•  

    pokaż komentarz

    Najpierw dieselgate, teraz pszczoły. Wychodzi na to, że Niemcy są największymi trucicielami na świecie...

  •  

    pokaż komentarz

    Dodałem w powiązanych film Naukowego bełkotu o masowym wymieraniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ComboBreaker:

      Stek bzdur, rozumiałbym jakby zatrzymał się w Bełkotaniu na swoich dziedzinach, ale nie. On musi wszystko omawiać i zgrywać eksperta. Nie można być ekspertem we wszystkim.

      Nawet w komentarzach wypowiadają się pszczelarze i mówią, że pieprzy 3 po 3.

      Band
      2 miesiące temu
      Mój drogi chłopcze, jestem pszczelarzem z dziada pradziada. Mogę Cię zapewnić że pszczoły rzeczyiście giną masowo. Nie jestem w Polsce, ale w mieszkam w Kanadzie. I tu trzymam pszczoły od 25 lat. Massowe ginięcie pszczół czuje na własnej skórze. Od 10 lat przeciętna utrata w US jest 30-35%. W Europie wygląda to trochę inaczej max 18% dla kontynentu rocznie. Bardzo Cie proszę nie wymądrzaj się bo wiesz bardzo mało. Zacznij się solidnie uczyć i myśl samodzielnie ale po zbadaniu przedmiotu bardzo szczegółowo.
      Dla uzupełnienia mojej wiedzy pszczelarskiej pracowałem za pół darmo na uniwesytecie tj. pisałem pracę doktorską z uzyciem mojej wiedzy z inżynierii biochemicznej. Zrób to co ja to będziesz wiedział co to jest bełkot naukowy a co nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: Już w paru tematach dał dupy, ale dalej internetowy ekspert.

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: gdzie jeszcze ?
      na szczepionkach widziałem drobne naciąganie, ale niegroźne

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann naprawdę, dowód anegdotyczny? Mógłbyś się chociaż odwołać do badań a nie komentarza, który napisać może każdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: Czekaj czekaj chcesz mi powiedzieć, że gość który przeszukał pewnie masę naukowych źródeł które też podaje, solidnie przygotował się do omawianej kwestii jest gorszym źródłem od anonimowego komentarza podającego dane bez źródła, który w zasadzie może sobie napisać co chce (że jest doktorem, że 18 % wymieralność itp.) + artykuł z sekrety-zdrowia.org gdzie wystarczy wejść i zobaczyć jaki tam jest poziom informacji?

      Parę cytatów ze strony:

      Leki homeopatyczne sporządzone z motyli stanowią niezwykle cenną grupę w leczeniu dzieci oraz dorosłych.

      Ulecz się sam energią własnych dłoni – bioterapia w domu

      Może @dkm17 "nie wie wszystkiego o wszystkim", ale wie jakie wyszukiwać informacje, zawsze podaje źródła które możesz kwestionować o ile masz argumenty i sam podkreśla, że nie jest nieomylny tak samo jak szeroko pojęta nauka.

      Nie piję tutaj tylko do Ciebie, ale do całej wypokowej społeczności, która strasznie łatwo ostatnio poddaje się wszelkiego rodzaju manipulacji, nie sprawdza się źródeł i powiela kompletnie nieprawdziwe "fakty". 10 sekund mi zajęło sprawdzenie skąd pochodzi informacja. Jeżeli chciałbym się dowiedzieć czegoś o wymieralności pszczół to NA PEWNO NIE SZUKAŁBYM TEGO NA TEGO TYPU PORTALACH. Trzeba nie mieć Rozumu i Godności Człowieka żeby traktować poważnie strony typu sekrety zdrowia dot kom.

      ps. nie twierdzę, że informacja jest nieprawdziwa. Nie mam zamiaru tego zakopywać. Chodzi mi tylko o to jak weryfikuje się informacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: on niby w jakiej dziedzinie jest ekspertem bo bardzo często zdarza mu się korzystanie z źródeł zwanych wikipedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @iamsearchingforthetruth: Koleś, powiedz mi kto wie lepiej? Pszczelarskie środowisko pszczelarzy czy może jakieś cwele naukowce co tam od czasu do czasu zrobiły próbę na małej grupie uli? :).

      Mój bardzo dobry przyjaciel z dzieciństwa jest pszczelarzem po ojcu, dziadku. Jego rodzina to typowa rodzina pszczelarska. Bardzo dobre miody mają. Wiedzę też mają sporą.

      Nieraz jeżdżą na zebrania/dyskusje z innymi pszczelarzami. Są też międzynarodowe spotkania pszczelarzy i omawianie problemów. Tam jest często omawiany problem z walką z wymieraniem pszczół. Jakby to była fikcja, to nie byłoby zebrań, każdy by przy swoich ulach siedział.

      Ja nie mam nic do @dkm17. Tak jak napisałem, niech zajmie się swoimi dziedzinami. Z tego co pamiętam to zajmuje się chemią, to jest to rozległy temat więc nie widzę problemu.

      Pszczelarze niestety widzą wymieranie pszczół i są konflikty z rolnikami, którzy zachowują się jak przysłowiowe Janusze w stylu " A co mi tam, opryskam byle czym, ch%$ z owadami, ważne, że tanio i skutecznie".

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: Masz jakaś stronę internetową? Można z Tobą porozmawiać przez pw?

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann:

      Pszczelarskie środowisko pszczelarzy czy może jakieś cwele naukowce co tam od czasu do czasu zrobiły próbę na małej grupie uli? :).

      co?

      Przecież nawet ten artykuł który komentujesz powstał na bazie badań "cweli naukowców robiących od czasu do czasu badani na małej grupie uli" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Z tym, że nie małej grupie, nie cweli, nie od czasu do czasu i też na pewno Ci ludzie pracujący nad rozwiązaniem problemu z tymi konkretnymi pestycydami nie życzyliby sobie wyciągania tak daleko idących wniosków jakie ten artykuł na podstawie ich badania przedstawia.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: na jakich ulach gospodarujessz? Z tymi "cwelami naukowcami" to się chyba trochę zapędziłeś. Komentarz anonimowego być może pszczelarza z internetu to nie jest argument w dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: dużo zależy od tego kiedy się pryska, nie tyko czym. Znajomy przez lata woził ule na pożytek do jednego gospodarza i zawsze bylo ok, az do zeszłego roku kiedy to chyba połowę rodzin diabli wzięli. Zrobił mały risercz na wsi i okazało się że wszyscy używają tej samej chemii od lat, tyko gospodarstwo sąsiada przejął zięć, który w dupie miał zalecane godziny oprysków, tylko pryskał kiedy akurat miał czas. Dostał zjebe od teścia, poprawił się i w tym roku z tego co wiem już wszystko wygląda raczej ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @MWittmann: przywołujesz nołnejmów z komentarzy z youtuba jako lepszych niż "naukowce cwele"? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @iamsearchingforthetruth: Informację są podane z linkiem do źródła naukowego, więc czego ci brakuje? Opinii Michnika i Pinokia? W porównaniu z tvsrenami i gow.wyborczym to informacje zamieszczane na sekrety-zdrowia.org są perełkami.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety prawnie nie mogę wrzucić tu całego artykułu, na który powołują się autorzy tej notki, ale BEZSPORNE DOWODY z tytuły to jakaś kpina. Nic więcej. Kilka cytatów z publikacji z Science (o któej mowa w tekście):

    Neonicotinoid exposure resulted in both negative (Hungary and United Kingdom) and positive (Germany) effects on colony size (see Fig. 2; pairwise treatment comparison given in tables S4 and S5). Bombus terrestris worker and peak colony weight showed no seed treatment response.

    Dalej:

    Country-specific responses to neonicotinoid seed treatment were found for B. terrestris drone production, with positive and negative effects from exposure to thiamethoxamin Germany and the United Kingdom, respectively.

    Badacze kontrolowali ilość klotianidyny i tiometoksamu, ale w niektórych analizach w ulach znaleziono imidakloprid, któego nie używali. Prawdopodobnie jest to konsekwencja stosowania go przez rolnikó na sąsiednich polach. Możliwe, że złe praktyki przez nich notorycznie stosowane wpłynęły na wyniki. Może - nie wiem.

    Praca z punktu widzenia metodycznego jest na bardzo wysokim poziomie i bardzo pożądana. Neonikotynoidy mogą się przyczyniać do ginięcia pszczół ALE jako jeden z czynników. Zwykle musi ich być przynajmniej 3-4, żeby móc mówić o masowym ginięciu pszczół (CCD). Autorzy ewidentnie zdają sobie z tego sprawę pisząc w podsumowaniu:

    Overall neonicotinoid residues were detected infrequently and rarely exceeded 1.5 ng g−1 (w/w). As such, direct mortality effects caused by exposure to high concentrations of neonicotinoids are likely to be rare.

    Podkreślając na koniec to o czym pisałem. Neonikotynoidy nie są nieszkodliwe, ale same z siebie mogą stanowić tylko jeden z wielu czynników osłabienia siły pszczelej rodziny a nie jedyny powód takiego stanu rzeczy!

    However, our results suggest that exposure to low levels of neonicotinoids may cause reductions in hive fitness that are influenced by a number of interacting environmental factors. Such interacting environmental factors can amplify the impact of honey bee worker losses.

    Podsumowując - wykopywany artykuł jest tendencyjny i nie ma oparcia w publikacji naukowej na którą się powołuje. Jest silnie nacechowany emocjonalnie i podaje wybiórcze, niepoparte cytowaniami wnioski (może prawdziwe, ale nie wiem jak to zweryfikować!). Przykłąd: owszem liczebność pszczół drastycznie spadłą w Polsce w okresie zmian ustrojowych. Od tamtej pory jednak nieprzerwanie niemal rośnie. Podobnie jest na świecie. Liczebność rodzin pszczelch nieprzerwanie rośnie.

    A! I jeszcze ten cytat z EInsteina. Nie ma dowodu na to, że to są jego słowa. A nawet gdyby były - nie ma dowodów, że przeprowadził jakiekolwiek szacunki na ten temat. Nie wiem nic o tym, żeby Einstein w naukowy sposób interesował się pszczołami.

    Ja po lekturze źródła zakopuję jako informację nieprawdziwą.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    "Teraz potwierdziło to szeroko zakrojone badanie przeprowadzone przez Instytut Badawczy Centrum Ochrony Środowiska i Hydrologii (CEH) mające ocenić wpływ substancji na dobrostan owadów zapylających.
    Wyniki analiz jednoznacznie potwierdziły, że klotianidyna i tiametoksam, pestycydy z grupy neonikotynoidów wywierają szkodliwy wpływ na pszczoły."


    Gówno prawda bo to już było potwierdzone od 2012. Nawet 2013 Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności uznał, że pestycydy z grupy neonikotynoidów stanowią wyższe niż akceptowalne ryzyko dla pszczół, a badania prowadzone uprzednio przez producentów środków ochrony roślin są obarczone błędami.