•  
    a................y

    +10

    pokaż komentarz

    Wydźwięk artykułu jest taki, że w świecie Hosta Zabrakłoby materii na RAM aby symulować wszechświat. Pozornie to prawda, lecz symulacja może kompresować rzeczywistość, operować złudzeniem, że dokopujmy się "głębiej". Efekt obserwatora w fizyce kwantowej być może bierze się stąd, że obserwowane obiekty nie zostały wcale "zainstancjonowane" przed dokonaniem pomiaru. Pamiętajmy, że corem symulacji może być super zaawansowana sieć neuronowa, która dla aby fałszerstwo wyglądało jak prawda. Całkiem prawdopodobne, że jeden Wszechświat jest wspólny dla bilionów galwanicznie odseparowanych od siebie symulacji. Albo jesteśmy czymś w rodzaju "koparki" literatury, sztuki, stylów architektonicznych itd...
    Może host jest już tak znudzony swoją "doskonałością", że odpala te symulacje w celach turystycznych ("Atrakcje w Układzie Słonecznym (ID symulacji: GH3J637JH) jeniec wojenny, geniusz, dziecko świniopasa, żebrak, ojciec rodziny, random, wyprawa na Marsa, chory na ospę. Ciało z mięsa, wyłączenie bólu w pakiecie VIP, zachowanie świadomości ze świata Hosta tylko dla kadry naukowej etc.)
    Chcesz się zająć karierą naukową u Hosta? Symulacja dostarcza dziennie 1000 nowych języków, miliardy książek i godzin filmów na sekundę i inny nieznany Ziemianom content.

    •  

      pokaż komentarz

      @aparat_rozdzielczy: Błędne może też być samo założenie, że "prawdziwy" zewnętrzny wszechświat jest zbudowany tak samo jak ten symulowany, w którym mielibyśmy żyć. Przecież może mieć zupełnie inne prawa fizyki, które umożliwiają złożoną symulację przy pomocy kilku ichniejszych tranzystorów. Nasz świat może być do bólu uproszczoną wersją świata zewnętrznego.

    •  
      a................y

      +7

      pokaż komentarz

      @mp0011:
      Może nawet matematykę i fizykę tez nam uprościli. Przecież prędkość światła aż pachnie stałą wpisaną "z palca" do programu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @aparat_rozdzielczy: Ciężko mi zrozumieć dokładnie konstrukcję którą tam przeprowadzili, ale jest możliwe wykazać że potrzeba wykładniczo dużo pamięci na stan, pokazując mechanizm weryfikacji i ewentualnie dokonując jej dla dowolnie dużych obiektów. Jeśli tak by było, to symulujący wszechświat musi być znacznie bardziej skomplikowany, nie tylko znacznie większy. Być może da się jakieś sprzeczności wykazać przy takich założeniach, w konsekwencji pokazując niemożliwość bycia symulacją w żadnym wypadku. Matematyka jest silna. A jak jest w tym wypadku, to potrzeba eksperta lub autorów do weryfikacji i wytłumaczenia samej zasady konstrukcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: zwyczajna bufonada. Jeśli zakładamy, że świat to symulacja i trzeba zbadać czy to prawda to znaczy też, że ktoś, kto uruchomił taką symulację ma na to środki. Być może nawet na tryliardy symulacji, a co. Może w którejś się wylosuje coś ciekawego.

    •  

      pokaż komentarz

      @aparat_rozdzielczy: a jaka jest różnica między właścicielem symulacji a Bogiem w naszym rozumieniu? Ludzie wierzą, że Bóg stworzył świat. Czy on istnieje realnie czy jest iluzją to już jego techniczna sprawa¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Tłumaczenie z deepl.com

    Przepraszamy, Elon. Fizycy Powiedzmy: Zdecydowanie nie żyjemy w symulacji komputerowej.
    John Lund/Getty Image

    Czy żyjemy w gigantycznej symulacji komputerowej? Prawdopodobnie nie. Według nowych badań astrofizyków z Uniwersytetu Oxfordzkiego, prawdopodobieństwo, że w symulowanym wszechświecie istnieje praktycznie w normalnych warunkach kwantowych, staje się niemożliwe.
    NIEBEZPIECZNE LUB CZERWONE UMIEJĘTNOŚCI

    Fani The Matrix wpadli na myśl, że możemy żyć w gigantycznej symulacji komputerowej, kiedy Tesla i założyciel SpaceX Elon Musk podniósł szum podczas konferencji kodeksu w 2016 roku, mówiąc, że całkowicie możliwe jest, że żyjemy w symulowanym wszechświecie. Nie lubimy pękać w bańkę Elon, ale wygląda na to, że nie ma potężnego komputera pozaziemskiego z epickim programem, który mógłby być podstawą całej egzystencji. Okazuje się, że nieprzekonujący nie zastosował również filozofii.

    Niedawne badanie przeprowadzone niedawno przez fizyków teoretycznych z Uniwersytetu Oxfordzkiego w Wielkiej Brytanii, które zostało opublikowane w zeszłotygodniowym czasopiśmie Advances Scientific Advances, potwierdza ostatecznie, że życie i rzeczywistość nie są produktem komputerowej symulacji. Naukowcy, pod przewodnictwem Zohara Ringela i Dmitrija Kovrizhi, doszli do tego wniosku z zaobserwowania nowatorskiego związku między anomaliami grawitacyjnymi a złożonością obliczeniową.

    Zwolennicy symulowanej teorii wszechświata, takiej jak Piżmo i popularny astrofizyk Neil deGrasse Tyson często wskazują na coraz bardziej złożone możliwości dzisiejszych systemów komputerowych jako dowód na to, że rzeczywistość może być naśladowana. W symulowanym wszechświecie, który w 2003 roku stał się popularny przez brytyjskiego filozofa Mikołaja Bostroma, jest bardzo prawdopodobne, że jakaś zaawansowana cywilizacja przyszłości wypracowała w jednym gigantycznym doświadczeniu wirtualnej rzeczywistości równie zaawansowane komputerowe symulacje dawnych cywilizacji - przeszłość odwołująca się tutaj do naszej teraźniejszości. Podobno owe zaawansowane modele komputerowe działają w sposób podobny do dzisiejszych gier komputerowych, wiele z których produkuje interaktywną symulację starożytnych cywilizacji.

    Jednak zgodnie z nowymi badaniami, stworzenie tak dużego symulowanego wszechświata jest praktycznie niemożliwe. Prosty powód: w znanym wszechświecie nie ma wystarczającej ilości cząstek, które podtrzymywałyby moc obliczeniową niezbędną do symulacji tej skali.

    FIZYCZNIE DOPUSZCZALNE DO OBROTU

    Zespół Oxfordu sprawdził, pytając, co trzeba by było zrobić, aby skonstruować symulację komputerową na tyle mocną, aby pokazać kwantowe efekty dla wielu ciał. Dla tych niewtajemniczonych w kwantową spekulację (w większości z nas włącznie), która odnosi się po prostu do problemów fizycznych wymagających dużej ilości oddziaływających na siebie cząstek. W szczególności, testowali anomalię znaną jako efekt quantum Hall, posługując się techniką zwaną quantum Monte Carlo - metodą obliczeniową, która wykorzystuje wyrywkowe pobieranie próbek do badania złożonych systemów kwantowych.

    Zdali sobie oni sprawę, że aby precyzyjnie modelować zjawiska kwantowe zachodzące w metalach, symulacja musi być niezwykle złożona. Złożoność wzrasta wykładniczo wraz ze wzrostem liczby cząstek potrzebnych do pełnowartościowej symulacji. Im większa symulacja, tym większa moc obliczeniowa. Krótko mówiąc, zawsze jest to niewykonalne. Jest to fizycznie niemożliwe - i starali się jedynie modelować fragment fizycznego wszechświata.

    Ewolucja ludzkiego rozumienia wszechświata[INFOGRAFHIC
    Kliknij przycisk Wyświetlanie pełnej informacji
    Do przechowywania informacji o kilkuset elektronach, zauważyli, że potrzebna jest pamięć komputerowa, która wymaga więcej atomów niż to, co jest dostępne we wszechświecie. Nie można jednak wykluczyć możliwości, że niektóre własności fizyczne stanowią przeszkodę w efektywnych klasycznych symulacjach wielu systemów kwantowych "- napisali naukowcy.

    To fizyczne ograniczenie jest wystarczające, aby zapobiec stworzeniu takiego szaleńczo skomplikowanego i złożonego wszechświata, takiego jak nasz, ultrainteligentnego stworzenia z przyszłości, pozaziemskiego lub innego. Wbrew temu, w co wierzą zarówno Piżmo, jak i Tyson, być może dzisiejszy postęp technologiczny jest po prostu wynikiem ludzkiej pomysłowości, a nie jakąś zaprogramowaną (lub - jak się wydaje -) rzeczywistością w megalitycznym dysku twardym z przyszłości.

    Jedno jest jednak jasne. Odkrycia takie jak to dowodzą, że musimy poznać wszechświat fizyczny. Zaufanie ludzkiej pomysłowości jako drodze do przyszłości, która poprawia ludzką kondycję, zaprowadzi nas o wiele dalej niż posunięcie się z sensacjonalistyczną metafizyką.

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent: szanuję co mówią, ale kurde.. ile to już razy w dziejach było rzucane "to nie możliwe". więc ograniczenia o których mówią, nie przemawiają do mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KredytZeroProcent słaby ten dowód, jeśli wszechświat jest wygenerowany, to może celowo z taką ilością cząstek, żebysmy nie mogli udowodnić, że dałoby się go wygenerować... Innymi słowy, gadanie nasz wsxechświat pokazuje, że niedałoby się go wygenerować, to jakby Geralt powiedział, z moich obserwacji świata w ktorym żyje wynika, że to nie jest gra komputerowa

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtak: @prawdeMowie: Matematyką bardzo dużo ograniczeń dolnych da się pokazać, również w fizyce, co daje w wyniku listę tych "to nie możliwe". Tu pokazali, że jeśli jesteśmy w symulacji to nie możemy być symulowani po prostu z większego wszechświata, ten symulujący musi być o rząd bardziej złożony, jakkolwiek by to miało wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: zgadzam się, dzięki matmie przewidziano nawet istnienie cząstek elementarnych, które dopiero niedawno zostały laboratoryjnie potwierdzone. Nie mniej, to nie znaczy, że nad nami nie może stać wyższa "matma", w "wyższym" Wszechświecie.
      To tak samo jak postać z Wiedźmina nigdy nie wyjdzie ze swojego świata, co nie znaczy, że tego innego świata nie ma :)

  •  

    pokaż komentarz

    Temat ogólnie ciekawy, można pofantazjować, ale ja się dawno już przestałem nad tym zastanawiać. I tak nie jestem w stanie w żaden sposób sprawdzić czy żyję w symulacji. Wyjść z niej nie mogę, więc nie ma znaczenia czy to symulacja czy nie. Po prostu rzeczywistość w której się obecnie znajduję jest jedyną jaką znam i jakiej doświadczyłem.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam artykuł to p#!?!!$olo i wymysły autorów portalu, ale na szczęście dają linka do oryginalnej pracy.
    W oryginalnej pracy nie piszą ani o Musku, ani nawet o (nie)możliwości symulowania rzeczywistości. Po prostu rozpatrują problemy, które są łatwe dla komputera kwantowego, a trudne dla komputera klasycznego.

    There is a common understanding related to computational complexity classes, that quantum mechanics is vastly superior to classical mechanics. Indeed, all problems that can be solved efficiently on a classical computer can be solved just as efficiently on a quantum computer, while the opposite is believed not to hold.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale teoria, w której świat wyskoczył z kapelusza jest już całkiem sensowna( ͡º ͜ʖ͡º)