•  

    pokaż komentarz

    To skąd te wszystkie opowieści moich kolegów i znajomych narzekających na swoje dziewczyny?

    Stąd, że obracają się w dziwnym środowisku i z tych dziwnych środowisk mają baby. To, że część kobiet jest wredna i chamska to nie wina hormonów, bólu czy dyskomfortu, bo jakby ktoś nie zauważył mamy i przeróżne tabletki przeciwbólowe i masę produktów pomagających przetrwać "trudne chwile". To wina spieprzonego charakteru i tyle. Jak ktoś daje sobą pomiatać "bo PMS", to jest to tylko i wyłącznie jego problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman: W sumie tak by to wyglądało. Zresztą, jak jest wszystko fajnie to każdy człowiek jest miły i fajnie się gada. Jak ktoś nie radzi sobie z nie byciem wrednym dla innych to widać jest wrednym człowiekiem i tyle. Tak zostanie też zapamiętany.

      Swoją drogą, przykro że taki mechanizm jak okres w ogóle istnieje :(. Dobrze, że chociaż są jakieś narzędzia by sobie z tym radzić. Choć z lekami przeciwbólowymi jest o tyle problem - zwłaszcza w Polsce - że są równocześnie niebezpieczne dla zdrowia i nadużywane. Mówiło się o tym od dłuższego czasu, ale badania uderzyły dopiero stosunkowo niedawno. Szkoda, ale niestety obojętne nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman: a bywa ze i mezczyzna jest trudny i wtedy w czasie okresu latwo o wybuch ;)

      Ludzie sie kloca i awanturuja i bez zadnego okresu :P

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman:
      Przeginasz w drugą stronę teraz. Przede wszystkim mów za siebie, każdy człowiek jest inny, inny organizm. To jakbyś chciała powiedzieć "poród to prosta i mało bolesna rzecz". Dla niektórych kobiet i owszem, są takie. Dla niektórych okres to czas, w którym przykładowo nie będą zdolne do pracy. Nic tu nie ma do rzeczy charakter, jak ktoś ma ostre dolegliwości, których nie uśmierzają leki to tak jest.

      Podobnie potrafię zrozumieć kwestię drażliwości. Widzisz, jest szerokie spektrum pomiędzy chamstwem, a drażliwością czy nerwowością. Chyba każdy człowiek ma chwilę, w którym nawet mając idealny charakter czasem wszystko go wkurza, drobne rzeczy irytują bardziej niż powinny. Faceci też tak mają, czasami. Nieregularnie, rzadko, ale zdarza się. Potrafię uwierzyć, że niektóre kobiety będą miały tak regularnie co miesiąc. Nie daje im to prawa do chamstwa, ale porządny chłop powinien dać pani wtedy trochę luzu. Zejść z oczu. Zrozumieć, że ona źle się czuje, że jest poirytowana, że nie może na to nic poradzić, może poza podaniem czegoś przeciwbólowego i pomocy w czymkolwiek w domu.

      Nie widzę potrzeby, żeby "wśród swoich", czy w rodzinie udawać uśmiech, udawać, że 24/7 jesteśmy OK i czujemy się super. Czasami czujemy się mniej super i wszystko nas wnerwia. Kulturalny człowiek powinien to uszanować u jakiejkolwiek drugiej osoby, niezależnie od płci.

      Nie wiem, może źle zrozumiałem co masz na myśli. Mi się to kojarzy z tym, jak niektórzy piszą, jak łatwo rzucić palenie. A jest tak dlatego, że organizmy ludzi różnie reagują na różne uzależnienia. Są tacy, którym jest łatwo, dla innych to tak ciężkie do rzucenia jak heroina dla innych. Znałem kobiety, które przechodziły okres jako lekki dyskomfort, i takie co przechodziły jak ostrą chorobę. Nie na wszystko pomoże apap czy nospa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman: Dla mnie ważne kwestie to dbanie o magnez i wapń w diecie(albo suplementacja) jest się dużo mniej napiętym, a i ból może prawie zniknąć(mowa o tym średnim, nie o cięższych przypadkach)
      Ale powiedz to niektórym różowym paskom to się tylko skrzywią, bo wolą się źle czuć i marudzić pół miesiąca, bo najpierw pms a potem miesiączka.

      Ja wiem, że się różnie przechodzi i niektórzy cokolwiek robią źle się czują(nawet jak już lekarze próbują pomóc), ale ogarnięty człowiek szuka sposobu jak nie tracić paru dni w miesiącu na ból i nerwy, nie każdej się da łatwo pomóc, ale 3/4 pewnie chociaż trochę ulżyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman: Niekiedy przeciwbólowe w ogóle nie pomagają.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: dokladnie. Ja mam endometrioze i jak bylam nastolatka to strasznie bylam represjonowana np w szkole, bo jak mowilam mojej wychowawczyni, ze musze chyba isc do domu bo mam okres, to dostawalam odp: oh zeby tylko kazdy mial takie problemy, poczekaj az bedziesz rodzila i jakies idiotyczne gadki.
      Na studiach nawet sama nie dawalam rady wrocic do domu, znajomi musieli mnie odwozic autem.
      Dzisiaj, po dwoch operacjach nauczylam sie, ze po prostu musze sobie dac sobie troche luzu i odpuscic stres czy wychodzenie z domu. I tak, czasem jestem tak rozdrazniona, albo moje naturalne hormony tak na mnie wplywaja, ze czuje sie jak nacpana i nie zdaje sobie sprawy nawet z tego co mowie czy jak sie zachowuje.
      Na szczescie mam ustalony plan dzialania i moj chlopak wie jak dzialac, zeby zminimalizowac moj dyskomfort. Bo wie, ze jak odpowiem bardzo ostro, to znaczy, ze naprawde zle sie czuje i trzeba cos zrobic. Niestety leki przeciwbolowe nie pomagaja. Kapiel z platkami magnezu i termofor - tak. :)
      Nie polecam nikomu cierpiec na nieuleczalna chorobe, gdzie przez 12 lat zycia ludzie i lekarze ci wmawiaja, ze jestes przewraziliwiona i wymyslasz. Oczywiste, ze kobiety reaugja agresja.
      Pozdrawiam i szczesliwego nowego roku!

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman: W kulturach gdzie panuje islam nie ma z tym żadnego problemu od setek lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @toyenka: endometrioza, czyli zwyrodnienie macicy, w konsekwencji bezpłodność, straszna choroba

    •  

      pokaż komentarz

      @analogowa_cyfryzacja: Ja mialam setki malutkich cyst w podbrzuszu,tak malutkich, ze ledwo widac na zdjeciach. z macica wszystko w porzadku. Nie, nie musi oznaczac bezplodnosci, a moze nawet ustapic po urodzeniu dziecka. ale nie musi :) testuje wlasnie leki, ktore przepisuja chorym na AIDS - bo moj system odpornosciowy chyba nie istnieje, jestem chora dwa razy w tygodniu. endo to bardzo kompleksowa choroba autoimmunologiczna i kazda kobieta ma inne objawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ip_woman : osoba z mojej rodziny w okres czasem musiała być odbierana erką ze szkoły, do pierwszej ciąży w czasie okresu nie złościła się ani nie była drażliwa, bo cieszyła się, że po ketonalu mogła oddychać spokojnie i spać. Tak jak @pies_harry mówi nie ma co generalizować.
      @toyenka: zdrowia!

    •  

      pokaż komentarz

      @analogowa_cyfryzacja: endometrioza nie oznacza 100% bezpłodności, a jedynie, że może być ciężej zajść w ciążę. Poza tym znam osobiście przypadek kobiety, który mając endo urodziła bliźnięta i od tamtej pory choroba cofnęła się całkowicie. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Gdy masz okres cierp, może nie w milczeniu, ale z godnością księżniczki. Nie zachowuj się jak rozwrzeszczana małpa rzucająca gównem.

  •  

    pokaż komentarz

    Baba to baba, kobiete ciężko znaleźć.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, więc nastolatki.
    "Myślę, więc jestem."

  •  

    pokaż komentarz

    "Według mnie tylko niezrównoważona wariatka tak się zachowuje, bo okres, hormony, huśtawki nastrojów idzie jeszcze jakoś ogarnąć." to teraz pytanie - jaki facet ( o męzczyźnie to już nawet nie wspomnę. Mówię o przeciętnym posiadaczu siura) pozwoliłby sobie na wyj@$%nie go z domu 2 czy tam 3 razy?

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: Jakis desperados, ktoremu wpojono ze dziewczynki sa slabe, biedne a on je musi bronic. To pranie mozgu rozpoczyna sie juz w przedszkolu.

    •  

      pokaż komentarz

      @boltzmann: to było pytanie retoryczne ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak zobaczyłem, że typiara pisze o raku mózgu kobiet, a sama nadała sobie ksywę od jakiegoś przymiotnika, bądź jakiegoś epitetu, to dla mnie wyrok już zapadł. Wszystkiego najlepszego na nowy rok kumplu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakis desperados, ktoremu wpojono ze dziewczynki sa slabe, biedne a on je musi bronic. To pranie mozgu rozpoczyna sie juz w przedszkolu.

      @boltzmann: no jak takie pranie mózgu jest od najmłodszego to co się dziwić, że niektórzy co bardziej "grzeczni" faktycznie zaczynają uważać, że kobieta to "słaba płeć", cudowna księżniczka której trzeba przychylić nieba, najświętsza świętość, nie wolno jej tknąć, ale już ona ma święte prawo cię lać i rozstawiać po kątach, "bo to kobieta i czasem ma gorsze dni".
      No ja na przykład leję na takie wytłumaczenia, bo to się kupy dupy nie trzyma. Tak. Szanuję kobiety. Tak samo jak mężczyzn. Póki ci szanują mnie. Jeśli zachowujesz się w stosunku do mnie jak jakiś p$%## i uważasz, że jesteś usprawiedliwiony w tym co robisz bo cośtam to sorry- głęboko w dupie mam czy masz fujarę, czy jej nie masz, czas żeby cię ktoś wreszcie obudził z tego p#%@@%@onego snu.

      Co innego że IMO ta laska ze znaleziska to zwyczajna borderka i tyle- trzymać się od tego z daleka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty:

      no jak takie pranie mózgu jest od najmłodszego to co się dziwić,
      Nie predko sie to zmieni z tego powodu, ze niestety chlopcow juz od niemowlenctwa otaczaja glownie kobiety. Z braku wzorca wyrastaja potem zniewiesciali faceci,, ktorzy z braku wzorca sila rzeczy niewypalaja im zwiazki, bo kobiety nie szukaja swoich kopii tylko mezczyzn. I to kobiety kobietom w sumie... Nie jest to gadanie randomowego przegrywa, bo o tym mowia terapeuci (m.in. W. Eichelberger). Trzeba uswiadamiac kobiety i mezczyzn, szczegolnie je. Bo kastracja chlopcow, z ktorych wyrastaja wykastrowani mezczyzni to fakt. Od lat wpaja sie sluzalcze postawy wobec kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @boltzmann:

      To pranie mozgu rozpoczyna sie juz w przedszkolu.

      e.g?