•  
    s.......g

    +15

    pokaż komentarz

    Coraz więcej osób zakazuje myśliwym polowań na prywatnych terenach

    Bardzo dobrze ale żeby to działało w obie strony bo jak jest zakaz wstępu do lasu to nikt nie wchodzi. A ostatnio Amerykanie nie mogli przeprowadzić strzelania bo ludzie na poligon pod zakazem weszli zbierać grzyby.

    •  

      pokaż komentarz

      @skinnydog: Amerykanie nie strzelali sobie w publicznym lesie tymi na poligonie, więc to inna sprawa.

      A jeśli chodzi o zwykly las, to myśliwy nie ma prawa mi zakazywac wstępu do niego, bo ja mam takie samo prawo zbierać ran grzyby jak on polowac. Jeśli jego hobby jest niebezpieczne dla otoczenia to jest jego problem, nie mój. Ja zbieraniem grzybów nikomu krzywdy nie zrobię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: myśliwy z leśnikami dbają o las i zwierzynę, ty nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Dla twojego bezpieczeństwa, podczas dużych polowań z jest zakaz wchodzenia do części lasu w której polują.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: no i właśnie to jest zle. Bo to oznacza ze oni mają wieksze prawo do przebywania tam niż ja - a nie maja przecież.

      Jeśli ich zabawa zagraża mojemu bezpieczenstwu to znaczy ze powinni aie bawic na swoim prywatnym terenie albo w inny spoaob.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: juz nie będąc myaliwym robie więcej dla dobra przyrody niż oni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Widzisz ty odbierasz to jako ich zabawę. A oni regulują pogłowie zwierzyny co jest konieczne i spełniają swoje hobby. Leśnikom też każesz przestać wycinać drzewa gdy Ty szukasz grzybów na zrębie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: mieszkam w Szkocji, tu się oczywiście też poluje. Jak jest polowanie to stoja znaki w ktorych UPRZEJMIE SIE MNIE PROSI o to, żebym, w miarę możliwości, poruszal sie glownymi ścieżkami, staral sie byc widoczny a w ofole to by bylo super jakbym mogl unikac okreslonych terenów. Ale jakbym z jakiegos powodu jednak chcial isc akurat tam to teren polowania obstawiony jest przez porządkowych z krotkofalowkami i lornetkami którzy wstrzymują polowanie jeśli akurat wleze na jego teren.

      Zakazu żadnego nie ma, bo nie mogą naruszyc mojego right tp roam (tutejsze prawo pozwala na chodzenie nawet po prywatnym terenie).

      I co? I mieszkam tu 12 lat i w życiu nie słyszałem żeby myśliwy kogoś postrzelil. Można? MORZNA.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Nasze prawo zezwala na chodzenie po 27% naszego kraju. Polowania zbiorowe odbywają się średnio 1-5 razy na rok w jednym leśnictwie. Chyba możesz w te dni iść do sąsiedniego leśnictwa aby TOBIE nie stało się nic złego. Jedź do Niemczech i tam wejdź do jakiegoś prywatnego lasu których jest pełno to Niemiec tak będzie się na ciebie darł aż się opluje.
      Więc jak widzisz co kraj to trochę inne podejście.

      PS. Po co zaznaczyłeś (różowy) że jesteś kobietą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek

      @mpetrumnigrum: no i właśnie to jest zle. Bo to oznacza ze oni mają wieksze prawo do przebywania tam niż ja - a nie maja przecież.

      Jeśli ich zabawa zagraża mojemu bezpieczenstwu to znaczy ze powinni aie bawic na swoim prywatnym terenie albo w inny spoaob.

      Że tak zapytam jak jakiś dźwig przenosi stalowe profile i pisze na pewnym obszarze przed nim zakaz wstępu, to też masz to w dupie bo jak on może mieć większe prawa niż ty?
      Ktoś Cię ostrzega dla twojego bezpieczeństwa, a ty masz pretensje, strach pomyśleć jak to się stało że Twoje geny jeszcze nie wyginęły

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: pokazuje, ze polowania (tudziez niezwykle wazne akcje regukowania zwierzyny ktorej jest za duzo a która się uprzednio dokarmialo zeby jej przypadkiem noe bylo za malo jesli wolisz wierzyc w te bajeczki) mozna technicznie bez problemu przeprowadzic bez naruszania praw innych do korzystania z danego terenu.

      Nie mówimy o prywatnych lasach w Niemczech, mówimy o lasach w ktorych nie-mysliwi maja prawo przebywax jak lasy panstwowe w polsce czy lasy wszystkie w szkocji.

      @windoo: operator dzwigu nie ma prawa unosic niczego w miejscu, w ktorym moga znajdowac sie ludzie postronni. Dzwigi operuja na ogrodzonym terenie prywatnym.

      Miło ze mnie myśliwi ostrzegaja, ja moge byc nawet mily i zastosowac sie do ich prosby. Ale nie maja nade mna wladzy. I to na nich spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa bez ograniczania peaw innych i to ich problem jak to zrobia. Jak pisałem, tak to działa w Szkocji i jakoś geny szkockich turystow nie sa zagrozone. W odroznieniu od genow polskich rowerzystów jadacych legalnie droga czy polskich ludzi stojacych pezy swoim samochodzoe na parkingu czy genow małych dziewczynek jeżdżących na koniach na prywatnym terenie stadniny, ze tak przywolam trzy glosne ostatnio przykłady.

      Więc może to jednak podejście polskich myśliwych jest problemem?

    •  

      pokaż komentarz

      A jak odbywa się strzelanie na poligonie i jest zakaz wstępu do tamtejszych lasów to też wchodzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: I jak idziesz 3 dzień przez góry, a masz jeszcze 2 dni drogi przed sobą i dowiadujesz się że przejścia nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak odbywa się strzelanie na poligonie i jest zakaz wstępu do tamtejszych lasów to też wchodzisz?

      @Zenon_Czosnek:

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Przejścia niema ale przez 2-3 godziny maksymalnie. Tyle dla własnego bespieczeństwa czasem warto poczekać. Lub możesz poświęcić te 2-3 godziny i obejść miejsce polowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: ty piszesz o zbiorówkach, a one są na święta głownie. Tu sprawa dotyczy indywidualnego. Wcześniej pisałeś, że nie wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia. O polowaniu nie masz, po co się zatem udzielasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: Tobie sie wciaz myla pojecia. Rozmawiamy o publicznie dostepnych lasach. Wojskowy poligon do takich nie nalezy (nawet w Szkocji).

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: To co teraz robisz, to dwie logical fallacy jednoczesnie: ad personam i moving the goalpost.

      No ale dobrze. To chyba faktycznie sie nie znam. To teraz mozna polowac indywidualnie poza obwodem lowieckim? Moge np. w parku miejskim? Bo przypominam, rozmawiamy o tym, czy mysliwi jak sobie chca zapolowac to maja prawo ograniczac wstep na publiczny teren innym. Ja twierdze, ze nie powinni, a co wiecej, podaje przyklad europejskiego kraju w ktorym to w ten sposob dziala, i sadzac po ilosci przypadkow postrzelenia osob postronnych, dziala lepiej niz w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: A co w sytuacji jak przez to się spóźnię na autobus (realna sytuacja, na szczęście mieliśmy bardzo duży zapas, ale do domu pojechaliśmy głodni). Zamknęli wyznakowany szlak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Na czasowo używane poligony można wchodzić, na takie nie używane także.
      To inny przykład jeśli trwają prace remontowe elewacji zewnętrznej w jakimś budynku w mieście i jest zakaz dalszego przemieszczania się chodnikiem.
      To też pójdziesz? W końcu jest to chodnik dostępny publicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Jaki szlak gdzie? To były wysokie góry że nie mogłeś tego obejść?

      A jak jedziesz na autostradzie i zdarzy się wypadek i trzeba czekać 2h? .
      A jak straż pożarna zamknie drogę w mieście bo obok pali się budynek?
      A jak leśnicy ustawią na wyznakowanym szlaku lub leśnej drodze zakaz wstępu bo trwa wycinka.

      Po prostu w niektórych sytuacjach nie należy wchodzić tam gdzie jest zakaz gdyż zakaz jest dla naszego dobra. Czasem trzeba się pogodzić z przypadkowymi przeciwnościami losu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: Bieszczady. Jeżeli uważasz, że w górach jest łatwo obejść jakiś grzbiet, to dużo nie chodziłeś.
      Ale to nie jest przypadek losowy, tylko czyjeś planowane działanie. I jak blokują szlak, to powinni wyznakować obejście. A nje niech turyści martwią się sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: 1. Jak mówisz o liczbach, to podaj statystyki
      2. Nie wiwsz jakie są polowania, nie rozrózniasz zbiorówki od indywidualnych. Doucz się, potem rozmawiaj
      3. Tak, mogą ofraniczać. Wszyscy ograniczają. Są regaty, zamykają akwen. Jest maraton, zamykają pólł miasta, idzie parada, zamykają ulice. Ludzie z mojego pokolenia mają spaczone myślenie " mogę wszystko" ale inni to już nic nie mogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: no to wchodzę wtedy, kiedy mozna. To jednak ciągle poligon i zły przykład.

      Jak budynek remontuja to stawiają rusztowania ale dolem jest przejście, tylko piesi sa chronieni żeby im co na głowę nie spadlo.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:
      1. Ludzie którzy zginęli zastrzeleni przez myśliwych w uk od 2002 roku : 0
      Ludzie ktorzy zgineli zastrzeleni przez myśliwych ostatnio w Polsce: ja wiem o 7 przypadkach. Nie wystarczy?
      2. Ale wiesz ze powtarzanie "nie wiesz o czym mówisz" nie zmienoa faktu ze wykreciles sie sianem od odpowiedzi na pytanie?
      3. Ograniczają, ale nie zakazuja. Sa regaty, mogę sobie łódka płynąć obok i patrzec. Jest maraton, parada - mogę stać na chodniku i kibicować. Nikt mi nie każe wyjeżdżać z miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: 1. Teraz źródła tych danych liczbowych, najlepiej w odniesieniu na 100 000 obywateli.
      2. Doczytaj, nie będę musiał tłumaczyć.
      3. Obok polowania też możesz być. Możesz nawet uczestniczyć w zbiorówce! Lokalsi często idą w nagance i bankiecie po. Indywidualne są w ogóle nieuciążliwe, często są w okolicy pól przy zbiorach. Rolnicy sami wołają.

      Obraz myślistwa z wykopu odbiega mocno od rzeczywistości. Jeszcze az, doczytaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak budynek remontuja to stawiają rusztowania ale dolem jest przejście, tylko piesi sa chronieni żeby im co na głowę nie spadlo.

      @Zenon_Czosnek: albo nie ma i stoi znak "przejścia nie ma".

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Często niema przejścia i trzeba przechodzić na drugą stronę jezdni.
      A jak leśnicy wstawiają zakaz wstępu do lasu ze względów pożarowych?
      A jak zamykają w lesie drogi gdyż wycinają drzewa przy tej drodze?

      Jednym słowem czasem trzeba się podporządkować dla własnego bezpieczeństwa.
      Podczas polowania nikt Ci nie każe wyjść z lasu tylko nie wchodzić w jego pewien rejon. Na 2-3h ale w tym czasie możesz korzystać z innej części lasu.
      Więc moim zdaniem dopatrujesz się problemu tam gdzie go niema.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli co raz więcej osób zakazuje na swoim terenie polowań to o czymś to świadczy. Jeśli myśliwi tolerują alkohol w czasie polowań, nie potrafią oczyścić swojego środowiska z osobników niepożądanych, dostają śmieszne wyroki za zabicie człowieka (tutaj swoją drogą widać patologię wymiaru sprawiedliwości..) to musiało się to tak skończyć. Jakby myśliwi uparli się aby sobie samym szkodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli myśliwi tolerują alkohol w czasie polowań

      @WroTaMar: ale nie tolerują.

      nie potrafią oczyścić swojego środowiska z osobników niepożądanych

      @WroTaMar: założenia fałszywe, więc dalej też fałsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @WroTaMar na dodatek nie ma u nich odsiewu ze wzgledu na wiek czy stan zdrowia. Mam w dalszej rodzinie 3 mysliwych każdy 80+. Jeden ledwo widzi, rece się trzesą a ciągle polują. Co gorsza za nic maja okresy ochronne czy chronione zwierzeta. Strzelaja do wszystkiego co sie rusza. To dziwne że nikt ich nie kontroluje a zwykły człowiek to sie musi tlumaczyc z wszystkiego. W zeszlym roku dzwonił do nas dzielnicowy pytać o wiatrowke ojca. Bo podobno kupiła matka. Owszem kupiła ojcu wiatrówkę ponad 30 lat temu. Ojciec nie żyje od 10 i nikt nie wie co z nią zrobił. Ja ostatnio widziałam ją za dzieciaka ponad 20 lat temu. I sprawa bedzie wyjaśniana. A pijane ślepe dziadki grasują sobie z bronią i strzelają do łosi w okresie ochronnym.

  •  

    pokaż komentarz

    Mogę sobie zakazywac to ich prawo, ale rolnicy i właściciele lasów mają jak najbardziej w swoim interesie żeby ktoś pilnował ich pól/świeżo posadzonego lasu przed szkodami i zapłacił im odszkodowania za te szkody ktoś kto ma kawałek działki przy domu może zakazać myśliwym wstępu ale w większości przypadków i tak nie poluje się w takich miejscach

  •  
    S.....r

    +7

    pokaż komentarz

    Tutaj prosta instrukcja jak wyłączyć swoją nieruchomość z obwodu łowieckiego:
    https://www.zakazpolowania.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @StadIer: A nie powinno być na odwrót?
      Chce se jakiś chłopek po mojej nieruchomości chodzić i strzelać to niech się zgłosi do mnie.

    •  
      S.....r

      -1

      pokaż komentarz

      Oczywiście jeśli ktoś posiada nieruchomość na terenie zabudowanym to z zasady teren ten jest wyłączony z obwodu łowieckiego pomimo że na mapach Lasów Państwowych i w rozporządzeniach Marszałków Województw tereny te objęte są obwodami. Problem dotyczy tylko lasów i pól poza terenami zabudowanymi.

      Zgodnie z ustawą prawo łowieckie (art. 26) wyłączone z obwodów łowieckich są:
      1) parki narodowe i rezerwaty przyrody, z wyjątkiem rezerwatów lub ich części, w których na obszarach wyznaczonych w planie ochrony lub zadaniach ochronnych nie zabroniono wykonywania polowania;
      2) tereny w granicach administracyjnych miast; jeżeli jednak granice te obejmują większe obszary leśne lub rolne, z obszarów tych może być utworzony obwód łowiecki lub mogą być one włączone do innych obwodów łowieckich;
      3) tereny zajęte przez miejscowości niezaliczane do miast, w granicach obejmujących zabudowania mieszkalne i gospodarcze z podwórzami, placami i ulicami oraz drogami wewnątrz tych miejscowości;
      4) budowle, zakłady i urządzenia, tereny przeznaczone na cele społeczne, kultu religijnego, przemysłowe, handlowe, składowe, transportowe iinne cele gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń.

  •  

    pokaż komentarz

    Jesli wlasciciel nie chce by na jego prywatnej ziemi przebywal ktos inny, to jest to jego swiete prawo i zaden urzednik z pieczatka nie powinien miec mocy tego zmieniac.
    Chore jest panstwo, w ktorym urzednik moze czyjas wlasnoscia rozporzadzac.
    Czas skonczyc z mentalna komuna, gdy urzad decydowal co sie bedzie dzialo na czyims terenie.

    Bardzo dobry wyrok. Martwi tylko to, ze o sprawach oczywistych musi decydowac sad.