•  

    pokaż komentarz

    Ale bym całą dniówke nap!?@@##ał jak nie przysiady to pompki, a k@?!a palecioka to bym biegiem ciągnął. I z 8 kaw wypił.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale mnie wk!%!ia takie podejście pracodawcy. U mnie w robocie też musisz zapieprzac jak wół mimo że czasem nie ma co robić bo praca maszyny trwa a Ty tylko obseewujesz czy czasem się nie sp?!?!#@i i nie popsuje produktu. Ale nie. Nie może tak byc. Masz skakac, biegać wokół niej byle by broń Boże przy niej nie stać i nic nie robić. Doszło do tego że wystawiamy czujki przy głównym wejściu i obserwujemy czy szef nie idzie na halę. Podnosi się alarm i każdy zap!%%@?%a jak poj%??ny i udaje ze coś robi. To jest paranoja że nie można po prostu jak człowiek wykonywać swojej pracy tylko takie szopki odwalać.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: Bo dla niektórych debili januszy praca to tylko zap$??@@# przy łopacie od świtu do nocy. Nie może być tak, że ktoś przez chwilę nic nie robi. Ma przekładać bez sensu worki z cementem z jednego miejsca na drugie bo wtedy pracuje. A on płaci za pracę a nie za stanie i patrzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      e wystawiamy czujki przy głównym wejściu i obserwujemy czy szef nie idzie na halę

      @kontomierz: to żarcik taki sytuacyjny czy poważnie ? lol
      myślałem że styl zarządzania z komunistycznego kombinatu już jest historią

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78 niestety jeśli właściciel jest byłym komunista należącym do partii to niestety mimo zmiany ustroju i zwyczajów dla niego czas się zatrzymał 30 lat temu

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz: niekoniecznie januszy, pracowałem jako sprzedawca na dziale z elektroniką, też nie można było stać i po prostu czekać na klienta, kiedy na dziale nic już nie było do posprzątania/dołożenia/ułożenia. I niechby ktoś tylko na chwilę sobie stanął w kącie.

      Hurr durr nie można stać bezczynnie (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Dodam że praca 8h na nogach, żadnego krzesła żeby na chwile sobie usiąść nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: Myślałem, że tylko w mojej poprzedniej robocie była taka patologia z małpowaniem. Nie było zlecień to brygadzista op???@?%ał wszystkich, że mają się brać za sprzątanie hali (wyjeżdżanie paletami, zamiatanie, ustawianie palet "prosto", obcinanie nadmiaru folii czy streczu), też się kitraliśmy i jak kretyn szedł to wielkie małpowanie z miotłami było.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrugieKontoBoBan: w większości jednak mają świadomość, że jak się coś pop%@$??@i i maszyna uszkodzi samego operatora to przej$@!ne i zapłaci za to Hans :D

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: Kiedyś na studiach na jednym magazynie robiłem i czasem były takie puste przeloty (tak z raz na godzine), tzn. przez kilka minut nic się nie działo, taka techniczna przerwa. No i jak się nic nie działo (czyt.nie było nic do roboty) to se stałem albo siadałem na jakiejś palecie. No 2 drugim dniu chyba znowu taki "pusty przelot", siedzę sobię, podbiegają do mnie 2 współpracownice z krzykiem "CO TY ROBISZ"...yy nic a co? "BO TU SOM KAMERY, JAK SZEF ZOBACZY ZE NIC NIE ROBISZ TO TU PRZYJDZIE I BEDZIE DYM"...yyyy...ale nie ma co tam kuźwa robi..no ale ok, wziąłem jakąś miotłę i se zacząłem zamiatać jakiś kącik z wyimaginowanego kurzu. Po paru dniach się wkurwi...em bo co będę wymyślał z kosmosu jakieś zajęcia, które są niepotrzebne. No i kolejne takie przerwy i sobie siadałem, babki znowu podlatują HUR DUR nie siedź.Miałem wyrąbane, nie tu to zaraz na innym dostanę prace magazynie. I wiecie co? Nikt nigdy nie przyszedł mnie zjeb..c a te same se wymyslaly jakies zbędne prace na siłę...Nawet po pewnym czasie dostałem przeniesieni na lepszą część magazynu, tj. lżejsza robota za tą samą kasę xD Jak one się zirytowały xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78 Zaskoczę Cię. Nawet w IT czasem tak jest. Wielokrotnie miałem tak, że musiałem przemyśleć jakieś rozwiązanie i szedłem sobie na spacer, żeby się przewietrzyć (bo w biurze usypiasz przez duchotę) i mieć świeżą perspektywę, a potem było hurr durr - ErgoSum nie pracuje, bo nie siedzi przed kompem i nie klika w klawisze.
      Z czego co rozmawiam z kolegami programistami problem dotyczy zarówno małych i dużych firm.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrugieKontoBoBan: Nieprawda, taką mentalność można spotkać chociażby w UK. Pamiętam jak pracowałem w hotelu (moim szefem był Walijczyk) mieliśmy zakaz siadania podczas pracy, a kiedy nie było już nic do roboty, ani żadnych klientów, to oczywiście trzeba było udawać. Na barze czyste szklanki pucowałem po dwa razy, od czasu do czasu wycierałem niewidzialny kurz i tak toczyła się zmiana. Najbardziej komicznie wyglądało to jak ktoś wchodził, a tam barman na drabince czyści klosz od lampy ( ͡° ͜ʖ ͡°) W końcu kiedyś zapytałem szefa dlaczego nie możemy usiąść i odpocząć chwilę, jeśli nie ma już żadnego klienta? Przecież zobaczę jak ktoś będzie wchodził, to od razu wstanę i będę gotowy go obsłużyć. Szef odparł, że klienci nie mogą widzieć jak pracownicy chociaż na chwilę odpoczywają, musicie być wiecznie zapracowani, bo za stanie nikt Ci nie płaci itd. Dlaczego polecam jedną prostą metodę, kiedy idzie taki szef, to momentalnie marszczysz brwi i robisz energiczne ruchy, a kiedy Cię o coś zapyta to mówisz mu, że zrobisz to później, bo teraz jesteś "busy" ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jest niesamowite, że tacy ludzie cenią bardziej Twój wysiłek i zmęczenie widoczne na twarzy, ponad faktyczne efekty w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: w pewnej małej miejscowości firma budowlana stawiała duży pawilon, a ponieważ budowa miała miejsce na uboczu to prace szły bardzo powoli bo pracownicy większość czasu spędzali na kawie albo fajce. Pewnego dnia majster dostał informacje, że za kilka godzin przyjedzie kierownik zobaczyć postępy, wystawili więc Młodego na czaty a sami wrócili do palenia papierosów. W pewnym momencie młody przybiega i krzyczy
      - jedzie jedzie!
      No to wszyscy w panice rzucili się do roboty - jeden zaczął rzucać do drugiego cegłami tamten je łapał i ustawiał na murze, drugi chwycił miotle j zaczął machać nią na wszystkie strony, a Kowalski chwycił taczki i zaczął z nimi biegać po całej budowie. Przyjechał kierownik majster go oprowadza i pokazuje jak robota świetnie idzie. W pewnym momencie kierownik pyta majstra
      - a tamten czemu biega po całej budowie z pustymi taczkami?
      A Kowalski przebiegając obok

      pokaż spoiler - PANIE KIEROWNIKU TAKI ZAp#%@!@# ŻE NIE MA KIEDY ŁADOWAĆ

    •  

      pokaż komentarz

      niekoniecznie januszy, pracowałem jako sprzedawca na dziale z elektroniką

      @jedzczarnekoty: a myślisz że w dużych firmach to nie pracują Janusze? To wszystko kwestia na co się im pozwala i jaka panuje mentalność w danym kraju czy firmie.

    •  
      S...............n

      -9

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: podziękuj swoim kolegom cwaniaczkom, którzy się op?!@#?@ają.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: inaczej - dla mnie korpo =/= Januszex. Ale w tym przypadku w sumie masz rację, dyrektor zachowywał się jak typowy Janusz.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc:
      U mnie z kolei każdy ma swój folwark i po prostu musi go ogarniać, a jak to robi to jego sprawa więc nie w każdej firmie jest tak, jak u Ciebie.
      Sam też zresztą jak kiedyś kierownikowałem powiedziałem swoim podwładnym, że ich zadaniem jest wyrabiać się z tematem(co nie było trudne) i tyle, jak chcą się napić kawy czy ugotować bigos to nie ma sprawy pod warunkiem, że będą się wyrabiać. Zdarzało się, że się to na mnie zemściło bo nie wszyscy mają na tyle ogłady żeby się kontrolować, ale generalnie nie żałuję.

      @kontomierz:
      To jest też kwestia tego, że ludzie- i pracownicy i przełożeni- mają skłonności do traktowania pracy zbyt poważnie i traktują ją jakby była wojskiem albo delegacją dyplomatyczną, gdzie zawsze trzeba wyglądać poważnie. Inna sprawa, że jak sobie ludzie na zbyt dużo pozwolą to potem pozwolą sobie na jeszcze więcej więc normy zachowań trzeba jednak wdrażać.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrugieKontoBoBan: Nie p?@$!!% bzdur, bo takich szefów to znajdziesz wszędzie, a nei tylko w Polsce. Naprawdę wk@$%ia mnie to podejście trawa jest bardziej zielona u sąsiad.

    •  

      pokaż komentarz

      @szaloneneutrino: @DrugieKontoBoBan: Pracowałem w Holandii - sortowałem jakiś szajs i postanowiłem usiąść sobie na palecie i robić na siedząco - zaraz zbiegli się ludzie i mówią mi, żeby nie siadał bo jak szef zobaczy to mnie zwolni xD

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego polecam jedną prostą metodę, kiedy idzie taki szef, to momentalnie marszczysz brwi i robisz energiczne ruchy, a kiedy Cię o coś zapyta to mówisz mu, że zrobisz to później, bo teraz jesteś "busy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Feldorsz: kumata zielonka nam się trafiła ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Też tak robię ¯\\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: Tez tak miałam. Pracowałam w biurze, na stanowisku SPECJALISTY, a że robotę wykonywalam szybko to czasem nie bylo co robić.
      No i sie szefowa przyj%#$la. Pytała czy chce pracować tu dalej, czy mam jakieś problemy, powiedziała, ze zaraz mi jaka robotę znajdzie (oczywiście nic nie znalazla xd) i żebym szła na magazyn oklejac towar (tak jak podkreslilam to bylo stanowisko specjalisty w biurze).
      Doszło do tego, ze nad jednym excelem siedziałam 2 dni mimo, ze w rzeczywistości zajmowajo mi to 3-4h.
      Wkurzyłam sie i po 3 miesiącach sie zwolniłam. Bo wracałam do domu i byłam zmęczona ze znudzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamaicaknight: hah, coś jak doświadczenie z małpami w klatce i drabiną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jedzczarnekoty haha standardowo. Też tak miałem. Trzeba było biegać z miejsca w miejsce wyrownywac opakowania albo w nieogrzewanym magazynie sprzątać w białej koszuli tylko. A na święta bony z których prawie żadnej promocji nie było i zastrzeżenia ze promocja nie dotyczy tego , tego, tego i tamtego i zostawał cukier i ocet po przecenie

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek-zkielc: jak serio jesteś z kielc to chyba wiem gdzie pracujesz :v

      pokaż spoiler ale luzik, będę cicho siedział

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze tylko badania krwi i próbka kału

    pokaż spoiler dla sprawdzenia czy ma się pracę we krwi, czy w dupie.

    Tak na poważnie - jeżeli jest prawdą, że zrobiono to bez wcześniejszego ustalenia z pracownikami terminu i celu badania, to co jest nie halo.

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix czytałeś jak bylo dobrowolne?

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: od kiedy pracodawca ustala z pracownikiem jakieś wewnętrzne sprawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: W dużych miastach jest taki deficyt pracowników w biedronkach, że nikt tam się utraty pracy nie boi. Zupełnie inaczej jest np na wschodzie, tu praca w biedrze, to szczyt marzeń dla 90% kobiet, które zgodzą się na prawie wszystko byle pracę zachować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: Kulą w płot, do pracy przy żywności jest potrzebna książeczka sanepidu, ją się tak właśnie wyrabia, próbka kału i badanie krwi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: no popatrz - 17 lat prowadzę średniej wielkości przedsiębiorstwo i nadal się nowych rzeczy uczę... Nie, nie musisz być wcześniej powiadamiany ani nie musi być to inaczej uzgodnione. Człowiek przychodzi do roboty i może zostać wysłany na badania czy mogą dokonywać badania w firmie.

    •  

      pokaż komentarz

      no popatrz - 17 lat prowadzę średniej wielkości przedsiębiorstwo i nadal się nowych rzeczy uczę...

      @PrawdziwyRealista: możesz podejść do pracownika i powiedzieć, że ma dzisiaj założyć sobie jakieś urządzenie medyczne na czas pracy? Jaka jest granica? Sonda w tyłek? Nie rozśmieszaj mnie - bez wcześniejszego uzgodnienia powodu i czy mogę się na to zgodzić bym opuścił miejsce pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Kulą w płot, do pracy przy żywności jest potrzebna książeczka sanepidu, ją się tak właśnie wyrabia, próbka kału i badanie krwi ;)

      @kontomierz: wiem, pracowałem kiedyś kilka lat w inspekcji sanitarnej ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: tak. Np. kilka miesiecy temu mialem na wozkach zakladane mierniki wstrzasu a pracownicy mieli mierniki halasu. Tobie sie moze wydawac, ze to jest zabronione ale to tylko twoje zdanie. Nie ma przepisow zabraniajacych takich badan jak i nie rozumiem twojego ostrego sprzeciwu. Kwestię sond analnych zostawiam twojej fantazji...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma przepisow zabraniajacych takich badan jak i nie rozumiem twojego ostrego sprzeciwu.

      @PrawdziwyRealista: kwintesencja Twojego podejścia do tematu. Zgodnie z przepisami kodeksu pracy kontrola nie powinna naruszać godności i dóbr osobistych pracowników (ustawa o ochronie danych osobowych). Kodeks cywilny z kolei zawiera katalog dóbr chronionych pracownika, do których należy wolność czy tajemnica korespondencji. W sytuacji, gdyby rzeczywiście było jak w Biedronce (bez dokładnego wytłumaczenia, podpisania odpowiednich papierów, dodatkowo z pewnego rodzaju zastraszeniem jak możliwość utraty pracy) w sądzie pracy sprawa wygrana.

      PS traktowanie swojego pracownika tylko jako 'resource' jest nie ma miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bachus: przypieprzasz a nie masz racji. To samo pieprzenie o godnosci i prawach pracownika slyszalem gdy nakazalem na placu pracowac tylko w kaskach i odblaskowych kurtkach. Ile to narzekania, ze niewygodnie, ze smiesznie, ale jak sie zdarzylby wypadek to wszyscy pierwsze polecieliby do sadu na mnie.

      Poszac, ze nie ma praw zabraniajacych mialem na mysli, ze nie ma tez praw regulujacych takie kwestie. Jako pracodawca musze dbac o swoich pracownikow. W tym celu okreslowo wysylam ich na platne badania. Jesli moge poprzez dodatkowe badania (jak u mnie z miernikami wstrzasu i halasu) bardziej zadbac o moich pracownikow to jest to chyba na korzysc tychze pracownikow.

      Co do Biedry to ani ty ani ja nie wiemy jak to wygladalo - ty masz problemy, gdyby ci pracodawca jutro rano bez zapowiedzi kazal ubrac lekkie szelki z miernikiem? Twoj i twojego pracodawcy problem. Nie traktuje ludzi jako zasoby tylko jako rownych sobie, jednak z taka jak twoja argumentacja mial bys ciezko u mnie, bo nienawidze podejście typu "nie, bo nie".

    •  

      pokaż komentarz

      teraz sonda analna

      @d4t4: Tak to sprawdzają pracowników w Urzędzie Miasta Słupsk ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: obracasz kota ogodem:
      - wyraźnie napisane, że nie ma pewności jak wyglądała sytuacja - odnoszę się do tej opisanej,
      - ma mam żadnego problemu, jak pracodawca wysyła mnie na badania okresowe, bo WIEM czego się tam mogę spodziewać; tam jednak obowiązuje tajemnica medyczna.
      - nie mam problemu ze stosowaniem się do BHP i innych wymogów pracy.
      - piję do FORMY w jakiej (wg. opisu) to przebiegało. Chyba bym upadł na głowę, jakby jakaś zewnętrzna firma zakładała i przekazywała dane z holtera pracodawcy! Poważnie nie widzisz w tym problemu?

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Od kiedy pracodawca ustala z pracownikiem wewnętrzne sprawy? Od chwili, kiedy wykonanie tej wewnętrznej sprawy będzie bezpośrednio dotyczyło właśnie tego pracownika. Tobie się wydaje, że jeśli jesteś szefem, to możesz swoim pracownikom kazać zakładać jakieś szelki i nikomu nie musisz się tłumaczyć, ale jesteś w sporym błędzie. Brak komunikacji to jeden z grzechów głównych i jest to szczególnie widoczne odkąd na rynek pracy weszły nowe, młodsze pokolenia, które już nie całują po tyłku szefa, bo "kiedyś to się pracowało za darmo i się cieszyliśmy, że praca była", tylko ludzie młodzi i świadomi, którym przedmiotowe traktowanie, nie informowanie o celu różnych działań i tak dalej, przeszkadza na tyle, że są w stanie z miejsca się zwolnić i zostawić pracodawcę na lodzie.
      Sam się zresztą ostatnio zwolniłem z pracy, z dnia na dzień, bo zaczęli mi narzucać obowiązki o których wcześniej nie było mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @arsenalista: mylisz normalny stosunek pracy z jakimś niewolnictwem.

      Jak jutro przyjde do pracy i stwierdze, ze ksiegowosc z 1 pietra idzie na 2 pietro to nie będę oczekiwał, aż rada pracownicza wyrazi swoją opinię ( ͡° ͜ʖ ͡°) jesli taki "brak komunikacji" przeszkadza komuś w wykonywaniu pracy u mnie to niech się chętnie zwolni.

      Bo żebym traktował kogoś poważnie i pytał się go o zdanie, to ta osoba musi też coś sobą reprezentować i jakąś wartość wnosić do firmy. A z tym młodzi pracownicy mają ogromny problem. Cały czas mają podejście roszczeniowe, bez wiedzy i doświadczenia chcą zarabiać tyle co doświadczeni pracownicy najlepiej mając warunki jak w biurach google ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista:

      Nie ma przepisow zabraniajacych takich badan jak i nie rozumiem twojego ostrego sprzeciwu. Kwestię sond analnych zostawiam twojej fantazji...

      Wiem że niestety w Polsce to tylko kawałek papieru, jednak Konstytucja RP mówi :

      Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.

    •  

      pokaż komentarz

      @mk99: zjedz snickersa... Eksperyment naukowomedyczny na pracownikach biedronki...

  •  

    pokaż komentarz

    Norma, u mnie w firmie też były podobne badania, badali wysiłek fizyczny pod kątem przysługujących posiłków profilaktycznych

  •  

    pokaż komentarz

    Money jakiś czas temu zrobił się takim syfem, że stać ich głównie na clickbaitowe tytuły.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna