•  

    pokaż komentarz

    - masz tu inne ujecie wskaz ze klatka pancerna zostala naruszona,
    - strefa kontrolowanego zgniotu wlasnie po to jest by sie rozpieprzyć
    - jesli jak mówisz to byl samochód pancerny, czyli mial kabine o wiekszej masie, to jak najbardziej zniszczenia sa prawdopodobne

  •  

    pokaż komentarz

    Po prostu drzewo przekroczyło dozwoloną prędkość, stąd takie zniszczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Moje cinquecento po zderzeniu z tramwajem przy prędkości około 40 km/h.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    To jest zupełnie możliwe.

    Opancerzona dodatkowymi płytami i specjalnymi szybami jest wyłącznie kabina, przez co taki samochód jest zdecydowanie cięższy od swojego seryjnego odpowiednika.

    Przednia strefa zgniotu zapewne pozostaje niezmieniona w stosunku do modelu seryjnego, przez co przyciśnięta do drzewa znacznie cięższą kabiną odkształci się bardziej niż by się to stało w seryjnym samochodzie.

    O tym że samo uderzenie musiało być przy stosunkowo niedużej prędkości świadczy to, że pasażerowie bez pasów wyszli z wypadku z niewielkimi konsekwencjami.

    Pojazdy opancerzone nie prezentują wyższego poziomu ochrony przed skutkami zderzeń, wręcz przeciwnie - prawdopodobnie będą mniej bezpieczne pod tym względem, gdyż priorytetem jest ochrona przeciw broni i wybuchom, a nie zderzeniami z drzewem.

    Z racji niewielkiej ilości sprzedawanych egzemplarzy (i tego że wersje opancerzone zazwyczaj dostarczają stowarzyszone firmy zewnętrzne bez badawczego zaplecza), nikt nie opracowuje dla nich specjalnych stref zgniotów, ani nie przeprowadza wielu szczegółowych testów zderzeniowych. Buduje się klatkę z płyt pancernych o odpowiednim charakterze i ewentualnie wzmacnia konstrukcję i zawieszenia na tyle żeby dały radę sprostać większej masie pojazdu.

    Z podobnych względów również prowadzą się jak wozy drabiniaste - to nię są samochody do szybkiej jazdy.
    Nienaturalny rozkład masy, zawieszenie i układy sterowania zrobione tak żeby były - koncern dla tych niewielkich serii nie poświęci tyle pracy inżynierów jaką poświęca dla modeli seryjnych.

    Z założenia takie samochody prowadzą wyszkoleni w prowadzeniu takich pojazdów kierowcy (w Polsce ponoć różnie z tym bywa), do tego dochodzą różne ograniczenia - np. prędkości maksymalnej nie wynikające z tego że samochód nie potrafi się szybciej rozpędzić, a właśnie kiepskich właściwości jezdnych takiego pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: dokladnie nslezy dodac ze uderzenie w drzewo i energia skupiona tylko w tym miejscu oraz masa auta wszystko sie zgadza.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: oj wydaje mi się że takie samochody mają dodatkową ochronę silnika na wypadek ostrzelania aby zwykła kula nie unieruchomiła pojazdu? Nie wiem jak przód bo tego nie widać ale maska na pewno nie zatrzyma nawet pocisku z pistoletu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Tyle że to nie był model "dozbrojony" a fabrycznie zbudowany i zaprojektowany.
      Gdyby uderzenie przy tak niewielkiej prędkości wyłączało tego typu samochód z dalszej jazdy- to było by to mocno bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh: To jest limuzyna a nie transporter opancerzony.
      Ma ograniczenia jak każda limuzyna, pewne parametry są poprawione i tyle.
      W kolumnie poruszają się zazwyczaj co najmniej trzy pojazdy.
      Ewakuacja może nastąpić dowolnym z nich, jeśli sytuacja tego wymaga.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby uderzenie przy tak niewielkiej prędkości wyłączało tego typu samochód z dalszej jazdy- to było by to mocno bez sensu.

      @Cobesh: Samochód może być wyłączony z dalszej jazdy to pasażerowie mają być bezpieczni.
      Jak najbardziej ma to sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz: @jarek159: Powtarzam: to nie było auto przystosowane a fabrycznie wyprodukowane w konkretnym celu.
      Nawet w takim, jak by musieli podczas ucieczki staranować kilka samochodów. Żaden element w tego typu samochodzie nie jest przypadkowy.

      Kiedyś oglądałem starego Mercedesa w wersji VIP (za pewnie niższej klasy bezpieczeństwa niż to Audi)- wszystko było inne niż w zwykłej wersji- nawet wymiary zewnętrzne się nie pokrywały. Ostatecznie nie kupiłem- bo przednia szyba była pęknięta, a nowej nie dało się kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet w takim, jak by musieli podczas ucieczki staranować kilka samochodów. Żaden element w tego typu samochodzie nie jest przypadkowy.

      @Cobesh: Masz rację staranować kilka samochodów o masie 1200-1800 kg to nic w porównaniu do uderzenia w przeszkodę która zatrzyma nawet 30 tonowy pojazd!
      Żaden element nie jest przypadkowy, dlatego strefy zgniotu mają "większą pracę" bo muszą odebrać energię zderzenia auta o masie 3000kg
      W zderzeniu w auto o masie 1500 kg fekt byłby mniej więcej taki.
      https://www.youtube.com/watch?v=sKSPxQjPOm0
      https://www.youtube.com/watch?v=58zqJCtUjSI&t=96s

      Zobacz,że mimo wszystko pancerne audi Q7 czy mercedes w porównaniu do swoich rywali jest mocno zniszczone.
      Tutaj audi uderza w drzewo czyli tak jakby czołowo w auto o podobnej masie.
      Zatrzymać 3000 kg nie jest łatwo i strefa zgniotu musi być duża. Dopiero przestrzeń pasażerska musi być pancerna. Reszta może się rozj!@%ć nawet przy 20 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh: To Audi wcale nie wygląda tak źle żeby nie dało rady dalej jechać. Jakby była taka potrzeba to pewnie by pojechało nawet bez jednego koła.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: To jest nieprawda. Pojazdy te muszą gwarantować ten sam poziom (conajmniej) bezpieczeństwa jak ich seryjne odpowiedniki ponieważ zagrożeniem może być nie tylko kula tylko właśnie taranowanie przez "wraży" pojazd. Sytuacja, w której samochód "wzmocniony" miałby gorszą ochronę niż zwykły to absurd. Zgodnie z tą logiką lepiej walnąć z tą samą prędkością w drzewo Tico niż Audi A8 - bo lżejsze. Opinia jest pod tezę - bo wyrok ma się zgadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      Pojazdy te muszą gwarantować ten sam poziom (conajmniej) bezpieczeństwa jak ich seryjne odpowiedniki ponieważ zagrożeniem może być nie tylko kula tylko właśnie taranowanie przez "wraży" pojazd.

      @delwin: A "muszą" bo co? ;)
      Zapewnienie "co najmniej tego samego poziom bezpieczeństwa" wymagałoby opracowania kompletnego nadwozia z uwzględnieniem zdecydowanie innych wymagań.

      Oczywiście nie jest to niemożliwe, na pewno kosztowałoby ogromne pieniądze na opracowanie innej konstrukcji nadwozia i podwozia, stworzenie osobnej linii produkcyjnej takich nadwozi.
      Ekonomicznie dla koncernu raczej bez szans przy małej ilości egzemplarzy i niezbyt wysokiej cenie takich pojazdów.

      Bo to nie jest takie proste jak w sporcie motorowym gdzie samochód się po prostu wzmacnia i to wystarczy - bo takie po prostu wzmocnienie skutkuje koniecznością zastosowania zupełnie innej ochrony pasażerów ze względu na rosnące przeciążenia.

      ponieważ zagrożeniem może być nie tylko kula tylko właśnie taranowanie przez "wraży" pojazd.

      @delwin:
      No to masz tu efekt - "wraże" Seicento vs opancerzone A8.
      Seicento byłoby w stanie pojechać dalej ;)

      Zgodnie z tą logiką lepiej walnąć z tą samą prędkością w drzewo Tico niż Audi A8 - bo lżejsze.

      @delwin:
      Tico posiada zdecydowanie słabszą konstrukcję i z tego powodu Twoje rozumowanie jest błędne.

      Natomiast istotnie uderzając w drzewo pustym A8, uszkodzenia samochodu będą mniejsze niż gdyby w bagażniku A8 wieźć ciężki ładunek. I z tego samo powodu dodatkowe opancerzenie obciąża bardziej strefę zgniotu przy zderzeniu ze sztywną przeszkodą.

      Co do zderzeń z innym pojazdem sprawa będzie się miała inaczej - tu już cięższy pojazd oznacza przewagę skutkującym mniejszą zmianą prędkości cięższego pojazdu i idące za tym zmniejszenie przeciążeń działających na ludzi w środku.

      Opinia jest pod tezę - bo wyrok ma się zgadzać.

      @delwin:
      Wniosek mi się absolutnie nie zgadza, bo z tego co wiem postawiono zarzuty kierowcy Seicento, który moim zdaniem nie zawinił.

      Natomiast co do prędkości przy uderzeniu - jest ona całkiem realna.
      I to nie patrząc na uszkodzenia, a na to że niemłoda, raczej niewysportowana kobieta, jadąca bez pasów, wyszła z tego z niewielkimi obrażeniami.
      Uderzając czołowo w drzewo z istotnie większą prędkością leżałaby już raczej na Powązkach - to bez względu na to na ile wgniótłby się ten samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Muszą bo byłoby samobójcze pakowanie VIP-a w pojazd o "słabszej" konstrukcji niż seryjny. Świetny pomysł - biorąc pod uwagę, że jednak nie jesteśmy w Iraku i podstawowym ryzykiem dla VIPa nadal są zdarzenia typowo drogowe. A odnośnie badań - są dwie opcje: specyfikacje techniczne mają swoje marginesy/zmienne gdzie ewentualne zwiększenie masy daje mały lub żaden efekt na bezpieczeństwo bierne pojazdu. Wprowadzane do pojazdu wzmocnienia itd. muszą to uwzględniać. W olbrzymim uproszczeniu - pojazdy mają swoją nośność (aby choćby powieźć bagaż i powiedzmy 5 pasażerów), jeśli zostanie zużyta na wzmocnienia to powinien być zakaz pakowania worków z cementem do bagażnika. Alternatywnie - BOR to banda dobrozmianowców i "dopakowała" pojazd pancerzem w samobójczym stylu, ryzykując życiem VIPa.

      Tico posiada zdecydowanie słabszą konstrukcję i z tego powodu Twoje rozumowanie jest błędne.

      Niestety nie jest - słabsza konstrukcja to między innymi cena za ową lekkość jaka tu jest podnoszona jako zaleta. Audi ma silniejszą konstrukcję bo właśnie część tej masy poszła w jej wzmocnienie czy szeroko rozumiane podniesienie bezpieczeństwa: choćby przez to wydłużony przód pojazdu (względem Tico). Wydłużona strefa zgniotu swoje waży zatem coś za coś. Tylko, że masa oznacza tu wzrost bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetny pomysł - biorąc pod uwagę, że jednak nie jesteśmy w Iraku i podstawowym ryzykiem dla VIPa nadal są zdarzenia typowo drogowe.

      @delwin:
      Tylko że uderzenie w drzewo (czy inną stałą konstrukcję) nie jest wcale takim typowym zdarzeniem pod które projektuje się samochody.
      Zauważ że nawet w ENCAP zrezygnowano z testowania "uderzenia przodem w drzewo".
      Na zachodzie generalnie wycięto drzewa ze skrajni dróg, w terenie zabudowanym jeździ się 50, słupy mają konstrukcję wyrywające je u podstawy, a realne zagrożenia które się testuje, to zderzenia z innymi pojazdami, a nie drzewami.
      Jedynie Amerykanie nadal testują poważne zderzenia z nieodkształcającymi się przeszkodami.

      Kolejna sprawa jest taka, że to Audi wcale nie wygląda jakoś źle.
      Ono może na pierwszy rzut oka robi złe wrażenie bo ma dość mocno wgiętą maskę i połamane plastiki.
      Bok to uszkodzenia błotnika (będącego delikatną konstrukcją) związane z otarciem się o Seicento.

      Ale przyglądając się dokładniej konstrukcja nie wygląda na mocno uszkodzoną i mającą nadal spory zapas zapewniający całkowite bezpieczeństwo dla ludzi (pod warunkiem zapięcia pasów).
      Tam jest wykorzystana dopiero "stłuczkowa" część strefy kontrolowanego zgniotu (przednia belka + crashboxy + maska).
      Twarda część (podłużnice, rama pomocnicza, silnik...) tam jeszcze są pewnie nieruszone i dopiero zaczęłyby brać udział w zderzeniu z wyższą prędkością.
      A pamiętać trzeba że takie - niezbyt grube drzewo - to najgorsze z czym się można zderzyć, bo bardzo punktowo przykłada siłę.

      Porównaj o ile gorzej wyglądają uszkodzenia Q7 (największe Audi dla którego znalazłem crashtest) ze stałą przeszkodą (podobną do drzewa) przy 64km/h - dość podobne uderzenie w okolice reflektora.
      https://www.youtube.com/watch?v=dfG4SqPYcSA

      Dla A8 crastestów nie ma, bo samochody tego typu nie muszą przechodzić testów zderzeniowych (obowiązek jest chyba dopiero powyżej jakiejś tam wielkości produkcji).

      A odnośnie badań - są dwie opcje: specyfikacje techniczne mają swoje marginesy/zmienne gdzie ewentualne zwiększenie masy daje mały lub żaden efekt na bezpieczeństwo bierne pojazdu.

      @delwin:
      To jest proste do policzenia.
      Energia kinetyczna rośnie proporcjonalnie z masą i z kwadratem prędkości.

      A8L W12 waży 2055kg, wersja security jest podobno o 800kg cięższa, czyli ważyłaby 2855kg.
      Czyli o 180kg więcej niż DMC najcięższej wersji Audi A8L - czyli raczej nie przekracza to konstrukcyjnej nośności nadwozia, a potrzebne będą jedynie modyfikacje zawieszenia, nawet doliczając pasażerów.

      39% większa waga, zwiększa energię kinetyczną tak samo jak zwiększenie prędkości o 18%.
      I w podobny sposób wpłynie na uszkodzenia pojazdu.

      Dramatu nie widzę - to co traci się na zderzeniu z drzewem, zyskuje się z kolei na zderzeniu z innym pojazdem.

  •  

    pokaż komentarz

    @ConanLibrarian @xandra Większość nowych samochodów w przypadku wypadku zapisuje dane dot. prędkości, użycia hamulca, kąta wychylenia kierownicy itp. takie dane pozwalają w precyzyjny sposób odtworzyć przebieg wypadku, gdyby komuś zależało na ustaleniu prawdy wystarczyłoby udać się po prośbie do Audi i wszystko byłoby jasne.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna