•  

    pokaż komentarz

    To są bardzo smutne wiadomości, zwłaszcza że ta kobieta padła ofiarą oszustów.

    "Chipsa Hospital" to nie jest placówka medyczna, a ośrodek niemedyczny oferujący tzw. "terapię Gersona".
    Jest to metoda całkowicie nienaukowa, niemedyczna, nie mająca żadnych medycznych podstaw działania.
    Wymyślona 100 lat temu teoria która rzekomo miała leczyć nowotwory lewatywami z kawy, dietą owocową, przedawkowaniem różnych substancji (np. witamin), wodą utlenioną i tym podobnymi metodami których nieskuteczność była wielokrotnie badana.

    Całe przedsięwzięcie to jest niezła machina marketingowa która poszukuje ciężko chorych na nowotwory i obiecuje cuda z bardzo wysoką wyleczalnością chorych nawet w terminalnych stadiach nowotworów.
    Służy to do wyciągnięciu ostatnich pieniędzy od tych biednych, chorych ludzi.
    Rodziny sprzedają mieszkania, zaciągają długi, organizują zbiórki po to żeby pojechać do szamanów robiących absolutnie niemedyczne "obrzędy".
    Skuteczność zerowa, a pieniądze wędrują do jakiś bonzów w Meksyku.

    Ja rozumiem że panuje takie tabu pod hasłem "nie chcesz pomóc biednej kobiecie, to nie przeszkadzaj", natomiast zwracam tylko uwagę że perfidny sposób wykorzystywania chorych i ich rodzin, jest wybitnie naganny.

    Nawet jeśli choremu została wyłącznie opieka paliatywna, to moim zdaniem lepiej spędzić ostatnie miesiące życia z rodziną, mając pomoc lekarską w walce z bólem, oraz naukowe metody mogące przedłużyć życie czy podnieść jego jakość w tych ostatnich chwilach, co daje lepsze perspektywy nawet na medyczny cud, niż lewatywa w Meksyku.

    •  

      pokaż komentarz

      Wymyślona 100 lat temu teoria która rzekomo miała leczyć nowotwory lewatywami z kawy...

      @hellfirehe: Cytat z cudownie* wyleczonej tam:

      Hospital – 5 lewatyw dziennie, do tego witaminy czyli wlewy witaminy „C”, witaminy „K”, witaminy „D 3”, dodatkowo szczepionki na wywołanie gorączki, które pobudzały mój układ immunologiczny do walki z nowotworem, ozon, który był wstrzykiwany do krwi i odbytniczo też, dodatkowo też miałam taką maszynę, tak zwana maszyna magnetyczna, powodująca drgania, ja sobie ją na przykład przykładałam do pleców i to miało zniwelować moje bole. Tak ta terapia wyglądała.

      pokaż spoiler Pozostawiam do dowolnej interpretacji - swoje zdanie mam na temat takiego „leczenia”.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: a tu piszą o jakiejś weryfikacji xD

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Ten rynek się rozkręca, filantropia w internecie przeżywa złoty wiek, oszustów jest coraz więcej i trzeba trąbić o tym, bo skala zjawiska przeraża. Im więcej dostaną wpłat, tym więcej sekciarskich klinik zbudują, tym więcej osób okradną i oszukają, a wiele też pośrednio zabiją tak naprawdę. Bo ich marketing uderza nie tylko w osoby, które nie mają nadziei na wyzdrowienie, ale także zdrowe, które z leczenia zrezygnują.

      Czekam na lepsze czasy i pierwsze głośne procesy.

    •  

      pokaż komentarz

      a tu piszą o jakiejś weryfikacji

      @murza: Myślę że mają na myśli weryfikacje formalną, a nie to czy to ma sens czy nie.
      Bo tak to w papierach jest pewnie porządek jak mało gdzie, "Chipsa Hospital" jest i działa zgodnie z opisem, lewatywy z kawy najwyższej jakości zapewne, witamina C skrętna w tą stronę w którą trzeba, faktura za wszystko będzie elegancko wystawiona, podatki zapłacone, chora zapewne istnieje i naprawdę jest chora. Więc formalnie zbiórka jest ok.

      Ten rynek się rozkręca, filantropia w internecie przeżywa złoty wiek, oszustów jest coraz więcej i trzeba trąbić o tym, bo skala zjawiska przeraża.

      @60scnds: Pieniądze nie śmierdzą i zawsze znajdzie się na świecie ktoś kto chętnie wyłudzi ostatni grosz nawet od śmiertelnie chorych, cynicznie wykorzystując pozycję w której są te osoby.
      Natomiast oczywiście również uważam że należy o tym pisać, przekonywać.

      Zalew takiej masy bullshitu to nowe zjawisko, będące ubocznym efektem upowszechnienia się internetu i to jest ogromne wyzwanie przed którym stoi chyba przede wszystkim oświata - żeby w toku edukacji wytworzyć i skalibrować w społeczeństwie mechanizmy wykrywania i obrony przed zalewem takiej śmieciowej "antynauki", ale nadal pozostawać otwartym na innowację i być kreatywnym. A to nie jest łatwy temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ConanLibrarian: Ozon wstrzykiwany do krwi? Jestem w stanie uwierzyć w to, że komuś zaserwowano taką "terapię", ale nie w to, że po niej wyzdrowiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Zarabiają na ludziach umierających i jeszcze ich dobijają. Pozdro nie wiem jak można cos takiego zrobić drugiej osobie, ja bym tak wroga nie potraktował.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Prawda jest taka, że (przynajmniej dla mnie kiedy wpłacam pieniądze na podobne zbiórki - źle rokujące od początku) pomagam kupić tym ludziom komfort psychiczny i najczęściej złudną nadzieję której potrzebują wierząc, że wciąż mogą wyzdrowieć. Wyobrażacie sobie co to znaczy dowiedzieć się od lekarza, że już nic nie da się zrobić i, że najprawdopodobniej zostało Wam 3-5 miesięcy. Codziennie kładziecie się spać, czekając aż po prostu nastanie ten dzień w którym umrzecie? Wiecie, że nikt już nie chce Wam pomóc i po prostu macie czekać na śmierć w 4 ścianach udając do tego czasu, że jest spoko i jakoś sobie radzicie.

      Pewnych rzeczy w życiu nie da się ocenić tylko przez pryzmat racjonalności działania. Nie jesteśmy robotami, ulegamy emocjom, które pomimo, że się nie kalkulują i nie opłacają to jednak dla kogoś mogą być niezbędne, żeby jeszcze przeżyć ten ostatni czas na Ziemi w uczuciu względnego bezpieczeństwa itd.

      Szkoda tylko, że żerują na tym właśnie tacy oszuści, sprzedający za ciężkie pieniądze złudne nadzieje. No, ale tutaj nie ma złotego środka jak "dobrze" rozwiązać problem ludzi śmiertelnie chorych. Ta nadzieja chyba jest 10x mocniejsza od najlepszej opieki paliatywnej.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda dziewczyny ale nic jej nie uratuje.Pozostaje uprzyjemnić koniec.

  •  

    pokaż komentarz

    Standardowa medycyna nie ma mi nic więcej do zaoferowania.

    Czyli zdarzają się prawdziwe treści.

    •  

      pokaż komentarz

      @ConanLibrarian: Ale nie pisz tak, bo świry zinterpretują to, jako "niemedycyna Cię wyleczy". Zdaję sobie sprawę z tego, że tonący brzytwy się chwyta, ale po prostu uwierzyć aż ciężko, że nadal są ludzie wierzący w zbawienny wpływ kuracji typu lewatywa z fusów od kawy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nie pisz tak, bo świry zinterpretują to, jako "niemedycyna Cię wyleczy"

      @robson3: Przepraszam. Często popełniam ten błąd, który słusznie mi wytknąłeś - zakładam, że odbiorcy co do sztuki łapią w lot sarkazm, ironię i podteksty.
      Raz jeszcze przepraszam.
      :-)

  •  

    pokaż komentarz

    To jest medycyna alternatywna, zanim wykopiecie zastanówcie się czy wspieracie wyłudzanie pieniędzy od śmiertelne chorych.

  •  

    pokaż komentarz

    No sorry, ale jeśli guz ma przerzuty, to nic jej nie pomoże. Zbieranie kasy, tylko zasili konto jakiegoś konowała, który sobie za to na Karaiby poleci.