•  

    pokaż komentarz

    Tekst artykułu:

    Pani Anna z Radomia na emeryturę odeszła dwa miesiące temu. Dostaje 345,71 zł netto, bo pracowała zawodowo – w szwalni – tylko przez sześć lat. – Przez resztę życia wychowywałam trójkę dzieci, dzięki czemu nie musiałam płacić za opiekę. W domu dorabiałam, szyjąc spódnice czy bluzki, ale była to praca nierejestrowana – opowiada. Jak zapewnia, będzie żyć ze świadczenia męża, który pobiera z ZUS 2,1 tys. zł netto.

    Osób z emeryturą poniżej minimalnej (obecnie 1 tys. zł brutto) jest coraz więcej. W 2013 roku było ich niespełna 91 tys., w zeszłym – 130 tys., a teraz – jak ustaliła „Wyborcza” – już 250 tys.! Gdy nie mogą skorzystać ze wsparcia rodziny, występują do pomocy społecznej o kilkusetzłotowy zasiłek, mogą też liczyć na darmowe bony na opał czy wykup leków. Odżywiają się zazwyczaj w organizowanych przez samorząd lub organizacje kościelne jadłodajniach. Gdy nie są w stanie płacić za czynsz, przenoszone są do lokali socjalnych.
    Z każdym rokiem „groszowych” świadczeń będzie przybywać, bo na emeryturę przechodzą osoby z nowego systemu emerytalnego. A ten jest bezlitosny – dostaje się dokładnie tyle pieniędzy, ile składek się odłożyło. Najniższe świadczenie wynosi obecnie 7 gr, są też emerytury kilkuzłotowe.

    Kiedy ZUS wypłaci emeryturę minimalną?

    Co prawda państwo przewiduje wypłatę minimalnego świadczenia (obecnie 1 tys. zł brutto) osobom w trudnej sytuacji, ale trzeba udowodnić odpowiedni staż pracy: 20 lat dla kobiet, 25 lat dla mężczyzn. Tysiące Polaków ma z tym problem, bo latami pracowali na umowach o dzieło, od których nie odprowadza się składek i które nie liczą się do emerytury. Świadczenia poniżej minimalnej będą też dostawać np. kobiety, które przez wiele lat zajmowały się dziećmi, czy osoby, które pracowały na czarno.
    ZUS i resort finansów podliczyły, że dziś na umowach cywilnoprawnych pracuje i jednocześnie nie płaci pełnych składek emerytalnych aż 4,6 mln osób. Rocznie zarabiają 40 mld zł, ale dzięki różnym zwolnieniom udaje im się uniknąć płacenia ok. 5 mld zł na ZUS.
    Okazuje się też, że aż 40 proc. emerytów (ok. 140-150 tys. osób), którzy od 1 października będą mogli dostać świadczenie z ZUS po obniżeniu przez PiS wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), nie pracuje legalnie i nie odprowadza składek.

    Emeryci bez pieniędzy – wielki problem społeczny

    – Często pracodawcy pozbywali się ich tuż przed nabyciem przez nich czteroletniej ochrony przed zwolnieniem. Te osoby nagle wylądowały na bruku i nie mogły znaleźć innej pracy. Czekają więc z niecierpliwością, aż dostaną jakiekolwiek świadczenie – mówi dr Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych.
    Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku, podkreśla, że zwiększająca się liczba osób z emeryturą poniżej minimalnej to ogromny problem społeczny: – Za 100- czy 200-złotową emeryturę nie da się opłacić mieszkania, kupić żywności, leków czy ubrania. Takie osoby ustawią się kiedyś w kolejce po zasiłek z pomocy społecznej, a państwo będzie musiało znaleźć dodatkowe miliardy na wydatki socjalne. Ale i to może się okazać za mało. Będą naciskać rząd, aby podniósł najniższe świadczenia. Politycy, chcąc utrzymać władzę, będą musieli iść na ustępstwa. A to będzie oznaczać kolejne wydatki, na które nas zwyczajnie nie stać. Już dziś ZUS-owi co roku brakuje ok. 40 mld zł na wypłaty emerytur. Kolejne 55 mld zł w ciągu pięciu lat będzie nas kosztować obniżenie wieku emerytalnego.
    Rozwiązaniem według wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest wprowadzenie równych dla wszystkich emerytur obywatelskich, np. wynoszących 1 tys. zł, i zachęcenie Polaków do oszczędzania na przyszłość. Inny pomysł, nad którym zastanawia się rząd, to oskładkowanie wszystkich umów o dzieło.

  •  

    pokaż komentarz

    Coś Wam powiem. Od 7 lat płaciłem ZUS jako mikro-przedsiębiorca. Od roku mi się gorzej wiodło, więc ZUS przestałem opłacać z myślą, że zapłacę później. Przecież nie pójdę mieszkać pod most i jeść odpady by zapłacić za siebie. DG też nie mogłem zlikwidować, bo umiem tylko to co robię, a nasze durne państwo wymaga DG do tego. Zawiesić nie mogłem, bo wtedy nie można robić nic. Teraz zaczyna mi się lepiej wieść, podnoszę się z kolan. Tymczasem ZUS wydał tytuły wykonawcze i wysłał list, że jak nie zapłacę natychmiast 6000 zł to kieruje wniosek o upadłość i zakaz prowadzenia DG na 10 lat. Nie mam 6000 zł, termin przekroczony. Pewnie po niedzieli zlikwiduję swoją DG po 7 latach i pójdę częściowo do szarej strefy, częściowo na ryczałt ewidencjonowany, a częściowo na być może spółkę w kraju, gdzie nie ma ZUS. (np. Estonia)
    Co ciekawe, dostałem swoje wyliczenie emerytury - po liście z groźbą, po tygodniu przyszedł list. Miałbym dostać ... 240 zł.
    Po 7 latach płacenia składek to jak plaskacz. Wiem, że przedsiębiorcy mają niższe składki niż etatowi pracownicy, ale i tak przecież miesiąc w miesiąc, przez 7 lat, niezależnie czy zarobię, czy też nie - płaciłem 1000+ zł ZUS. Czuję się wyruchany.
    Jak młodzi mają w tym kraju się dorabiać skoro na start dostają w mordę?

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota:

      Jak młodzi mają w tym kraju się dorabiać skoro na start dostają w mordę?

      true( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota grubo. Podziwiam wszystkich którzy chcą się na powierzchni utrzymac, ale uważam też że jesteście naiwni myśląc że coś się zmieni lub się dorobicie na starosc. Lata lecą, lepiej wyjechać na jakiś czas i przywieźć kasy której w pl nigdy by się nie widziało.
      Mam znajomych kilku którzy wrócili do pl i poziom życia spadl im do minimum. Nie, dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: to jest najlepsze, że taka instytucja jak ZUS, ma Ci prawo zakazać prowadzenia DG - nawet jeśli składki płacisz tylko za siebie i masz zaległości za siebie. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby stosowali egzekucję i sobie ściągali po trochę. Tymczasem oni chcą zabić krowę, bo jest za chuda. Generalnie robienie k!?#y z logiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: trudno iść do ZUS i dogadać się o rozłożenie na raty tego zadłużenia?

    •  

      pokaż komentarz

      Od 7 lat płaciłem ZUS jako mikro-przedsiębiorca. Od roku mi się gorzej wiodło, więc ZUS przestałem opłacać z myślą, że zapłacę później.

      przestałem opłacać z myślą, że zapłacę później.

      przestałem opłacać

      Miałbym dostać ... 240 zł.

      Czuję się wyruchany.

      @antipatriota: poważnie..?

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: trudno - musisz dostarczyć masę papierów "dlaczego masz gorzej" w praktyce kilkadziesiąt stron, w większości przypadków też wyślą inspektorów, zrobią rewizje co masz w mieszkaniu, czasem poślą też do najbliższej rodziny i jak po 2-3 miesiącach przejdziesz ichniejszą weryfikację to może dostaniesz ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: Pytanie czemu w takiej sytuacji nie napisałeś do ZUS? Są procedury w takich sytuacjach i ZUS może odroczyć zapłatę. Ty zamiast tego wolałeś go zlewać i liczyć że jakoś to będzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @rotero: tak, poważnie, jeśli tego nie rozumiesz... nie mamy o czym rozmawiać. Myślisz, ze dostaniesz wyższą emeryturę jakbyś płacił przez te 40 lat? Znajomy płacił zawsze, wyliczyli mu 600zł. Powodzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: http://www.pit.pl/zus_przedsiebiorcow_288.php

      Składki ZUS to nie tylko składka na emeryturę, emerytalna stanowi tylko ok. połowę całości.

      Więc 7 lat wpłacania po 500 zł miesięcznie zakładając umownie że odsetki po latach znoszą na 0 inflację dawałoby 500 zł miesięcznie przez 7 lat, potem 0, minus koszty administracyjne które ponoszą tak samo fundusze prywatne jak i publiczne - to jest jakiś odsetek od kapitału rok w rok przez cały okres "zarządzania" kiedy trzeba utrzymywać administrację.

      Po obniżeniu wieku emerytalnego raczej mężczyzna więcej pożyje na emeryturze niż te 7 lat, nie chce mi się sprawdzać oczekiwanej długości życia ale każdy dostaje na tych kwitkach z ZUS.

      Czyli nie brzmi to tak zupełnie bez sensu, można dyskutować czy to wyliczenie powinno wyjść na 350 zł a nie 240 ale nie mówimy o jakieś miażdżącej rozbieżności.

      Pamiętajmy że w składki wchodzi też ubezpieczenie rentowe na wypadek jakbyś stracił zdolność do wykonywania pracy, zdrowotne (!), jakieś grosze na fundusz pracy który niby wypłaca w razie bezrobocia coś tam przez jakiś czas.

      Oczywiście można dyskutować czy w ogóle fundusz pracy i urzędy pracy powinny istnieć w Polsce / czy powinny dotyczyć jednoosobowych DG ale to osobny temat, po prostu nie widzę tutaj jakiejś drastycznej rozbieżności prognoza wypłaty vs. suma wpłat?

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota jak Cię dojadą to poczytaj o inkubatorach dg albo firmie za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: Wybacz, ale nie rozumiem czasami postępowania ludzi. Tak samo jak i ludzi, którzy chowają do szuflady nie otwarte listy z rachunkami, z banku czy od komornika.
      Przez około 6 miesięcy nie płaciłeś ZUSu bo było chudo. Ok zdarza się. Sam prowadzę już 4 lata jednoosobową DG.
      Deklaracja w zusie z miesiąca na miesiąc szła na pełen zus czyli ponad 1100 złotych.
      Miałeś pół roku, żeby coś z tym zrobić, nie zrobiłeś nic. Dostałeś termin do zapłaty za coś z czego korzystałeś (odkładanie na emeryturę(wiem, żart), możliwość skorzystania w razie czego z renty oraz ubezpieczenie zdrowotne, dobrowolnie chorobowe). Nie zrobiłeś nic z związku z tym. Podczas każdej wizyty w ZUSie u mnie wisza jebitne plakaty i ulotki o odroczeniu składek, spłacie na raty itp.

      trudno - musisz dostarczyć masę papierów "dlaczego masz gorzej" w praktyce kilkadziesiąt stron

      Trudno, teraz będziesz bulił za swoje lenistwo. Miałeś mniej pracy, trzeba było zawiesić działalność/odroczyć spłatę ogólnie pójść do urzędu i powiedzieć jak sprawa stoi.
      Teraz czujesz się wyruchany bo nic nie zrobiłeś z Twoim rosnącym długiem.

      Jak młodzi mają w tym kraju się dorabiać skoro na start dostają w mordę?

      Dwa lata małego ZUSu, możliwość odroczenia składek, rozłożenia na raty.
      To teraz leć do banku po kredyt na 6000 złotych, skoro DG odżyła może uda Ci się szybko go spłacić.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: bije od ciebie typowym malkontenctwem. Masz to na co zasłużyłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota:
      zapłaciłeś w sumie: 7 * 12 * 1000 = 84000 zł
      oczekiwana długość życia: 78.2 lat
      wiek emerytalny: 65 lat
      zatem emeryturę pobiera się średnio przez 13.2 lat
      84000 / (12*13.2) = 530 - tyle byś dostawał co miesiąc na emeryturze gdyby składka była przeznaczana tylko na emerytury - ale nie jest.
      nie rozumiem oburzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ly000: Nawet lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Składka emerytalna to tylko 499,28 zł z 1172,56 zł/msc, jakie płaci się na ZUS... w przybliżeniu 500 zł.
      http://zus.pox.pl/aktualne-skladki-zus-dzialalnosc-gospodarcza.htm

      A więc wpłacił w sumie: 712500 = 42 000 zł, a gdyby samodzielnie to odkładał na własne konto, to uzbierałby sobie...
      265 zł/msc emerytury ( ͡° ͜ʖ ͡°) a dostaje 240 zł, czyli 93% kwoty wpłaconej do ZUS ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I dlatego uważam, że ZUS jest po prostu niezbędny, bo ludzie kompletnie nie ogarniają, jak dużo i jak długo trzeba oszczędzać z bieżących wydatków, by mieć godną emeryturę...

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: Takiego zj?$! to już dawno nie czytałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @antipatriota: Ośmieszyłeś się tylko swoim komentarzem. Mam nadzieję, że zbankrutujesz i będziesz bezdomny, bo skoro podstaw nie znasz to pewnie księgi też źle są prowadzone, a tutaj US nie odpuszcza jak ZUS.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak całe życie nie pracowali to więcej im się nie należy i bardzo dobrze. Czemu inni mają płacić za ich emerytury gdy sami składek wcześniej nie płacili?

  •  

    pokaż komentarz

    Niech się buntują przeciwko sobie ze w kraju gdzie obowiązywały nakazy pracy za mało pracowali. A teraz ojojoj, na leki nie starcza.

  •  

    pokaż komentarz

    Przez resztę życia wychowywałam trójkę dzieci, dzięki czemu nie musiałam płacić za opiekę. W domu dorabiałam, szyjąc spódnice czy bluzki, ale była to praca nierejestrowana – opowiada.

    No do cholery - wybrała przez całe życie nie płacenie składek, a teraz hurr durr niska emerytura?
    Zainwestowała w dzieci zamiast inwestować w emeryturę, to niech dzieci ją utrzymują a nie podatnicy.