...
  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście mam bekę straszna, ale Pan z miniaturki dając wywiad wspomnial mniej więcej tak:
    Pytaliśmy w schronisku, do której będą jeździć dorożki, i powiedziano nam że do 18, a o 16.30 nikogo już nie było.

    Więc jest śmiesznie chociaż osoby które tam były prawdopodobnie padły ofiarą złośliwego żartu

    •  

      pokaż komentarz

      @pasczakk: co nie zmienia faktu, że będąc p%%#ą co nie potrafi przejść kilka kms z buta nie powinni w ogóle wychodzić z domu

    •  

      pokaż komentarz

      @xqwzyts: masz rację :) nie zmienia, dlatego piszę że sam mam z nich bekę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pasczakk: Nie jest śmiesznie. Nie każdy musi chieć iść 8km, zwłaszcza jeśli wcześniej zaplanował sobie zjad saniami. Ulotki ponoć informowały, że sanie są do 17. Zresztą w różnych relacjach przewijają się godziny 16, 17 i 18 zakończenia kursów, organizacja zjazdów leży i kwiczy. Nic dziwnego że ludzie byli wk$??ieni i dzwonili gdzie się da. Zresztą zgodnie z tym wykopem nawet jak się ustawisz już o 13 w kolejce, możesz być wykopany na przymusowy marsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: A co gdyby na ostatni kurs było zbyt dużo chętnych i nie byłoby miejsca?
      Głupotą jest planować wyjście w góry w taki sposób, szczególnie że już o tej 16.30 było ciemno xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Golomp: A o 13 też już było ciemno jak czekali w kolejce? Głupotą jest nie przygotować dodatkowych zasobów aby obsłużyć zwiększony potok turystyczny w okresie śiąteczno-noworocznym. No bo w zeszłym roku nie było z tym problemów?

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Nie jest śmiesznie. Nie każdy musi chieć iść 8km, zwłaszcza jeśli wcześniej zaplanował sobie zjad saniami.

      Dwa lata temu spóźniłem się 5 minut na wyciąg ze Śnieżki. Weekend majowy a śnieg był do połowy trasy wyciągu. To trochę trudniejsza droga niż po asfalcie a bez żadnej sensacji wraz z rodziną (w tym z małym dzieckiem) zeszliśmy na dół. Nie wzywaliśmy gopru ani telewizji.

      Spóźniliśmy się nie do końca z własnej winy - jedno zejście ze szczytu było zamknięte ale nie było informacji w schronisku na górze i musieliśmy wracać z powrotem na szczyt i schodzić innym.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: to mogli wyjść rano i w południe wracać. Jak się spóźnię na ostatni pociąg to nikt mi nie podstawi drugiego. Jeśli leży i kwiczy to trzeba pisać skargi, żeby był porządek.
      Gdzie się da? pogotowie górskie jest od zajmowania się czymś takim? Nie rozśmieszaj mnie. Powinni im jeszcze p$%%?@@nąć karę za zajmowanie linii alarmowej. A jakby ktoś gdzieś na ciężkim szlaku złamał nogę i nie mógł się dodzwonić do żadnych służb bo janusze i grażyny z brajanami zajmowały linie do wszystkich? Przez te parę godzin, unieruchomiony leżałby i zamarzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Jasne, trudna sytuacja, ale jednak jest tu zasadnicza różnica. Spóźniliście się na ostatni wyciąg, z własnej czy czyjejś winy nie ważne, to wy się spóźniliście. Tutaj to ten wyciąg po prostu nie przyjechał. Wyobraź sobie wpadasz godzinę przed czasem na wyciąg czekasz i ten wyciąg nie przyjechał, albo przyjechał z mniejszym wagonikiem że 50 osób zostało. Wkurzył byś się?

      Nie jest problemem czy trasa jest łatwa czy trudna, nieważne. Powiedziano im że te sanie będą do tej czy tamtej a ich nie było. I to trzeci rok z rzędu.

      Niech sprzedają bilety tam i z powrotem razem z biletem do parku, albo wpuszczają mniej osób, niech zrobią coś z tym problemem, nie jest to jakieś mission impossible.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz to samo my, parę lat temu w sylwestra. Udało się wyjechać na górę, ale kolejka już nie jeździła chyba po 22. Po pięknym pokazie fajerwerków musieliśmy z buta schodzić po Śnieżce na dół. Ludzi była cała masa, nikt nie miał z tym problemu, a było o wiele bardziej ślisko niż na morskim oku ( ͡° ͜ʖ ͡°). Oczywiście na górze były złotowy, ale za kurs na dół chcieli jakieś ogromne pieniądze, z 200 czy 300zl, nie pamiętam.

    •  

      pokaż komentarz

      @K_aro: Ależ oni się nie spóźnili na sanie. Te sanie nie przyjechały tak jak było na rozkładzie. W linkowanym znalezisku ludzie zaczeli ustawiać się od gdziny 13 i miało zabraknąć dla nich sań. Było podesłać dyrektora TPN i niech wytłumaczy januszom, grażynom i brajanom że miałybyć sanie ale ni mo i niech zapierdzielają. Nie trzeba być orłem z TPN żeby przewidzieć najazd grażyn i januszy w okresie świątecznym i posłać te 2-3 cholerne sanie więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Jasne, trudna sytuacja, ale jednak jest tu zasadnicza różnica. Spóźniliście się na ostatni wyciąg, z własnej czy czyjejś winy nie ważne, to wy się spóźniliście. Tutaj to ten wyciąg po prostu nie przyjechał. Wyobraź sobie wpadasz godzinę przed czasem na wyciąg czekasz i ten wyciąg nie przyjechał, albo przyjechał z mniejszym wagonikiem że 50 osób zostało. Wkurzył byś się?

      Czekaj - my się spóźniliśmy bo nie do końca dobrze było oznaczone zamknięcie szlaku. Oni się spóźnili, bo informacja tak samo była kulawa. Żadnej różnicy. Oni mogli się dowiedzieć rzetelniej - ja też mogłem baczniej patrzeć przy wejściu, bo na wejściu droga była zamknięta i oznakowana czytelnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech sprzedają bilety tam i z powrotem razem z biletem do parku, albo wpuszczają mniej osób, niech zrobią coś z tym problemem, nie jest to jakieś mission impossible.

      @merk: LOL. Czy Ty przypadkiem nie mylisz Tatr, czyli gór z na przykład kinem, albo zorganizowanymi wycieczkami do kopalni w Wieliczce?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Dostali ulotkę, że sanie kursują do 17 źródło. Co rzetelniej mieli zrobić? Wycieczka do morskiego oka, to prosta rodzinna wycieczka, wjechać, zjeść coś, zjechać. Proste jak drut, czemu od trzech lat jest problem?

      Z drugiej stony jak by was się spóźniło 50 osób przez wadliwe oznakowany szlak, myślę że jednak zrobili byście jakiś hałas.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest śmiesznie. Nie każdy musi chieć iść 8km, zwłaszcza jeśli wcześniej zaplanował sobie zjad saniami

      @merk: I dlatego należy wezwać policję i służby ratownicze? Masz ty rozum i godność człowieka?

    •  

      pokaż komentarz

      LOL. Czy Ty przypadkiem nie mylisz Tatr, czyli gór z na przykład kinem, albo zorganizowanymi wycieczkami do kopalni w Wieliczce?

      @merk: Dlaczego wycieczka do morskiego oka i z powrotem nie może być zorganizowana tak jak ta w Wieliczce? Dla chcących oczywiście i za opłatą.

    •  

      pokaż komentarz

      Masz ty rozum i godność człowieka?

      @MercilessSinner : Mam, a Ty masz? Czy to ja wzywałem policję i służby? Może podpowiesz gdzie ci ludzie mieli sobie dzwonić?

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Dostali ulotkę, że sanie kursują do 17 źródło. Co rzetelniej mieli zrobić? Wycieczka do morskiego oka, to prosta rodzinna wycieczka, wjechać, zjeść coś, zjechać. Proste jak drut, czemu od trzech lat jest problem?

      Z artykułu wynika, że nie ulotkę a informację - mogła być ustna. Oficjalna informacja brzmi, że sanie mogą poruszać się tą drogą do godziny 17. Czyli wyjechać z góry muszą wcześniej, żeby przed 17 zdążyć na dół. Takie same pierdoły jak ja.

      Z drugiej stony jak by was się spóźniło 50 osób przez wadliwe oznakowany szlak, myślę że jednak zrobili byście jakiś hałas.
      Technicznie rzecz biorąc szlak był zamknięty prawidłowo. Tyle, że ~10 minut poniżej szczytu a na szczycie nie było informacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: mogę się mylić, ale dorożki to prywatny przejazd. Będziesz miał do taksówkarza pretensje, że nie jeździ?

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Od kiedy TPN jest o zarządzania saniami? To są prywatne biznesy

    •  

      pokaż komentarz

      Nic dziwnego że ludzie byli wk@!#ieni i dzwonili gdzie się da

      @merk: służby ratunkowe to nie korporacja taksówkarska. Do nich się nie dzwoni bo autobus czy sanki nie przyjechały. Mogli sobie zejść i napisać skargę w księdze skarg i zażaleń.

      Głupotą jest nie przygotować dodatkowych zasobów aby obsłużyć zwiększony potok turystyczny w okresie śiąteczno-noworocznym

      Nie trzeba być orłem z TPN żeby przewidzieć najazd grażyn i januszy w okresie świątecznym i posłać te 2-3 cholerne sanie więcej.

      A co mają robić z tymi saniami w ciągu roku gdy obłożenie jest mniejsze? Za co mają je kupić i utrzymywać skoro używać ich będą w szczycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @majorgross: @ediz4: Ja tylko twierdzę że ten państwowo-prywatny folwark związany z saniami na morskie oko nie radzi sobie z obsługą ruchu turystycznego w okresie świąteczno noworocznym i nic dziwnego że ludzie potulnie nie chcą schodzić, no bo niby czemu?

    •  

      pokaż komentarz

      LOL. Czy Ty przypadkiem nie mylisz Tatr, czyli gór z na przykład kinem, albo zorganizowanymi wycieczkami do kopalni w Wieliczce?

      Dlaczego wycieczka do morskiego oka i z powrotem nie może być zorganizowana tak jak ta w Wieliczce? Dla chcących oczywiście i za opłatą.

      @frrua: Sorry za złe tagowanie, odpowiedź na twój wpis.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Człowieku co Ty piszesz. To że góry stają sie coraz bardziej modne nie oznaczna, że ludzie tam idący mają wyłączać myślenie. To jest ten sam typ człowieka co pop!@#!@?a po górskich szlakach bez zadnego przygotowania i w sportowym obuwiu. 1,2,3 razy im się uda ale koleny już nie i wzywają Topr, bo za stromo, ciemno się zrobiło, albo skręciła kostkę. Idąc tam planujesz, tzn bierzesz pod uwagę że skoro jedzie w ch$% osób na górę to wszycy też będą wracać i może nie wystarczyć. Ubierasz się odpowiednio zabierasz plecak, termos, latarke itp. Wtedy masz w dupie czy jedą sanki czy nie.
      A i zapomniał bym a gdzie się teraz podziali Ci wszycy co krzyczeli, że męczą konie na morskim oku? Teraz płaczą, że ich za mało ¯\_(ツ)_/¯
      UWAGA: wpis pod wpływem%

    •  

      pokaż komentarz

      służby ratunkowe to nie korporacja taksówkarska. Do nich się nie dzwoni bo autobus czy sanki nie przyjechały. Mogli sobie zejść i napisać skargę w księdze skarg i zażaleń

      @dziara1429: Doskonały pomysł.

      A co mają robić z tymi saniami w ciągu roku gdy obłożenie jest mniejsze? Za co mają je kupić i utrzymywać skoro używać ich będą w szczycie?

      @dziara1429: Zwykle w firmach/organizacjach utrzymuje sie wystarczający zasób sprzętowy oby ogarnąć maksymalne zapotrzebowanie. Albo się gdzies wynajmuje dodatkowy sprzęt. Dodatkowo w szczycie ruchem turystycznym w jakiś sposób się zarządza (albo chociaż monitoruje) a nie że wszystko idzie samopas.

    •  

      pokaż komentarz

      @qkla: Kilkadziesiąt osób zostawionych po zmorku, trzeci rok z rzędu to jest klęska organizacyjna TPNu. Za rok ten sam typ człowiek pojedzie znowu (niespodzianka!) i znów będzie problem bo ich znowu sie zostawi. Wycieczka saniami na morskie oko to nie wycieczka na Rysy, powinny być sanie powrotne tylko tyle i aż tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Dlaczego powinny być? Zapłacili za nie? Rezerwowali?

    •  

      pokaż komentarz

      @qkla: Ponieważ im powiedziano że będą?

    •  

      pokaż komentarz

      @qkla: weź mirek nie używaj wykopu pod wpływem alkoholu ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie pisz do byłej, pamiętaj

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: kto będzie trzymał dodatkowego konia i wóz? Ci ludzie to prywaciarze, zwykłe mirki takie jak ty albo ja, co mają ze dwa konie i zwęszyli pomysł na biznes. I ja się im wcale nie dziwię, poza tym mają różne nakazy i zobowiązania wobec koni (wreszcie) i zwyczajnie wolą się ich trzymać. Głośna imba była. I dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Co ty chłopie p$?%%%#isz dlaczego TPN ma komuś transport organizować? Dorożki są prywatne i równie dobrze mogłyby w ogóle nie jeździć

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Ponieważ im powiedziano że będą?

      A ten dalej swoje:

      Uwaga:
      Pojazdy parokonne mogą poruszać się po drodze powiatowej numer K1649 i drodze wewnętrznej TPN na odcinku od Palenicy Białczańskiej do Włosienicy od wschodu słońca:
      h) w miesiącu listopad i grudzień do godziny 17:00


      http://koniemorskieoko.pl/oferta-turystyczna/rozklad-jazdy-i-ceny-biletow/

      Czyli o 17.00 mają już być poza drogą. 17.00 to nie jest godzina o której odjeżdżają ostatnie sanie ale godzina do której sanie mają z tej drogi zjechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hapecki: Dlatego, że TPN jako zarządza ruchu turystycznego w obrębie Morskiego Oka, zmienił w ten sposób regulamin kursowania prywatnych dorożek, że od trzech lat ludzie regularnie w ilości ok 50 -100 osób są zostawiani na górze. Wczesniej większych problemów z tym nie było, jak zostawało to po kilka - kilkanaście osób. Dlatego TPN ma jakoś na ten problem zareagować, niech zmieni regulamin na okreś świąteczno noworoczny, nie wiem wymaga żeby dorożki sprzedawały od razu bilety powrotne, niekoniecznie fizycznie organizować transport. A przy okazji zwykle w podobnych atrakcjach kupuje sie bilet w kasie parku na wstęp i ew dojazd i powrót.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś od godz. 13 na zjazd oczekiwało około 300 osób. Kolejka oczekujących na Włosienicy, którzy chcieli zjechać saniami na Palenicę Białczańską sięgała do Schroniska PTTK. - Jakiś pan w mundurze Tatrzańskiego Parku Narodowego nam powiedział, że 200 osób zjedzie, a reszta nie, bo zabraknie sań.

      źródło

      @janekplaskacz: Czyli co, jak ktoś chce zjechać saniami z Morskiego, to o której ma sie ustawić w kolejce powrotnej? Ja tylko twierdzę że ten system dorożkarski na Morskie Oko funkcjonuje wadliwie, i nie jest to tylko wina tych biednych Januszów i Grażyn co uparcie nie chcą wracać pieszo.

      Zachowanie pijanych to osobna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk To są k%%!a góry! W zimie! A nie jakiś k%%!a kurort na Teneryfie z basenem. Jakby konie padły po drodze to co? Poumieraliby tam?

      Ja p@%$#!#e...

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Czyli co, jak ktoś chce zjechać saniami z Morskiego, to o której ma sie ustawić w kolejce powrotnej?

      Jak widzi, że jest dużo ludzi to na tyle wcześnie, żeby się załapać. Skoro nie ma rezerwacji i gwarancji miejsca to należy się liczyć, że w przypadku szczytu można się nie załapać. Gwarantuję ci, że po wprowadzeniu rezerwacji będzie taki sam ból dupy tych, co się nie załapali na bilety.

      Ja tylko twierdzę że ten system dorożkarski na Morskie Oko funkcjonuje wadliwie

      Nie tylko - twierdzisz też, że zostali wprowadzeni w błąd. A ja ci właśnie udowodniłem, że nie potrafią zrozumieć przekazanej informacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie tylko - twierdzisz też, że zostali wprowadzeni w błąd. A ja ci właśnie udowodniłem, że nie potrafią zrozumieć przekazanej informacji.

      @janekplaskacz: Aż tylu ludzi nie potrafi zrozumieć przekazanej informacji, więc pewnie informacja może być przekazana lepiej. Zresztą w wielu portalach obecnie przewija sie że sanie/dorożki kursują do 16, 17 lub 18, nieważne. Niewiele udowodniłeś bo dokładnie nie wiemy jaką informację ci ludzie dostali czy tam ulotkę, też już różnie piszą.

      Uściślając moje stanowisko skoro trzeci rok z rzędu ludzie w ilości stu do pięćdziesięcu zostaje po zmroku zostawionych przy schronisku a chcą wrócić saniami to gdzieś jest poważny błąd w organizacji tych przejazdów.

      Zwyczajnie za dużo osób jest zostawianych na górze po raz trzeci i moim zdaniem nie da się tego zrzucić na głupotę turystów po raz kolejny. Tak można było zrzucić za pierwszym razem, drugim, no ale trzecim?

    •  

      pokaż komentarz

      merk To są k!%%a góry! W zimie! A nie jakiś k!%%a kurort na Teneryfie z basenem. Jakby konie padły po drodze to co? Poumieraliby tam?

      Ja pierdole..

      @ShooleR: Oni się na K2 zimą wybrali, czy saniami na morskie oko? Bez jaj! Organizacja jak i poziom kultury obsługi turystów leży i kwiczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShooleR: Dla Ciebie to góry ale dla większości nie. Masz transport w obie strony, podziwiasz widok, piwko w schronisku i znajomym się chwalisz, że byłeś w Tatrach. Zero wysiłku. Przejażdżka dla Januszy i Grażyn. Tak się reklamują i na takich ludziach zarabiają. Nikt kto chodzi po górach nie pojedzie saniami nad Morskie Oko.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk trzy godziny stac w miejscu czekac ma podwozke tylko pp to by przejechac odcinek ktory mozna przejsc w godzinke. Debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: przyznaj się... jesteś jedną z osób które tam utknęły? xD

      Wszystkich k?!%a wina, tylko nie moja! złe ulotki/informacja zły TPN bo ustałił zasady które mi nie pasują, zła policja i GOPR/TOPR bo nie zwieźli Januszów i Grażyn, źli ludzie bo śmieją się z nieszczęścia niedojd xD

      To nie jest j#%!na wycieczka z biura turystycznego wchodząc do TPN płacisz 5zł za wstęp w dzicz i nie ma k?!%a, że boli! możesz sobie iść nawet na j#%!ne Rysy z rodzinką i nikt ci nie będzie zapewniał dupowozu.
      To że transport wewnątrz się odbywa nie oznacza, że możesz sobie wejść nieprzygotowany na ewentualne samodzielne wydostanie się. Dla mnie to że co roku przy schronisku utyka kilkadziesiąt osób jest tylko dowodem na to że w naszym społeczeństwie idiotów nie brakuje. Jedyne co mam do zarzucenia TPN to fakt, że nie umieścili w regulaminie zapisu, który jasno mówiłby, że obowiązkiem własnym turysty jest zapewnienie sobie powrotu, a wezwanie służb będzie obciążone karą.
      Służby zaś powinny na tego typu wezwania nie reagować, o ile nie jest to wezwanie za pośrednictwem obsługi schroniska (np. w przypadku faktycznego zagrożenia zdrowia). Tych 50 jełopów (odliczywszy dzieci) powinno wziąć to, za życiową lekcję funkcjonowania w górach, a nie mieć pretensję do całego świata, że utknęli... Przy wyposażonym schronisku górskim z zapasem wody, żywności i ogrzewaniem...

    •  

      pokaż komentarz

      @merk ocho pan chyba był jednym z bohaterów tego filmu

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: sorry, ale albo jestes trollem albo jednym z tych, co wzywali sluzby.

      Ci ludzie mieli mozliwosc wziac nocleg w schronisku. To jedno zdanie zamyka cala Twoja logike.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz chyba cos krecisz, z gornej stacji kolejki na inny szlak idzie sie kawalek po prostej, ale na pewno nie na szczyt Sniezki

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Chciałbym Ci serdecznie podziękować. Przez takich jak Ty muszę czytać na kubku z kawą, że napój może być gorący. Za grosz zdrowego rozsądku i ogarnięcia życiowego. Najlepiej niech państwo za nas myśli, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @merk Najwyraźniej na K2 pojechali bo nie byli w stanie zejść w dół parę kilometrów.

      To są góry!

      Ja mam naprawdę minimalistyczne podejście jeśli chodzi o ekwipunek "obowiązkowy", ale kuzwa w zimie zawsze bierze się własne światło i prawie zawsze zakłada że wyprawa się opóźni.

      Jeśli zakładasz że TPN zawinił bo doroszki njenbyko tzn że jesteś takim samym Januszem gor. To nie ma nic wspólnego z wczasami all inclusive. W góry zawsze idziesz na własną odpowiedzialność.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk gościu, nawet jakby sanie były do 22 ale jeśli woźnica powie że nie jedzie bo koń zgubił buty to nie jedzie i koniec. Nikt nie ma obowiązku wozić księcia i księżniczki, którym się pomyliły góry z mcdonaldem.

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz Ja to wiem :D Często od takich słyszę, że jestem niepoważny, nieodpowiedzialny i że po górach się nie biega XD Zazwyczaj mówią to Janusze że spora nadwaga, złym obuwiem, za ciężkim i źle wywazonym plecakiem i bez kondycji :P

    •  

      pokaż komentarz

      @merk Az nie wierze w to, co czytam. Domyslam sie, ze jestes jednym z tych geniuszy. Wstyd, nic wiecej stary. Wstyd. A nastepnym razem wez rodzinke do kina, a nie w gory, bo jak rozumiem te 6 km szerokim asfaltem musialo byc strasznie traumatyczne.

      A jesli chodzi o to, co moglby zrobic w tej sprawie TPN, to przy zakupie biletow podsuwac ludziom jakies krotkie testy na inteligencje, jak "czy wiesz, ze jest zima?", "czy ogarniasz, ze jak slonce zachodzi to robi sie ciemno?", "czy przyjmujesz do wiadomosci, ze osoby ogrniczone umyslowo nie powinny wychodzic w gory bez opiekuna i czy masz go, jesli oczekujesz, ze ktokolwiek bedzie za Ciebie odpowiedzialny?"

    •  

      pokaż komentarz

      @xqwzyts: ludzie uwaga kozak k!?@a się znalazł, zdobywca korony Ziemi

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: ja nie wiem za co Cię minusują ale czytając o tej organizacji i widząc festiwal szydery i zawiści wykopów Polaczków piwniczaków w życiu do Zakopanego nie pojadę. Co za rakowisko komentarze tutaj. Sami znawcy gór psia mać

    •  

      pokaż komentarz

      @regis_uszatek oho, chyba znalazł się kolejny z niedzielnych turystów z warszawy, "tam urodzony, a nie przyjezdny" xD

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: jak k%?@a mogli się rzetelniej dowiedzieć? Jak pytam? Każdego pytać no ale na pewno? Na pewno? Serio na pewno? Pewnie w twoim świecie polaczków podludzi tak. Słusznie że dym robili, organizatorzy zawalili. A wykopki wyszły na debili nie pierwszy nie ostatni raz

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: chyba dostałeś plusy od osób, które nigdy nie były w Karkonoszach na Śnieżkę nie ma wyciągu, wyciąg jest w okolicach szrenicy czy jakoś tak

    •  

      pokaż komentarz

      @merk to są góry i tam nie kursuje mpk

    •  

      pokaż komentarz

      @xqwzyts: byś się zdziwił :) no ale spoko, widać w Zakopanym zalew turystów skoro kolejną grupę można upokorzyć i wkurzyć. A droga na Morskie Oko to jakiś cudak. Albo niech zamkną albo oświetlą i przestaną p#!@$!%ić o przyrodzie. A TPN i chce kase i chce przyrode. Tak się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @pasczakk o 14 już nikogo na szlak nie wypuszczają.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk jakie k...a ulotki ???
      ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Ty kolego analizujesz czasem to co Ci ludzie odpowiadają, czy gadasz swoje żeby gadać i cokolwiek byś usłyszał, zdania nie zmienisz?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tylko twierdzę że ten system dorożkarski na Morskie Oko funkcjonuje wadliwie

      @merk: Bo to nie jest żaden system. Paru gości ma konie i sanki i sobie wożą ludzi. Jedyne ustalenie jakie mają i do którego muszą się stosować to to żeby nie jeździć po 17:00. Cała reszta nie jest żadnym systemem.

    •  

      pokaż komentarz

      o k!%#a jaka dyskusja xD przecież tu nie ma nad czym debatować

    •  

      pokaż komentarz

      trzy godziny stac w miejscu czekac ma podwozke tylko pp to by przejechac odcinek ktory mozna przejsc w godzinke. Debile.

      @krisip: Fakt, ale nie w tym problem, ludzie którzy żyją z tych debili i ich wożą nie powinni setki z nich zostawiać po zmroku na górze. To już jest problem.

      przyznaj się... jesteś jedną z osób które tam utknęły? xD
      ocho pan chyba był jednym z bohaterów tego filmu
      Az nie wierze w to, co czytam. Domyslam sie, ze jestes jednym z tych geniuszy. Wstyd, nic wiecej stary. Wstyd.


      @BDLK_IMPRTR: @Balcerek: @nvmm: Błąd, siedzę sobie nad morzem, w zakopanem byłem raz latem, i nie pojadę szybko drugi raz do tego cyrku. Pracowałem jakiś czas z turystami i od pewnego momentu zaczyna się praca nie z indywidualnym turystą tylko z tłumem. Wycieczka saniami nie jest to wyprawa w góry tylko jarmarczno-noworoczna rozrywka tłumu i gestor ruchu turystycznego w okresie świąteczno noworocznym moim zdaniem powinien wykazać więcej staranności. Ale jak kolega słusznie @Gronie napisał:

      Bo to nie jest żaden system. Paru gości ma konie i sanki i sobie wożą ludzi. Jedyne ustalenie jakie mają i do którego muszą się stosować to to żeby nie jeździć po 17:00. Cała reszta nie jest żadnym systemem.

      I w tym cały problem. Dopóki odpwiednie osoby nie przyjmą do wiadomości że odpowiedzialność za bezpieczeństwo, komfort i zadowolenie tego tłumu spoczywa na nich, to będzie problem. Coroczny, jak od trzech lat.

      Także do zobaczenia w podobnym wątku za rok. No i szczęśliwego Nowego Roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @pasczakk podobno pytał też o której będzie ciemno, a jakiś złośliwiec powiedział że po 22:00

    •  

      pokaż komentarz

      @regis_uszatek

      Albo niech zamkną albo oświetlą i przestaną p@$@?!?ić o przyrodzie. A TPN i chce kase i chce przyrode. Tak się nie da.

      XDDDD XDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      Polaczków piwniczaków w życiu do Zakopanego nie pojadę.

      @regis_uszatek:
      całe szczęśćie bo pewnie też byś utknął na morksim oku.

    •  

      pokaż komentarz

      @dendi9:

      wyciąg jest w okolicach szrenicy czy jakoś tak

      Widzę, że sam nie jesteś pewny ale zamiast sprawdzić i nie pisać głupot wolisz jednak pieprzyć bez sensu.

      chyba dostałeś plusy od osób, które nigdy nie były w Karkonoszach na Śnieżkę nie ma wyciągu,

      Na Szrenicy nie ma wyciągu w ogóle. Wyciąg jest z Karpacza pod Śnieżkę - część trasy pokonuje się pieszo.

      @bouncer-traveller:

      chyba cos krecisz, z gornej stacji kolejki na inny szlak idzie sie kawalek po prostej, ale na pewno nie na szczyt Sniezki

      Żaden szlak nie idzie na szczyt?

      Poniżej mapa: czerwona strzałka to stacja kolejki, zielona Śnieżka.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: konieczność przejścia 8km W DÓŁ po betonowej drodze to nie jest powód do dzwonienia po TOP policję czy urząd marszałkowski. Zostali źle poinformowani? mogą zrobić aferę następnego dnia kolesiowi co mówił że jeszcze ktoś przyjedzie. To nie jest sytuacja zagrażająca życiu, żeby wzywać służby mające owe życie chronić. Ba, to jest sytuacja wspomagająca życie i zdrowie bo przynajmniej ruszą dupsko zamiast wozić się dorożką.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ogarniasz ze to morskie oko a nie k2?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarott: To jak walka z wiatrakami, niech wyślą strażnika który ich uprzejmnie poinformuje żeby ruszyli dupsko na miejscu, Dla mnie zostawienie setki ludzi po zmroku na górze i oczekiwanie że sobie potulnie zejdą jest błędem organizacyjnym, który powtarza sie od trzech lat i powtórzy jeszcze kilka razy, zanim ktoś ruszy głową i dupskiem i coś zadziała.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: TPN jest od OCHRONY terenu określonego jako park narodowy, a nie od umożliwienia JAK NAJWIĘKSZEJ liczbie turystów podeptania tegoż...
      Jeśli mieli by coś zrobić to w przyszłym roku po prostu wpuścić mniej osób... wtedy by dopiero był trzask dup ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk weź coś napisz jeszcze, bo nie mam co minusować

    •  

      pokaż komentarz

      @nastycanasta: TPN nie tylko ochrania przyrodę, ale również pobiera opłaty od ruchu turystycznego i zarządza tym ruchem, https://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka.

      Zatem co to za zarządzanie skoro rok rocznie 100 osób zostaje porzuconych na morkim w okresie świąteczno noworocznym?

      Problem nie do przeskoczenia występuje w okresie świąteczno - noworocznym, raptem jakiś tydzień.

      Moim zdaniem niedopuszczalnym błędem jest zostawienie po zmroku tych ludzi na górze, po prostu tak się nie robi. Niezależnie czy to Janusze czy Grażyny, czy trasa łatwa czy trudna. To po prostu strzał w kolano wizerunkówy. Ludzie jacy są tacy są i się nie zmienią. Organizacja ruchu na tej trasie to nie rocket science, można sobie z tym poradzić.

      Kilka możliwych rozwiązań na tydzień świąteczno - noworoczny:

      - zrezygnować w tym okresie z sań calkowicie
      - zamykać wcześniej kasy
      - wydłużyć czas działania sań
      - wysłać pracowników ok 15 żeby ogarneli sytuację na miejscu
      - sprzedawać bilety tylko w obie strony w kasie parku
      - wprowadzić lepsza informację, ulotki, tablica informacyjna etc
      - zorganizować wydarzenie na kształt "świąteczne zejście z morskiego ze strażnikiem parku po zmroku"
      - i pierdyliard innych możliwości

      Odtwarzanie trzeci rok z rzędu tego samego to jakiś absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Ty zwyczajnie nie bierzesz pod uwagę, że te konie to prywatna zupełnie działalność i nie ma NIC wspólnego z TPN-em. To nie jest tak, że te wozy są "w bilecie do parku", bo to nie tak działa. To nie jest park rozrywki ogrodzony siatką, czy murem, gdzie "koniki" są jedną z atrakcji za które płacisz przy kasie. Konie i góry i TPN to trzy różne rzeczy.

      Gdyby np. ta droga była kompletnie zasypana, lub oblodzona, to można by się czepiać TPN-u. Natomiast nie można się czepiać TPN-u za to, że dorożki już nie kursują. To tak jakby się czepiać Prezydenta Miasta Krakowa za to, że w Noc Sylwestrową nie ma szans zamówić TAXI przez telefon - to jest DOKŁADNIE taka sama sytuacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: A teraz odpowiem na Twoje pomysły…
      1. Chcesz zabraniać prowadzenia działalności w najlepszym okresie do jej prowadzenia?
      2. Dlaczego chcesz utrudniać, a wręcz zabraniać wchodzenia w góry WSZYSTKIM turystom nawet tym którzy nigdy nie skorzystali i nigdy nie skorzystają z tych koni?
      3. Te konie to nie służba cywilna tylko prywatna działalność.
      4. Ogarnęli jak? Magiczną różdżką? Mają przekonać podchmielonych Januszów, że już czas ustawić się w kolejce na 2-godziny długiej?
      5. Bilet w Kasie Parku jest w dwie strony - możesz sobie z tym biletem zarówno wejść jak i wyjść z Parku, nawet dwa razy jak chcesz, albo trzy. A z dorożkami nie ma Park NIC wspólnego.
      6. Ok, spoko pomysł ;) Ale chyba łudzisz się, że zapobiegnie to takim sytuacjom w ekstremalnych momentach.
      7. Jest pełno takich inicjatyw - nie tylko tam, choć może akurat tego dnia w tym konkretnym miejscu nie było.
      8. Równie dobrych? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: władze parku to nie są opiekunki dla dzieci i niedorosłych dorosłych. Zauważ, że ostatecznie stało się właśnie to co napisałeś, wysłali patrol, który kazał im ruszyć dupy. Jeszcze bym zrozumiał, jakby zadzwonili gdzieś tam, topr czy policja i poprosili o przysłanie jednego samochodu bo jest babcia i 3 latki, a ponadto mają za mało światła, boją się dzikich zwierząt i po prostu proszą o samochód żeby bezpiecznie iść. Ale jak oni dzwonią i chcą helikopterów, czołgów, wsparcia jednostek obrony terytorialnej i papamobile bo nie chce im się iść, to jest to żenada z ich strony, a winienie władz parku jest totalnie nie na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: dokładnie, K2 to nie Morskie Oko. Zauważ, że teraz atak na k2 zimą to 10 osób. Morskie Oko musiał atakować zgrany zespół 45 osób ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: To się znowu ludzie czepią , że konie mordowane. I te wozy to jest prywatna działalność którą można sobie prowadzić jak się chce i ile się chce przewieźć ludzi . Myslisz , że komuś się chce jeździć od świtu do ciemnej nocy tylko dlatego , że Janusz z Haliną w nocy w zimie muszą się dostać nad Morskie Oko ?

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem problemu byłoby po prostu zlikwidowanie tego przewozu wozami na trasie do Morskiego Oka. Kiedyś tego nie było, każdy kto chciał się wybrać nad Morskie Oko wiedział, że tam i z powrotem trzeba iść z buta i nikt nie miał z tym zadnych problemów. Od kiedy się zaczęło wożenie ludzi wozami, zaczęły się pseudoproblemy, że ktoś został, nie miał jak wrócić itp. Nic by się złego nie stało, gdyby wrócić do takiej sytuacji, jaka była kiedyś, że tam się tylko z buta chodziło. Każdy by wiedział, czego się spodziewać, a komu by nie pasowało chodzenie, to by tam po prostu nie jechał.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk Wytlumacz mi w jaki sposob gorale wozacy ludzi maja odpowiadac za ich bezpieczenstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @nvmm: To proste. Niech zabiorą wszystkich na dół w wymaganym czasie, przed zmrokiem. Skoro taki problem jak setka ludzi na górze powtarza się od trzech lat, chyba oni wraz z władzami parku są odpowiednimi ludźmi żeby go rozwiązywać? Przecież my za nich na wypoku nie będziemy tego roziązywać?

      Tacy a nie inni turyści przjeżdzają, taki problem występuje i trzeba go rozwiązać a nie biadolić i ganiać ludzi po zmroku skoro uparcie odmawiają, opcji jest wiele od całkowitego zawieszenia korsowania sań, przez zwiększenie częstotliwości kursów, ilości woźniców i koni, wydłużenie czasu pracy aż do wprowadzenia pojazdów elektrycznych. I innych pomysłów o których akurat ja nie pomyślałem.

      Pracownicy parku biorą pensje również za organizację ruchu turystycznego, wozaki opłaty za przewóz osób, niech sie wykażą. To nie jest ogromny problem, dotyczy raptem kilku dni i góra kilkudziesięciu osób dziennie. Wstydem jest że nie rozwiązali tego wcześniej.

      A teraz udanej zabawy i wszystkiego dobrego w nowym roku. Nie odpisuje więcej. Będzie doskonała okazja do odgrzebania tematu za rok ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @merk no i co z tego? Jak pociąg się zepsuje i nie przyjedzie, to będziesz dzwonił na policję żeby cię zawieźli? A co jak sklep wcześniej zamkna? Zimą nad Morskie Oko bez problemów chodzą ludzie z dziećmi w wózkach. Pogrążasz się chłopie, odpuść.
      @janekplaskacz ładnie ci wszystko opisał.
      Skoro od x lat wiadomo, że jest problem z powrotem dorożką, to średnio ogarnięty człowiek chyba jest w stanie przewidzieć sytuację, w której nie starczy dla niego miejsca. Na nikim nie spoczywa inna odpowiedzialność, niż za bezpieczne wykonanie usługi, za którą zostało zapłacone. Wyciągnij głowę z chmur i zejdź na ziemię.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk
      Panie merk, proszę posłuchać czego się dowiedziałem ostatnio na szkoleniu pierwszej pomocy które mi korpo zafundowało. Siadł sobie taki młody ratownik medyczny, widać ,że pasjonat. Opowiadał to i owo ale zwrócił bardzo mocno uwagę na jedną rzecz: NIE DZWONIĆ NA POGOTOWIE JEŚLI TO NIE JEST NIEZBĘDNE. Wiem, że to może brzmi radykalnie ale już tłumaczę:
      z tego co on mówił, z tego co on szacował 80% (!) wyjazdów karetek to są wezwania całkowicie niepotrzebne. Dał przykład, że raz go wezwał koleś bo się źle czuł mimo, że nie wziął lekarstw przepisanych przez lekarza (które zresztą miał w mieszkaniu). I teraz jeżdżą te karetki w te i we wte i robią za taxe, linia się zapycha itp. a gdy ktoś naprawdę potrzebuje pomocy i liczą się dosłownie sekundy to karetki nie ma...
      Teraz porównaj sytuacje dwóch osób:
      1. Jedna jest na Morskim Oku, podchmielona i rozluźniona. Okazuję się, że plan spalił na panewce i zamiast powrotu taxą musi dymać 8 kilometrów. Ma obie nogi (sprawne), obie ręce, trasa to gładki nieoblodzony asfalt, a przy aktualnej temperaturze otoczenia ma co najmniej kilkanascie godzin do pierwszych odmrożeń (o ile ruszy dupsko). Co robi? Wzywa ratowników.
      2. Druga osoba, niezależnie gdzie jest (możemy założyć, że nawet w tym samym miejscu i czasie) ale skręca kostkę lub łamie jakąś kość. Jest unieruchomiona. Wzywa ratowników.
      Teraz zastanów się Pan, Panie @merk czy przypadkiem ta pierwsza osoba nie dramatyzuje? I czy przypadkiem nie traci niesamowitego, jedynego w swoim rodzaju przeżycia - walka ze własnymi słabościami w warunkach polowych a nie syntetycznych siłowni. Rozumiesz już do czego wszyscy ci ludzie dążą co próbują Ci tłumaczyć? Chodzi o skale problemu, o zagrożenie życia i o życie samo w sobie. Co ci wszyscy "turyści" będą opowiadać swoim dzieciom i wnukom? Że cały internet się z nich śmieje bo byli p*zdeczkami i po nocy nie potrafili zrobić kilku kilometrów? No nie wiem mój ojciec mi ciekawsze historie z gór opowiadał, jak w zaspie po kolana całą noc błądzili i na skraju wyczerpania , ale nikt nie umarł i wszyscy to wspominają z zapartym wdechem.
      Pozdrawiam, zastanów się Pan.

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą w wielu portalach obecnie przewija sie że sanie/dorożki kursują do 16, 17 lub 18, nieważne.

      @merk: Co za typ, ja p!@@@$#ę. Od kiedy "informacja przewijająca się na portalach" jest w jakiś sposób wiążąca? Wiążąca informacja jest na stronie internetowej, lub na oznakowaniu na miejscu - to nawet bardziej, bo powinno być aktualniejsze.
      Nie zachowuj się jak gamoń. Jasno ci ludzie piszą, że informacja jest taka, że do 17 sanie powinni zjechać z Morskiego Oka. ZJECHAĆ, a nie WYJECHAĆ. Paniał? Widzisz różnicę? Chyba nie...
      Ale jasne, p!@@@$#enie jakichś dziennikarzyn jest wiążące. Co za typ.

    •  

      pokaż komentarz

      @nvmm: To proste. Niech zabiorą wszystkich na dół w wymaganym czasie, przed zmrokiem.

      @merk: Aha, a jak mają to szacować? Strażnicy TPN z kałachami mają stać i ludzi do dorożek zaganiać? Człowieku, czy ty ogarniasz, że nie każdy, kto tam wchodzi chce zjechać dorożką? Podobnie jak ludzie chcą tam spędzić różny czas. To na odwiedzającym spoczywa zapewnienie sobie powrotu. Przychodzę na ostatnią chwilę w popularnym dniu, to chyba naturalne, że muszę liczyć się z tym, że będę schodził, a nie zjeżdżał.
      Czy naprawdę nie widzisz jak się kompromitujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy by wiedział, czego się spodziewać, a komu by nie pasowało chodzenie, to by tam po prostu nie jechał.

      @raj: Albo pójść na kompromis. Brak regularnych kursów, domyślnie z buta, ale jak ktoś chce podjechać, to może zarezerwować jakiegoś wielosobowego Melexa - bo jest z jakimiś starszymi ludźmi itd. Nie regularny kurs, ale dla tych konkretnych ludzi, który poczeka na nich na górze. Za odpowiednią, znacznie wyższą opłatą oczywiście. Wtedy ci co koniecznie chcą podjechać i będzie ich na to stać, podjadą. Z zapewnionym powrotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz Jeśli chciałeś zjechać to z Wielkiej Kopy do Karpacza, powrot na szczyt oznaczalby ze moglbys wybrac kierunek Pec pod Snezkou, Kowary, albo Okraj, mogles ewentualnie wrocic do Domu Sląskiego zeby wybrac jeden z 2 innych szlakow do Karpacza, lub z Kopy czarnym zejsc na dół. Ale na pewno nie na szczyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @bouncer-traveller
      Czytaj ze zrozumieniem i patrz na mapę. Ze szczytu nw kierunku kolejki schodzą dwie drogi: niebieska i czerwoną. Niebieska była zamknięta w miejscu, gdzie zaczyna się niebieska kreska. Trzeba było wejść z powrotem na szczyt (zielona strzałka) i zejść czerwonym szlakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      nie chcą schodzić, no bo niby czemu?

      @merk: Z tego co wiem, nikt ich na siłę na dół nie ciągnął.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kedriik: Super, no więc spadłeś mi jak z nieba! Pan z korpo i do tego po szkoleniu, no no no, coś niesłychanego.
      Do rzeczy zatem, przewiduje że za rok, a dokładnie w dniach 25 - 30-12-2018 znowu kilkadziesiąt osób zostanie zostawionych na Morskim, pójdziesz, staniesz przed nimi i wytłumaczysz im czemu mają nie dzwonić na służby i potulnie zapierdzielać na własnych nogach? Ponieważ od trzech lat żenada z morskiego zaburza mi obraz swiąt, byłbym bardzo zobowiązany. A nawet zwrócę koszty dojazdu do wysokości 300 - 400 funtów.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: Spoks, ponieważ zeszłoroczny festiwal żenady już się skończył, można co najwyżej przewidywać skalę zjawiska w dniach 26-30-12-2018.

      A teraz odpowiem na Twoje pomysły…
      1. Chcesz zabraniać prowadzenia działalności w najlepszym okresie do jej prowadzenia?


      Nic nie chce zabraniać, jedynie żenują mnie coroczne sceny z morskiego.

      2. Dlaczego chcesz utrudniać, a wręcz zabraniać wchodzenia w góry WSZYSTKIM turystom nawet tym którzy nigdy nie skorzystali i nigdy nie skorzystają z tych koni?

      Nic nie chcę utrudniać, ale skoro nie radzą sobie z takim natężeniem ruchu, niech go ograniczą. Rozwiązanie lepsze czy gorsze, ale problem awanturujących się pijaków rozwiązuje/ogranicza.

      3. Te konie to nie służba cywilna tylko prywatna działalność.

      Zarządzenie ograniczające działalność sań do 17:00 pochodzi od TPN, 4 lata temu i wcześniej ten problem nie występował. W okresie świątecznym być może zakaz mógłby być przesunięty do 18? Wozacy by zarobili, turyści zostali by zwiezieni i tyle.

      4. Ogarnęli jak? Magiczną różdżką? Mają przekonać podchmielonych Januszów, że już czas ustawić się w kolejce na 2-godziny długiej?

      Niech wyślą jakieś hostesy/stewardów, rozdzadzą ulotki, postawią znak informacyjny, wprowadzą system biletów, opcji jest wiele.

      5. Bilet w Kasie Parku jest w dwie strony - możesz sobie z tym biletem zarówno wejść jak i wyjść z Parku, nawet dwa razy jak chcesz, albo trzy. A z dorożkami nie ma Park NIC wspólnego.

      Nie do końca tak jest. Dorożki mają COŚ wspólengo z parkiem, a mianowicie to park ustala zasady ruchu nad to jeziorko, wydaje licencje dla wozaków, nawet ustala stylizację sań/wozów. To niech ustali rozkład jazdy i system sprzedaży biletów albo jakoś inaczej rozwiążę problem świąteczno-noworoczny.

      6. Ok, spoko pomysł ;) Ale chyba łudzisz się, że zapobiegnie to takim sytuacjom w ekstremalnych momentach.

      Na pewno nie zaszkodzi, jak by ograniczył problem o 30, to problemu by praktycznie nie było.

      7. Jest pełno takich inicjatyw - nie tylko tam, choć może akurat tego dnia w tym konkretnym miejscu nie było.
      Miejsce i czas jest ważne w tym przypadku.

      8. Równie dobrych? :)
      Cóż, nie jest pracownikiem tpn ani wozakiem, to oni pracują z tymi turystami i oni w jakieś mierze odpowiadają za ten problem. Niech sie wykażą kreatywnością. Nie widzę nic dziwnego w tym, że po trzech latach festiwalu żenady domagam się jakiś skuteczniejszych działań.

      Wycieczka nad morskie saniami/wozem to sztandarowy produkt turystyki zakopiańskiej, prosty produkt, prosty w obsłudze i adresowany do prostych turystów, dziwi mnie że co roku są aż takie problemy w jego obsłudze. Pojechać, zjeść, no i wrócić. Proste jak budowa cepa.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:
      Panie @merk nie rozumiem po co ta zgryźliwość. Nie uważam pracy w korpo za sukces a wręcz przeciwnie - przymus w aktualnej sytuacji. Nie mniej jednak wysłali mnie na szkolenie.
      A czy Pan panie @merk pójdzie i wytłumaczy przynajmniej kilku osobom która dzwoni po pogotowie z byle powodu (nawet padaczka to nie powód!), żeby tego nie robiła? Albo może lepiej, może Pan, Panie @merk, weźmie udział w szkoleniu pierwszej pomocy i będzie Pan szerzył świadomość wsród znajomych i przyjaciół zamiast wylewać żółć na portalu wypok.pl?
      Odpowiadając na to pytanie: nie, nie pojadę dla 30 osób w góry, żeby im tłumaczyć zasady wspinaczki górskiej. Ale mam inną radę: jeśli ktoś, komu nie chce się zapierdzielać z góry kilka kilometrów o własnych nóżkach, niech pogada z osobą na wózku ile by dała, aby mieć tego typu problemy.
      Mógłby mi Pan, Panie @merk wytłumaczyć tylko jeszcze, w jakim zagrożeniu są te 30 osób "uwięzionych" na Morskim Oku? Bo z tego co widziałem 10cio latki dają radę zrobić tę trasę w tych ciężkich warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kedriik:

      Panie z korporacji, i po szkoleniu. Blokowanie linii ratunkowych topru czy pogotowia jest faktycznie naganne, i nikt temu oczywiście nie przeczy. Żółci też nie wylewam ani nikomu nie ubliżam ;)

      Do rzeczy, na następnym szkoleniu z osługi klienta spytaj trenera o następujący study-case:

      Miej pół setki prostych klientów, zawieź ich 8km na górę, zamknij biznes i idź do domu. Dziw sie czemu oni wkurzeni. Zastanów się co poszło nie tak, trzeci rok z rzędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: skoro podchodzisz do tego jak do korporacji ty moj study kejsie to nie łatwiej po prostu zbojkotować i nie pchać się tam?
      Albo pogodzić się z brakiem wymaganych usług i wziąć na klatę to co jest. Potraktować Morskie Oko jak pewien wykwit natury a nie park rozrywki.
      To tak jakby się wk$!@iać , że w Nepalu nie ma McDonald'sa

    •  

      pokaż komentarz

      To tak jakby się wk%@!iać , że w Nepalu nie ma McDonald'sa

      @Kedriik: Z jednym się tylko zgodzę, poziom usług na tym Morkim Oku jest jak w krajach trzeciego świata.

  •  

    pokaż komentarz

    Łosie, jenoty, kuny....
    xDDD
    Głupie ale śmiechłem ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    k$$#a nawet templariuszy wzywali xd

  •  

    pokaż komentarz

    Ja plisuję za "klątwę" .Nowoczesnej!

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ci ludzie sa niedorozwinięci ? Weszli na góre a potem zdziwienie ze o 17 jest ciemno ? slisko ? k??$a to ja zyje w innej czasoptrzestrzeni czy oni bo nie rozumiem tego ?

    I jeszcze te pretensje oooo slisko, ciemno !! k??$a pewnie policja z reporterami zgasila swiatlo i polali woda zeby slisko sie zrobilo w minute

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna