•  

    pokaż komentarz

    Co syn Łagiewki na to się pytam?

    •  

      pokaż komentarz

      @JusTQL

      Co syn Łagiewki na to się pytam?

      Nie wiem jak syn ale stary to się pewnie w grobie przewraca :(

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak syn ale stary to się pewnie w grobie przewraca :(

      @jaremo: Smutna prawda. Zainteresowanym którzy nie wiedza o co chodzi polecam film:

      https://www.youtube.com/watch?v=z-h56N_A3rY

    •  

      pokaż komentarz

      A generalnie to o co chodzi?

      @zagorzanin: Za czasów PRL pewien Polak wynalazł cudowny zderzak. Prezentował go w TVP. Prezentował go, chwalił się. Ale wszyscy patrzyli na niego nieco jak na wariata. Nikt nie chciał go produkować. Wojsko się nim zainteresowała i projekt prawie utajniło (prototyp chyba nawet gdzieś do Izraela wywieźli). Facet zmarł. Nagle jego projekt ktoś na zachodzie zaczął patentować jako swój i są pomysły aby go wdrażać. Żeby było dziwniej, to fizyk z Uniwersytetu Camridge, Malcolm Smith podpisuje się pod jego dziełem. A Łagiewka miał chyba wykształcenie średnie.

      Zobacz zresztą film, albo poczytaj więcej tutaj:

      http://natemat.pl/138251,historia-genialnego-wynalazcy-jak-scenariusz-filmu-dlaczego-zderzak-lagiewki-nie-zdobyl-jeszcze-swiata

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: aha.
      Ja radzę jednak troszkę zejść na ziemię i przeczytać to co poniżej wraz z komentarzami. Tam jest o tym panu fizyku z Cambridge również. A co do zderzaka. Dziwnym trafem nigdy wynalazca nie zamontował zderzaka w normalnym samochodzie i nie walnął nim w drzewo z prędkością powiedzmy 80 km/h. Domyśl się dlaczego.

      http://mlodyfizyk.blox.pl/2012/01/Zderzak-Lagiewki-w-Wyborczej.html

    •  

      pokaż komentarz

      @zagorzanin: To co linkujesz to jest jakaś polemika chyba z artykułem z Gazety Wyborczej. Opis jest zresztą idiotyczny. Ja pamiętam jak Łagiewka prezentował w TVP swój wynalazek i co opowiadał. On zawsze twierdził, że jego wynalazek jest oparty o znajomość praw fizyki więc te opowieści o "łamaniu praw fizyki" proponuję do kosza. Tak samo Łagiewka udostępnił swój wynalazek (za PRL to się nieco inaczej odbywało wszystko niż teraz), ale to nie znaczy, że dziś ktoś ma prawo jego pomysł opatentować i podpisać się pod jego autorstwem. A właśnie takiego nieuczciwego plagiatora ten wpis usiłuje wybielić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Cudowny zderzak? Panie, sam zderzak, plus uklad przenoszenia duzych obciazen na mechanizm o duzej bezwladnosci, nie wspominajac o dodatkowym mocowaniu i powiekszeniu gabarytowym calej konstrukcji wiaze sie z wozeniem ze soba masy dodatkowych kilogramow. Ba. Zderzak efektywnie moglby przejac na siebie tylko wzglednie male uderzenia, zas jego mocowanie musi byc tak przemyslane, zeby strefa zgniotu zaczynala sie gdzies w okolicy chlodnicy na maksymalnie najwiekszej powierzchni czolowej, a nie punktowo sily skupione i nie usztywniac zbytnio przodu. Aby pochlonac juz znaczne obciazenia - np przy uderzeniu w drzewo przy 70+ km/h mowilibysmy o kilkuset dodatkowych kilogramow, ktore procz auta musza wyhamowac tez siebie.

      Ergo - zderzak lagiewki w samochodzie ma sens tylko dla malych predkosci, a jednoczesnie przy malych taniej jest wymienic raz na iles lat przedni plastikowy zderzak, niz doplacac do paliwa na wozenie ciezaru.

      Takze nie, zaden cudowny zderzak. Owe rozwiazanie ma sens w sytuacjach, w ktorych zderzak statycznie chroni np brzeg portu do ktorego wchodza duze statki narazone na silny wiatr/prad - i to tez w ekstremalnych przypadkach, gdyz ,,odbijaki" mozna kupic w ogromnych rozmiarach siegajacych paru ton masy tworzyw sztucznych, jak i zastosowac inne sprawdzone juz rozwiazania. Nawet nie mozna uzyc argumentu trwalosci w przypadku np linii hutniczej, gdyz uklad pracuje pod udarem.

      Sam wymyslilem inny uklad, hydrauliczny, tez rozpraszajacy energie, ale z tego co liczylem z wymienionych wyzej argumentow, tak samo jak Lagiewki i moj projekt nie jest optymalny, mimo mniejszej masy.

  •  

    pokaż komentarz

    robocza nazwa "Łągiewka X"

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Kiedy w końcu przestaną w internetach gadać o tym pajacu...

      Jak ktoś choćby trochę znał się na inżynierii i fizyce dojrzał ty bo że zderzak jego konstrukcji musi posiadać koło pochłaniające energię i budowę przekładni dostosowaną zarówno do masy pojazdu na którym ma być zamontowany jak i jego prędkości...
      Sam zderzak nie dość że jest nieprzewidywalny to i jeszcze awaryjny.

      Tacy jak on żerują na przeświadczeniu "polak potrafi" i uj że wymyślisz od nowa coś co ktoś już forsował ze sto lat temu i poszło to w niepamięć bo nie działało, dodajmy do tego otoczkę spisku wielkich korporacji i biznes się kręci a wynalazku ni widu ni słych bo zwyczajnie nie działa.

  •  

    pokaż komentarz

    Na bazie niebieskiego lasera?Powinno wypalic

  •  

    pokaż komentarz

    Gdybyśmy chociaz co dziesiąty pomysł wprowadzali w życie to byśmy byli światową potęgą w innowacyjnych rozwiązaniach :P