•  

    pokaż komentarz

    Czy na miniaturce przedstawiony jest Jerzy Urban bez uszów?

  •  

    pokaż komentarz

    Chuj, ekolodzy i tak będą prostestować bo GMO to zło. Niewiadomo co genom takiej kury zrobi z genomem człowieka gdy jej jajka zostaną zjedzone i strawione w żołądku.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Mam rozwiązanie dla tych ekologów: niech sprawdzą. ᕦ(òóˇ)ᕤ

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Ja wiem! Ja wiem! ....... nic ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) a tak na poważnie poczekajmy aż ekop%#!$y wstaną i wysnują kolejną teorię zawładnięcia świata przez Big Pharmę ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      co genom takiej kury zrobi z genomem człowieka gdy jej jajka zostaną zjedzone i strawione w żołądku.
      @skejna: Raczej nic nie zrobi, bo genomy nie reagują ze sobą na poziomie trawienia (i w ogóle ciężko je zmusić do interakcji wykraczającej poza naturalne procesy).

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: nic. Ludzki organizm nie wykorzystuje obcego DNA w organiżmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xfin @minimoj no shit sherlock. Teraz wytłumacz to pprotestujacym tak aby nie uznali Cie za przedstawiciela BigPharma czy innego reptilianina.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Nie rozmawiaj z nimi. Sam widzisz że są przekupieni przez BigPharme.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: A co to ma wspólnego z ekologami? Oni najwyżej mogą się pluć o eksperymenty na zwierzętach. Artykuł jasno określa, że chodzi o zmniejszenie kosztów suplementacji interferonem beta (bo to nie tyle lek, bo niczego nie wyleczy ale "pomaga"). Zła Big Pharma najwyżej na tym straci cebuliony, a nie zyska, więc argumenty ekooszołomów o spisku koncernów nic do tego nie mają. Jak się Japończykom uda, to zaczną w jajka pchać inne drogie leki (np przeciw odrzutom przeszczepów) i wtedy jeszcze bardziej uszczuplą wpływy demonicznej Big Pharma. Nie wiem też, skąd się do tej "dyskusji" przykleiło DNA. DNA na nic nie wpływa, ale przyswajalność samego interferonu sama w sobie potrafi się wymykać spod kontroli, a teraz dołóż do tego kolejny czynnik związany z przyswajalnością go w połączeniu z dietą (niestety ciągle jeszcze nie do końca opanowany). A do tego dodaj dietę zmodyfikowaną i jej przyswajalność. Trochę za dużo niewiadomych, ale nic to, idźmy tą drogą, by obniżyć koszty. Jak widzę cel, jaki przyświeca temu eksperymentowi, to zaczynam się bać, bo jak chodzi o oszczędności, to rosną moje obawy o nacisk na "musi się udać". Nie będzie żadnych badań przyswajalności i skuteczności (bo drogie). Zresztą po co? Wiadomo, że jak z żywej kury i w jajkach, to musi być przyswajalne.
      Podałam tu przykład soli jodowanej. My chociaż wiemy, że jod był w tej soli i nawet jakoś tam działał. A japońce goniące (jak to oni) za oszczędnościami są w stanie zafundować co najwyżej olbrzymią ściemę, a nie wielki przełom. Po prostu nie wierzę w te ich dobroczynne jaja i już. Zbyt wielki, oszczędnościowy hokus-pokus jak dla mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      co genom takiej kury zrobi z genomem człowieka gdy jej jajka zostaną zjedzone i strawione w żołądku.

      @skejna: tych jajek nikt nie będzie jadł, to tak nie działa :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jaja niezłe, biorąc pod uwagę że przy SM iniekcja w dawce 30μg przypada na co drugi dzień, a w artykule piszą

      Za zaledwie kilka mikrogramów trzeba zapłacić ok. 100 tys. jenów (ok. 888 dolarów/3,2 tys. zł).>
      W Polsce opakowanie Betaferonu jest warte ~~3100 zł, widzę w tym dobrą opcje na przemyt ;-).

  •  

    pokaż komentarz

    Ważna informacja odnośnie wykorzystania:
    Mimo iż artykuł o tym nie wspomina (bo pewnie byłby mniej sensacyjny) te jajka nie będą służyły do jedzenia. Po pierwsze niemożliwością byłoby wtedy ustalenie dawki, a po drugie, nawet ważniejsze - człowiek nie jest w stanie przyswajać białek (IFbeta jest białkiem) drogą pokarmową w niezmienionym stanie, bo po prostu je trawi (dlatego np insulinę podaje się w iniekcjach a nie w tabletkach). Nie wspominając o tym że jajka się smaży/gotuje, to już w ogóle po interferonie :)
    Interferon będzie izolowany z białka jaja kurzego i z niego będą robione preparaty do wstrzyknięć.
    Także rewolucji "jemy jajka z lekami" nie ma, jest "tylko" (albo aż) nowy sposób transgenicznej biosyntezy, ale to nie jest nic nowego, od lat np E. coli produkuje nam insulinę (którą później się izoluje i robi z niej preparaty do wstrzyknięć). Tylko teraz zamiast bakterii będą kury :)

  •  

    pokaż komentarz

    Mądre te Japońce.
    Jest w sprzedaży także japoński lek, który powstaje z jaj kurzych dobranych tak, aby miały wysoką zawartość przeciwciał na Helicobacter Pylori. Nazywa się Pyloxim ale nie wiem niestety czy jest skuteczne.