•  

    pokaż komentarz

    Od kiedy prywatne kliniki leczą? Jak coś się dzieje to dają skierowanie i sam jedziesz do szpitala/przychodni.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Wiele prywatnych klinik ma kontrakt z NFZ i działają tak samo jak szpital ale mają lepszy sprzęt, lepszych fachowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: @dr_Batman: Lepszą organizację, przyjemniejszą obsługę, wysoki standard pomieszczeń i lepsze żarcie

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba sobie jaja robicie:) Prywatne kliniki spijają smietankę- biora tylko najlepiej wyceniane procedury i te niosące najmniejsze ryzyko. Wezmą sobie diagnostykę krwi, moczu itp.-bo to daje kasę. Wezmą sobie operację kardiochirurgiczne bo to daje kasę. Ale zabiegu serca podwyższonego ryzyka takiej 90 latki nie zrobią bo za duże ryzyko, że pacjent będzie dłużej leżał-tego odsyłają do szpitali publicznych. Nie mają całego balastu SORów itp. ciągnących wyniki publicznych szpitali w dół.
      To jest kuriozum i patologia i wy chcecie tego drenażu środków publicznych bronić? serio?
      @dr_Batman: @ZostaneMistrzem:

    •  

      pokaż komentarz

      biora tylko najlepiej wyceniane procedury
      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: To fakt. Ale czyja to wina, że reszta procedur jest słabo wyceniana? Dla większości procedur medycznych nie trzeba utrzymywać państwowych molochów. Dlatego właśnie KCh a potem NFZ miały być przełomem. Powrót do nacjonalizacji jest bez sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Tak bo działa to dla dobra pacjenta. Po za tym mylisz się w każdym zdaniu, nie masz pojęcia o działaniu tych klinik.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: @ZostaneMistrzem: Jesteście żenujący, skoro tak myślicie. Przypadków można mnożyć multum.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Jakich przypadków, o czym ty mówisz? Wyposażenie pracowni hemodynamicznej to niesamowite pieniądze, obsadzenia jej jest równie trudne. Państwo powinno się cieszyć że są kliniki które przyjmują pacjentów z kontraktu i inwestują na polskim rynku. Co ty myślisz że jak zamkną kilka oddziałów na województwo to nikt przez to nie umrze, nie zrobią się kolejki?

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Są kliniki, które przyjmują prywatnie a jak następują komplikacje to sam jedziesz na SOR, aby ciebie uratowali. Oczywiście pieniędzy nie zwrócą.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Ja p??@?!%e ale ty nie wiesz o co chodzi ( ͡° ʖ̯ ͡°) to są szpitale kardiologiczne z OIATami, salami operacyjnymi. A nie jakieś przychodnie. Przecież w tych klinikach się przyjmuje na NFZ leczy się za darmo więc o jakiś pieniądzach ty mówisz ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Jesteś związany ze środowiskiem, dlatego rozumiesz problem ;) ale ludzie z zewnątrz będą psioczyć że ograniczają dostęp do świadczeń. Prywatne placówki brały dobrze wyceniane procedury a powikłania są wrzucane w koszta placówek publicznych. Nie dziwię się że ustawami pozamykali te instytucje drenażu naszych pieniędzy. Lepiej dać zarobić szpitalom państwowym które zyskają na kardiologi a stracą na SOR. Jeżeli masz wskazania to na koronarografię, PCI, CABG i tak szybko się dostaniesz do państwowego szpitala. Problem nie dotyczy tylko kardiologii. Jest wiele innych dziedzin gdzie prywaciarz, biznesmen zarobi a jak się coś powikła to jest kierowany do państwówki gdzie generuje koszta.

    •  

      pokaż komentarz

      Prywatne kliniki spijają smietankę- biora tylko najlepiej wyceniane procedury i te niosące najmniejsze ryzyko. Wezmą sobie diagnostykę krwi, moczu itp.-bo to daje kasę. Wezmą sobie operację kardiochirurgiczne bo to daje kasę. Ale zabiegu serca podwyższonego ryzyka takiej 90 latki nie zrobią bo za duże ryzyko, że pacjent będzie dłużej leżał-tego odsyłają do szpitali publicznych.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ale to wina systemu rozliczania NFZ a nie prywatnych klinik.

      @dr_Batman: @panceR: @antykler:
      Naprawdę nie ma żadnej różnicy czy pieniądze na leczenie pójdą do prywatnej, czy państwowej jeśli wyleczy. Ba, konkurencja zazwyczaj podnosi jakość usług.

    •  

      pokaż komentarz

      szybko się dostaniesz do państwowego szpitala.

      @panceR: Ale rozumiesz że jeśli było na przykład 1000 przypadków rocznie a prywatne kliniki wykonywały tych koronarografii 600 a szpitale tylko 400 to jak zamkną kliniki to szpitale się zesraja a nie przyjmą tych pozostałych 600 przypadków? Bo fizycznie jeden pacjent zajmuje jedną pracownie na godzinie. Więc fizycznie przyjmują tylko tyle ile przyjmowali wcześniej. Nie wybudują sobie nagle drugiej pracowni ani nie zatrudnia drugiego zespołu. Nie mówiąc już o tym że jak będzie jeden zawał na stole i przyjedzie drugii to przykro mi bardzo. Bo każda wyautowana z biznesu klinika to wyautowany oddział z dostępnym sprzętem.

      epiej dać zarobić szpitalom państwowym które zyskają na kardiologi a stracą na SOR.

      Ha ha ha.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Wiesz co się stanie? Lekarz który jest na kardiologi w publicznym i prywatnym szpitalu jednocześnie będzie więcej pracował w publicznym. Publiczny szpital będzie miał więcej kasy na dotowanie mniej rentownych procedur. A ty jak w przyszłym roku zaczniesz rezydenturę to rzadziej będziesz musiała korzystać z porad opiekuna specjalizacji przez telefon. Bo on niby na pełnym etacie w publicznym a jednocześnie trzepie kasę w prywatnym. To sa potężne pieniądze i potężny rynek. Myślisz kto pilnuje miejsc rezydenckich jak nie to chciwe lobby? Naprawdę młoda jeszcze i naiwna jesteś. Nikt nie umrze. Tak jak nikt nie oślepł od obniżenia wycen na zaćmę.
      Mojego wujka wieźli 80 km do szpitala na operację bajpasów do prywatnej kliniki bo powiatowy szpital musiałby płacić z własnej kieszeni bo miał nadywkonania. Najśmieszniejsze jest to, że w ostatnim momencie zdiagnozował go lekarz z Ukrainy-3 lata temu w pierwszym dniu swojej pracy w wioskowym NZOZie. Choć wujek skarżył się na bóle w klatce piersiowej od kilku tygodni-dwóch rodzinnych go nie zdiagnozowało. Z NZOZu wyjechał już karetką, 3 dni stabilizowali go w powiatowym a po 5 był po operacji.
      Żaden szpital się nie zesra bo zwyczajnie dostanie kontrakt nie na 1/3 mocy przerobowej a na 100%
      @GeraltRedhammer: Nie ma różnicy? Jest i to potężna. Publiczny szpital nie ma celu zarabiania dla właścicieli a leczenie. Jesli zarobi więcej na dobrze wycenianych procedurach to zrobi za to np słownie dwie operacje artroskopii kolana i zredukuje kolejki z 6 do 2 lat. Zwyczajnie kase przeznaczy na leczenie. Prywatny szpital wypłacił dywidendy i kas pójdzie na nowe mercedesy dla właścicieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: @ZostaneMistrzem: @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: z tym spijaniem śmietanki masz rację. Ale dobra organizacja i mądre wydawanie pieniędzy to też fakt. Na Podbeskidziu™ wyposażyli karetki w jakieś zdalne ekg czy inny czort, żeby pacjenci szybciej do nich trafiali. Spadła też śmiertelność, bez wątpienia dzięki nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: @maslon:
      PiS i PO doprowadziły do tego, że obecnie mamy jedne z najdłuższych kolejek do lekarzy w naszej historii. Zmniejszenie liczby szpitali przyjmujących na NFZ tylko ten problem zwiększy zwłaszcza, że większość szpitali jest przepełniona, poza nielicznymi na pipidówkach.

      W obecnym kontekście działania NFZ wydają się świadomym dążeniem do kryzysu w naszej służbie zdrowia. Kto przy przepełnionych szpitalach i olbrzymich kolejkach zmniejsza liczbę placówek zamiast ją zwiększać?

    •  

      pokaż komentarz

      @maslon: Tak, bo te kliniki przez to że biorą najdroższe procedury funkcjonują tak jak powinien każdy polski szpital, są odpowiednio dofinansowane. To że reszta szpitali zdycha bo na Ochronę Zdrowia dajemy obecnie 4,7% a nie dwa razy tyle nie znaczy że trzeba równać w dół i wyjebywać to co dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Nie, lekarze wtedy pójdą do całkowicie prywatnych klinik które będą leczyć tylko bogatych albo wyjadą za granicę. Nikt normalny który pracował w tak dobrze działającej prywatnej klinice nie pójdzie z powrotem pracować do molocha z 100milionow długu za gówniane pieniądze. Skąd wiem? Bo znam lekarzu którzy pracują w Paxach które nie weszły do sieci. Więc wiem nie nie mają zamiaru wrócić do szpitali sieciowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: nikt nue wyjedzie za granice, 90% nie zna języka, dużo radiologów wyjezdza bo nie trzeba znac perfekcyjnie, reszta nie ma szans. Wiem bo chcialem sprzedwac mecykow za granice. Wiekszosc jest na pierwszym drugim poziomie. Prywatne kliniki wykonuja tylko najbardxiej oplacalne zabiegi a nie tykaja sie ryzykownych z dluga hospitalizacja. Niech zaczna wykonywac reszte to dostana kontrakty szybciej niz publiczne szpitale.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Masz jakieś dane o przepełnieniu szpitali? Bo ja ciągle słyszę o nadwykonaniach. Szpitale nie przyjmują pacjentów i nie wykonują zabiegów bo nie dostana kasy z NFZ. Myślisz, że kolejki na operację zaćmy wynikają z tego, ze miejsc na oddziale jest mało? Że brakuje lekarzy? Czy zwyczajnie dlatego, że NFZ nakłada limity?

      W wielu dziedzinach mamy za dużo oddziałów w stosunku do liczby lekarzy. Utrzymywanie ich przy życiu bez zwiększania kadr to marnotrawstwo bo powstają wtedy takie kwiatki jak praca na 6 etatach i opieka specjalizacji przez telefon. A szpitale płacą pensje za to, że lekarz pracuje przez 2-3 miesiące do czasu aż nie wyczerpie limitów. Praca na 1/4 gwizdka. Jeśli kadr nie importujemy to ich odbudowa potrwa nawet 15 lat.

      @dr_Batman
      To całe pieprzenie o 4,7 PKB i 6,8 PKB w 3 lata jest niepoważne bo to dolewanie wody do dziurawego wiadra-musi sie skończyć olbrzymim marnotrawstwem bo służba zdrowia nie jest wstanie zaabsorbować tych pieniędzy w racjonalny sposób.

      Nikt nawet nie wiemy ile tych pieniędzy faktycznie jest potrzebne i ile jesteśmy wstanie ich wykorzystać. Jak masz 3 malarzy, którzy mogą pomalować po 300 m kw ścian dziennie ale malują tylko 200 bo brakuje im farby to jak im dasz kasę na 800 m farby dziennie to i tak nie pomalują więcej niż 300. te 500 litrów sie zmarnuje.
      Może się okazać, że malarze zaczną opychać farbę albo zainwestują w pistolety natryskowe i zaczną malować 800m dziennie a jak zabraknie im ścian do malowania będą malowali te sciany, które malowania nie wymagają- w ochronie zdrowia zawsze wykreujesz popyt.

      Bez dokładnej, systemowej analizy dosypywanie kasy jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Takie mam dane, że na chirurgia w każdym warszawskim szpitalu, leżą pacjeńci na korytarzach. Na innych oddziałach czekają miesiącami na przyjęcie, bo nie ma wolnych łóżek. SOR to przepełnione piekło.

      Za brak miejsc odpowiadają w dużym stopniu procedury NFZ, bo nie płaci on za hospitalizację krótszą niż 3 dni. I tak moja żona została poproszony aby została jeszcze 2 dni, chociaż już po pierwszym dniu miała diagnozę. Mnie aby zrobić rezonans magnetyczny lekarz położył w szpitalu na tydzień. Procedur są takie, że to nie lekarz decyduje ile jest potrzeba hospitalizacji tylko urzędnicy z NFZ :-( i tak osoby które od dłuższego czasu chorują, nie mogą się doprosić położenia w celu diagnozy, tak osoby których diagnoza tego nie wymaga są na siłę kładzione, bo inaczej NFZ nie zapłaci w badanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: No widzisz- i tu jest coś co można bez dosypywania kasy rozwiązać. Zmienić procedury a nie budować gmach który pomieścił by łóżka aby dostosować leczenie do procedur. Stawianie sprawy na głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Tylko, że problem ten jest od lat a PO i PiS udają, że go nie ma.

      Ale tutaj nie chodzi o budowę nowych miejsc chociaż ewidentnie by się przydała tylko, że robią coś odwrotnego czyli zmniejszają ich liczbę.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś wie, czy w Polsce można leczyć się prywatnie (tzn. płacąc a nie nfz) na poziomie, czy w części przypadków trzeba szukać za granicą?

  •  

    pokaż komentarz

    W moim rodzinnym mieście czas oczekiwania na koronarografie poszedł z 3 miesięcy do 9, to się nazywa diagnostyka na poziomie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Może blacha się nie urwie! :D

    Jednocześnie z prowadzenia usług poradnianych na NFZ w mieście oddalonym o 40km zrezygnowało dwóch lekarzy kardiologów, został jeden - kolejki z 18 miesięcy poszły do 45. :)

    Dobrazmiana. Jak ja wam współczuję siedzenia w tym burdelu. XD

  •  

    pokaż komentarz

    Problem braku pieniędzy na wcześniejsze emerytury chcą rozwiązać od drugiej strony

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie ktoś z zachodu już "przyloobował" żeby za dwa trzy lata za bezcen przejąć.