisłostrady, bomby itd. Na Bemowie powinno już pójść w miarę szybko zwłaszcza że miastu zależy na szybkim ukończeniu drugiej linii i nadano tej sprawie priorytet przesuwając większość środków inwestycyjnych na ten cel i wstrzymując inne inwestycej. Miasto boi się że będą mieć problem z garażowaniem składów.Kabaty wszystkich nie pomieszczą i druga stacja techniczna ma być na Morach. Mapka którą pokazujesz jest nieaktualna. Tak jak napisałem miasto planuje oddać cały odcinek metra 2023 ja obstawiam pesymistycznie 2025.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Tutaj jeszcze artykuł http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21936851,druga-linia-metra-wybrano-koncepcje-architektoniczna-stacji.html Całe szczęście miasto poszło po rozum do głowy i dalsze stacje będą już bez ,,marmurów, granitów, złota i diamentów."

    •  

      pokaż komentarz

      Tak ale było to spowodowane opóźnieniami przy pierwszych odcinkach drugiej linii ( zalanie Wisłostrady, bomby itd. Na Bemowie powinno już pójść w miarę szybko zwłaszcza że miastu zależy na szybkim ukończeniu drugiej linii i nadano tej sprawie priorytet przesuwając większość środków inwestycyjnych na ten cel i wstrzymując inne inwestycej.

      @rafal-heros: Do tej pory zbudowany jest odcinek "centralny". W trakcie budowy jest powiedzmy "drugi etap".
      No wiec na Woli nie było ani bomby, ani zalania Wisłostrady a względem Targówka wystartowali o około pół roku później.
      Sam proces budowy rozpoczął się w maju 2016 roku na Targówku i w listopadzie 2016 na Woli, gdzie budowa miała wystartować w 2015 roku, ale było sporo protestów i odwołań od wyniku przetargu, a jeszcze przed rozstrzygnięciem była masa pytań do samego przetargu - co skutkowało opóźnieniem w ogłoszeniu wyników o 4 miesiące. Jak to wygląda w datach?
      Budowa metra uwzględniając zalanie i bomby na centralnym odcinku miała zakończyć się w 2014 roku, a budowa "drugiego etapu" w 2017. I faktycznie budowa w 2014 roku się zakończyła, ale nie została odebrana. Zagadkowe dla mnie było, że miasto nie rozpisało już kolejnego przetargu (bo zanim drugi etap nie zostanie zakończony, to nie ma wpływu czy I etap jest odebrany czy nie), no ale tak się stało. Zatem drugi etap zamiast w latach 2014 - 2017 został przeplanowany na 2016-2019.

      Dodatkowo miasto boi się, że stacja STP Mory nie zostanie zbudowana bo jak sam napisałeś wie, że STP Kabaty nie będzie garażować wszystkich składów i planuje robić podziemne tory odstawcze na Bródnie (mimo, że to olbrzymie koszty). Nie chce z tego powodu wydłużyć odcinka na Bródno o jedną stację, tak aby tory przy FSO mogły pełnić funkcję jak STP Kabaty. Choć według mnie lepiej jakby wydrążyli po prostu tunel w kierunku Pragi Południe - i tak na nieużywanym drugim peronie stacji Stadion Narodowy jest parking dla nieużywanych składów.
      Wiesz dlaczego się miasto obawia, że STP Mory nie powstanie? Została cofnięta decyzja środowiskowa. Czy Twój plan i termin budowy zakłada ten fakt? Te daty są mocno umowne, w zasadzie dopóki nie ma podpisanej umowy na wykonawstwo danego odcinka to nic nie jest pewne. W mieście widziałem wiele inwestycji, które mają studium zagospodarowania przestrzennego, decyzje środowiskową i nawet wykonany projekt a od 10-11 lat nie są realizowane.
      Metro ma priorytet, a mimo to miasto nie potrafi się odnaleźć w tej biurokracji i nie ma w tej chwili zielonego światła na STP Mory. Dodatkowo jakby nie zależało im aby tylko Gulermark i Alstaldi budowało to już teraz powinni rozpisywać przetarg na kolejne odcinki, bo i tak zanim wbiją łopatę to minie jeszcze ze 2 lata (jak by teraz rozpoczęli przygotowania o przetargu na wykonanie stacji i tuneli). Marketingowo oczywiście gra, wszystko będzie ok. Daty i wszystko jest podane - inaczej mieszkania w Chrzanowie nie mogłyby sprzedawać się po takiej cenie po jakiej są. W moim przekonaniu do 2023 to może powstanie odcinek metra do Lazurowej (na wysokości Tesco i zajezdni Górczewska), a kolejne stacje o ile nie dostaną zgody środowiskowej - nie powstaną za szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      @szcz33pan: Nie sądzę żeby pomysł torów odstawczych stał się rozwiązaniem na stałe. Sytuacja zmusza miasto do budowy stacji technicznej i parcia naprzód z budową. Może brak chęci budowania zajezdni na terenie byłego FSo jest spowodowane tym że teren ten należy już do dewelopera który planuje tam budowę mega osiedla.

    • więcej komentarzy(68)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja bym dodał jeszcze jedną rzecz. kiedyś pojechaliśmy oglądać z żoną nowe mieszkanie bo planowaliśmy kupno i pierwsza rzecz jaka zwróciła moją uwagę to malutkie miejsca do parkowania. Miejsc teoretycznie sporo (wyznaczone za pomocą kolorowej kostki brukowej), ale na jednym miejscu ledwo mieścił się Yaris. W przypadku większych aut nie było szans zmieścić się na jednym miejscu. O takim luksusie jak uchylenie drzwi, aby wysiąść można było tylko pomarzyć kiedy na sąsiednich miejscach już były zaparkowane auta. No ale w folderach reklamowych oczywiście "Dużo miejsc parkingowych".

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: ciekawe jak to w urzędzie przepchnęli

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: bzdury piszesz. Są normy prawne i budowlane, które określają minimalne wymiary miejsc parkingowych. Jeśli te normy nie są spełnione, deweloper nie dostanie zgody na budowę. Problemy miejsc parkingowych to przede wszystkim ich mała i ilość i chore ceny, które w Krakowie w garażach podziemnych dochodzą do 50k zł, a pod chmurką do 18k.

    •  

      pokaż komentarz

      @effzet: tego nie wiem. Po obejrzeniu mieszkania, które jakościowo też było dalekie od ideału (nowy blok, większość mieszkań jeszcze bez mieszkańców, a już budynek osiadł i widać było jak przy oknach robią się szczeliny bo nie trzymają pionu) i daliśmy sobie spokój z kupnem w tym bloku i nie drążyłem tematu.
      Kupiliśmy mieszkanie z rynku wtórnego w bloku z wielkiej płyty, które też ma swoje minusy, ale ściany są proste, nic nie osiada, a osiedle jest piękne i nie brakuje na nim parkingów, sklepów, przedszkola, przychodni czy szkoły. Dodatkowo nie widzę ile łyżeczek cukru słodzi sąsiad jak patrzę przez okno co jest często standardem w przypadku "nowego budownictwa".

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: Co do osiadania: to normalne zjawisko. Oczywiście wszystko musi się odbywać w granicach odpowiednich norm budowlanych. Blok z z płyty nie osiada bo osiadł 20/30/40 lat temu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: @jediwolf: no tak, razem z żoną ulegliśmy zbiorowej halucynacji i wcale nie musieliśmy kombinować jak wyjść z auta.
      Na screenie z Google Map dość wyraźnie widać, że miejsca parkingowe są bardzo małe.
      @susi33: to ja się zgadzam ale nie lubię kiedy wkładam palec między okno, a ścianę, a gość od developera mówi mi, że to nic wielkiego i się zaklei. Sprawdzamy poziomicą pion okna i nagle czuję się jakbym był pod adresem Alternatywy 4 :D

      źródło: parking.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: miejsca parkingowe zrobione na środku "ulicy" żeby było więcej miejsca xD dramat

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: Jeśli spełniały normy to wszystko jest ok. A te co pokazujesz to nie wyglądają mi na jakiekolwiek miejsca parkingowe, a na tak zwaną wolną amerykanke ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: I te normy są obecnie z dupy. Samochody "puchną" (design, strefy zgniotu) i nawet jeśli wszyscy parkują zgodnie z liniami, ciężko jest otworzyć drzwi. Widać to nie tylko na osiedlach, ale też przed sklepami, gdzie miejsc nie brakuje, ale i tak są upchnięte do granic.
      Dlatego uważam, że należy poszerzyć miejsca parkingowe w przepisach.

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: zapewniam Cię, że były to miejsca parkingowe przygotowane dla mieszkańców przez developera.

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: Dokładnie. Ja się załapałem niestety na te stare normy i w garażu podziemnym mogę tylko ja opuścić pojazd bo od strony pasażera przytulony jestem do linii sąsiedniego miejsca. Plus taki że dużo nie płaciłem za to miejsce bo garaż plus komórka 10 tys zł.

