•  

    pokaż komentarz

    W końcu jakiś dziennikarz nie boi się pisać o tym otwarcie. Na dodatek bierze za dobrą monetę jego legendę, zamiast sprawdzać. Trochę późno.

  •  

    pokaż komentarz

    Tego ziębę sk%!?egosyna jak widzę, to się we mnie mordercze instynkty budzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz to znaczy ze masz psychopatyczne zapędy.

    •  

      pokaż komentarz

      to znaczy ze masz psychopatyczne zapędy.

      @stranger79: @Kernydz: witaminka C doodbytniczo i kolega się wyleczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stranger79: popieram @Kernydz - osoba która żeruje na chorych i bezbronnych to najgorszy typ sku....syna i jak jestem przeciwnikiem przemocy to takich ludzi bym[https://www.youtube.com/watch?v=QAsa-KNoVRo](wyrwał jak tego chwasta)

    •  

      pokaż komentarz

      @stranger79: albo zdrowe opiekuńcze patrząc na to, że jego brak byłby czystą korzyścią dla społeczeństwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @aryl: i to jest najgorsze, te tłumoki nie kumają jak bardzo są oszukiwane, a ten gnojek wykorzystuje ich desperację i naiwność. Niejednokrotnie udowodnił, że nie ma moralności ani skrupułów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuchwaly_Pstronk
      @aryl
      @Lefty nie bez powodu używa sie terminu ciemnogród....

    •  

      pokaż komentarz

      @aryl: @Kernydz: Pytanie czy on świadomie żeruje na naiwności czy może sam też wierzy w swoje wymysły?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: znalezisko ma jedną zaletę - można idiotów dodać na czarną i więcej nie widzieć ich postów. W dłuższą dyskusje z nimi nie ma co wchodzić. Mam nadzieję że chociaż kilka osób przy tym znalezisku znalezisku przejrzy na oczy i uświadomi sobie że ten Zięba i reszta szarlatanów jest nic nie warta.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: początkowo myślałem, że rzeczywiście w to wierzy ale jak trochę poobserwowałem jego poczynania, doszedłem do wniosku, że na 100% świadomie oszukuje ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: wiesz gdyby nie prowadził tego sklepiku, nie sprzedawał książek i nie brał kasy za wykłady, to może byłbym skłonny uwierzyć że nie wie. A tak to nie wierze.

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz gdyby nie prowadził tego sklepiku, nie sprzedawał książek i nie brał kasy za wykłady, to może byłbym skłonny uwierzyć że nie wie. A tak to nie wierze.

      @aryl: Coś w tym jest. Chociaż może być też tak że gość ma tak ogromne mniemanie o sobie że ubzdurał sobie że jest zbawcą posiadającym wiedze tajemną i że należy mu się wsparcie finansowe na dalsze propagowanie swojej "prawdy". Tego gościa akurat nie znam ale dyskutowałem już z kilkoma pseudonaukowcami.

      Swoją drogą zastanawiam się czy istnieje w ogóle jakiś w pełni legalny sposób ukrócenia takich praktyk bez naciągania przepisów i usilnego udowadniania że szarlatan sam nie wierzy w to co mówi. A może jedynym sposobem jest powolna zmiana świadomości społecznej w określonym kierunku i liczenie na to że ostracyzm społeczny sam zlikwiduje problem.

      początkowo myślałem, że rzeczywiście w to wierzy ale jak trochę poobserwowałem jego poczynania, doszedłem do wniosku, że na 100% świadomie oszukuje ludzi.

      @Kernydz: Czym się zdradził?

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: osoby (a raczej rodziny zmarłych) którym "nie pomógł" powinny zrobić pozew zbiorowy - Zięba nie ma szans wybronić tych metod w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: o człowieku, jest tyle różnych sytuacji, że ciężko coś znaleźć. Na fb jest fanpej , nazywa się chyba AntyUkryte Terapie - kłamstwa Jerzego Z. Tam jest dość dużo materiałów.

    •  

      pokaż komentarz

      znalezisko ma jedną zaletę - można idiotów dodać na czarną i więcej nie widzieć ich postów.

      @aryl: Czarna lista to kiepskie rozwiązanie bo można skreślić osobę która potencjalnie może tworzyć wartościową treść w innej, niezwiązanej tematyce. Lepiej skrupulatnie robić notatki o użytkownikach żeby wiedzieć czego spodziewać się po nich na przyszłość. I jakich tematów przy nich nie poruszać... ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: niektórzy podają tym osobom całkiem sensowne argumenty, a one dalej swoje. Dla mnie to jednak osoby które mają bardzo ograniczony światopogląd i nie przyjmują racjonalnych argumentów. Ja z takimi osobami i tak bym się nie dogadał.

    •  

      pokaż komentarz

      osoby (a raczej rodziny zmarłych) którym "nie pomógł" powinny zrobić pozew zbiorowy - Zięba nie ma szans wybronić tych metod w sądzie.

      @aryl: Można by się sądzić gdyby pseudoterapie doprowadziły do śmierci w sposób bezpośredni. Ale jeżeli osoba poczytalna świadomie porzuciła konwencjonalną terapię na rzecz pseudoterapii to jest to podobne do spraw w których kierowcy ciężarówek są pozbawiani prawa do kierowania pojazdów pomimo tego że nie byli winni śmiertelnego wypadku w którym brali udział. Takie wyroki dają satysfakcje rodzinie poszkodowanego ale niekoniecznie mają coś wspólnego ze sprawiedliwością.

      @Kernydz: Wiem że naciągam ale mam znajomego mitomana. Gość zmyśla odruchowo i sam wierzy w to co mówi. A gdy udowodni mu się że kłamię to bagatelizuję sytuację i zmienia temat żeby po kilku dniach powtórzyć to samą ściemę. Mitomania jest dziwna bo kłamca skutecznie oszukuję samego siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja z takimi osobami i tak bym się nie dogadał.

      @aryl: Czasami można z takimi osobami pracować i tworzyć wartościowe rzeczy. Do momentu poruszenia kontrowersyjnego tematu, wtedy pojawia się impas z którego można wybrnąć lub go pogłębiać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pytanie czy udowodnienie swojej racji i niezdradzanie swoich ideałów jest celem nadrzędnym naszej egzystencji. Tak to pokazują w pompatycznych, ideologicznych filmach. Choć czasem liczy się tylko to żeby współpracować w ramach społeczeństwa na rzecz przetrwania i lepszego jutra.

      Chyba za daleko podryfowałem z off-topem :<. Całkiem zgubiłem wątek szarlatana ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: mam na myśli chociażby takie sytuacje:

      https://www.wykop.pl/link/3824441/zmarl-chory-na-raka-12-latek-leczony-niekonwencjonalnie-rodzice-oszust-i-sad/

      bardzo chciałbym żeby osoby odpowiedzialne za te terapie trafiły przed sąd i niech sąd i biegli orzekają

      Być może naśladowcy by się 2 razy zastanowili.

    •  

      pokaż komentarz

      Czasami można z takimi osobami pracować i tworzyć wartościowe rzeczy. Do momentu poruszenia kontrowersyjnego tematu, wtedy pojawia się impas z którego można wybrnąć lub go pogłębiać

      @AdireQ: masz rację, ale to jest wykop ;) w realu też troche inaczej na to patrze i wtedy znajomym tłumaczę dlaczego np. takie wierzenie w szarlatanów jest złe.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: Nie sądzę, że on jest mitomanem, raczej zwykłym oszustem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuchwaly_Pstronk: ale tak podaną witaminkę trzeba czymś popchać żeby się lepiej wchłonęła :).

    •  

      pokaż komentarz

      znalezisko ma jedną zaletę - można idiotów dodać na czarną i więcej nie widzieć ich postów.

      @aryl: Czarna lista to kiepskie rozwiązanie bo można skreślić osobę która potencjalnie może tworzyć wartościową treść w innej, niezwiązanej tematyce. Lepiej skrupulatnie robić notatki o użytkownikach żeby wiedzieć czego spodziewać się po nich na przyszłość. I jakich tematów przy nich nie poruszać... ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      @AdireQ: naprawdę robisz o innych notatki? Nie masz innych bardziej absorbujących zajęć?

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: No tak, te słowo "skrupulatne" tutaj nie pasuje. Nie wiem czemu go użyłem.

      Najczęściej przypisuję słowa kluczowe do człowieka gdy widzę że się na czymś zna albo gdy pieprzy farmazony. Wtedy wiem do kogo się odezwać w razie potrzeby i wiem komu nie ufać nawet jeżeli użyje mądrego słownictwa ;).

      Stąd też wiem że niektórzy ludzie przejawiający "kontrowersyjne" opinie na niektóre tematy są również dobrymi specjalistami w pewnych dziedzinach i nie można ich tak od razu skreślać.

      A jakbym zrobił #pokaznotatki to by się na mnie pół Wypoku obraziło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuchwaly_Pstronk: koniecznie lewoskrętna
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Jakoś mnie nie oszukał, a wręcz przeciwnie, wiele skorzystałem ze zdobytej do niego wiedzy: wyleczyłem żołądek, schorzenie skórne, pozbyłem się miażdżycy i mocno podleczyłem serce, oraz pozbyłem się osteofitów na stawie barkowym. Zacząłem też przyswajać sobie tę wiedzę w większym stopniu, eksperymentować na sobie i wyciągać własne wnioski, które nie są sprzeczne z jego wnioskami, a wręcz przeciwnie. Poza tym są prawdziwi praktykujący lekarze, którzy publicznie potwierdzają jego słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @aryl: To niech może media nagłośnią mój przypadek, a ja akurat na poradach Jerzego Zięby wiele skorzystałem, i będę to poświadczał przed każdym sądem, jeśli zajdzie taka konieczność. To, co linkowałeś, jest dziennikarską hańbą, bo rzeczy miały się inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Nie marudź, to tajny plan rządu na rozwiązanie problemu emerytalnego. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: o proszę kolejny XD to, że piszesz durnoty w stylu "mnie pomogło, to na pewno działa " świadczy o tyn , że nie wiesz na czym badania naukowe polegają i jaką drogę musi przejść dany lek/ terapia zanim zostanie dopuszczony do użytku.

    •  

      pokaż komentarz

      to znaczy ze masz psychopatyczne zapędy

      @stranger79:
      Nie, to znaczy że k@%?a po pierwsze ktoś powinien wyrwać chwasta, po drugie j@@?ne leniwce choćby zprokuratury znalazłyby na gościa parę paragrafów jakby im się chciało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Wiesz, badanie naukowe można przeprowadzić też na samym sobie, a Zięba przytacza rzetelne badania naukowe, opublikowane w czasopismach z listy filadelfijskiej, a nie wyciągnięte z nosa pomysły. Ponadto nieustannie apeluje do lekarzy, aby stosowali przynajmniej to, co jest opisane w podręcznikach medycznych, z których się uczą na studiach, a oni tego nie stosują, jakby to nie istniało. Na przykład tzw. "leczenie" zgagi i refluksu przez akademicką medycynę jest właśnie wbrew wiedzy zawartej w podręcznikach. Tak samo jest z leczeniem żołądka, a bez wyleczenia żołądka nie ma mowy o wyleczeniu jakiegokolwiek schorzenia, z miażdżycą na czele.

      Ponadto lekarze stosując syntetyki leczą, ale nie "wyleczają". Choroby przewlekłe dalej są przewlekłe, a nie musi tak być i nie jest, gdy człowiek zacznie stosować substancje naturalne.

      Jeszcze nikt się nie rozchorował z tego powodu, że mu zabrakło jakiegoś syntetycznego lekarstwa, ale dlatego, że mu zabrakło naturalnego składnika odżywczego, albo wchłonął jakieś toksyny.

