...
  •  

    pokaż komentarz

    Trochę to "komponowanie" mocno naciąganie.

    1. wszystko oparte na 4 akordach, zatem technicznie filozofii nie ma.

    2. wszystko wskazuje na to, że muzycy dokładnie wiedzą co mają grać. Kwestia pewnie tylko transpozycji do tonacji, co przy 4 akordach jest proste jak but. Zwłaszcza, że kompozytor sam podaje jeszcze wszystkim dźwięki w jakich grać.

    3. muzycy dokładnie wiedzą, kiedy grać cicho, kiedy głośno. Przy takim zespole raczej nie zrobi się tego bez wcześniejszych przygotowań, prób. Rola dyrygenta podczas koncertu jest bardzo ograniczona, podstawą są próby, koncert to tylko pilnowanie, by się nic nie rozjeżdżało.

    4. zatem cała "improwizacja" jest bardzo prosta i w sumie polega na tym, że trzeba jakiś tam tekst na żywo wymyślić, bo reszta oparta na wcześniej przygotowanym i przećwiczonym szablonie.

    Pewnie inaczej technicznie się nie dało tego zrobić... ale to wciąż za mało na komponowanie na żywo. Więcej komponowania jest w rockowych improwizacjach na gitarę solo ;)

    PS.: zwróćcie uwagę na to, że niektórzy muzycy całkiem długo patrzą się w nuty. Jak na full improwizację, to coś za długo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      1. wszystko oparte na 4 akordach, zatem technicznie filozofii nie ma.

      @simperium: to żeś wymyślił. większość kawałków, to typowa progresja zbudowana z 3/4 akordów i TO WSZYSTKO ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z tak prostą progresją profesjonalni muzycy nie mają żadnego problemu.Gdyby nie to, że jest to orkiestra, to taki utwór brzmiałby pospolicie.

    •  

      pokaż komentarz

      to żeś wymyślił. większość kawałków, to typowa progresja zbudowana z 3/4 akordów
      @WrzeszczPoranny: chyba dawno muzyki poważnej nie słuchałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°). Muzyka popularna to i owszem 3-4 akordy, ale poważna? Rzadko kiedy. A orkiestry symfoniczne mimo wszystko grają w większości utwory nieco bardziej skomplikowane niż umpaumpa w GDE, czy tam CFG, czy AED, czy od którego dźwięku sobie wymyślisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: w sumie... to nie wiem dlaczego napisałem w ten sposób, bo przecież masz rację ( ͡° ͜ʖ ͡°) i w zasadzie napisałem to samo, tylko innymi słowami.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: @WrzeszczPoranny: Oj tam oj tam, czepianie się słówka, może i jest to proste "komponowanie" ale ogląda się/słucha bardzo fajnie, muzyczka wesoła, widać proces powstawania, koleś ma spoko poczucie humoru, publiczności się podoba... Wybuchających fajerwerków nie ma ale "show" jest. Bez problemu mógłbym coś takiego zobaczyć/usłyszeć na żywo :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj przykład komponowania na żywo opartą na jedynie dwóch progresjach. Więc jednak da się zrobić to ciekawie i bez kabaretu, głupiego i trywialnego zresztą.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: dokładnie. Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomym na komunikatorze i w czasie rozmowy skomponowałem utwór w 10-15 minut. Nie miałem orkiestry więc na zawołanie nikt mi tego nie zagrał od razu ale na drugi dzień usiadłem do FLStudio z gitarą i to nagrałem. Proszę mi wierzyć to było około 10 minut wymyślania. Przekładanie tego na komputer (odpowiednik orkiestry) to już więcej ślęczenia... około 1-2 godzin.

      a propos filmu: Generalnie wydaje mi się, że na wielu osobach robi to wrażenie, ale ktoś kto od lat siedzi w muzyce i komponuje to raczej się tym nie zachwyci.

    •  

      pokaż komentarz

      muzyczka wesoła,

      @AerandirNarsil: taaa szczególnie w a-moll:)

      i to nagrałem.

      @bibek-beback: wrzuć, posłuchamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: "3. muzycy dokładnie wiedzą, kiedy grać cicho, kiedy głośno. " Kolego frazowanie i następujące po sobie akordy budują i rozładowują napięcie. Każdy średnio profesjonalny muzyk wyczuje gdzie grać głośno, a gdzie cieszej. Jestem skłonny uwierzyć, że zrobił to on i orkiestra na żywo.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem skłonny uwierzyć, że zrobił to on i orkiestra na żywo.
      @himilsbach: chyba nie słuchałeś video ze znaleziska. Inaczej nie pisałbyś takich wypocin, które w tym video nie mają w ogóle zastosowania.

      Na przyszłość, mam taką propozycję: nim zaczniesz obalać czyjąś wypowiedź (jak najbardziej do tego zachęcam i wręcz lubię to, gdy moje komentarze są w merytoryczny sposób obalane, jest to powrót do klasyki dyskusji, gdzie człowiek w rozmowie się czegoś uczy nowego)... to wpierw obejrzyj/przeczytaj materiał o którym mowa! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Oglądałem. Dalej podtrzymuję swoją opinię.

    •  

      pokaż komentarz

      Oglądałem. Dalej podtrzymuję swoją opinię.
      @himilsbach: oglądałeś nieuważnie. Piano jest na całych zwrotkach (czyli na co najmniej 4 powtórzeniach taktów, jeśli przyjmiemy, że 4 akordy wchodzą na takt). Do tego raz masz bardzo cicho, raz średnio, raz jedne instrumenty głośno, raz drugie.

      Obstawiam, że 3/4 kawałka było przygotowane przed czasem, "kompozytor" podał tylko tonację, a więc o ile przetransponować piosenkę (gdyby któryś z muzyków miał problem z matematyką :)) .

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Ok, może inaczej. Nie wierzę, że orkiestra symfoniczna musiała wcześniej przećwiczyć tak prosty utwór. Takie coś ja zagram a vista, albo ze słuchu po jednokrotnym odsłuchaniu lub po opisie od kompozytora typu "weno przez 4 takty zagraj ten dźwięk, potem przez kolejne 4 takie 2 dźwięki, podeprzyj to takim akordem".

    •  

      pokaż komentarz

      takie coś ja zagram a vista, albo ze słuchu po jednokrotnym odsłuchaniu
      @himilsbach: jak każdy, to w końcu tylko 4 akordy na krzyż. Ale! Nie zapominaj, że mamy tutaj mowę o całej orkiestrze. To więcej niż 5 osób. Bez próby i ustalenia pewnych ram się nie obędzie. Bo mam nadzieję, że muzykę znasz na tyle, by nie wierzyć naiwnie w to, że od machania batutą, można wymusić na zespole, by grał wyżej lub niżej (co parokrotnie próbowano wmówić ludziom) ;)). Generalnie to rozumiem, że masz pojęcie jak "działa" dyrygent? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: "@himilsbach: jak każdy, to w końcu tylko 4 akordy na krzyż. " - ja nie mówię tylko o tych akordach. Ja mówię jeszcze o połączonych partiach wiolonczeli, skrzypiec I i II i klarnetów. Jestem muzykiem. Niestety nie mam dyplomu państwowej szkoły muzycznej ale mam poziom mniej więcej czwórkowego ucznia drugiego stopnia. Mam za sobą 8 lat prywatnej edukacji na akordeonie guzikowym (gram bacha, hendla, zołotariowa i jakieś pomniejsze pierdoły) oraz 2 lata na klarnecie + gra w orkiestrze dętej. Wiem jak działa dyrygent, wiem jak brzmi 10x trudniejszy utwór zagrany a vista przez orkiestrę dętą złożoną mniej więcej w 95% przez muzyków po szkołach muzycznych. Brzmi podobnie! 10 trudniejszy, z bardziej wymagającą harmonią, z jakimiś technicznymi przeszkodami. Przychodzi dyrygent, daje nowe nuty, podaje tempo i pyk, gramy pierwszy raz. Zdarzają się drobne pomyłki, które potem ćwiczymy. Oczywiście do koncertowego wykonania trochę musimy poćwiczyć, ale natychmiast już pierwsze wykonanie jakoś brzmi. Nadal obstawiam, że zupełnie możliwe jest, żęby ta orkiestra zagrała to na żywo pierwszy raz. Czy tak było w tym przypadku to nie wiem, ale zupełnie by mnie nie zdziwiło, gdyby okazało się to prawdą.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście do koncertowego wykonania trochę musimy poćwiczyć, ale natychmiast już pierwsze wykonanie jakoś brzmi.

      @himilsbach: A w dodatku tu gra nie byle kto, bo Amerykańska Narodowa Orkiestra Symfoniczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Przychodzi dyrygent, daje nowe nuty,
      @himilsbach: ty chyba kompletnie nie masz pojęcie o czym pisałeś, bo piszesz coś w stylu: nie masz racji i jako kontrargumenty podajesz dokładnie MOJE argumenty wskazujące za tym, że nie jest to w pełni od zera :) . Jeśli wszystko miało być wymyślone, to nie miało prawa być żadnych nut. Kwestie crescendo, piano, itp. miały wychodzić w 100% od dyrygenta.

      Ja nie piszę o graniu a vista, bo norma w normalnej orkiestrze. I grani a vista nijak się ma do tego, co jest na filmie. Na filmie teoretycznie utwór powstaje od zera. Orkiestra cały czas musiałaby być wpatrzona w dyrygenta, który na żywo ustala, które instrumenty mają grać cicho, które głośniej. Ponieważ muzycy tylko łypią okiem na dyrygenta, to oznacza co? Że mają wstępną rozpiskę, może szkic, a może nawet i całość i grają wg niej.

      I do tego zmierzam. W kwintecie to możesz sobie na żywo wołać do muzyków, kto teraz cicho, kto solówa, kto głośniej. Ale batutą kilkudziesięciu osób tak nie utrzymasz. Chyba, że gracie jakiś przygotowany schemat, macie już wcześniej ustalone co, jak gdzie, kwestią jest tylko transpozycja, co też jest czynione podczas koncertu.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Chodzi o to, że ja dopuszczam wersję live w tym nagraniu, a Ty odrzucasz. I w sumie tyle. Rzeczywiście patrzą w nuty, ale czy muzycy orkiestry symfonicznej potrzebują nut żeby zagrać parę dźwięków? Przecież oni te parę dźwięków zapamiętaliby nawet gdyby kompozytor opisał im przed występem. Ja do dzisiejszego ranka pamiętam fragmenty po jednokrotnym wysłuchaniu. Jest też moment kiedy wiolonczele się mylą i on je poprawia. Mogli ustalić co innego przed występem, np. długość frazy, jakiś schemat, a dźwięki były na bieżąco. Kompletnie nie przekonują mnie twoje argumenty. To co zaprezentowali jest naprawdę proste.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież oni te parę dźwięków zapamiętaliby nawet gdyby kompozytor opisał im przed występem.
      @himilsbach: ale sam wiesz, że utwór to nie tylko nuty, a również dynamika, relacje między instrumentami. Te są.

      To co zaprezentowali jest naprawdę proste.
      Zgadzam się również z tym. Jak na początku wspomniałem, to generalnie +/- 4 akordy, prosta pętla. Ale relacji między instrumentami na taką masę ludzi nie wymachasz batutą ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: No i nie wymachał, przecież się rozjeżdżają i generalnie nie jest ładnie. Zagłuszają się na wzajem, niewyraźnie ich słychać, nierówno zaczynają poszczególne sekcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bibek-beback: Ja siedziałem troche w FL Studio a i tak mi się podoba co nie zmienia faktu, ze nie ma super polotu a przy dłuższym czasie pewnie wyszło by jeszcze lepiej

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarze przypominają już memeistyczno-pastowy poziom elektrody ( ͡º ͜ʖ͡º) znowu amatorzy się pchają do muzyki...

  •  

    pokaż komentarz

    REWELACJA!! o taki wykop nie walczyłem.

  •  

    pokaż komentarz

    @panpromo09 widzę, że też jesteś fanem Bena ( ͡° ͜ʖ ͡°)