    •  

      pokaż komentarz

      bzdury piszesz. Są normy prawne i budowlane, które określają minimalne wymiary miejsc parkingowych. Jeśli te normy nie są spełnione, deweloper nie dostanie zgody na budowę.

      @jediwolf: Normy nie są przystosowane do tego co się dzieje na ulicy. Auta puchną. Jak ktoś ma BMW 7 albo suva albo nie daj boże Pickupa to musi parkować na dwóch, bo Skoda Octavia już wchodzi na styk.

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: Ostatnio powoli zaczynam myśleć o kupienie czegoś swojego i to samo wszyscy mówią. Ze kupienie mieszkania w deweloperce to hazard. Podobno w dużych miastach już się organizują pozwy zbiorowe przeciw deweloperom z inwestycji które oddano 5/10 lat temu bo nagle budynki zaczynają się sypać. U mnie na zadupiu (60k mieszkańców) też powstało luksusowe osiedle, oddane jakieś 3/4 lata temu i teraz mieszkańcy wzywali specjalistów bo w garażu podziemnym na kolumnach podpierających strop zaczęły pojawiać się pęknięcia i odpryski betonu wielkości pięści. Znajomy geodeta zna sprawę mówi że blok budowany na szybko i z gówno ekspertyzami i tak to się kończy. Zaczynam nawet myślec o kamienicach, skoro stoją już 100lat to po stoją kolejne 100, a co do trwałości tych nowej jakości budynków mam poważne wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: @effzet: @SebaOnePL: z tego co wiem to norma jest taka ze od linii do linii miejsce parkingowe musi mieć minimum 2,5 metra. Tyle samo musi mieć przejazd/wjazd. Przynajmniej w przypadku miejsc w garażu podziemnym. Wynajmuję miejsce w garażu podziemnym (nowo zbudowany blok obok mojego bloku) i tam właśnie jest takie minimum. Przy czym deweloper się nagimnastykowal żeby miejsc w przestrzeni podziemnej upchnąć jak najwiecej. I generalnie gdyby wszystkie auta jednocześnie zaparkowały na swoich miejscach (i byłyby to duże auta, suvy, kombi, itp) to cześć aut by nie wyjechała ;)
      Ja mam minivana, stoję między dwoma suvami. I gdyby nie uprzejmość sąsiada z lewej, który parkuje na styk, tuż przy filarze, zostawiajac mi miejsce z mojej lewej strony, tak ze mogę stać "po linii" - to bym nie miała szans otworzyć drzwi na tyle żeby wsadzić do auta dwójkę dzieci. Mój blok (rok 2004) ma garaże podwójne , próbowaliśmy kupić taki i niestety - wjeżdżamy na styk, po lusterkach. O wsadzaniu dzieci do auta w garażu (czy trzymaniu tam roweru) nie ma mowy.
      Miejsc parkingowych odkrytych jest u mnie na osiedlu dużo wiec na szczęście jest gdzie parkować. Tyle tylko ze pod chmurką ciagle ktoś coś obija, ja wole parkować w tym głupim ciasnym podziemnym bo przynajmniej wiem, ze dwaj sąsiedzi, których znam, mnie nie obiją "niechcący".

    •  

      pokaż komentarz

      @oh_cherry: minimum 2,3m, zalecane jest 2,5m

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: ze swojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć tylko tyle, że niektórych rzeczy nie przewidzisz ale na obejrzenie mieszkania przed kupnem zdecydowanie warto wybrać się z kimś ogarniętym w tych sprawach co wydaje się trywialne ale może zaoszczędzić wielu nieprzyjemności. Sporo osób ogląda nowe mieszkania biorąc pod uwagę tylko rozkład pomieszczeń i już po przejściu przez próg wyłączają myślenie i wymyślają co gdzie będzie stało, jakie płytki itp., a to błąd. Trzeba wziąć ze sobą poziomicę, miarkę i od razu pytać, jak coś jest nie tak. Jak my oglądaliśmy mieszkanie o którym pisałem to koleś od developera stwierdził, że jeszcze nikt z ewentualnych zainteresowanych nie pytał go o niektóre rzeczy tak jak moja żona, której wuj od ponad 20 lat jest kierownikiem budowy i przekazał jej sporo wiedzy w tym temacie :)
      Jak kupujesz mieszkanie, gdzie już ktoś mieszka to zapukaj do kilku sąsiadów i po prostu popytaj czy były jakieś problemy, które wyszły np. przy wykończeniu mieszkania. Wiem, że każdy chciałby jak najszybciej mieć swoje 4 ściany, ale lepiej czasami poszukać czegoś trochę dłużej niż męczyć później się latami bo np. meble przylegają do ściany na dole, a na górze odchodzą od ściany na 3-4 centymetry :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: ten normy sa z czasow jak byly fiaty 126p, juz teraz sredniej wielkosci autem nie da sie parkowac , 2,3m szerokosci w prostopadlym to wyreaznie za malo. a jak ktos juz ma pickupa czy jakies audi q7 to jest totalnie udupiony

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: seba jak chcesz kupic dobre mieszkanie to musisz juz je zarezerwowac zanim projekt bedzie zlozony w urzedzie a kupic zaraz po zatwierdzeniu a do tego musisz dobrze znac deweloperow

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: auto transporter 5 więc nie jest jakieś małe.

    •  

      pokaż komentarz

      @pitu00pitu: za dużo się naczytałem o bankructwach developerów, żeby pójść na coś takiego.

    •  

      pokaż komentarz

      owości albo miasta na pieszo albo rowerem to ryzyko, że ktoś jadący 100km/h za późno zobaczy, że przed nim wyprzedzają rowerzystę. Smród spalin i tak jest, jak w mieście, może mniejszy trochę. Jeśli chcesz gdzieś na spacer iść to tylko uliczki miejscowe zostają albo błoto przez dojazdy do pól uprawnych, które wypełniają

      @jediwolf:

      Podaj proszę jakie sa te normy.
      serio pytam.

      wystarczy zobaczyć parkingi pod niektórymi marketami - niektóre miejsca sa takie, ze idealnie miedzy liniami mieści się tylko seicento (albo panda - SC ma szersze dzrzwi) na innych da sie normalnie zaparkowac i otworzyc drzwi. Podobnie z garażami. Moja spółdzielnia wyczuła koniunkturę na garaże i wybudowała dwa szeregi garaży. Radość był krótka bo jeśli "normalny hachback" taki jak Astra czy Focus musi wysadzic pasażerów i przykleić się do prawej ściany, zeby wjechac to chyba mówimy o czymś nenormalnym ? Ale dzięki temu na działce zamiast 10 garaży zmieściło się 11 udało sie zarobić dodatkowa kasę ze sprzedaży :(

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: no to nigdy nie kupisz dobrego mieszkania

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: chcialbym zebys mial racje ale od reki moge ci pokazac miejsca w nowych blokach ktore ie spalniaja zadnych standardow i przeszlo

    •  

      pokaż komentarz

      @SebaOnePL: @pitu00pitu: Odbyłem jakiś czas temu w czasie podróży niezobowiązujące rozmowy z architektem pracującym dla jednego z większych warszawskich developerów, a innym razem z zarządcą nieruchomości w nowym kilkunastopiętrowym budynku. Od obu dostałem mnóstwo wskazówek, powiem o paru.

      Generalnie obaj narzekali. Architekt opowiadał, że ludzie zazwyczaj interesują się błahymi sprawami. Czepiają się zagłębienia fug w kafelkach czy jakiejś nierówności między płytkami, tzn, że raz fuga ma 2 mm, raz 3. Generalnie szczegół. Trzeba sprawdzać równość ścian i okien, ale według niego jeszcze co innego jest najważniejsze. O ile nie kupujesz jako jeden z pierwszych w danym bloku to powinno się zatrudnić akustyka, który sprawdzi przepuszczalność ścian. Jego znajomy kupił apartament za ponad 2 mln - marmury od samego wejścia, recepcja w budynku, szyk i blichtr, a słyszy jak sąsiad pierdzi! Kupując w okresie zimowym warto też zrobić audyt energetyczny i sprawdzić czy okna są dobrze wstawione.
      Zarządca opowiadał mi o problemach z zaworami. W jego bloku ciągle pękają i na czas awarii trzeba wyłączać całe piony, bo developer zaoszczędził na odcięciach na każdym piętrze. Jedna awaria i kilkadziesiąt mieszkań nie ma wody..
      Jeśli masz lub chcesz mieć dzieci to nie pchaj się też na wyższe piętra. Czym niżej tym dzieci się lepiej rozwijają.

      A generalna rada od niech - nie kupuj obietnic w postaci wizek i dziury w ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: przykro mi ale to co mowisz nie ma sensu bo architekt nie zajmuje sie wykonczeniem ani instalacjami, co do akustyki to zadnego akustyka nie potrzeba bo juz z projektu bo materialach/przekrojach widac jaka bedzie akustyka i generalnie zawsze bedzie slychac sasiadow chyba ze masz najwyzszej klasy super luksusowe apartamenty i specjalnie o to zadbali. okna i takie inne rzeczy to przecieciz mozesz odwiedzac budowe to widzisz jak to wyglada, np po obserwuejsz sobie pierwszy budynek to wiesz czego sie spodziewac w kolejnych. a tak w ogole to najlepiej sie w ogole nie pchac w bloku chyba ze w super luksusowe penthoussy za kilka milionow bo "zwykle" miaszkanie nie wazne jak sie wykonczy z samej natury maja mnostwo wad i jest to zawsze wybor najmniejszego zla. generalnie jak sie ma pojecie to wszystko wiesz juz po 5 minutach wiec gdy nie masz pojecaci to mozna spytac znajomego co sie zna i ci w 5 minut wszystkie wady i zalety wymieni

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Mam kupione mieszkanie i musisz uważać nie tylko na mieszkanie ale na wspólnotę i okolicę. Mieszkanie na pierwszy rzut idealne, centrum miasta, wszędzie blisko. Jak przyszło do umeblowania to grzejnik w kuchni był tak postawiony, że jak wstawiło się szafki 60cm to piekarnik nie mógł się do końca otworzyć bo grzejnik blokował - developer powiedział "to można zrobić szafki na zamówienie" i trzeba było brać faceta do przesunięcia grzejnika. Niektóre kontakty prawie same wylatują gdy wyjmuje się wtyczkę.

      Zarządca, który zajmuje się blokiem - developer z automatu oddaje pewnej firmie wszystkie bloki, a zarządca to niezły oszust. Trzeba płacić za sprzątanie klatki, ok rozumiem ale gdy jest 5 pięter, a sprzątaczka przychodzi codziennie na 2h to dużo nie zrobi i zawsze syf na klatce jest(wody w wiadrze nie zmienia przez 5 pięter), a ciągnie 1500zł. Konserwator też ciągnie 1500zł, a jedynie co robi to zmienia żarówki i naprawi drzwi wejściowe, które i tak zawsze są rozwalone bo się nie domykają do końca. Jeszcze była afera, że nagle 10 tysięcy litrów wody "zniknęło", prawdopodobnie budowlańcy używali wody, a podczas odbioru bloku nie spisali liczników i w tak magiczny sposób mieszkańcy mucieli płacić.

      Okolica - niby samo centrum, jeszcze podchodzi pod rynek, dworzec główny 3 minuty piechotą, do centrum rynku 10 minut. Jak się okazało jest to dzielnica patologii, po ulicy latają papierki od dopalaczy, naćpane seby proszą o 2 zł na flaszkę, czasami grożą wpie*dolem, policja nic nie może zrobić. Chodzą powykręcani, śmierdzący i z krostami na twarzy, widok straszny i zaczepiają kogo się da.

      Największe oszustwo - za wszystko płaci się od m2, za sprzątanie, za wywóz śmieći, czynsz. Mieszkając sam na 65m2 płacę więcej od ludzi co mają po 30m2 i mieszkają we 2 czy 3...

    •  

      pokaż komentarz

      w bloku z wielkiej płyty, które też ma swoje minusy, ale ściany są proste

      @SebaOnePL: ciężko uwierzyć

    •  

      pokaż komentarz

      Kupiliśmy mieszkanie z rynku wtórnego w bloku z wielkiej płyty, które też ma swoje minusy, ale ściany są proste,

      @SebaOnePL: dostać takie mieszkanie to jak wygrać w totka ( ͡° ʖ̯ ͡°). Zgadzam się ze wszystkimi plusami, ale te proste ściany to będą dopiero jak sobie gładzią przelecisz.

      Okolica - niby samo centrum, jeszcze podchodzi pod rynek, dworzec główny 3 minuty piechotą, do centrum rynku 10 minut. Jak się okazało jest to dzielnica patologii, po ulicy latają papierki od dopalaczy, naćpane seby proszą o 2 zł na flaszkę, czasami grożą wpie*dolem, policja nic nie może zrobić. Chodzą powykręcani, śmierdzący i z krostami na twarzy, widok straszny i zaczepiają kogo się da.

      @NosaczZpassata: no ale to chyba nie jest wina dewelopera? Co do wspólnoty to pełna zgoda, dlatego warto jak już będzie ponad 50% wykupionych mieszkań zmienić zarządce lub wziąć sprawy w swoje ręce.

    •  

      pokaż komentarz

      @szcz33pan: Niby prawda ale gdy pani od nieruchomości, która oprowadza po mieszkaniu zapomina wspomnieć o czymś takim na pytanie jaka jest oklica to coś jest nie halo, w dzień tego tak nie widać, ale gdy przyjdzie osłona nocy to śmietniki są palone ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: wychodzi na to, że ja jestem nietypowym nabywcą bo sprawdzam takie "nieistotne" rzeczy. Tak samo przestudiowałem plany zagospodarowania okolicy i planowane trasy. Wiadomo, wszystkiego na 100% nie sprawdzisz, ale chociaż można próbować omijać wtopy lub świadomie decydować się na pewne kompromisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @szcz33pan: Tyle, że jest to centrum jednego z większych miast Polski, wydawałoby się, że w centrum gdzie jest pełno turystów, hotele, dworzec itp. będzie spokój. Na szczęście są to ludzie zniszczeni dopalaczami co często nie mają siły nawet powiedzieć dwóch zdań, a pałka teleskopowa i gaz pieprzowy załatwia sprawę.

    • więcej komentarzy(20)

  •  

    pokaż komentarz

    Generalnie zgadzam się z tym, że jeśli ktoś kupił mieszkanie bez garażu to jego problem ale kupno miejsca postojowego nie rozwiązuje problemu gości - należałoby wiec kupić dwa lub trzy co z kolei doprowadziłoby do tego że po zakupach kilku pierwszych właścicieli nie wystarczyłoby miejsc dla reszty mieszkańców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Sytuacja jest mocno patologiczna ale ze strony miast a nie deweloperow. Owszem za wygodę się płaci ale nie powinno być tak że jak nie kupiłem miejsca (które kosztuje spokojnie 10% mieszkania!) to już nigdy nie zaparkuje nigdzie. Powinny być budowane miejskie parkingi wielopoziomowe po jednym dwa na dzielnice i wtedy mam wybor: kupuje miejsce i mam je pod blokiem albo nie kupuje i mam codziennie 10 minut spaceru ekstra.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Ale czemu miasto ma płacić za budowę parkingów na osiedlach? Rozumiem jeszcze w centrum, ale bez przesady, że na każdym osiedlu/dzielnicy. Powinno być tak właśnie, że co najmniej 1 miejsce parkingowe ogólnodostępne na jedno mieszkanie. Chcą dodatkowo zarabiać na sprzedaży miejsc numerowanych, garażowanych to niech to będzie traktowane jako dodatek.

      Jeśli byłoby tak jak mówisz, to ludzie nie nauczą się, że kupując mieszkanie trzeba też zwracać uwagę na to czy masz gdzie ewentualnie zaparkować. Tak samo nie nauczą się deweloperzy, którzy czasem stawiają blok dorzucą 4 miejsca parkingowe i potem miasto ma się martwić, że ludzie parkują na chodniku, trawniku itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: ale dlaczego osoby, które z różnych przyczyn nie jeżdżą samochodem mają pośrednio finansować miejsca parkingowe tym, którzy nie wykupili sobie miejsca? Stać cię na samochód, powinno być cię stać na jego przechowywanie.

    •  

      pokaż komentarz

      dorzucą 4 miejsca parkingowe i potem miasto ma się martwić, że ludzie parkują na chodniku, trawniku itd.

      @Micho_master: Ale wiesz, że to miasto wydaje warunki zabudowy i pozwolenia na budowę? Jeśli nie przewidzieli takiej sytuacji w warunkach zabudowy, to jest to problem miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: wolny rynek to rozwiąże. Myślę że wszędzie w takich miejscach pojawią się parkingi z miejscami parkingowym na wynajem za jakieś 5 zł za godzinę. No chyba że ludzie nie będą tyle chcieli płacić za przejechanie w gości ale typ będzie oznaczało że nie są te miejsca potrzebne. Przypominam że w kapitalizmie to czy coś jest potrzebne sygnalizyjemy tym że jesteśmy gotowi za to dużo zapłacić. Jeżeli ludzie nie są gotowi zapłacić za 1 godzinę parkowania 5 zł to znaczy że miejsca parkingowe nie są potrzebne a źle zaparkowane samochody należy odholować na koszt właściciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: czyli lepsza sytuacja to centralne planowanie i komunizm gdzie centralny planista się lepiej czego ludzie chcą? Ludzie chcą niskich cen i nie chcą miejsc parkingowych to czemu im je wciskać na siłę?

    •  

      pokaż komentarz

      @rafaon: Po części racja. W zależności od tego jak miasto podchodzi do tego to masz zapisane w miejskim zagospodarowaniu przestrzennym zasady. Z tym, że ja bym dodał zapis, że mają to być ogólnodostępne miejsca (a nie tak jak obecnie dowolność dewelopera).

    •  

      pokaż komentarz

      @pitersi: ludzie chcą miejsc parkingowych ale w sytuacji gdy miejsce kosztuje tyle co wykończenie mieszkania a jesteś osobą młodą i nie masz jeszcze auta nie oznacza że jesteś nieodpowiedzialny i nie myślisz o przyszłości - kredyt (zwłaszcza brany z głową) ma granice. Oczywiście można się tutaj kłócić czy taka osoba w ogóle powinna kupować mieszkanie skoro nie może tego zrobić za gotówkę ale to bardzo szeroki temat i imho niepowiązany z tym tematem

      Chciałbym też zauważyć że regulację wolnorynkowe, kwestie własności ziemi itp które bardzo dobrze działają na wsiach gdzie każdy ma swoją działkę nie sprawdzają się moim zdaniem w mieście gdzie mamy zagęszczenie X tysięcy ludzi / km2. Mieszkam w mieście pracuje tu płacę podatki i wydaje swoje pieniądze - to ja jestem częścią miasta i za również SWOJE pieniądze chciałbym mieć tu zagwarantowane normalne warunki nawet jeśli dalekie od wygody - a co jeśli w ogóle bym nie kupował mieszkania tylko mieszkał u rodziców? Jeśli nie mają oni kilku dodatkowych miejsc to nie mogę kupić auta i np dojeżdżać do pracy?

      Last but not least - o tym czy to problem deweloperów można się było zastanawiać 20 lat temu. Teraz mamy już problem i jest to problem miasta więc niech ono go rozwiąże

    •  

      pokaż komentarz

      @Micho_master: > Powinno być tak właśnie, że co najmniej 1 miejsce parkingowe ogólnodostępne na jedno mieszkanie.

      Powinno ale nie jest i nie będzie bo zbyt wiele inwestycji już zostało wybudowanych Powinniśmy się skupić na rozwiązywaniu problemów a nie gdybaniu jak powinno być

      Jeśli byłoby tak jak mówisz, to ludzie nie nauczą się, że kupując mieszkanie trzeba też zwracać uwagę na to czy masz gdzie ewentualnie zaparkować

      Nie musieliby się tego uczyć bo mieliby gdzie parkować. A Ci którzy już zapłacili czy są stratni? Moim zdaniem nie bo np w zimie mogliby jechać spod domu a nie iść na oddalony parking

    •  

      pokaż komentarz

      Powinny być budowane miejskie parkingi wielopoziomowe

      @powaznyczlowiek: absolutnie nie. Miasto nie jest sponsorem. Miasto ma dbać o wspólną infrastrukturę. Postój dla swojego auta traktuj jak odpowiednie miejsce na potrzeby kupowanego psa. Nie masz miejsca dla psa, to go nie kupujesz, z autem ma być podobnie. Parkingi miejskie powinny być na tymczasowy postój, a nie parking dla okolicznych mieszkańców.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: a skąd to miasto ma pieniądze? Powoli mam wrażenie że miasto to jakiś bogaty ziomek u którego mogę mieszkać XD osobiście wolę miejsca parkingowe dla siebie i innych zamiast jakiegoś Dnia Pieroga i podejrzewam że sporo mieszkańców by mnie poparlo (ale nie mam na to źródeł i badań( ͡° ͜ʖ ͡°))

      Czy wspólne parkingi nie są wspólna infrastruktura?

    •  

      pokaż komentarz

      czyli lepsza sytuacja to centralne planowanie i komunizm gdzie centralny planista się lepiej czego ludzie chcą?

      @pitersi: k@$%a uwielbiam takie argumenty wolnorynkowej anarchistycznej gimbazy.
      Kto pisze o komuniźmie, a kto o planowaniu przestrzeni publicznej. Gdyby każdy budował co chce i jak chce to byś ocipiał w takim mieście (zawsze się możesz przenieść do indii i zamieszkać w osiedlu jakie chcieli sami ludzie):

    •  

      pokaż komentarz

      Czy wspólne parkingi nie są wspólna infrastruktura

      @powaznyczlowiek: Nie. Państwo, w tym miasto, nie są dobrą mamusią co wszystko podsuwa pod nos. Parkingi dla mieszkańców, to ich prywatna sprawa. Ja sobie miejsce kupiłem przy kupnie mieszkania. Jak każdy będzie przynajmniej tak przezorny jak ja, to będzie dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: zgodziłbym się z Tobą gdyby w każdej jednej inwestycji były wolne miejsca do kupienia wyłącznie dlatego że wasaci Janusze wola podrzucać Passata na jakiś teren zielony pod osiedlem zamiast płacić ale tak nie jest i nie da się tego zmienić bo nie da się wykuc dodatkowego poziomu parkingu pod blokiem.

      Nie twierdzę że państwo jest dobra mamusia - Państwo jest jednak od rozwiązywania problemów a mamy problem z autami - zastawione chodniki, zatarasowane zieleńce korki przy wyjazdach z osiedla - samo to jest dla mnie argumentem żeby samochody składować w jednym zbiorczym miejscu najlepiej pod ziemią - na dłuższą metę takie obiekty też mogłyby na siebie zarabiać abonamentami które dla pojedynczego człowieka i tak bylyby w perspektywie wielu lat bardziej opłacalne niż kupno miejsca za 30 tysiecy

    •  

      pokaż komentarz

      za również SWOJE pieniądze chciałbym mieć tu zagwarantowane normalne warunki nawet jeśli dalekie od wygody - a co jeśli w ogóle bym nie kupował mieszkania tylko mieszkał u rodziców? Jeśli nie mają oni kilku dodatkowych miejsc to nie mogę kupić auta i np dojeżdżać do pracy?

      @powaznyczlowiek: To kto Tobie broni kupić miejsce parkingowe po uczciwej cenie za rynkowe pieniądze? 1m2 powierzchni w budynku kosztuje w Warszawie od 6 do 10 k PLN. Miejsce parkingowe zajmuje jakieś 2 m x3 m plus miejsce przed nim na manewrowanie -> razem jakieś 8-10m2 w zależności od wielkości. Czyli uczciwa cena to około 48k PLN do 80 k PLN. Wszystko poniżej tego to jest komunizm - bo oznacza, że deweloper jest zmuszony sprzedawać miejsca parkingowe PONIŻEJ ceny wytworzenia ich. Jak chcesz mieszkać u rodziców i dojeżdżać do pracy samochodem - to kup sobie takie miejsce parkingowe. Zapomniałem - chcesz nie tylko na nim trzymać samochód - ale też gdzieś dojechać - to kup sobie też drugie takie miejsce pod pracą. Razem 100 k PLN - 160 k PLN. Za drogo? To jest miasto - przyzwyczaj się - albo zmień środek transportu.

      To nie komunizm - samochód to nie "prawo" ale jeden z środków transportu - i sam wybierz racjonalnie zgodnie z kalkulacją kosztów jaki wybierzesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Ale co proponujesz w tym wypadku tych osiedli w których już takie problemy są? Bo moim zdaniem zamiast inwestować w parkingowce miasto powinno zainwestować w komunikacje miejską. To dużo tańsze rozwiązanie.

      W kolejnej wypowiedzi dodałeś, że najlepiej budować parkingowce (choćby pod ziemią). A zastanawiałeś się dlaczego prywatne firmy tego nie robią? Otóż właśnie one nie są i pewnie nie będą opłacalne. Zauważ, że koszt jednego miejsca parkingowego to od 30 do 60 tysięcy zł (naziemnego). Czyli, żeby inwestycja zwróciła ci się potrzebowałbyś z ile 15, 30 lat. A gdzie jeszcze normalnie utrzymanie, drobne remonty, naprawy, czyszczenie?

      I nie mówiąc już o tym, że ile osób gotowych jest płacić choćby 100 zł za parking? Bardzo mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @pitersi:

      To kto Tobie broni kupić miejsce parkingowe po uczciwej cenie za rynkowe pieniądze?

      ten kto ich nie wybudował - kolega przeczytał w ogóle artykuł i moje powyższe komentarze czy tylko rzucił okiem i dorobił resztę ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Micho_master: dlatego budowa powinno zająć się Państwo i Miasta - remonty dróg i leczenie ludzi też nie są opłacalne dlatego wszyscy się na to zrzucamy w imię umowy publicznej

      Ale co proponujesz w tym wypadku tych osiedli w których już takie problemy są?

      Przecież napisałem co proponuje - zbiorcze parkingi w relatywnie nieodległej lokalizacji dla możliwie wielu mieszkańców dzielnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Rzeczywistość pokazuje, że nie wiesz o czym mówisz. 30 tys za parking to w perspektywie 30 lat to zaledwie 83 zł/msc. Abonamenty na rynku to zazwyczaj 100-200 zł/msc.
      W każdym mieście znajdziesz pewnie takie same przykłady jak u mnie w Warszawie - puste prywatne parkingi (bo płatne) i zastawione chodniki i trawniki wokół, bo straż miejska jest niewydolna.

