...
  •  

    pokaż komentarz

    Sama se dziewucha namieszała w bani, czytałem różne gówna, oglądałem różne chore gówna, słuchałem różne dziwne gówna i jakoś nie czuję, by mnie to w jakiś sposób zdominowało.

    A tu jakaś laska, nie dość że wpieprzyła się w dziedzinie, która ją nie interesowała, to jeszcze dała się zdominować ideologii, która ją nie kręciła.

    Miej ty kobieto własny rozum i nie łykaj wszystkiego, co piszą. No ale jak się jedzie po feminizmie z pozycji "Pan Bóg to tak poukładał", to tylko widać, że z leminga jednej ideologii przeskoczyła prosto do drugiej, równie abstrakcyjnej i totalnej. Zamiast zastanawiać się, co powinno się zrobić, by podporządkować się ideologii, lepiej żyć własnym życiem i szukać autentycznych potrzeb i autentycznych sposobów ich spełnienia.

    Kiedyś lubiłem Emila Ciorana, gdybym brał do siebie, co ten człowiek wypisuje, dawno bym się powiesił. Uroczy poeta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @utopjec: O co ci chodzi? Dziewczyna zrobiła błąd, przyznaje się do tego, opowiada o tym przystępnie, a Ty jej jeszcze dokładasz. A z tym bogiem to mały epizod
      O kurde, też lubię Ciorana, ale mam tylko jedną książkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziewczyna zrobiła błąd, przyznaje się do tego, opowiada o tym przystępnie

      @Deny89: Tak, dziewczyna ,a nie "literatura" jak głosi znalezisko.

    •  

      pokaż komentarz

      lepiej żyć własnym życiem i szukać autentycznych potrzeb i autentycznych sposobów ich spełnienia.

      @utopjec: A co jeśli jeśli ona właśnie w wierze w Boga odnalazła własne życie i szczęście? To źle?

    •  

      pokaż komentarz

      A co jeśli jeśli ona właśnie w wierze w Boga odnalazła własne życie i szczęście? To źle?

      @mebelman: Trudne pytanie. Z subiektywnego punktu widzenia to bardzo dobrze, jak masz szczęście, nie powinieneś się martwić niczym innym.
      Jednak z obiektywnego punktu widzenia, z punktu widzenia ogółu, to tutaj można dyskutować. Myślę, że można feminizm i katolicyzm ustawić na dwóch biegunach, w obydwu przypadkach można znaleźć szczęście (załóżmy, że w feminizmie można), ale szczęście to okupione jest zawężeniem swojego świata do ideologicznych wytycznych, taka osoba przestaje tolerować u innych pewnych zachowań, uważa je za złe, za godne potępienia i konieczne do zwalczania. Wojująca feministka, jak i wojująca katoliczka jest pewnym punktem zapalnym, to zaś prowadzi do konfliktów, gdy jedna grupa dąży do ograniczania wolności drugiej grupie.
      Tu na szczęście tego aż tak nie ma, bo nacisk położony został na pilnowanie dzieci, więc wszystko rozgrywa się w ramach zdrowych mechanizmów społecznych. Ale jakie efekty wywołuje, to można przekonać się tutaj: dyskusja właściwie sprowadzona do pierwszych kilku minut filmików, a wykładnia tytułu, najważniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deny89: film powinien mieć tytuł 'poważne problemy głupich ludzi'. Z jednej strony feministka, dla której momentem godnym zapamiętania jest chwila, w której musi dźwignąć walizkę, z drugiej - katoliczka, której Bóg 'wyznaczył miejsce'. Srsly. Tu w ogóle nie ma pola na jakąkolwiek dyskusję na poziomie. No i promotor ateista/satanista jako wisienka na torcie. No i wampiry. Koniecznie wampiry.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie widzę w tym nic dziwnego, ideologie żerują na niedowartościowaniu, niewiedzy, Pani sama wspomniała że te książki sprawiły że łechtała swoje ego, czuła się lepsza.. Grzebanie w ideologiach to trudny temat, jak już wchodzisz i na początku trafisz na solidną ale prowadzącą twoje życie w złym kierunku to trochę czasu może minąć zanim to zmienisz.. Jest zasada, lepsza ideologia wygrywa z tą gorszą, więc szukajcie tych lepszych i się ich uczcie.

    •  

      pokaż komentarz

      w wierze w Boga odnalazła własne życie i szczęście? To źle?

      @mebelman: Ależ bardzo dobrze, jak jej dobrze to niech tak żyje.
      Ale fragment o podpieprzaniu książki w gimnazjum i odpieprzanie policji myślowej i przeskakiwanie z jednej ideologii na drugą ideologię i jakaś potrzeba życia według narzuconych zasad, sporo mówi o tej kobiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: no dobra, macie rację, babka jest ciężka do obrony. Jedyne co mi jeszcze przychodzi na myśl, to to, że zmieniła ideologię na nieco mniej szkodliwą społecznie. (ale jest to dyskusyjne)

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli okazuje się że kobiety są tak łatwo manipulowane, wystarczy że przebierze się za autorytet satanistę i szafa gra.

    •  

      pokaż komentarz

      @mosdef: Okazuje się, że niektóre idiotki łatwo zmanipulować. Nie pisz więc, że "kobiety", bo to oznacza "wszystkie", a przecież tak nie jest.
      Pannica popada z jednego stereotypu w drugi. Nie umie samodzielnie myśleć, tylko przyjmuje to, co inni jej wciskają.

    •  

      pokaż komentarz

      @outsiderka: Jest takie przysłowie jeżeli chcesz dowiedzieć się kto jest u władzy sprawdź kogo nie można krytykować. Jeżeli spojrzy się na rozkład normalny cech takich jak zgodność to można zauważyć lekkie przesunięcie. Kobiety są bardziej zgodne niż mężczyźni, do tego stopnia że mamy sytuację że tam gdzie w spektrum zgodności jest największa występują prawie same kobiety. Jest wiele konsekwencji z tego powodu, między innymi to że większość kobiet jest podatna na to. To że w chinach jest 3mln ludzi o wzroście >190cm nie znaczy że to reguła.

    •  

      pokaż komentarz

      @mosdef: Myślałem, że się nie doczekam na przecinek, w tej twojej wypowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @outsiderka: Znaczna większość reklam (w TV, gazetach - czyli wizualnych) jest skierowanych do kobiet, jesli regula dotyczy wiekszosci, to po co wywlekać jakieś niewiele znaczące "ale nie wszystkie" - i co z tego? Na pewno są lwy, które nie zjedzą człowieka, ale generalnie rzecz biorąc lew zeżre człowieka.

      Gdyby kobietami nie było łatwo manipulować nie byłoby torebek za kilkanaście tysięcy złotych, niewygodnych butów za 5-6 tys, i temu podobnych, gdzie kobietom wmówiono, że są symbolami sukcesu

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw: A choćby po to, aby nie obrażać tych inteligentnych i mądrych. Czy wiesz, jak trudno się żyje normalnej kobiecie ? Jakie to upierdliwe, że na każdym kroku muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem, że np. znam się na samochodach, którymi jeżdżę i byle mechanik nie wciśnie mi kitu - a próbują praktycznie wszyscy, że wiem do czego służą komputery i co mi jest potrzebne, gdy taki kupuję, że technika ogólnie pojęta jest mi bardziej znana niż przeciętnemu facetowi ?

      Gdyby mężczyznami nie było łatwo manipulować, nie byłoby garniturów po kilka/kilkanaście tysięcy, zegarków po kilkadziesiąt tysięcy, samochodów za setki tysięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy że przebierze się za autorytet satanistę i szafa gra.

      @mosdef: Albo wyśle an rekolekcje

    •  

      pokaż komentarz

      @outsiderka: Nie histeryzuj, mechanicy facetom też próbują wciskać kit, z tą różnica że faceci się nie obrażają, tylko normalnie rozmawiaja. Sprzedawcy traktują wszystkich jak matołów nieznajacych sie, i ktos kto sie zna i wie czego chce jest garstka - ale widzisz, Ty to od razu odbierasz jako jakis atak na siebie a nie że taka już natura takich zawodów.

      I porównujesz rzeczy dosyć praktyczne, do ładnych - kobiety kupują oczami, faceci rozumem (w wiekszości) - dlatego facet często ma kilka identycznych koszul, marynarek, butów...bo są wygodne, i sprawdzone, natomiast kobieta ma dziesiatki roznych butow, ciuchow - ktore czesto zaklada raz albo wcale.

      A choćby po to, aby nie obrażać tych inteligentnych i mądrych

      Te inteligentne i madre sie o takie rzeczy nie ciskaja, bo wiedzą że to nie o nich, jednocześnie wiedzą że w większosci przypadków to jest prawda.
      I to, że Ty masz taka ogromną potrzebe podkreślania jaka jestes madra, jak sie znasz na samochodach i komputerach wcale nie potwierdza jaka jestes wyjatkowa, tylko że właśnie jak większość kobiet musisz wszystkim oglaszac swoją wyjatkowość.

      Ładny cytat z gry o tron "Any man who must say I am the King, is no true king"

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw: większość reklam produktów codziennego użytku skierowana jest do kobiet, gdyż udowodniono badaniami, że to głównie kobiety podejmują decyzje zakupowe w tej kategorii. Nie wynika to z podatności na manipulację, po prostu to kobiety robią zakupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw:
      Nie histeryzuję tylko stwierdzam fakty - Ty się z tym nie stykasz, a ja bardzo często. I dlatego tracę już cierpliwość. Dla Ciebie oczywiście jestem histeryczką, bo przecież, jako kobieta powinnam cicho siedzieć i nie odzywać się, nie reagować na "naturalne" traktowanie mnie jak idiotki. Przecież jestem kobietą.
      Dziwnym zbiegiem okoliczności, mojemu facetowi jakoś nie wciskają głupot.

      Akurat nie jestem wyjątkowa, i za taką się nie uważam), bo moje koleżanki są takie same, albo i nawet lepsze ode mnie ( jako że znajomych dobieramy sobie podobnych do siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @outsiderka: Właśnie się stykam co chwile, i nie robie z tego żadnej afery

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw: W jakich sytuacjach ? I jak często ? "Co chwilę" to nie jest precyzyjne określenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Komunizm niszczy kobiety - no kto by pomyślał

  •  

    pokaż komentarz

    Albo feminism albo feminity ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Feminizm był potrzebny kilkadziesiąt lat temu, ale obecnie jedynie miesza w głowach brzydkim, głupim i niechcianym przez innych kobietom. Utwierdza je w przekonaniu, że to inni są winni ich niepowodzeniom, zamiast pokazać, że można się po prostu wziąć za siebie. Jak redpill - wszyscy winni, tylko nie ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta:
      Widzisz, to się wydaje marginesem, ale nie jest tak jak mówisz. Dlaczego niby brzydkim? A ładne nie mają szmergla na punkcie dominacji? Jeszcze większego! Jaśnie pani ma się za wyższą formę życia od większości facetów. I jeszcze zależy gdzie są jakie. Jak człowiek obserwuje świat z perspektywy jakieś tam swojej (mam żonę, mam pracę) - to się wydaje że świat ludzi szukających pracy czy singli to jakiś margines. Nie jego bajka, tam jacyś dziwni nieudacznicy są itd. Ale czasem tak się zdarza, że zupełnie normalni ludzie trafiają na taki śmietnik (pracowników, mężów). I nagle okazuje się, że margines nie jest wcale marginesem. Że ludzi popapranych jest o wiele więcej, niż to było widać z ciepłego domciu.

      Ogólnie problem jest z głupotą ludzką. Na głupotę ludzkość już dawno znalazła... może nie sposób ale obejście. Jest nim autopilot. Większość ludzi przeżywa całe swoje życie na autopilocie. Jeśli wszystko od dzieciaka robisz "w swoim czasie", tzn zaczynasz i kończysz szkołę razem z innymi, zaczynasz pracę razem z innymi, zakładasz rodzinę razem z innymi... Jeśli za dużo nie kombinujesz - z automatu to JAKOŚ działa. Nie musi działać super, Twoja praca nie musi być super, Twoje życie nie musi być super, żona nie musi być super. Wszystko jest JAKIEŚ i JAKOŚ. I większość ludzi to urządza. Mogą być nie wiem jak głupi, a nie mogą tego jakoś rozpieprzyć. Uchodzą im najgorsze i najgłupsze błędy.

      Jeśli jednak powinie im się noga, zupełnie przez przypadek nagle jako świadomi i dorośli trafią na "rynek wtórny" wtedy zaczyna się prawdziwy cyrk :)

      Tak sobie myślę - że to co uchodzi na sucho większości pracowników, nie ujdzie na sucho kandydatowi. To co uchodzi na sucho z żoną czy kochanką w życiu nie ujdzie przy "zapoznawaniu". To co codziennie uchodzi na sucho milionom kierowców nie przejdzie na egzaminie na prawko.

      Całe szczęście przy zdawaniu na prawko czy aplikowaniu o pracę nie łączy się ludzi w pary ;) Każdy działa sobie, jak się postara, to sobie poradzi. Co innego na tym innym rynku. Tu niestety zderzymy się brutalnie z głupotą innych. I to niezależnie od płci. Faceci zderzą się z idiotycznym feminizmem, kobiety zderzą się z redpillem i innym kretynizmem. Tego jest dużo. Stanowczo za dużo. Tego po prostu nie widać jak się "nie działa na rynku".

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta a może definicja feminizmu zmieniła się zbyt dalece od oryginału i feminizm dalej jest potrzebny ale w oryginalnej wersji?

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Fak, ładnie opisane, zrównoważone zdanie. Masz może bloga?

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: feminizm sie skonczyl kiedy pojawila sie pralka automatyczna i sklepy. i tak samo socjalizm czy inny ruch robotniczy sie skonczyl kiedy nie trzeba bylo byc w jakiejs fabryce byc umazanym caly w gownie. nie bylo po prostu o co protestowac. nawet kwestia braku rozrywki i nudy sie sama rozwiazala.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Ale oczywiście, że atrakcyjne kobiety mają potrzebe dominacji, ale nie robią tego "siłowo" tylko używając troche podstepu, troche uroku - jak atrakcyjna kobieta coś chce ZAWSZE sie znajdzie jakiś facet, który to dla niej załatwi, kupi, zorganizuje itd. Atrakcyjna kobieta o wladze wystarczy, że poprosi i ja dostanie, mało atrakcyjne musza sie napracować, i dlatego maja czesto żal do tych pieknych "że im wszystko tak łatwo przychodzi".

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw:
      Mówisz, że to nie jest "siłowo"? Albo robisz, co ona chce, albo foch? ;) Ja uważam, że to pasywna agresja jest ;) Co do władzy, to nie taka prosta sprawa. Mężczyźni tak łatwo władzy nawet na rzecz atrakcyjnych kobiet nie oddadzą. Tzn tak, samiec beta odda bez mrugnięcia okiem, ale ona nie jest zainteresowana betą, wyłącznie alfą. Jeśli przez pomyłkę jest z betą, który jej odda władzę - i tak nie ma to dla niej znaczenia. Wyłącznie władza od alfy byłaby coś warta, ale paragraf 22 - alfa nie odda. Ergo - piękna czy nie piękna - w kwestii władzy mają tak samo łatwo / trudno, chociaż z różnych powodów. Ładne mają trudno, bo bawi je tylko to, czego nie mogą dostać.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Oczywiście, że to nie jest siłowe - bo nie zmusza Cię do robienia czegokolwiek - nie chcesz, nie rób...tylko ona sobie pójdzie do kogoś kto to zrobi (na przyklad), feminazistki wybierają rozwiązania siłowe, czyli przez ustawy, regulacje, nowe akty prawne (czyli, jeśli coś zrobisz, albo czegoś nie zrobisz to można Cie zamknąc do wiezienia, albo inaczej "ukarac").

      Tzn tak, samiec beta odda bez mrugnięcia okiem, ale ona nie jest zainteresowana betą, wyłącznie alfą

      Dlatego mnie zaskoczyłeś, jak redpill zaliczyłeś do kretynizmów, bo to jest dokładnie wytlumaczenie tego co zacytowałem, Alfa fucks, beta bucks.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryzoslaw:
      Bo to jest uproszczenie i dopóki pamiętamy, że to jest uproszczenie, uogólnienie itd. to jest OK. Z resztą w tej chwili nie mówimy o ogóle kobiet tylko raczej o karierowiczkach.
      Ja zaczynam rozpoznawać taki specyficzny typ babek chyba właśnie zepsutych ideologią femi-nazistowską. W skrócie nazywam je "wyżej sra niż dupę ma". Ładne i z takim nadęciem, jakby im się świat należał gratis za to, że są ładne. Jedna chodząca lista wymagań i żądań, w zamian nic. Tego pokroju indywidua pewnie pasują jak ulał do wyobrażeń redpillersów. One faktycznie najchętniej szczułyby facetów na siebie, żeby tłukli się o nie w jakiś klatkach. Takie faktycznie mogą szukać jakiś uber-alf. Ale to nie są normalne kobiety. Normalne kobiety są normalne. Normalni faceci lubią normalne kobiety. Tego się trzymajmy ;)