•  

    pokaż komentarz

    Jak k?$@a można tam utknąć? Jak śnieg spadnie to po chodnikach też nie chodzą?

    •  
      a..........2

      -1

      pokaż komentarz

      Jak k@!!a można tam utknąć?

      @CichyBob: Paradoksalnie bardzo prosto - jeżeli zajdzie słońce to w nocy, w lesie, bez latarni jest całkowicie ciemno. Bez latarki zejście w takich warunkach grozi przynajmniej skręceniem nogi (szczególnie, że teraz nawierzchnia jest śliska).

    •  

      pokaż komentarz

      @atestowanie2: tyle żeby oświetlić asfaltową szeroką na 3 metry drogę wystarczy telefon

    •  
      a..........2

      -22

      pokaż komentarz

      żeby oświetlić asfaltową szeroką na 3 metry drogę wystarczy telefon

      @CichyBob: Teoretycznie tak, ale zwróć uwagę, że to jest ponad 8 kilometrów. Idąc po ciemku w śniegu zejście zajmuje jakieś 2,5 - 3 godziny. Po pierwsze mało który telefon z włączoną latarką przy ujemnej temperaturze tyle wytrzyma, a po drugie przy schronisku jest zasięg, po drodze niekoniecznie. Jeżeli akurat się w tych ciemnościach poślizgniesz i skręcisz nogę, a zasięgu nie będzie albo latarka ci wyładuje baterię to masz dosyć duży problem.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze mało który telefon z włączoną latarką przy ujemnej temperaturze tyle wytrzyma

      @atestowanie2: ale 45 owszem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      a..........2

      -21

      pokaż komentarz

      @CichyBob: Ale nie da się iść z jedną latarką w kilka osób w całkowitych ciemnościach po śliskiej, krzywej drodze ze śniegiem. No ok, da się, ale bezpieczne to nie jest. Poważnie nie uważam, że dobrym pomysłem jest ryzykowanie złamań czy skręceń jeżeli można wezwać pomoc. Oczywiście na przyszłość powinni pilnować godziny, żeby znowu nie zostać w środku lasu w nocy albo brać latarkę i baterie na zapas.

    •  

      pokaż komentarz

      @atestowanie2: powiedzmy sobie to wprost - łatwiej zadzwonić i liczyć na to że ich zwiozą niż iść samemu. Tym bardziej mogli tak pomyśleć jeżeli 2 razy była taka sama sytuacja i straż pożarna przyjezdzała własnymi autokarami zeby zgarnąć ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @atestowanie2: Chopie, weźże nie pisz głupot. Bezchmurna noc, księżyc napierdziela, śniegu pełno. Parę tygodni temu schodziłem z MOka w nocy i nie wyjmowałem latarki, bo nie było takiej potrzeby. I kurna, pro tip dla mistrzów obijania dupy - z wyślizganego asfaltu można zejść na niewyślizgany śnieg obok, naprawdę. :D

  •  
    p.............k

    +33

    pokaż komentarz

    Niestety ale bywając często w górach zrozumiałam że nasze społeczeństwo w dużej mierze to idioci. Podam dwa przykłady:
    1. Grudzień piękny słoneczny dzień. Wybrałam się do Doliny Pięciu Stawów. Dobrze przygotowana pod względem sprzętu m.in. raki oraz czekan. Śniegu momentami po kolana a tu grupka młodych dziewczyn idą czarnym szlakiem od Doliny Roztoki. Na nogach adidasy i ubrane dżinsy spod których widać stringi.
    2. Podczas schodzenia z Rysów (na polską stronę) około godziny 11 mnóstwo ludzi zmierza na szczyt kiedy to od dnia wczorajszego wiadomo było że mogą wystąpić gwałtowne burze po południu oraz ewidentnie na niebie widać już czarne chmury. Wiele osób wędruje z dziećmi. To jeszcze nic ale już będąc nad Czarnym Stawem pod Rysami wciąż wiele osób idzie tak jakby nigdy nic przed siebie, gdy zaczyna grzmieć. Będąc już w schronisku nad Morskim Okiem przeżyłam pierwszy "armageddon" w górach. Myślałam tylko wtedy o tych biednych dzieciach których bezmyślni rodzice popychali na Rysy.

  •  

    pokaż komentarz

    bylem tam kilka lat temu i niestety wyglada to troche inaczej niz sie wam wiekszosci wydaje i bardzo latwo wyzywac innych.
    Dlugosc trasy nad Morskie Oko to okolo 8 km z parkingu. Trasa w sumie jest dosc lajtowa i dla osoby doroslej zajmuje 2-3 godziny. Trasa jest czesto i gesto obslugiwana przez zaprzegi konne i czesc ludzi zaklada sobie bardzo logiczny plan, ze wykorzysta dzien na spacer kiedy jest jasno, a kiedy beda juz wracac wieczorem skorzystaja z jednego z zaprzegow, zeby zjechac w dol. Problem polega na tym, ze park zakazal kursowania zaprzegom po zmroku i nagle kolo schroniska okazuje, sie, ze sporoa grupa nie jest poprostu przygotowana na kolejne 8 km po ciemku po calodniowym pobyce w badz co badz zimowej aurze.Powod zakazu kursowania zaprzegu nie jest kwestia techniczna, a jedynie odgornym nakazem parku (prawdopodobnie argumentowany jakimis wzgledami srodowiskowymi).
    Pieprzenie, ze mozna sie bylo tego spodziewac jest mniej wiecej jak pieprzenie, ze w Warszawie warto miec generator pradotworczy ze wzgledu na czeste awarie pradu.
    Ja tam bylem i zejscie w dol trwalo oklo godziny przy bardzo szybkim marszu, ale widzialem sporo osob starszych lub z malymi dzieciakami, ktore poprostu nie byly przygotowane na kolejne spedzenie kilku godzin na mrozie - oczywiscie, mozecie pisac, ze sa idiotami, bo poprosili o pomoc - rozumiem, wedlug tych osob lepiej zrobiliby umierajac "bohaterska" smiercia probojac dojsc do parkingu oddalonego o 8 km. Wiem, dla was wykopkow siedzacych w cieplej piwnicy przejscie 8 km to nic, ale nie mierzcie wszystkich swoja miara.
    Smutne jest to, ze sytuacja powtarza sie co roku i tak niewiele potrzeba, zeby podczas sprzedazy biletow poprostu wspomniec jednym zdaniem - "prosze pamietac, zaprzegi kursuja tylko do zmorku" - jest to podstawowe poszanowanie klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: przecież te debile, przy wejściu, dostawały kartkę z informacją, że zaprzęgi konne kursują do 17

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: z tego co pamiętam, to informacja o nie kursowaniu po zmroku jest bardzo wyraźnie napisana przy parkingu w Palenicy, więc wiesz, argument nietrafiony. Jak widziałem te mijające mnie zaprzęgi, zarówno latem, jak i zimą, to ludzie ubrani jak do kościoła. Jeśli nie potrafią zadbać o ubiór w górach, to nie dziwię się, że nie potrafią zadbać o powrót.

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: to jest 8 km, a jest zima i jeżeli ktoś wychodzi o 14 na szlak to jest debilem konkretnym, w lecie to już bez sensu, a co mówić dopiero w zimie. Jest to trzecia taka sytuacja, ale ludzie dalej nie mądrzeją.
      Zdarza mi się być w górach w zimie i to nie jest zabawa w piaskownicy, pogoda może się zmienić z minuty na minutę, wystarczy porządna śnieżyca i dupa blada. Takim osobnikom co nie biorą pod uwagę tego co może się dziać, a ciągną tam dzieci powinni dopierdzielić porządną karę.

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: a weź nie p%?@?#$ pierwszy raz byłem na morskim oku mając jakieś 5-6 lat ponad 20 lat temu. Jakoś byłem wstanie o własnych siłach dojść na górę i zjeść na dół. Zima byłem wielokrotnie w Bieszczadach w dużo trudniejszych warunkach niż spotkasz wna trasie na morskie oko. Cała ta akcja to cyrk zrobiony przez debili którzy nie potrafią myśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Komornickus: Ale nie dostały że o 17 zapada zmrok, będą pozwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: chłopie, ale ich nie musieli transportować, oni im tylko oświetlili drogę i ci idioci sami schodzili. to co, mieli siły czy nie mieli?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tam bylem i zejscie w dol trwalo oklo godziny przy bardzo szybkim marszu,

      @deusa: Zrób AMA

    •  

      pokaż komentarz

      @wajdzik: mierzysz sytuacje swoja miara - swoja babcie tez wyslalbys w Bieszczady w zimie ? Trasa na Morsie Oko z chodzeniem po gorach ma tyle wspolnego co spacer w Zoo ma z Safari. Plan mieli prosty, przejsc sie i zjechac zaprzegiem konnym, ktory nagle sie okazalo, ze przestaja jezdzic bo tak (technicznie nie jest to zadnym problemem).
      I ty mi nie p%?!$#?, ze na wielka wyprawe nad Morskie Oko zabierasz sprzet do wspinaczki i zapasy jedzenia na 3 dni, bo bylbys skonczonym idiota.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebawo: troche chodzilem po gorach, mysle, ze wiecej niz 99% wykopkow, wiec jak niesprzyjajace aura moze zmeczyc, czasami 200 metrow do schroniska wydaje sie nie do pokonania.Trasa na Morskie Oko ma zadna skale trudnosci i nawet ludzi bez jakiegokolwiek przygotowania moga ja pokonac. Jedna zrobinie dla nich 16km to cos innego niz 8km i to szczegolnie, kiedy te kolejne 8km musz zrobic po calym dniu spedzonym w zimowych warunkach.
      Ja widzialem jak straz parku zwozila starszych ludzi, ktorzy o lasce pokustykali na gore z prostym planem zjechania saniami, ktore nagle okazalo sie, ze nie jezdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: blagam Cie o 14 w gorach juz jest wyraznie mniej swiatla, ludzie wyruszaja o 9 -10 i ida nad Morskie Oko 4 godziny - maja prosty plan, dojde do schroniska, zjem cos, odpoczne i zjade zaprzegiem, a tu zonk, bo zaprzegi nie jezdza - co jest glupiego w tym planie ? Nikt nie myslal sie teleportowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: jest coś głupiego w tym planie skoro do godz. 17 nie da się ogarnąć wejścia, odpoczynku i zejścia. Co tam robić na Morskim Okiem w zimie z bandą mieszczuchów nie mających pojęcia o górach. W 5 godzin można ogarnąć całą trasę i jeszcze sporo zobaczyć. Mimo, że to najprostsza i najmniej atrakcyjna trasa tam też pogoda może się załamać i nie będzie można wrócić w ogóle. Jak jest jest mocno oblodzone to kto mądry zapierdziela tam na siłę i jeszcze ciągnie dzieci. Jak o 14 jest sporo mniej światła to wyraźny znak by wracać.
      Schodziłem Tatry i sporo widziałem idiotów i o ile jeszcze w lecie wychodzenie w góry o 14 nie jest mądre to w zimie jest niebezpieczne. Ostatnio jak byłem w zimie to trudniejszy szlak pokonałem w 5,5 godziny tylko było z 1 km krótszy i do tego zrobiłem sobie przerwę w schronisku.
      Zamiast ich bronić trzeba ich edukować no chyba, że ktoś ma taki plan by umrzeć w górach. Co roku na wiosnę kogoś znajdują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: blagam Cie Morskie Oko to trasa spacerowa, wlasnie dla ludzi, ktorzy nie maja szans na jakimkolwiek przwdziwym szlaku w gorach. Morskie Oko to trasana kotrej cywilizacja jest wszedzie i zaprzegi jada co 30 sekund, madrkowanie i zakladanie, ze nagle sie to zmieni ma sens na 2000 metrow, ale nie na trasie do Morskiego Oka.
      Wszystko dalo sie ogarnac, do godziny 17, ale nie jesli nagle bez praktycznie powodu zaprzegi przestaja jezdzic.

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: zaprzęgi miały jeździć do 17 i jeździły, ludzie dostali informacje o tym, ale jednak debile przypierdzielili po 17 żeby sobie zjechać. Gdzie w tym wszystkim masz nagle i bez powodu? Jak ktoś nie rozumie co napisali na kartce albo ją wyrzucił to jego problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: jesli tak jest jak mowisz, to oczywiscie popelnili blad - ja bylem tam kilka lat temu i zadnej informacji na ten temat nie bylo

    •  

      pokaż komentarz

      @deusa: to już 3 taka wyprawa, czwarta to pewnie będzie relacjonowana na żywo - zaginieni na Morskim Okiem. Skoro banda debili nie ogarnia wychodzenia w góry to teraz wszędzie są informacje.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie no beka, mysle ze za niedługo będzie akcja pod Kużnicami lub na Krupówkach