•  

    pokaż komentarz

    Tankietka zupelnie sie nie sprawdzila w czasie WW2 ale udowodnila swa uzytecznosc i w Chinach i w Hiszpanii.Lekkie samochody pancerne uzbrojone tylko w karabiny maszynowe sa nadal w powszechnym uzyciu w Ameryce Lacinskiej,Afryce i na Bliskim Wschodzie.W Syrii i Iraku jest ich multum sadzac po filmach na YT.

    •  
      A................i

      +39

      pokaż komentarz

      @Butelczynski: To samo mozna powiedziec ze niemieckie czolgi nie sprawdzily sie w Rosji kiedy na horyzoncie pojawily sie T34. Tankietki uzbrojone w dzialo ppl 20mm idealnie nadawalo sie do tego pojazdu, niszczylo wtedy wszystkie czolgi niemieckie, duzo wieksze i drozsze od TK.

    •  

      pokaż komentarz

      To samo mozna powiedziec ze niemieckie czolgi nie sprawdzily sie w Rosji kiedy na horyzoncie pojawily sie T34.

      @AlekasnderWolanski: To taki mit. T-34 był pod wieloma względami konstrukcją nowszą (np. pochyły pancerz). Jednak czołgi niemieckie były staranniej zrobione, a załogi znacznie lepiej wyszkolone. W praktyce straty w T-34 były znacznie większe niż np. PzKpfw III czy PzKpfw IV. Tylko Niemcy mieli mniej liczną armię i mniej czołgów. W ostatecznym rozrachunku więc przegrywali.

      Tankietki uzbrojone w dzialo ppl 20mm idealnie nadawalo sie do tego pojazdu, niszczylo wtedy wszystkie czolgi niemieckie, duzo wieksze i drozsze od TK.

      @AlekasnderWolanski: To kolejne niedopowiedzenie by nie powiedzieć bzdura. Tankietka TK-3 była uzbrojona w karabin maszynowy o kalibrze chyba 7,9 mm. Jej szanse w walce z czołgami niemieckimi były znikome. Działko 20 mm było zamontowane dopiero w tankietce TKS których do wybuchu wojny powstało zaledwie chyba poniżej 30 sztuk (dokładna ilość nie jest znana).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: a co ze słynną różnicą w łączności? często słyszałem że u sowietów wyłącznie w czołgu dowodzącym była radiostacja (ewentualnie że wyłącznie on miał możliwość nadawania komunikatów), prawda li to?

    •  

      pokaż komentarz

      @Butelczynski: Tankietki nie były przestarzałe, po prostu były za wolno modernizowane. Kiedy okazało się że przeciwnikiem będą Niemcy, nie ZSRR, a projekty pancerne ruszyły z kopyta tak gdzieś w drugiej połowie lat trzydziestych, należało je przygotować do walki przeciwpancernej, sam km już nie wystarczał. Właśnie TKS był świetną bronią, kiedy nie mieliśmy szans klepać tyle czołgów co Niemcy, zresztą nawet im to słabo wychodziło i zagarnęli potężną ilość czeskich czołgów. Kłania się innowacyjny przemysł, zdolność do adaptacji, produkcja masowa. Polscy inżynierowie robili świetne projekty, ale wszystko rozbijało się o produkcję, organizację, decyzyjność. Zresztą niewiele się w tej kwestii zmieniło do dziś. Finanse oczywiście też były ważne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: KOlejny niekompetentny zabiera głos
      Mylisz wszesień 1939 z końcem II wojny
      We wrzesniu nie było Tygrysów i uzbrojenie tankietek nie było takie złe, jak na tamten okres
      Zwróć uwagę, że karabin UR dawał rade

    •  

      pokaż komentarz

      czołgi niemieckie były staranniej zrobione

      @Gandalf_bialy: tak, ale były tez znacznie bardziej skomplikowane- z każdym kolejnym modelem stopień komplikacji rósł. Tego nie potrafili się oduczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      KOlejny niekompetentny zabiera głos

      @waligora: To chyba siebie masz na myśli?

      Mylisz wszesień 1939 z końcem II wojny

      @waligora: Nic nie mylę

      We wrzesniu nie było Tygrysów i uzbrojenie tankietek nie było takie złe, jak na tamten okres

      @waligora: Na pewno przeczytałeś ze zrozumieniem to co napisałem? Mieliśmy sporo tankietek typu TK-3 które miały karabin maszynowy jako uzbrojenie. Do walki z czołgami to było za mało. UR to nie był karabin maszynowy tylko broń przeciwpancerna konstruowana od początku z takim przeznaczeniem. W pośpiechu przed sama wojną staraliśmy się wyprodukować i zmodernizować jak najwięcej tankietek TK do wersji TKS. TKS to wersja uzbrojona w działko 20 mm za pomocą którego można było walczyć z powodzeniem z czołgami. Tylko TKSów mięliśmy chyba poniżej 30 sztuk. Czyli zdecydowanie za mało.

      Na temat skuteczności TKSów można poczytać np. tutaj:

      http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/17133?t=jak-polska-tankietka-pokonala-niemieckie-czolgi

      Ale nie myl słabo uzbrojonej tankietki TK-3 ze znacznie lepiej uzbrojonym TKSem.

    •  

      pokaż komentarz

      a co ze słynną różnicą w łączności? często słyszałem że u sowietów wyłącznie w czołgu dowodzącym była radiostacja (ewentualnie że wyłącznie on miał możliwość nadawania komunikatów), prawda li to?

      @ddrzazga: Na początku wojny chyba tylko Niemcy masowo instalowali radiostacje w czołgach. Z tego też powodu odnosili liczne sukcesy. Do tego dokładało się doskonałe wyszkolenie, dobra jakość wykonania czołgów i doskonałe wykorzystanie swoich sił. Rosjanie mieli czołgów znacznie więcej, ale też tracili je masowo (ludzi też) w czasie walk. Podobno na początku 2 WŚ Rosjanie tracili około 16 żołnierzy na 1 zabitego Niemca. Pod koniec te proporcje poprawiły się i wynosiły zaledwie 4 Rosjan na 1 zabitego Niemca. Natomiast na froncie zachodnim na 1 Niemca przypadało pod koniec 2 WŚ zaledwie 0,6 zabitego alianta. To chyba doskonale obrazuje podejście do tematu samych czołgów. Rosyjskie czołgi były szybko produkowane, w dużych ilościach. Szybko trafiały na front i szybko i masowo były niszczone. Wstawienie do każdego czołgu radiostacji nieco mijało się z celem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: z drugiej strony montowanie tych radiostacji mogłoby znacząco ograniczyć straty w samych czołgach, pytanie tylko czy sowiecki przemysł wojenny by sobie z tym poradził

    •  

      pokaż komentarz

      z drugiej strony montowanie tych radiostacji mogłoby znacząco ograniczyć straty w samych czołgach, pytanie tylko czy sowiecki przemysł wojenny by sobie z tym poradził

      @ddrzazga: To nie tylko o radiostacje chodziło. Skrzynie biegów, sprzęgła, przyrządy celownicze i wiele innych elementów podobno było fatalnej jakości. Do tego taktyka użycia czołgów była fatalna. Musiał byś chyba mentalność Rosjan zmienić. Oczywiście z czasem to się nieco doszlifowało, ale niektóre elementy tej mentalności u nich chyba do dziś pokutują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: niemniej komunikacja na polu walki jest kwestią kluczową i statystyki 16:1 wcale nie dziwią kiedy przeciwnik kieruje się wyłącznie tym co sam widzi przez malutką klapkę

    •  

      pokaż komentarz

      niemniej komunikacja na polu walki jest kwestią kluczową i statystyki 16:1 wcale nie dziwią kiedy przeciwnik kieruje się wyłącznie tym co sam widzi przez malutką klapkę

      @ddrzazga: Ale co ci da sama komunikacja skoro w czołgu fatalnie działało sprzęgło, czołg zazwyczaj jechał na jednym biegu do przodu (o ile pamiętam to chyba na 4 biegu), ewentualna zmiana biegów odbywała się za pomocą młotka? Do tego po 3-4 wystrzałach załoga nie mogła już za bardzo walczyć, bo było tyle dymu, że nie dało się już funkcjonować. Te czołgi falami miały atakować do przodu i nic więcej. Niemców było znacznie mniej więc musieli kombinować. Rosjanie tak subtelni nie byli.
      Oczywiście na papierze T-34 miał doskonałe osiągi, gdyby go dopracować to by był bardzo dobry czołg. Ale wtedy też załogi trzeba by doszkolić, opracować taktykę walki czołgów. Pamiętając, że Stalin zrobił przed 2 WŚ czystkę wśród oficerów, to chyba nie ma się co dziwić, że to wszystko się nie opłacało.
      Z innych ciekawostek chyba warto wspomnieć, że w armii radzieckiej nie wszyscy żołnierze mieli buty. Do rzadkości nie należały przypadki gdy na 3 żołnierzy przypadał 1 karabin. Taktyka była taka, że ten z karabinem biegł pierwszy, jak padł, to kolejny biegnący za nim miał karabin podnieść i atakować dalej.

      A Ty byś chciał radiostację we wszystkich czołgach montować ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: no w takim kontekście faktycznie brak radia to najmniejszy problem xD pozdrawiam i dzięki za ciekawostki

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Co do 1 karabinu na trzech "soldatów" to powszechny mit. Sytuacje niedoboru uzbrojenia występowały głównie pod Stalingradem, ale takie sytuacje to i tak wyjatki.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do 1 karabinu na trzech "soldatów" to powszechny mit. Sytuacje niedoboru uzbrojenia występowały głównie pod Stalingradem, ale takie sytuacje to i tak wyjatki.

      @Guzkow: Za nas pewnie poinformujesz nas, że wszyscy w ruskiej armii mieli buty. A ci co nie mieli, to dlatego, że zgubili. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nie wiem skąd ten sarkazm. Akurat strona z której brałem dane już nie istnieje z tego co widzę, ale tutaj masz ładnie wykazane i uźródłowione, że sytuacje "1 karabin 3 żołnierzy" jednak do rzadkości należały. Sama "uber" jakość III Rzeszy też poniekąd jest mitem. Przy późniejszych wersjach Tygrysa i Tygrysa Królewskiego jakość pancerza poszła dość mocno w dół. Zdarzały się przypadki w których przy braku przebicia pancerza załogę zabijały odłamki pancerza które oderwały się pod wpływem trafienia. Tu i tu znowu wskazane jest, że sowieckie działa wcale złe nie były jeśli chodzi o celność mechaniczną, a w wyjątkowych sytuacjach były nawet celniejsze niż niemieckie odpowiedniki. Też kiedyś głosiłem teorie o SuperWehrmachcie, ale ku mojemu rozczarowaniu, nie znalazło to pokrycia w literaturze i faktach.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy późniejszych wersjach Tygrysa i Tygrysa Królewskiego jakość pancerza poszła dość mocno w dół. Zdarzały się przypadki w których przy braku przebicia pancerza załogę zabijały odłamki pancerza które oderwały się pod wpływem trafienia.

      @Guzkow: To akurat nie jest żadna rewelacja tylko powszechnie znany fakt. Pod koniec wojny Rosjanie polepszyli nieco jakość swoich pancerzy, u Niemców jakość pancerzy się pogorszyła i łatwo to wyjaśnić. Pod koniec 2 WŚ III Rzesza miała poważne problemy z dostępem do różnych zasobów. Był wielki kłopot z paliwem, ale też jakość wyrobów stalowych spadała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: chyba czynnikiem kluczowym nie była technologia, a liczebność i zaraz za nią taktyka użycia

    •  

      pokaż komentarz

      chyba czynnikiem kluczowym nie była technologia, a liczebność i zaraz za nią taktyka użycia

      @rzaden_problem: To się tak łatwo chyba nie da stwierdzić. Rosjanie zdecydowaną większość swoich czołgów sami wyprodukowali - czym się zawsze chwalą. Zapominają tylko dodać, że w tym czasie praktycznie zaprzestali produkcji samochodów ciężarowych, bo cały ich transport oparty został na samochodach które przypłynęły z USA. Bez tych transportów nie mieli by tylu czołgów, nie wiadomo jak by się wojna skończyła. Tak samo w decydującym momencie udało im się ustalić, że Japonia nie zamierza na nich uderzyć i przez to siły z Dalekiego Wschodu mogą przerzucić pod Moskwę. Gdyby nie ta decyzja podjęta w Japonii też wojna mogła by się inaczej potoczyć. Dziś może nam się wydawać, że wszystko od początku było przesądzone i Niemcy nie mieli szans. Ale wtedy nic nie było przesądzone, jedna decyzja polityczna, jeden wynalazek czy ślepy traf i wszystko mogło się inaczej potoczyć. A już np. o kapitulacji Japonii ewidentnie zadecydowała przewaga technologiczna, nie taktyczna czy liczebna.
      Tak samo wiele osób twierdzi, że Stalin miał tak wielką przewagę liczebna, że mógł spokojnie całą Europę zająć, nie zatrzymując się w Berlinie. Ale Stalina podobno wystraszyła wizja bombardowań atomowych. Kilkudziesięciu pilotów, dwa samoloty, dwie bomby i zmieniły się losy świata właśnie przez przewagę technologiczną, nie taktyczną czy liczebną.

    •  

      pokaż komentarz

      Szybko trafiały na front i szybko i masowo były niszczone. Wstawienie do każdego czołgu radiostacji nieco mijało się z celem.

      @Gandalf_bialy: potem montowano 1 radiostację na pluton. Plutonowy dostawał rozkaz i reszta podążała albo system chorągiewek.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlekasnderWolanski: dokładnie dodatkowo irytujący świetnie opowiadał o taktyce walki oddziałów poruszających się tankietkami w konfiguracji 2+1 tj. dwie takietki z karabinami + 1 z działkiem
      ponoć świetnie dawały sobie radę, do tego stopnia ,że niemcy po wojnie je poprzejmowali i wiekszosc z nich pojechała do norwegii

  •  

    pokaż komentarz

    Jeden jest w Kubince pod Moskwą( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: pp.userapi.com

  •  

    pokaż komentarz

    A inna jest w Belgradzie, w Muzeum Wojska w twierdzy Kalemegdan. Byłem i zdjęcie zrobiłem :)