•  
    J...........z

    +77

    pokaż komentarz

    No ale polski historyk jak wynika z tego tekstu szybko go naprostował, że to Polacy ponoszą winę za taką, a nie inną postawę obecnych Litwinów. Masakra.
    Niech zaczną od zaprzestania narracji o polskiej "okupacji" Wilna to będzie przyjazny akcent.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech zaczną od zaprzestania narracji o polskiej "okupacji" Wilna to będzie przyjazny akcent.

      @Justycjariusz: A w zamian Polacy przestaną mówić o Ponarach?

    •  
      J...........z

      +90

      pokaż komentarz

      @winobranie: Wytłumacz w jaki pokrętny sposób połączyłeś Ponary z Wilnem? Co ma jedno do drugiego? Klasyczne bajdurzenie. Uważasz, że Polacy okupowali miasto w którym stanowili 90 procent mieszkańców? Widzę, że nie bez powodu mam cię na czarnolisto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Skoro zbrojnie napadli niezależną Litwę i inkorporowali okolice Wilna do Polski - tak, byli tam agresorami i okupantami. Tak jak Niemcy w Katowicach w czasie II wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech zaczną od zaprzestania narracji o polskiej "okupacji" Wilna to będzie przyjazny akcent.

      @Justycjariusz: Niech Litwini nie mówią prawdy na historii, to my też nie będziemy mówić prawdy i się dogadamy. Iks, k$!?a, de.

    •  
      J...........z

      +68

      pokaż komentarz

      @winobranie: W którym momencie Polska napadła Litwę? Znasz ty trochę historie? Litwa złamała zadeklarowaną podczas wojny z Sowietami neutralność i w ten sposób położyła ręce na Wilnie, który według żadnego ówczesnego prawa nie stanowił integralnej części jej terytorium. Powiem ci co, skoro już jesteś na czarnolisto to tam zostaniesz, bo nic mądrego mi tutaj nie napisałeś.

      @szczepaniak69: O, kolejny klient się znalazł. Jeśli ktoś okupował Wilno to Litwini w krótkim interwale gdy Sowieci przyszli pod Warszawę. Jak można okupować miasto w którym twoja nacja stanowi 90 procent mieszkańców? Trafiasz na czarnolisto, bo jednej rzeczy której nie toleruje to jest kłamanie w żywe oczy w tematach historycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Stary, strasznie się przejąłem tym czarnolisto.

      Normalnie. Tak samo, jak można okupować Poznań, w którym przeszło 50% mieszkańców to Niemcy. No ale chuj, to nie była okupacja, to było odzyskanie niepodległości. Nie wiem tylko, k?$!a, przez kogo i od kogo.

    •  
      J...........z

      +44

      pokaż komentarz

      @szczepaniak69: Zechciej podzielić się tym rewelacyjnym źródłem zgodnie z którym 50 procent mieszkańców Poznania stanowili Niemcy. Kłamca i w dodatku wulgarny. Tego bełkotu o okupacji Poznania i "nie wiem od kogo odzyskaliśmy niepodległość" nie idzie sensownie skomentować. Jak widać dobra decyzja z zczarnolistowaniem. Jeszcze sobie notkę odpowiednią zrobię.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Tak, Polacy byli w tym czasie większością w Wilnie ale Wilno należało do Litwy, co zresztą potwierdził polski rząd na piśmie. Polskie wojsko napadło Litwę w 1920 i zajęło region wileński. Wiesz o tym doskonale ale się zgrywasz i udajesz, że było inaczej a Litwini powinni zapomnieć o tej historii.

      Pewnie nie wiesz, ale w Katowicach Niemcy stanowili większość a niemiecki był drugim oficjalnym językiem w autonomicznym województwie śląskim w okresie międzywojennym. W 1939 Niemcy inkorporowali Katowice do Niemiec.

      Niby sytuacja podobna ale w tym drugim przypadku nie będziesz nawoływał, by przestać nazywać zajęcie Katowic przez Niemców okupacją.

      Zawsze powtarzam, że Kali był Polakiem.

    •  
      J...........z

      +19

      pokaż komentarz

      @szczepaniak69:
      Kotowski, Albert S. (1998). Polens Politik gegenüber seiner deutschen Minderheit 1919–1939 (in German). Forschungsstelle Ostmitteleuropa, University of Dortmund. s. 56.

      W 1910 roku Poznań liczył 156,696 z czego Niemców 65,321, a i to przy zastosowaniu parę lat wstecz sztuczek z rozszerzeniem granic miasta plus część Niemców to był garnizon. Polaków ponad 89 tys. czyli 57 %.

      Co do Wilna to dosyć naturalnie przyszło mi dodanie do Polaków Żydów, którzy rzecz jasna mówili po polsku, a nie po litewsku. Ale proszę, jak chcesz dzielić włos na czworo, to miasto było polsko-żydowskie, ale w żadnym wypadku nie litewskie.

      Według spisu dokonanego przez okupacyjne władze niemieckie 14 grudnia 1916 w Wilnie mieszkało 74 466 (53,67%) Polaków, 57 516 (41,45%) Żydów, 2909 (2,09%) Litwinów, 2219 (1,59%) Rosjan, 611 (0,44%) Białorusinów, 880 (0,63%) Niemców i 193 (0,13%) osób innych narodowości. Łączna liczba ludności wyniosła wówczas 138 794

      http://kpbc.umk.pl/dlibra/plain-content?id=37961

      A za te swoje gówniażerskie odzywki jesteś zgłoszony, jakbyś się zastanawiał kto ci zdjął komentarz.

    •  
      J...........z

      +25

      pokaż komentarz

      ak, Polacy byli w tym czasie większością w Wilnie ale Wilno należało do Litwy, co zresztą potwierdził polski rząd na piśmie. Polskie wojsko napadło Litwę w 1920 i zajęło region wileński. Wiesz o tym doskonale ale się zgrywasz i udajesz, że było inaczej a Litwini powinni zapomnieć o tej historii.

      @winobranie: Poproszę nazwę aktu prawnego w którym Polska potwierdza, że Wilno należy do Litwy. Gdzie i kiedy, w jakiej formie. Litwa kolego, to do 1922 roku nie była nawet przez nikogo uznawana za państwo. Prócz swoich sojuszników Sowietów, rzecz jasna.

      Co do Katowic nie zamierzam się w ogóle odnosić bo nie ma to absolutnie nic do tematu. Chcesz rozmawiać o Katowicach, czy o Wilnie? Ale dobra, polsko-niemiecka granica była ustalona traktatem Wersalskim i później potwierdzona kilkoma innymi dwu i wielostronnymi umowami międzynarodowymi. W jaki sposób została ustalona przynależność Wilna do Litwy, skoro raz jeszcze przypominam, państwo to nawet nie było wówczas uznawane. Nie ma pomiędzy Wilnem, a Katowicami żadnej analogii. Manipulujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Republika Litwy została proklamowana w 1918. Premier Grabski podpisał zgodę Polski na oddanie Wilna Litwie na konferencji w Spa, w 1920 Żeligowski walczył z nikim innym jak w wojskiem litewskim, Wilno zaś było wtedy litewska stolicą, tak jak i w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

      Granica polsko-niemiecka nie została ustalona na traktacie wersalskim w 1919 tylko po III powstaniu śląskim w 1921.

    •  
      J...........z

      +13

      pokaż komentarz

      Premier Grabski podpisał zgodę Polski na oddanie Wilna Litwie na konferencji w Spa

      @winobranie: Chyba żartujesz, oddanie Wilna pod szantażem twoim zdaniem było wiążące? Grabski poleciał ze swojego stanowiska za to co tam zrobił, a Zachód w zamian za ustępstwa miał wymóc na Sowietach linię demarkacyjną na Bugu i zobowiązać się do dostaw amunicji. Rzecz jasna ani jednego, ani drugiego się nie doczekaliśmy, Sowieci zaś stanowczo odrzucili postanowienia z konferencji w Spa. Spa to był deal, transakcja wiązana i Zachód nie spełnił swoich obietnic, bo też spełnić ich nie mógł.

      Rząd sowiecki nie może w żadnych okolicznościach zgodzić się na to – ostrym tonem odpowiedział w nocie z 17 lipca Gieorgij Cziczerin, ludowy komisarz spraw zagranicznych - by grupa mocarstw mianowała się sądem najwyższym nad wszystkimi państwami świata”.

      Trudno więc uznać, by te postanowienia były dla Polski wiążące, skoro Zachód nie dotrzymał swoich obietnic. Nie mówiąc już o kuriozum jakim było zmuszanie Polski przez Anglików do ustępstw terytorialnych na rzecz państwa którego wówczas powtarzam nie uznawali. Zastanowić się też można jakie miał pełnomocnictwa Grabski jako premier do ustępstw terytorialnych. Jak Szydło postanowi odddać Ruskim Białystok to twoim zdaniem też pewnie będzie to wiążące.

      Republika Litwy została proklamowana w 1918

      Fajnie, przy czym nikt jej nie uznawał.

      Żeligowski walczył z nikim innym jak w wojskiem litewskim,

      To ma być argumentem, że byliśmy agresorem? A z kim miał walczyć, z kosmitami? Już pomijam charakter tych walk, bo Litwini de facto się wycofali bez stawiania oporu.

      Wilno zaś było wtedy litewska stolicą, tak jak i w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

      Jak ogłoszę Moskwę stolicą Polski to nie znaczy że tak będzie.

      Granica polsko-niemiecka nie została ustalona na traktacie wersalskim w 1919 tylko po III powstaniu śląskim w 1921.

      Została ustalona w traktacie wersalskim, gdzie jednym z ustaleń było przeprowadzenie w dwóch regionach plebiscytów. Powtarzam pytanie, co ustalało rzekomo granicę polsko-litewską w 1920 roku? Obietnice Grabskiego w Spa? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Grabski nie oddawał Litwie miasta należącego do Polski. Taki niuans, którego chyba nie zauważasz.

    •  
      J...........z

      +16

      pokaż komentarz

      @winobranie: Z czego wywodzisz, że miasto nie należało wówczas do Polski, ale należało do Litwy. Napiszesz mi to w końcu? Bo ja to widzę tak, że w tym momencie Litwini siedzieli w Wilnie jako okupant. Wszak nikt w mieście ich nie chciał.

      Btw. Skoro wyskakujesz z tymi Katowicami to ja też pozwolę sobie na głupią dygresje poza tematem, w sam raz na twoim poziomie. W tym samym czasie co awantura wileńska Litwini w dosyć kontrowersyjny sposób zawłaszczyli sobie Kłajpede, gdzie nie mieli argumentu ani historycznego, ani etnograficznego. Litwa agresorem w stosunku do biednych Niemców?

    •  

      pokaż komentarz

      oddanie Wilna pod szantażem

      Nie szantażem. To były negocjacje w których polski rząd uczestniczył z własnej woli.

      Została ustalona w traktacie wersalskim

      Ach tak? I gdzie ta granica wtedy została ustalona?

      Powtarzam pytanie, co ustalało rzekomo granicę polsko-litewską w 1920 roku? Obietnice Grabskiego w Spa? XD

      Na linii Curzona. Właśnie na to zgodził się Grabski.

      nikt jej nie uznawał

      I dlatego jej granice były przedmiotem rozmów w Spa. Logiczne.

      Skoro wyskakujesz z tymi Katowicami

      Przykład Katowic jest odpowiedzią na twój postulat by Litwini zakłamywali historię Wilna i przestali mówić o polskiej okupacji tego miasta. Pytam zatem czy na tej samej zasadzie postulujesz by nie nazywać okupacją zajęcia Katowic przez Niemcy. Chyba zabrakło ci konsekwencji.

    •  
      J...........z

      +18

      pokaż komentarz

      @winobranie: Do Kłajpedy oczywiście się nie odniosłeś panie konsekwentny. Tu jest analogia. Jakby przyjąć litewski krzyk o okupacji Wilna trzeba powiedzieć, że oni okupowali, ba ciągle okupują Kłajpedę. To ci dopiero historia.
      Z Katowicami nie ma żadnej absolutnie analogii, bo w 1920 nic nie wyznaczało polsko-litewskiej granicy. Żaden traktat. Granica polsko-niemiecka w 1939 była natomiast wyznaczona i zagwarantowana przez tuzin traktatów międzynarodowych. Litewskie prawa do miasta nie były większe od polskich i realia wyglądały tak, że na wschód od Bugu Zachód mógł sobie tylko marzyć o wytyczaniu granic. Decydował czynnik siły, tak samo jak 20 lat później. Polska była silniejsza i wzięła Wilno, mając przy okazji argument etnograficzny. Litwini powinni się cieszyć, że tak to się skończyło, bo jakby silniejsi byli Sowieci to skończyliby w Sojuzu 20 lat wcześniej. Pisanie o okupacji miasta przez Polaków to fantasmagoria. Litwini mieli fantazje zajęcia Wilna, ale nie mieli ani argumentu etnograficznego, ani argumentu siły. Analogia jak już to jest z Gdańskiem, który chcieli zająć Polacy ale nie mieli tych samych argumentów, których nie mieli Litwini w stosunku do Wilna. Z Gdańskiem był tylko argument historyczny, taki sam jak Litwinów do Wilna, a niestety jest to argument najsłabszy. Zresztą, niepotrzebnie wchodzę w tą dyskusje o analogicznych przypadkach, wywołaną wyciąganiem przez ciebie Katowic. Historia to nie matematyka i wszelkie przypadki mogą być tylko podobne, a nie tożsame. Wyciąganie Katowic świadczy tylko o tym, że nie masz żadnych argumentów w sprawie Wilna, masz natomiast jakąś wielką motywację do dowalenia Polsce zmyślonymi tezami.

      Nie szantażem. To były negocjacje w których polski rząd uczestniczył z własnej woli.

      Sam nie wiem po co z tobą dyskutuje. Armia Sowiecka w tempie ekspresowym pod Warszawę, Zachód mówi wyskakujcie z portfela to uratujemy wam życie, ale pewnie, zero szantażu. Grabski sam przyznał we wspomnieniach, że nie miał żadnych uprawnień do takich ustępstw i wszystko co powiedział przestało wiązać Polskę już 17 lipca gdy Sowieci jasno odrzucili jakąkolwiek mediacje Zachodu.

      Ach tak? I gdzie ta granica wtedy została ustalona?

      Artykuł 27 ust. 7.
      http://net.lib.byu.edu/~rdh7/wwi/versa/versa1.html

      Koniec rozmowy z mojej strony, bo tylko się powtarzam, masz problem z przyswojeniem kilku prostych faktów. Jak planujesz coś jeszcze odpisywać to przeczytaj raz jeszcze moje posty od początku, na pewno znajdziesz odpowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      Do Kłajpedy oczywiście się nie odniosłeś.

      I nie zamierzam. Nie obchodzi mnie to.

      Polska była silniejsza i wzięła Wilno, mając przy okazji argument etnograficzny.

      Łamiąc przy tym dane słowo. Honorowo. Gdybyż w innych sytuacjach Polska brała argument etnograficzny. Chociażby na Śląsku właśnie.

      Artykuł 27 ust. 7.
      http://net.lib.byu.edu/~rdh7/wwi/versa/versa1.html


      Zdaje się Niemcy nie uznały tego punktu traktatu. Granica w takim kształcie nigdy nie obowiązywała, faktyczna granica została ustalona w 1921. W przeciwieństwie do tego co podpisał Grabski.

      Koniec rozmowy z mojej strony, bo tylko się powtarzam, masz problem z przyswojeniem kilku prostych faktów.

      Z resztą się zgadzam.

    •  
      J...........z

      +15

      pokaż komentarz

      I nie zamierzam. Nie obchodzi mnie to.

      @winobranie: Lol, ale mnie mają obchodzić Katowice. Co za człowiek xDD

      Łamiąc przy tym dane słowo. Honorowo.

      Raz jeszcze pytam jakie słowo? Dane Anglikom w Spa? Oni złamali je wcześniej bo podpisali z nami umowę o świadczenie niemożliwe. Imposibilium obligatio nulla est. Od początku nie byli w stanie zmusić Sowietów do wstrzymania ofensywy, a to było częścią całego dealu.

      Zdaje się Niemcy nie uznały tego punktu traktatu.

      Zdaje się że kłamiesz. Niemcy przegrały wojnę i nie były w pozycji do odrzucania czegokolwiek. W ogóle co to za potworka zrodziłeś, że traktat wersalski nie obowiązywał, a obietnice Grabskiego do których nie miał pełnomocnictw, złożone pod szantażem i jednoznacznie odrzucone przez Sowietów obowiązywały? Niby kiedy? Przeczytaj to powoli. Skup się. Deal ze Spa zakładał, że zachód pomoże nam z Sowietami. Zachód nie był w stanie zmusić Sowietów do czegokolwiek. Sowieci już 17 lipca odrzucili angielską mediacje. Uzgodnienia ze Spa p r z e s t a ł y wtedy obowiązywać. Nigdy nie zostały zrealizowane. Przeczytałeś? Zrozumiałeś? To teraz przeczytaj jeszcze raz. Oczekiwanie, że po tym jak Polacy sami odparli Sowietów bez angielskiej pomocy, że będą honorować dane im słowo, w sytuacji gdy Anglicy sami nie dopełnili od razu swojej części układu to jest żądanie od Polaków jakiejś skrajnie naiwnej postawy. Niby czemu mielibyśmy to zrobić, skoro Anglicy w niczym nam ostatecznie nie pomogli? Ba, przy całej awanturze pod Warszawą udało im się nas zrobić jeszcze w c$!$# w sprawie Cieszyna.

      Gdybyż w innych sytuacjach Polska brała argument etnograficzny. Chociażby na Śląsku właśnie.

      Na Śląsku to ja widzę spore terytoria zamieszkane przez Polaków które pozostały poza ówczesnymi granicami Polski. Tyle w kwestii twojego argumentu etnograficznego na Śląsku.

      źródło: poles-1918.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Niemcy nie podpisały traktatu zakładającego oddanie Górnego Śląska Polsce, granica została ustalona po III powstaniu i własnie taka granica obowiązywała aż do 1939.

      Polska podpisała zobowiązanie oddające Wilno Litwie, Zachód wywiązał się ze swojego - przeprowadził mediacje zgodnie z układem. Formalnie Polska też się wywiązała z układu - sama Wilna nie zajęła, Żeligowski przecież się "zbuntował" a Litwa Środkowa sama poprosiła o przyłączenie do Polski. A że ów "bunt" to ściema nikt wtedy nie wiedział.

      To dość proste.

    •  
      J...........z

      +14

      pokaż komentarz

      Polska podpisała zobowiązanie oddające Wilno Litwie, Zachód wywiązał się ze swojego - przeprowadził mediacje zgodnie z układem.

      @winobranie: Polska w osobie nie mającego do tego pełnomocnictw jednego szantażowanego człowieka. Rozumiem, że szantażowanie Emila Hachy w Berlinie 1939 też było wiążące? Fajna interpretacja wypełnienia przez Zachód tego co w Spa obiecali. Szkoda, że w stosunku do swoich tak szeroko nie interpretujesz.
      Już wiem, że jesteś po prostu trollem. Błędem było nie zostawienie przy twoim nicku notki, nie wiedziałem za co dostałeś bana.

    •  

      pokaż komentarz

      Zdaje się że kłamiesz.

      @Justycjariusz: Ok, przekonałeś mnie - powstania śląskie miały miejsce na terenie polskiego państwa. Przypomnij mi tylko kto był śląskim wojewodą w latach 1919-1922 i pokaż mi mapę z tamtego okresu z granicą polsko-niemiecką.

      Na Śląsku to ja widzę spore terytoria zamieszkane przez Polaków które pozostały poza ówczesnymi granicami Polski

      I Polacy byli tam większością? W ogóle to byli Polacy? Kim byli ludzie, którzy w czasie powstań śląskich walczyli po stronie Niemiec a w plebiscycie głosowali za Niemcami? Nawiasem mówiąc ciekawa sytuacja była we wschodniej Galicji, na twojej mapie w ogóle trudno zauważyć tam Polaków.

      Polska w osobie nie mającego do tego pełnomocnictw jednego szantażowanego człowieka.

      Grabski był premierem, szefem rządu. I nie był szantażowany. Chyba, że negocjacje, w których uczestniczysz z własnej woli nazywasz szantażem. On naprawdę nie musiał się godzić na postawione warunki.

      https://sjp.pwn.pl/szukaj/szanta%C5%BC.html

    •  
      J...........z

      +13

      pokaż komentarz

      Ok, przekonałeś mnie - powstania śląskie miały miejsce na terenie polskiego państwa

      @winobranie: Nic takiego nie napisałem. Granica polsko-niemiecka prócz dwóch odcinków plebiscytowych została wytyczona traktatem wersalskim. Zajrzyj sobie do pierwszej lepszej książki. Powstania śląskie były zresztą wywołane fałszerstwami i próbą sprzecznego z wynikami plebiscytu podziału terenu Górnego Śląska. Ciągle nie wiem jak to się ma do tematu, jesteś jakimś fetyszystą Śląska najwyraźniej i lubisz wszędzie wplatać ten wątek. I tak nie ma to nic do rzeczy, bo nawet jakbym przyjąć twoją kłamliwą tezę to przecież robiłeś analogie z Katowicami w 1939. Czy w 1939 granica polsko-niemiecka nie była wytyczona traktami międzynarodowymi? Odpowiedz na to pytanie, albo skończ ciągnąć ten wątek.

      I Polacy byli tam większością? W ogóle to byli Polacy? Kim byli ludzie, którzy w czasie powstań śląskich walczyli po stronie Niemiec a w plebiscycie głosowali za Niemcami? Nawiasem mówiąc ciekawa sytuacja była we wschodniej Galicji, na twojej mapie w ogóle trudno zauważyć tam Polaków.

      To jest jakaś żenada przez duże Ż. Najpierw Katowice, teraz Galicja. Co ma Galicja do Wilna? Paranoja jakaś. Nie umiesz dyskutować na dany temat i odlatujesz w jakieś inne wątki.

      Grabski był premierem, szefem rządu. I nie był szantażowany. Chyba, że negocjacje, w których uczestniczysz z własnej woli nazywasz szantażem. On naprawdę nie musiał się godzić na postawione warunki.

      @winobranie: Podana przez ciebie definicja:

      szantaż «wywieranie presji na kogoś i wymuszanie czegoś za pomocą zastraszenia lub groźby kompromitacji

      Nie ma tu nic o tym, że elementem definicyjnym szantażu jest via absoluta, czyli brak jakiejkolwiek możliwość odmówienia szantażyście. Raz jeszcze powtórzę to co, napisałem już 3 razy, zbyt dobrze to nie świadczy o twoich możliwościach intelektualnych, że tyle razy trzeba to powtarzać. Bolszewicy szli na Warszawę, a Lloyd George złożył nieposiadające pokrycia obietnice, że w zamian za daleko idące ustępstwa dogada się z Sowietami i wstrzyma ich ofensywę, a jakby się nie udało to przyśle transporty z amunicją. Angole nie dotrzymali ani jednego, ani drugiego, a Grabski nie miał pełnomocnictw do handlowania częścią terytorium Polski. Nie zgodzicie się, to radźcie sobie sami. To nie jest wywieranie presji na Grabskiego? To, że dobrowolnie przystąpił do negocjacji nijak ma się do tego, że w ich trakcie był szantażowany. Wnoszę, że mimo podawania mi jakichś słownikowych definicji sam ich nie rozumiesz, bo dobrowolne przystąpienie do negocjacji nie wyklucza szantażu w trakcie tychże negocjacji. Zresztą nawet jakby przyjąć, że nie był szantażowany, to raz jeszcze powtórzę, że nie miał prawa do uzgadniania czegokolwiek w kwestii granic. Litwy nawet nie była reprezentowana w Spa i nie była przez nikogo uznawana. To co Grabski obiecał, to miało taką moc jak wynurzenia Cejrowskiego o oddaniu Szczecina.

      pokaż spoiler No cześć, jak już otworzyłeś ten spoiler to uprzedzając kolejny twój jałowy post piszę raz jeszcze, że bolszewicy szli na Warszawę, a Lloyd George złożył nieposiadające pokrycia obietnice, że w zamian za daleko idące ustępstwa dogada się z Sowietami i wstrzyma ich ofensywę, a jakby się nie udało to przyśle transporty z amunicją. Angole nie dotrzymali ani jednego, ani drugiego, a Grabski nie miał pełnomocnictw do handlowania częścią terytorium Polski. Nie zgodzicie się, to radźcie sobie sami. To nie jest wywieranie presji na Grabskiego? To, że dobrowolnie przystąpił do negocjacji nijak ma się do tego, że w ich trakcie był szantażowany. Wnoszę, że mimo podawania mi jakichś słownikowych definicji sam ich nie rozumiesz, bo dobrowolne przystąpienie do negocjacji nie wyklucza szantażu w trakcie tychże negocjacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      Granica polsko-niemiecka prócz dwóch odcinków plebiscytowych została wytyczona traktatem wersalskim.

      Granica polsko-niemiecka, ta obowiązująca został wytyczona dopiero 1921. Nie było innej, do 1922 na terenie całego Śląska działała administracja niemieckiego państwa, w 1922 administracja polska zaczęła działać tylko na terenach zgodnych z granicą wytyczoną w 1921.

      Powstania śląskie były zresztą wywołane fałszerstwami i próbą sprzecznego z wynikami plebiscytu podziału terenu Górnego Śląska.

      Dwa z trzech śląskich powstań miały miejsce przed plebiscytem. Jak zatem mogły wybuchnąć w związku z jakimiś rzekomymi fałszerstwami plebiscytowymi? Plebiscyt odbył się na zasadach zgodnych z oczekiwaniami polskimi i te wyniki okazały się dla Polski niekorzystne.

      Najpierw Katowice, teraz Galicja. Co ma Galicja do Wilna?

      A to ja wkleiłem jakąś mapę powyżej? To ja powołuję się na prawa Polski do Wilna ze względu na Polaków tam wówczas mieszkających?

      Bolszewicy szli na Warszawę

      Bolszewicy szli na Warszawę a Grabski pojechał do Spa jako polski premier. To co on podpisał została zaakceptowane w Polsce (fakt, że niechętnie). Zdaje się, że Grabski w ogóle potem gadał, że tak w ogóle to on do Spa pojechał prywatnie, pewnie na wakacje.

      Grabski nie miał pełnomocnictw do handlowania częścią terytorium Polski

      Wilno nie było terytorium Polski choć polscy politycy chcieli by tak się stało. Granice Polski nie były wtedy jeszcze ustalone.

      Koniec końców - z końcem 1920 roku polskie wojsko zajęło część terytorium państwa litewskiego, 2 lata później ziemie te zostały włączone do państwa polskiego. Niecałe 20 lat później wróciły do Litwy i są tam do dziś (wliczając okres przynależności Litwy do ZSRR).

      Życzę powodzenia w przekonywaniu Litwinów, że nie było żadnej polskiej okupacji Wilna. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Swoja drogą parę lat temu podobny scenariusz zastosował Putin na Krymie.

    •  
      J...........z

      +17

      pokaż komentarz

      @winobranie: Zawołałeś kolegów neuropków żeby mnie minusowali? Nie zamierzam odnosić się do Śląska ani do Galicji bo nie o tym jest dyskusja. Powoływanie się do argumentu etnograficznego w kontekście Wilna - co to ma w kontekście Galicji? Nie o tym jest ta dyskusja, nie wiesz co sądzę o polskich pretensjach co do Galicji bo nic o tym nie napisałem. Krótko mówiąc twój argument jest niskich lotów i w ogóle nie na temat. Przypisujesz mi coś per analogia nie mając do tego żadnych praw. Niemiecka administracja na Śląsku?

      Masz na myśli policję Sipo która wdawała się w strzelaniny z mającą pilnować porządku francuską żandarmerią? Już dostałeś link świadczący o tym, że granica polsko-niemiecka została wytyczona traktatem wersalskim. Na dwóch odcinkach miał być przeprowadzony plebiscyt, co nie zmienia faktu co było podstawą prawną tych plebiscytów tj. traktat wersalski. Jest to dalej jałowa dyskusja zresztą, bo analogii sytuacji Wilna z Katowicami doszukiwałeś się w roku 1939, a nie 1920. Oczywiście do tego się nie odniesiesz, przeczytaj sobie raz jeszcze:

      I tak nie ma to nic do rzeczy, bo nawet jakbym przyjąć twoją kłamliwą tezę to przecież robiłeś analogie z Katowicami w 1939. Czy w 1939 granica polsko-niemiecka nie była wytyczona traktami międzynarodowymi? Odpowiedz na to pytanie, albo skończ ciągnąć ten wątek.

      A to ja wkleiłem jakąś mapę powyżej? To ja powołuję się na prawa Polski do Wilna ze względu na Polaków tam wówczas mieszkających?

      Ponownie, co ma Wilno do Galicji i Katowic. Dyskutujemy o Wilnie. Nie zamierzam dyskutować o Galicji bo nie wiesz co sądzę o sytuacji w tym regionie.

      Dwa z trzech śląskich powstań miały miejsce przed plebiscytem. Jak zatem mogły wybuchnąć w związku z jakimiś rzekomymi fałszerstwami plebiscytowymi? Plebiscyt odbył się na zasadach zgodnych z oczekiwaniami polskimi i te wyniki okazały się dla Polski niekorzystne.

      Przygotowania do plebiscytu odbywały się w atmosferze terroru. Wiosną 1919 roku została utworzona niemiecka policja bezpieczeństwa – Sicherheitspolizei, w skrócie Sipo, powszechnie zwana „zycherką”. W rzeczywistości była to jedna z organizacji stworzonych w obawie przed ewentualnymi postanowieniami konferencji pokojowej, które mogły zabronić Niemcom posiadania własnej armii. Jej zadaniem było zakamuflowanie kadry wojskowej. Policja ta przejęła niektóre zadania wojskowe, m.in. strzegła granicy z Polską. Sipo utrudniało kontakty na tejże granicy, a jednocześnie ułatwiało napływ niemieckich bojówkarzy i transport broni na Górny Śląsk poprzez linię demarkacyjną oddzielającą ten teren od Rzeszy. Po zawarciu traktatu wersalskiego aliancka Rada Najwyższa nakazała Niemcom rozwiązanie Sipo do kwietnia 1920 roku. Decyzję tę jednak zignorowano, zaś po przybyciu Komisji Międzysojuszniczej i opuszczeniu Śląska przez znienawidzone przez Polaków oddziały Grenzschutzu, Sicherheitspolizei stała się jedyną zorganizowaną siłą wojskową strony niemieckiej na obszarze plebiscytowym. Zgodnie z tajnymi dyrektywami płynącymi z Berlina jej funkcjonariusze dopuszczali się aktów przemocy wobec działaczy polskich, utrudniali ich legalne działanie, stosowali terror i zastraszanie.

    •  
      J...........z

      +14

      pokaż komentarz

      @winobranie: Napięcie wzrastało od połowy kwietnia 1920 roku. W dniu 25 kwietnia 1920 roku odbyły się wiece protestacyjne ludności polskiej w Bytomiu, Gliwicach, Katowicach, Królewskiej Hucie (Chorzowie), Mysłowicach, Pszczynie, Radzionkowie, Rudzie, Rybniku, Wirku, Wodzisławiu, Zaborzu i Zabrzu. Domagano się m.in. likwidacji Sipo. W kilka dni później doszło do starć bojówek niemieckich z ludnością polską uczestniczącą w wiecach rocznicowych upamiętniających uchwalenie Konstytucji 3 maja. Równocześnie młodzież szkolna w kilku powiatach podjęła strajk domagając się równouprawnienia języka polskiego w szkołach. W nocy 27/28 maja niemieckie bojówki, przy braku reakcji Sipo, dokonały zbrojnej napaści na Hotel Lomnitz, siedzibę PKPleb. Atak został odparty przez grupę pracowników komisariatu, ale budynek uległ uszkodzeniu. Podobne ataki miały miejsce na siedzibę Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, a następnie gmach konsulatu Rzeczypospolitej w Opolu. Zdemolowano lokale powiatowych Polskich Komitetów Plebiscytowych (m.in. w Głogówku i Koźlu), wskutek czego ich siedziby trzeba było przenieść odpowiednio do Strzeleczek i do Ciska. Niemcy reagowali też żywiołowo na restrykcje wprowadzane wobec nich przez gen. Le Ronda. Organizowali wiece antyfrancuskie, np. w Opolu, gdzie 14 kwietnia Komisja Międzysojusznicza ogłosiła stan wojenny.

      W sierpniu 1920 r. niemieckie władze plebiscytowe zaostrzyły działalność antypolską, a Polacy antyniemiecką. 17 sierpnia 1920 rząd niemiecki zażądał od Międzysojuszniczej Komisji Plebiscytowej ogłoszenia neutralności Górnego Śląska w związku z toczącą się wojną polsko-bolszewicką, które to żądanie zostało spełnione. Wiadomości o zbliżaniu się wojsk bolszewickich pod Warszawę jeszcze bardziej ośmieliły Niemców. Bojówki niemieckie zaatakowały siedzibę powiatowego inspektora Międzysojuszniczej Komisji – pułkownika Blancharda, przy ul. Warszawskiej w Katowicach. Żołnierze francuscy użyli broni, zabijając 10 napastników. W odwecie Niemcy w bestialski sposób zamordowali działacza polskiego, doktora Andrzeja Mielęckiego, który niósł pomoc rannym.
      Czynniki mające wpływ na wynik

      1. niemiecki terror, ucisk administracyjny i ekonomiczny[10],
      2. sprowadzenie na Górny Śląsk tzw. emigrantów plebiscytowych, czyli osób urodzonych na tym obszarze, ale go nie zamieszkujących (zgodnie z traktatem wersalskim posiadających prawo do udziału w plebiscycie; wniosek o dopuszczenie emigrantów górnośląskich do głosowania zgłosiła strona polska), co stało się bezpośrednią przyczyną znacznego wzrostu procentowego Niemców w niektórych powiatach. Celowo sprowadzeni przez władze niemieckie emigranci oddali w niektórych zachodnich i północnych powiatach obszaru plebiscytowego ponad 40% głosów w stosunku do ogólnej liczby głosujących[10], choć były obwody głosowania, gdzie emigranci stanowili większość wyborców[11], najwięcej w tej części powiatu namysłowskiego, którą objął plebiscyt – 50%[12] oraz w powiecie kluczborskim – 40,5%[13][14] (tylko tutaj przybyło spoza Górnego Śląska ponad 18 tysięcy osób[10]; 36 osób oddało głosy za Polską, a wśród głosów stałych mieszkańców za Niemcami opowiedziało się 93,5%[14]). Gdyby jednak wziąć pod uwagę tylko głosy stałych mieszkańców (bez emigrantów) to w północnych i zachodnich powiatach i tak wygrała opcja niemiecka[15]. Emigranci przeważyli natomiast wynik na korzyść Niemiec w powiecie Zabrze i Lubliniec[16],

    •  
      J...........z

      +12

      pokaż komentarz

      @winobranie: 3. plebiscyt na Śląsku odbywał się w obrębie państwa niemieckiego i przy pełnym współistnieniu administracji niemieckiej. O ile pod wpływem wojny mogła się ona nieco zdestabilizować, to jednak każdy kolejny dzień odsuwający termin plebiscytu, ją umacniał. Plebiscyty odbywające się na Zachodzie, przegrane i wygrane (np. w II strefie /Środkowy Szlezwik, 14 marca 1921 r. 80,2% głosów za Niemcami; obszar pozostał w granicach Niemiec), odbywały się w odmiennych warunkach,
      4. cała administracja niemiecka zaangażowała się w wyszukiwanie emigrantów śląskich którzy mogliby pojechać w rodzinne strony i głosować na Niemcy. Dostawali oni potrzebne dokumenty, urlop od pracy, pieniądze na podróż podczas gdy chcący głosować za Polską zazwyczaj musieli porzucać pracę i podróżować na własny koszt,
      5. w okresie od zakończenia wojny do czasu plebiscytu nasiliła się akcja tworzenia nowych parafii które obsadzano księżmi nastawionymi proniemiecko. Zwłaszcza od czasu kulturkampfu księża otrzymując państwową pensję przysięgali wierność państwu niemieckiemu a biskup Adolf Bertram dbał o obsadzenie nowo tworzonych parafii odpowiednimi ludźmi tym sposobem walcząc też z szerzącymi się nastrojami komunistycznymi,
      6. nasilono propagandę proniemiecką przy okazji łagodząc jawną antypolską politykę – pozwolono na używanie języka polskiego, msze i używanie polskiego języka w szkole. Nocna działalność bojówek mogła być skierowana przeciw nielicznym polskim radykałom. Nielicznym, gdyż Polacy w pierwszej kolejności byli wysyłani na front, po dwóch powstaniach wielu zginęło, było aresztowanych lub musiało opuścić Śląsk w obawie przed aresztowaniem. W okresie 1895-1919 na Śląsk przybyło ok. 355 tys. niemieckich urzędników wraz z rodzinami co w połączeniu z wyżej wymienionymi zjawiskami znacznie wpłynęło na stosunki narodowościowe na Śląsku,
      7. pierwotnie zakładano, że o ostatecznym wyniku zdecyduje liczba obwodów opowiadających się za jedną lub drugą stroną. Administracja niemiecka zarządziła głosowanie w obwodach dworskich i gminnych. Obwody dworskie liczyły od 101 do 600 osób i obejmowały ziemian (szlachtę) i ludzi bezpośrednio od niej zależnych (np. służbę, ludność czworaków itp.). W obwodach dworskich nie powoływano też kontrolnych komitetów parytetowych. Mimo że ludność obwodu gminnego wielokrotnie mogła przewyższać ludność obwodu dworskiego w obliczeniach obwody gminne i dworskie traktowano jako równoprawne. Korzystając ze wsparcia przyjezdnych emigrantów utworzono szereg nowych obwodów dworskich. Te w większości były nastawione proniemiecko bowiem już pod koniec XVIII w. ziemian katolickich zmuszono do sprzedaży ziemi i opuszczenia Śląska. Ostatecznie jednak w wynikach plebiscytu podawano głównie procentową liczbę głosów, która padła za Polską lub Niemcami, a nie liczbę obwodów,
      8. oprócz wielu chwytów propagandowych dość skutecznym była plotka, że bez względu na wynik, granicę poprowadzi się wzdłuż Odry a więc mieszkający na jej lewym brzegu, głosując za Polską, niczego nie zmienią za to niepotrzebnie narażą się na represje,
      9. głosujący dostawali po dwie kartki czerwoną (Niemcy) i białą (Polska). Jedną należało wrzucić do urny drugą wyrzucić do kosza. Zazwyczaj zamiast do kosza kartkę wyrzucano przed lokalem co miało formę ostentacji (dzięki kolorom z daleka było widać kto jak głosował[17].

      Na obszarze plebiscytowym za Polską opowiedziało się 560 obwodów gminnych oraz 112 obwodów dworskich natomiast za Niemcami 604 obwody gminne oraz 233 obwody dworskie.

      W wyniku przeprowadzonego obliczenia w sposób „globalny” przedstawiciele Wielkiej Brytanii i Włoch w Komisji Międzysojuszniczej zaproponowali podział Górnego Śląska w ten sposób, że Polsce zaproponowano objęcie jedynie części powiatów pszczyńskiego, rybnickiego (głównie ziemie rolne) i małych skrawków powiatu katowickiego, a resztę, z największym udziałem przemysłu – zaproponowano oddać Niemcom. Brytyjczycy i Włosi wyraźnie dbali w Komisji o interesy niemieckie, w odróżnieniu od Francuzów, którzy uchodzili za największych wrogów (Erbfeinde) Niemiec i faworyzowali stronę polską[18].
      Odmienny podział zaproponowali Francuzi z gen. Henri Le Rondem na czele, który uznał że na podstawie wyników plebiscytu należy Polsce przyznać wszystkie wschodnie powiaty Górnego Śląska razem z całym okręgiem przemysłowym.

    •  
      J...........z

      +11

      pokaż komentarz

      @winobranie: Kompromisu nie zdołano osiągnąć i przewodniczący Komisji Międzysojuszniczej przesłał Radzie Najwyższej w dniu 30 kwietnia 1921 wykluczające się projekty: proniemiecki – projekt angielsko/włoski i propolski projekt francuski.

      Plany te, za sprawą Wojciecha Korfantego, polskiego komisarza w Komisji Międzysojuszniczej, przedostały się do opinii publicznej. Wywołało to najpierw gigantyczną falę strajków, w których udział wzięło prawie 190 tys. Ślązaków oraz polską interwencję dyplomatyczną, w trakcie której, na podstawie wyników plebiscytu, zaproponowano podział Górnego Śląska wzdłuż Linii Korfantego w większości zgodnej z propozycją gen. Henri Le Ronda.

      W związku z dalszymi niekorzystnymi postanowieniami dla Polaków Wojciech Korfanty wbrew zakazowi Warszawy wydał w dniu 3 maja 1921 rozkaz o rozpoczęciu III powstania śląskiego.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Plebiscyt_na_G%C3%B3rnym_%C5%9Al%C4%85sku

      Jak już zaspokoisz głód wiedzy na temat sytuacji na Śląsku proponuje wrócić do tematu

      Wilno nie było terytorium Polski choć polscy politycy chcieli by tak się stało. Granice Polski nie były wtedy jeszcze ustalone.

      18 sierpnia bojówki niemieckie zaatakowały i zniszczyły lokal Polskiego Komitetu Plebiscytowego w Katowicach, który mieścił się w hotelu „Deutsches Haus” (na rogu dzisiejszych ul. Wojewódzkiej i ul. Plebiscytowej). Jego przewodniczący doktor Henryk Jarczyk i inni pracownicy zostali bestialsko pobici.

      Reakcją na te wydarzenia był wybuch w nocy z 18 na 19 sierpnia drugiego powstania śląskiego. Trwało ono do 25 sierpnia. W wyniku tego wystąpienia Polakom udało się wywalczyć pewne ustępstwa. Zlikwidowano Sipo, a na jej miejsce wprowadzono polsko-niemieckie oddziały policji Apo (Abstimmungpolizei). Wprowadzono dwujęzyczność w urzędach, a w szkołach – nauczanie w języku polskim. Ustanowiono przy każdym sojuszniczym kierowniku władz administracyjnych w powiecie doradcę polskiego, którego zadaniem była obrona interesów ludności polskiej.

      W takiej atmosferze obie strony prowadziły akcję propagandową. W Polsce powstawały komitety, które starały się nieść pomoc rodakom zza kordonu. Zbierano pieniądze, opracowywano i przesyłano materiały propagandowe. Utworzono Centralny Komitet Plebiscytowy z marszałkiem sejmu Wojciechem Trąmpczyńskim na czele, który miał koordynować przygotowania. Akcję propagandową prowadzono również na terenie Niemiec, gdzie przebywali liczni emigranci z Górnego Śląska. Utworzono tam specjalne biura plebiscytowe, co spotkało się z przeciwdziałaniem Niemców. We Wrocławiu powstało Towarzystwo Opieki nad Górnoślązakami, które zajmowało się odszukiwaniem adresów zamieszkujących Dolny Śląsk Górnoślązaków i namawianiem ich do wzięcia udziału w plebiscycie.

      W wyniku podliczenia głosów w sposób globalny za Polską opowiedziało się 40,4%, a za Niemcami 59,5% uprawnionych do głosowania.

      Podczas przeprowadzania plebiscytu został złamany zapis (korzystniejszy dla strony polskiej) wynikający z traktatu wersalskiego (widniejący w załączniku do art. 88 do tego dokumentu[7]), według którego głosowanie miało być obliczane gminami. Niekorzystny dla Polski podział obszaru plebiscytowego, według większości w powiatach, był jedną z przyczyn wybuchu III powstania śląskiego. Według poszczególnych gmin w których przeprowadzono plebiscyt, oraz wyników jakie w nich uzyskano – 693 gminy (to jest 45,1%) głosowały za przynależnością do Polski[8] (według innych danych 674, a za Niemcami 624[9]). Ogólnie niemal wszystkie miasta głosowały za Niemcami, natomiast obwody głosowania na terenach wiejskich we wschodniej części obszaru plebiscytowego najczęściej głosowały za Polską. Im dalej w kierunku zachodnim tym wyniki głosowania na obszarach wiejskich były korzystniejsze dla Niemiec, ale zawsze liczba głosów za Polską była tam większa niż w miastach.

    •  
      J...........z

      +7

      pokaż komentarz

      @winobranie: Sposób obliczania wyników głosowania gminami byłby korzystniejszy dla strony polskiej i doprowadziłby do przyłączenia tych gmin do Polski z pozostawieniem gmin głosujących w większości za Niemcami po stronie niemieckiej – od strony technicznej było to jednak utrudnione, gdyż gminy propolskie często tworzyły enklawy wśród gmin proniemieckich i na odwrót.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Plebiscyt_na_G%C3%B3rnym_%C5%9Al%C4%85sku

      Wilno nie było terytorium Polski choć polscy politycy chcieli by tak się stało. Granice Polski nie były wtedy jeszcze ustalone.

      To samo można napisać co do Litwy. Nie były ustalone jej granice, Wilno nie było terytorium Litwy, sytuacja Litwy była o tyle gorsza, że nie była przez nikogo uznawana i nie miała argumentu ani etnograficznego, ani militarnego.

      Koniec końców - z końcem 1920 roku polskie wojsko zajęło część terytorium państwa litewskiego

      To już jest męczące, ale kolejny raz pytam o podanie traktatu międzynarodowego w którym Polska ustaliła granice z Litwą pozostawiając Wilno po jej stronie. Jakbyś posiadał jakąkolwiek wiedzę historyczną, to prędzej wyciągnąłbyś przywoływany przez samych Litwinów tekst porozumienia suwalskiego, gdzie sytuacja jest bardziej pogmatwana, niż wałkowane przez ciebie porozumienie ze Spa nie mające żadnej mocy sprawczej. Litwa nie była częścią porozumienia ze Spa, porozumienie nie zostało wypełnione przez Anglików i tyle w temacie.

      Swoja drogą parę lat temu podobny scenariusz zastosował Putin na Krymie.

      Prędzej Putin wzorował się na litewskiej agresji na Niemcy i zaborze Kłajpedy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      Jak można okupować miasto w którym twoja nacja stanowi 90 procent mieszkańców?
      Oczywiście, że można. Np. niemiecka okupacja "Sudetenlandu". Aczkolwiek nie każda okupacja jest czymś złym i jest to w sumie pojęcie względne.

    •  

      pokaż komentarz

      @winobranie: halo?! Twoja kolej teraz.... fajnie sie czyta te dyskusje.Poddajesz sie czy jak?

    •  
      J...........z

      +8

      pokaż komentarz

      @Namill: Nie wiem jak to wygląda z punktu widzenia prawa międzynarodowego, bo jednak Czechosłowacja nie podjęła walki i została przehandlowana przez zachód przy stole. Czy to była okupacja według prawa międzynarodowego? Już prędzej chyba z protektoratem Czech i Moraw rok po Sudetenlandzie.

      No ale nawet jakby na zasadzie słuszności przyjąć, że tak, to jednak granica niemiecko-czechosłowacka była również określona i gwarantowana wieloma traktatami międzynarodowymi, granica polsko-litewska w 1920 roku nie była nijak określona. Sytuacja nie jest analogiczna.

    •  
      e.....t

      +11

      pokaż komentarz

      Justycjariusz wygrał.

      pokaż spoiler tak?.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      Nie wiem jak to wygląda z punktu widzenia prawa międzynarodowego
      Też nie wiem jak to wygląda z perspektywy prawa międzynarodowego, ale generalnie mówi się o zajęciu przez Niemcy Sudetenlandu jako o okupacji.

      bo jednak Czechosłowacja nie podjęła walki i została przehandlowana przez zachód przy stole
      Pierwszy rozbiór Polski też odbył się bez walki. Nawet był ratifikowany przez sejm.

      Sytuacja nie jest analogiczna.
      Analogiczna czy nie, wychodzi na to że da się okupować terytoria na których stanowi się większość.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczepaniak69: łajdaki były z hitlerem, wcześniej sprowadzili szwedzkie śmiecie do Polski, jeszcze wcześniej, za Leszka Czarnego np. robili rajdy na Polskę. Z nimi dobrze nie było nawet jak była unia. Do belzebuba z nimi! A polskie samoloty nad nimi latają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:
      http://www.mzv.cz/file/198473/MunichAgreement.pdf
      Treść układu Monachijskiego. Wyraźnie użyto zwrotu "okupacja".

    •  
      J...........z

      +6

      pokaż komentarz

      @Namill: No dobrze, była okupacja, od razu napisałem przecież, że mam pewne wątpliwości ale nie wiem. Nic to nie zmienia w kontekście Wilna bo sytuacja nie jest porównywalna z tą na Wileńszczyźnie w 1920 roku, gdzie granica nie była wytyczona, a Litwa nawet nie była uznawana.

    •  

      pokaż komentarz

      @ekspert: Dla mnie tak patrząc ile tu nadrukował.

    •  
      J...........z

      +6

      pokaż komentarz

      @krystian87: Skopiowałem fragment z wiki, jest link przecież na koniec. Uznałem, że nie będę się produkował, bo kolega wyraźnie ma jakąś fascynacje Śląskiem, przeinacza fakty, no to niech zaspokoi sobie wiedzę na temat powstań śląskich, bo akurat w tym artykule jest z grubsza dobrze opisane, chociaż mało on encyklopedyczny. Absolutnie nie przywłaszczam sobie autorstwa artykułu z wiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:
      Nie wiem dokładnie jak to było z Litwą i Wilnem w kwestii prawnej. Chciałem tylko zaznaczyć, że faktycznie można okupować terytorium, na którym stanowi się większość enitczną.

    •  
      J...........z

      +9

      pokaż komentarz

      @Namill: Tak, faktycznie z tym stwierdzeniem się tam zapędziłem. Decydującym czynnikiem jest przynależność państwowa, a nie skład etnograficzny.

      Przynależność państwowa Wilna nie była określona, nie można więc mówić o okupacji. Do Wilna Litwini nie mieli większych praw niż my, a nawet mniejsze, bo traktat wersalski ustanawiał zasadę samostawienia narodów, a oni przegrywali sprawę etnicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      bo traktat wersalski ustanawiał zasadę samostawienia narodów
      Szkoda, że zachód stosował ją tak wybiórczo, tylko jak mu pasowała.

    •  
      L......s

      +9

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: szanuje, tyle czasu zmarnować aby przekonać dwóch Litwinów, jak dla mnie szkoda czasu, ten kraj wyludnia się w takim tempie, że problem się szybciej sam rozwiąże jak ich przekonamy.

    •  
      J...........z

      0

      pokaż komentarz

      @Namill: Oczywiście, przykładowo do Wilna nie chcieli jej zastosować, co widać po całej tej historii z szantażem w Spa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: My jeszcze tak źle nie mieliśmy. Szytem hipokryzji było to co zrobili z Węgrami. Prawie 1/3 Węgrów wylądowała za granicami.

    •  
      J...........z

      +3

      pokaż komentarz

      @Namill: Prawda, ograbili bratanków nawet na rzecz Austrii, co wydaje się niewiarygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Tam właśnie zastosowali zasadę "samostawienia narodów". W końcu nikt z ich obozu nic na tym nie tracił to czemu nie.

    •  
      J...........z

      +3

      pokaż komentarz

      @Namill: No właśnie tam tej zasady nie zastosowali, chyba, że to jakaś ironia i już nie ogarniam ¯\_(ツ)_/¯

      Wyciągniecie przeze mnie zasady samostawienia w kontekście Wilna i tak miało znaczenie akademickie bo już w dyskusji dawno napisałem, że na wschód od Bugu decydowała siła, a nie zasady i racje. Jakby zachód wytyczał wschodnią granice Polski, to zgodnie ze Spa już wtedy byłaby to przyszła linia Ribbentrop-Mołotow. Jest to związane z tym, że zachód ciągle liczył na restytucję białej Rosji i w tym kontekście miał właśnie gdzieś własne "zasady."

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz:

      No właśnie tam tej zasady nie zastosowali, chyba, że to jakaś ironia i już nie ogarniam ¯_(ツ)_/¯
      W tym rejonie (jako jedynym) akurat przeprowadzono plebiscyt.

      Edit: W sensie w rejonie co przypadł Austrii.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczepaniak69: Poznan to akurat zly przyklad. Niemcy nie mieli zadnych praw do Poznania, ktory przed 1793r. caly czas nalezal do Polski. Co innego Gdansk. W 1919r. jakies 95% ludnosci w tym miescie to byli Niemcy. Polacy jednak roscili sobie do niego prawo ze wzgledow historycznych. Na tej samej zasadzie Litwini uwazali Wilno za swoje miasto, za swoja historyczna stolice mimo, ze ludzi mowiacych po litewsku bylo tam w 1919r. chyba tylko pare %.

    •  
      J...........z

      +2

      pokaż komentarz

      @Namill: No dobrze, ale plebiscyt zrobiono dopiero jak się miejscowi Węgrzy wpienili planowanym podziałem. W sumie sytuacja podobna do tej z Górnym Śląskiem. Nie powiedziałbym, że jakoś specjalnie trzymano się tam zasady samostawienia. Nie mówiąc już o tym, że plebiscyt był w jednym mieście, cały region był dużo większy i byli tam jeszcze Chorwaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Namill: Przed 1914r. miliony Slowakow, Chorwatow i Rumunow zyly pod panowaniem wegierskim. Po traktacie wersalskim granice byly bardziej 'sprawiedliwe' niz przed.

    •  
      J...........z

      +4

      pokaż komentarz

      @slabart12: Jak wytyczono granice z Czechosłowacją to jakaś kpina. A i z Rumunią jak widać to głównie prostowano kosztem Węgrów.

      źródło: Ethnographic_map_of_hungary_1910_by_teleki_carte_rouge.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Momet, sorry, błąd palnąłem. Plebisyt odbył się tylko w Sopronie i Węgrzy go wygrali. Resztę Burgenlandu Austria dostała od tak.
      @slabart12:
      Racja. Ale dalej były niesprawiedliwe, tylko że mniej i w drugą stronę.

    •  

      pokaż komentarz

      halo?! Twoja kolej teraz

      @Archeolik: Przeczytaliśmy kilka stron o tym, że na wniosek Polski do udziału w plebiscycie mieli prawo wziąć udział wszyscy urodzeni na Śląsku. Wynik tak zorganizowanego plebiscytu był negatywny dla Polski. Zgodnie z regułami komisja rozjemcza policzyła wyniki i rozsądziła jaki będzie podział terytorium, wynik z którym strona polska się nie zgodziła (jak mówiła żona Pawlaka: "Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie") a @Justycjariusz uważa to za przekręt Niemców. I z czym tu dyskutować?

      Prędzej Putin wzorował się na litewskiej agresji na Niemcy i zaborze Kłajpedy.

      @Justycjariusz: Rosyjscy mieszkańcy Krymu ogłosili niepodległość (niezależność od Ukrainy) tak jak Litwa Środkowa podbita przez Żeligowskiego. Po okresie przejściowym Krym poprosiła Rosję o przyłączenie, Podobną ofertę złożyła Polsce Litwa Środkowa. Gdzie tu analogia z Kłajpedą?

      Analogiczna czy nie, wychodzi na to że da się okupować terytoria na których stanowi się większość.

      @Namill: Pewnie że się da. Historia jest pełna takich przykładów.

      bo traktat wersalski ustanawiał zasadę samostawienia narodów

      @Justycjariusz: Polacy dość wybiórczo traktowali tę zasadę. Wilno nasze po mamy większość, Galicja wschodnia nasza bo była nasza.

      Oczywiście, przykładowo do Wilna nie chcieli jej zastosować, co widać po całej tej historii z szantażem w Spa

      @Justycjariusz: No, Litwini musieli mieć straszną siłę przebicia a Polakom znowu wiatr w oczy. Cała ta Ententa to chyba jakaś zakamuflowana opcja litewska była.

    •  
      J...........z

      +6

      pokaż komentarz

      Przeczytaliśmy kilka stron o tym, że na wniosek Polski do udziału w plebiscycie mieli prawo wziąć udział wszyscy urodzeni na Śląsku. Wynik tak zorganizowanego plebiscytu był negatywny dla Polski. Zgodnie z regułami komisja rozjemcza policzyła wyniki i rozsądziła jaki będzie podział terytorium, wynik z którym strona polska się nie zgodziła (jak mówiła żona Pawlaka: "Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie") a @Justycjariusz uważa to za przekręt Niemców. I z czym tu dyskutować?

      @winobranie: Przekręty Niemców miałeś opisane w artykule, nie będę ponownie tego wklejał bo nie ma to najmniejszego sensu. Z głosami imigrantów to znana sprawa, że chcieliśmy być sprytni i sami siebie tym załatwiliśmy, wybrałeś jednak sobie wybiórczo jedną rzecz, nie odnosząc się chociażby do terroru Sipo tj. ataków na Hotel Lomnitz, siedzibę PKPleb, siedzibę Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, gmach konsulatu Rzeczypospolitej w Opolu, lokal Polskiego Komitetu Plebiscytowego w Katowicach, morderstwo doktora Mielęckiego, pobicie doktora Jarczyka itd. W takiej atmosferze przeprowadzano plebiscyt i to wywołało kolejno 2 powstania. Odpowiadam, bo pytałeś. Natomiast 3 powstanie już po plebiscycie - wklejam mapkę. Czerwona linia to planowana granica. Oczywiście od razu widać, że planowana granica nie miała nic wspólnego z wynikami plebiscytu i puszczenie jej w obieg przez Korfantego rzecz jasna wywołało kolejne powstanie Polaków.

      Rosyjscy mieszkańcy Krymu ogłosili niepodległość (niezależność od Ukrainy) tak jak Litwa Środkowa podbita przez Żeligowskiego. Po okresie przejściowym Krym poprosiła Rosję o przyłączenie, Podobną ofertę złożyła Polsce Litwa Środkowa. Gdzie tu analogia z Kłajpedą?

      Presented as an uprising of the local population, the revolt met little resistance from either the German Police or the French Army. The rebels established a pro-Lithuanian administration, which petitioned to unite with Lithuania, citing the right of self-determination.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Klaip%C4%97da_Revolt

      Litwini stanowili w Kłajpedzie 27 procent, więc żeby zrobić te self-determination musieli puścić swoje zielone ludziki. A analogia z Krymem większa, bo gdy to się działo w 1923 roku to Litwa już była uznawanym państwem, tak samo jak Rosję i Ukrainę wszyscy dzisiaj uznają. W 1920 roku Zachód Litwy nie uznawał, bo przykre będzie to co napisze, ale ciągle liczyli na restytucje białej Rosji i wchłonięcie Bałtów przez Rosje. Także zarówno Kłajpeda jak i Krym to wałek zrobiony jednemu państwu, przez drugie państwo. Konflikt o Wilno to konflikt uznawanego państwa z quasi-państwem które zajęło dane terytorium korzystając z wojennej zawieruchy.

      Polacy dość wybiórczo traktowali tę zasadę. Wilno nasze po mamy większość, Galicja wschodnia nasza bo była nasza.

      To tak jak Litwini z Kłajpedą, ale już cisza, bo Wilno nie leży w Galicji. Nie będę zmieniał tematu tylko dlatego, że brak ci argumentu.

      No, Litwini musieli mieć straszną siłę przebicia a Polakom znowu wiatr w oczy. Cała ta Ententa to chyba jakaś zakamuflowana opcja litewska była.

      Już pisałem nie raz, że Litwę, której nawet nie uznawali, mieli w dupie, ustępstwa miały być prezentem dla białej Rosji.

      pokaż spoiler Dla tych którzy za bardzo uwierzyli w mój trolling z Kłajpedą-oczywiście dostrzegam że akcja z Wilnem była technicznie przeprowadzona bardzo podobnie jak zajęcie Krymu, ale skoro @winobranie uparł się na bezsensowne porównywanie sytuacji Wilna z Katowicami, czy teraz tam z Galicją, nie wiem bo co chwila mu się zmienia, no to ja go będę trollował wyciągając Kłajpedę. Bo w sumie z Kłajpedą Litwini skopiowali naszą wcześniejszą akcję z Wilnem. Dobrze się nauczyli. Przy czym znowu zaznaczam - podobieństwa kończą się na aspekcie technicznym przeprowadzenia akcji. Aspekt prawa międzynarodowego podobieństw nam nie dostarcza - granica polsko-litewska w 1920 roku nie była wyznaczona, a granica rosyjsko-ukraińska obecnie dawno wyznaczona i gwarantowana przez kilka mocarstw w tym (sic!) przez samą Rosję.

      źródło: 375px-Granice_1921_slask_1.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Jezeli to jest kpina to co powiesz o granicach sprzed 1914r. gdy cala Slowacja i Chorwacja nalezaly do Wegier? W Transylwanii Rumunii stanowili wiekszosc ludnosci i zdaje sie, ze nawet wegierskie statystyki to potwierdzaly.

    •  

      pokaż komentarz

      Galicja wschodnia nasza bo była nasza

      @winobranie: a jakąś tyś tam widział geniuszu hałd łaziskich organizację państwową gotową do objęcia władzy nad tym terenem? Najeźdźczą Armię Czerwoną czy restytucję Rusi Halickiej króla Daniela czy co, bo nie wiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Justycjariusz: Na winobranie trzeba uważać bo to mocno prośląski (proślązakowski?) prowodyr na wypoku, a konkretnie autonomista. Niby ma szeroką wiedzę historyczną ale stosuje zagadnienia bardzo wybiórczo pod obraną tezę trąbienia o rzeczywistych i zmyślonych zbrodniach II oraz III RP a PRLu to już w ogóle wobec "narodu śląskiego". I nic do Ślązaków nie mam, bo sam się tutaj urodziłem i wychowałem ale to co odwala winobranie to już teraz strzelanie do much z armaty, albo wywalanie wszelkich związków Polski ze Śląskiem coś a la hitlerowskie skuwanie staropolskich i staroczeskich napisów na przydrożnych śląskich krzyżach i kapliczkach bo są "za mało śląskie" xD - prywatnie uważam że teraz nie ma większych podstaw przyp$#?$@$ać się o restytucję autonomii Śląska - nie ta geografia, nie ta demografia, nie ta substancja społeczno-kulturowa, spalone gary po tylu latach. Generalnie ciężki człowiek z niego jest, zamiast wziąć się do roboty na rzecz regionu to się żali na wypoku. I to p!?$$$!enie jeszcze bezpodstawne jak to II RP wielce nie wywiązywała się i ograniczała autonomię Śląska a "Polaczki były takie głupie że wywołały Powstanie Listopadowe bo przecież autonomia od Rosji była taka wspaniała i szeroka", rugi pruskie były ok, a generalnie "Hitler mógłby się wiele uczyć w kwestii wysiedleń od Polaków" xD czyli całkowite pomieszanie związku przyczynowo-skutkowego i niezrozumienie Historii, tego że Niemcom na Śląsku w 1945 korba odbiła w łeb ze zdwojoną siłą za wszystkie te lata co odp$#?$@$ali mordowanie, podboje, germanizację i wynaradawianie, już nawet nie Polaków ale Słowian ogólnie...

      A najlepsze jak go zapytałem czemu zamiast żalić się tutaj nie idzie się żalić na groby przodków czemu tak jest - czemu Śląsk nie jest niepodległy albo czemu nie został i kwitł w Niemczech, albo takie drobnostki jak to czemu nie ma jednego języka i alfabetu śląskiego to się zamknął i nie odpisał. Pewnie sam pochodzi z Moraw/Galicji/Bawarii Wielgi Ślunzuk a jego przodkowie po prostu mieli w dupie wyższe cele egzytencji i organizacji społecznych na nowym terenie, byleby tylko była robota na kopalni i w polu i nieważne czy pod butem niemieckich, czechosłowackim czy polskim - po co własne państwo? (coś podobnego mówił Twardoch). Albo czemu się nie idzie żalić na groby przodków że Niemcy sami sobie przej#??li Śląsk (vide wyniki głosowania na Adolfa w Opolu i okolicach) o czym pisał np. Horst Bienek - to też nic nie odpisał, lepiej się żalić i przyp$#?$@$ać do Rzeczpospolitej xD

  •  

    pokaż komentarz

    To tak jak w polskiej, wobec Białorusi

    •  

      pokaż komentarz

      @Baleburg: Kiedyś powiedziałem pewnemu gościowi mającemu tytuł doktora, że byłem na Białorusi. On na to "ja bym do takiego dzikiego kraju nie pojechał". Niestety, to silnie zakorzenione.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baleburg: I tak niestety będzie tak długo, jak ten relikt stalinizmu, "ostatnia dyktatura w Europie" (Condoleeza Rice) z tym wąsatym pajacem z kołchozu będzie się utrzymywała. Oby jak najszybciej padła.
      Ciekawostka: Białoruś do dzisiaj ma rząd na uchodźstwie, który do tej pory nie przekazał władzy, w przeciwieństwie do Polski, Czechosłowacji czy Ukrainy. (ciągłość z republiką powstałą po I wojnie światowej i odwołującą się do tradycji WXL)
      Pani prezydent Białorusi na uchodźstwie
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Iwonka_Surwi%C5%82%C5%82a

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: A co ty k!@$a chcesz od Łukaszenki? Gdyby nie ten chłop, Białoruś to by była druga Ukraina,a tak jest na trochę gorzej niż Polska, a patrząc, ze nie są w uni tylko z kacapami to ogromny sukces.
      żyjesz nadal w jakimś komunistycznej propagandzie, wyjdź z piwnicy rozejrzyj się.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Jedź na Białoruś tępa dzido i zobacz jak tam jest, a nie p#!@#@$isz głupoty które zasłyszałeś od swojego dziadka komunisty.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Najlepiej sam tam wyjedź i zamieszkaj, najlepiej w jakimś kołchozie z syfiastym sklepem i pomnikiem Lenina.
      I twierdzi, że jestem komunistą ktoś, kto stawia za wzór kraj, który zmienił swoją tradycyjną symbolikę na symbolikę sowiecką i który do dzisiaj zachował kłosy z gwiazdą w godle jako jedyny na świecie obok Korei Północnej xD
      A także który jako jedyny został wywalony z Rady Europy i ma ją w dupie, skazał swój własny język na zagładę (szkoda, bo białoruski to piękny język), mimowolnie się rusyfikując oraz w którym wolność mediów nie istnieje, są na dnie wszystkich rankingów. Nie wspomnę też o wyborach, gdzie pod tego neo-Stalina zmienili konstytucję, a podczas wyborów, które są masowo fałszowane jak za innego wąsacza, wszyscy kontrkandydaci trafiają do więzienia.
      Na świętowanie tamtejszego dnia niepodległości nie ma co liczyć.
      Białoruś ma bogate tradycje związane z przynależnością do Wielkiego Księstwa Litewskiego, związane z kulturą zachodnią, szkoda, że się od nich odcina i trzyma tradycje bolszewickie w stopniu, w jakim nawet Rosja nie trzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: przestań oglądać "Wiadomości" jedź zobacz porozmawiaj z Białorusinami, co oni sądzą na ten temat, słyszałeś kiedykolwiek pozytywną wiadomość na temat któregokolwiek kraju ze wschodu w wiadomościach?
      Nie zastanawia cię to, że z tylu milionów osób nie ma nic co by mogli podać w Wiadomościach? chociaż to nasi sąsiedzi, natomiast masz wiadomości na temat huraganów i innych przestępstw z nic nie znaczącej dla ns Ameryki, którzy nawet nie widzą gdzie jest Polska na mapie.
      wyobraź sobie, ze tam tez żyją normalni pozytywni ludzie, ale Łukaszenka ma przej!@?ne i musi w jakimś stopniu podporządkowywać się Rosji, chociaż dąży do zachodu.

      Jak będzie chciał zerwać z Rosja to wschód z zachodem zrobią mu rewolucje i rozp$?#!?#ą, podzielą mu kraj, a jego zabiją tak jak na Ukrainie, Gruzji, Serbii, tak jak chcieli to zrobić w Turcji i Syrii. W tej twojej "zacofanej" Białorusi, wiele Polskich firm prowadzi działalność.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Tak się składa, że na Białorusi kiedyś byłem.
      Natomiast "Wiadomości", podobnie jak telewizji, nie oglądam od kilku lat.
      Wystarczy komentarz gen. Pattona o Rosji i o jej wschodniej, bizantyjsko-mongolskiej mentalności (Białoruś jako de facto kolonia rosyjska też się do niej zalicza).
      Polska to chcąc nie chcąc nigdy do tej "cywilizacji" należeć nie będzie. Jej miejsce jest od 1000 lat u boku cywilizacji zachodniej o wiele wyższym stopniu rozwoju. Tak samo jak Białoruś, która była z nami jako WXL przez kilka stuleci powiązana.
      A Amerykanie to nasz naturalny sojusznik, który nas nigdy nie okupował, nie niszczył naszej państwowości ani nie mordował polskich patriotów, który był od zawsze na wysokim poziomie, nie jedli na obiad kartofli z chlebem ani nie wyrywali kranów ze zlewów myśląc, że będą mieli wodę. Porównanie z dupy.
      W III Rzeszy też żyli normalni ludzie, więc co to za argument?
      I podaj parę polskich firm, ale takich znanych, a nie typu Januszex SA.

    •  

      pokaż komentarz

      gen. Pattona o Rosji i o jej wschodnie

      @BobMarlej: no jak ty swoją wiedze i opinie opierasz z informacji z lat 1944 to ja dziękuje, spójrz na Polskę ja zmieniła się po wejściu do uni w poziome życia i mentalności, to jest ogromny przeskok w przeciągu jednego dziesięciolecia i tez taki janusz może powiedzieć ja byłem w Polsce 15 lat temu i jest tam bieda.

      Polska to chcąc nie chcąc nigdy do tej "cywilizacji" należeć nie będzie. Jej miejsce jest od 1000 lat u boku cywilizacji zachodniej o wiele wyższym stopniu rozwoju.

      Polska nigdy nie dosięgnie zachodu? mam taką nadzieje, bo zachód skręcił w ślepa uliczkę sp?@!%@@enia, a ty chyba nie byłeś nigdy na wycieczce poza granicami naszego kraju, żeby zobaczyć sp?@!%@@enie i syf zachodu, mamy zajebisty kraj, a poziom życia jest naprawdę wystarczający, większość ludzi ma samochód, media i nie przymiera głodem na wakacje nas tez stać, może nie dookoła świata, ale trzeba jeszcze trochę cierpliwości. Mamy kulturę, spokój, morze, góry i jeziora, czyste miasta, bez ćpunów, ciapatych i gangsterów, tylko jakiś zacietrzewiony i zmanipulowany kuc tego nie dostrzega.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Mimo wszystko dalej to na Zachodzie jest lepiej niż u nas, mają wyższe PKB per capita, większość wskaźników i to tam większość Polaków emigruje, a nie na Białoruś, podobnie jak do nas mało kto przyjeżdża.
      A mentalność ludzi się łatwo nie zmienia, myślisz, że Rosjanie się przez 70 lat zmienili?
      Putin tylko udaje zachodniego przywódcę, w rzeczywistości jego metody nie różnią się dużo od Sowietów czy od carów. Rosjanie swoją mentalność (a w zasadzie swoje skurwysyństwo) odziedziczyli po Tatarach, którzy ich okupowali 240 lat, a oni z kolei po Scytach, ich przodkach, którzy żyli na terenach dzisiejszej Ukrainy i Rosji już w starożytności i byli opisywani przez starożytnych. Wystarczy poczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: A znasz legendę Lech, Czech i Rus? Ludzie się zmieniają z pokolenia na pokolenie, a co dopiero o 3 pokolenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Zapominacie, ze na Litwie rządzą Rosjanie i litewscy komuniści. Dymają Litwinów na potęgę więc aby Litwini nie zrobiliby z nimi porządku ich gniew trzeba przenieść na jakiegoś innego wroga. Najlepiej na Rosję, ale jak juz pisałem, to Rosjanie tam rozdają karty, więc drugą opcją jest Polska. Dlatego z Polaków robią wrogów, bo wtedy Litwinom mogą powiedzieć: "patrzcie, jesteśmy trochę c@%%?wi i robimy wam krzywdę, ale Polacy są gorsi i tylko my ich powstrzymujemy przed nikczemnością wobec was".
    To co możemy i powinniśmy zrobić w tej sytuacji to być jak najbardziej przyjaźni do Litwinów. Jest mi strasznie smutno, że mamy z nimi złe relacje, bo powinni być nam bratnim narodem.

    źródło: kresy24.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako:
      Trochę o to ciężko jak 90 procent z nich pokazuje Ci jawną wrogość. Poznałem wielu w Anglii, rozmawiałem na różne tematy, tyle wrogości nie zaznałem od żadnego innego narodu, włącznie z angielskimi sebiksami. Z nimi nie ma co się dogadywać, tylko nasz rząd powinien z nimi zrobić porządek na arenie międzynarodowej, ktoś tu kiedyś pisał, żeby wprowadzić remont dróg wokół Suwałek, to Litwiną zmięknie rura, więc na co czekać? Przecież oni traktują Polaków u siebie gorzej jak gówno, a Ty chcesz ich głaskać po głowie? Mały kraj z kompleksami, który z założenia nas nienawidzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @eth0: A nie lepiej użyć zarówno kija jak i marchewki?

    •  

      pokaż komentarz

      @eth0:

      90 procent
      Czemu nie 99%?

      Mały kraj z kompleksami, który z założenia nas nienawidzi.
      Nienawiść to ja w tobie wyczuwam.
      Poza tym komentarz oparty na dowodach anegdotycznych. Równie dobrze mogę przytoczyć wojenne historie mojej babci o dobrych Niemcach, bo kilku takich spotkała.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaunas:
      Poczytaj sobie co Litwini robią naszym w ich kraju. To był kraj zupełnie obojętny dla mnie, dopóki nie zacząłem mieć z nimi do czynienia. Niektórzy są w porządku, ale to rzadkość i zazwyczaj albo mają wtedy polskie korzenie, albo polskiego partnera.
      Tyle razy byłem przez nich atakowany, bo jestem Polakiem, że ciężko mieć do nich jakiś specjalnie przyjazny stosunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @eth0: Co takiego robią? Ile razy byłeś atakowany i w jaki sposób?

    •  

      pokaż komentarz

      @jaunas:
      Napisze o tym szerzej jak wrócę do domu, czyli wieczorem.

  •  
    l.............i

    +5

    pokaż komentarz

    Jedźcie do Suwałk, to zobaczycie, jak się zachowują Litwini wobec Suwalczan, Polaków. We wszystkich sklepach, na ulicach połowa ludzi to Litwini. Wszędzie robią syf, awantury, zero kultury. Wykupują prawie cały towar ze sklepów, traktują Polaków jak śmieci, podczas gdy to oni przyjeżdżają do nas, bo u nich bieda aż piszczy. Litwina jest bardzo łatwo poznać, bo wygląda jak wieśniak, a zachowuje jak cham. Taka jest prawda, żaden rasizm, lecz stwierdzenie faktów. Mam też przyjaciół Litwinów, są bardzo w porządku, ale może dlatego, że w połowie są też Polakami.

    •  

      pokaż komentarz

      Wykupują prawie cały towar ze sklepów

      @lubiam_orzeszki: Iks de XD. A co to, komuna, że w jak w sklepach brakuje towaru, to wina złych spekulantów? Od tego jest towar w sklepach, żeby go kupować, właściciele suwalskich marketów na bank z tego powodu nie płaczą. Zresztą byłem ostatnio w Suwałkach i nie widziałem świecących pustkami półek.

    •  

      pokaż komentarz

      @syberyjska_kuna_lesna: No i co w związku z tym? W przypadku zagranicznych sieci polscy kierownicy i pracownicy tych placówek też są zadowoleni. I w ogóle polska gospodarka zyskuje na tym, że obcokrajowcy robią zakupy u nas, zamiast u siebie. Takich podstaw chyba nie trzeba tłumaczyć.

    •  
      l.............i

      0

      pokaż komentarz

      @BratJuzew: Uwierz, dla rodowitych Suwalczan jest to problem, gdy chcą zrobić zakupy, ale nie mogą, bo tego towaru po prostu nie ma. Nie powiedziałam, że codziennie są puste półki, ale straaasznie często, a już nie wspomnę, co się dzieje przed świętami. Żeby poznać sytuację, trzeba tam pomieszkać, a nie ''być ostatnio''.

    •  
      l.....2

      0

      pokaż komentarz

      bo u nich bieda aż piszczy.

      @lubiam_orzeszki: Co ty za bzdury wygadujesz? Rozumiem, że Rosjanie też mają sobie to samo pomyśleć o Polsce, kiedy widzą kilometrowe kolejki aut na polskich numerach oblegające ich stacje benzynowe?

      Taka jest prawda, żaden rasizm, lecz stwierdzenie faktów

      Wszyscy nacjonaliści, rasiści, komuniści, alterglobaliści i inni ideologicznie nastawieni do innych grup ludzie mówią tak samo.

      Uwierz, dla rodowitych Suwalczan jest to problem, gdy chcą zrobić zakupy, ale nie mogą, bo tego towaru po prostu nie ma.

      To czemu kierownictwo Biedronki czy innego marketu nie przywiezie więcej towaru? Do nich miej pretensje, każdy normalny kierownik wiedząc, że jego sklep jest na pograniczu i został zbudowany między innymi po to, żeby obsługiwać klientów z zagranicy, powinien zamawiać odpowiednio dużo produktów, żeby dostosować się do popytu. Jak już powiedziano, to nie jest komuna, żadnego towaru nie brakuje w hurtowniach.

      Pomijam już fakt, że w Sejnach, Puńsku czy Suwałkach oddano w ostatnich latach wiele sklepów specjalnie pod Litwinów, stojących na obrzeżach miast i żaden Litwin nie pcha się do centrum Suwałk, żeby kupić kiełbasę czy ser. A gdyby nie Litwini, wielu sklepów w Suwałkach w ogóle by nie było. Np. macie w Suwałkach OBI tylko dlatego, że obsługuje ono jednocześnie Litwinów (nawet w dużo większym Białymstoku nie ma tego marketu).

  •  

    pokaż komentarz

    nie kopcie lezacego, tam 2 miliony ludzi zostalo XD naprawde was to boli ze jakas garstka glupkow sie odszczekuje? pomoc polakom wyemigrowac i elo

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
324 wykopali 1 zakopali 7.1 tys. wyświetleń
Advertisement