•  

    pokaż komentarz

    No też uważam że to skandal, że menel przez ponad dobę blokował ludziom miejsce w szpitalu

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca to też jest człowiek i należy mu się szacunek januszu

    •  

      pokaż komentarz

      @Citaxin: za co mu się należy szacunek?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dieqx trzeba szanować każde życie. Nie wiadomo co przeżył, jest kogoś synem a może i ojcem. Dorośniesz to zrozumiesz (może)

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: Miejsca to im nie blokował, ale co się nawąchali to ich. Różna instytucje chciały mu wcześniej pomóc, ale on wolał pić. Można powiedzieć, że odszedł na własną prośbę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Citaxin: nie chcę się za bardzo uzewnętrzniać na wykopie, bo to moje prywatne życie, ale powiem Ci że trafiłeś w sedno - właśnie z powodów wymienionych przez Ciebie nawet mi powieka nie drgnie nad jego losem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Citaxin: nie chodzi mi o tego konkretnego osobnika, bardziej o to, czemu obcym osobom "należy się" szacunek. Za darmo można kogoś tolerować, komuś współczuć, ale na szacunek trzeba zasłużyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Citaxin: Co ty chłopie wiesz
      Wieziesz takiego na szpital, cały w wszach i innym gównie jednym słowem mini zoo na sobie, smród takie że wymioty lecą na samą myśl, świeżo po nalewce. Umyją go w szpitalu, dadzą nowe inne ciuchy, zestaw elektrolitów, plus jak przypieprzy głową to robią tomografię i zestaw parametrów.
      Później menel wychodzi, nie mija 3 godziny, najeba***** jak szmata zostaje przywieziony karetką do szpitala, łeb znowu rozwalony, znowu obsrany i tak potrafią po 3 razy na dzień.
      Te same elementy, myślisz ze takich jest mało, co 10 min dostajesz wezwanie do wyjazdu pacjent NN, leży na przystanku itd, każdy jeden identyczny i każdy przebieg akcji pomocy jest taki sam i kończy się tym samym.
      Do tego potrafi ci sie ocknąć zwyzywać cię od najgorszy kur*** że chcesz mu pomóc, albo jak go wieziesz to się odepnie i uderzy cię w twarz.
      Tak to wygląda codziennie przez 12 godzin dyżuru, co średnio 10 maks 20 minut któraś z drużyn dostaje wezwanie do takiego elementu.W szpitalu na korytarzu w izbach przyjęć, 10 meneli leży śmierdzi niemiłosiernie i 2 osoby normalne potrzebujące pomocy oczekują na przyjęcie.
      Jeśli taki menel naprawdę potrzebowałby pomocy i ludzie widzieliby że on chce się zmienić że jemu tylko trzeba podać rękę, to ci gwarantuje, wiem z własnego doświadczenia że mimo smrodu z miłą chęcią chce się pomóc. Ale jak 3 razy jedziesz do tej samej osoby, a ta na złość opojona alkoholem wyzywa cię i sika ci w karetce na nosze, to już nie jest tak kolorowo.
      Nie dość, że liczba karetek jest ograniczona, to mógłby ktoś potrzebować prawdziwej pomocy, czyjaś matka ojciec babcia dziadek syn córka, może w tym czasie umierać, a nie ma kto pojechać, bo zbiera sie meneli, którzy po wyjściu z szpitala trafią do niego po kolejnych 2 godzinach.
      W dodatku wieziesz takiego delikwenta, to masz po nim na pół godziny wyłączoną z obiegu karetkę, bo przecież wszystko trzeba wietrzyć myć dezynfekować, procedura czystości musi zostać zachowana, bo jak byście się czuli kładąc się na nosze które wysmarowane jest kałem delikwenta, nie wystarczy tylko przetrzeć środkami dezynfekcyjnymi jak po normalnym pacjencie.
      Także jak ktoś mi powie że jak to przecież to człowiek trzeba nad nim biegać skakać całować, to powiem tak :
      Owszem pomóc trzeba każdemu, ale jeśli ta pomoc jest odrzucona, albo nieuszanowana to powinna się ograniczyć do minimum, są tez inni którzy chcą żyć mają dla kogo żyć, a los niestety rzucił im kłodę pod nogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Citaxin: Są instytucje które pomagają takim ludziom. Jest jeden warunek, trzeźwość. Jeśli ktoś woli się naj%??ć i spać na klatce schodowej to jest śmieć a nie człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Dla bezdomnych powinien być przymus pracy, a jak nie to do zakładu zamkniętego leczyć delikwenta z alkoholizmu. Może wtedy coś z takiego człowieka będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: a wyobraź sobie, że to jest czyiś syn/ojciec/wujek ja że każdy ma problemy ale każdy jest człowiekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Wielki szacun dla ciężkiej roboty

    •  

      pokaż komentarz

      @polski_ninja: to gdzie jest tego kogoś ojciec/syn/bratanek gdy ten stoczył się na margines społeczeństwa?
      Gdzie oni są żeby mu pomóc? Wiesz czemu rodzina w większości przypadków zrywa kontakt z takimi menelami? Bo wybierają wódę zamiast rodziny i odtrącają jakąkolwiek pomoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @PonuryKosiarz: troche jest tez tak ze ludzie maja wlasne problemy i chca jak najwieksza ilosc problemow bocznych od siebie odciac
      Ostatnio 7:05 zaczynam dyzur
      Wezwanie kobieta lat 98 od dwoch dni nie ma z nia kontaktu, jest w mieszkaniu drzwi zamkniete sasiedzi sie dobijaja , prawdopodobnie nie zyje
      Strazacy juz czekali na policje zeby wylamac drzwi.
      Jak policja przyjechala, strazacy przez okno zobaczyli ze kobieta rusza dlonia
      Policja przyjechala, drzwi wycieli. Wpadlismy do srodka, okazalo sie ze kobieta dostala udaru, brak kontaktu reagujaca tylko na bol , reszta parametrow jak na swoj wiek w normie.
      Po wywiadzie z sasiadkami wiadome sasiadki stare baby to wszystko wiedza nawet rozmiar gaci. Powiedziały ze ona ma rodzine dwojke dzieci bogatych pracujacych z wlasnymi rodzinami, i ze nikt jej nie odwiedza, tylko sasiadki dogladaja i przydzielona opiekunka.
      Takze potwierdza to ze ludzie wola zapomniec, byleby odjac sobie ciezar zyciowego bagazu

    •  

      pokaż komentarz

      to gdzie jest tego kogoś ojciec/syn/bratanek gdy ten stoczył się na margines społeczeństwa?

      @PonuryKosiarz: Mam ojca alkoholika a mieszkam 40km dalej. Wyobraź sobie ojca co ma nogi do leczenia (operacja) ledwo chodzi a regularnie drepcze po alkohol. Udaje że śpi, udaje że wynosi śmieci, udaje wszystko bo musi się naj!$$ć a jak wszyscy śpią to zap$!%?$%a po piwo. Żeby jeszcze to wypijał - nie pamiętam że ma kupione tylko lata. Wpada w cug i w dupie ma jakieś rachunki (raz był zdziwiony, że czegoś przez 3 miechy nie opłacał). Matka nie ma siły go pilnować - dasz radę pilnować kogoś 24 na dobę? Zasikuje (za małe słowo zaszczywa mieszkanie) wszystko wyciera ręcznikami (jeśli jest w stanie). Co ja mogę zrobić? Ile km zrobiłem. Policja? Wzywana (bo męczy rodzinę) i ch?@ robią.

      Gdzie jest ojciec/syn/bratanek - jestem tutaj. Ile razy łaziłem za nim po sklepach i mówiłem: ten jest moim ojcem i nie sprzedawać bo ustawa bo pijany, jest pijany i ma chore nogi i ma operacje. Te sprzedające mają to w dupie. Jak sobie przypomnę to ojciec zawsze pił. 2 piwa i drzemka. Wcześniej pracował to jeszcze jakoś była a od emerytury to ogień.
      Chcesz więcej przykładów? A jak chcesz mi pomóc z nim to dawaj - ja podaje przykłady zachowań a ty radź.

      Dawaj z tymi radami bo czekam.

  •  

    pokaż komentarz

    Menel leży cały dzień pod dworcem - spoko.

    Leży na materacu w szpitalu z otwartym oknem bo j#??% - HURR DURR CO ZA WARUNKI BO UMAR

  •  

    pokaż komentarz

    Wieziesz takiego na szpital, cały w wszach i innym gównie jednym słowem mini zoo na sobie, smród takie że wymioty lecą na samą myśl, świeżo po nalewce. Umyją go w szpitalu, dadzą nowe inne ciuchy, zestaw elektrolitów, plus jak przypieprzy głową to robią tomografię i zestaw parametrów.
    Później menel wychodzi, nie mija 3 godziny, najeba***** jak szmata zostaje przywieziony karetką do szpitala, łeb znowu rozwalony, znowu obsrany i tak potrafią po 3 razy na dzień.
    Te same elementy, myślisz ze takich jest mało, co 10 min dostajesz wezwanie do wyjazdu pacjent NN, leży na przystanku itd, każdy jeden identyczny i każdy przebieg akcji pomocy jest taki sam i kończy się tym samym.
    Do tego potrafi ci sie ocknąć zwyzywać cię od najgorszy kur*** że chcesz mu pomóc, albo jak go wieziesz to się odepnie i uderzy cię w twarz.
    Tak to wygląda codziennie przez 12 godzin dyżuru, co średnio 10 maks 20 minut któraś z drużyn dostaje wezwanie do takiego elementu.W szpitalu na korytarzu w izbach przyjęć, 10 meneli leży śmierdzi niemiłosiernie i 2 osoby normalne potrzebujące pomocy oczekują na przyjęcie.
    Jeśli taki menel naprawdę potrzebowałby pomocy i ludzie widzieliby że on chce się zmienić że jemu tylko trzeba podać rękę, to ci gwarantuje, wiem z własnego doświadczenia że mimo smrodu z miłą chęcią chce się pomóc. Ale jak 3 razy jedziesz do tej samej osoby, a ta na złość opojona alkoholem wyzywa cię i sika ci w karetce na nosze, to już nie jest tak kolorowo.
    Nie dość, że liczba karetek jest ograniczona, to mógłby ktoś potrzebować prawdziwej pomocy, czyjaś matka ojciec babcia dziadek syn córka, może w tym czasie umierać, a nie ma kto pojechać, bo zbiera sie meneli, którzy po wyjściu z szpitala trafią do niego po kolejnych 2 godzinach.
    W dodatku wieziesz takiego delikwenta, to masz po nim na pół godziny wyłączoną z obiegu karetkę, bo przecież wszystko trzeba wietrzyć myć dezynfekować, procedura czystości musi zostać zachowana, bo jak byście się czuli kładąc się na nosze które wysmarowane jest kałem delikwenta, nie wystarczy tylko przetrzeć środkami dezynfekcyjnymi jak po normalnym pacjencie.
    Także jak ktoś mi powie że jak to przecież to człowiek trzeba nad nim biegać skakać całować, to powiem tak :
    Owszem pomóc trzeba każdemu, ale jeśli ta pomoc jest odrzucona, albo nieuszanowana to powinna się ograniczyć do minimum, są tez inni którzy chcą żyć mają dla kogo żyć, a los niestety rzucił im kłodę pod nogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990 czemu nie można go zamknąć skoro stwarza zagrożenie dla samego siebie i leczyć na siłę? Nie można go ubezwładnić? On nie jest w stanie sam za sobie odpowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: jestem za tym aby policji montować kamery dodatkowo każdemu kto pracuje państwowo: straż pożarna, pogotowie itp. Ludzie zobaczyli by kilka filmów i nie było by takie afery.

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen:.1. Ubeswłasnowolnić nie ubezwładnić, 2. Wiesz ile trwa taka procedura i jakie są wymagania? W sensie że jest potrzeba dużego zaangażowania i udowodnienia że to choroba a nie własna wola, 3. Uprzedzam pytania, studiuję prawo kupuje bitcoiny i jem tylko pierożki bezglutenowe z sokiem z nasion chia

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: Bo żyjemy w społeczeństwie gdzie każdy ma prawo stanowić o sobie i przeżyć swoje życie wedle własnego uznania.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman Starych, dzieci, chorych psychicznie i ludzi próbujących sobie odebrać życie jednak ubezwłasnowalniamy. Gdybym był w tak złym stanie chciałbym żeby mnie ktoś na siłę uratował.

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: z tym to jest roznie
      Z jednej strony jesli osoba jest pod wpływem środków które mogłyby zaburzyc realny tok myślenia, a jest w stanie zagrozenia życia, wówczas moge taka osobe przytrzymać i zmusić go do zabrania
      Zaś jesli osoba jest przytomna świadoma i odmawia to ma do tego prawo, drukowana jest karta zlecenia i pacjent sie podpisuje ze nie wyraża zgody, tylko ze to taka cienka czerwona linia, bo nie daj Boże my odjezdzamy a pacjent umrze, to prokurator po klebuszku dojdzie do kierownika zespołu i robi się nieprzyjemnosc, mimo tego ze podpis widnieje.
      Co do kaftanu. To pacjent zagraża życiu swojemu bądź innych
      Niszczy mienie, zazwyczaj robi sie to za pośrednictwem policji.

      Ja również jestem za kamerami.
      Nie ukrywam ze czasami na akcji zdarzają sie takie sytuacje, ze policjant wpierdzieli pala pacjentowi, ale możecie mi wierzyć choć tego nie pochwalam to za darmo nie dostaja. Potrafia w kierunku naszym czy policji leciec takie wulgaryzmy ze az czlowiek sje za glowe lapie. Przepychanki szarpaniny, czesto jestesmy opluwani badz leca grozby.
      Nie wiem czemu tak jest, zawsze staram sie poczatkowo probowac wytlumaczyc pacjentowi ze ja nie chce go osądzać czy karać, ja jestem tutaj zeby mu pomoc z punktu medycznego, ale żadko kiedy rozmowa skutkuje.
      Taka praca, choć i tak ją lubie, bo raz na jakiś czas trafia sie wezwanie do prowdziwego emergency, i daje cudowna satysfakcje

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: A dlaczego jesteś takim faszystą i chcesz na siłę narzucać własne wartości innym ludziom? O jakim ratunku mówisz!? Ty nie masz po prostu wyobraźni. Menel ma powiedzmy 50 lat. Organizm zniszczony tak, że może pójść tylko na rentę. Nie ma gdzie mieszkać - mówię o własnym lokum - i nie ma szans na takie lokum bo nie ma jak na nie zarobić. Wieloletnia terapia wcale nie gwarantuje, że stanie się niepijącym alkoholikiem. No to jakie życie mu proponujesz!? Życie na trzeźwo ze świadomością, że zj@@?łeś swoje życie a szanse na powrót do normalnego życia są znikome. To jest właśnie ten horror od którego ucieka w alkohol. Volenti non fit iniuria. Trzeba pozwolić ludziom żyć jak dorośli, podejmować decyzje jak dorośli i przestać ich traktować jak dzieci, którymi opiekuńcze państwo się zaopiekuje. Wtedy jest szansa, że taki ktoś uderzy o dno. Zreflektuje się samodzielnie i poprosi o pomoc w wydobyciu się z dna. Wtedy trzeba im pomóc. Ale tylko wtedy. Nigdy na siłę.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewakteofil z tego samego powodu z którego ratuje się samobójców. Po co to robić skoro chcą się zabić to przecież ich sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: Dokładnie. Skoro ktoś zdecydował, że chce odejść a ty mu te plany krzyżujesz to znaczy, że brutalnie wdzierasz się w jego życie i robisz przemeblowanie, którego on nie chciał.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewakteofil no dlatego zapytałem czemu jednych ratujemy na siłę, a innych nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: Bo mamy system niewolniczy czyli demokrację. W demokracji durna większość ustanawia reguły a rządzący nie chcą sobie psuć relacji z wyborcami więc nie korygują durnych żądań tłumu wyborczego. I dlatego na siłę ratują samobójców. Gwoli ścisłości każdy menel to samobójca. Każdy alkoholik czy narkoman to samobójca. Każdy z nich, bardzo często bez uświadomienia tego sobie, zabija siebie każdorazową intoksykacją. Przecież alkohol z punktu widzenia chemii to rozpuszczalnik. Więc co byś powiedział gdyby ktoś przywiózł kogoś kto spożył butelkę rozpuszczalnika? Że przywieźli samobójcę ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie chciał leczenia, straż miejska umyła ręce, więc cóż. Zmarł przynajmniej w lepszych warunkach niż żył.

  •  

    pokaż komentarz

    Leżał na izbie przyjęć ponad dobę. Nie żyje

    I chuj.