•  

    pokaż komentarz

    Reasumując:
    1. Jak zwykle w PiSie wszystko na łapu-capu i po łebkach.
    2. Koszty wyborów wzrosną dwukrotnie.
    3. Nowiuśki, sprawny system informatyczny idzie do kosza.

    Zgodnie z projektem PiS prawie wszystkie przepisy znowelizowanego Kodeksu wyborczego miałyby wejść w życie po 14 dniach od ich uchwalenia i podpisania przez prezydenta; wyjątkiem miałaby być reforma PKW, której wprowadzenie nastąpiłoby w ciągu 100 dni od wyboru posłów do Sejmu nowej kadencji.

    A to już brzmi całkowicie jak obsadzenie swoimi PKW tuż przed wyborami. Ciekawe po co?
    Opór społeczny przy tej reformie powinien być maksymalny, ale ludzie już są zmęczeni...

    PS. Idą święta, szykujcie się na przepychanie gównoustaw.

  •  

    pokaż komentarz

    Ta ustawa to jest przygotowanie pod jeden wielki przyszły wyborczy szwindel.
    Samo to, że nagle zmienia się definicję głosu ważnego w taki sposób, że odtąd znakiem "x" będą DWIE LUB WIĘCEJ przecinających się w obrębie kratki linii, dotychczas pyło to napisane jasno: dwie przecinające się w obrębie kratki linie oraz to że odtąd będzie sobie można swobodnie kreślić po kratkach bo nie spowoduje to nieważności głosów jasno pokazuje intencję ustawodawcy.
    Druga sprawa ustawa zakłada, że wszystkie gminy, powiaty, województwa mają zostac podzielone na nowe obwody wyborcze i nowe okręgi wyborcze. Mają tego dokonać nowo mianowani komisarze wyborczy którzy nie mając żadnego doświadczenia będą mieli na to trzy miesiące. No cóż nie wątpię że gotowe podziały w lokalnych strukturach pisu są już gotowe. żeby wszystko było tak jak w partii sobie zaplanowali.
    Podział na okręgi i obwody był kiedyś zadaniem gminy nad tym by nie robiły wałków czuwał niezależny komisarz wyborczy. Które rolą było to by dopilnować by wszyscy stosowali się do przepisów wyborczych. Żeby było jeszcze śmieszniej poszczególne zadanie organizacyjne na poziomie gminy mają wykonywać nowo powstałe organy Urzędnicy wyborczy które zostaną powołane centralnie przez Szefa Krajowego Biura Wyborczego (też nowo powołanego na nowych zasadach) osoby które będą pełniły te funkcje nie będą mogły mieć miejsca zatrudnienia na terenie gminy ani nie będą mogli być wpisani do rejestru wyborców danej gminy. W skrócie mają być obcy na danym terenie o ile jeszcze w gminie wiejskiej w której są dwa czy trzy obwody nietrudno rozeznać się w terenie to w każdym większym mieście to po prostu nie może się udać.
    O tym, że okręgi mandatowe to była szansa dla małych lokalnych komitetów w walce o mandaty z dużymi partiami nawet nie wspominam.

    •  

      pokaż komentarz

      @L_u_k_as: aha, ustawodawca wymyśla sobie dwa komplety 9 osobowe w ramach jednej komisji. Jeden ma siedzieć od rana do wieczora i przeprowadzić głosowanie a drugi ma przyjść i obliczyć wyniki. Bez znaczącego wzrostu wysokości diet nie ma możliwości zapełnienia tych komisji członkami. Obecnie w dużych miastach co wybory powtarzają się apele do mieszkańców o zgłaszanie się na ochotnika do komisji bo nie ma chętnych do pracy a składy są maksymalnie o połowę mniejsze niż zakłada ta obecny pomysł. Poza tym dotychczasowa konstrukcja zakładająca, że w składzie komisji znajdzie się po jednym przedstawicielu każdego ze startujących komitetów stanowiła niejako mechanizm zabezpieczający przed potencjalnymi fałszerstwami ludzie mieli sobie patrzeć na ręce. We wszystkich wyborach poza samorządowymi (co zrozumiałe) był obecny pracownik placówki w której mieściła się komisja po to by ułatwić samej komisji poruszanie się po obiekcie. Według projektu już tak nie będzie. Za to nowy projekt zakłada ze poszczególne składy komisji zostaną powołane w postaci 6 osób zgłaszanych przez komitety startujące w danym okręgu i trzech zgłaszanych przez inne komitety. Jeżeli będzie brakowało chętnych to któryś z komitetów będzie mógł uzupełnić skład dodatkowymi swoimi ludźmi w komisji. Nie muszę chyba pisać, że problem będą miały przede wszystkim małe lokalne komitety.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepiej niech będzie wszystko po staremu, a może zrobić wręcz odwrotnie, zmniejszyć liczbę członków komisji wyborczych, podobnie jak czas głosowania o połowę i jednym ruchem obniży się koszty, miliony zostaną w budżecie państwa... a że dalej będą wałki wyborcze, oj tam, PKW takich rzeczy nigdy nie dostrzegła, a nawet jak coś było nie tak np. link to przecież nie ma wpływu na całość głosowania.
    A PSL-owskie cuda nad urnami w wyborach samorządowych, gdzie w mazowieckim, dokładnie wzdłuż granic ich poparcie było kilka razy wyższe od sąsiednich miejscowości? Jak śmiano się, wystarczyło, że swoi w komisjach dostawili podczas liczenia głosów krzyżyków, zrobiło się wiele kart nieważnych i PSL wygrywa obrazek. PKW nie widziała problemu.

    Nikt nic nie widział, ciemno wszędzie, głucho wszędzie, dobrze będzie... PKW. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Taaa, Kalkulator1 wcale nie powodowal żadnej destablilizacji, była to przemyślana, dobrze i uczciwie przeprowadzona, akcja cyfryzacji procesu zliczania głosów.
    Jak można śmieć zmieniac tak dopracowane do perfekcji procesy?

    https://github.com/wybory2014/Kalkulator1

  •  
    L......s

    -10

    pokaż komentarz

    Jak było 18% głosów nie ważnych to wszystko było cacy