•  
    t.....c

    +206

    pokaż komentarz

    My Polacy po prostu lubimy być trzymani za mordy, no inaczej się tego k!?#a nie da wytłumaczyć. Mamy w tym kraju tyle zakazów, obostrzeń i przepisów które gnoją obywatela, że ja p$#?!$#ę. I cała ta nasza wolność jest wyprzedawana za pieniądze - ludzie o IQ 500+ możecie być z siebie dumni. To właśnie wy jesteście zdrajcami.

  •  

    pokaż komentarz

    jak mnie to nowe prawo wk@%$ia... Znajdź "boratynkę" na polu, gdzie każdego roku rolnik orze, a konserwator się dopierdziela, że mu " kontekst historyczny się nie zgadza i warstwy historyczne pomieszane"...

  •  
    s...........h

    +66

    pokaż komentarz

    Nic tylko dogadać się z zagranicznym odbiorcą by fanty brał za gotówkę z terenu PL i wielu domorosłych archeologów tak pewnie uczyni bo muszą jakoś sponsorować swoje wyprawy, zapewne większość wolała by odsprzedać fanty muzeum nawet po zaniżonej cenie i tym sposobem wszystko zostało by w kraju. Inną kwestią jest że niektórzy co się za to biorą to janusze którzy rozkopują miejsca pochówku i robią ogólny bałagan, ale wydaje mi się że to jest podobnie jak z wędkarzami- większość nie bierze ryb do domu lub bierze 1-2 na kolacje ale jest kilka % gnojów co zostawiają po sobie nad wodą burdel i zabierają do domu wszystko co im na haczyk wpadnie choćby się miało potem zmarnować. Znam kilku takich amatorów wykopków w UK gdzie mieszkam, prawo tu pozwala na kopanie każdemu gdziekolwiek pod warunkiem że ma upoważnienie właściciela gruntu na którym prowadzi prace, każdy może sobie kupić wykrywacz, łopatkę i zostać Indiana Jones. Jeśli znajdziesz coś historycznego to państwo ma prawo pierwokupu po 80% ceny rynkowej z tego co wiem, jeśli znajdziesz coś czego sam nie ogarniesz jak np. miejsce kultu Druidów albo rzymskie zabudowy albo coś delikatnego to wysyłają speców z uniwerku ale ty dalej masz 80% od wartości znaleziska, a Polsce...?( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szalony_mnich: tak samo z biwakowaniem w lasach, w kilku państwach wręcz zachęca się ludzi by biwakowali w lesie, tworzy się fajne miejsca do tego celu (choć można poza nimi to robić), a w Polsce za ognisko w lesie (w niewyznaczonym miejscu, bo tych wyznaczonych jest niemal zero (lub zero) w wielu lasach) grożą wysokie mandaty (tymczasem w innych krajach nie słychać by lasy paliły się częściej). Albo nawet zwykły namiot w lesie, w Polsce zabronione (mowa o niewyznaczonych miejscach), a w x krajach wolno.

      lub rzeczy typu:

      Tatrzański Park Narodowy wprowadził opłaty i wyznaczył miejsca, gdzie będzie można w górach zawrzeć związek małżeński. Opłaty dotyczą także wykonywania ślubnych sesji fotograficznych na terenie Tatr.

      Łamanie przepisów TPN może słowo kosztować. Mandat może bowiem wynieść nawet 1000 zł. - Tak się może zdarzyć, gdy ktoś popełni kilka wykroczeń naraz. Po pierwsze, niedozwolone jest biwakowanie, po drugie, przebywanie w Tatrach nocą, po trzecie, zaśmiecanie terenu, a po czwarte, schodzenie ze szlaków.
      Z nimi muszą się liczyć nawet młode pary, które planują sobie zrobić zdjęcia ślubne w Tatrach. Przypominamy, że taka sesja też jest zabroniona. Mandat za to wynosi 150 zł.

      Te cytaty z losowych newsów.
      Ostatnio na pewnej grupie fb ktoś pisał, że w x schronisku (chyba morskie oko), ktoś sobie zarezerwował budynki by imprezować xD.
      A w necie ludzie narzekali, że w górach np. pół roku wcześniej trzeba rezerwować pokój, a do tego nie ma żadnych pól kempingowych w okolicy (poza jakimś, na które raczej nie wpuszczą osób niezrzeszonych gdzieś (chodzi o wspinaczy)). I później dziwią się ludzie, że ktoś pojedzie w góry i rozłoży sobie namiot (i jedna osoba pisała, że po stronie (chyba) Słowackiej, nie ma z tym problemu). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Albo prawo jazdy, w Polsce co roku komplikuje się wszystko, więcej się płaci, a w niektórych Państwach prawo jazdy robi się dużo łatwiej, a wypadków tyle samo lub mniej. (ʘ‿ʘ)

  •  

    pokaż komentarz

    Tytul powinien brzmiec uratowal denar kazimierza wielkiego i wiele innych cennych monet. A tak mamy bolszewickie prawo. Jaki kontekst historyczny jest w warstwie ornej ziemi ja sie pytam. Nie zlapano go jak rozkopywal sredniowieczne groby wiec robi dobra robote. Wyjmuje z ziemi to co by zgnilo

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81: Przecież on to chciał wszystko spieniężyć i tyle byłoby z tego "ratowania".

    •  

      pokaż komentarz

      @Roess to co ze sprzedawal ? Po sprzedazy do jakiejs kolekcji moneta ulega zniszczeniu ? Lepiej zeby w ziemi gnila ?

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81: Aha, czyli prezentujesz podejście "psa ogrodnika". Nic z tego nie będę miał, to niech leży w ziemi i zgnije. Skoro wiedział, że tam coś jest, to mógł zadzwonić do dwóch osób i z wielką chęcią tam by przyjechały, wykopały, napisały publikacje itd. Nawet pewnie zaproponowaliby mu współpracę, jeżeli jest to zapalony odkrywca.

      Jak to sprzedawał, to już szeroka publika tego na oczy nie zobaczy. Chyba nie sądzisz, że ktoś to kupuje do prywatnego muzeum, żeby sobie dzieciaki na to pogapiły? To się kupuje w celach inwestycyjnych, ktoś to trzyma w woreczku 10 lat i później sprzedaje dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roess to panstwo zachowuje sie jak pies ogrodnika

    •  

      pokaż komentarz

      @Roess: Rozumiesz przysłowie "pies ogrodnika"? Chyba nie bardzo, przecież ten facet nikomu nic nie zabrania, nie blokuje, nie utrudnia, zakładam że nie ma żadnego problemu z tym, żeby inni wykopywali, z pewnością z entuzjazmem by przyjął liberalizację przepisów, która pozwoliłaby mu na kopanie, dokumentowanie, publikowanie i sprzedawanie znalezisk.

      Ale lepiej żeby przeleżało w ziemi kolejne kilkaset lat, w międzyczasie zostanie zaorane kilkaset razy, wiele z tych rzeczy się bezpowrotnie zniszczy a jeśli jakikolwiek kontekst kiedykolwiek był to nie ma go od dawna i już z pewnością nie będzie go w przyszłości. Amatorzy, którzy starali się do tego podejść profesjonalnie i uczciwie niestety źle kończyli, ile było przypadków, że ktoś coś znalazł i zgłaszał do muzeów i konserwatorów a ci nie dość, że tego nie chcieli przyjąć bo na kij im jakiejś bezwartościowe monety to jeszcze delikwenta zgłaszali, pamiętam że nawet parę lat temu był koleś, który zrobił naprawdę profesjonalną dokumentację, sfotografował całe miejsce prac, każdy przedmiot, wszystko opisał, zaniósł do muzeum, oni to wzięli i złożyli zawiadomienie do prokuratury.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora