•  

    pokaż komentarz

    Za dużo tych "resortów" i za dużo urzędasów w tych "resortach". Nadmiar urzędasów prowadzi do intensyfikacji ich działań w celu uzasadnienia potrzeby własnego istnienia, stąd kretyńskie pomysły i idiotyczne ustawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Żeby tylko... Często jest tak, że resorty, które są potrzebne i mają co robić - zamiast czynienia rozsądnych rzeczy odstawiają Ministerstwo Głupich Kroków. Np. ustawa antyaptekarska, zakaz handlu w niedzielę, 500+ (idiotyzm, jeśli mierzyć spełnianiem założeń i kosztami), opłata paliwowa i parę innych.

    •  
      b..........7

      +6

      pokaż komentarz

      @slx2000: dokładnie. Każdy pracownik musi się przecież wykazać, zostawić coś po sobie, "dokręcić śrubę"...
      Upraszczanie życia innym nie jest trendy...

    •  
      T..............e

      -3

      pokaż komentarz

      @slx2000: @blazkowicz87: ale gdzie macie urzędników, którzy chcą sie wykazać? Jest wręcz przeciwnie: chcesz sobie jebnąć budynek w kształcie kutasa w środku miasta? No problemo. Chcesz sobie p!$?%?$nąć reklamę 50x50? Wystarczy zamontować. Chcesz na niej martwe płody? Ależ proszę.
      U nas nie ma żadnych regulacji otoczeni-przez co wracając nawet z Litwy widać jaki tu jest syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: tak, ale takie rzeczy mogą robić ludzie wpływowi, ja trzy lata starałem się o warunki zabudowy żeby na swojej działce na obrzeżach Wrocławia wybudować mały domek jednorodzinny. Schemat jest następujący składasz warunki zabudowy do urzędu miasta oni trzymają to pół roku po czym przychodzi pismo że nie da się wyznaczyć linii zabudowy więc warunków nie będzie, składam pismo do komisji odwoławczej argumentując swoją racje, komisja odwoławcza zgadza się z moją interpretacją w 100% sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia i po pół roku przychodzi odmowa wyznaczenia warunków zabudowy. Ten schemat powtarzałem 4 razy aż w końcu się zgodzili wyznaczyć warunki :/ i uwaga przez te 4 lata nic nie zmieniałem ani w warunkach ani w projekcie nic też w okolicy działki się nie zmieniło po prostu stwierdzili że nie odpuszczę więc "niech mu będzie" - takie mamy prawo :(

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: slx2000 - największy demagog wypoku

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: to nie urzędnicy wymyślają przepisy, tylko sejm, senat i prezydent - więc czep się raczej partii rządzącej, czyli PIS.
      Bo brzmisz jak ignorant, który nie wie, skąd się bierze prawo w jego własnym kraju.

      PIS wprowadza socjalizm, a ty bełkocesz coś o "urzędnikach".

    •  

      pokaż komentarz

      @Pardal: wydaje mi się, że kłamiesz. Obecne prawo (wprowadzone przez PO) jest takie, że jeśli w ciągu miesiąca ci nie zabronią to możesz budować.

    •  

      pokaż komentarz

      @szyy: tak jest na terenach objętych planem zagospodarowania "choć to też jest straszne naginanie rzeczywistości". ja starałem się o warunki zabudowy na terenie nie objętym żadnym planem miejscowym. Więc nie piszę o pozwoleniu na budowę (choć z tym też nieźle się nawalczyłem) tylko o warunkach zabudowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo brzmisz jak ignorant, który nie wie, skąd się bierze prawo w jego własnym kraju.

      @fledgeling: Istnieje też coś takiego jak rozporządzenia ministrów.

    •  

      pokaż komentarz

      @fledgeling: na wykopie pierwszy raz jesteś ? przecież tu większość myśli, że zwykli urzędnicy wymyślają przepisy, nie rozwalaj im ich wizji świata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      przecież tu większość myśli, że zwykli urzędnicy wymyślają przepisy,

      @GrimJyu: bo w rzeczywistości tak jest, wbrew temu co się wam wydaje kretyńskie pomysły na te przepisy nie pochodzą od posłów, tylko z "resortów" właśnie, od urzędasów chcących zaistnieć, a potem przybierają formę "propozycji ustaw" i dopiero wtedy sejm złożony notabene w większości z delikatnie mówiąc ograniczonych idiotów to bezmyślnie akceptuje.
      Poselskie projekty ustaw to mały procent tego, co się przyjmuje każdego roku.

  •  

    pokaż komentarz

    Ci co mieli sobie pobudować już pobudowali. A teraz po prostu nie chcą żeby ich "odludzia" zamieniły się w osiedla. Cwaniaczki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Z punktu widzenia urbanistyki to bardzo dobra decyzja. Wiem, że ona uderza w prawo własności ale z drugiej strony urban sprawl jest katastrofalnym zjawiskiem dla miast.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: jak to wpływa na miasta?
      nie bardziej na wsie i tereny "przyrodnicze"?

    •  
      u....k

      +168

      pokaż komentarz

      @padobar: Urban sprawl powoduje, że tereny które do tej pory nie były zamieszkane wymagają ogromnych nakładów inwestycyjnych ze strony miasta (lub gmin które stykają się z miastem). Zamiast dogęszczać zabudowę w polskiej urbanistyce króluje wynoszenie wielkich osiedli mieszkaniowych na do tej pory praktycznie puste pola (przykładowo Warszawski Wilanów oraz Białołęka). Deweloper buduje osiedla w środku niczego oczekując od miasta inwestycji w kanalizację, drogi, wodociągi etc. Brak jest szkół, przedszkoli, komunikacji miejskiej. Powoduje to rozwodnienie budżetu i zamiast poprawiać to co jest w innych miejscach trzeba budować infrastrukturę od zera w innych. Nie wiem jak widoczne jest to w innych miastach ale Warszawa ma bardzo dużo wolnej przestrzeni w obrębie już istniejącej zabudowy (np. Dolny Mokotów czy Siekierki) gdzie inwestycje publiczne byłyby nieporównywalnie mniejsze a pieniądze można wydać bardziej efektywnie.

      Z punktu funkcjonowania miasta dużo bardziej pożądane jest rozsądne dogęszczanie zabudowy.

      Urban sprawl odpowiedzialny jest też za gigantyczny wzrost ilości osób poruszających się samochodami w miastach - im dłuższa droga komunikacji miejskiej tym mniejsza jej punktualność oraz częstotliwość a co za tym idzie tym mniejsza chęć do korzystania z niej. To zjawisko to same problemy i odnosi się tak do domów jednorodzinnych jak i osiedli. Dokładnie to zjawisko zabiło centra amerykańskich miast. Nie znam szczegółów tych przepisów ale jeśli ograniczą one rozłażenie się miast to jest to gra warta świeczki (chociaż znając nasze przepisy to fajny pomysł w praktyce skończy się jakimś absurdem).

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: No dobrze, częściowo uzasadniłeś potrzebę ograniczenia zjawiska "urban sprawl". Ale dlaczego nie będzie ktoś mógł sobie postawić domku gdzieś nad jeziorem, w lesie, z dala od miasta? Rozumiem wprowadzenie tych przepisów np. w okolicach dużych miast, ale z dala od nich są te przepisy niepotrzebne i szkodliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Z punktu funkcjonowania miasta dużo bardziej pożądane jest rozsądne dogęszczanie zabudowy.

      @ulbrek: Tylko trend jest odwrotny, nowe MPZP na istniejących osiedlach w mieście, zwiększają minimalne wielkości działek budowlanych i ograniczają ilość kondygnacji budynków wielorodzinnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: jak chce się ktoś wybudować w polu to niech się buduje, ale o drogę i przyłącza niech się sam martwi i tyle. Nie widzę problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: W jednym z nowych planów zabudowy dla Mokotowa w rejonie Joliot-Curie proponuje się wstawienie budynku garażu na 250 samochodów w odległości kilku metrów od okien mieszkalnych .

      W tymże samym planie pomiędzy trzema arteriami jak wołoska,niepodległości,racławicka planuje się.... utworzenie placu zabaw dla dzieci xD.

      Zwróć także uwagę na inne dogęszczanie i wolne miejsce na mokotowie jak skrzyżowanie Modzelewskiego/Woronicza - nowy X piętrowy budynek budowany jest w odległości ~4m od innego (sprawdzałem - pisałem uwagi do tego planu, więc nie chrzań o przepisach).

      Zwróć także uwagę na okolice ulicy Idzikowskiego - tam gdzie ma dom np.... poseł Czarnecki, miejsca sporo, nikt dogęszczać się nie kwapi....
      Nie optowałbym tak ochoczo jak ty za dogęszczaniem, bo fakt jest taki że dogęszczom tylko szaraczkom "niech se na kupie bez światła mieszkają", (czyniąc takie miejsca nieznośnymi do zamieszkania )ale lepszym już niekoniecznie, oczywiście podnosząc tzw rentę planistyczną czyli wartość gruntu.

      Urban sprawl odpowiedzialny jest też za gigantyczny wzrost ilości osób poruszających się samochodami w miastach - im dłuższa droga komunikacji miejskiej tym mniejsza jej punktualność oraz częstotliwość a co za tym idzie tym mniejsza chęć do korzystania z niej.

      Dojedź z Placu Bankowego komunikacją np. do PWPW, niby tylko kilka KM ale bite 25++ minut :) - nie pieprz frazesów bez pokrycia

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem, że ona uderza w prawo własności

      @ulbrek: mi to wystarczy, czemu tobie nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny_murzyn_w_kropki_bordo: To podjedź tramwajem do Stawki i przejdź się 10 minut. A z samego placu bankowego to pieszo niecałe 20 minut.

    •  
      a.............k

      +6

      pokaż komentarz

      jak chce się ktoś wybudować w polu to niech się buduje, ale o drogę i przyłącza niech się sam martwi i tyle. Nie widzę problemu.

      @mar111cin: więc i niech podatków na drogę i infrastrukturę nie płaci.

    •  
      u....k

      +48

      pokaż komentarz

      @prewenaza: Bo chcę żeby państwo wydawało wspólne pieniądze w jak najbardziej optymalny sposób.

      Zarządzanie miastem to nie jest twoja czy moja wygoda ale wygoda statystycznego mieszkańca - niektórym będzie gorzej, niektórym łatwiej ale w ogólnym rozrachunku wydajniej. To jest normalny aspekt zarządzania każdym cywilizowanym miastem. Nie można mu pozwolić na rozrost samopas mając wyłącznie na uwadze święte prawo własności (które nota bene działa tylko jeśli jest opresyjne dla Janusza, bo jeśli Janusz np. swoją działalnością uprzykrza życie innym to już jest ok).

    •  

      pokaż komentarz

      niektórym będzie gorzej, niektórym łatwiej ale w ogólnym rozrachunku wydajniej

      @ulbrek: czyli po prostu jesteś utylitarystą.

      nie obchodzi mnie zarządzanie miastem. nie obchodzi mnie miasto. obchodzi mnie jedynie moja wolność robienia na moim własnym terenie tego co chcę, dopóki nie szkodzę innym. "szkodą" nie jest natomiast to, że moja posiadłość jest dla ciebie brzydka.

    •  
      u....k

      +35

      pokaż komentarz

      @prewenaza: Jeśli masz zamiar widzieć wyłącznie czubek twojego nosa to w zasadzie nie ma o czym rozmawiać :) Szkoda w tym wypadku jest mocno pośrednia, bo przez twoją wolność traci większość. Nie próbuj też mówić, że skoro płacisz podatki to cokolwiek ci się należy. Jeśli byś policzył na ile by starczyło z twojego podatku miejscowego to nie jestem pewien czy by na metr kwadratowy asfaltowej drogi by starczyło (o budowie kanalizacji czy wodociągu nie wspominając - i nie mówię o przyłączu).

      Jeśli mieszka się w danej społeczności to niestety musisz się wysilić i spróbować to zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek:

      przez twoją wolność traci większość
      czyli jesteś kolektywistycznym utylitarystą. rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: To uderzy w swobodę i wolność, bo jak mam działkę budowlaną i akurat obok nie ma domów tylko następne działki dopiero są zabudowane to nie mam jak ja sie wybudować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: ta cała nowelizacja uderza najbardziej w zwykłych ludzi ktorzy chcą wybudować sobie dom na wsi z dala od wszystkiego. Teraz praktycznie niezależnie gdzie się działkę kupiło (np. przylega jednym z boków do utwardzonej drogi w której biegną media) to można było tam postawić dom. Po nowelizacji trzeba będzie czekać np. jak sąsiad albo kilku sąsiadów wybuduje dom, żeby normalny Kowalski mógł też dom postawić. Bzdura kompletna.

    •  

      pokaż komentarz

      To podjedź tramwajem do Stawki i przejdź się 10 minut. A z samego placu bankowego to pieszo niecałe 20 minut.

      @ulbrek: policz czas oczekiwania na tramwaj sumarycznie da to co napisałem ~ 25 minut

      20 minut razy 2 dziennie to już 40, a jeśli akurat nie mieszkasz na bankowym a musisz tam dojechać?

      Zauważ też że to ścisłe centrum stolicy, a ile jest takich miejsc dalej od centrum gdzie kilka-kilkanaście kilometrów to ~ godzina jazy komunikacją z oczekiwaniem - poliucz trasę ze Starówki na np Utratę :) np z Kościelnej - sam jeździłem taką trasę samochodem mimo że w prostej to naprawdę kilkanaście kilometrów.
      Dojścia do przystanków, czekania, przesiadki - niby centrum a żeby w miarę dojechać to trzeba samochodem.

      A co jeśli ja np nie chcę iść spacerem bo pada lub jest mi zimno tego też zabronisz
      bo

      , bo przez twoją wolność traci większość
      ?

      To czy traci większość pozostaw ocenie tej większości, a nie próbuj rozstawiać ludzi po kątach odgórnie stwierdzając co jest dobre a co złe.

    •  

      pokaż komentarz

      (przykładowo Warszawski Wilanów

      @ulbrek: Akurat w Wilanowie to deweloper wybudował od groma infrastruktury. Jak np. sieć wodociągową, o którą teraz toczy się spór. Zresztą, miasto i państwo też sporo na tym wszystkim zarabia - na podatkach od VAT i PCC po PIT od mieszkańców, który zostaje w części w gminie. A są jeszcze opłaty adiacenckie, które rzadko, ale jednak się wykorzystuje.

      Rozumiem, że jesteś zwolennikiem przenaczenia terenów ogródków działkowych (np. koło Waszyngtona) pod intensywną zabudowę mieszkaniową jeśli już zagęszczać trzeba? Czy tylko takie wybiórcze zagęszczanie proponujesz?

    •  
      T..............e

      +5

      pokaż komentarz

      @prewenaza: > "szkodą" nie jest natomiast to, że moja posiadłość jest dla ciebie brzydka.
      Jak nie jest? Moja własność realnie straci na wartości-co to jest jak mie szkoda?

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek:
      Mieszasz wszystko, od tego co można i gdzie postawić jest plan zagospodarowania przestrzennego.

      Niestety, radni są przekupywani i w każdej gminie robią wszystko aby zabudować wszystko. To, że powstanie ta ustawa to deweloperom nic nie zakaże. Oni to prawo obejdą. Stracą zwykli ludzie.

      @pawel-niczyporek @czarny_murzyn_w_kropki_bordo

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: możesz dochodzić swoich praw przed niezawisłym prywatnym sądem. jeśli udowodnisz, że twoja posiadłość straciła relanie na wartości i wygrasz, wypłacę ci odszkodowanie. nie sprzeciwiam się ponoszeniu konsekwencji za moje wolne wybory, sprzeciwiam się zakazywaniu tych wyborów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ulbrek: > urban sprawl jest katastrofalnym zjawiskiem dla miast

      Mówisz jak Le Corbusier: "Stawiać wieżowce, najwyżej jak można" . Z tym już się dawno rozprawiono.
      Rozproszenie miast to BARDZO dobre zjawisko i wcale nie musi oznaczać podnoszenia kosztów czegokolwiek.
      Tutaj dowiesz się więcej: http://8domow.pl/blog/2013/01/16/wladyslaw-czerny-mysli-zebrane/#prawo-dloni-burzy-mit-ze-rozproszone-miasto-podnosi-koszty-uzbrojenia

      Urban Sprawl to jedyna szansa na ludzkie warunki. Niestety, każdego prezydenta miasta kusi aby w tani sposób sprzedać ziemię "między palcami"!

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: i oczywistym wnioskiem mojego rozumowania jest działanie tej słynnej "niewidzialnej ręki rynku". ludzie, którzy bardziej cenią sobie pieniądze od fantazji na temat wyglądu domu będą budować tak, aby sąsiedzi ich nie pozwali. będzie ich stanowcza większość. ekscentrycy, którzy bardzo chcą mieć dom ze swoich marzeń nie będą mieli oporów przed płaceniem odszkodowań za jego brzydotę.
      oto jak bez żadnych państwowych nakazów czy zakazów można utrzymać ład przestrzenny, przy zachowaniu osobistej wolności. wbrew temu co twierdzi kolektywista @ulbrek jest to opcja, przez którą nikt nie traci.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Bo tacy mieszkańcy, którzy kochają samotność blokują rozwój wsi. Chcesz pobudować oborę, chlewnię? W środku wsi nie pobudujesz więc chcesz iść poza wieś a tu niespodzianka bo "miastowi" chcą żyć w samotności i nie chcą mieć chlewni w sąsiedztwie. Inny przypadek, który często się zdarza to wzywanie policji bo rolnik hałasuje ciągnikiem, kurzy na polu albo rozwozi obornik i śmierdzi. Co taki rolnik ma zrobić?

    •  
      n......g

      -2

      pokaż komentarz

      @ulbrek: urba sorawl.
      A kolego, dlaczego zapominasz wspomnieć, że działki w miastach i leżące bliżej miast są dużo droższe, bo często właśnie mają media blisko, plan zagospodarowania itp. Przez co takie działki są dostępne ale dużo droższe.
      Działka dalej położona może być kilka razy tańsza. Dlaczego chcesz zabraniać ludziom budować się na swoim?

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz pobudować oborę, chlewnię? W środku wsi nie pobudujesz więc chcesz iść poza wieś a tu niespodzianka bo "miastowi" chcą żyć w samotności i nie chcą mieć chlewni w sąsiedztwie. Inny przypadek, który często się zdarza to wzywanie policji bo rolnik hałasuje ciągnikiem, kurzy na polu albo rozwozi obornik i śmierdzi. Co taki rolnik ma zrobić?

      @Marek_Licyniusz_Krassus: Nie gniewaj się, ale jakoś te argumenty wyglądają na naciągane. Nie wiem, czy w głuszy, nad jeziorem czy w lesie rolnik buduje chlewnię lub oborę, ale bardzo w to wątpię. Podobnie wątpię w to, że ludzie skarżą się na hałasowanie czy kurzenie ciągnika, a jeśli znajdą się tacy, to są to bardzo rzadkie przypadki, na tyle rzadkie, że nie warto się nimi zajmować.

    •  

      pokaż komentarz

      Deweloper buduje osiedla w środku niczego oczekując od miasta inwestycji w kanalizację, drogi, wodociągi etc.

      @ulbrek: no to wprowadzić prawo, że w przypadku tego typu inwestycji deweloper musi najpierw skonsultować inwestycję z miastem, a następnie partycypować w kosztach czy w ogóle ponosić je nawet w całości i problem rozwiązany, bo deweloperzy sobie policzą i sami zaczną szukać działek bliżej istniejących mediów, dróg itp. Ale nie, typowo polskie rozwiązanie: lepiej od razu przywalić bombą atomową i zabronić wszystkiego. To się nie nazywa gospodarka przestrzenna tylko totalitaryzm.

    •  
      T..............e

      +1

      pokaż komentarz

      @prewenaza: czyli jest szkodą, a przed chwilą mówiłeś, że nie. Ale co mnie niezawisłe sądy? jeszcze prywatne? a to co za wymysł?

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: ja twierdzę, że nie jest. ty twierdzisz, że jest. zatem idziemy do kogoś kto sprawiedliwie rozstrzygnie ten spór.

    •  
      T..............e

      +1

      pokaż komentarz

      @prewenaza: do prywatnego sądu? a może chodźmy do lokalnego króla?

    •  

      pokaż komentarz

      Deweloper buduje osiedla w środku niczego oczekując od miasta inwestycji w kanalizację, drogi, wodociągi etc.

      @ulbrek: To ja powiem inaczej: miasto inwestuje z kanalizację, drogi i wodociągi obdarowując przypadkowych właścicieli ziemskich ("Atrakcyjna działka, dobrze skomunikowana, WSZYSTKIE media, jedyne ... (i tu wpisz sobie cenę z sufitu)" ). Tylko please nie mów mi o rencie planistycznej (bo to w ogóle nie działa). Rozwiązanie? Miasto może inwestować, ale ... po uprzednim skupieniu wszystkich terenów! A koszty inwestycji sobie odbierze przy sprzedaży gruntów.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: możesz i do rabina, jeśli uzyskasz ode mnie na to zgodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Ja żyję i pracuję na wsi więc wiem z doświadczenia. Wystarczy, że wieś jest bliżej miasta i już są problemy z nowymi mieszkańcami. Co ma taki rolnik zrobić teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja żyję i pracuję na wsi więc wiem z doświadczenia.

      @Marek_Licyniusz_Krassus: Z doświadczenia wiesz, że rolnik stawia chlewnię lub oborę w głuszy, nad jeziorem czy w lesie?

      Miałeś problem, że ktoś się skarżył, że hałasuje lub kurzy ciągnik? Naprawdę?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Ale mnie obchodzi głusza bo to marginalny problem. Mnie jako rolnika obchodzi budowanie domów jednorodzinnych między wsiami tak, że jako rolnik muszę ciągać się po sądach żeby coś wybudować. Osobiście jeszcze nie miałem ale mogę dać Ci przykłady znajomych którzy mają problemy z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nordberg: Chciałem tylko napisać, że poruszyłeś bardzo ważny temat. Ceny działek wokół miast. Cena wynika z otoczenia, a nie z tego czy właściciel sam na to zapracował. Jest to więc przepływ pieniędzy publicznych do rąk prywatnych. Moim zdaniem z tym też coś powinno się zrobić.

    •  
      m......s

      +2

      pokaż komentarz

      Deweloper buduje osiedla w środku niczego oczekując od miasta inwestycji w kanalizację, drogi, wodociągi etc

      @ulbrek: Oczekiwać to sobie może. Na jakiej podstawie miasto ma obowiązek wybudować takiemu osiedlu kanalizację, drogę i wodociągi? Nie ma instrumentów prawnych żeby do tego zmusić samorząd. Także ten argument jest nierealny.

    •  
      m......s

      0

      pokaż komentarz

      Nie znam szczegółów tych przepisów ale jeśli ograniczą one rozłażenie się miast to jest to gra warta świeczki (chociaż znając nasze przepisy to fajny pomysł w praktyce skończy się jakimś absurdem).

      @ulbrek: To ja ci powiem jakie są założenia. Jak nie masz zabudowy na sąsiedniej działce to nie dostaniesz warunków zabudowy. Czytaj 2 działki dalej może stać dom, a ty nic nie wybudujesz. Na ten moment to wygląda tak, że nawet jak będziesz mieć na przeciwko przez drogę zabudowę to warunków nie dostaniesz.
      Ogólnie gra świeczki nie jest warta. Mamy biedne społeczeństwo i kryzys mieszkaniowy. To nie jest czas na porządkowanie przestrzeni. Poza tym branża budowlana przez to mocno ucierpi. To wszystko jest pod deweloperów właśnie, których wymieniłeś jako zło. To ich będzie stać na sporządzanie miejscowych planów zagospodarowania.

    •  
      m......s

      0

      pokaż komentarz

      jak chce się ktoś wybudować w polu to niech się buduje, ale o drogę i przyłącza niech się sam martwi i tyle. Nie widzę problemu.

      @mar111cin: I tak w tej chwili jest. Samorząd ma tylko teoretycznie dążyć do zapewnienia infrastruktury. W praktyce nie można jej do niczego zmusić.

    •  
      m......s

      0

      pokaż komentarz

      no to wprowadzić prawo, że w przypadku tego typu inwestycji deweloper musi najpierw skonsultować inwestycję z miastem, a następnie partycypować w kosztach czy w ogóle ponosić je nawet w całości i problem rozwiązany, bo deweloperzy sobie policzą i sami zaczną szukać działek bliżej istniejących mediów, dróg itp.

      @medevacs: Miasta deweloper nie zmusi do budowy chyba, że w wiadomy sposób. A partycypowanie w kosztach już jest. Poza tym jest opłata adiacencka m.in. za wzrost wartości nieruchomości związanej z budową infrastruktury.

    •  

      pokaż komentarz

      Miasta deweloper nie zmusi do budowy chyba, że w wiadomy sposób. A partycypowanie w kosztach już jest. Poza tym jest opłata adiacencka m.in. za wzrost wartości nieruchomości związanej z budową infrastruktury.

      @majkelus: Nie rozumiem do czego i dlaczego deweloper ma miasto zmuszać. A dwa, że skoro partycypacja już jest i to nie wystarcza to trzeba ten udział w partycypacji po prostu zwiększyć, a nie dopieprzać zakazami na lewo i prawo. Deweloper po prostu zwinie biznes jak mu się nie podoba i pójdzie robić kasę w inne miejsce, a obywatel który za ciężko zarobione pieniądze kupił wymarzoną działkę na zadupiu będzie mógł sobie na niej teraz co najwyżej wóz Drzymały postawić albo się na drzewie powiesić, bo ani na niej nie zbuduje ani nie znajdzie na nią chętnych.

    •  
      m......s

      0

      pokaż komentarz

      @medevacs: Nie rozumiem dlaczego napisałeś żeby wprowadzić prawo, że deweloper ma konsultować z miastem budowę i partycypować w kosztach skoro i tak deweloper nie zmusi miasta żeby ono na swój koszt budowało sieci.
      A z tym wozem drzymały to i też nie byłbym pewien, że będzie można postawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @padobar: No ciekaw jestem jak to wpłynie na wieś w "Kongresówce" gdzie królują domy pośród swoich pól na siedliskowych warunkach zabudowy.

    •  
      T..............e

      -3

      pokaż komentarz

      @prewenaza: sram na twoją zgodę król Korwin po mojej stronie-chcącemu nie dzieje sie krzywda a ja nie chce

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe: ja nie chcę, więc mi dzieje się krzywda. z twojego powodu dodatkowo, więc mogę za to odj##?ć cię wraz z rodziną.

    •  
      T..............e

      -2

      pokaż komentarz

      @prewenaza: co ty nie chcesz? Chcesz -powodujesz u mnie straty i jeszcze jakieś zj#@%ne sady prywatne wymyślasz.

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę clickbait...
    Ta zmiana dotyczy TYLKO terenów na których nie obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego i nie ma jeszcze wydanych warunków zabudowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ta zmiana dotyczy TYLKO terenów na których nie obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego

      @McRancor: Czyli jaki procent kraju?

      miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego obejmują jedynie około 30 procent powierzchni kraju.

      Opublikowane dnia 20 kwietnia 2017 http://urbnews.pl/nik-planowanie-przestrzenne/

      No to faktycznie spoko, że dotyczy to TYLKO 70% powierzchni Polski. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Z drugiej strony, może by się w końcu wzięli do roboty w tych gminach i powiatach. Od ilu lat mamy plany miejscowe w przepisach, od 10? 15? Coś takiego co najmniej...

      Naprawdę 70% gmin nie jest w stanie przez kilkanaście (!) lat opracować planu miejscowego? Ile czasu potrzebują - pół wieku?

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę 70% gmin nie jest w stanie przez kilkanaście (!) lat opracować planu miejscowego? Ile czasu potrzebują - pół wieku?

      @kubako: No stary... Jak u mnie geodeci byli to pracowali na mapach jeszcze z czasów zaboru austriackiego. Więc, no...
      Ale plan zagospodarowania akurat jest niestety zrobiony. Niestety, bo takich pierdólaństw jakie tam są to ze świecą szukać. W zasadzie to wszystkiego nie wolno a jeszcze więcej musisz.
      ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: To już zupełnie inna sprawa, że pomysły w tych planach są z dupy. Niby plan ma (i słusznie) jakoś tam ujednolicać charakter zabudowy w danej okolicy. Ale tak naprawdę to zwykle jedyne co ujednolica to kąty dachów (koniecznie spadziste). W związku z tym niczego specjalnie nie ujednolica architektonicznie, za to utrudnia życie jak wrzód ;)

      Akurat plany miejscowe mam stosunkowo dobrze przerobione, bo przez długi czas szukałem działki idealnej, więc przejeździłem sporo gmin i czytałem sporo planów z ich zapisami.

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę 70% gmin nie jest w stanie przez kilkanaście (!) lat opracować planu miejscowego

      @kubako: tak, gmin na to nie stać

    •  

      pokaż komentarz

      @pawmie: no to teraz będą musieli się sprężyć, albo przytkają sobie rozwój.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawmie: Bo gminy chcą mieć te plany zajebiście szczegółowe. Dyskutują latami czy procent terenów zieleni niskiej na działkach ma wynosić 6 czy 7% i inne tego rodzaju durnoty. Wyznaczyć linię zabudowy, ustalić maksymalna/minimalną wysokość, określić kolorystykę i rodzaj dachu... to powinien dla małego miasta zrobić dowolny architekt/urbanista na etacie w kilka miesięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      zaboru austriackiego

      @defoxe: no chyba nie. Najstarsze mapy są z lat 60, bo wtedy zakładano osnowy. Potem jeszcze dwa razy zmieniano. Poza tym nie rozumiem oburzenia na stare mapy. Mapy aktualizuje się przy budowie, bo wtedy coś się zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      no chyba nie.

      @_komentator_: No chyba wiem co załatwiałem. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Poza tym nie rozumiem oburzenia na stare mapy.

      Problem jest taki, że powierzchnię gruntu jakoś inaczej wychodzą, również granice działek są nieco przesunięte i potem są jaja, że ktoś jest wybudowany w granicy. A nowoczesne pomiary zupełnie co innego pokazują niż stare mapy.

      Mapy aktualizuje się przy budowie, bo wtedy coś się zmienia.

      No i na dużych obszarach potem są naprawdę spore problemy, bo metr w tą czy w tamtą na 100 metrach płotu, to jest sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      To już zupełnie inna sprawa, że pomysły w tych planach są z dupy. Niby plan ma (i słusznie) jakoś tam ujednolicać charakter zabudowy w danej okolicy.

      @kubako: No i ujednolica, kolor dachu, kąt nachylenia dachu, materiał z jakiego jest wykonany, wysokość budynku, ile musisz mieć minimum działki żeby się wybudować. Ile na danym metrażu możesz zabudować. Z czego mam wykonać ogrodzenie.
      Nie mogę myć samochodu przed domem, bo parę km dalej jest ujęcie wody pitnej...
      Mam zrobić pod płotem przejście dla zwierząt, ale zwierząt nie mogę na działce hodować...
      Nie mogę prowadzić działalności gospodarczej...

      Ok, powstają domy "gargamele" ale regulacje w niektórych obszarach są szalone. Ja wychodzę z założenia, że na swojej ziemi mogę robić co chcę - jednak tak, by nie szpecić i nie przeszkadzać sąsiadowi.
      Niestety ale uważam, że ten plan narusza moje "wolności" i to mnie denerwuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Weź pod uwagę ile procent powierzchni Polski tego planu nie potrzebuje wcale (lasy, pola uprawne) i że sporo działek ma wydane warunki zabudowy które się nie przedawniają. Poza tym docelowo wszystkie gminy będą miały plany i problem się rozwiąże. Te cyrki które są obecnie z warunkami zabudowy to też przegięcie i coś z tym zrobić trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawmie: ale na pensje dla urzędasów to co miesiąc już nie brakuje?

    •  

      pokaż komentarz

      A nowoczesne pomiary zupełnie co innego pokazują niż stare mapy

      @defoxe: bo są różne systemy. Jak pewnie wiesz, Ziemia jest kulą, a mapy są dwuwymiarowe. I teraz trzeba przenieść 3 wymiarową przestrzeń na papier. No i geodeci mają do tego swoje osnowy. Jak zrobisz mapę w jednym systemie, to żeby przejść na inny trzeba to przekonwertować uwzględniając różnice. Nowoczesne pomiary nie mają nic do tego, bo on działają w jakimś systemie. Błędy mogą wynikać z tego, że za robotę bierze się ktoś, kto nie bardzo wie jak używać narzędzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Nie wiem kolego...
      Bo mapy były złe... GPS był zły... No a działka... Działka też wyszła źle...
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak na poważnie, to dupa i nikt nic nie wie, a w urzędzie bajzel taki, że się w pale nie mieści.

      Cyrk jest na takim poziomie, że do budowy na działce Prezydent Miasta musiał mi notarialnie dawać pozwolenie na przejazd po moście betonowym który wybudowało miasto (ale o tym nie wie, zarząd dróg też nie wie o istnieniu betonowego mostu, spółki wodne też nie wiedzą).

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: GPS podaje do urządzenia współrzędne, ale te znowu trzeba nanieść na mapę. Mapy geodezyjne są dwuwymiarowe. Więc... tak, mapy były złe. U mnie w okolicy były aktualizacje map, wszystko jest elegancko. Sporo też może być zaszłości, kiedy to ktoś niedokładnie pomierzył i to poszło dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Bajzel jest nieziemski ale dyrdymały ile siatka od płotu ma być nad ziemią, żeby ślimaki mogły przejść, to pierwsi wypisują...
      Ja naprawdę wolę, żeby oni jak najmniej planów zagospodarowania i tym podobnych tworzyli.
      Ostatnio też były "usprawnienia w pozwoleniu na budowę", jak wyszło? Nie najlepiej.

      Co do tej możliwości budowy, tylko gdy działka graniczy z inną działką budowlaną - w prosty sposób można to obejść.
      Zwyczajnie wykupując wąski pas ziemi który będzie dotykał do jakiejś działki budowlanej, następnie można go przyłączyć do własnej działki. Trochę kosztowne ale wydaje mi się, że do zrobienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: no nie bardzo, działki muszą spełniać określone wymiary i mieć określona powierzchnię. W różnych gminach jest różna powierzchnia. Nikt nie pozwoli wytyczyć takiej działki o jakiej myślisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_:

      No ale panie urzędniku, dojazd do działki muszę mieć! I właśnie mam kupiony pas ziemi szeroki na 2m a długi na 200m i dołączam go do działki 0,5 hektara.

      Myślisz, że takie coś nie przejdzie

    •  

      pokaż komentarz

      No i ujednolica, kolor dachu, kąt nachylenia dachu, materiał z jakiego jest wykonany, wysokość budynku, ile musisz mieć minimum działki żeby się wybudować. Ile na danym metrażu możesz zabudować. Z czego mam wykonać ogrodzenie.
      Nie mogę myć samochodu przed domem, bo parę km dalej jest ujęcie wody pitnej...
      Mam zrobić pod płotem przejście dla zwierząt, ale zwierząt nie mogę na działce hodować...
      Nie mogę prowadzić działalności gospodarczej...


      @defoxe: Akurat ja się z tego typu uszczegółowionymi zapisami zgadzam.

      Oczywiście rozumiem bardzo trudną sytuację, gdy miałeś działkę zanim powstał MPZP i ograniczył on w jakiś sposób Twoje plany. Ale to tylko argument za tym, aby jak najszybciej je powprowadzać wszędzie, aby sytuacja dla wszystkich stała się jasna.

      Bo to co dają takie plany, to właśnie jasność. Chcesz postawić domek, kupisz działkę w rejonie "domkowym" i będziesz miał pewność, że sąsiad nie postawi za płotem fermy na 50 tys. kurczaków, zlewni szamba, albo zakładu produkującego elementy blaszane (zapewniam Cię, że cięcie arkuszy blachy, to jeden z najgorszych hałasów jakie można mieć)

      A jesli chcesz postawić taki zakład, albo fermę, albo coś innego, to po prostu kupisz działkę w okolicy, gdzie coś takiego jest dopuszczalne.

      Jeśli plan dodatkowo znacznie ogranicza dowolność projektowania, określając kąty dachów, kolory, formy architektoniczne itp., to też dobrze. Dzięki temu okolica robi się spójna i przyjemna dla oka. W Polsce jest straszny nieład urbanistyczny i architektoniczny. Niestety, bo przez dziesięciolecia się tego nie naprawi.
      I znów rozumiem rozczarowanie, że chciałeś sobie postawić seledynowy domek z wieżyczkami, ale nie możesz ;) Ale w normalnej sytuacji po prostu kupiłbyś działkę tam, gdzie możesz takie stawiać. A jeśli wolisz inny rodzaj architektury, to kupisz w takim rejonie, gdzie będzie on pasował do otoczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat ja się z tego typu uszczegółowionymi zapisami zgadzam.

      @kubako: Ja też się zgadzam w pewnym stopniu z pewnymi zapisami.
      Powiedzmy #nieboperfekcjonistow gdzie domki mają te same kolory dachów ale tam już są pobudowane "rudery".
      No i co teraz?

      Oczywiście rozumiem bardzo trudną sytuację, gdy miałeś działkę zanim powstał MPZP i ograniczył on w jakiś sposób Twoje plany.

      Moje plany są skromne jeśli chodzi o dom. Jednak mimo tego były uciążliwe i trzeba było "czarować", bo budynek był zbyt wysoki o parę centymetrów. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Dzięki temu okolica robi się spójna i przyjemna dla oka.

      Jeśli wyburzy się to co tam już zastane, to i może... ;-)

      W Polsce jest straszny nieład urbanistyczny i architektoniczny.

      To prawda. Jak to na "starym kontynencie". Trudno powiedzieć:
      "o! A tu sobie zrobimy miasto! Tu będą białe domki z dachem 2 spadowym".
      To tak nie działa... Mamy już setki lat historii i różne style... I nagle ktoś sobie coś stwierdza...

      I znów rozumiem rozczarowanie, że chciałeś sobie postawić seledynowy domek z wieżyczkami, ale nie możesz ;) Ale w normalnej sytuacji po prostu kupiłbyś działkę tam, gdzie możesz takie stawiać. A jeśli wolisz inny rodzaj architektury, to kupisz w takim rejonie, gdzie będzie on pasował do otoczenia.

      @kubako: To nie jest takie łatwe... Akurat byłem tyle do przodu, że działkę już miałem. Musiałem się dostosować. Nie mam z tego powodu wielkiego smutku ale przyznam, że owo "dostosowanie" mocno i tak dało w kość. Dzisiaj mając dowolność budowałbym zupełnie inaczej. Co do "pasowania" - wspomniałem o tym powyżej. W Polsce trudno o ujednolicenie, gdyż istnieje już "zastana" zabudowa. No i co? 4 domki według wytycznych i 5 pokrytych eternitem.
      Super.

    •  

      pokaż komentarz

      To prawda. Jak to na "starym kontynencie".

      @defoxe: No niezupełnie. Z przyczyn powiedzmy zawodowych, jeżdżę trochę po terenach wiejskich i podmiejskich Niemiec i Holandii. Wszędzie zabudowa jest bardzo spójna architektonicznie. Nie chodzi o to, żeby wszystko od nowa budować, tylko o oto, żeby zachowywać ład. U nich takie przepisy są od dziesięcioleci, a u nas przez komunę między innymi, to wszystko kuleje i wygląda bez porównania gorzej.

      W Polsce trudno o ujednolicenie, gdyż istnieje już "zastana" zabudowa. No i co? 4 domki według wytycznych i 5 pokrytych eternitem.

      @defoxe: No, jeśli dziś bedzie 4 do 5 to z czasem będzie 10 do 3, bo bedzie coraz wiecej nowych, a stare beda wyburzane lub remontowane juz wg wytycznych. A z jeszcze dłuższym czasem wszystkie będą spójne.

      Jeśli nie wprowadzimy nowych wytycznych i dalej będzie taki sajgon jak był dotąd, to za te kilkadziesiąt lat będzie jeszcze większy p!!$$##nik, jeszcze trudniejszy do naprawienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Z przyczyn powiedzmy zawodowych, jeżdżę trochę po terenach wiejskich i podmiejskich Niemiec i Holandii. Wszędzie zabudowa jest bardzo spójna architektonicznie.

      @kubako: No ale zabudowa PRL... W Polsce w tamtym okresie się sporo budowało, wszystkie blokowiska, wiele szkół itd. powstało właśnie w tamtym okresie. Powstawały również budynki "prywatne", "przy okazji" (#pdk) budowy innych obiektów. No i wygląda to, jak wygląda... Mieliśmy Niemców w rejonie np. Wrocławia. Jest więc i poniemiecka zabudowa. Mieliśmy Austriaków i ich zabór, jest więc i zabudowa z tamtego okresu. Są też budynki żydowskie...
      No i porównaj to do zabudowy Holandii... Co to za porównanie?!

  •  

    pokaż komentarz

    No świetny pomysł. Ci z odpowiednimi koneksjami oczywiście nadal będą się budowali gdzie chcą.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna