•  

    pokaż komentarz

    @kwahoo2 pewnie ktoś odesłał w ciągu 14 dni od zakupu zamiast tej co przyszła swoją zepsutą, w kartonie po tej co kupił :) Morele nie sprawdziło zgodności SN kartonu/karty, a teraz Ciebie w ciula chcą zrobić.

    pokaż spoiler Zakładając Twoją uczciwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI:

      Nie za bardzo nadążam za Twoim tokiem rozumowania. Jak to by miało działać? Pomieszane przesyłki przy odbiorze?

      Kartę w oryginalnym pudle, gdzie S/N jest zdublowany, a jeszcze wcześniej podałem S/N przy zakładaniu zgłoszenia RMA. Do tego na pudle z kartą nakleiłem numer RMA, a potem jeszcze drugi raz na pudle, które pełniło dodatkową ochronę podczas transportu kurierem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: Masz kartę X - rozwalisz, kupujesz identyczną, rezygnujesz z zakupu i odsyłasz w ciągu 14 dni. Ale do kartonu wkładasz swoją starą uszkodzoną licząc, że nie sprawdzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI:
      Ten etap rozumiem, ale co ma ta karta, którą ktoś odesłał do mojej?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: Ty mogłeś ją potem dostać jako "nowa". Bo ktoś kto odbierał zwrot nie zweryfikował a np. przekopiował numery seryjne z dokumentów a nie karty.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI:

      Tylko z jakich dokumentów, skoro Morele nie ewidencjonuje S/N sprzedawanych produktów?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: każdy komputerowy ewidencjonuje od wielu lat, a jak nawet by nie mieli swojej bazy to dystrybutor ma rozpiskę S/N sprzedanych danej firmie i wie czy reklamacja jest produktu który im sprzedali.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI:

      Czytałeś post, prawda?

      Tu chodzi o to, że morele samo nie ewidencjonuje, pojawia się jakaś lewa karta (której dystrybutor nie ma w rozpisce) i oni mi tę kartę sprzedają.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: myślisz, że jak znajdą na magazynie kartę ze złym numerem seryjnym to będą szukali kto im odesłał. Pchają towar dalej licząc, że ktoś się natnie.

      Pewnie wina pojedynczego pracownika który bał się, że za taki błąd po pensji dostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      licząc, że ktoś się natnie.

      @JRtI:

      To trzeba przyznać, że tym razem im się udało.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: ale karta podobno działała na początku... gdyby dostał uszkodzoną to chyba by zauważył?

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: gratuluję, odkryłeś sposób jak uzyskać wieczystą gwarancję.
      Oczywiście do momentu produkowania sprzętu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieraz-nie-dwa:

      Działała jak najbardziej w porządku i wizualnie też wydawała się nieużywana.

    •  

      pokaż komentarz

      Tu chodzi o to, że morele samo nie ewidencjonuje, pojawia się jakaś lewa karta (której dystrybutor nie ma w rozpisce) i oni mi tę kartę sprzedają.

      @kwahoo2: z własnego doświadczenia w branży mogę cię zapewnić- ewidencjonują, bo gdyby tego nie robili to by się zgubili po 1 dniu. Tylko tobie jako klientowi tych danych nie udostępniają i wciskają, że "oni nie mają wglądu". Właśnie ze względu na takie rzeczy- później "mają kryte dupsko" i uważają, że nie muszą się tłumaczyć bo oni są czyści. Przynajmniej do czasu aż się ich nie przyciśnie, wtedy magicznie się okazuje, że cholera- jednak jest inaczej, możesz to zauważyć choćby po fakcie, że nagle magicznie ci tą kartę przyjęli, "w ramach wyjątku", kuzia ich mać, znaj łaskę pana. ヽ( ͠°෴ °)ノ

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: i tu się mylisz bo mi kiedyś zaj#$?li z paki telewizor za 4 tysiące funtów prosto od dystrybutora i myślisz że mieli numer sn? :D :D :D

    •  

      pokaż komentarz

      @nic_nowego: powinni. Pracowałem w wielu magazynach - wszędzie gdzie była elektronika o dużej wartości były numery SN. Dokładnie było wiadomo który numer jest na której palecie, kiedy i gdzie wyjechał. Ale to dopiero tak od wartości ~€500 i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: k?$!a typek ci tłumaczy jak dziecku a ty nie rozumiesz ja p!#?!?#e

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: Mi przysłali uszkodzoną płytę główną - wygięte piny w gnieździe procesora, nie przyjęli reklamacji bo niby sam sobie zniszczyłem. Wymiana gniazda kosztowała 120zł, a nowa płyta 150zł. Nigdy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: ja zawsze biorę w mniejszych sklepach z historią, zamawiam na firmę więc 14 dni zwrotu mnie nie dotyczy. Ale towar weryfikuje w sklepie przy sprzedawcy. Pal licho te 20-30 PLN różnicy na cenie jakie są np. w morele... Szkoda nerwów.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: jako klient przed taką akcją też możesz się zabezpieczyć... sprawdzając każdorazowo czy S/N na opakowaniu jest ten sam co S/N na samym sprzęcie. Tylko, że to paranoja... Jakbym miał tak sprawdzać wszystko co zamawiam to bym dostał p@%?@$!ca... ale chyba zacznę, bo nie widzę innej opcji.

    •  

      pokaż komentarz

      pewnie ktoś odesłał w ciągu 14 dni od zakupu zamiast tej co przyszła swoją zepsutą, w kartonie po tej co kupił :) Morele nie sprawdziło zgodności SN kartonu/karty, a teraz Ciebie w ciula chcą zrobić.

      @JRtI: @kwahoo2: Cała ta gówno teoria spiskowa leży i kwiczy z jednego powodu ... autor znaleziska podał iż karta działała od początku tj. przez ok. 30 dni (╥﹏╥) no i tyle by było z tego twojego stukania na klawiaturze ...

    •  

      pokaż komentarz

      @ToJeCzeskyFilm: niekoniecznie. Karty graficzne to teraz gorący temat. Może przez rok chodziła na najwyższych obrotach w kopalni, której właściciel wpadł na pomysł wymiany sprzętu. Pracownik, który przyjmował sprzęt nie sprawdził S/N i rzucił na magazyn.

      To, że nie mają S/N jego numeru też rozumiem odesłano po prostu kartę np. nie z polskiej dystrybucji a sprawdził to gwarant.

    •  

      pokaż komentarz

      pewnie ktoś odesłał w ciągu 14 dni od zakupu zamiast tej co przyszła swoją zepsutą,

      @Inarus:

    •  

      pokaż komentarz

      ewidencjonują, bo gdyby tego nie robili to by się zgubili po 1 dniu. Tylko tobie jako klientowi tych danych nie udostępniają i wciskają, że "oni nie mają wglądu". Właśnie ze względu na takie rzeczy- później "mają kryte dupsko" i uważają, że nie muszą się tłumaczyć bo oni są czyści

      @kaganiec_oswiaty: Tylko jak się to ma do prawa? Przecież to ich ewidencjonowanie o którym klient nic nie wie i nie potwierdza tego po swojej stronie powinno być nic nie wartym zapisem. W takim wypadku te S/N mogą jedynie traktować jako wewnętrzny tracking tego co i od kogo mają a nie oskarżać @kwahoo2 o to, że miał inny S/N którego nigdzie nie potwierdził.
      Przy poważnych transakcjach B2B jasnym jest, że S/N są potwierdzane i spisywane na każdym etapie transferu rzeczy i przez każdą ze stron gdzie wtedy jest dowód kto i kiedy oraz co dostał. Potem można to egzekwować.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko jak się to ma do prawa?

      @m0rgi: wiesz, to całkiem ciekawe pytanie. Gdybym miał strzelać to powiedziałbym że nijak, bo gdyby jakoś miało to powodować skutki prawne, to na tej samej zasadzie klient musiałby mieć wgląd w strukturę bazy, numery wewnętrzne produktów na potrzeby katalogowania, inwentaryzacji i tak dalej. Największe k##!%#$o o które rozbija się cała ta akcja to to że sklepy się wycwaniły i nie wpisują s/nek na fakturze, bo wtedy nie mieliby możliwości kręcić taki akcji- kupuję procesor o numerze abc123, na fakturę idzie pozycja "super wydajny procesor Intel Ryzen 120THz, s/n: abc123", procesor się psuje, przynoszę do sklepu-tu macie procesor, nie działa, tu macie fakturę z numerem seryjnym.

      W momencie kiedy takiego numeru nie dają sprawa może skończyć się jak w przypadku OPa- ooo, ale panie OPie, to na pewno u nas nie było kupowane, nienie, inne numery, my wiemy, my widzimy, choć hehe, nie mamy tego w bazie, pan wi, pan rozumi hehe.

    • więcej komentarzy(15)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież morele upadnie w ciągu 2 lat. Nie boicie się tam kupować?

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Z ich podejściem powinni upaść już wiele lat temu, a wciąż jakoś się trzymają. Więc byłbym ostrożny w takich przepowiedniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @InformacjaNieprawdziwaCCCLVIII: Od dłuższego czasu, wszystko co czytam o morele.net wiąże się z problemami, zwłaszcza reklamacji felernych produktów. Ja raczej ryzykować nie będę, tyle innych sklepów jest. Po co sobie ściągać problemy na głowę? Jeśli nie mają zamiaru poprawić standardów obsługi klienta, to niech giną.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: bo :
      a) czytasz tylko wykop
      b) oni sprzedają naprawdę dużo - kiedyś byłem po odbiór jakiegoś kabelka USB i musiałem brać numerek jak w urzedzie i czekać z 30 min w kolejce

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Wiem, że mają mega obroty i zdaje się, że są sklepem tego typu z największą kapitalizacją na polskim rynku. Ale jaką korzyść ma OP z tego powodu? Wydaje mi się, że udział w rynku odbija się ignorowaniem roszczeń pojedynczych klientów. Bo co tam jeden stracony klient, kiedy i tak są liderem? U takich molochów się to zdarza, gdy nie przestrzega się lub nie posiada się porządnie wypracowanych procedur. Jeżeli przyczyną tych problemów jest niska podaż na rynku pracy, to niech podniosą wynagrodzenia. Raczej ich na to stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: bo to ogromny sklep, być może realizujący najwięcej zamówień internetowych, spośród wszystkich sklepów sprzedających sprzęt IT. Liczy się procent, a nie liczba. A procentów nie znamy. Nie bronię Moreli, ale jak się przejrzy fora komputerowe, to widać że każdy sklep dorobił się wątku, w którym ludzie wylewają swoje żale pod ich adresem. Kupowałem na Morele wiele rzeczy, składane zestawy, pojedyncze części. Nigdy nie miałem żadnych nieprzyjemności. Szeroki asortyment, niezłe ceny. Jestem zadowolony.
      Porównywanie liczb wystąpień jest do niczego, jeśli nie przełożymy tego na procenty. To robienie k!?%y ze statystyki. Gdyby porównać liczby przestępstw w Polsce, dokonywanych przez odpowiednio katolików i muzułmanów - jak myślisz, kto miałby więcej za uszami? Katolicy, bo jest ich 86%, natomiast muzułmanów jedynie 0.013% (GUS, 2011). Czy to oznacza, że katolicy są przestępcami? Nie, po prostu jest ich 70 razy więcej. To samo masz z Morelami. Wpadasz w pułapkę fałszywej powszechności przekonań.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: z takiej że będzie znacznie więcej info że coś się stało, więcej obrotu, to więcej szansy na błąd

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: A strach niby czemu? Gwarancje daje producent na sprzęt, a nie sklep.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: ja się tylko odniosłem do wniosków dot. ich rychłego upadku. sprzedają dużo to i mają nominalnie dużo wpadek, o których słychać relatywnie więcej niż w przypadku innych sklepów.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: @InformacjaNieprawdziwaCCCLVIII: @kotelnica: @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta:
      upadnie jak stracą magazyn w Sosnowcu, który współdzielą z ABC Data (lider rynku dystrybucji sprzętu komputerowego w europie). Dzięki współpracy z ABC Data mają najniższe ceny oraz największy asortyment.
      Firma niestety jest kiepsko zarządzana przez kierowników. Pomijam fakt, że stanowiska kierownicze ma "rodzina".
      Mógłbym wiele napisać jak ta firma działa, ale też jestem zdania, że rynek zweryfikuje ich w ciągu 5 lat.
      Warto wspomnieć, że przez pół roku na ceneo mieli średnie miesięczne oceny na poziomie 2/5 :)

    •  

      pokaż komentarz

      Od dłuższego czasu, wszystko co czytam o morele.net wiąże się z problemami, zwłaszcza reklamacji felernych produktów. Ja raczej ryzykować nie będę, tyle innych sklepów jest. Po co sobie ściągać problemy na głowę? Jeśli nie mają zamiaru poprawić standardów obsługi klienta, to niech giną.

      @kotelnica: Fajnie ale oni mają taki wielki obrót, że to o czym czytasz to jakiś 1% bo 99% to udane zakupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: @Aeny: @staryhaliny: @KwadratF1: Wiem, że porównywanie liczby reklamacji/negatywnych opinii miałoby sens tylko w odniesieniu do liczby transakcji. Na allegro też mnie nie odstrasza sprzedawca który ma 150 negatywów, gdy jego przerób to kilka-kilkadziesiąt tysięcy transakcji (chociaż przeglądam wyrywkowo jak sprzedawca reagował na zażalenie). I nie twierdzę tutaj, że morele posyła dużo wadliwych towarów, tylko że zauważam coraz więcej problemów w zareklamowaniu i obsłudze posprzedażowej. Ani na wykop, ani po innych serwisach społecznościowych nie krążą historie zwykłej reklamacji, tylko problemów z nią związanych.

      Też jestem w trakcie reklamacji, tylko że mój dostawca, nie dość, że nie kombinował, to odpowiedział mi w ciągu 4 min. (sic!) i zapewnił, że postarają się jak najszybciej wysłać inny sprawny egzemplarz produktu, tak żeby dotarł do mnie przed świętami (w reklamacji zostało napomknięte, że to miał być prezent pod choinkę).

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: dokładnie tak - zadowolony klient nie ma takiej motywacji do opisywania zakupów jak wk$%#iony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @InformacjaNieprawdziwaCCCLVIII: SPokojnie, dopiero od niedawna robią machlojki.
      @kotelnica: Liczy się zysk, a nie obrót. Mogą sprzedawać 1000 rzeczy dziennie z zyskiem na każdej 1 zł, ale ich koszty powodują, że nic nie zostaje w kieszeni firmy.
      @Lechu1777: Co ci z gwarancji producenta jak nie możesz uzyskać dowodu zakupu.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: Właśnie że liczy się liczba sprzedanych części. Sprzedają często po cenie zakupu licząc na upusty przy rozliczeniach z dystrybutorami. Swojej marki nie mają, jak np. Action i jego Actis lub ActiveJet

    •  

      pokaż komentarz

      Liczy się zysk, a nie obrót.
      @antykler: Piszę ogólnie o weryfikowaniu sprzedawców m.in. poprzez porównanie liczby transakcji. Akurat w przypadku morele są publikowane sprawozdania ze względu na udział funduszu inwestycyjnego notowanego na giełdzie. Ale u większości tego typu sklepów nie masz możliwości zapoznania się z wynikami finansowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Nie wiem za co dostajesz minusy. Może, ale nie musi się tak stać ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dawno, dawno temu funkcjonował taki sklep jak "ram.net..pl", też sporo towaru, też niskie ceny. Nie wiem jak było na początku, albo pod koniec przygody sklepu obsługa wołała o pomstę do nieba.

    •  

      pokaż komentarz

      @waciak: "Duży" Merlin też swego czasu święcił triumfy. Aż poszło coś nie tak i dorobili się spirali długów i syndyka. Przy okazji windując ceny towarów tak, że sortowanie po najniższej cenie na Ceneo wyrzucało ich na ostatnich miejscach praktycznie przy wszystkich towarach.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler i x-kom też. Duże sklepy łatwo nie mają przy takiej skali kombinatorów i Januszy nie ma szans, do tego ta marża. Jedyna opcja dla sklepów to specjalizacja w swojej kategorii.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler nie bo na większość produktów i tak jest 2 lata gwarancji xD

    •  

      pokaż komentarz

      Mógłbym wiele napisać jak ta firma działa, ale też jestem zdania, że rynek zweryfikuje ich w ciągu 5 lat.
      Warto wspomnieć, że przez pół roku na ceneo mieli średnie miesięczne oceny na poziomie 2/5 :)


      @Neaopoliti: Normalnie jak ręką odjął od czerwca super sprzedawca. Ciekawe co się stało ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @PortalZeSmiesznymiObrazkami: Co ci z gwarancji producenta jak nie udowodnisz kiedy kupiłeś towar?

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler w morele jest najwiekszy wybór. Czasami tylko tam coś można dostać co by mi pasowalo. To sie kupuje. Minus to wolna wysylka. Widać nie wyrabiają z zamowieniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ramone: No faktycznie - piszą, że mają towar, dostawa za tydzień, a przychodzi po dwóch.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: rozumowaliśmy podobnie. Powtórzę, co pisalismy wyżej:
      Nam też w wskaźnikach "względnych" wychodziło, że coraz lepiej obsługujemy Klientów. Niższe % niezadowolonych do zadowolonych Klientów, niższe procenty źle ocenianych reklamacji. Tylko to był nasz błąd w myśleniu, który teraz próbujemy odwrócić. Otóż przy naszym wzroście (bardzo wysokim rok do roku) niższy procent niezadowolonych klientów do zadowolonych oznacza... więcej niezadowolonych Klientów ilościowo - ponad akceptowalny poziom. Wniosek z tego taki, że wraz z wzrostem ilości Klientów musi proporcjonalnie wzrastać jakość obsługi. Im więcej Klientów chcesz obsłużyć, tym lepiej musisz to robić. Nie możesz być tak samo dobry, jak w momencie, gdy miałeś 1000 Klientów. Jest to trudne zadanie, ale to nasz absolutny priorytet na początek roku 2018.

    •  

      pokaż komentarz

      @stash: zaczęliśmy wysyłać ankiety do Klientów z linkiem do oceniania nas na ceneo.pl :) A wstrzymaliśmy ze względu na politykę ceneo.pl dotyczącą danych Klientów. Dopiero po zmianach tej polityki włączyliśmy ponownie skrypt, dzięki któremu ceneo.pl wysyła prośby o ocenę sklepu. Wcześniej wpadały 3-4 opinie miesięcznie, z których 1 negatywna robiła niski procent.

    •  

      pokaż komentarz

      @morele_net: Za łatwo nie idzie wyciągnąć informacji z ceneo, ale analizowałem miesiąc 9 miesięcy temu (niestety nic więcej nie pokazuje w datach) i dostawaliście po dobre kilkadziesiąt z obu stron.
      Nieźle musieli klienci się wkurzyć, że wystawiali negatywy, bo są one tak proste do wystawienia jak pozytywy i sami szukali miejsca do ich wystawienia.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Zamawiałem już dużo rzeczy na morele, zdarzyło mi się nawet zamówić sprzęt komputerowy za 6,7k PLN ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zawsze czytam te hejty i komentarze i zastanawia mnie czy to ja mam po prostu szczęście czy to ludzie są pechowcami, no bo ja jeszcze nigdy nie miałem problemu ze sklepem morele.

    Powiedzcie mi, jak to jest? Ja zakładam, że po prostu o nieudanych transakcjach słyszy się najwięcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax:

      jak to jest?

      Ostatnia dekada u mnie: dziesiątki zakupów gratów komputerowych w różnych sklepach internetowych: 0 problemów. Pierwszy zakup w morele, no i widzisz. A podchodziłem bez żadnych obaw, szczególnie, że morele jest reklamowane przez PurePC.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Czysta statystyka. Morele to taki gigant, ze jak codziennie sprzedaja 1000 produktow, to 1 na te 1000 musi pojsc zle - wtedy pojawia sie wykop na ten temat i opinia, ze ten sklep to zlodzieje i oszusci LOL

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: ja się jeszcze nie zraziłem do morele i wolę być dobrej myśli na przyszłość, bo to co czytam wywołuję u mnie obawy czasami :D

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: też tak uważam, wydaje mi się, że w sklepie pracuję za mało ludzi i mają zap!#%%?% jak w latach 45 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax:
      Kupiłem u nich płytę główną, procesor i głośniki. Procesor odsprzedałem na allegro, gdyż kupiłem lepszy. Po miesiącu gość, który kupił ten porocesor SPALIŁ go, przez wadliwy zasilacz i oddał do reklamacji w morele. Po dwóch tygodniach przysłali na mój adres nowy procesor! Mimo, że to z winy użytkownika procesor uległ zepsuciu! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Można im zarzucić, że obsługa klienta i biurokracja u nich leży: sam starałem się ponad miesiąc o zmianę danych na fakturze, zanim łaskawie mi odpowiedzieli, musiałem wysłać im 3 maile z ponagleniem.
      Można im zarzucić lenistwo: pracują do 15 , nie spieszą się z wysyłką, potrafią towar zamówiony w czwartek wysłać w PONIEDZIAŁEK!

      Aczkolwiek w moim przypadku sprzęt był ok, a reklamacja mimo tego, że nie musieli uznać również na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: masz szczęście. Firma w której pracowałem 2 lata temu zamówiła z morele sprzęt za ponad 120 tys. Jakieś wypasione 2x Xeon na płycie, przyszło 6 komputerów, 3 się nie odpalały, radiatory były luźno na prockach, cześć źle zamontowana. Pudelka od kompów były niezabezpieczone, wyglądały jak by psu z mordy wypadły. Nie mowie ze morele c%!?@we, ale w życiu nie mam zamiaru nic od nich kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      @KulfonToPrzyMnieModel: z wysyłką mojego komputera było tak jak mówisz, czyli opóźniła się o 2/3 dni, winą był brak podzespołów w magazynie i akurat byłem tego świadomy, bo informacja widniała w statusie zamówienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @velos: u mnie druciki przy radiatorze się poluzowały/odczepiły w trakcie wysyłki, akurat zrozumiałe, bo trzeba jakoś złożony sprzęt chcąc czy chcąc przetransportować. Całość wysyłki wyglądała tak: karton zewnętrzny bardzo porysowany i brudny, zdarzyły się dziurki, ale po odpakowaniu wszystko wyglądało 9/10. Paczka wypchana po brzegi folią zabezpieczającą i pudełka od podzespołów ładnie, osobno upakowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Mam ogólnie tak samo ;) a co do morele kupiłem u nich zasilacz corsaira, jak się okazało po półtorej roku zasilacz jest niepolecany bo się łożyska wyrabiają, charczy, znany problem itp... i co się stało po dosłownie tygodniu od przeczytania tych rzeczy? Zaczął k?@## charczeć xD kilka miesięcy wytrzymałem co jakiś czas dzieląc zasilacz z karata jak zaczynał charczeć i pod koniec gwarancji kupiłem coś lepszego a corsaira odesłałem na gwr, a nuż naprawią to go sprzedam za jakiś grosz ( ͡° ͜ʖ ͡°) sporo czasu minęło, sam przegapiłem dwukrotnie zmianę statusu itp ale suma sumarum oddali mi 100% ceny za niego :D także ja tam morele polecam (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: tam to była akurat kwestia nie dokręcenia śrubek, widocznie się bardzo spieszyli. I chyba brak pasty termoprzewodzacej ale tego już nie pamiętam,

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: jeżeli kupiłeś u nich 1000x to możemy o czymś mówić, jak zrobiłeś zakupy maks 10x to próbka jest raczej znikoma. Coś jak sondaże wyborcze, gdzie Komorowski miał 80% głosów, a jak się skończyło to chyba wiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ari93: nie strasz, bo sam mam zasilacz Corsair'a ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      sprzedaja 1000 produktow, to 1 na te 1000 musi pojsc zle - wtedy pojawia sie wykop na ten temat i opinia, ze ten sklep to zlodzieje i oszusci LOL

      @xUnf:
      Uzupełnię tylko, że jak sprawnie zrealizują zamówienie w sklepie to żaden wykopek nie leci z tym na główną, że przysłali mu towar zgodny z zamówieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Mój był za 149zł xD Corsair VS450 ( ͡° ͜ʖ ͡°) Twój to inna liga zupełnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Bo wysłanie towaru zgodnego z zamówieniem jest ich zasranym obowiązkiem.

      Ty też nie lecisz pochwalić warzywniaka za świeże mleko, ale lecisz z reklamacją jak mleko okaże się zepsute.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Ty masz szczęście. Zamówiłem tablet za ponad 3k, przyszedł z rozbitym ekranem. Zgłosiłem reklamację, odesłałem. Odpowiedź? "Reklamacja odrzucona - uszkodzenie mechaniczne"... No k*a a jakie?! 3 miesiące się z nimi bujałem, sprzęt przysyłali trzykrotnie, odsyłałem za każdym razem, albo odwołując się, albo zgłaszając nową reklamację. Dopiero 4 zgłoszenie przekazali do producenta, który uznał zgłoszenie i po 2 tygodniach miałem nowy sprzęt. Łączny czas realizacji zamówienia (od zamówienia do otrzymania sprawnego sprzętu) - 3 miesiące.
      Druga sprawa - zamówiłem pokrowiec na telefon, po 4 dniach odpowiedź że nie ma go na stanie. Więc napisałem czy mogę wybrać inny i dopłacić? Odpowiedź: Tak, jest to możliwe, proszę wybrać inny produkt. Wybrałem, napisałem im, dopłaciłem różnicę. W zamówieniu zmienili faktycznie produkt, super (rozmowy-kolejne 3 dni)! Za kolejne 4 dni dostałem zwrot pierwszego przelewu z mailem wyjaśniającym (brak na stanie). Wk
      w na całego, no ale piszę do nich po raz kolejny. Dostałem kolejną odpowiedź, że mam dopłacić. Dopłaciłem, co się stało po 2 dniach? Tak... Dokładnie, dostałem zwrot drugiego przelewu... Napisałem że mają mi oddać trzeci przelew (powtórzenie pierwszego) i mam ich w due...
      Czas (nie)realizacji tego zamówienia - ponad 2 tygodnie.
      W ogóle co to jest za polityka żeby na zgłoszenia RMA odpowiadać tylko raz dziennie? Przecież to jest jawne sranie na klienta.
      Morele je
      ć prądem.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo wysłanie towaru zgodnego z zamówieniem jest ich zasranym obowiązkiem.

      @Junpei1948:
      Tłumaczę jedynie jak wygląda sprawa z pojawianiem się negatywnych informacji na temat danego sklepu na forach internetowych, wyciąganie jakichś wniosków na temat działania sklepu na podstawie kilku czy nawet kilkunastu wypowiedzi, w przypadku sklepu, który realizuje dziesiątki jeśli nie setki tysięcy zamówień jest po prostu nieracjonalne.

      Statystycznie przy takiej licznie zamówień muszą pojawić się jakieś wpadki.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedzcie mi, jak to jest? Ja zakładam, że po prostu o nieudanych transakcjach słyszy się najwięcej.

      @Zarax: Powtórzę to co napisałem wyżej. Zasłużone wk!?%y ludzi to jakiś 1% bo reszta czyli 99% to w pełni udane zakupy. Tu nie trzeba mieć farta, żeby udało się z zamówieniem tylko mega pecha, żeby dostać jakiś bubel i potem mieć dodatkowo kłopoty z reklamacją. Niestety zdarzają się te buble o czym czytamy ale to jest 1 na 1000 ?

      Jest naprawdę wkurzające i karałbym jak szalony za te cwaniackie zagrywki sklepowe ale to jest naprawdę minimalna ilość przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: sam składalem u nich komputer za ponad 3k, kupowałem sprzęt komputerowy, klawiatury za kilkaset złoty, myszki za kilkaset złoty i dwa telefony. W telefonie zepsuł mi się mikrofon po roku używania to naprawili, myszka mi się zepsuła po dwóch latach prawie na sam koniec gwarancji to oddali pieniądze(bo nie było myszki już na stanie) i kupiłem sobie nowszy model o 30zł tańszy w ich sklepie i też nie mam żadnego problemu. ᕦ(òóˇ)ᕤ

    •  

      pokaż komentarz

      @KulfonToPrzyMnieModel: Dlaczego do Ciebie wysłali procesor? Czyli sprzedałeś procesor i masz procesor. Gówno, nie firma.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: @piotr_forsa: no i takie komentarze to rzadkość :|

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: ja tam z całego serducha polecam morele, każdego kogo pytałem i kupował w morele to nie miał nigdy żadnych problemów. Myślisz że oni po udanej transakcji lecą na wykop zakładać znalezisko "o morele wyslało mój zamawiany komputer i działa!" Bez przesady xd

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Gość który oddał procesor w oddziale morele nie zaznaczył, że zmienił się adres wysyłki i przysłali nówkę na mój adres , gdyż taki widniał na fakturze. Niestety musiałem ponieść dodatkowe koszty związane z odesłaniem go do klienta z allegro :( Aczkolwiek jeżeli chodzi o serwis /reklamacje to morele w tym przypadku zaplusowało.

    •  

      pokaż komentarz

      kupiłem u nich zasilacz corsaira, jak się okazało po półtorej roku zasilacz jest niepolecany bo się łożyska wyrabiają, charczy, znany problem itp.

      @Ari93:

      Miałem to samo! Tj. mam ten model zasilacza, który tak bardzo był w tamtym okresie polecany i faktycznie po pół roku również mój zaczął charczeć. Z racji, że nie mogę sobie pozwolić na zakup nowego, a jakbym oddał na gwarancje to bym nie miał PC, rozkręciłem go i nasmarowałem jak chyba żaden nie był nasmarowany! Od tego czasu jest cichutki, aczkolwiek straciłem gwarancję (╯︵╰,)

      Bierz Corsaira mówili, dobry zasilacz z białej listy mówili...

    •  

      pokaż komentarz

      @KulfonToPrzyMnieModel: No fatalnie że na gwr wysłać nie mogłeś... ja gdzieś po półtorej roku to wyczytałem i w głowie "pewnie mój nie ma tej wady, tym bardziej muszę sprzedać póki gwarancja" i po tygodniu jebs xd myślałem o zmianie bo mimo wszystko kompa mam cichego; na cpu wentyl ledwo sie obraca, gpu półpasywne, hdd się wyłączają a zasilacz tak dosyć szumił. Teraz cichutko ale słychać jak mój stary hdd 500GB się załącza... muszę go powiesić na gumkach od majtek czy co (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: to dziwne, że inne duże sklepy jak np. amazon potrafią mi odpisać w 5 minut i kwestie reklamacji załatwiają kulturalnie i szybko.

      Tak samo alieexpres - setki tysięcy transakcji ale załatwienie sporu ze sprzedającym bajeczka. Zawsze na poziomie.

      Natomiast morele i budujesz to winny jest wiecznie "system" i nie ma winnych. Moim zdaniem te sklepy to najgorsza januszerka w polskim necie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: 1 raz w życiu kupiłem coś w morele całkiem niedawno - obudowa do kompa - przyjechała deczko połamana w równiutkich styropianach w lekko podniszczonym kartonie, dostałem rabat i posklejałem sobie, problem większy to nie jest (chcieli by kurier pokrył koszty usterki zrobionej przed transportem), ale zastanawiam się 2 razy zanim zrobię tam zakupy na ważniejsze rzeczy

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: W 2010 kupiłem u nich złożony komputer. Jakiś cwaniak przykręcił chłodzenie tylko na 2 śrubki (zamiast 4) - chłodzenie wypadlo w czasie transportu i latalo po calym komputerze ryzykując uszkodzenie innych części jak i samego chłodzenia. Jako, że wszystko działało to niczego nie reklamowałem i nie nagłaśniałem. Napisałem jedynie negatywną recenzję usługi składania komputera - kilka tygodni później została usunięta. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Ja też z nimi nie mam problemów. Kupiłem od kilka rzeczy do komputera procek, RAM, płytę główną, zasilacz, obudowę, chłodzenie, monitor i inne peryferia, wszystko przyszło w całości zgodne z opisem i co najważniejsze działa. Nie miałem sytuacji że coś do mnie przyszło używane, dlatego dziwią mnie te afery z problemami w tym sklepie. Ogólnie to takie afery można kręcić do wszystkiego np. serwis znanej marki telefonów nie odmówił naprawy, nie kupujcie tego telefonu itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Czysta statystyka. Morele to taki gigant, ze jak codziennie sprzedaja 1000 produktow, to 1 na te 1000 musi pojsc zle - wtedy pojawia sie wykop na ten temat i opinia, ze ten sklep to zlodzieje i oszusci LOL

      @xUnf: no dobra, tylko np na takiego Komputronika, który jest większy niż Morele, jakoś takich skarg nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Kupuje w morelach od 2008r. mam ponad 50 zamówień zrealizowanych, oraz 8 zgłoszeń gwarancyjnych, nigdy nie miałem problemów z tym sklepem.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwszy zakup w morele, no i widzisz.

      @kwahoo2: Pierwszy zakup, ale kilkunastu rzeczy. A problem miałeś tylko z jednym więc...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zarax: Same here (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      Chyba z kilka lat temu kupiłem u nich monitor BenQ za jakieś ~400 złotych.
      Przysłali. Uruchomiłem- podczas kalibracji pokazał się wypalony piksel w okolicach środku ekranu.
      Zgłosiłem.
      Wymienili na nowy. Uruchomiłem - znowu wypalony piksel w okolicach środku ekranu, tyle, że nie na prawej połowie ekranu, tylko na lewej.
      Zgłosiłem.
      Wymienili na nowy. Działa do dziś- nie ma żadnego wypalonego piksela ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dokładnie sprawy nie pamiętam, musiałbym grzebać w mailach, ale nie pamiętam problemów. Może się to dłużyło, czy coś, ale monitor mam, tani szrot wymieniany 2 razy.

    • więcej komentarzy(23)

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze mnie zastanawia czy w takim wypadku nie można iść na policję i zgłosić próby oszustwa. Niech się policji tłumaczą i przedstawiają dowody, że nie lecą w chuja...

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik niech @wodzik przedstawi dowody że nie gwałcił małych dzieci.
      No sam widzisz, że to nie tak działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Nie, co najwyżej do sądu (wydział gospodarczy).

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Najpierw należy spróbować załatwić sprawę polubownie wykorzystując wszystkie sposoby przewidziane w prawie. Jeśli to się nie uda najlepiej skontaktować się z rzecznikiem konsumentów i wtedy on najlepiej podpowie gdzie dalej z tym uderzać a często jest tak, że samo zgłoszenie sprawy rzecznikowi sprawia, że firmy zaczynają godzić się załątwić sprawę po myśli klienta. Policja i sąd to powinna być ostateczność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arytmetyk: No to ja się wytłumaczę, że nie, a zgłaszający będzie odpowiadał za pomówienia i nieuzasadnione wzywanie policji. Tak to chyba właśnie działa....

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Jest prosty myk.
      Idziesz sobie do sklepu stacjonarnego.
      Wcześniej patrzysz na ceny.
      Szukałem 4 lata temu ssd 120GB.
      Spojrzenie na ceny (powiedzmy 100-190 na internecie).
      No to idę do stacjonarnego, mówię co potrzebuję.
      Ooo, panie dzidziaku pierwszy raz nie przepłaciłeś.
      Kupiłem za 100 i 50 groszy. Paragon mam w ręce.
      Jak się zjebie, wracam do sklepu z towarem i paragonem.
      Nie obchodzą mnie numery seryjne w tym momencie.
      Oni mają mi udowodnić, że np. przyniosłem popsute takie same ssd kolegi.(oczywiście się tak nie robi).
      Na paragonie nie ma numerów seryjnych. Na pudełku ze sklepu mam numery seryjne.
      "Ale my nie mamy tych numerów seryjnych w naszej bazie"
      To proszę udowodnić, że tego urządzenia nie kupiłem u państwa, mam paragon, że kupiłem. Nie mam wglądu w waszą bazę i równie dobrze z bazy mogły zostać skasowane rekordy dotyczące mojego urządzenia.
      I co teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka:

      I co teraz?
      Kompletnie nic. Jesteś dokładnie w takiej sytuacji jak z morele. Oni mówią, że nie ich, a Ty że ich. I tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam paragon w ręce. Sprzedawca mi sprzedał towar który się popsuł.
      Poproszę o numery seryjne sprzedanego mi towaru. Nie ma?
      No to żądam zwrotu gotówki za towar który to nie ich podobno był, a kasę wzięli.
      Ciężar udowodnienia co mi sprzedali (a podobno nie) leży teraz po stronie sprzedawcy.(proste podanie numerów seryjnych)
      Ja się wywiązałem z umowy, zapłaciłem.

      Kupuję nie wiem, samochód w salonie.
      Jest zajebiście.
      Oj, po trzech miesiącach samochód się zepsuł.
      No to wracam do sprzedawcy napraw mi.
      On mówi, że ten samochód to se idź napraw teraz gdzie indziej, bo to nie jest nasz samochód, bo go nie mamy w naszych bazach i generalnie mamy cię w dupie. VIN jakiś był, ale nie zanotowaliśmy niefortunnie.

      Przykład przejaskrawiony, ale teraz uruchamia się wykop csi.

      Samochody i drogie karty graficzne dystrybuują pojedyncze podmioty.

      "Wystarczy" dowiedzieć się komu (jakiemu sklepowi) została sprzedana ta karta.

      Hurtowników w Polsce jest teraz ile? Dwóch, trzech?

      Morele kupuje bezpośrednio u producentów?

      Chyba nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam paragon w ręce. Sprzedawca mi sprzedał towar który się popsuł.
      Ciężar udowodnienia co mi sprzedali (a podobno nie) leży teraz po stronie sprzedawcy.(proste podanie numerów seryjnych)


      @dzidziaka:
      Otóż nie. To osoba reklamująca ma udowodnić, że ten towar pochodzi z tego sklepu. Brak dokumentu z numerami seryjnymi, na tym etapie działa na niekorzyść klienta. Owszem w sądzie mógłbyś próbować iż takiego nie dostałeś, ale oni skontrują że takiego numeru nie mają w systemie. A kupiłeś gdzieś inną kartę i teraz chcesz ją za darmo wymienić. A numery seryjne wydają na osobnym druku.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: ? Kupiłem samsung-evo-pro-120 w sklepie.
      Zapłaciłem gotówką, mam paragon. Towar pochodzi z tego sklepu. Sprzedali towar niezaewidencjowany? Czyli na lewo? Nie ma problemu, piszę do urzędu skarbowego.
      Więc zawarłem umowę ze sklepem który sprzedał mi towar i wziął za to pieniądze.
      Zajebisty evo popsuł się mimo gwarancji 5 letniej już po 3 miesiącach.
      Numery seryjne wydają na osobny druku?
      Druk zginął w naszych systemach( ͡° ͜ʖ ͡°) co za pech.
      Wziąłem kasę za popsuty towar?
      No nie, ja mam udawadniać, że towar pochodzi z tego sklepu.

      Kupuję jakieś GOPRO na głowę.

      Będę filmował wszystko.

      Aaa, czekaj, film z nie certyfikowanej kamery sąd może wziąć pod uwagę.

      Nie musi.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka
      http://www.konsumenci.org/publikacje,reklamacja-bez-paragonu,5,19,86,4.html
      Nie musisz mieć nawet paragonu, wystarczy że masz potwierdzenie płatności kartą, na którym jesteś w stanie udowodnić zakup sprzętu i koniec. Jak nie to UOKIK za próby machlojek i UKS za braki w dokumentacji...

    •  

      pokaż komentarz

      To osoba reklamująca ma udowodnić, że ten towar pochodzi z tego sklepu.

      @leon-san: Podasz przepis który tego wymaga od nabywcy który potwierdzi fakt zakupu danego sprzętu przez okazanie rachunku/paragonu/faktury wydanej na ten model w danym sklepie?
      Mylisz chyba przepis wymagający potwierdzenia zakupu z potwierdzeniem odbioru konkretnego urządzenia o danym S/N czego morele nie wydaje więc nie może się na to powoływać. Ich baza nikogo nie interesuje.
      @dzidziaka ma rację i dobrze to opisuje.

    • więcej komentarzy(1)

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna