•  

    pokaż komentarz

    Spoko - jeszcze chwilę poczekamy i Polska będzie mogła otworzyć loterię wizową zupełnie jak USA. W zasadzie na dzień dzisiejszy możemy skopiować regulamin "zielonej karty".

    •  
      B......e

      +157

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Bez bliższego zbadania sprawy stwierdzono, że nadużywa leków przeciwbólowych, potem doszedł zarzut "chaotycznego stylu życia" i przewlekłego przemęczenia.
      Czyli jak 90% ludzi w Polsce

    •  

      pokaż komentarz

      @innych: niech będą i kolorowi, byle się pracy nie bali

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko - jeszcze chwilę poczekamy i Polska będzie mogła otworzyć loterię wizową zupełnie jak USA.

      @davido000: Na pewno ten jeden przypadek, zresztą na 90% wymyślony albo mocno zmanipulowany (żródło Nasz Dziennik), to początek fali norweskich uchodźców do Polski bo tu wolno bić dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @davido000: w cywilizowanych krajach załatwia się to w ten sposób (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko - jeszcze chwilę poczekamy i Polska będzie mogła otworzyć loterię wizową zupełnie jak USA.

      @davido000: A mówisz tak, bo jedna osoba z Norwegii na rok złożyła u nas wniosek o azyl? xD

    •  

      pokaż komentarz

      (...) bo tu wolno bić dzieci

      @marcin-: Nie, nie wolno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bondaree: co to znaczy, że mają być całkowicie lojalni wobec Polski?

    •  
      mikasa via Wykop dla Windows Phone

      0

      pokaż komentarz

      @davido000: My nic nie zrobimy, a urzędnicy i politycy którzy Polskę w raz ich obywatelami za paczkę orzeszków sprzedają

    •  

      pokaż komentarz

      Żadnej loterii, bo to bez sensu.
      @Bondaree: @davido000: Nie, ludzie powinni być wpuszczani na podstawie systemu punktowego, którego najważniejszą częścią powinien być test zdolności umysłowych.
      Przez takich pieprzonych romantyków jak @Bondaree: w kraju zaczyna się pieprzyć, bo przyjeżdżają ludzie bezużyteczni, których dzieci ze sporym prawdopodobieństwem też będą bezużyteczni.

    •  
      w..............m

      -1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @wieprza_pieprzem: To nadal tylko kilka osób. A w Norwegii mieszka 100 000 Polaków.

    •  
      r............8

      +1

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku: Klapsa dać wolno, katować nie i IMO to jest jak najbardziej słuszne prawo.

    •  
      B......e

      -2

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      B......e

      -2

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      B......e

      -1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Bondaree: Mówię o polityce imigracyjnej i selekcji ludzi przyjezdnych, a nie obywateli.
      To, że przyjezdny może się utrzymać nie znaczy, że po uwzględnieniu ewentualnych kosztów dla społeczeństwa, przyjęcie takiej osoby jest opłacalne.

      Mógłbyś nie zdać testu zdolności umysłowych i co wtedy? Deportacja?
      Jak nie uzyskasz odpowiedniej ilości punktów za całokształt tj. przykładowo - wiek, wykształcenie, zdrowie, zdolności umysłowe, majątek, związek małżeński z obywatelem, to zwyczajnie nie dostajesz prawa do stałego pobytu. Wiza/maksymalny okres pobytu się kończy i musisz wyjechać - jak już przebywałeś na terenie kraju. Jak jeszcze Cię nie przekroczyłeś granicy, to dostajesz odmowę wjazdu albo tylko okresowe pozwolenie na pracę.
      Powinny być wpuszczane jedynie te jednostki, które niosą za sobą długoterminowe korzyści dla danego państwa lub też prawdziwi uchodźcy, ale na z góry określony okres czasu z możliwością pozostania jedynie po standardowej kwalifikacji.
      Pozdrawiam.

    •  
      B......e

      -1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Klapsa dać wolno, katować nie i IMO to jest jak najbardziej słuszne prawo.

      @residentevil88: nie, bo pozostawia zbyt dużo uznaniowości — urzędnik musi zadecyodwać, gdzie kończy się klaps, a zaczyna katowanie. W szczególności więc to państwo decyduje o tym, jak masz wychowywać „swoje” dzieci (teraz już bardziej państwowe…). Nie rozumiem, jak można się na to godzić…
      Niby jest u nas lepiej niż w Norwegii, ale to dalej nie to. Ja nigdy bym się nie zdecydował na wychowywanie potomstwa w takich warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @residentevil88: XD

      To do którego roku życia można te klapsy wymierzać? 5? Czy 10? A może do dnia odebrania przez dziecko dowodu osobistego? No i należy pamiętać, że z wiekiem próg bólu się podnosi, więc należy też starszemu przyj#?#ć odpowiednio mocnej. Co w sytuacji, gdy rodzić nie ma siły, żeby wymierzyć tego klapsa ręką 17-latkowi? Ma mu to zrobić kijem? Klaps jest oznaką bezsilności rodzica, który nie umie inaczej, niż przemocą, wprowadzić dyscypliny. Ale cóż, niektórym wysiłek intelektualny w celu skarcenia dziecka przychodzi trudniej niż przywalenie mu.

      Klaps jest rodzajem „czarnej pedagogiki”, która:
      uczy przemocy – pokazuje, że przemoc jest dozwolona w kontaktach międzyludzkich jako sposób na załatwianie różnych spraw;
      niszczy poczucie bezpieczeństwa i godności – pogarsza więź z rodzicami i rzutuje na relacje z innymi (dziecko będzie w przyszłości budowało relacje z innymi oparte na strachu i wykorzystywaniu przewagi fizycznej a nie na szacunku)
      wywołuje lęk i przerażenie
      daje dziecku informację o przedmiotowym traktowaniu
      wzbudza gniew i pragnienie zemsty
      niszczy wrażliwość oraz współczucie dla innych i samego siebie.
      Dziecko, dostając klapsa, nabywa przekonania, że ukochana osoba może zadawać ból i cierpienie. Często także może odwzorowywać zachowania rodzica i w sytuacjach konfliktowych bić słabszych albo wyrosnąć na osobę uległą wobec innych. Klaps zawsze poniża, co powoduje, że dziecko traci poczucie własnej wartości.


      KRiO:

      Osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych.

    •  
      r............8

      +1

      pokaż komentarz

      @Althorion: Urzędnik to ma się przede wszystkim nie wtrącać, chyba że ma do czynienia z ewidentnie patologicznym przypadkiem.Lekarz nie rozpozna czy dziecko nie jest katowane?Odpowiedzialny urzędnik nie może zrobić rzetelnego wywiadu środowiskowego?Prawdziwe rodziny patologiczne nie są jakieś niemożliwe do rozpoznania,przeważnie jest pełno sygnałów.Totalitarne państwo będzie chciało kontrolować wszystkie aspekty życia prywatnego, państwo Korwina nie zrobi nic by pomóc maltretowanym dzieciom.Znajdźmy jakiś środek.

    •  

      pokaż komentarz

      @residentevil88:

      Urzędnik to ma się przede wszystkim nie wtrącać, chyba że ma do czynienia z ewidentnie patologicznym przypadkiem.Lekarz nie rozpozna czy dziecko nie jest katowane?Odpowiedzialny urzędnik nie może zrobić rzetelnego wywiadu środowiskowego?
      I tu jest właśnie ta uznaniowość. Co to znaczy, że przypadek jest patologiczny? Co to znaczy, że dziecko jest katowane? To są wszystko bardzo nieścisłe pojęcia. Jeden lekarz uzna, że zdzielenie dziecka paskiem tak, że zostaną ślady na skórze to już katowanie, inny stwierdzi, że rozbita czaszka i wstrząs mózgu to „wypadek przy pracy”.

      Totalitarne państwo będzie chciało kontrolować wszystkie aspekty życia prywatnego, państwo Korwina nie zrobi nic by pomóc maltretowanym dzieciom.Znajdźmy jakiś środek.
      Ja proponuję ten drugi. Bo to nie jest miejsce na „prawdopośrodkizm” i szukanie wspólnego dobra — ja chcę móc zarządzać swoją własnością, a państwo rości sobie do niej prawa i co najwyżej w swej łaskawości może mnie ustanowić tymczasowym zarządcą. Jakiego konsensusu się tutaj spodziewasz? Że jestem faktycznym właścicielem od poniedziałku do czwartku, ale od piątku do niedzieli już nie?

      Jak nie mogę ze swoimi rzeczami robić tego, co chcę, to to nie są moje rzeczy. Jak mi może przyjść sąsiad i stwierdzić, że nie mogę położyć sobie kafelek w kuchni, więc mi należy to mieszkanie zabrać, to jest to sytuacja niepojęta. Co innego, gdyby to ten sąsiad był właścicielem tego mieszkania, a ja bym je jedynie od niego wynajmował.
      I tak jest właśnie z dziećmi — ja nie jestem właścicielem dziecka, państwo jest. I mi jedynie te dziecko wynajmuje. Jak się można na coś takiego godzić, nie wiem i nie pojmuję. Ja w każdym razie nie jestem zainteresowany renegocjacją umowy najemczej, tylko chcę, by moje pozostało moje. Nie państwowe.

      Jak się nacjonalizuje budynki, zakłady pracy, przedsiębiorstwa, to się odzywa krzyk od prawa do lewa i tylko radykalna lewica nie oponuje. Ale jak nacjonalizuje się dzieci, to już wszyscy siedzą cicho…
      Ja się tak nie bawię. Jak nie mogę mieć dziecka, to nie będę miał dziecka. Jak państwo chce, to niech se samo zrobi…

    •  
      r............8

      -1

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku: A czy ja gdzieś pisze, że klapsy mają być obligatoryjne?Są różne dzieci, jedne spokojne , inne to typowe łobuzy, większość żadnych kar cielesnych nie wymaga.To już jest ostateczność,gdy nic innego już nie działa.Bo chyba nie zaprzeczysz, że są takie łobuzy, na które absolutnie nic już nie działa, zwłaszcza bezstresowe wychowanie. I potem dziwimy się, że jest coraz więcej opryskliwych wrzeszczących bachorów, czujących się bezkarnym i i nie szanujących nikogo, płującym do zupy bezstresowo ich wychowującym rodzicom.A patola maltretująca swoje dzieci to jest druga strona tego samego chorego medalu.Na szczęście nie mam dzieci.( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaZlaEntropia: ,,romantyków", - ,,utrzymują się sami", ,,uczą języka i lojalność", to nie romantyzm, tylko realizm.
      @Bondaree.

    •  

      pokaż komentarz

      zwłaszcza bezstresowe wychowanie

      @residentevil88: Typowe. "Bezstresowe wychowanie" =/= brak wychowania. Dziecko musi mieć wyraźnie określone granice i wiedzieć, że są konsekwencje ich przekraczania, ale nie bicie. Z kolei rodzic musi być świadom tego, że dziecko będzie te granice "sondować" i sprawdzać, jak daleko może się posunąć w ich przekraczaniu. Jak dziecko ma totalną wyjebkę na to, co mówi rodzic, to te granice już dawno zostały za nim i nawet nie pamięta, że kiedykolwiek takie były.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład Australii - mają taki test i mają problemy z najeźdźcami,

      @Bondaree: Nie. Po pierwsze, w Australii nie używa się testu zdolności umysłowych w przypadku "punktowania" lub nie stanowi to istotnego czynnika.
      Po drugie, system się jak najbardziej sprawdza. Australia ma problem z imigracją, bo przez wiele lat miała całkiem liberalne prawo, a system punktowy i twarda polityka imigracyjna jest w miarę świeża.

    •  

      pokaż komentarz

      @Melodykop: Podtrzymuje moje zdanie. Według mnie w kontekście tej dyskusji, postawa @Bondaree: jest jak najbardziej nacechowana romantyzmem.
      Na szybko z wiki:

      Był formą buntu przeciwko (...) oraz przeciw naukowemu podejściu do natury i człowieka.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Romantyzm
      Realizmem jest prędzej postawa zaprezentowana przeze mnie.
      O wadze inteligencji/zdolności umysłowych w ocenie ekonomicznej wartości jednostki, tendencji do działań przestępczych i ogólnie rzecz ujmując przydatności osoby dla społeczeństwa w ujęciu długoterminowym pisałem już nie raz.
      IQ jest bardzo mocnym czynnikiem przewidującym wyżej wymienione rzeczy, jest czynnikiem, który możemy z dość dobrą dokładnością zmierzyć.
      Odrzucenie istotności takiego I innych czynników, które przykładowo podałem i ocenianie jedynie tego, co jednostka robi, bez uwzględnienia oceny samej jednostki, według mnie pasuje jeszcze dobrze do tego postulatu romantyzmu.

      „wolność, równość, braterstwo”
      Rzeczywistość niestety jest bezwzględna, a świat nie jest sprawiedliwy. Chcąc wypracować optymalne rozwiązanie problemu, rozwiązanie, które najkorzystniej wpłynie na życie społeczeństwa, niestety musimy odrzucić uczuciowość, "równość" i "na chłodno" przeanalizować wartość danej jednostki, nie tylko to, jak dana jednostka się zachowuje.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaZlaEntropia: ,,wartość jednostki", ,,długoterminowo" sprawdzać będą spece od ich długoterminowego bycia u władzy sprawdzania jednostek mas, wpływania na jednostki a zwłaszcz masy. Któżby to taki doskonały miał być, jak sprawdzani, przez kogo, (a może raczej już są, przez kogoś? wybrani, posadowieni).

    •  

      pokaż komentarz

      @Melodykop: W takich dyskusjach bardzo często napotykam na ten sam problem - zwyczajnie rzadko kto ma odpowiednią wiedzę, żeby na dany temat dyskutować i większość dyskusji, to po prostu przedstawienie kilku prostych faktów.
      O co mi chodzi w wartości jednostki dla społeczeństwa w związku z cechami, których dałem przykład?
      Na szybko weźmy sobie 2 statystyczne jednostki. Jedna 90 IQ, druga 130 IQ dla odchylenia standardowego = 15.
      Zarówno jedna jak i druga mogą spełnić warunki @Bondaree:, ale to jak wpływają na społeczeństwo się diametralnie różni.
      Pierwsza zarabiała około 2-3 razy mniej od drugiej, częściej popełnia przestępstwa, ma niemal zerową szansę na sukces akademicki, czy wyjątkowe osiągnięcia w dziedzinach niebędących typowo fizycznymi.
      Do tego inteligencja/IQ wykazuje silną dziedziczność. W jakim stopniu jest to powodowane przez geny lub środowisko jest mało istotne, bo taka jednostka zapewnia potomkom jedno i drugie.
      Jak inne cechy wpływają na wartość?
      Wiek - to niemal oczywiste. Młoda osoba będzie mogła znacznie dłużej pracować przy lepszym zdrowiu, generując zyski i minimalizując koszty.
      Zdrowie - Przyjeżdża ktoś chory na nieuleczalną chorobę. Początkowo wszystko może być "OK", ale po kilku latach nagle może się okazać, że taki imigrant potrzebuje stałej opieki medycznej, generując ogromne koszty.
      Wykształcenie/tytuł naukowy - oczywiste
      Kwalifikacje zawodowe/doświadczenie - oczywiste
      Majątek - Przypływ kapitału z zza granicy, mała szansa na koszt poniesiony przez społeczeństwo
      W związku małżeńskim z obywatelem - ukłon w stronę wygody obywatela.
      .

      sprawdzać będą spece od ich długoterminowego bycia u władzy sprawdzania jednostek mas, wpływania na jednostki a zwłaszcz masy. Któżby to taki doskonały miał być, jak sprawdzani, przez kogo, (a może raczej już są, przez kogoś? wybrani, posadowieni).
      Test IQ lub pokrewny - Psycholog - przygotowany wcześniej krajowy test.
      Wiek - dokument tożsamości
      Zdrowie - zestaw określonych z góry badań i oświadczenie.
      Wykształcenie/tytuł naukowy - dokument poświadczający
      Kwalifikacje zawodowe/doświadczenie - dokument poświadczający/ inne dowody
      Majątek - wyciąg z banku/obowiązek relokacji na polskie konto.
      Związek małżeński z obywatelem - zaświadczenie.

      Zaproponowany przeze mnie system jest jak najbardziej wykonalny i możliwy do zrealizowania bez uznaniowości(lub minimalnie), oferując jednocześnie ogromne możliwości i korzyści.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:

      To nadal tylko kilka osób. A w Norwegii mieszka 100 000 Polaków.
      W sprawie osób przeprowadzających się z ekonomicznych "rajów" do Polski. Różnica między tymi tysiącami za granicą jest taka, że byli zmuszeni emigrować - nie mieli w ogóle pracy, lub satysfakcjonującej ich pracy w miejscu zamieszkania. Do nas przeprowadzają się ludzie z własnej woli.
      Japończyk, który uczył mnie angielskiego mieszka tu 20 lat. Ojciec koleżanki krewnej, Hiszpan, niedawno się tu przeprowadził na stałe.
      https://www.wykop.pl/link/3920323/dunka-zalozyla-w-nowej-hucie-nietypowy-chor-chce-zestarzec-sie-w-polsce/
      https://www.theguardian.com/world/2007/dec/12/poland.helenpidd

      Helen Pidd meets some of the thousands of British citizens who are building new lives over there
      http://www.dailymail.co.uk/news/article-2043562/SPECIAL-REPORT-The-Brits-left-UK-life-Poland.html

  •  
    J.............n

    +55

    pokaż komentarz

    Norwegia. Bohaterski kraj do którego nie możesz nawet zawieść busa z cebulą bo popełniasz przestępstwo związane z przemytem, na miarę Pablo Escobara.
    Natomiast jakby w tym busie byli nielegalni migranci z bliskiego wschodu to by cię tamtejsi socjaliści po dupie wycałowali.

  •  

    pokaż komentarz

    Luz.. nie jedzie do Niemiec. Tu nie ma dla nowoczesnego zachodu miejsca. Akysz

  •  

    pokaż komentarz

    Wiem, że Norwegia nie jest w UE, ale wiele socjologicznych przemian charakterystycznych dla "starej" Unii dotyczy także i tego kraju.

    Wygląda na to, że na tym zgniłym zachodzie jest tak źle, że za chwilę zaczniemy przyjmować uchodźców :D.

  •  
    r............8

    +10

    pokaż komentarz

    Wolę tysiąc razy nordycką matkę z dzieckiem niż brodatego leniwego byczka.Jak przyjeżdza z Norwegii do Polski to naprawdę musi być w potrzebie, a nie chcieć socjalu.Marksistowskie opresyjne zachodnie jugendamty szukają byle pretekstu by odebrać także zupełnie normalnym rodzicom dzieci, bo tamtejsze lewaki chcą by tęczowe państwo wychowywało.A lewaki niech mają ból pupy.