•  

    pokaż komentarz

    To będą kosiarkami kosić liście. k?#@a. Przecież nikt nie będzie grabił grabiami. To by się zaj!?!ć szło.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: yyy akurat tu nie trafiłeś bo kosiarką bardzo fajnie się zbiera liście XD zawsze tak robię , od razu do kosza ładnie ubite xD

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz No i tu się zdziwisz. Kosy wracają do łask (poważnie!) także dlaczego nie grabie? Nie to żebym to pochwalał, dla mnie to idiotyzm, po to jest technika, żeby praca była lżejsza. Ale moda na ekologię zawitała i do nas, skoro wraca ekologiczna kosa to czemu nie grabie?

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: Moda. Znaczy chłopaki w rurkach, z ładnie przystrzyżoną brodą, będą w internecie uczyć jak to kosę używać.lol Normalny człowiek nie ma czasu na takie pierdoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: będą z mechanicznymi grabiami zasowac :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: 100% przewidziałeś niedaleką przyszłość. Już widzę te filmy na youtubie z gościem w szelkach, z brodą i tłumaczącym zalety kosy prapradziadka nad kosiarką spalinową. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: a co daje przedmuchiwanie z jednej strony ulicy na druga?

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: przedmuchujesz zwykle w jedno miejsce. Potem wszystko do wora i do jeziora. #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: I wyobraź sobie, że masz pół hektara działki op!@@?#@ić kosą, a później to zagrabić. W poniedziałek byś zaczął i na weekend robota gotowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @PedzacyJez: i od nowa, bo tam gdzie zaczynałeś już zdążyła odrosnąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Pracuję z domu, a pod blokiem jest sporo drzew. Nie raz widziałem, jak odbywa się to dmuchanie zgniłych liści - omg, z grabiami poszłoby im to 2 razy szybciej, nie mówiąc już o tym, że setki mieszkańców może spokojnie żyć bez hałasów, a chyba o to w tym chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: co ty pierd.isz przepraszam o ekologii.
      Podam Ci przykład tej ekologii:

      a) jest koło mnie pewne liceum które musi w pewnych okresach czasu używać dmuchawy 5 x w tg startując od g. ~6.40/7.00 bo musi ładnie wyglądać 100m2 placu na którym parkuje szlachta nauczycielska.
      Otóż ten plac jest ~ 6 - 8 metrów od kilku budynków (ich okien) w których ludzie niekoniecznie pracują na tej samej zmianie co pan sprzątacz, który nie może zwyczajnie uszanować (wraz z tzw działem gospodarczym) kilku tys. okolicznych mieszkańców. Je.ać ludzi, j?##. ich śpiące dzieci, j?##. że przy czymś takim poprostu nie daje się wytrzymać we własnym domu.
      Nie da się tego nie słyszeć, nic nie dadzą okna, jak szanowny cieć włączy dmuchawę to słychać go dobrze w podwórkach kilkaset metrów dalej - to nie ekologia czerwony cumplu, to zwyczajne współżycie w mieście.

      b) pan z twarzą z kartofla, która o niejednej butelczynie wypitej świadczy otwiera sobie fyrmę bo akurat pewien ZGN szuka niggerów do sprzątnięcia liści, inwestuje 1000 w super dmuchawę którą słychać z 700m spokojnie (taką zakładaną na plecy). 5 dni w tg idzie do swej odpowiedzialnej pracy, a pozostałe dwa gdy inni chcą np odpocząć on i tak wstaje o 6.00 na pyfko i odpali dmuchawę do 12, bo se z grażyno dorobi 4 stówki na spółkę.
      Chciałbym aby dostał żylaków i by operował go lekarz któremu tak dał pospać.

      c) to co pierd.isz o "ekologii" usiłując ośmieszać dobrą decyzję jest też żałosne ponieważ są okolice gdzie pętak z dmuchawą straciłby tego samego dnia pracę i firma w której robi by straciła zamówienie - nie ma to nic wspólnego z ekologią a z tym iż mieszkańcy rozumieją jakie to uciążliwe (a Pan Janusz po pyfku uważa że robić czeba i chooj).
      Jakie zapytasz?

      Ach np: okolice Idzikowskiego (mokotów - wwa)gdzie domy mają czcigodni posłowie i jest rezydencja ambasadora stanów zjedn.
      Jak mieszkam w okolicy i biegam tam rankami od około 6 lat nigdy,przenigdy nie widziałem tam gamonia z dmuchawą wcześniej niż 10 rano.

      Zwróć także kolego czerwonego koloru na portalu obrazkowym, że nawet w ustawie roboty budowlane są opisane że mają być jak najmniej uciążliwe - wiesz wydaje mi się, że sprzątanie kiepów i liści nie jest aż tak krytyczną czynnościa, by gość po podstawówce z dmuchawą miał podstawy do męczenia kilku K mieszkańców.

      To tak w mmmmeeeeeega telegraficznym skrócie, takich przypadków są tysiące.

      Np firma Impel wysyłała cieci z dmuchawą o 6 rano pod okna ludziom - 4 paliło szlugi czekając aż jeden wydmuchał im stogi - może gdyby 5 pracowało grabiami to wyszłoby na to samo a np 1K osób we własnych domach w weekend mogłoby odpocząć nie czekając na Jan/Rysz-Clean. (mam zdjęcia - składałem skargę do ZGN)

      Jestem też przekonany, że takiemu dżentelmenowi z dmuchawą przeszkadzałoby gdybym wrócił o 1 w nocy do domu i zaczął np stukać w rury bo akurat teraz muszę sprzątnąć i chooj mnie obchodzi że on za 4 h wstaje do roboty. :)

      To nawet nie wierzchołek góry lodowej - w tym kraju nigdy nie będzie dobrze i widać to na takich malutkich rzeczach przy samej ziemi - brak szacunku do innych - wspólnota umiera.....

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: kosiarki też zabronią bo są głośne i śmierdzą. Pozostaje kosa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Chyba nigdy nie grabiłeś liści. Idzie szybkie niż tą cholerną dmuchawą.
      A teraz jeden łazi, brzęczy tym ustrojstwem i przedmuchuje 7 liści z jednej strony chodnika na drugą, przez godzinę.
      Mam park pod oknem i kiedy widzę tych mistrzów dmuchawy, jak o 4 na ranem snują się alejkami z tym sprzętem, to mnie diabli biorą.

    •  

      pokaż komentarz

      @test1234567:

      liceum które musi w pewnych okresach czasu używać dmuchawy 5 x w tg startując od g. ~6.40/7.00
      Na pewno 5x w tygodniu... W końcu liście spadają całymi miesiącami partiami po 40 sztuk i już to trzeba sprzątać...

      Je.ać ludzi, j!%@. ich śpiące dzieci, j!%@. że przy czymś takim poprostu nie daje się wytrzymać we własnym domu.
      Łolaboga, pospać nie dadzo... Robota sama się nie zrobi i trzeba być mega ułomem, żeby tego nie rozumieć, albo frustratem pokroju bohatera z "Dnia Świra". Pewnie jeszcze biegające u sąsiada na górze dzieci ci przeszkadzają... Cisza nocna jest w godzinach 22.00 - 6.00. A kiedy ten cieć ma tą dmuchawą naparzać - gdy dzieci siedzą w salach i powinny się skupić na prowadzonej lekcji? Może też czas na zmianę okien na nowsze z lepszymi uszczelkami?

      nawet w ustawie roboty budowlane są opisane że mają być jak najmniej uciążliwe
      Od kiedy sprzątanie liści dmuchawą to roboty budowlane?

      Jestem też przekonany, że takiemu dżentelmenowi z dmuchawą przeszkadzałoby gdybym wrócił o 1 w nocy do domu i zaczął np stukać w rury bo akurat teraz muszę sprzątnąć
      Jeszcze raz cię uświadomię, że cisza nocna jest w godzinach 22.00 - 6.00, niech ci się utrwali i może się zastanowisz nim drugi raz będziesz pisać takie pierdoły.
      BTW. Ciekawy sposób na sprzątanie poprzez stukanie w rury...
      A jak pracujesz na trzecią zmianę, to weź sobie do serca rady b. prezydenta - zmień pracę i weź kredyt na domek w Bieszczadach - tylko tam pewnie będą ci przeszkadzały tupiące sarny i lisy.

      Apropos samego artykułu - naprawdę jest powód do świętowania, skoro zakaz dotyczy wyłącznie służb miejskich, a nie wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fafnucek: toś doj!##ł. Grabię co roku. Nie mam przed domem nie wiadomo ile działki, żeby inwestować w dmuchawę. Jakbym miał więcej, to bym się zastanowił.

      Mieszkacie w miastach, jak mrówki w mrowisku, i przyp??@#%#acie się do ludzi, którzy swoją pracą sprawiają, ze w syfie nie mieszkacie. Jak chcecie mieć ciszę i spokój, to zapraszam na podmiejskie wioski. Tylko, jak faktycznie sami będziecie dbać o to jak wygląda działka w około własnego domu, to może pójdziecie po rozum do głowy. Bo najwięcej do powiedzenia w temacie pracy fizycznej mają ludzie, którzy fizyczną to mieli nauczycielkę od WFu w gimnazjum.

      Powiem wam, jak się to skończy - gościom to będzie zwisać, czy grabiami jadą, czy dmuchawą, bo to ich praca. Tylko, jak opłaty za takie pierdoły pójdą Wam w górę, to nie ja będę jęczał, że mnie miasto okrada bezsensownymi opłatami. Albo chcecie mieć szybko i tanio, albo chcecie mieć XIX wiek. Ale już na stawkę za usługę z XIX wieku nie liczcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sp0q @Swipe ja sierpem ścinałem trawę - można się zaje...! bo inne słowo nie oddaje tego procesu wystarczająco adekwatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant:
      tak 5 razy w tygodniu gamoniu , wspólnoty mieszkaniowe i rada osiedla składały pisma do tej szkoły - nie tylko mi to przeszkadza.

      ok rozumiem czeba ci tłumaczyć drukiem, widać po twoim Robota sama się nie zrobi:

      SKO-RO NA-WET RO-BO-TA BU-DO-WLA-NA MA BYĆ Mało uciążliwa to myślę, że codzienne sprzątanie też, szczególnie że sprzątanie kiepów moim skromnym zdaniem jest mniej krytyczne i tu należy się kierować się podobnymi zasadami.

      Ciekawy sposób na sprzątanie poprzez stukanie w rury...
      Zamiatam pod kaloryferem i za rurami to emituje dźwięk gdy plastik zmitki styka się z pewnym pędem z kaloryferem który jest z metalu. - smutno mi że nie jesteś w stanie do tego sam dojść - myślałem że każdy kto czasem sam sprząta dom wie o tym

      A jak pracujesz na trzecią zmianę,
      Nie nie pracuję cumplu na 3 zmianę - przychodzę do biura w g 9-11 jak mi akurat tego dnia podpasuje - smutno mi że ciebie ganiają do maszyny - w końcu ratujesz życie i masz odpowiedzialną Robota się sama nie zrobi

      Łolaboga, pospać nie dadzo..
      Tak być może komunikujesz się z cumplami w "Robocie, która się sama nie zrobi".
      A teraz wyobraź sobie baśń w której nie każdy wykonuje pracę która wymaga jedynie wyuczonych i odruchowych nawyków od szóstej rano, a potrzebuje też koncentracji i myślenia (ja na to mówię praca).

      Jeszcze raz cię uświadomię, że cisza nocna jest w godzinach 22.00 - 6.00
      Nom dlatego j$!!. można całyczas nap. 100++ decybeli ludziom pod oknami.

      Nie odniosłeś się cwaniaku też do :
      - np. wspomnianych okolic Idzikowskiego i rezydencji Ambasadora US - czemu nigdy tam nie widać takch "Robota się...."?
      bo jutro byliby "Ciołka 10A, chciałem się zarejestrować" - tym charakteryzuje się cham podobny do ciebie - jak wie że ktoś w pysk mu nie da (czyli go wywali z roboty) to cwaniaczy "zapamintaj sobe, cisza jest w takich godzinach", a jak przychodzi mocniejszy to pysk stulony i ogon pod siebie i "tak szefie dziś robimy od 10"...

      Podobnie jak kolega DiscoKhan próbuje ośmieszyć ten problem słowem "ekologia", ty próbujesz ośmieszyć to "bo nie dajo pospać" - mnie i tak budzi dzieciak piskami i zabawą, chodzi o pewne normy, problem jest taki że nieraz we własnym domu nie ma jak odpocząć czy otworzyć okno w 30 C upału.

      Zaakceptuj też swój ból dupy - wiele miast tego zakazuje twierdzisz "że pospać nie dajo" , a może jest to problem przeszkadzający wielu ludziom tylko nie tym którzy wstają razem z kurami, ale uiwierz - poza tobą i kumplamy z roboty co się sama nie zrobi są też inni ludzie.

      Podrzucę ci też historię - miałem okazję być autorem mandatu jakichś gości ze służb miejskich którzy łopatami zbierali żwir w ramach sprzątania o 22.10. Podchodzę do typa (wygląd i bystrość spojrzenia oraz odpowiedzi - poziom szympans) i pytam:
      - "proszę pana a co jak ktoś ma małe dziecko lub bardzo wcześnie wstaje?czy panu by nie przeszkadzało to w drugą stronę?"
      - wie pan robotę trzeba zrobić
      - dzwonie straż miejska....

      Podobnie jak ty kolego Januszu - wszystko spoko póki tobie nie przeszkadza... Niemcom też tylko kazano strzelać..

    •  

      pokaż komentarz

      tak 5 razy w tygodniu gamoniu
      @test1234567: Dalej nawet nie czytałem, tylko od razu zgłosiłem. Miłego dnia zielonko.

    •  

      pokaż komentarz

      że cisza nocna jest w godzinach 22.00 - 6.00, niech ci się utrwali

      @projektant_doktorant: typowy Ryszard z budowy pamintaj młody zapamintaj.....
      Ciekawym gamoniu co byś zrobił jak byś miał np mefkowca sąsiada który słucha od 7 do 22 muzy na full że słychać to na kilka pięter i też jak ty mówi ciszy nocnej nie ma - skończony buc jemu jest ok to j.ć innych

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz normalny człowiek nie ma czasu ale niektóre miejscowości wracają do tego. Akurat wiem, bo znajomy zajmuje się przetargami na szkolenia z używania kosy.

      Ale wykopki wiedzą lepiej XD

    •  

      pokaż komentarz

      @test1234567 @PedzacyJez kolego, zobacz post wyżej, ja tego nie wymyśliłem. Ludzie, weźcie się ogarnijcie, bo świata nie zmienicie minusami Xd

      Napisałem, że uważam to za idiotyzm, no kurde, po co mi to tłumaczysz Jeżu?

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat wiem, bo znajomy zajmuje się przetargami na szkolenia z używania kosy.

      @DiscoKhan:

      Napisz jeszcze, że dofinansowane z UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: Czemu się przejmujesz minusami od ułomów niewyłapujących ironii?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz jak najbardziej, kto inny by płacił za ekologię?

      @projektant_doktorant trochę się zdziwiłem, że pisanie o tym, że taki idiotyzm ma szansę realizacji. Ale masz rację, trzeba sobie w końcu przerwę od Wykopu zrobić, bo wszedł za mocno.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: Idź na wieś do jakiego starego dziadka, postaw flaszkę i on nauczy jak używać kosy. Marnowanie pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Stary oglądam ich co roku, w sezonie niemal dzień w dzień i przy takiej wydajności pracy, jaką prezentują, to już wolę, żeby z grabiami polatali. Skok na kasę, to jest zakup tego całego sprzętu, jego konserwacja itd.
      P.s. Moją pierwszą robot ą po liceum było grabienie i zamiatanie i porobiłem trochę hektarów i gdybym robił w takim tępię, jak te dmuchawce z łapanki, to by mnie szef wyj@@!ł raz-dwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fafnucek: Jak o 4 rano masz czas stac w oknie, to sie nie dziwie. Jakbys spal i Cie budzili, to no fakt, mozna sie wkurzyc, cisza jest do 6. ALe jako robisz za UFO, to nie dziwne, ze sie czepiasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @test1234567 pojechałem kiedyś do SPA, w góry i głebokie ZACISZE... A tam mi pod oknem gość cały dzień napieprzal taką dmuchawą! Nosz kurrr.. Dopiero zrozumialem, o co chodzi tym wszystkim narzękajacym na te urządzenia- po kilku godzinach mialem dość, przy jazdym kolejnym włączniu maszyny mialem ochote sklepać kolesia... Nie zrozumie ten, który nie doświadczy.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie mnie budzą, dlatego się cieszę, że, być może, przestaną. @baranowb:

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: no bo tak się robi grabi raz przy razie. Mam to co roku w około domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @test1234567: Piszesz, że składałeś wiele skarg, i ze przyczyniłeś się do jakichś mandatów. Zastanawia mnie jedno, jakie uzasadnienie stosuje straż miejska?

      W prawie polskim mamy dopuszczalne poziomy hałasu na zabudowie mieszkaniowej określone w porze dziennej i nocnej. Dla wielorodzinnej jest to 55 dBA w porze dziennej. Do nieprzekraczania tej wartości zobowiązani są przedsiębiorcy i inne podmioty prawne. Nie ma możliwości, że praca takiej dmuchawy nie powoduje przekroczeń - nawet jeśli praca trwa tylko kilka godzin. Tym bardziej, że piszesz, że odległości są w okolicach 100-150 m od okien budynku. Może wystarczy wykonać pomiar przez akredytowane laboratorium, który określi stopień przekroczeń (a tym samym powstanie kara dla "przedsiębiorcy") oraz określi maksymalny czas trwania takiej operacji. Z kilku godzin może to być np. maksymalnie pół godziny.. Przede wszystkim powstaje niepodważalny dowód w sądzie. Mam wrażenie, że bardzo szybko miałbyś ciche osiedle.

      Można też składać skargę do władz miasta, który nakaże WIOŚ wykonania takich pomiarów. Przy czym jest to długotrwałe. Wydaje się, że łatwiejszym, szybszym sposobem byłoby zamówienie takich pomiarów (które nie są drogie, zwłaszcza jeżeli fundusz powstałby ze zrzutek mieszkańców osiedla.

    •  

      pokaż komentarz

      @Balgator: piszę że byłem w sytuacji gdy po 22 w osiedlu odbywało się sprzątanie liści, mułu czy jak to nazwać z ulicy(jakby rogów przy samym krawężniku) przy użyciu czegoś jak szufla/szpadel i poprostu momentalnie wezwałem SM podając swoje dane - przyjęto zgłoszenie i mówiąc że zakłócana jest cisza i podając rejestracje samochodu ekipy, nie byłem w SG więc zakładam, że poszedł mandat

      W prawie polskim mamy dopuszczalne poziomy hałasu na zabudowie mieszkaniowej określone w porze dziennej i nocnej. Dla wielorodzinnej jest to 55 dBA w porze dzienne

      poproszę ciebie o źródło

      że odległości są w okolicach 100-150 m

      nie, nie - odległość ok 6-8m od okien, to żadna tajemnica - Liceum Goethego w Warszawie - do tego cieć pracujący tam jak mu zwróciłem uwagę "czy mógłby Pan to wyłączyć?" raczył stwierdzić, że:
      "szukam guza , koorwa" i parę również miłych epitetów na poziomie bydła z pod przysłowiowej budki z piwem
      po czym poszedł do drugiego ciecia który siedzi tam za szybą na wejści i coś mu tam prykał.

      Na pytanie czy tak się u Państwa w szkole zachowują pracownicy którzy pracują z młodzieżą, cieć z cieciówki sprytnie odpowiedział : "hie hie ja tam nic nie słyszałem, hie hie" - zabawni są ci ludzie gdy potem oczekują od społeczeństwa zrozumienia i pomocy socjalnej w swoim gołodupstwie, a sami oferują dawkę zrozumienia SS z IIWŚ.

      Zastępca dyrektora tej szkoły - łysielec, uczący niemieckiego odpowiedział mi wprost:
      oni będą odkurzali bo tam gdzie parkują samochodami chcą żeby, mieć ładny czysty parking i będą to robić 5 razy w tg o 7 rano - a to ja mam problem

      ¯\_(ツ)_/¯ - ot Polska, takie to "elitarne zawody" mamy.... dlatego zawszę się śmieję jak mi ktoś mówi jaka to sól narodu która uczy nasze dzieci...

    •  

      pokaż komentarz

      @test1234567: źródło: Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku

      http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20071200826

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie na osiedlu z dmuchawami raczej nie ma problemu. Za to koszą trawę chyba sześć razy w sezonie (zaczynają od 6:00).
    Oczywiście z powodu corocznych upałów zamiast skwerków mamy wypalony przez słońce step. Dzwoniłem w tej sprawie do spółdzielni ale usłyszałem tylko że "muszo kosić bo ludzie majo uczulenie" (sic). Myślę że ktoś z zarządu spółdzielni ma szwagra w firmie koszącej trawę ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @Bool1410: Nie chcesz kosy spalinowej >> Spółdzielnia postanawia używać kos ręcznych >> Trzeba zatrudnić więcej ludzi >> Koszt obsługi wzrasta >> Słoki/Przyjezdni/Stare baby/Złotówy/Ludzie zarabiający minimalną etc. mają bul dupy o wzrost kosztu obsługi>> Enjoy przekrzykiwanie się na zebraniu wspólnoty

    •  

      pokaż komentarz

      @QiQu: Nie przeczytałeś chyba tego co napisałem.
      Tldr: Koszenie sześć razy w sezonie trawy do gołej ziemi (i dodatkowo, nie podlewanie jej) jest dla mnie czynnością bez sensu i generującą niepotrzebne koszty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bool1410: Ale to właśnie o te koszty chodzi - żeby były. Tak na całym świecie działają podobne firmy: deklarują pewien poziom usług i związany z tym koszt na który jest przyznawany określony budżet. Potem jeśli nie wyrobią "normy" czyli wykonają mniej, to zostaje kasa o którą budżet na kolejny rok będzie mniejszy.
      A tego wykonawca usługi nie chce bo mu się absolutnie nie opłaca. I potem mamy koszenie codziennie, podlewanie trawnika nawet w deszcz itd. itp.
      I tak, zgadza się, jest to marnowanie pieniędzy w dodatku taka firma w kolejnym sezonie zaczyna od "renowacji trawnika bo przecież taki wypalony jest..." i jedzie z dodatkowym zestawem usług.

    •  

      pokaż komentarz

      Dzwoniłem w tej sprawie do spółdzielni ale usłyszałem tylko że "muszo kosić bo ludzie majo uczulenie" (sic).
      @Bool1410: No i wszystko jasne... spółdzielnie to rak z przerzutami. Relikt poprzedniego ustroju, który aby tylko wadzi. Zamiast nazw ulic to powinni strukturę własnościową kamienic dekomunizować...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bool1410: Kiedy byłem dzieckiem, to miałem takiego jednego kumpla który był uczulony na koszoną trawę - zawsze kiedy przyjeżdżała ekipa kosząca trawę na osiedle, to on zostawał w domu zasmarkany i zapłakany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bool1410 U mnie na osiedlu kosza, jak dobrze pójdzie, dwa razy w roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bool1410: Firmy wygrywają przetarg na koszenie trawy a nie na utrzymanie trawnika w dobrej kondycji i jest to patologia zawieranych umów z gminą, miastem czy spółdzielnią - ale co się dziwić jak najważniejszą rzeczą przy takich umowach jest cena za skoszenie m2 trawnika i cena za wywóz m3 biomasy.

  •  

    pokaż komentarz

    Bez dmuchawy nie da rady usunąć liści spod żywopłotów. Koszenie profesjonalne polega na obkoszeniu krawędzi kosą spalinową, reszty kosiarką a na koniec zdmuchnięciu trawy, która upadła na chodniki.

    Wszystkie narzędzia z napędem spalinowym, 2-suwowym brzmią podobnie, dla niewprawionego ucha to jedno i to samo, a że dmuchawa idzie jako ostatnia, jej się dostaje najbardziej.

    Polecam przyciąć duży żywopłot krokodylem i wygrzebywać obcięte gałązki spod żywopłotu ręcznie. Powodzenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrEngineer: krawędzie w pobliżu żywopłotów lub chodników których da się skosić kosiarką kosi się się wyłącznie podkaszarkami lub narzędziami ręcznymi bez napędu.

      W kosie spalinowej połamał byś ostrze o krawężnik (i pozabijał ludzi w około jego odłamkami) albo ściął od razu żywopłot do ziemi (rozpędzone stalowe ostrze przetnie nawet grube łodygi).

      Dlatego wymyślono podkaszarki czyli narzędzie wyposażone w elastyczną żyłkę zamiast ostrza.
      Żyłka w podkaszarce ma bardzo ograniczone możliwości tnące, pojedyncze cienkie źdźbła trawy przetnie ale nie zetnie żywopłotu a zahaczenie nią chodnik czy inną twardą rzecz nie powoduje jej połamania, nawet jak się urwie to nikogo taki urwany kawałek nie zabije (może najwyżej poranić powierzchniowo).

      Dla osób które się na tym nie znają oba narzędzia mogą się wydawać podobne coś hałsuje i coś się kręci ale to zupełnie inne narzędzia, a kosa na terenach miejskich nie ma praktycznie żadnego zastosowania. Dlatego widząc jak ktoś chodzi po miejskim trawniku z pierdziwką to można być na 100% pewnym, że to podkaszarka a nie kosa.

      Poza tym kosiarki używa się najpierw a z podkaszarką chodzi dopiero potem, docinać to co pozostało po kosiarce.

      Dmuchawa to też nie bardzo się nadaje do takich zastosowań jak czyszczenia miejskiego chodnika z resztek skoszonej trawy jakie uciekły przy koszeniu, do tego znacznie lepiej nadaje się miotła (po prostu, taka duża szczotka na kiju).
      Jest lżejsza więc łatwiej z nią chodzić z miejsca na miejsce gdzie coś spadło na chodnik, cały czas gotowa do użycia (nie trzeba w kółko gasić silnika i zapalać), nie ma niebezpieczeństwa, że zdmuchnie jakiś kamień i uszkodzi coś w pobliżu ani, że zrobi komuś krzywdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf:
      Pracuje w komunalce, używamy KOS spalinowych z żyłką grubą(2suw) do tego po koszeniu uzywamy dmuchaw ponieważ są od miotły dużo szybsze. Dmuchawy droższe mają 4 suwowe silniki wiec nie są aż tak trujące(chociaż nie wiem jak można mówić o truciu środowiska silniczkiem 2sówowym o pojemności 39 :o)

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego wymyślono podkaszarki czyli narzędzie wyposażone w elastyczną żyłkę zamiast ostrza.
      Żyłka w podkaszarce ma bardzo ograniczone możliwości tnące, pojedyncze cienkie źdźbła trawy przetnie ale nie zetnie żywopłotu a zahaczenie nią chodnik czy inną twardą rzecz nie powoduje jej połamania, nawet jak się urwie to nikogo taki urwany kawałek nie zabije (może najwyżej poranić powierzchniowo).


      @mnlf: Przecież w kosie spalinowej o dużej mocy też się używa żyłki tnącej - przeważnie o większym przekroju np 3mm to raz. Dwa, w podkaszarce(nawet w tej elektrycznej) też możesz użyć noża który może się rozlecieć jak w coś twardego uderzysz, żyłka też się strzępi i taki kawałek plastiku nawet spod malej podkaszarki potrafi polecieć te 3 metry w bok z dużą prędkością. Trzy, Kosa spalinowa nie działa w trybie zero-jedynkowym i nie trzeba jej cisnąć na maksymalnych obrotach żeby podkosić trawę przy krawężniku lub krzewach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kslek: w sensie, że z małego silniczka to spaliny nie śmierdzą?

      Tu nie tylko o same spaliny chodzi, lecz także o powtórne unoszenie z chodnika czy trawnika pyłu, który później zawieszony w powietrzu jest dla nas uciążliwy jako smog. Pod tym kątem zamiast dmuchawy lepiej używać odkurzacza.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam: @kslek: urządzenie z żyłką to nie jest kosa tylko podkaszarka, w kosie występuje ostrze metalowe.

      Zastosowanie obu urządzeń też jest inne. Kosą można sobie kosić pole ze zbożem albo pastwisko.
      Podkaszarka służy do podkaszania trawy na trudno dostępnych krawędziach trawnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenonzima: znaczy co, jak zdmuchujesz pył z chodnika, to on się z niego nie unosi?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrEngineer: i obowiązkowo czeba je robić w godzinach 6.00-8.00 najlepiej w weekendy.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrEngineer: Stary, ale ile razy w sezonie jest trawa koszona i żywopłoty przycinane, a ile razy łażą szpece od dmuchania w tę i z powrotem.
      Na jesieni takich, powiedzmy sobie szczerze, chłopaki wzięte z pośredniaka latają z tymi dmuchawami dzień w dzień i poza hałasem nie uzyskują dużo lepszych efektów w sprzątaniu liści, niż gdyby to robili grabiami i miotłami.
      Pracowałem przy tym przez jakiś czas zaraz po liceum i serio, grabie+miotła to nie jest jakaś mordęga i dają czasowo i efektywnie podobne wyniki. No, ale Wiesiu ze Zdzisiem poczują się lepiej, kiedy mogą sobie pochodzić z dmuchawą, a nie ze zwykłymi grabiami, a i pan prezes/dyrektor/kierownik ma poczucie nowoczesności i postępu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis: zdelegalizować wiatr, bo pył unosi i jest smog. Ludzi zasmuconych też, bo dmuchają oddechem na chodnik i unoszą pył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skitt11: albo trollujesz, albo jesteś głupi.

      Legalizować czy delegalizować to można co najwyżej to, co robią ludzie. I korzystne jest wprowadzanie w przepisach czy praktykach takich zmian, które przyczynią się do poprawy jakości powietrza (czy ogólniej -- środowiska).

      Argument jest głupi do kwadratu, bo wiatr akurat to zanieczyszczenia rozwiewa i smog jest bardziej dotkliwy, gdy go nie ma. Za to można i warto pod tym kątem ograniczać podmuchy powietrza generowane przez ludzi, na przykład zmniejszać dopuszczalną prędkość na trasach przelotowych przez miasto, albo właśnie ograniczać używanie dmuchaw przy sprzątaniu, a zamiast nich wykorzystywanie np. zmywania na mokro, gdzie jest to możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fafnucek: Na jedną posesję jest tak jak piszesz, jak masz do obskoczenia kilka w krótkim czasie to miotła jest raczej mało wydajna. W miejscach zatłoczonych też nie powinno się używać dmuchawy. Zanim zostałem inżynierem zap$$?#!@ałem od dzieciaka w każde wakacje przy roślinkach i nauczyłem się, że im mniej czasu poświęcasz jakiejś czynności, to przy takich samych efektach więcej zarabiasz. Ciężko jednak, żeby właściciel firmy ogrodniczej płacił za godzinę machania miotłą tyle co za godzinę pracy dmuchawy. Z mojego doświadczenia wynika, że obrobisz w tym samym czasie 20-30 razy mniejszą powierzchnię. Niech miasto dopłaca do machania miotłą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: kosa spalinowa moze uzywac ostrza lub zylki - czesciej uzywa sie zylki - ostrza uzywa sie tylko w wysokiej trawie z jakimis krzakami. W miastach uzywaja zylki aby nie uderzac wlasnie ostrzem w krawezniki. Zanim zaczniesz sie madrzyc to kup kose - albo przejrzyz oferte stihla... no chyba ze oni tez sie myla i nie wiedza ze ich kosy to nie kosy....

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: tylko że z żyłką to już nie będzie kosa.

    •  

      pokaż komentarz

      Bez dmuchawy nie da rady usunąć liści spod żywopłotów

      @MrEngineer: Jak się sensownie używa, to pewne jest OK, ale na własne oczy widziałam pana, który dmuchawą pędził kilka szyszek przez spory odcinek pustego chodnika (liści o tej porze roku nie było), a także "czyścił" go z pozimowego piasku przez zdmuchiwanie go na bok w kierunku trawnika i... bloku, prosto ludziom w okna.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Podaj definicje kosy spalinowej w której jest jasno napisane że nie może on mieć założonej głowicy żyłkowej. Czemu producenci dodają ją w standardzie do swoich produktów? Coś ci się chyba kosa spalinowa pomyliła z wycinarką używaną w nadleśnictwach ale to też jest inna bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: bedzie - Stihl fs560 - mozna uzywac zylki i glownie sie jej uzywa

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zawsze mi nap%?!@@@ają dmuchawą to mi się to zawsze przypomina

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    @Barnabeu i tak będę jej używał. Nie będą mi mówić jak mam żyć.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna