•  

    pokaż komentarz

    Niestety odstrzelony człowiek nie jest zaliczany jako dzik, więc myśliwi mają problem z wyrobieniem normy.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      A jeszcze jedno, skończcie już tą żałosną nagonkę na myśliwych bo jest bez sensu. Jedyne co wam to daje to skłócenie społeczeństwa w stosunku do nas. Jak jesteśmy to krzyk, że zabijamy "niewinne zwierzętka", a jak nas nie ma to nagle: "Gdzie są myśliwi? Za dużo tych zwierząt w lasach". Pocałujcie się w dupę z takimi tekstami przeciwko myśliwym bo tylko na tyle zasługujecie z osiągnięć życiowych....

      @radzio541: Nie jestem przeciw zasadnym, przemyślanym i ściśle kontrolowanym odstrzałom zwierzyny. To raz.
      Myślistwo w Polsce to skrajna patologia, więc trzeba to j#?%ć i tępić wszędzie gdzie się da. To dwa.
      Twój tekst który wyżej zacytowałem tylko to potwierdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: Skrajna patologia? Przykłady proszę tej patologii, a nie głupie powielanie mitów.

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: Wiesz, ja nie sądzę, żeby ktoś musiał skłócać społeczeństwo z myśliwymi. Sami robicie to idealnie. Nie ma miesiąca bez doniesień o postrzeleniu człowieka, czy czyjegoś psa. Ludzie czują się zagrożeni. Jak (jak sam to określiłeś) "was nie ma" i dziki mnożą się jak dzikie i ryją wszystko jak dziki, to się tłumaczycie, że odstrzał jest nierealny i nie należy od was wymagać odstrzału. Sam zauważyłeś, że masz hobby, które wszystkim nie pasuje, bo co byś nie zrobił, to źle (ludzi się was boją, a dzików odstrzelić nie dajecie rady), to może zamiast radzić ludziom, żeby się pocałowali w dupę, zwyczajnie rozważ zmianę hobby (np wędkarstwo?).

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: @radzio541: Przykłady??? A tekst "pocałujcie się w dupę .... bo na tyle zasługujecie..." skierowany do wszystkich, którzy mają odmienne zdanie to według ciebie normalny sposób prowadzenia dyskusji? Chociaż nawet jeszcze żadnej dyskusji pod twoim tekstem nie było. Więc się nie dziw, że poszedłem tą samą retoryką i też proponowałem ci to samo, widocznie w waszym środowisku to jedna z form pieszczoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: Chcesz przykłady? Mam ich na pęczki. Niektóre są naprawdę niezłe. O niektórych co roku trąbią media.
      Nie będę tu jednak pisał elaboratów, bo myśliwego i tak nie przekonam, wszak każdy z was wierzy że jesteście bez winy.

      Jeden przykład Ci jednak dam, bo mam go na świeżo - z ostatniej niedzieli.
      Otóż mam za domem spory kawałek sadu. W okolicy pól coraz mniej, zabudowa gęstnieje, to i dzikich zwierząt niewiele. Jednak parę lat temu w moim sadku gniazdo zrobiła kura bażanta. Wyprowadziła stadko młodych. Szybko ich jednak ubywało. Może koty, może psy, na pewno drapieżne ptaki, dość powiedzieć że dość szybko zginęła i kura i młode. Z wyjątkiem jednego samczyka, który przeżył i dożył do dorosłości. Ładny i zdrowy to był kogucik. Nie wiem czy to na bażanta długo czy krótko, ale żył w moim sadku ze 4 lata. Nigdzie się nie ruszał, bo i nie bardzo miał gdzie, a wśród drzew warunki miał dobre i do życia i do nocowania. W zimie go dokarmiałem. Oswajać bynajmniej go nie zamierzałem, ale często coś tam robię w sadzie, więc chyba nawykł do mojej obecności, bo nawet za bardzo nie uciekał. Z dobrego serca życzyłem mu żeby w końcu trafiła się w okolicy jakaś samica, co by mógł se biedak - pustelnik poruchać i gatunek przedłużyć. Nie przedłuży.
      W ostatnią niedzielę patrzę przez okno, a tam przez mój sad, tuż obok budynków gospodarczych, zap?@$$#%a Janusz z flintą. Jak po swoim, bo przecież to "jego obwód". Na moich oczach złożył się i zaj@?!ł siedzącego spokojnie bażanta.
      W ten właśnie sposób zginął jedyny bażant w okolicy. Wykarmiony i żyjący na MOIM polu, MOJEJ ziemi. Nikomu w niczym nie przeszkadzający, nie stanowiący jakiegokolwiek zagrożenia. To jest właśnie ta racjonalna gospodarka. To jest właśnie ta patologia.
      W ten sposób chcąc nie chcąc w przyszłym roku muszą wyj@?!ć parę tysięcy na ogrodzenie mojego sadku. Nie po to żeby ochronić się przed dzikimi zwierzętami bynajmniej, a właśnie po to by ochronić swoją ziemię przed zdebilałymi myśliwymi wp?@$$#%ającymi się na czyjś teren jak na swoje i strzelającymi do ostatniego w okolicy bażanta 100 metrów od podwórka gdzie bawi się moje dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m: ludzie się nas nie boją, ludzie nas obrażają przez brak wiedzy na temat łowiectwa w Polsce.

      @lobo621: nie, tekst pocałujcie się w dupę tyczy się osób, które obrażają myśliwych bez zagłębiania się w temat łowiectwa. To tak jak przeciętny Polak wie wszystko na dany temat, ale jak zacznie czytać to nagle się dowiaduje, że nic nie wiedział.

      @wiatrodewsi: chcesz powiedzieć, że patologią było to, że myśliwy był na polowaniu, był zgodnie z prawem w odpowiedniej odległości od budynków i prawdopodobnie odstrzelił koguta bażanta zgodnie z planem łowieckim ustalonym przez nadleśnictwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: To, co wbiło twoje bażanty, to mogły być lisy. Ich też namnożyło się za dużo i nadmiernie trzebią nie tylko bażanty, ale i zające. A to wszystko mimo tego, iż myśliwi (ponoć) tak bardzo dbają, o równowagę gatunkową.

    •  

      pokaż komentarz

      chcesz powiedzieć, że patologią było to, że myśliwy był na polowaniu, był zgodnie z prawem w odpowiedniej odległości od budynków i prawdopodobnie odstrzelił koguta bażanta zgodnie z planem łowieckim ustalonym przez nadleśnictwo?

      @radzio541: Tak, chcę powiedzieć że prawa obowiązujące myślistwo w tym kraju są patologiczne, plany łowieckie są patologiczne i z dupy brane uprawnienia myśliwych do wp$!?@@%ania się komuś do prywatnego sadu też są patologiczne, co zresztą dałem jasno do zrozumienia w poprzednim komentarzu pisząc że: Myślistwo w Polsce to skrajna patologia. Chciałeś przykład - dostałeś. Rozumiem że się zgadzasz, wszak nie pokusiłeś się o żadne kontrargumenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: Ponoć macie łowieckie plany odstrzału. Tylko że albo ich nie realizujecie, albo macie złe plany. Skoro tak regulujecie pogłowie, to skąd się wzięła konieczność masowych odstrzałów? Przecież populacja dzika nie rozrosła się tak z dnia na dzień.
      Ludzie was nie obrażają, tylko czytają doniesienia o kolejnym postrzelonym przez myśliwego.
      Nie zrozum mnie źle, ja nie jestem oszołomionym ekologiem i znam założenia, jakie przyświecają waszemu hobby. Jak miałam plagę myszy, to sprowadziłam koty. Jak mam plagę dzików, czy lisów, to powinnam sprowadzić myśliwych, którzy zmniejszą populację, ale jej nie zniszczą. Tymczasem wokół chałupy mam plagę myśliwych, którzy strzelają do saren i bażantów, a dziki i lisy mnożą się bez przeszkód. Zająca to ja widuję raz do roku. Jednego. Wszystko wytrzebione przez lisy. Lisy mam na podwórku codziennie. Na szczęście ja nie hoduje kur, tylko tych zajęcy mi szkoda. Za to moi sąsiedzi mają straty ogromne. Zasadzają się na te lisy sami i skutek jest taki, że lis zamiast zginąć względnie szybko od strzału myśliwego, ginie w męczarniach od strzału łopatą. I zaraz będzie wielkie hur dur, konieczny masowy odstrzał lisów, a my nie mamy mocy przerobowych. Czemu doprowadzacie do takiego stanu?

    •  

      pokaż komentarz

      "Gdzie są myśliwi? Za dużo tych zwierząt w lasach

      @radzio541: Nie pierdziel. Nikt tak nie gada (no może oszołomy). Te wasze polowania z nagonkami to o kant dupy potłuc.

    •  

      pokaż komentarz

      nie, tekst pocałujcie się w dupę tyczy się osób, które obrażają myśliwych

      @radzio541: Powiedz, jak ktoś mógł cię obrazić jeśli nikt z tobą w trakcie gdy pisałeś swój wywód jeszcze nie dyskutował?
      Jeśli czułeś się obrażony to było kierować to do tych, którzy się tego dopuścili, a nie do ogółu, który czytał co masz do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m: Główną przyczyną wzrostu populacji lisa są udane szczepienia przeciw wściekliźnie w latach 90'.

      . Zasadzają się na te lisy sami i skutek jest taki, że lis zamiast zginąć względnie szybko od strzału myśliwego, ginie w męczarniach od strzału łopatą. I zaraz będzie wielkie hur dur, konieczny masowy odstrzał lisów, a my nie mamy mocy przerobowych. Czemu doprowadzacie do takiego stanu?

      Ponieważ zdarza się że myśliwi (najczęściej umyślnie lub nie) zaniżają liczbę sztuk która się znajduje na ich terenie a czasem różnymi sposobami oszukują przy zgłoszonych odstrzałach. (Mimo kosztów zgłaszają że odstrzelili więcej niż w rzeczywistość)

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: Też mi się zdaje, że oszukują. Mam nawet podejrzenia, czemu to robią. Dla niedzielnego myśliwego najłatwiej jest zastrzelić sarnę albo bażanta, bo to gotowy obiad bez komplikacji. Często tez pieniążki, bo wielu strzela na zamówienie znajomych. Natomiast dzik jest problematyczny: ciężkie toto, do bagażnika sam nie wrzucisz, a zresztą w golfie się nie zmieści i do tego trzeba badać mięso, bo włośnie. Lis to już w ogóle strata naboju. Skórka nic nie warta, a do garnka nie wrzucisz. Stąd to pogłowie się rozrasta "potajemnie", mimo świetnych statystyk i nagle wychodzie, że po polach plączą się całe stada, które chyba zleciały z kosmosu, bo nie miały prawa się tak szybko rozmnożyć przy prawidłowej kontroli populacji. Wtedy pojawia się pomysł masowych odstrzałów i jest rwetes. Ekolodzy krzyczą, że to masowe morderstwo , a myśliwi, że nie mają mocy przerobowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m: A Ty znowu z tymi sarnami.
      Saren jest najwięcej pośród łownych dzikich zwierząt. Bardziej problematyczny od dzika jest jeleń wielki ciężki i czasem jeszcze ma poroże.
      Łatwo ustrzelić sarnę gdyż jest jej najwięcej i jest relatywnie głupia w porównaniu do innych zwierząt. Bażantów jest tak mało i tak ciężko je spotkać iż niektórzy myśliwi z 10 letnim stażem nie upolowali jeszcze bażanta, poza tym bażant potrzebuje specyficznych warunków bytowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: Ja z sarnami i bażantami znowu, bo nie ma tygodnia, żeby myśliwy u mnie na polu nie patroszył sarny albo nie strzelił bażanta (talkie mamy tu specyficzne warunki bytowania). Niech sobie biorą te sarny, ale niech nie udają, że nie widzą lisa i dzika.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m jakoś nie czuję się zagrożony

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: twierdzisz że w kraju gdzie broni nie można posiadać (w praktyce) wbicie się komuś na posesję ze sztucerem to jest ok?
      W tym kraju stereotyp jest taki że na 80% ten typ ze sztucerem jest co najmniej pod wpływem alk. albo zwyczajnie pijany. Ma ostrą broń a obok zaraz będą się bawić moje dzieci.
      Chyba Cię pop.... że oczekujesz że spokojnie będę się przyglądał i powiem wszystkim żeby się schowali bo pijany "myśliwy" będzie strzelał w okolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m: To masz szczęście że w okolicy jest tyle bażantów. Ja widziałem je kilka lub kilkanaście razy w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpetrumnigrum: Jak sąsiad ostatnio rozrzucił obornik, to się zbiegły cztery samce na jedno poletko. Lubią takie swojskie klimaty ;) Na stałe koło domu mam jednego, dwa samce i oczywiście każdy prowadzi rodzinkę. Są też przepiórki i kuropatwy. U nas ostatnio przycichła moda na dziczyznę, do tego policja mocno ściga kłusowników, lisy wolą się obżerać w kurniku sąsiadki, niż ganiać za bażantem, więc jakoś sobie ta ptaszyna radzi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dluto: A u nas ludzie mają stracha. Strzały słychać codziennie. Nasłuchali się też o tych myśliwskich pomyłkach i teraz jak baba idzie nazbierać kukurydzy dla kur, to zakłada czerwoną czapkę albo żarówiasty szalik. Trochę histeria, ale co się dziwić?

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio541: Myśliwi najpierw dokarmiają zwierzynę, a potem do niej strzelają bo jest jej za dużo. Fuck logic.

  •  

    pokaż komentarz

    Od 6 lat ministerstwo prosi szanownych panów lasu myśliwych o odstrzały, bo dzików jest za dużo, a oni mają to gdzies,
    I tu nie chodzi o to że dziki są chore, ale po prostu że jest ich za dużo, parę lat temu były nawet protesty rolników, bo dziki rozpieprzały im uprawy.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech zaczną strzelać do dzików zamiast do ludzi, to odstrzelą tyle ile trzeba i nie będą mieć problemów

Dodany przez:

avatar neutronius dołączył
340 wykopali 6 zakopali 11.6 tys. wyświetleń
Advertisement