      Jasne, że jest problem z autami, ale to nie znaczy, że potrzeba nam więcej parkingów. Przestrzeń nie jest z gumy. Nie zgadzam się, aby samorządy czy państwo wydawało moje pieniądze na parkingi dla ludzi, którzy potrzebują ich do stałego przechowywania auta.

      A może to aut jest za dużo i jakbyśmy zmniejszyli ich ilość o 10-20% to problem parkowania sam by się rozwiązał? A i zdrowie bym nam się poprawiło. Chciałbym, aby za moje pieniądze Państwo przyjrzało się tym wszystkim autom i przykręciło śrubę przy przeglądach. Auta w Niemców są w dużo lepszym stanie, a przeglądów nie przechodzi chyba coś ok 10 % z nich, bo są tak restrykcyjne.

      Problemy można rozwiązać często na różne sposoby :)

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Dopiero teraz przeczytałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie zmienia to faktu, że są już takie przypadki, że w pobliżu takich osiedli powstają parkingi z miejscami parkingowymi - ale w cenie nie subsydiowanej - ale rynkowej - 6 - 10 tys PLN za m2. Taki "cud kapitalizmu" właśnie się wydarzył np przy mieszkaniu które kupił mój młodszy brat. Tylko tam się deweloper mocno sparzył - bo okazuje się, że ludzie narzekali - ale za cenę rynkową kupować nie chcą...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie twierdzę że państwo jest dobra mamusia - Państwo jest jednak od rozwiązywania problemów a mamy problem z autami - zastawione chodniki, zatarasowane zieleńce korki przy wyjazdach z osiedla

      @powaznyczlowiek: Na to proste rozwiązanie - straż miejska. Jak ludzie dostaną kilka mandatów za parkowanie gdzie nie można, albo będą musieli zapłacić za holowanie i parking policyjny, to szybko się nauczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: nie okreslibym 83zl w stosunku do 100 słowem "zaledwie" a do tego śmiem twierdzić że niewielu ludzi mieszka w jednym miejscu przez 30 lat - nawet kredytowane mieszkania są sprzedawane i zamieniane - policz po ilu latach zwróci Ci się takie miejsce za 30 tysięcy :)

      Oczywiście że są inne rozwiązania - moja propozycja jest taka jak napisałem - więcej parkingów i karanie z pełną stanowczością parkujących na zieleńcach. Kilka mandatów każdy w cenie miesięcznego abonamentu wyleczyło by ludzi z tej przypadłości

      Oczywiście szanuje to że wolałabyś przeznaczać podatki na inne rzeczy i nie mówię że moja propozycja jest jedyną i najlepsza. Chciałbym jednak aby rozpoczął się jakiś dialog na ten temat

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: A ja będę upierał się przy "zaledwie" nawet jeśli trzeba doliczyć coroczne podatki, bo za max 100 zł masz parking w cieple i pod dachem. Parkingi pod chmurką od tej ceny dopiero się zazwyczaj zaczynają, a dodatkowo tracisz kasę na odmrażanie auta czy częstsze mycie.

      Przeprowadzki nie mają nic do rzeczy, bo miejsce parkingowe sprzedajesz i kupujesz nowe tak samo jak mieszkanie.

      Bardzo bym chciał (i wszystko na to wskazuje), że Twoje propozycje się nie sprawdzą. Co i rusz mamy przykłady, że w ramach równouprawnienia dla rowerzystów i pieszych likwiduje się miejsca parkingowe (jak teraz w Krakowie - 3 tys), promuje się zbiorkom, uświadamia o zanieczyszczeniu powietrza, za parę lat powstaną pewnie strefy niedostępne dla starych aut, itd. Auta są w odwrocie, ludzie nie są skłonni płacić za miejsca parkingowe, więc inwestorzy nie będą skłonni inwestować milionów (może poza centrami) będąc świadomym zmian jakie pewnie zajdą w ciągu 10-20 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Tylko widzisz problem jest w tym, że przestrzeń miejska nie jest z gumy. Więc jak już to miasto musiałoby budować takie parkingi na obrzeżach.

      Na dodatek sam pewnie wiesz jak to wygląda u nas z samochodami. Każdy chciałby zaparkować jak najbliżej miejsca zamieszkania tak, żeby móc po wyjrzeniu z okna zobaczyć swój samochód.

      Chociaż faktem jest, że w tej kwestii miasta powinny być bardziej stanowcze a i też może bardziej otwarte.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Jak to zorganizował mój deweloper. Na planach są miejsca postojowe dla gości, są narysowane linie ale te miejsca są na takiej kratce plastikowej i tam jest zasiana trawa. Czyli niby miejsca postojowe są tak jak miasto chciało a w rzeczywistości jest to teraz trawnik i strefa wypoczynku. Wjazd jest zablokowany betonowymi słupkami.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli lepsza sytuacja to centralne planowanie i komunizm gdzie centralny planista się lepiej czego ludzie chcą? Ludzie chcą niskich cen i nie chcą miejsc parkingowych to czemu im je wciskać na siłę?

      @pitersi: To chyba najlepsze co było za PRLu
      osiedla centralnie planowane
      dla porównania
      dyktatura developerów
      Jako ludzie cofnęliśmy się w rozwoju, jak zwierzęta w klatkach, bez pomyślunku.
      Robota -> klatka -> robota -> klatka.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli lepsza sytuacja to centralne planowanie i komunizm gdzie centralny planista się lepiej czego ludzie chcą? Ludzie chcą niskich cen i nie chcą miejsc parkingowych to czemu im je wciskać na siłę?

      @pitersi: badz kucem, krzycz wszedzie o prewodniej roli wolnego rynku, miej srake jak wolny rynek nie spelnia twoich wybujalych oczekiwan i win komunizm za to. profit?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidelis bo pieniadze na drogi i parkingi sa w cenie paliwa? Tak samo można powiedzieć dlaczego kierowcy samochodów, ktorzy nie jezdza autobusami maja czesciowo pokrywac budowe bus pasow

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidelis: auto 5k a miejsce parkingowe 20k :D

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: do tych 83 zł dolicz miesieczny koszt utrzymania garazu (to że za niego zapłaciłeś nie znaczy ze nie musisz płacić np podatku od nieruchomości, który w przypadku garażu jest duzo wyższy niż za mieszkanie)

    •  

      pokaż komentarz

      Powinny być budowane miejskie parkingi wielopoziomowe po jednym dwa na dzielnice i wtedy mam wybor: kupuje miejsce i mam je pod blokiem albo nie kupuje i mam codziennie 10 minut spaceru ekstra.

      @powaznyczlowiek: na razie wygląda to tak, przynajmniej w Warszawie, że po prostu likwidują miejsca parkingowe, ktore były do tej pory dostępne, jak na ponizszej ulicy. Chodnik malo uczęszczany, bo po drugiej stronie ulicy jest szeroki chodnik z trawnikami. Tu jak staly samochody to zostawalo spokojnie 1,5 metra chodnika, a teraz mamy 3 metry pustego nieuczeszczanego i zadnego parkingu w zamian. To sa tzw. strefy bezpłatne ale blisko stref platnych, u mnie pod blokiem tez jest strefa bezpłatna i mieszkańcy nie mają w tygodniu gdzie zaparkowac, bo pracownicy Agory z Czerskiej nie płacą za firmowy parking tylko parkują nam pod blokami.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 20170916_155203.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: Nikt nie zlikwidował miejsca parkingowego w tym miejscu. Nigdy go w tym miejscu nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: mozna bylo parkować w tym miejscu na chodniku, zakazu nie było - postawienie słupków pozbawia mieszkańców takiej możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: Nie można, za takie parkowanie należy się mandat. Musi być minimum 1,5 metra na przejście na chodniku, a w zasadzie 2 metry. Nie dałoby się tu zaparkować poza jezdnią. Co innego, że ludzie tak parkowali uniemożliwiając innym przejście. Stąd słupki.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: było 1,5 metra zgodnie z przepisami, nie musi byc 2 metrow. A jak ktos nie umie zaparkować to i moze wystawal na jezdnię albo tarasowal przejście i wtedy słusznie powinien dostac mandat. Ja nigdy nie dostałam.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2012: Nie było, gołym okiem widać, że chodnik ma góra 2 metry, czyli auto zaparkowane na nim zajmowało przestrzeń mniejszą niż metr. W Warszawie nie likwiduje się mp, likwiduje się nielegalne mp. Ku rozpaczy łamiących przepisy, no jak mi przykro. Polecam grupę na fejsie osób, które osoby parkujące w takich miejscach zgłaszają na policję. I mandaciki lecą. I bardzo dobrze, z buractwem należy walczyć. Nie ma miejsca na auto, trza zapłacić za garaż. Nie stać na auto, no cóż, auto nie jest dla biednych ludzi. https://www.facebook.com/groups/694594880572900/

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: buahahaha, ok 2 metry nie będę cie przekonywac że miarka jest jednak bardziej dokładna niz gole oko. A tak dla twojej informacji parkowanie na chodniku nie jest nielegalne.
      opis odnośnika

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Czemu wszyscy mają się zrzucać na parkingi dla wygody mieszkańców. Jak dla mnie powinien byc parking dla gości, coś tam płatny z ograniczonym czasem postoju i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Powinny być budowane miejskie parkingi wielopoziomowe po jednym dwa na dzielnice

      @powaznyczlowiek: a dlaczego tylko miejskie? A co z wsiami? Gmina powinna mi wybrukować jedno dodatkowe miejsce postojowe pod domem.

    • więcej komentarzy(29)

  •  

    pokaż komentarz

    Nowe osiedla są projektowane T R A G I C Z N I E. Wystarczy spojrzeć na taki Ruczaj w Krakowie. Jak chcesz przejść z jednego końca osiedla na drugi to zgubisz się w labiryncie ogrodzeń. Budynki są upakowane tak, że zaglądasz sąsiadowi w okno. Zaparkować się nie da, a o estetyce się nie wypowiem bo do każdego indywidualna sprawa. Taka Huta bije na głowę Ruczaj, chociaż była projektowana za komuny, gdzie nie znano jeszcze dobrze potrzeb człowieka w 2017 roku. Totalnie nie rozumiem, czemu miasto nie buduje parkingów wielopoziomowych. Skoro mamy już taki daleko posunięty interwencjonizm państwowy to powinny być ustawą zagwarantowane ilość terenów zielonych i miejsc parkingowych / daną powierzchnię aby zahamować chciwość developerów i głupotę ludzi. Bo tu nie chodzi o dobro pojedynczego człowieka tylko dobro wspólne wszystkich. Niestety miasto jest żywą tkanką i wspólnym mianownikiem tysięcy lub milionów ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Totalnie nie rozumiem, czemu miasto nie buduje parkingów wielopoziomowych

      @ZasilaczKomputerowy: A dlaczego miasto ma fundować parkingi? Chcesz samochód, to zapewnij mu miejsce postojowe. Jak nie masz miejsca postojowego, to nie kupuj samochodu. Jak ludzie nie zaczną myśleć w ten sposób, to problem z parkingami będzie zawsze, teraz każdy machnie ręką i myśli, że gdzieś tam się jednak miejsce znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: W zasadzie to "interwencja" państwa mogłaby się po prostu sprowadzać do zmiany wskaźnika 1.2 miejsca parkingowego na np. 1.6 albo 2.
      O ile ona jest konieczna. Moim zdaniem nawet bez interwencji państwa ludzie za kilka lat zdadzą sobie sprawę, że sami się powinni o siebie zatroszczyć. Może znaczną zwracać uwagę na ilości miejsc parkingowych, infrastrukturę, dostęp do komunikacji miejskiej, sklepy, odległość od rozrywek itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:

      A dlaczego miasto ma fundować parkingi?

      - Z tego samego powodu dlaczego ma fundować ulice, parki, chodniki itp.
      - Redukcja ilości spalin generowanych przez samochody krążące w poszukiwaniu miejsca
      - Oszczędność czasu ludzi szukających miejsca do parkowania (przekładająca się na realną ilość roboczogodzin - plus dla gospodarki kraju)
      - Zwiększenie przepustowości dróg (oprócz oczywistych plusów typu więcej miejsca dla pieszych, ułatwienie dostępności miejsc dla służb takich jak policja, pogotowie czy straż pożarna)
      - Zwiększenie dostępności firm mających siedzibę w zatłoczonych częściach miast - znowu plus dla gospodarki, większy dochód z podatków

      Chcesz samochód, to zapewnij mu miejsce postojowe.

      Pod domem sobie mogę kupić garaż/miejsce, ale jak chce jechać do punktu X w mieście to już nie ma jak zaparkować.

      Jak ludzie nie zaczną myśleć w ten sposób, to problem z parkingami będzie zawsze, teraz każdy machnie ręką i myśli, że gdzieś tam się jednak miejsce znajdzie.

      Pojedynczy człowiek nie ma wpływu na ergonomię całego osiedla. Takie rzeczy trzeba robić ustawowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: a tam fundować, przecież i tak pobierają za te parkingi opłaty, więc raczej to rentowna inwestycja. Wybudować parking, postawić parkomat, a chętnych do parkowania i tak nie zabraknie.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego samego powodu dlaczego ma fundować ulice, parki, chodniki itp

      @ZasilaczKomputerowy: ulice służą wszystkim i są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszej cywilizacji. Ulicami odbywa się transport. Parkingi to indywidualna sprawa każdego posiadacza samochodu.

      Redukcja ilości spalin generowanych przez samochody krążące w poszukiwaniu miejsca

      @ZasilaczKomputerowy: tu cie poniosło. Niech sobie ludzie kupią miejsce dla siebie, to nie będą szukać.

      Zwiększenie przepustowości dróg (oprócz oczywistych plusów typu więcej miejsca dla pieszych, ułatwienie dostępności miejsc dla służb takich jak policja, pogotowie czy straż pożarna)

      @ZasilaczKomputerowy: znowu poniosło

      Zwiększenie dostępności firm mających siedzibę w zatłoczonych częściach miast - znowu plus dla gospodarki, większy dochód z podatków

      @ZasilaczKomputerowy: te akurat sobie radzą, biurowce mają swoje miejsca parkingowe

      Pod domem sobie mogę kupić garaż/miejsce, ale jak chce jechać do punktu X w mieście to już nie ma jak zaparkować

      @ZasilaczKomputerowy: a to dlatego, że mieszkańcy tam parkują. Miejskie parkingi powinny być dla osób chcących parkować czasowo, a nie dla okolicznych mieszkańców.

      Pojedynczy człowiek nie ma wpływu na ergonomię całego osiedla. Takie rzeczy trzeba robić ustawowo

      @ZasilaczKomputerowy: można, najlepiej przy rejestracji wymagać udowodnienia posiadania miejsca postojowego do wyłącznego użytku. To by była bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      a tam fundować, przecież i tak pobierają za te parkingi opłaty, więc raczej to rentowna inwestycja. Wybudować parking, postawić parkomat, a chętnych do parkowania i tak nie zabraknie

      @erysipelothrix: ale to mija się z ideą parkingów miejskich. One mają służyć czasowemu postojowi samochodów. Przyjeżdżasz, robisz co masz zrobić i odjeżdżasz. Parkingi powinny być płatne z opłatą progresywną wymuszającą skracanie postoju. Miasta robiąc z tego maszynkę do pieniędzy wprowadza abonamenty i tanie długie postoje. Korzystają okoliczni mieszkańcy, a jak ktoś chce podjechać do centrum bo ma sprawę w urzędzie, to nie ma gdzie zaparkować.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:

      tu cie poniosło. Niech sobie ludzie kupią miejsce dla siebie, to nie będą szukać.
      Czyli klasyczne "Niech ktoś".

      te akurat sobie radzą, biurowce mają swoje miejsca parkingowe
      Mój nie ma. Tzn ma ale nie dla wszystkich pracowników, tylko dla "góry".

      Miejskie parkingi powinny być dla osób chcących parkować czasowo, a nie dla okolicznych mieszkańców.
      O tym pisze, ale chyba się nie rozumiemy. Ja piszę o starej zabudowie. Przecież starych osiedli nie przebudujesz. Łatwiej jest chyba wybudować parking wielopoziomowy niż, zaorać całe osiedle i postawić od nowa?

      ulice służą wszystkim i są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszej cywilizacji. Ulicami odbywa się transport. Parkingi to indywidualna sprawa każdego posiadacza samochodu.
      Parkingi też by służyły wszystkim, też są niezbędne do funkcjonowania miasta. Ulicami odbywa się ruch, ale co z tego jak nigdzie nie można dojechać bo nie zaparkujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @matips: Spójrz na to inaczej i zobacz jakie są trendy. Zachód zachłyśnięcie się motoryzacją już przeszedł często 40-50 lat temu. Dziś stawia się na jakość życia i czystość powietrza, a ona kłóci się z indywidualną komunikacją autami. Powinniśmy robić co się da, aby zmniejszać ilość aut, np. poprzez restrykcyjne kontrole przy przeglądach, a nie zastanawiać się gdzie jeszcze upchnąć więcej aut. W niektórych miejscach już się zmniejsza limity, np w Sztokholmie w niektórych rejonach masz już max 0,6 auta na mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: zgodzę się z Tobą. Mieszkam w Łodzi, w Śródmieściu i oczywiście mega problem z parkowanie, bo stare budownictwo i każde miejsce parkingowe na wagę złota. Koszt tej przyjemności? Im krócej tym taniej. Bardzo dobrze pomyślane, że każda godzina droższa. Ale o mieszkańcach też pomyśleli i dla kogokolwiek, kto nie mieszka w tej strefie abonament roczny za postój 2500zl, a dla mieszkańca 120 zł (trzeba być zameldowanym w strefie chociażby tymczasowo no i auto musi być zarejestrowane na tę osobę)

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli klasyczne "Niech ktoś"

      @ZasilaczKomputerowy: jakie klasyczne? klasyczne niech ktoś odnosi się do spychologi, a to nie spychologia. Poza tym ja kupiłem swoje miejsce, więc kolejny argument przeciw "niech ktoś", bardziej "patrzcie jaki jestem zajebisty, bądźcie jak ja".

      O tym pisze, ale chyba się nie rozumiemy. Ja piszę o starej zabudowie. Przecież starych osiedli nie przebudujesz. Łatwiej jest chyba wybudować parking wielopoziomowy niż, zaorać całe osiedle i postawić od nowa

      @ZasilaczKomputerowy: w starej zabudowie jest dużo przestrzeni pomiędzy budynkami, można ją zaadaptować.

      Parkingi też by służyły wszystkim, też są niezbędne do funkcjonowania miasta. Ulicami odbywa się ruch, ale co z tego jak nigdzie nie można dojechać bo nie zaparkujesz?

      @ZasilaczKomputerowy: Ruch jest wspólny dla wszystkich, parkingi są używane przez nielicznych i mogą z powodzeniem być prywatne. Rolę państwa trzeba ograniczać, a nie ciągle poszerzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @matips: I żebyś nie myślał, że mówi to osoba, która teoretyzuje. Mam auto, jeżdżę nim sporo, ale po mieście bardzo mało.
      Mam nadzieję, że szybko nastaną czasy, że będę mógł się go pozbyć, bo auta na godziny/dni będą tak tanie jak utrzymanie własnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale o mieszkańcach też pomyśleli i dla kogokolwiek, kto nie mieszka w tej strefie abonament roczny za postój 2500zl, a dla mieszkańca 120 zł

      @erysipelothrix: I to jest właśnie błąd. Mieszkańcy niech wygospodarują sobie miejsca postojowe we własnym zakresie.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Mam wrażenie że piszemy o jakimś innym kraju/planecie.

      w starej zabudowie jest dużo przestrzeni pomiędzy budynkami, można ją zaadaptować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: Wiesz dlaczego tak jest? W dużych miastach po prostu nie ma miejsca na dobrze rozplanowane mieszkania. Każdy chciałby mieć dużo miejsc parkingowych, place zabaw, parki i inne atrakcje pod blokiem.
      Mieszkań cały czas jest za mało, coraz więcej ludzi przeprowadza się do dużych miast i trzeba ich jakoś zmieścić w tych mieszkaniach przez co buduje się w taki a nie inny sposób. Ceny mieszkań w większych miastach już teraz to jakiś nieśmieszny żart, teraz pomyśl jakie ceny byłyby, gdyby budowano tak jak kiedyś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cesc: To jest inny problem, że rynek mieszkań to bańka. Mieszkania są droższe o dopłaty państwowe. Jest jakiś mit wyniesiony jeszcze chyba z komuny, że mieszkanie musi być własnościowe. To powoduje napompowanie cen i niszczenie ergonomii. Popyt powoduje że infrastruktura jest traktowana jak napompowana wodą do granic możliwości szynka z marketu.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Jeżeli po mieście jeździsz tylko komunikacją miejską, a samochód masz na do czego innego, to i tak musisz go gdzieś trzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:
      "Zapewnij mu miejsce postojowe" - no chyba żartujesz. Jak, to przeciętny mieszkaniec osiedla może wytworzyć za pomocą jakiś czarów przestrzeń, znaczy się pustą płaską powierzchnię? Czy ma po prostu kupić działkę i wybudować sobie własny parking? ;) A może powinien sobie po prostu kupić sobie dom z garażem? Bo przecież jak Cię stać na "luksus" w postaci złomka za 5-6k, to automatycznie Cię stać na pół miliona za nieruchomość?

      Opary absurdu jak dla mnie. Owszem, jest sens zastanowić się nad miejscami parkingowymi przy zakupie mieszkania. To wręcz konieczność. Ale w odwrotną stronę to trochę bez sensu. W XXI wieku w cywilizowanym świecie gdzie byś nie mieszkał powinno się dać zaparkować. Sytuacje osiedli, w których nie dość, że nie ma gdzie parkować to jeszcze komunikacji miejskiej nie ma albo jest marna to patologia po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: nigdy nie zrozumiem fenomenu Ruczaju. Ceny z kosmosu za metr, a balkon przy balkonie, blok przy bloku, siatki, ogrodzenia w każdym możliwym miejscu, ciasne uliczki osiedlowe, brak miejsc parkingowych, wylotówki z osiedla wiecznie zakorkowane,ale jak mój kuzyn sprzedawał tam mieszkanie to wystawił w czwartek, w poniedziałek już byli z kupcem u notariusza. O co kaman?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: Podajesz najbardziej skrajny przykład, który wcale nie jest reprezentatywny

    •  

      pokaż komentarz

      interwencjonizm państwowy to powinny być ustawą zagwarantowane ilość terenów zielonych i miejsc parkingowych

      @ZasilaczKomputerowy: KEK(ʘ‿ʘ)
      najpierw piszesz o tym ze deweloperzy maja wlasciwie wolna reke przy budowaniu i stawiaja potworki a potem bredzisz ze jest interwencjonalism i trzeba wincyj interwencjonalizmu i ustawowo nakazywac nalezy to i tamto(ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666:

      interwencjonalism
      Nie ma takiego słowa, ale może chodziło ci o interwencjonizm.

      Tam gdzie ludzie sami sobie nie radzą (co widać), tam państwo powinno właśnie interweniować (a nie na odwrót).

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: No oczywiście, że tak. Moje auto stoi pod blokiem na darmowym, ogólnodostępnym spółdzielnianym parkingu. Z moich obserwacji problemem nie jest zazwyczaj brak miejsc (nie licząc śródmieścia), a brak miejsc pod samym blokiem, czyli mentalność wielu ludzi i ich chamstwo. Z okna mieszkania widzę, że codziennie wieczorami i nocami jest wolnych 4-6 legalnych miejsc parkingowych przy jezdni, ale i tak co parę dni widzę baranów, co koniecznie muszą zaparkować na trawniku. A przecież 10-15 m dalej jest pusty parking! Takich miejsc znam dużo więcej, gdzie parkingi zazwyczaj stoją wolne, no ale jaśnie kretyn nie zostawi auto, np. 500 m od bloku.

      Ostatnio zastanawiałem się nad zmianą mieszkania, kilka nawet oglądałem. Już na etapie przeglądania ofert brałem pod uwagę czy jest to strefa płatnego parkowania, a będąc na miejscu oglądałem najbliższą okolicę pod kątem parkowania. To nic nie kosztuje poza myśleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: No ja mam samochód do jazdy w trasie. Rocznie robię 50 tysięcy w trasie, więc po mieście mi się już nie chce i jak mogę, to jadę rowerem lub tramwajem. Auto trzymam nie pod blokiem, tylko na parkingu strzeżonym z którego idę 6-7 minut, bo jak sąsiad kupił sobie jakieś droższe auto, to mu zawistna cebula porysowała, więc wolę płacić stówkę miesięcznie za parking niż też mieć porysowane.

      Teraz buduję dom niby na totalnym zadupiu, ale jest 7 minut samochodem na stację kolejową, a potem pociągiem 20 minut do centrum, więc dojazd lepszy niż z nowych, deweloperskich osiedli. Tylko do dojazdów z domu pod stację kolejową będzie trzeba kupić jakieś Seicento, bo szkoda, żeby głowne auto tam stało całe dnie, bo dość podejrzana okolica obok tej stacji, a nie zanosi się by wybudowano porządne park&ride. No i generalnie szkoda dobrego auta na trasy siedmiominutowe. Dla dużego diesla to katorga.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: mieszkańcy mogą poruszyć sprawę na zebraniu i uchwalić budowę parkingu. Jak dla mnie prosta sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:
      Zależy gdzie. Prosta sprawa, jak jest miejsce, jak nie ma - to ja nawet nie wiem. Da się wybudować parking podziemny pod już stojącym budynkiem? Pewnie wszystko się da, ale taniej jest chyba zburzyć budynek i postawić nowy z parkingiem ;) Ja zaczynam nabierać respektu dla PRL-owskiego "brutalizmu". Stare, badziewne osiedla, fakt, pod blokiem zaparkować jest ciężko, ale jakoś się (prawie) wszyscy mieszczą. Może dlatego, że za PRL-u nie zapychali tak ciasno całej dostępnej przestrzeni. Pamiętam za komuny było mnóstwo placyków. W syfiastej wersji to były place bagienne, w porządniejszej jakieś trawniki. Jak się zaczęła pojawiać motoryzacja, o te placyki zostały rozszerzone parkingi... Aha, i jeszcze jedno, za komuny pod blokami były parkingi. Bardzo przyszłościowe nawet, bo wtedy mało kto miał auto. Te parkingi prawie puste stały. Przynajmniej "u mnie na wsi" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Tam gdzie ludzie sami sobie nie radzą (co widać), tam państwo powinno właśnie interweniować (a nie na odwrót).

      @ZasilaczKomputerowy: czyli jak mi sie cos nie podoba na wolnym rynku, jest nie po mojej mysli, to panstwo musi interweniowac tak zeby mi sie podobalo. wtedy zakwitnie wolnosc (ʘ‿ʘ) KEK

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: Zgodnie z tym wyrokiem sądu miasto nie ma obowiązku zapewnienia nikomu miejsca parkingowego.

    •  

      pokaż komentarz

      czemu miasto nie buduje parkingów wielopoziomowych

      @ZasilaczKomputerowy: myślę że z tego samego powodu dla którego gmina nie wykłada mi kostką miejsca postojowego pod moim domem

    •  

      pokaż komentarz

      Pod domem sobie mogę kupić garaż/miejsce, ale jak chce jechać do punktu X w mieście to już nie ma jak zaparkować.

      Jak ludzie nie zaczną myśleć w ten sposób, to problem z parkingami będzie zawsze, teraz każdy machnie ręką i myśli, że gdzieś tam się jednak miejsce znajdzie.

      Pojedynczy człowiek nie ma wpływu na ergonomię całego osiedla. Takie rzeczy trzeba robić ustawowo.

      @ZasilaczKomputerowy: o ile garaż czy miejsca w ogole istnieją i są do wykupienia. U mnie na dzielni nie ma , a kolejne ulice pozbawiane są możliwości zaparkowania auta i takie ulotki ostatnio zostały wyprodukowane przez wkurzonych mieszkańców:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 20170919_142740.jpg

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety kuce - tu należy prawnie nakazać budowanie co najmniej 2 miejsc postojowych na 1 mieszkanie (z czego 50% ogólnodostępnych) a gdy nie ma takiej możliwości, to nakazać prawnie deweloperom podawanie informacji (grubą, wielką czcionką) swoim klientom, że dana inwestycja ma zbyt mało miejsc parkingowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: Osobny papier dawać, że zrzekam się przyszłych roszczeń do miejsca do parkowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: Takie pomysły to populizm i nigdy nie przejdą. Miasto powinno przede wszystkim planować swoje nowe dzielnice (konsolidować teren, zaplanować siatkę ulic, parki i usługi, dociągnąć komunikację miejską, sprzedać działki deweloperom). Powstawałoby wtedy miasto nadające się do życia, gdzie nie trzeba mieć 3 samochodów na mieszkanie. Przykład: Seestadt Aspern w Wiedniu. Niestety u nas w Polsce to ciągle sci-fi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo:

      tu należy prawnie nakazać budowanie co najmniej 2 miejsc postojowych na 1 mieszkanie

      dorzuciłbym do tego czyste powietrze,tańsze mieszkania i powierzchnia co najmniej 100mk. Tak to sobie można teoryzować na wykopie co można wymusić a co nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: Jedziemy dalej, wymuśmy na pracodawcach minimalne wynagrodzenie 50k, ustawą zlikwidujemy biedę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: Nakazać informować OK, nakazać budować bez sensu. Jak ktoś chce mieszkanie bez miejsca parkingowego, niech ma prawo kupić mieszkanie bez miejsca parkingowego (byle potem nie narzekał)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: wszystko cacy, tylko to wszystko po prostu kosztuje.
      Nakazać prawnie można i budowanie 10 miejsc na mieszkanie, tylko w wyniku tego typu wymagań mieszkania zdrożeją.
      Oczywiście to nic odkrywczego że fajne=drogie, ale może to jednak ludzie powinni decydować sami o sobie i o tym co kupują? Nawet jeśli jakiś margines później się "zdziwi".

      Miejsce do parkowania samochodu to nie jest coś co przeciętnemu Kowalskiemu nie przyjdzie do głowy wybierając miejsce do życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Osobny papier dawać,

      @ZasilaczKomputerowy: niedaleko mnie kiedyś budowali nowe osiedle i na wstępie powiedzieli ludziom, że za płotem staine potem kolejna inwestycja, nie za rok ale za 5 lat na pewno będzie budowana. Niby podpisali jakieś papiery itd, ale jak tylko zaczęli stawiać ogrodzenie żeby wystartować z budową od razu się pojawiły komitety strajkowe domagające się przerwania. Koniec końców nic nie ugrali ale opóźnili inwestycję. Także ludzie nawet podpisując coś potem i tak będą się kłócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutny_stulejarz: problem jest taki że za socjalizmu tereny były państwowe, projekt bloków był państowowy, ulice były tworzone przez państwo, budowane przez firmy państwowe. Wtedy można było stworzyć coś na wzór krakowskiej Nowej Huty gdzie idziesz przez całe osiedle i każdy blok pasuje do siebie, wszystko jest w sensownych odległościach od siebie, obok bloku powstawał państwowy sklep i państwowe przedszkole.
      Teraz deweloper szuka kawałka ziemi która należy do Pana Stefana i buduje biały 5 piętrowy mały blok bo działka mała a deweloper biedny, obok niego drugi deweloper kupuje działke od Pana Janusza i buduje 7 piętrowy pomarańczowy blok i tak sie rucha estetyke.
      Idealnie to widać w Krakowie - Ruczaj, Zabłocie i teraz Piastów, wszędzie gdzie sie da trzeba wcisnąć kawałek betonu, oczywiście musi sie różnić od sąsiedniego bo jak to tak, ktoś jeszcze pomyśli że deweloper ten sam

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: Prawnie nakazać? Co za bzdura... Co jeśli ja chciałbym zakupić tanie mieszkanie i nie interesuje mnie miejsce parkingowe? I tak będę miał prawny nakaz zakupu mieszkania z przydziałem dwóch miejsc na samochód? A na co mnie to?

      Kupując mieszkanie powinieneś przeanalizować tę decyzję względem własnych potrzeb i np. rozważyć, czy dana nieruchomość spełnia twoje wymagania. Między innymi czy jest przydzielone miejsce parkingowe, czy posiada garaż podziemny, czy jest jedna, czy dwie łazienki itd.

      Jutro wybuchnie afera, że przecież mieszkanka mają po jednym kiblu, a deweloper mi nie mówił że jak będę miał dzieci, to czasem się zdarzy tak, że więcej niż jednemu domownikowi na raz zachce się kupę.

    •  

      pokaż komentarz

      Miasto powinno przede wszystkim planować swoje nowe dzielnice

      @smutny_stulejarz: CZO?(ʘ‿ʘ)
      to jednak niewidzialna reka rynku na deweloperce nie dziala tak jak nalezy?( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @piekuo: A na zachodzie Europy to tereny nie są prywatne, a mieszkań nie budują deweloperzy tylko miasto?
      Oczywiście, że nie.
      Od tego są plany zagospodarowania, żeby miasto mogło narzucić co, jak i gdzie może być budowane. Jeśli plany są do niczego, to i efekt końcowy będzie żałosny. W Polsce plan zagospodarowania to jest tylko udręka dla miejscowych włodarzy, która kosztuje i "na co to komu". A jak plan jest już zrobiony, to po linii najmniejszego oporu i skuteczność ma taką, jakby go nie było. Moja gmina ma np. studium zagospodarowania przestrzennego, które straciło ważność chyba w 2003 roku.
      Grunty też można uwłaszczyć i właściciele nie będą mieli wtedy wiele do gadania. Ale do tego trzeba pieniędzy, a miasta ich nie mają i jadą na minusie. Oczywiście po latach bardzo by to zaprocentowało, ale w Polsce absolutnie nikt nie myśli w perspektywie dłuższej niż do najbliższych wyborów, praktycznie bez względu na szczebel władzy. Potrzebne też jest umocowanie prawne, żeby takie przejęcia gruntów były w ogóle w sensowny sposób możliwe, ale zaraz "panowie na włościach" wyszliby z widłami na ulicę.
      Poza tym takie plany trzeba sporządzać w oparciu o jakieś prognozy demograficzne dla danego miasta a nie tak, jak się władzom podoba. Na to się nie patrzy i w ten sposób w Polsce plany zagospodarowania przestrzennego przewidują obszar pod zabudowę, na którym spokojnie zmieściliby się wszyscy obywatele USA (>300 mln ludzi).
      Na cholerę na przykład w gminie, która od lat się wyludnia i wyludniać się będzie, przeznaczone są pod zabudowę całe hektary ziemi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: ale dlaczego zmuszać dewelopera do budowy miejsc parkingowych skoro największy popyt jest na mieszkania bez miejsca postojowego.

    • więcej komentarzy(2)