      Ziołolecznictwo jest usankcjonowanym działem oficjalnej medycyny, a w aptekach jest cała masa ziół i preparatów ziołowych, które leczą na bazie naturalnych substancji w nich zawartych, a nie sztucznych związków chemicznych stworzonych w laboratoriach.

      Na Zachodzie dostępne są w wolnym obrocie i bez recepty witaminy w dawkach, które nasi lekarze uznają za nieomalże śmiertelne, a naszych aptekach preparaty witaminowe mają wręcz śmieszne dawki witamin, które nic nie są w stanie poprawić w stanie zdrowia pacjenta. Ja sobie sprowadzam suplementy z USA i z Anglii, gdzie np. witamina D3 jest w dawce 10 tys. i.u., witamina B12 w dawce 1 do 5 tys. i.u., a kwas foliowy 800 mcg, i to działa. Jak ma zadziałać dawka sto razy mniejsza?!

      Polski podręcznik do farmakologii, pokazywany przez dr. Huberta Czerniaka, opisuje, że w chorobach nowotworowych można podawać witaminę D3 w ilości DZIESIĘĆ TYSIĘCY JEDNOSTEK NA KILOGRAM MASY CIAŁA DZIENNIE, czyli dla stukilowego chłopa wychodzi JEDEN MILION I.U. DZIENNIE! Czy witamina D3 jest w ogóle podawana przez onkologów?!

      Zięba NIE TWIERDZI, że witaminą C można wyleczyć raka, ale opisuje przypadki, że tak się stało, oraz że podawanie dożylne askorbinianu sodu niweluje niekorzystne oddziaływanie chemioterapii na zdrowe komórki oraz pozwala wyleczyć inne schorzenia, np. zapalenie płuc i sepsę, a w każdym przypadku jest to metoda bezpieczna dla pacjenta.

      Jeżeli w innych krajach europejskich- i nie tylko- w leczeniu nowotworów nie stosuje się w ogóle chemioterapii (Izrael), a stosuje się rutynowo wlewy z EDTA (kwas wersenowy) w celu usunięcia metali ciężkich (np. Meksyk), stosuje się marihuanę medyczną (Izrael) lub/oraz pacjent ma suwerenne prawo sam sobie wybrać rodzaj terapii (Szwajcaria, Niemcy), to całą służbę medyczną tych krajów można by uznać za bandę szarlatanów posługując się kryteriami oczerniającymi Jerzego Ziębę.

      Jeżeli Zięba bierze pieniądze za wykłady, a właściwie seminaria, na których mówi więcej i dokładniej nt. leczenia konkretnych chorób, niż mówi publicznie w swoich sfilmowanych wystąpieniach, to co w tym złego? Przecież nie sposób latami zap!?@@??ać za friko! Ale ja się na jego płatne wystąpienia nie łapię, mnie wystarcza to, co głosi publicznie, plus własne obserwacje i myślenie.

      Jeżeli Zięba zaczął produkować i sprzedawać suplementy, to co w tym złego? Byle jaki Janusz biznesu w Polsce robi to samo i wierdala do kapsułek trociny aby oszwabić nabywcę, a ja wiem, że jakość suplementów od Zięby jest doskonała, tyle, że mnie na nią nie stać! Dlatego kupuję w USA, bo tam, gdyby w preparacie nie było tego, co jest napisane na etykiecie, to prawnicy zaorali by tę firmę, a jest dobrze i taniej. W Polsce GIS nie sprawdza w każdym przypadku zgodności zawartości suplementu z deklaracją, lecz dopuszcza preparaty do obrotu na bazie dopuszczenia do obrotu konkretnej substancji, która była zadeklarowana wcześniej, i przez innego dystrybutora.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz:

      Zięba, odkąd wszedł w biznes, musi go pilnować, a więc może mu nie być na rękę robić antyreklamę swoich suplementów mówiąc np., że super naturalna witamina C z dzikiej róży wraz całym kompleksem bioflawonoidów może być skutecznie zastąpiona syntetycznym kwasem askorbinowym z niewielkim dodatkiem alkoholu oraz zjedzeniem jabłka po wypiciu roztworu, aby dodać bioflawonoidów, jednakże twierdzi, i sam na sobie to nieustannie potwierdzam, że syntetyczny kwas askorbinowy w nagłych i silnych stanach zapalnych z dowolnego powodu działa doskonale.
      Zdarzyło mi się wszakże złapać silną infekcję wirusową będąc w sanatorium i nie mogłem się całkowicie wyleczyć samą witaminą C, więc po konsultacji z lekarzem zacząłem brać lek antywirusowy i lek antyhistaminowy, plus witamina C, jednakże sam kwas askorbinowy pozwalał mi utrzymywać stan chorobowy pod kontrolą przez kilka dni tak, że mogłem normalnie funkcjonować i zasuwać codziennie po górach, a po tygodniu całej zabawy byłem zdrowy, natomiast kolega chory na to samo, biorąc te same leki, lecz bez końskich dawek witaminy C, zdychał 3 tygodnie i wyjechał chory do domu.

      Zarzuca się Ziębie, że propaguje jakieś "szamańskie" zioła i robi ludziom wodę z mózgu. Do mnie dobijają się od dwóch lat różne placówki medyczne ochocze do zajrzenia mi w dupę w celu przesiewowych badań w ramach profilaktyki raka jelita grubego. Ponieważ miałem problemy na tym tle, a nie mam ochoty na gastroskopię, to spróbowałem coś zadziałać sam z nadzieją poprawy, aby uniknąć tego badania, i zacząłem suplementować się graviolą. Przez pół roku nie działo się nic, ale nagle nastąpił przełom, i zamiast wypróżniać się z trudem raz na dwa dni, wypróżniam się bez trudu 2- 3 razy na dobę, i nie są to jakieś patologiczne objawy, lecz znaczna poprawa patologicznej sytuacji w jelicie, jakiej przyczyna by jej nie była.

      Ja nie jestem w stanie zakwestionować tego, co Zięba mówi, a wręcz przeciwnie, mogę to tylko rozwinąć na bazie własnych obserwacji.

      Jakiś czas uważałem, że Zięba myli się mówiąc, że nie można przedawkować witamin A,D3,E, K2, gdy się bierze wszystkie na raz, bo stwierdzałem na sobie, że można łatwo przedawkować witaminę A, do czasu, gdy nie zwiększyłem dawki witamin D3 i K2. Okazało się, że wystąpił deficyt witaminy A i wody! Wyciągnąłem z tego wniosek, że witaminy muszą być podawane w określonych proporcjach, że wzrost suplementacji jedną wymusza zapotrzebowanie na inne, ale wtedy zaczyna się coś wreszcie dziać, i zaczyna brakować wody, która jest reagentem!

      Ziębę najłatwiej jest krytykować, gdy jest się zdrowym i nie ma się ani powodu, ani okazji, do przetestowania na sobie najprostszych nawet, najbardziej banalnych, tanich i bezpiecznych metod,o których on mówi i pisze. Dopiero wtedy, gdy dopadnie Cie choćby zgaga, i pomożesz sobie octem jabłkowym a nie Ranigastem, dopiero wtedy, gdy się przeziębisz (a każdy wie z własnego doświadczenia, jak się te przeziębienia rozwijają i jak długo trwają) i zadziałasz od razu,a nawet w stanie znacznego rozwoju infekcji, dużymi dawkami syntetycznego kwasu askorbinowego, to będziesz miał porównanie skuteczności i tempa takiego leczenia do farmakologicznego. Kiedy dopiero czujesz, że bierze Cię przeziębienie, to witaminą C możesz je utłuc w zarodku w ciągu paru godzin.

      A gdy już przetestujesz na sobie te proste i banalne sposoby, to dojdziesz do wniosku, że w całej reszcie tego, co Zięba mówi i pisze, też coś jest, i ja Ci życzę, żebyś nigdy nie musiał tego sprawdzać na sobie. Ale jeśli będziesz musiał, to pamiętaj, że było na ten temat mówione, i że może Ci to pomóc, a na pewno Ci nie zaszkodzi.

      Nie wiem, czy ktokolwiek sobie zdaje sprawę z tego, że przy każdym badaniu moczu rutynowo sprawdzana jest obecność w nim kwasu askorbinowego. Otóż, organizm wydala z moczem niewielkie nadwyżki witaminy C, i jeśli ona jest w moczu, to znaczy, że zapotrzebowanie na nią jest pokryte, a w organizmie nie toczy się żaden stan zapalny, którego zwalczeniem zajmuje się głównie witamina C. Natomiast brak kwasu askorbinowego w moczu, w najlepszym przypadku, świadczy o doskonałej równowadze, ale przeważnie świadczy o niedoborach witaminy C i istniejących stanach zapalnych, nawet, gdy pozostałe parametry moczu są w normie. Tego nie powie Ci lekarz, tego nie powie Ci nawet Jerzy Zięba, ale ten ostatni chyba tylko przez przeoczenie, bo ma na głowie więcej tematów, niż przeciętny specjalista z dziedziny medycyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: Lobbing bigfarmy jest na Wykopie tak potężny, że już zdążył mnie jakiś ch?! zminusować, nie potrafiąc się, oczywiście, merytorycznie odnieść do tego, co piszę.
      Pierwszy post na górze,napisany przez niejakiego Marek_B, jest tak śmieszny, że aż żałosny. On pisze, że dziennikarka jest odważna, bo pisze prawdę o Ziębie. Nie, ta dziennikarka nie jest odważna, lecz jest żałośnie tchórzliwa, albowiem to pisanie o Ziębie dobrze wymaga odwagi, a nie odwrotnie. Jej kariera zależy od tego, żeby o Ziębie napisała źle, bo takie jest zapotrzebowanie nie tylko bigfarmy, ale też całego kompleksu przemysłowego i rolniczego.
      Jakoś tak dziwnie ostatnio drastycznie drożeją te rzeczy, które uświadomione przez Ziębę społeczeństwo zaczęło masowo kupować ze względów prozdrowotnych, i omijając toksyny, czyli jajka, masło i kwas askorbinowy,który nagle podrożał o 50%. Przypadek? Nie sądzę! Nie biorę na poważnie żadnych kłamliwych wyjaśnień. UOKiK wziął się za badanie przyczyn wzrostu cen masła, a prezes jednej ze spółdzielni mleczarskich już twierdzi, że mleczarnie ceny zbytu obniżyły i masło w sklepach nie powinno kosztować ponad 5,50 zł. On też upatruje przyczyny wyłącznie w chciwości sieci handlowych, ale to jest albo bujda, albo chęć skompensowania spadku dochodów na sprzedaży margaryn i olejów.

      Prosty przykład: jeżeli ludzie oszczędzają wodę, to firmy wodociągowe podnoszą jej cenę, bo muszą wyjść na swoje.
      Tak samo koncerny farmaceutyczne mogą wyjść na swoje podnosząc po prostu ceny na to, co im schodzi, gdy coś innego przestaje im się sprzedawać. Ale nie, nie podnoszą cen, lecz lobbują za nakazami, zakazami i karami za niedostosowanie się np. do przymusu szczepień. Czy, w związku z tym, chodzi tu wyłącznie o działanie z niskich pobudek, czyli z chęci zysku?

      Logicznie rzecz biorąc, człowiek zaszczepiony powinien nie tylko się czuć, ale i być odporny na zarażenie się chorobą, na którą się zaszczepił, a więc powinno mu uschłą nacią zwisać, czy reszta świata się zaszczepiła, czy nie. Niech się więc szczepi, kto chce, ale niech się nie szczepi, kto nie chce, bo to jest logiczne i nie wpływające na komfort psychiczny zaszczepionego. To zaszczepiony jest potencjalnym nosicielem zarazków narażającym niezaszczepionego, a nie odwrotnie.
      Szczepienia nie dają trwałej odporności na całe życie. Jeden z moich kolegów zaraził się ospą wietrzną mając 50 lat, a drugi świnką mając lat 40, a obaj byli szczepieni w dzieciństwie. I co im to pomogło?
      Nie wiem, jak ja zareaguję w kontakcie z tymi chorobami będąc, tak jak oni, szczepionym ponad 40 lat temu, ale na razie, gdy suplementuję się witaminami w dawkach "śmiertelnych", w tym witaminą D3 15.000 i.u dziennie, to nie łapię nawet kataru pomimo systematycznego przemrażania się.

      Tak samo bigfarma i środowisko medyczne. Oni mogą drogo sprzedawać prawdziwe i naturalne substancje lecznicze, i na prawdę leczyć, niczego nie patentując, aby osiągać krociowe zyski z tego tytułu i wychodzić na swoje tak, jak wodociągi, ale- leczyć! O co więc w tym chodzi, skoro nie chodzi o pieniądze? O to, że nie zarobili na zabiciu pacjenta, bo postanowił sobie łykać ziółka, ktore mu nie pomogły?

    •  

      pokaż komentarz

      Lobbing bigfarmy jest na Wykopie tak potężny, że już zdążył mnie jakiś ch@% zminusować, nie potrafiąc się, oczywiście, merytorycznie odnieść do tego, co piszę.

      @ats42: no bo wiesz.. na wykopie z niektórymi nie ma sensu wchodzić w dyskusję. Ktoś się z Tobą nie zgadza i stąd ocena, wiele osób tylko przegląda wykop nic nie pisząc/komentując.. kiedyś powodem był brak czasu, teraz to raczej brak ochoty. Ja takich ludzi rozumiem, rzadko się zdarza żeby ktoś patykiem odwrócił bieg rzeki ( ͡° ͜ʖ ͡°) choć w w wielu przypadkach powiedział bym raczej "szamba"

    •  

      pokaż komentarz

      @SenJestDlaSlabych_: Jeżeli ktoś się ze mną zgadza, to ja nie potrzebuję argumentów dlaczego. Argumenty są potrzebne, gdy się ma zdanie przeciwne, a mieć zdanie przeciwne i nie mieć argumentów jest sytuacją cokolwiek kuriozalną.

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: Ej, a jak robisz na sobie te badania naukowe, to kto jest grupą kontrolną? Jakich testów statystycznych używasz do analizy wyników? Im więcej czytam tego Twojego opowiadania SF, tym bardziej się przekonuję, że masz mgliste pojęcie o temacie i nie rozumiesz jak dziają rożne dziedziny nauki i jaki jest prawdziwy problem z Ziębą. Nikt nie neguje, że witamina C i D działa. Nikt nietwierdzi, że chemia to cudo i najlepsza metoda na świecie.Podajesz przykład z kolegą, skąd wiesz, że chorował na to samo? Może miał zupełnie inną infekcję z pododnymi objawami.To co piszesz o szczepieniach też wskazuje na elementarne braki w wiedzy.Problemem jest buta i arogancja zięby.Ten człowiek krytykuje lekarzy i farmaceutów,nie mając w tym kierunku żadnuch kompetencji,jednocześnie popiera takich cudaków jak czerniak.Podpina się pod medialne przypadki zgonów na nowotwory.Najgorsze jest to,że udziela porad medycznych, nie mając żadnych uprawnień,a jednocześnie wypiera sie tego i nie ponosi żadnej odpowiedzialności.Poszukaj sobie w necie historii ludzi którym nie pomogło. Ale najbardziej mi się podoba ten moment jak sam przyznajesz że jurek równo rżnie na kasę :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Były i badania, i grupy kontrolne zgodnie z wymogami nauki- o tym pisze Zięba w swoich książkach i podaje konkretne odnośniki do konkretnych badań, które zostały opublikowane. Najpierw trzeba to zauważyć, że nie pisze sam od siebie, lecz powołuje się na naukowców, a jak się komuś chce, to niech sprawdzi, co jest w tych badaniach wykazane.
      Zanim Zięba zaczął naprawdę zarabiać, to minęło mu parę chudych lat, i nie zarabiał by teraz, gdyby rzeczywiście oszukiwał ludzi. A ludzie, którzy go popierają, doświadczyli na samych sobie skuteczności niektórych metod przez niego opisanych, przeważnie w dość banalnych przypadkach, ale przecież większość chorób to banalne rzeczy, i na nich najwięcej zarabia big pharma, i najwięcej ludzi niepotrzebnie truje.

      Rzeczywiście, nie każdy reaguje tak samo na to samo. Ja eksperymentuję na sobie i nic nikomu do tego, ale mam też w otoczeniu ludzi, którym wiedza od Zięby pomogła, bo na samych sobie się przekonali, że to działa, a przypadki nie były aż tak banalne.

      W ciężkich stanach chorobowych, gdy sprawy zajdą za daleko, trudno się zdać na same suplementy, ale o tym Zięba wręcz trąbi, żeby lekarze łączyli medycynę akademicką z medycyną naturalną, bo- w gruncie rzeczy- medycyna jest jedna, i trzeba być załganym sk?@#ysynem, aby twierdzić, że są dwie, i że się ze sobą gryzą. Wszystko, co jest w stanie chorego wyleczyć lub mu ulżyć to jest medycyna- jedna i ta sama.

      Jeżeli komuś nie pomogło to, co sugeruje Zięba, to wyjaśnienie jest proste: zbyt duże oczekiwania w stosunku do stanu chorego albo coś sp%!##?@one po drodze, przeważnie z powodu nieogarnięcia całościowo tematu.

      Jeżeli ja piszę, że pozbyłem się miażdżycy biorąc nattokinazę i witaminę K2 przez pół roku, to wymieniam tylko główne składniki diety odpowiedzialne za rozkład blaszki miażdżycowej, ale to nie jest wszystko!!! Jeśli ktoś będzie chciał brać tylko te dwa suplementy i okaże się, że mu nie pomagają (a tak zwykle robią ludzie, bo raz- ogranicza ich kasa, a dwa- nie ogarniają zbyt złożonych zagadnień), to ten ktoś powinien jednak powtórzyć co najmniej wszystko to, co ja przyjmowałem i jadłem rozumiejąc po co i dlaczego tak, a nie inaczej, a na dodatek obserwować siebie i mądrze reagować, czynić korekty w tym, co się robi.

      Naprawdę nie wiem, czy biorąc tyko nattokinazę i witaminę K2 pozbyłbym się miażdżycy, bo nie ograniczyłem się tylko do nich.
      Brałem: nattokinaza 200 mg, kwas foliowy 800 mcg, B6 100 mg, B12 1000 mcg, D3 5000 i.u, K2 MK7 100 mcg, wit. A 2500 i.u, biotyna 10.000 mcg, cynk 30 mg, selen 15 mg, chrom, cytrynian magnezu, kwas L-askorbinowy, kwasy Omega 3-6-9 w kapsułkach 2x, koenzym Q10 100 mg, witamina E 1000 i.u. (2-3 x na tydzień) oraz zwykłe leki kardiologiczne w zmniejszonych dawkach: Beto ZK 50 i Axtil.

      Dieta: nabiał i chude mięso oraz wędliny sklepowe- won!, poza indykiem. Margaryny i oleje roślinne- won! Makaron i kluchy-won! Na talerz: wyroby podrobowe z prywatnego wyrobu (salceson, kaszanka, pasztet, parówki, pasztetowa, golonka, wątróbka), chrzan, musztarda, cebula, czosnek, szczypior, sałata, pomidory, papryka, kalafior, brokuły, kapusta kiszona i słodka, jajka, masło, olej kokosowy i smalec. Chleb żytni własnego wypieku z mąki prosto z młyna, zsiadłe mleko z mleka kupionego od chłopa na targu, ziemniaki i kasze, czasem ryż, ryb prawie wcale, owoce od przypadku, do przypadku.

      Dlaczego? Bo Zięba o tym pisał i logicznie uzasadniał, ten facet nauczył mnie myślenia o moim własnym organizmie.

      Ponad dwa lata temu odstawiłem statyny (miałem zawał kilka lat wcześniej) i żaden lekarz, łącznie z profesorem kardiologii, pod którego kontrolą jestem, nie śmie nawet bąknąć na ten temat, bo to jest perfidne oszustwo.

      Gówno mnie obchodzi poziom mojego cholesterolu i żaden lekarz nawet nie śmie na ten temat ze mną dyskutować, bo norma na cholesterol to jest oszustwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Elementarna wiedza o szczepieniach jest taka, że z założenia mają one zabezpieczyć zaszczepionego przed infekcją, i żadnej innej elementarnej wiedzy nie ma. Każda inna wiedza jest już specjalistyczna. Jeżeli zaś ta specjalistyczna wiedza twierdzi coś innego, niż elementarna, stwarza jakieś ograniczenia, stawia jakieś warunki, to znaczy, że cała wakcynologia jest z dupy wzięta, bo wychodzi na to, że szczepienie się to taki sam toto-lotek, jak nieszczepienie się.
      A ten,co się nie szczepi, a zwłaszcza małe dziecko, przynajmniej nie dostaje neurotoksyn i nagalazy, która wywoła u niego raka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: i znowu to samo, nie wiem czy robisz to celowo, czy niechcący, ale mieszasz fakty naukowe z bredniami. Jak robisz sam na sobie "badania" w stylu "jak jem takie suple to mi poomga" to nie są badania naukowe tylko domowe eksperymenty. To zdanie o wakcynologii też jest bez sensu. Skoro to taka loteria, to powiedz mi , gdzie się podziały takie choroby jak polio czy odra? Co do tematów dietetycznych to o dziwo rozsądnie ;) btw sprawdź sobie co to jest efekt duninga- krugera. I nie mów mi, że zieba nie jest oszustem, obejrzyj co wygadywał u gozdyry.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: A propos polio i odry to może sam wysłuchaj tego, co mają do powiedzenia dr Jaśkowski i dr Czerniak. Jak rozpoznawano polio w latach '50 u.w., a jak rozpoznaje się teraz?

      Dowodów na istnienie wirusa odry nie znalazł nawet niemiecki sąd najwyższy. Szczepionki są robione na bazie jednych mutacji wirusów, a rozprzestrzeniają się nowsze mutacje, przez co skuteczność szczepień jest znikoma. Szczepi się dzieci, a dorośli zaszczepieni 50 lat temu nie chorują epidemicznie nawet w sytuacjach, gdy nie byli zaszczepieni na niektóre choroby Wielu badaczy twierdzi, że skuteczność szczepień jest mniejsza, niż efekty mycia rąk. Wzrósł poziom higieny i odżywienia społeczeństw, a mocniejsze organizmy są odporniejsze na infekcje. W Indiach jest upał, permanentny syf na ulicach, trupy spływają rzekami, a epidemii nie ma, chyba że ktoś zacznie jakąś akcję szczepionkową. Ale tam lepiej nie ryzykować, bo po wybuchu epidemii po szczepieniach Hindusi wyrżnęli paru konowałów.

      Teraz morduje się lekarzy (ponad 10 zabójstw w USA), którzy nie tylko nagłaśniali obecność nagalazy w szczepionkach, ale także skutecznie leczyli nowotwory białkiem GcMAF, które jedyne jest w stanie przeciwdziałać nagalazie. Jedyna europejska fabryka tego białka we Włoszech została zamknięta w tym samym czasie, gdy tych lekarzy mordowano, jedynie jeszcze w Japonii można sobie zafundować taką kurację.

      Epidemie wybuchają głównie tam, gdzie działa armia USA, i gdzie się na potęgę szczepi.

      W Rosji, na przykład, sczepienia są dobrowolne, a debata na ich temat publiczna i rzeczowa, natomiast lekarze, którzy propagują szczepienia, biorą na siebie personalną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, a u nas panuje w tej kwestii zamordyzm. Podobnie dobrowolne szczepienia są praktycznie w całej zachodniej Europie, a niektóre szczepionki, które wciska się naszym dzieciom, są wycofane i zakazane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Obejrzałem, co Zięba wygadywał u Gozdyry. Dobrze mówił, a ta dziennikarka reprezentuje kompletne dno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Efekt Dunnikga-Krugera nie ma zastosowania ani u Zięby, ani u mnie, ponieważ my nie możemy przeceniać swoich umiejętności będąc ignorantami w dziedzinie medycyny, dlatego, że tych umiejętności w ogóle nie posiadamy. Umiejętność jest wtedy, gdy potrafi się dostosować konkretne działanie do konkretnej potrzeby działania, natomiast to, co głosi Zięba, a ja za nim powtarzam, dotyczy najzupełniej ogólnych i uniwersalnych zasad, które- właśnie ze względu na swoją ogólność i uniwersalność- są lub mogą być przydatne w mnogości przypadków bez ryzyka zaszkodzenia sobie lub komuś. To lekarz ma wiedzieć, kiedy zastosowanie jakiejś ogólnej zasady może spowodować szkodę, a kiedy nie, a w tym drugim przypadku nie ma przeciwwskazania do zastosowania owej metody, bo można z kolei liczyć na pożytek.

      Lekarz jest osobą uprawnioną do przepisywania leków-syntetyków na receptę. Normalnych składników odżywczych nie musi lekarz przepisywać, ale te normalne składniki odżywcze są istotne do zachowania, czy przywrócenia, zdrowia. Mało który lekarz podchodzi do pacjenta holistycznie i sprawdza interakcje między wspólistniejącymi schorzeniami oraz pomiędzy lekami.
      Ja się uskarżam od lat na zawroty głowy i byłem kierowany przez neurologa na USG tętnic szyjnych, TK kręgosłupa, TK głowy, rezonans głowy- i nic nie wyszło, co by te zawroty uzasadniało. A one są literalnie przypisane jako skutki uboczne do leków kardiologicznych, które biorę! Ale takiego wniosku lekarz nie wysnuwa, a ja się pytam: na ch#$ mi te badania były i dlaczego dalej jestem w punkcie wyjścia?

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: o folia widzę działa u Ciebie :) w rumunii obecnie wzrasta ilość zachorowań na odrę, a armia usa tam nie działa jakoś intensywnie. jak w Polsce była epidemia odry yo raczej też bez wojska amerykańskiego. czerniak stracił pwz za lewe zwolnienia ale ok. gozdyra - dno, zgadzam się ale Zięba jawnie łgał u niej że nic nie zarabia. to najpierw mówisz, że musi pilnować biznesu, a tera dobrze gada u gzodyry? efekt duninga krugera jes blisko waszego postępowania, bo mając ograniczoną wiedzę, krytykujecie tych co ją mają i obaj uważacie, że na pewno macie 100% rację. Twoje ostatnie pytanie, po raz kolejny pkkazuje, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Po to się robi badania obrazowe, żeby wykluczyć przyczyny dolegliwości. I właśnie po to Cię neurolog skierował na badania. Bo gdyby stwierdził, że zawroty głowy masz na bank od leków i olał sprawę i jednak się okazało, że masz np guz mózgu, to by był błąd w sztuce, a Ty byś umarł. Problem polega na tym, że żonglujesz różnymi faktami i mitami, a jednocześnie nie do końca je rozumiesz, stąd posrane wnioski i wiara w bajki zięby. Ten reprogramator wody też kupiłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: a i jeszcze mowisz, że bigfarma taka niedobra, bo ludzi uzależnia od leków, a Jurka sklep to niby jak działa?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: W Rumunii wzrasta zachorowalność na odrę, bo tam jest przymus szczepień- tak to widzę. Gdyby przymus szczepień doprowadzał do spadku zachorowań, to by nie było wzrostu. U nas pokazuje się znów gruźlica, ale na to ma większy wpływ bieda, niż brak szczepień.

      Kiedy Zięba miał ten lincz u Gozdyry- bo wywiadem tego nazwać się nie da- nie chce mi się sprawdzać, ale z pewnością był taki czas, kiedy po napisaniu książki nie miał z tego tytułu znacznych profitów, płatnych wykładów nie robił, ani nie handlował suplementami, natomiast za darmo udostępniał na YouTube swoje wielogodzinne wykłady, i za to mu się brawa należą. Jeśli sobie tym zrobił autoreklamę, a teraz na tym zarabia- to jest punkt dla niego, a każdy może spróbować tak samo, jeśli się popisze kompetencją, a nie gmerać mu w kieszeni. Byle jaki konował bierze krocie za swoją, niejednokrotnie, niekompetencję! Ja, poza kupieniem obu części "Ukrytych terapii", żadnych pieniędzy na Ziębę nie wydaję, ale korzystam z jego wiedzy na bieżąco, tej publicznie dostępnej.

      Na czym ma więc zarabiać Zięba, żeby się nikt do niego nie przyp!@??$?ał, że naciąga ludzi na pieniądze? Na wkręcaniu żarówek?

      Powiem coś więcej: to nie Zięba naciąga ludzi na pieniądze, ale ludzie biznesu, którzy się pod niego podczepili, którzy się nim zaparawanili, ludzie będący producentami suplementów, bo to od dawna jest bardzo dobry interes. Zięba nie rozwinął żadnej produkcji suplementów za własną forsę, on jest tylko gwiazdą, na której inni zarabiają poważną kasę, ale go wciągnęli do spółki. Zięba może wiedzieć, jak działają witaminy, ale nie jak je ekstrahować, jak je przygotowywać do sprzedaży- tu trzeba innych fachowców, a ja nie zauważyłem, żeby kiedykolwiek Zięba przeprowadzał jakieś werbunki. I z tym naciąganiem jest tak, że jeżeli oferują towar dobry, a nawet lepszy, niż konkurencja, a nawet za mniejsze pieniądze, to chwała im wszystkim, a w gronie nienawistników można się też spodziewać renomowanych producentów suplementów, którym się dzieje koło pióra, a nie tyko big pharmy.

      W każdym bądź razie- siła złego na jednego, jak odstrzelą, to Ziębę, a ci, co sprzedawali suplementy- będą je sprzedawać dalej.

      Ani w książkach, ani na wykładach Zięby, nie ma żadnych zaleceń medycznych, jest tylko i wyłącznie informacja o tym, co badano, i co uzyskano, w odniesieniu do naturalnych składników odżywczych i niektórych innych metod terapeutycznych.

      Nie znajdziesz tam personalnie skierowanych zaleceń typu "Jak cię rąbie w lewym boku, to się napij z trawy soku, a jak rąbie w boku prawym, to się napij soku z trawy". Tego tam nie ma, to chory musi sam zadecydować, jak część podawanej mu wiedzy ma zastosowanie w jego przypadku, i czy ją zastosuje, czy nie. Jest zupełnie inaczej, niż u lekarza, który arbitralnie ustala kurację, niejednokrotnie złą, a przy tym bezalternatywną. Poza tym, zastosowanie np. witaminy C, kompletnie niczym złym nie grozi, poza takim przypadkiem, jak ciężka choroba nerek (było o tym w linczu u Gozdyry), ale ktoś tu się, po prostu, p%%@##$nął. Natomiast ten lekarz straszący kamicą nerkową- bredzi. Nie każdy reaguje tak samo, ale ja wpompowałem w siebie tyle kwasu askorbinowego, i w takich dawkach, że powinienem mieć kamicę, a nie mam. Czasem mnie nerka boli, bo schodzi z niej jakiś piasek, ale tak się dzieje wtedy, gdy... mam długą przerwę w suplementacji witaminą C!

      Poza ewidentnym przykładem na uspokajanie zgagi kwasem,co każdy może sprawdzić na sobie i się przekonać, że jest to święta prawda, to nie ma żadnych specjalnych zaleceń. Równie dobrze można każdą babkę zalecającą picie mleka z miodem na przeziębienie skazać na spalenie na stosie!

      Ch?# mnie obchodzi sprawa lewych L-4 Czerniaka. Jest wykwalifikowanym lekarzem z wieloletnią praktyką i- tak samo, jak Zięba- potrafi się podeprzeć konkretną literaturą. Nie wiem czy ma, ale miał prawo leczyć, i w związku z tym powinien być wiarygodny w kwestiach stricte medycznych, a przecież mówi to samo, co Zięba, tylko znacznie skrupulatniej wyjaśnia to na bazie biochemii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz:
      Jeśli o mnie chodzi, to wyobrażam sobie, że lekarz powinien najpierw przeprowadzić gruntowny wywiad ze mną, sprawdzić leki, które biorę, oraz interakcje pomiędzy nimi, a dopiero potem powiedzieć, że moje objawy mogą być polekowe, ale on- na wszelki wypadek- zleci mi badania obrazowe. Tymczasem o tym, że to mogą być skutki uboczne leków- wiem tylko ja, bo żaden lekarz tego nawet nie zasugerował, a ja ich na to nie naprowadzam. Zresztą, zorientowałem się, że tak może być (przeczytałem od deski, do deski, ulotki leków), dopiero po paru naświetleniach RTG, i to mnie wkurwiło.

      Strukturyzatora wody nie kupiłem, bo to droga sprawa, ale żałuję ;-) Coś w tym jest, bo uczeni nie przestają badać wody i ciągle się czegoś nowego o niej dowiadują.

      Podam Ci pewien survivalowy sposób na ocenę przydatności wody do picia: jeśli spluniesz w kałużę i ślina zostanie skupiona na powierzchni, to możesz pić z tej kałuży, a jeśli się rozcieńczy i zniknie, to absolutnie nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: Dobra, pobawiłem się, pośmiałem, starczy. Głową betonu nie przebiję i w sumie mi nie zależy, ale tak z ciekawości, to proszę wytłumacz mi na czym dokładnie się opiera ta Twoja surwiwalowa metoda :D

    •  

      pokaż komentarz

      @ats42: tu masz fotę strukturyzatora visanot i filtra osmotycznego, podobne c`nie? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Szczerze mówiąc- albo nie wiem (źródło nie podało), albo zapomniałem. Logicznie jednak rzecz biorąc, woda ma swoje napięcie powierzchniowe, dzięki któremu utrzymuje ślinę w stanie skupionym, o ile ta woda jest czysta, a zwłaszcza nie jest BARDZO zanieczyszczona drobnoustrojami i substancjami organicznymi, na których te mikroby żerują. Jeśli natomiast w tej wodzie jest ruch jak na Marszałkowskiej w szczycie, to mikroby migiem biorą się za białka i enzymy zawarte w ślinie, a im więcej tego towarzystwa jest, tym szybciej im idzie, w związku z czym taką wodę należy uznać za mocno zanieczyszczoną bakteriami, które mogą być chorobotwórcze, i w ilości zdolnej pokonać nasz system immunologiczny. Z małą ekspozycją na mikroby raczej sobie radzimy.
      Co do strukturyzatora, to zewnętrzne podobieństwo o niczym nie świadczy, a mnie ten temat też niezbyt interesuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Nanosrebro to swietna sprawa i nie tylko to, wiele z tych rzeczy swietnie dziala TYLKO ceny są oszustwem, wytwarzanie nano srebra czy nani zlota nie jest ddogie bo z jednego grama mamy objetosciowo duzo nano produktu. Zlodziejami sa naciągacze bazujący na popularnosci tych produktow. To jak.z garnkami za 50.000 PLN - no jakim trzeba byc debilem by tyle za garki placic ale to nie znaczy ze same garki są złe wiec nie wylewajmy dziecka z kapielą.

  •  

    pokaż komentarz

    Na wykopie jest tylu debili, że chyba sam zajmę się medycyną alternatywną( ͡° ͜ʖ ͡°)