•  
    s.......g

    +488

    pokaż komentarz

    Nawet to zakopują. Napisałem dziś, że wykop to przede wszystkim siedlisko patologi. Nie myliłem się i to bardzo przykre.

  •  
    D.............e

    +354

    pokaż komentarz

    Aborcja zdrowego płodu pod koniec ciąży, to faktycznie absurd. Zawsze jak słyszę jedną z dwóch wersji:
    -Nie dla aborcji! W ogóle nawet chore dziecko gwałciciela.
    -Tak dla aborcji! Zawsze kiedy kobieta zechce.
    To wiem, że mam do czynienia z idiotą. Prawda jak zawsze leży po środku i o ile zrozumiała jest aborcja w pierwszych miesiącach jak kobieta jest nieprzygotowana, ciąża niechciana a nawet w ostatnich jak dziecko poważnie chore, to aborcja na sam koniec ciąży zdrowego płodu, to sk%%%ysyństwo.

  •  

    pokaż komentarz

    Napisali w którym miesiącu ta aborcja była przeprowadzana skoro dziecko było już tak rozwinięte?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: "Kiedy zdecydowała się na aborcję sądziła, że jest w piątym miesiącu ciąży. Była jednak już w siódmym"
      @Mariusz005 Dzieki, nie chciało mi się czytać. A napisali, czy ta aborcja legalna była ? Czy w tamtym czasie w USA nie było jakiegoś ograniczenia co do wieku płodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv O ile dziewczyna mogła nie wiedzieć, w którym miesiącu ciąży jest faktycznie bo pewnie opierała się na ostatniej miesiączce, to nie wierzę żeby ginekolog czy położna pomylili piąty miesiąc z siódmym. To czas w którym brzuch gwałtownie rośnie i "na oko", bez USG widać kolosalną różnice. Pod ubraniem może tego nie widać, ale nagi brzuch nie pozostawia wątpliwości. Dlatego w tym przypadku ta aborcja śmierdzi na kilometr. Pewnie mamusia ją wymusiła skoro pracowała w klinice.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv O ile dziewczyna mogła nie wiedzieć, w którym miesiącu ciąży jest faktycznie bo pewnie opierała się na ostatniej miesiączce, to nie wierzę żeby ginekolog czy położna pomylili piąty miesiąc z siódmym. To czas w którym brzuch gwałtownie rośnie i "na oko", bez USG widać kolosalną różnice. Pod ubraniem może tego nie widać, ale nagi brzuch nie pozostawia wątpliwości. Dlatego w tym przypadku ta aborcja śmierdzi na kilometr. Pewnie mamusia ją wymusiła skoro pracowała w klinice.
      @samokrytyk Legalnie, teraz taka aborcja by nie przeszła. W większości stanów jest do 12 tygodnia. A federalny zakaz to chyba 20 (nie pamiętam dokładnie juz ). -pomijam choroby itp. Może kiedyś w USA nie było takich regulacji? - nie mam pojęcia. Jednak taki przypadek nie może być przykładem przeciw legalnej aborcji. -- bo zwyczajnie w tak późnej ciąży się aborcji na życzenie nie przeprowadza (mam na myśli cywilizowany zachodni świat, bo tam w Chinach czy Indiach to ciort wie).

    •  

      pokaż komentarz

      @samokrytyk: Niby na usg powinno to widać, bo na oko to różnie bywa, jej matka mogła być po prostu gruba, wtedy nieco trudniej rozpoznać miesiąc

    •  

      pokaż komentarz

      Napisali w którym miesiącu ta aborcja była przeprowadzana skoro dziecko było już tak rozwinięte?

      @Variv: bordo i nie pokusilo sie o przeczytanie komentowanego gownozaleziska?

      W trzecim zdaniu tego artykulu:

      Kiedy zdecydowała się na aborcję sądziła, że jest w piątym miesiącu ciąży. Była jednak już w siódmym.

      Kto skrobie w piatym miesiacu? To patologia.

      No i oczywiscie trzeba bylo napisac:

      Trzy miesiące później Melissa trafiła do kochającej, chrześcijańskiej rodziny adopcyjnej.

      Zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: dlaczego nie moze byc argumentem skoro obrazuje dokladnie mentalnosc? Aborcjonistow nie obchodzi to czy dziecko czuje czy nie, tylko sie tym zaslaniaja. "Zabic poki sie da a krwia opluc kosciol" - to ich memento.

