•  

    pokaż komentarz

    A dlaczego u ciebie rury nie generują hałasu, tam przy ściance działowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Sami o tym wielokrotnie mówiliśmy ludziom od dewelopera. Żeby nie było, one wydają dźwięk ale jest on dla ludzkiego ucha wyraźnie cichszy, nie ma takiego jakby "świstu" kiedy zmienia się stopień odkręcenia zaworów. A i one są też wkute w ścianę oraz na nich jest sama otulina

    •  

      pokaż komentarz

      ie ma takiego jakby "świstu" kiedy zmienia się stopień odkręcenia zaworów.

      @sobczi11: sam świst jest zazwyczaj potęgowany przez przepływ turbulentny lub nawet kawitację. Zmniejsza się w obszarze laminarnym. Rozwiązaniem (pewnie nie do zakceptowania) mogłoby być ułożenie instalacji z rur o większej średnicy (mniejsza prędkość przepływu), lepsze rozplanowanie kolanek i trójników, itp.).
      Można byłoby rury wsadzić w miękką otulinę wibroizolacyjną, ale dobór materiału nie jest sprawa łatwą (szum to drgania w bardzo szerokim paśmie częstotliwości, zrobienie profesjonalnej wibroizolacji która zadziała w całym paśmie jest bardzo trudne, ale może jest obszar któy jest najistotniejszy- do tego jest potrzebny specjalista od wibroakustyki). Trzecia metoda to powierzchniowa izolacja akustyczna - pustka z wełną mineralną w ścianie albo nawet samo powietrze- ale to zabierze cenne miejsce na co się niezgodzicie. Grubość izolacji akustycznej jest związana z częśtotliwością dziwięku - na niskie częstotliwości jest bardzo trudno zadziałać czymś cieńkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikiknur: Dziękuje za te informacje! Akustyka jest trudną dziedziną, ale deweloper żydzi pieniędzy na skonsultowanie tego problemu ze specjalistą i próbował na własną rękę działać. Będę się w tym douczał a także jak nie będę przekonujący, to zlecę badanie akustyki wraz z wyceną tego rodzaju kosztów naprawy. Po tym wszystkim będę musiał się domagać zwrotu kosztów, ale znając życie skończy się to w sądzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @sobczi11: Może warto zgłosić się po opinie biegłego sądowego. Będziesz miał solidny papier, oni są normalnie do wynajęcia tylko pewnie z tysiaka to będzie kosztowało, ale spróbuj obciążyć tym dewelopera.

    •  

      pokaż komentarz

      @kocot: Prawdopodobnie niedługo będę się ubiegał o taką opinię. Czekam teraz na ruch dewelopera albo o jego brak ruchu

  •  
    K.....e

    +13

    pokaż komentarz

    Trzymam kciuki. To jest dramat, że ludzie wydają oszczędności życia, albo wiążą się kredytem do późnej starości po czym muszą się zmagać z niedoróbkami budowlanymi albo patologicznym sąsiedztwem. Sam byłem w podobnej sytuacji i z perspektywy czasu to myślę, że mało mi brakowało do załamania nerwowego przez te wszystkie nieprzespane noce i nerwy.

  •  

    pokaż komentarz

    @sobczi11 projektuje instalacje sanitarne i po mojemu są takie możliwości czytając na szybko problem.
    1. Za mała średnica rurociągu w ścianie. Jeśli są to pexy a zakładam że tak to zbiorcza średnica minimum winna być 25x2,25 na zimnej i dz 20x2,0 na ciepłej wodzie.
    2. Za cienka ściana między mieszkaniem Twoim a sąsiada.
    3. Za duża prędkość wody w rurach sąsiada co może wynikać z 1.
    4. Rozprowadzenie wody jest w ścianie a po mojemu powinno być w posadzce
    5. Przewody sąsiada są w ściance wkute za blisko Twojego mieszkania.

    Czy ma znaczenie który z punktów poboru sąsiad otworzy czy przy każdym jest szum?
    To na szybko ode mnie

    •  

      pokaż komentarz

      @zbyasr:
      1. Nie znam wymiarów średnic ale dowiem się.
      2. Ściana według aktów mieszkania ma 25cm, jest to pustak ceramiczny. Dodatkowo tynk o grubości do 2cm.
      3. Były przeprowadzane próby ze zmniejszeniem ciśnienia, ale szum był słyszalny nawet przy maksymalnym możliwym obniżeniu wody w budynku. Z tego co pamiętam to był ciszej, ale wiesz deweloper nie dysponował aparaturą do pomiaru. Sam uznał że to nie to.
      4. Rury z wodą wychodzą z korytarza, pod wylewką i wchodzą do mieszkania. Dochodzą na ziemi do ścian, skąd wychodzą na ścianę i mamy pion. Możliwe że gdzieś jest zagniecenie, jakieś zwężenie ale nikt nie ma zdjęć tej instalacji przed wylaniem podług, bo zdjęcia zaginęły
      5. I moim zdaniem tutaj jest niezachowana ta masa powierzchniowa, o której mówi Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych. W znalezisku o tym napisałem więcej.

      Ogólnie tak, zauważalnego znaczenia to nie ma, ponieważ zarówno ciepłą jak i zimna wodę słyszymy. Deweloper na pewnym etapie stwierdził że szum ciepłej wody został wyeliminowany ale my się z tym nie zgadzamy ponieważ nadal go uciążliwie słychać. A oni to stwierdzili bez żadnych konkretnych podstaw. Nawet nie biorą pod uwagę tego że ciepła woda leci z mniejszym ciśnieniem niż zimna. Tylko po odbyciu jeden z wizji lokalnych, napisali maila że teraz proponują wymianę wc kompaktowego na geberit u sąsiada ponieważ ich zdaniem to zimna woda szumi, a ciepła woda jest ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @sobczi11: a próbowaliście wkręcić prosty manometr przed baterię i zobaczyć jakie jest ciśnienie? Może za duże i wystarczy dać reduktor ciśnienia

    •  

      pokaż komentarz

      @sobczi11: nie martw sie z wiekiem sluch sie pogarsza i przyzwyczaisz sie jak do domu obok autostrady

  •  

    pokaż komentarz

    @sobczi11 jeśli będziesz zdesperowany pomyśl o rękojmi z tytułu niezgodności z umową (brak spełnienia norm budowlanych), potem zapewne batalia sądowa o odszkodowanie za dodatkowe koszty poniesione na wykończenie i wyposażenie mieszkania.

    Tak czy siak powodzenia w walce!

  •  

    pokaż komentarz

    No to ja dołożę swoją cegiełkę walki z developerem Ataner z Poznania.
    -w jednym mieszkaniu nieprawidłowo wykonana wentylacja, do pomieszczenia wpadało śmierdzące spalinami powietrze(sic!)
    -parapety wylane niezgodnie ze sztuką, trzeba było zrywać i robić porządnie od nowa
    -nieprawidłowo wykonana wentylacja grawitacyjna, w kuchni non stop zasysało powietrze z łazienki. Mozecie sobie wyobrazić co się działo jak ktoś stawial klocka.
    -przewody do internetu w ścianach to był najgorszy chiński syf na rynku. Nie chciało działać 1000mb. Prędkość była 10x mniejsza. Trzeba było ryć ściany.
    -odpływy pod prysznice były źle zrobione 2x pod rząd...
    -w kuchni zostawili całkowicie odsłonięta rurę do wentylacji, zajebiście ten pomarańcz pasował do wnętrza xD
    -sufity były całkowicie popękane, co parę metrów szczelina na całą długość pokoju

    Na szczęście nie ignorowali moich zgłoszeń i wszystko jest poprawione.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ortofenylofenolan_sodu: Nie działanie gigabitowego internetu to brzmi raczej jakby ktoś nie podłączył drugiej pary montując gniazdo ścienne. Przy odległościach które są w mieszkaniu to na gigabit się zsynchronizuje choćby i na wyprostowanych wieszakach na ubrania.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy odległościach które są w mieszkaniu to na gigabit się zsynchronizuje choćby i na wyprostowanych wieszakach na ubrania.

      @kyaroru: Ze switcha w piwnicy do mieszkania to było parędziesiąt metrów. Chińczyk potrafi. Ja sam nożykiem zdrapywałem z wierzchu miedź a w środku rdzeń z aluminium ( ͡° ͜ʖ ͡°) W ścianie było 10 metrów i też się gigabit nie zapinał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ortofenylofenolan_sodu: Toć tak większość taniej skrętki jest robiona - nie ma w tym nic złego dopóki się takiego przewodu ciągle nie gnie (bo jest kruchy).

    •  

      pokaż komentarz

      @kyaroru: Jak się na 10 metrach(od routera do komputera) nie zapina gigabit w 2 osobnych mieszkaniach no to coś jest nie tak. Kazałem położyć cat 6a DRAKI i działa jak marzenie. Problem też był w jakości zwinięcia skrętki. Przychodzili technicy z firmy od internetu i mówili, że na tym szrocie nie pójdzie. Mieli specjalne mierniki i tam wszystko pokazywało. Żaden parametr nie był w normie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ortofenylofenolan_sodu: Powiem tak - może i przewód najtańszy jaki był w hurtowni, ale jak przez 10 metrów nie byli w stanie tego pociągnąć tak, żeby gigabit działał to ja bym się bał takim gościom dać żelazko do wymiany przewodu. U Ciebie to kwestia, że przyzwoitej jakości cat 6a można używać przez 2 lata jako sznurek od huśtawki albo do wieszania prania, a potem zamontować i będzie działał jak trzeba ;) U mnie w domu gigabit działa bez zarzutu na dwudziestoletniej skrętce z połączeniem w pralni na taśmę izolacyjną w połowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kyaroru: Po drodze jeszcze zlutowali tę skrętkę(na szczęście w skrzynce więc niedługo wymienię na złączkę) na szczęście co DRAKA to DRAKA i nie przeszkodziło to w działaniu. I tak pewnie z 10 lat minie zanim tu będzie możliwy gigabit. Na razie jest 500/500.