•  

    pokaż komentarz

    tl;dr

    1. Kamil Stoch (skoki narciarskie)
    2. Robert Lewandowski (piłka nożna)
    3. Anita Włodarczyk (lekkoatletyka)
    4. Łukasz Kubot (tenis)
    5. Paweł Fajdek (lekkoatletyka)
    6. Patryk Dudek (żużel)
    7. Adam Kszczot (lekkoatletyka)
    8. Piotr Lisek (lekkoatletyka)
    9. Piotr Żyła (skoki narciarskie)
    10. Michał Kwiatkowski (kolarstwo)

  •  

    pokaż komentarz

    W ogóle co się odj$!%ło, przez cały czas pokazywali żonę Lewego i ... no własnie,kim była ta druga brunetka xD?

  •  

    pokaż komentarz

    żona Stocha wyglądała jak Elsa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 98fm.com

  •  

    pokaż komentarz

    i tak wygrał realizator z pokazywaniem żonki Stocha ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    nie, żebym ujmował coś Kamilowi - naprawdę bardzo go lubię, kibicuję mu, doceniam jego osiągnięcia i przede wszystkim - darzę go ogromną sympatią za to, że mimo tego, co osiągnął, jest takim normalnym, luźnym facetem...

    jakkolwiek uważam, że przeprowadzanie głosowania na sportowca ROKU 2017 do 6 stycznia 2018, w którym to dniu akurat Kamil miał swoje zawody i osiągnął jeden z większych sportowych sukcesów to jakieś nieporozumienie... a cały plebiscyt jest po prostu nieobiektywny

    co osiągnął Kamil w 2017? wygrał TCS i to oczywiście jest ogromny sukces, ale poza tym? Nie zdobył pucharu świata, nie było olimpiady, ani MŚ - ogólnie jak na niego, to mało... gdyby głosowanie było przed tegorocznym TCS, raczej nie miałby szans na wygraną

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: Bez sensu jest nie to do kiedy trwa plebiscyt tylko to, że o kolejności decydują sms-y wysyłyna przez 1,5 godz.przez telewidzów (zapewne w większości średnio zorientowanych) podczas gdy głosowanie kto ma wejść do 10-ki trwa miesiąc i głosują raczej tacy, którzy jakąś orientację mają.
      Gdyby tylko wygrał TCS w 2017 to podejrzewam, że większość by o tym zapomniała po minięciu dokładnie roku od tamtego sukcesu, po którym i tak miałby szanse być wysoko gdyby był on zapamiętany. Bardzo dobrze, że przypomniał o sobie akurat wówczas kiedy trzeba było. Poza tym czy coś jeszcze wygrał w 2017? Pomyślmy.... Otóż były w tamtym roku MŚ i coś tam zdobył, młoty zedal to się nazywało czy jakoś tak :)
      Co do obiektywizmu plebiscytu. Każdy plebiscyt jest nieobiektywny. Każdy. I to jest ich urok. Gdyby miały być obiektywne to wystarczyłoby ułożyć jakiś wzór/algorytm przeliczający zdobycze sportowe na obiektywne wartości i wówczas .... nie potrzeba by było żadnych głosowań, bo po co jak już jest wszystko obiektywnie wyliczone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Naczelny_Zboczeniec_Wykopu: Lewandowski jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie (jasne - Kamil też jest jednym z najlepszych skoczków, ale ile osób na świecie gra w piłkę, a ile skacze na nartach?). Odmienił naszą kadrę i wprowadził ją na (kolejny) już turniej. Wyprowadził naszą słabą dotąd kadrę na 7 miejsce w rankingu fifa (nie tylko swoją grą, ale też (a może zwłaszcza) podejściem mentalnym, którym oddziałuje na resztę drużyny), zdobył najwięcej bramek w eliminacjach MŚ i niewiele mu brakło do najlepszego strzelca w całym roku kalendarzowym (wyprzedzony tylko przez Messiego i Kane'a, którzy zagrali więcej meczów). Robert jest najlepszym naszym piłkarzem wszechczasów. Kamil być może też (zawsze będą pewnie spory o Małysza;>), ale jednak znaczenie tych dyscyplin jest nieporównywalne

      PS: a ja wcale nie napisałem, że powinien wygrać Lewy...;)

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621:

      Gdyby tylko wygrał TCS w 2017 to podejrzewam, że większość by o tym zapomniała po minięciu dokładnie roku od tamtego sukcesu, po którym i tak miałby szanse być wysoko gdyby był on zapamiętany.

      zgadzam się, ale jednak samo wygranie TCS to według mnie zbyt mało na tytuł sportowca roku (no chyba, że inni byliby jeszcze słabsi)

      Bardzo dobrze, że przypomniał o sobie akurat wówczas kiedy trzeba było.
      tylko on ten sukces osiągnął w 2018! czemu wiec "jest liczony" do dorobku 2017?

      Otóż były w tamtym roku MŚ i coś tam zdobył, młoty zedal to się nazywało czy jakoś tak :)
      ok - mój błąd. faktycznie MŚ były i zdobył medal, ale jedynie w drużynie. skoki to jednak sport indywidualny, a indywidualnie nie znalazł się nawet na podium żadnego z 2 konkursów

    •  

      pokaż komentarz

      ale jedynie w drużynie. skoki to jednak sport indywidualny, a indywidualnie nie znalazł się nawet na podium żadnego z 2 konkursów

      @mkay1: Tak podchodząc do tematu to nie wolno/nie należy/nie trzeba głosować w plebiscycie na: piłkarzy, siatkarzy, szczypiornistów, koszykarzy, hokeistów, laskarzy, curlingowców, rugbystów, korfbalistów... Wymieniać dalej?
      Godzisz się na takie ograniczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621: nie, bo wszystkie te sporty są sportami drużynowymi. skoki są sportem indywidualnym, a konkurs drużynowy to tylko sztuczne sumowanie indywidualnych wyników. między członkami drużyny nie ma żadnej współpracy, strategii, taktyki - każdy wykonuje swoje zadanie i koniec. naprawdę nie widzisz różnicy?

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: Widzę różnicę. Ale dlaczego sztuczne? Taka teza może doprowadzić do wniosku, że każde rozgrywki ligowe to jest sztuczne dodawanie punktów zdobytych w poszczególnych meczach, i to na dokładkę na przestrzeni roku a nie jednego dnia. I tylko system pucharowy jest sprawiedliwy bo przegrywający od razu odpada, a tylko wygrywający od początku do końca jest najlepszy. Podobnych przykładów ze świata sportu gdzie "sztucznie", jak mówisz, dodaje się punkty jest mnóstwo.
      No i jakbyś chciał obiektywnie (bo nieobiektywizm plebiscytu to jeden z Twoich zarzutów) chciałbyś rozstrzygać o kolejności wybitnych członków jakiegoś zespołu bez sukcesów nad gwiazdami mniejszego kalibru grającymi w zespołach z sukcesem lub sportowców uprawiających spory indywidualne? I dlaczego odmawiasz gwiazdom sportów ind. występującym w drużynie zaliczać im sukcesów w drużynie, a gwiazdom gier zespołowych już tego nie odmawiasz chociaż ich sukces jest tylko, powiedzmy, 1/11 całości sukcesu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621:

      Taka teza może doprowadzić do wniosku, że każde rozgrywki ligowe to jest sztuczne dodawanie punktów zdobytych w poszczególnych meczach, i to na dokładkę na przestrzeni roku a nie jednego dnia.

      właśnie dlatego, że punkty dodawane są na przestrzeni roku, można powiedzieć, że mistrzem zostaje najlepsza drużyna. każdemu czasem może zdarzyć się wpadka, słabszy dzień, ale w dłuższym okresie udowadnia, że jest najlepszy. nie ma w tym nic sztucznego. zresztą tak samo działa przecież puchar świata w skokach (którego Kamil w 2017 nie wygrał)

      I tylko system pucharowy jest sprawiedliwy bo przegrywający od razu odpada
      no właśnie nie, bo jak już pisałem - może się przytrafić słabszy moment i odpadasz mimo, że obiektywnie jesteś lepszy. jeśli Barcelona zagrałaby z Legią 20 meczów, to pewnie 19 by wygrała, ale ten 1 może im nie wyjść - w systemie KO oznaczałoby to, że Legia jest lepsza...

      wracając do tematu skoków - tu nawet nie musi być słabszego momentu, a po prostu pechowy podmuch wiatru (albo w drugą stronę - szczęśliwy). na przestrzeni całego sezonu to się wyrównuje - każdy czasem dostanie od losu gorsze warunki, innym razem lepsze i dzięki temu ostateczny zwycięzca PŚ jest faktycznie najlepszym (lub jednym z najlepszych przy niewielkich różnicach) zawodnikiem. zauważ, że pojedyncze konkursy mogą wygrywać zawodnicy pokroju Bieguna, ale na PŚ nie mają co liczyć...

      No i jakbyś chciał obiektywnie (bo nieobiektywizm plebiscytu to jeden z Twoich zarzutów) chciałbyś rozstrzygać o kolejności wybitnych członków jakiegoś zespołu bez sukcesów nad gwiazdami mniejszego kalibru grającymi w zespołach z sukcesem

      jeżeli mówimy o zawodnikach w tej samej dyscyplinie, to można wskazać lepszego nie patrząc na drużynę, w której gra. jasne, że zdania mogą być podzielone, ale to już rola plebiscytów - wygrywa ten, którego za lepszego uzna większość (i to jest ok). jeśli natomiast chcemy porównać zawodników uprawiających inne dyscypliny, to tego nie da się zrobić w żaden sposób obiektywnie. można próbować porównywać sukcesy, ale trzeba przełożyć je na rangę sportu (czym innym jest zdobycie MŚ w biegu na 100m, a czym innym w przykładowych bierkach). rangę sportu z kolei można w sposób obiektywny ocenić przez ilość osób zawodowo go uprawiających (co jest jednocześnie w bardzo dużym stopniu skorelowane z ilością kibiców i zainteresowaniem danym sportem)

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli Barcelona zagrałaby z Legią 20 meczów, to pewnie 19 by wygrała, ale ten 1 może im nie wyjść

      tak dopiszę jeszcze - przykład z Barceloną wziąłem bez zastanowienia, a przecież mieliśmy właśnie taka sytuację z Realem w LM...;)

    •  

      pokaż komentarz

      jasne, że zdania mogą być podzielone, ale to już rola plebiscytów - wygrywa ten, którego za lepszego uzna większość

      @mkay1: No i to jest chyba konkluzja naszej dyskusji. Większość wskazała Stocha. Nie pytaj mnie dlaczego bo tego nie wiem, ale właśnie taka jest rola i specyfika plebiscytów.
      Zresztą prywatnie się z tym rozstrzygnięciem zgadzam, miałbym jedynie problem czy Stoch czy Włodarczyk. Widocznie jednak Stoch popularniejszy (bardziej lubiany), a to nieodłączna składowa wyników każdego plebiscytu. Reszta miejsc mniej więcej ok, z tym że zamieniłbym Dudka z Kwiatkowskim.

      Co do gier zespołowych to była oczywiście z mojej strony mała prowokacja. Nie mniej jednak można dyskutować i spierać się co jest lepsze przy wyłanianiu mistrza. Czy tak jak w sportach ind. dyspozycja jednego dnia i forma w czasie startu mistrzowskiego czy forma na przestrzeni całego roku. Bo jeżeli to drugie to zdobyte tytuły nie powinny mieć znaczenia bo to może być tylko jednodniowy wystrzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621: ja po prostu uważam, że w tym dniu po prostu nie mogło być innego zwycięzcy. każdy oglądał TCS z nadzieją, że Kamil wygra po raz 4, każdy o tym mówił... natomiast w moim odczuciu Stoch nie dokonał w 2017 niczego naprawdę wielkiego. zobaczymy, jak będzie teraz - zaczął atomowo, a przed nami MŚ w lotach, olimpiada no i cały PŚ do zdobycia - niech wygra ten 2018 tak, żeby nikt nie miał wątpliwości;)

      dla mnie najlepszy w 2018 był Robert, dlaczego - napisałem wyżej. Anity bym nie wybrał, bo w 2017 zdobyła "tylko" MŚ. swojego zeszłorocznego rekordu nie udało jej się pobić. Tak czy siak - to byłaby moja pierwsza trójka (druga chyba Anita, Kamil 3). na 4 miejscu też umieściłbym Kubota

    •  

      pokaż komentarz

      ja po prostu uważam, że w tym dniu po prostu nie mogło być innego zwycięzcy

      @mkay1: Zobacz pierwsze zdanie z mojej pierwszej odpowiedzi do Ciebie. Tam jest właśnie dokładnie o tym. Sms-y to gwałt na kilkudziesięciletniej tradycji tego plebiscytu. Do sms-ów głosowałem co roku, chyba przez 30 lat, od wejścia sms-ów ani razu bo to jest profanacja tradycji.

      natomiast w moim odczuciu Stoch nie dokonał w 2017 niczego naprawdę wielkiego
      Wybacz, że tak grubo, ale albo się nie znasz na skokach, albo zupełnie nie znasz specyfiki tej dyscypliny. TCS jest ceniony przez skoczków i całe narciarskie środowisko na równi ze złotem olimpijskim. Może nawet wyżej. Tutaj się przechodzi do legendy i annałów narciarstwa, a nie na igrzyskach. Coś jak Wimbledon w tenisie, za sukces w którym każdy tenisista odda każde złoto z igrzysk, jak zwycięstwo w Tour de France a nie złoto igrzysk dla kolarstwa. Słysząc jakieś nazwisko skoczka sprzed 30-40 lat od razu zapala mi się lampka: "ach to ten co wygrał TCS" a czy był medalistą igrzysk nie pamiętam. Więc twierdzenie że to "nic wielkiego" to lekka żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: Wszystko wszystkim ale takie zestawienie że Robert jest piłkarzem wszechczasów a Kamil być może jest takim skoczkiem trochę nie na miejscu. Bo piłkarzy którzy osiągneli trochę więcej w klubie i reprezentacji by się kilku znalazło np. Boniek czy Młynarczyk. Pomijam juz rozważania że to akurat Robert wprowadził kadrę na wyższy poziom, bo w zespołowych sportach to bardzo śliski temat. No bo skoro potrafiłby to jeden człowiek to dlaczego przykładowo Robert nie wprowadził Bayernu na najwyższy poziom?
      Że piłka to popularniejszy sport? To dlaczego ludzie głosowali na skoczka? Co to za popularność kiedy "fani" zapominają o swojej dyscyplinie przez kilka tygodni kiedy ma przerwę? Oczywiście że konkurs nie jest obiektywny, bo i w żadnym innym terminie taki by nie był. I powinien sie nazywac na najpopularniejszego sportowca, bo najlepszy to znaczy jaki? Skoczył więcej od ilości zdobytych bramek czy moze od przejechanych kilometrów na rowerze albo metrów rzuconych młotem?;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ocotuchodzi: Boniek zdobył więcej zespolowo, byl też 3 w złotej piłce, ale czy był lepszy? Jego rekord w serię A to 7 goli w sezonie, podczas gdy Robert regularnie zdobywa po 30 (ba - Bonka wyprzedził Glik - środkowy obrońca...). Co do kadry, to wiem, że temat jest śliski, ale według mnie to właśnie Lewy jest architektem tych sukcesów. Głównie mentalnie jak już pisałem. Natomiast to, że piłka jest popularniejsza od skoków, to obiektywny fakt i tu nawet nie ma co dyskutować

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: No dokladnie, osiagniecia sa nie porownywalne, nie zdobyl krola strzelcow w bundeslidze, nie wygral ligi mistrzow, nie zdobyl zlotj pillki. Nie zdobyl tak naprawde nic. Odpadli na euro w cwiercwinale. Przypominam, ze byl to pierwszy turnij rozszerzony z 24 druzynami. Gdyby byl to turniej 16 druzynowy jak przed laty to zaledwie wyszli by z grupy. A mowienie, ze 21 osobowa druzyna + trener jest na 7 miejscu rankingu fifa tylo i wylacznie dzieki Lewandowskiemu to jest poprostu smiech na sali. Jesli Ty porownujesz kogos kto w skokach zdobylk wszystko, co jest do zdobycia lacznie z dwoma zlotymi medalami na olimpiadzie do chlopaka, ktory nigdy nawet nie zdobyl ligi mistrzow no to nie mamy o czym rozmawiac. Stoch wygral zasluzenie a mina zazenowanej i rozczarowanej lewandowskiej byla bezcenna. W mediach tak pompuja banke lewandowskich, ze tego sie powoli nie da sluchac. 'Lewandowski zrobil paczke dla bezdomnego za 3000 zlotych', 'Lewandowski dal 10 tysiecy na leczenie'. WOOOW a jak Blaszczykpowski przekazal choremu dziekcu 100 tysiecy a Zielinski kupil 2 domy i przeznaczyl je na dom dziecka to cisza. Czasami wydaje mi sie, ze pol polski chcialoby lewandowskiemu zrobic laske z polykiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: no raz, że akurat TCS został wygrany przez Stocha, ale myślę, że duże znaczenie miała opinia o danym sportowcu. Stoch: skromny, spokojny, uśmiechnięty, pojawia się przed kamerami tylko na zawodach - jego żony nie znał prawie nikt ;)
      Lewy: lewy krytykuje kadre, lewy krytykuje trenera, lewy się przefarbował, lewy wrzucił fotę z córką, lewandowska na trybunach powaliła kreacją, to tam siamto bla bla.
      Ludzie go po prostu średnio trawią, co innego normalny niemedialny stoch. Sukcesy Stocha kojarzą się z solidną pracą, dojrzałością i indywidualnością.
      Lewy kojarzy się ze zj!!?nymi akcjami drużyny, faulami i jak mu ktoś nie poda to lipa - tak wiem, janusze sportu. No ale takie są odczucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Naczelny_Zboczeniec_Wykopu:

      A mowienie, ze 21 osobowa druzyna + trener jest na 7 miejscu rankingu fifa tylo i wylacznie dzieki Lewandowskiemu to jest poprostu smiech na sali.

      ale przecież ja tak nie powiedziałem. twierdzę jedynie, że miał w tym ogromny udział, dużo większy, niż trener

      Jesli Ty porownujesz kogos kto w skokach zdobylk wszystko, co jest do zdobycia lacznie z dwoma zlotymi medalami na olimpiadzie [...]

      no właśnie - w skokach. ja lubię skoki i oglądam je od lat, ale nie oszukujmy się - to sport niszowy, który istnieje w raptem kilkunastu krajach, a na wysokim poziomie w kilku. w PL ludzie się tym fascynują, bo mamy dobrą drużynę i Stocha (a wcześniej Małysza), ale to sport nzaczący na świecie naprawdę niewiele. całe bałkany fascynują się piłką wodną, bo tam odnoszą sukcesy - to coś podobnego

      W mediach tak pompuja banke lewandowskich, ze tego sie powoli nie da sluchac. 'Lewandowski zrobil paczke dla bezdomnego za 3000 zlotych', 'Lewandowski dal 10 tysiecy na leczenie'. WOOOW a jak Blaszczykpowski przekazal choremu dziekcu 100 tysiecy a Zielinski kupil 2 domy i przeznaczyl je na dom dziecka to cisza.

      dziwne, bo akurat o Błaszczykowskim i Zielińskim słyszałem, a o tych 2 akcjach Lewego nie...;)

      @K_aro: masz sporo racji - zresztą pisałem na samym początku, że uwielbiam Stocha właśnie za jego skromność i sposób bycia. Nie zgodzę się jednak, że Lewandowki jest tak zły, jak opisujesz -robisz z niego co najmniej drugiego Cantonę..;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mkay1: nie mówię, że jest zły ja go tam lubię ( ͡° ͜ʖ ͡°) to wybiórcze tytuły artykułów jakie miałam okazję przeczytać. Myślę, że ludzie mają go zbyt dużo + zbyt duzo po nim oczekują

    •  

      pokaż komentarz

      @K_aro: tylko czyja to wina? według mnie ani nie jego, ani nawet mediów, które o nim piszą, a ludzi, którzy chcą o nim czytać. cena popularności...