•  

    pokaż komentarz

    jak smie miec inne zdanie niż jedynie sluszne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekk_: To nie ma nic wspólnego z posiadaniem własnego zdania tylko to normalny zakaz konkurencji. Rzecz standardowa na rynku, bez względu czy podmiot publiczny czy prywatny. W umowach biznesowych to rzecz standardowa, w umowie o pracę nawet nie musi być umieszczona.

      Dla etatowców reguluje nawet Kodeks Pracy, art. Art. 1011. § 1. W umowach cywilnoprawnych jest zamieszczana standardowo.

    •  

      pokaż komentarz

      w umowie o pracę nawet nie musi być umieszczona.
      Dla etatowców reguluje nawet Kodeks Pracy, art. Art. 1011. § 1.

      @MiKeyCo: Lubię takich co wrzucają paragrafy. Tyle nowych rzeczy się człowiek dowie, czasem się pośmieje...
      Polecam przeczytać art 1014... jest tam mała wzmianka o art cytowanym przez ciebie. Mała ale szalenie ważna
      Nawet nie wiedziałem, że z Andrusa taka szycha. Słuchasz go, myślisz że człowiek fajnie opowiada a tu się okazuje że jest super mózgiem co wiedzę tak ogromną, że jej wyjawienie może zaszkodzić PR...
      Czyżby znał nową ramówkę, która będzie tak zajebista, że zamiecie nie tylko konkurencyjne radia ale też TV?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: > To nie ma nic wspólnego z posiadaniem własnego zdania tylko to normalny zakaz konkurencji

      Artur Andrus w radiowej Trójce pracuje od 1994 roku. Obecnie prowadzi codzienną "Akademię rozrywki". W 2005 roku dołączył do grona komentatorów "Szkła kontaktowego" w TVN 24.
      I dopiero teraz się ktoś połapał, że to konkurencja?

    •  

      pokaż komentarz

      @NeMaGlupaka: @ipkis123: Twój komentarz jest tylko uszczypliwościami bez sensu, bo:
      * jeśli Andrus nie ma w umowie lub stosunku pracy zakazu konkurencji to Polskiemu Radio nic do tego co Andrus robi w swoim własnym czasie.
      * więc jedyny przypadek by PR mogło decydować czy Andrus może prowadzić program u konkurencji to właśnie posiadanie takowego zakazu w umowie dobrowolnie zawartej przez Andrusa.

      Andrus może swoją umowę wypowiedzieć i wtedy PR nic do tego by decydować gdzie Andrus może (współ)pracować. Ale lepiej tworzyć fałszywe narracje o ucisku politycznym... który był dokładnie taki sam bez względu kto był u władzy. I taki sam jest w zwykłych firmach prywatnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale lepiej tworzyć fałszywe narracje o ucisku politycznym... który był dokładnie taki sam bez względu kto był u władzy.

      @MiKeyCo: chłopcze, ale dlaczego kłamiesz? Andrus pracował równocześnie w Trójce i TVN24 od 2005 roku a dopiero teraz karakanom zaczęło to przeszkadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      jedyny przypadek by PR mogło decydować czy Andrus może prowadzić program u konkurencji to właśnie posiadanie takowego zakazu w umowie

      @MiKeyCo: Jest jeszcze inna możliwość - p%!?$$$ą bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @NeMaGlupaka to nie o to chodzi, że ktoś się połapał ale o to, że zleceniodawcy przestało to odpowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      chłopcze, ale dlaczego kłamiesz? Andrus pracował równocześnie w Trójce i TVN24 od 2005 roku a dopiero teraz karakanom zaczęło to przeszkadzać.

      @nie_jem_grzybow: Widocznie nie rozumiesz słów które używasz. Wskaż niby to "kłamstwo", chłopcze. Jeśli omówienie sytuacji prawnej nazywasz kłamstwem to nie bardzo nadajesz się do rzeczowej rozmowy.

      Nadal jest to tylko i wyłącznie skutek umowy, którą dobrowolnie zawarł Andrus. I teraz Andrus może ją wypowiedzieć i robić co chce. Temat standardowy do bólu - pracodawca chce mieć na wyłączność (współ)pracownika (do czego ma prawo na podstawie zawartych umów) a jeśli (współ)pracownik nie zaakceptuje tego faktu pracodawca może stracić owego (współ)pracownika.

      To tylko skutek zawartych umów.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: chłopcze drogi. przez kilkadziesiąt lat nikomu nie przeszkadzała umowa. Ba, nadal nie przeszkadza np. w przypadku propagandystów pisu siejących propagandę dla plebsu zarówno w tvp, jak i w pisowskich gadzinówkach równocześnie.
      Oba te fakty dowodzą, że sprawa jest jak najbardziej polityczna i do tego niezwykle słaba wizerunkowo. Ale oczywiście nie oczekujemy wiele od obecnych mediów publicznych, które są prowadzone na wzór tych prlowskich. ostatnie dwa lata nas do podobnych sytuacji przyzwyczaiły.

      A kłamstwem nie jest sytuacja prawna tylko stwierdzenie, że to nie jest sprawa polityczna. no jest, chłopcze. oczywiście nikt już twoich wypocin na poważnie nie bierze, ale są granice w robieniu z siebie idioty. nawet na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Ale on robił w TVN od kilkunastu lat...

  •  

    pokaż komentarz

    Aż słyszę niemalże Nu pagadi towarzyszu Andrus

  •  

    pokaż komentarz

    To dla dobra Andrusa decyzja była.

    Bo sam minister Gliński powiedział że szło kontaktowe jest złe i kłamliwe, więc lepiej sie tam nie pokazywać.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja i tak przełączam jego "potworki z rozrywki" i suchary z minionej epoki