    •  

      pokaż komentarz

      nie chciało mi się czytać.

      @Variv: to po ch@% się wypowiadasz??? żeby w następnym zdaniu napisać "nie mam pojęcia"? na takim gównie zarobiłeś bordo?

    •  

      pokaż komentarz

      Może kiedyś w USA nie było takich regulacji?

      @Variv: Nie było. Czytałem, że kilkadziesiąt lat temu dziecko w USA miało prawa od momentu narodzin. Wcześniej nie było traktowane jako "osoba", więc matka mogła robić co chciała, choćby do jednego dnia przed urodzeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @samokrytyk: Nie w każdym przypadku widać tak na oko różnicę. Mówię na przykładzie tego co widziałem na szkole rodzenia, niektóre kobiety w 8 miesiącu wyglądały na mniej zaawansowaną ciążę niż kobiety w 5 (mówię o szczupłych). Serio -wszystko zależy od ilości wód płodowych. Co nie zmienia faktu, że USG daje już dość dobry obraz wieku dziecka.

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym tylko zwrócić uwagę zarówno tym, którzy uważają ten artykuł za propagandę obrońców życia, jak i tym, którzy uważają go za istotny głos w dyskusji.
    Próba aborcji, o której mowa została dokonana w siódmym miesiącu ciąży. Zwracam uwagę, że nawet projekt złagodzenia prawa regulującego aborcję, przedstawiony przez organizację "Ratujmy kobiety" dopuszcza przerywanie ciąży do końca 12 tygodnia, czyli przed końcem 3-ciego miesiąca ciąży. Zachowanie matki ze znaleziska jest więc niedopuszczalne zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników aborcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamut2000: Zgadza się. Nawet wśród proaborcjonistów nie ma zbyt wielu ludzi, którzy uważają, że powinno się do aborcji dopuszczać po 3 miesiącu życia gdy dziecko jest zdrowe. 3 miesiące to wystarczający czas aby się można było zastanowić, czy się jest gotowym na rodzicielstwo czy nie. Jak ktoś przez 3 miesiące nie umie się zdecydować albo w ogóle przegapił fakt bycia w ciąży, to już jest jej problem. Wady genetyczne to inna sprawa.

      Wydaje mi się, że bardzo mało kto zwleka aż tak długo. Jeśli komuś nagle "zgubi się" okres, to się robi szybki test ciążowy i zwykle maksymalnie miesiąc czasu minie od zapłodnienia do aborcji, większość ludzi raczej wie z góry czy chce czy nie. Więc ta górna granica 12 tygodni prawdopodobnie w praktyce oscyluje pomiędzy 4-6 tygodniem. Wtedy ten zlepek komórek jeszcze nie przypomina nawet człowieka.

      Granica 12 tygodni została ustalona medycznie i żaden z "prolajfów" nie powinien się wypowiadać przeciwko takiej granicy jeśli nie posiada wiedzy lekarskiej a generalnie żaden z nich nie posiada jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Jedynie słodko pierdzi grając na emocjach i kompletnie mając w dupie co się z dzieckiem stanie po urodzeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamut2000: W 12t to moje dziecko już się ruszało na usg i wyglądało dość kompletnie. Widziałam nawet paluszki i dokładny profil twarzy. Nazywanie go zlepkiem komórek obraziłoby mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamut2000: z jednej strony masz racje, ale z drugiej jakie to ma znacznie czy ktoś zabił by ją w 4 tygodniu życia, 12 czy w wieku 40 lat.
      W wieku 12 tygodniu to był ten sam człowiek co teraz w wieku 40 lat, nie rozwinięty, ale jednak to było życie.
      Nie jestem ani pro, ani anty ale to jest tak trudne, że chyba jednak najlepszym wyjściem jest jednak poród.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamut2000 A jeśli "płód" to kobieta, to jak się wtedy ma nazwa stowarzyszenia "Ratujmy Kobiety" do praktyki? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine Jestem przeciwnikiem luzowania prawa na zasadzie "a ja nie wiem czy chce mieć dziecko, usunę", dziecko po ciąży można komuś oddać, choćby do Okna Życia, tak samo jak starszym człowiekiem się można zaopiekować zamiast przeprowadzać eutanazję.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem przeciwnikiem luzowania prawa na zasadzie "a ja nie wiem czy chce mieć dziecko, usunę", dziecko po ciąży można komuś oddać

      @Ronaldinho: A po co ma się w ogóle rodzić i obciążać już i tak obciążony system? W momencie do którego aborcja jest przeprowadzana nie można absolutnie mówić o jakiejkolwiek świadomości własnego istnienia, w tym momencie temu "dziecku" jest wszystko jedno czy jego istnienie będzie kontynuowane czy nie - jeszcze jest za wcześnie na to. Przestaje mu być wszytko jedno właśnie po 3 miesiącu. Wtedy powinno być to zabronione i w żadnym cywilizowanym kraju już nie wolno legalnie przeprowadzić aborcji po 12 tygodniu rozwoju.

      I nie wiem jak można jednocześnie słodko pierdzieć o ochronie płodów nieświadomych nawet, że zaczęły istnieć a jednocześnie zajadać się świnką albo krówką, gdzie badania naukowe dowodzą, że większość zwierząt posiada samoświadomość, oczywiście nie na tym poziomie co człowiek, ale nadal mam wrażenie, że dorosła świnia jest bardziej świadoma swojego jestestwa niż np. 6 tygodniowy zlepek komórek homo sapiens. Ja nie jestem weganinem ani wegetarianinem i być nie zamierzam, więc już teraz mam na sumieniu niezliczone tysiące zwierząt, które skończyły na moim talerzu. Nie wiem czemu po takim holokauście miałbym uważać, że ludzki płód bez układu nerwowego powinien podlegać większej ochronie niż zaszlachtowana świnia. Nasz ubój jest chociaż humanitarny, natomiast rytualny przy jednoczesnym zakazie aborcji do pewnego etapu rozwoju płodu to jest dopiero jazda bez trzymanki i robienie k$%%y z logiki. Bo jakiś pustynny pastuch kilka tysięcy lat temu napisał, że znęcanie się na zwierzętami jest spoczi. Powinniśmy już wyrosnąć z takich zabobonów.

      Nie bądźmy chociaż hipokrytami i bądźmy konsekwentni, czy zabijanie istot o poziomie samoświadomości na poziomie prymitywnego ssaka jest złe czy nie jest. Tak naprawdę nawet nie wiadomo czy rośliny nie posiadają jakiejś bardzo podstawowej formy inteligencji i czy czasem każdy żywy organizm będący zwierzęciem nie jest mordercą z definicji. Ja już sam po sobie doszedłem do wniosku, że jakbym nie miał świadomości własnego istnienia, to by mi było kompletnie wszystko jedno. Świadomość jest tym, co daje nam w ogóle chęć do życia (bądź ją odbiera). Bez niej człowiek czy inne zwierzę jest tylko worem mięsa jadącym na autopilocie zwanym instynktem, nie ma dla niego znaczenia czy żyje czy nie, na jedno wychodzi. Niczym się nie różni od komputera a jakoś nikomu nie żal wywalić komputera na śmietnik.

      Dziadkowi nie fundujemy eutanazji, bo nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to ukształtowany, samoświadomy człowiek, któremu prawdopodobnie do piachu się nie śpieszy. Natomiast powinna być furtka aby takiej eutanazji można było dokonać na jego własne życzenie i tylko na takie.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Dobrze, jak zajdziesz w ciążę, to ródź śmiało, choć jako niebieski pasek możesz mieć z tym kłopot. Do tego czasu wstrzymaj się z mówieniem kobietom co mają robić. One mają własny rozum, własne sumienie i nie potrzebują użytkowników wykopu aby wiedzieć jak żyć. Naprawdę, to nie jest tak, że setki milionów kobiet w UE to mordercy i zepsuci ludzie bez sumienia, a wykopowicze, do których sam się zaliczam, są moralnie czyści i niosą światło.
      Do tego argument "co za różnica w jakim płód jest wieku, bo życie to życie" jest bardzo słaby. To argument ideologiczny, a nie moralny, mogący paść z ust tylko fundamentalisty chrześcijańskiego (islam i inne religie są dość liberalne gdy chodzi o aborcje). Idąc tym tropem dojdziemy do przekonania, że nie wolno marnować plemników, bo to morderstwo. Skoro plemnik połączony z komórką jajową czyli dwie komórki, to żywy człowiek zasługujący na życie, to jedna komórka, też zasługuje, czemu nie? Logiczne jest dla zdrowo myślącego człowieka, że należy ustanowić formalną granicę wieku płodu, ja osobiście zszedłbym do 6-tygodnie, bo z tego co wyczytałem na Wikipedii, tutaj nie ma konfliktu w świecie nauki, powszechnie uważa się płód za nieświadomy i bez czuły w tym wieku, później zaczynają się wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine No dobra, ale 3 miesiące to ile? 90 dni? 91? 92? Jak to ma działać, że np kobieta przybiega w pocie czoła do szpitala w 90 dniu i "szybko, szybko, skrobajcie, lekarze", bo jutro już nie można? Odrzucając argumenty światopoglądowe byłem właśnie przeciwny aborcji na widzimisię, właśnie ze względu na to, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić kiedy człowiek to człowiek, a ochrona życia od poczęcia aż do śmierci, świadczy o tym, że jesteśmy zaawansowani społecznie, jesteśmy po prostu ludźmi. W chwili gdy przestajemy szanować piękno jakim jest poczęcie i życie, przestajemy być ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine Nie powinno być coś takiego jak eutanazja, można się samemu zabić i nie można wyręczać w tym innych.

    •  

      pokaż komentarz

      W chwili gdy przestajemy szanować piękno jakim jest poczęcie i życie, przestajemy być ludźmi.

      @Ronaldinho: Bzdura. Poczęcie nie jest żadnym pięknem jak ktoś chce się go jak najszybciej pozbyć. Życie też nie jest żadnym pięknem samo z siebie. Świadomość nadaje życiu wartość, nie życie samo w sobie.

      Jak to ma działać, że np kobieta przybiega w pocie czoła do szpitala w 90 dniu i "szybko, szybko, skrobajcie, lekarze", bo jutro już nie można?

      No i co z tego? Jestem pewien, że te 3 miesiące to jest z pewną górką narzucone, właśnie na takie sytuacje. Wolisz, żeby użyła wieszaka czy poszła na nielegalu? Ona i tak to zrobi. Jak będzie trzeba i trafi się bardziej zwyrodniała karyna to wywali dzieciaka do śmietnika po urodzeniu (ʘ‿ʘ) Zakaz aborcji nikogo nie ratuje, prowadzi jedynie do patologii i cierpienia, rodzenia niechcianych dzieci które mają przesrane w życiu od pierwszych dni. Ale to już żadnych prolajfów nie obchodzi, wszak cierpienie uszlachetnia - pod warunkiem że nie ich własne oczywiście.

      Nie powinno być coś takiego jak eutanazja, można się samemu zabić i nie można wyręczać w tym innych.

      Nom. Jak się jest sparaliżowanym i przykutym do łóżka to szczególnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamut2000: LOGICZNE JEST TO, ZE JEŚLI Z CZEGOŚ powstało życie, to tym życiem było od samego początku, do samego końca, z samego plemnika nie urodzi się dziecko. Ty tez byłes kiedyś tą zapłodnioną komórką, czy to nie byłeś ty, tylko ktoś inny.
      Zabijając tą komórkę zabili by dzisiejszego ciebie i to jest fakt i to jest prawda i to najbardziej nie podważalny dowód na to by nie odpuszczać do aborcji. Co do koiet i ich woli, równie dobrze mozna stwierdzić, ze to ich dziecko wiec w każdej chwili moze sobie go zabić.

      Nigdy nie byłem , ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem aborcji, ale da się intelektualnie do tematu podejść i prawda jest jedna, że aborcja to zwykłe morderstwo i można sobie dorabiać do tego filozofie, zagłuszać głos sumienia, sprzeczać się i udawać, że to nie człowiek, ale nadal podświadomie dobrze o tym wiesz, że będzie to morderstwo.

      Gdyby było inaczej nie byłoby tego tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine Jak się jest sparaliżowanym, to można podstawić maszynę, która np po mrugnięciu okiem poda truciznę, ale to musi uruchomić osoba sama, nie można robić pośrednictwa w śmierci.

      Ja nie jestem przeciwko całkowitemu zakazowi aborcji, to co jest obecnie jest jakimś konsensusem, choć trochę bym się zastanowił jeszcze nad tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine https://youtu.be/yQJEoRhkapw Na pewno zespół Downa nie powinien być powodem uśmiercania dzieci.

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    Kojarze autorke artykułu, kiedyś miałem ją w znajomych na FB xD

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna