•  

    pokaż komentarz

    No ale autobusy w niektórych polskich miastach jeżdżą więcej niż 29 lat.
    Więc może wyjdzie kasa na zero. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Żeby naładować Model S potrzebujemy 85kWh. Zasieg 400 km po pelnym naladowaniu.
    85*0.51 daje 43.35 zl czyli calkiem tanio jak za 400 km

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: dokładnie, przy taryfie nocnej jeszcze mniej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: Zakladasz sprawnosc takiego ladowania na poziomie 100% - watpie ze to osiagnie sprawnosc 60%.

    •  
      j......9

      +75

      pokaż komentarz

      Zakladasz sprawnosc takiego ladowania na poziomie 100% - watpie ze to osiagnie sprawnosc 60%.

      @dither: No to jaką sprawność ma auto o mocy 400 KM ? za 50 zł przejadę 400 km ?

    •  

      pokaż komentarz

      Zasieg 400 km po pelnym naladowaniu.

      @mafiozommm: pisali w jakiej temperaturze? Pewnie poniżej 0*C zasięg stopnieje do 100 km...

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok zima to jakies 100 km mniej do przejechania. Wydaje mi sie ze nie jest to jakas tragedia.

    •  
      J..I

      +78

      pokaż komentarz

      @vostok: nie wiem ale się wypowiem. Tesla nie ma problemu z zasięgiem przy minusowych temperaturach, nawet rzędu -25 stopni C. Ograniczoną masz moc na początku jazdy zanim ogrzeją się ogniwa. Samochód jeździ normalnie ale nie zrobisz setki < 3 sekund a w ~6 sekund.
      Więcej energii zużyjesz na ogrzewanie co najwyżej. Ale to znikoma utrata zasięgu.

    •  
      S........k via Android

      +2

      pokaż komentarz

      @mafiozommm tyle ze to cena "na teraz". A na pewno wraz z rozwojem samochodów elektrycznych ceny wzrosną, bo będą jakoś przerzucać akcyzę itd

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to znikoma utrata zasięgu.

      @JRtI: nie fantazjuj, głupie ogrzanie przedniej i tylnej szyby potrafi ssać pewnie >100 W. Ogrzanie kabiny pewnie wymaga ze trzy, cztery razy tyle i to ciągłego grzania.

      Tesla nie ma problemu z zasięgiem przy minusowych temperaturach, nawet rzędu -25 stopni C.

      @JRtI: ale ma problem z ładowaniem. Żeby nie rozwalić li-ion aku (a takie tam pewnie są), to w ujemnych temperaturach potrzeba kilkukrotnie dłuższego czasu ładowania, a przynajmniej tak się powinno robić.
      Za to spada ich pojemność w wyższych temperaturach, >+25*C, o co nie trudno przy szybkim ładowaniu w upalne dni.

      Generalnie wszyscy podniecają się mocno elektrykami, ale jakoś skrzętnie pomija się ich eksploatację w klimacie gdzie delta wahań temperatury może przekraczać 40 czy 50*C. A zasięgi są zwykle podawane dla modelowych przejazdów, a wystarczy latem odpalić klimę czy zimą ogrzewanie i zasięgi mocno spadają, co potwierdzają użytkownicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skorupczak zobaczymy, caly czas z zmienia sie technologia produkcji ogniw wiec zakladam ze zuzycie zmaleje i odleglosci do przjechania znacznie wzrosna.

    •  
      j......9

      0

      pokaż komentarz

      A zasięgi są zwykle podawane dla modelowych przejazdów, a wystarczy latem odpalić klimę czy zimą ogrzewanie i zasięgi mocno spadają, co potwierdzają użytkownicy.

      @vostok: Tak i masz to uwzględnione w średnim zużyciu. A 20 kWh to średnie zużycie dla okresu z całego roku.
      10 kWh to minimalne jakie może wycisnąć auto elektryczne w optymalnych warunkach.

    •  
      J..I

      +63

      pokaż komentarz

      @vostok: robili testy przejazdów, przy utrzymaniu 23 stopni w samochodzie strata na godzinę to około 5-8 km zasięgu / h w okolicach zera na zewnątrz.

      Śpią w Tesli w Norwegii przy morzach -17 stopni. Na godzinę pracy samochodu na postoju traci się 7 km zasięgu (1,5kW)

      Ładowanie też nie jest problemem, Tesla ma aktywne chłodzone i grzane baterie.
      Zakładając podłączenie do ładowania po trasie problem zimą nie występuje.

      Jak zostawisz auto na kilka dni odłączone od sieci i dopiero wtedy będziesz chciał je naładować, musisz liczyć się z wolnym ładowaniem przez pierwsze 30-45 minut. Ale wystarczy pojechać ~10km aby ogniwa zdążyły się rozgrzać i już masz ładowanie z 70% mocy po chwili 100%.
      (Tesla automatycznie dba o zachowanie odpowiednich mocy ładowania)

      Zresztą zobacz inne przejazdy kolesia z filmu linkowanego wyżej. >100000km zrobił po Norwegii i europie w rok w różnych temperaturach. Połowa z nich z przyczepą dużą. Podaje dokładne statystyki zużycia energii pomiędzy każdym ładowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: gdzie masz prąd po 51 groszy?

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok:

      nie fantazjuj, głupie ogrzenie przedniej i tylnej szyby potrafi ssać pewnie >100 W. Ogrzanie kabiny pewnie wymaga ze dwa razy tyle i to ciągłego grzania.

      W przypadku Tesli - kabina grzana jest elektrycznie tylko na początku. Potem ciepłe powietrze idzie znad silnika i baterii. Z czego na początku nie ma żadnego problemu, żebyś sobie nagrzał auto z gniazdka (klik na aplikacji mobilnej i Tesla się "topi" przed domem).

      ale ma problem z ładowaniem. Żeby nie rozwalić li-ion aku (a takie tam pewnie są), to w ujemnych temperaturach potrzeba kilkukrotnie dłuższego czasu ładowania, a przynajmniej tak się powinno robić.
      Za to spada ich pojemność w wyższych temperaturach, >+25*C, o co nie trudno przy szybkim ładowaniu w upalne dni.

      Tesla ma system regulacji temperatury baterii. Sami właściciele przy hardkorowej norweskiej zimie- zalecają machnięcie kilku kółek na placu zanim podepną się pod supercharger (rozgrzane akumulatory ładują się z pełną mocą). Ewentualnie jak się podepniesz pod supercharger na zimnym aku, to przez jakiś czas ładowarka zamula (rozgrzewa akumulatory), a potem ładuje z pełną mocą.

      Generalnie wszyscy podniecają się mocno elektrykami, ale jakoś skrzętnie pomija się ich eksploatację w klimacie gdzie delta wahań temperatury może przekraczać 40 czy 50*C. A zasięgi są zwykle podawane dla modelowych przejazdów, a wystarczy latem odpalić klimę czy zimą ogrzewanie i zasięgi mocno spadają, co potwierdzają użytkownicy.

      Generalnie w temacie elektryków zawsze muszą się wypowiadać ludzie, którzy jedyne co elektryczne mieli w dłoni, to komórka czy suszarka i uważają, że nie da się ustawić komputera, by chronił sprzęt przed głupotą użytkownika.
      Norwegia jest cała zawalona elektrykami i jakoś ludzie nie narzekają na "amplitudę temperatur".
      W stolicy Mongolii, gdzie potrafi dowalić -50 stopniowa zima - najpopularniejszym samochodem jest Toyota Prius.

      https://www.youtube.com/user/bjornnyland/videos

    •  
      j......9

      +46

      pokaż komentarz

      @JRtI: Dokładnie tu np średnie zużycie energii w na poziomie 22 kWh(odpowiednik 2.2 litra benzyny) z ostatnich 12 tys km! i to nie w aucie kompaktowym o mocy 150 KM.
      Wszystkim którzy piszą o niskim zasięgu zimą proszę o pokazanie wyników spalania auta o mocy 400 KM i spalania zimą 2.2 litra na 100 km.

      Tak jakby spalinowe pojazdy zimą nie paliły więcej. Po prostu zimą elektryczne auto potrzebuje dodatkowej energii na ogrzewanie(chyba tesla ma max 6 kW jak kojarzę) spalinowe cały czas zamieniają energię z paliwa w ciepło zamiast napędzać auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: Dla porównania moja Skoda CNG to w CH 22 Fr za 400 km czyli 60 zł (głównie autostrady). Tyle że Skoda kosztowała znacznie mniej i ma zapas benzynę (przy pełnym) 900 km...

    •  
      k.....i

      +4

      pokaż komentarz

      85*0.51 daje 43.35 zl czyli calkiem tanio jak za 400 km

      @mafiozommm: Wez pod uwage to, ze zeby zelektryfikowac motoryzacje w Polsce, potrzebne beda naklady na infrastrukture sieci przesylowych, a naklady te zostana przerzucone na konsumentow. To raz, dwa, gdyby rzad stracil wplywy ze sprzedazy paliw plynnych, musialby to sobie zrekompensowac, nakladajac dodatkowe oplaty na energie elektryczna. Dodatkowo, wiekszy popyt na energie elektryczna, to wyzsze ceny u dystrybutorow.

      Wiec nie - nie bedzie wcale tanio. Zeby oszczedzic, musielibysmy wytwarzac i magazynowac energie elektryczna sami, we wlasnym zakresie, a to sa tez niemale koszta. Ceny pewnych technologii moga spasc wraz z popularyzacja, ale popyt utrzyma je na okreslonym poziomie. Poza tym, wytwarzanie i magazynowanie energii elektrycznej rowniez bedzie podstawa do jakiejs formy opodatkowania. Jestem tego berdziej niz pewien.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: @vostok:

      Na przykładzie i3.
      Przy temperaturach powyzej ok. 10 stopni przy włączeniu pokazuje zasięg ok. 200 km. W zależności od stylu jazdy zrobimy 180-250 kilometrów.
      Przy temeraturze 0 stopni i mniej, pokazuje mi zasięg ok. 150 km i rzeczywiście jest on mniejszy, ale samochód nie ma ubytku mocy. Ostatnio włączyłem grzanie przed jazdą i mimo niskiej temp. zasięg wynosił ok. 180 km.

      Ja widzę duży wpływ pogody na użytkowanie.

    •  
      J..I

      +14

      pokaż komentarz

      @Wieri: Tutaj mowa o Teslach była.

      Ty mówisz o samochodzie elektrycznym typowo miejskim, gdzie bateria jest zbyt mała do użycia go poza miastem.
      Nic dziwnego że widzisz wpływ pogody na zasięg. Koszt energetyczny ogrzewania w przybliżeniu podobny, ale przy zbyt małej baterii znacząco wpływa na całkowity zasięg

      Zauważysz też szybszą degradację baterii w porównaniu do Tesli.

      Chcieli mieć elektryka, poszli na kompromis cena/pojemność baterii.

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby naładować Model S potrzebujemy 85kWh. Zasieg 400 km po pelnym naladowaniu.
      85*0.51 daje 43.35 zl czyli calkiem tanio jak za 400 km


      @mafiozommm: Obliczenia poprawne, tylko zapomniałeś że kwestia czasu jest, kiedy rzundzoncy wprowadza akcyzę na energie elektryczna do ładowania samochodów. Czymś będzie trzeba zbilansować straty z opłaty paliwowej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Skoda CNG

      @mARTin_ZRH: obecnie jest w Polsce więcej ładowarek do aut elektrycznych niż stacji z CNG ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok: wszyscy sie jaraja, ze przelotowo na ladowaniu zrobi sie 400/500km.
      Szkoda tylko ze w rzeczywistym uzytkowaniu niewiele w tym prawdy.
      Temperatura, odbiorniki, predkosc, wzniesienia drogi itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @karabli: masz troche racji, ale to jest koszt tylko jednorazowy, stacje benzynowe tez trzeba bylo wybudowac i jakos w ramach taniosci nie jezdzimy konno

    •  

      pokaż komentarz

      @mARTin_ZRH: a to przepraszam, nie wiem jak tam wygląda sytuacja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok
      Matematyka na poziomie podstawowki Cie przerasta czy palisz glupa? Policz ze ogrzewanie to nie 3-4 razy wiecej niz szyba tylko nawet 20 razy. Masz pobierana moc 2kW. Silniki tesli maksymalnie biora nawet okolo 500 kW. Przy 100km/h jakies 20kW. Teraz sobie porownaj te 20kW z tymi 2kW. O twoim oszacowaniu 400W nie wspomne. Trudne? Drastycznie zmniejszy to zasieg?

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok: Są rozwiązania redukujące straty przy minusach, np. pompa ciepła i układy grzałek. Zasięg spada, ale nie aż tak jak jak piszesz. Circa 10-15% przy takiej zimie jak teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie poniżej 0*C zasięg stopnieje do 100 km...

      @vostok: Nie.

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie masz prąd po 51 groszy?

      @krootki: w nocnej taryfie mam po 31 groszy ze wszystkimi opłatami, podatkami i przesyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda tylko ze w rzeczywistym uzytkowaniu niewiele w tym prawdy.
      Temperatura, odbiorniki, predkosc, wzniesienia drogi itd.


      @PMV_Norway: Jak są wzniesienia, to są potem i zjazdy. Podczas hamowania da się odzyskać część energii. Tego spaliniaki nie potrafią.
      Zasięg 400-500 km jest uśredniony. Jak się odpowiednio jedzie, to można zrobić i 600 km.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000 mozna I zrobić 700 czego dokonał Norweg. Można zrobić też niecałe 200.

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: no to ja aktualnie robie 350 za jakies 80 zł na LPG. Instalacja 2700 a samochod w sumie dowolny benzyniak. I tez czystsze paliwo niz benzyna. Szybsze ladowanie niz prąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiozommm: c!?%# sie zmienia ( ͡° ͜ʖ ͡°) baterie to nadal technologia, ktora potrzebuje przełomu. Wciąż 100 lat za innymi technologiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: nie ma opcji ziomus zeby temperatura nie wpłynela na pojemnosc baterii. To jest logiczne po prostu. Musi wpłynąć. I zawsze wplywa w jakich kolwiek bateriach. Niestety ale baterie to technologia ktora potrzebuje przełomu.

    •  

      pokaż komentarz

      mozna I zrobić 700 czego dokonał Norweg. Można zrobić też niecałe 200.

      @PMV_Norway: Przy normalnej jeździe te 400-500 km się spokojnie zrobi. Większość ludzi i tak jeździ "dookoła komina", dziennie mniej niż 100 km, więc ładowanie raz na trzy dni to i tak aż nadto. Obecnie jeżdżę samochodem na LPG, który ma zasięg ~350 km, tankuję raz na tydzień i nie boli mnie, że to tylko 350 km. Elektryka mógłbym ładować z gniazdka w domu, więc jeszcze lepiej.
      Z kolei jadąc gdzieś bardzo daleko większy sens ma pociąg czy samolot i ewentualnie na miejscu wynajęcie samochodu.
      Elektryk o zasięgu 500 km wystarczy, żeby bez ładowania jeździć w promieniu do 200 km od miejsca zamieszkania, co w moim przypadku to 99% jazd, które odbywam.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Samochod elektryczny nie rozwiazuje wszystkich problemow. Nie jestem absolutnie przeciwnikiem.
      Jadac w trase, zawsze moze cos pojsc nie tak. Do czasu az stacje ladowania nie beda tak powszechne jak stacje benzynowe warto sie jeszcze wstrzymac.
      W tym momencie dla mnie najlepiej wypada hybryda plugin

    •  
      J..I

      0

      pokaż komentarz

      @monarchista: napisałem jak wpływa, i jak tesla niweluje ten wpływ. Ich ogniwa są grzane/chłodzone i już kilka minut jazdy dostosowuje temperaturę do optymalnej dla pracy baterii. Powoduje to też odzyskanie utraconej pojemności. Co finalnie przywraca pełen zasięg.

      Tu masz zaznaczone na niebiesko ile baterii jest niedostępne do czasu jej ogrzania. Gdy samochód pojeździ trochę niedostępna pojemność zmienia się w dostępną i zasięg masz przywrócony.

      Zaczynając trasę będziesz miał ograniczony zasięg, ale już po 30 minutach jazdy zablokowane przez mróz kilometry będą odzyskane.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: chcesz poweidzieć, ze jeśli np. w upale tesla zrobi 500 km to w zimie -20 stopni zrobi również 500 km? Pomińmy dla przykładu wpływ klimatyzacji i ogrzewania.

    •  
      J..I

      0

      pokaż komentarz

      @monarchista: tak. jak pominiesz też straty np. wynikające ze śniegu. Ogniwa mają chłodzenie i grzanie wodne.
      Na starcie zasięg pokaże Ci powiedzmy 400 zamiast 500 km, ale po 30-45 minutach zwykłej jazdy zsumowany pozostał dystans i przejechany da wynik blisko 500 km.

      Na mrozach energia z baterii nie znika, a jest niedostępna do czasu ich ogrzania.
      Podgrzanie/chłodzenie baterii zużyje ciut energii. Pompy płynu chłodniczego też, ale to są znikome ilości biorąc pod uwagę pojemność baterii.

      Ale np. w Nissanach bez aktywnego chłodzenia/grzania gdzie latem po jeździe na trasie baterie się przegrzewają i masz ograniczone ładowanie do 1/3 mocy.

      W Tesli jest utrzymywana niska temperatura latem, i można bezpiecznie ładować je pełną mocą ( tutaj słychać i widać chłodzenie baterii podczas ładowania https://www.youtube.com/watch?v=APowJ0pjn6A )

      Temperatury głównie ograniczają możliwości baterii jeżeli chodzi o ładowanie i rozładowanie dużym prądem.
      Ale tu też samochód dba o ograniczenie mocy, aby nie uszkodzić ogniw.

      Co mocno uderza w wypadku tesli to silne grzanie powyżej 23 stopni. Jak ustawisz 28 stopni to energii tracisz dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: czyli problem baterii rozwiazali ale grzanie powyzej 23 stopni silnie ogranicza pojemność? To w efekcie mamy to samo. No ja w zimie stawiam 25-26 stopni w aucie, 23 to zdecydowanie za mało dla mnie. Więc wyszloby na to samo.

    •  
      J..I

      0

      pokaż komentarz

      @monarchista: nie ogranicza pojemności, a zwiększa koszt energetyczny ogrzewania.
      W spalinowym do grzania używasz energię traconą w silniku w postaci ciepła.

      W Tesla masz eklektyczny element grzewczy.

      Na godzinę do utrzymania 23 stopni potrzeba 342 Wh energii ale jak już będziesz grzał na 28 stopni i wszystkie inne opcje ogrzewania ( fotele kierownica itp ) to potrzebujesz na godzinę jazdy 6.4 kWh energii.

      Daje to straty zasięgu na ogrzewanie około 1,6 km zasięgu przy zwykłym grzaniu na godzinę jazdy i nawet 25 km zasięgu na godzinę jazdy z grzaniem na max.

      pokaż spoiler Osobiście w domu i aucie 20 stopni mam ustawione :)


      A w modelu 3 ( dla mas ) grzeją silniki, koszty ogrzewania spadną.

      Bonus schemat systemu chłodzenia./grzania baterii w model S

      źródło: insideevs.com

    •  

      pokaż komentarz

      @JRtI: przywykłem, że bordo potrafi pisać elaborat z samego przyczepienia się do słówka :D chodziło mi o to, ze mniej pojadę bo grzeje powyżej 23. Wiec efekt jest ten sam.

    • więcej komentarzy(32)

  •  

    pokaż komentarz

    No i ciekawe jest to, że nikt nie wspomina co z utylizacją baterii - zdaje się, że to może bardzo zaszkodzić środowisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ssakul podlegają recyklingowi praktycznie w 100%

    •  
      j......9

      +90

      pokaż komentarz

      No i ciekawe jest to, że nikt nie wspomina co z utylizacją baterii

      @ssakul: Tak samo jak nikt nie wspomina co z utylizacją olejów do skrzyni biegów, do silnika.
      Co z wyciekiem z tankowca z ostatniego miesiaca

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem: To zdanie nie brzmi optymistycznie : Obecnie w UE jedynie około 5% zużytych ogniw litowo-jonowych poddaje się powtórnemu przetworzeniu. Ma to spory, negatywny wpływ na środowisko. Ogniwa te nie tylko uwalniają toksyczne gazy do środowiska, ale także mogą prowadzić do zatrucia wody metalami takimi jak lit czy kobalt, które wykorzystywane są do ich produkcji. Należy także pamiętać, że zapasy kobaltu i litu są skończone na Ziemi

    •  
      j......9 via Android

      +26

      pokaż komentarz

      @ssakul
      Piszesz, że tylko 5% zużytych ogniw które były wykorzystane jako źródło energii do auta elektrycznego zostało poddane powtornemu przetworzeniu?
      Czy piszesz może o bateriach z telefonu czy laptopa?

    •  

      pokaż komentarz

      @ssakul: Przecież to co piszesz dotyczy chińskich bateryjek ładowanych do laptopów, komórek i wszystkich innych urządzeń, które walają sie po domach. Nikt baterii z samochodów o wartości dziesiątek tysięcy dolarów nie będize wyrzuczał do jeziora.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie w UE jedynie około 5% zużytych ogniw litowo-jonowych poddaje się powtórnemu przetworzeniu.

      @ssakul: Chyba bardziej właściwe byłoby powiedzieć, że praktycznie 100% akumulatorów samochodowych jest poddawana recyclingowi w EU. Więcej 95% produkcji ołowiu w przemyśle pochodzi ze starych akumulatorów.

      Jak widzisz nie ma problemu z recyklingiem zarówno od strony prawnej jak i praktycznej. Tak to działa od wielu lat.

      Z Li-ion będzie tak jak z tonerami. Nikt nie wyrzuca pustego toneru bo są firmy, którym opłaca się je recyclować. Z bateriami samochodowymi będzie tak samo. Można je rozłożyć na części, pomierzyć ogniwa i te najbardziej sprawne wykorzystać ponownie do budowania powerwalli albo wymieć wadliwe i ponownie sprzedać jako regenerowane. Tu rodzi się całkiem spory biznes, zwłaszcza w krajach takich jak Polska, gdzie ludzie są zaradni i nie widzą niczego złego w naprawianiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Nie potrafię zweryfikować pewnych informacji, ale zdaje się, że praktycznie nie istnieje coś takiego jak 100% recykling, a że każdy akumulator to cała tablica groźnych/szkodliwych substancji to mało prawdopodobne, że środowisko nie ucierpi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ssakul: Bakterie do samochodów mają bardzo dobry potencjał to wykorzystania ich w magazynach energii mimo zużycia nie pozwalającego ich już wykorzystywać w samych samochodach. Biorąc pod uwagę ciągłe zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii potrzebujących takich magazynów do stabilizacji ich działania, to jest to cholernie pożyteczne zastosowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Czyli oddalenie problemu o kilka lat, pytanie co się stanie później- wysłanie do Indii i zatopienie w morzu:)?

    •  

      pokaż komentarz

      @ssakul: Utylizacja baterii nie jest wcale niczym niemożliwym a dla właściciela samochodu koszt będzie żaden bo magazyny i za darmo takie będą chętnie przyjmować a koszt ich utylizacji spokojnie pokryją sobie z tego co zarobią na ich wykorzystaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem: no a co jest w 99% i ten 1% zasra srodowkisko?

    •  

      pokaż komentarz

      Bakterie do samochodów mają bardzo dobry potencjał to wykorzystania ich w magazynach energii mimo zużycia nie pozwalającego ich już wykorzystywać w samych samochodach.

      @Herubin: Zwłaszcza jeżeli zostanie utrzymany obecny trend, czyli modułowa konstrukcja. Wtedy będzie można wymienić pojedyncze ogniwo w razie zepsucia albo przerobić je na powerwalle - tak jak piszesz.

      Konwertery dc-dc są coraz bardziej tanie i sprawne więc potencjalnie będzie się dało zrobić powerwalla w którym każde ogniwo będzie zarządzane indywidualnie więc problem nierównego zużycia przestanie mieć miejsce - będzie można "wyeksploatować" każde ogniwo praktycznie do zera, przy zachowaniu maksymalnego potencjału całej baterii.

      Według mnie, to jest fajny temat na inwestycję obecnie. Uczyć się w tym kierunku, eksperymentować, opracowywać własne rozwiązania. Za kilka lat będzie sporo różnych zużytych, uszkodzonych, niedziałających pakietów z aut elektrycznych. Jak się biedzie miało wiedzę i warsztat to będzie można na tym nieźle zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      no a co jest w 99% i ten 1% zasra srodowkisko?

      @kruel_power_cube: za to samochody spalinowe są czyste ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Należy także pamiętać, że zapasy kobaltu i litu są skończone na Ziemi

      @ssakul: Tak jakby zapasy ropy naftowej były niewyczerpalne :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie potrafię zweryfikować pewnych informacji

      @ssakul: w takim razie może na tym zakończ wypowiadanie się?

    • więcej komentarzy(5)

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko że czystość powietrza wpływa na zdrowie a wiec i finanse.

  •  

    pokaż komentarz

    Zalety elektryka autor potraktował po macoszemu i manipuluje faktami. Nie uwzględniono tego, że prąd możemy sobie sami wyprodukować, ropę musimy importować, a to globalnie może zrobić dużą różnicę. Dodatkowo w artykule już wychodzi, że z dotacją inwestycja zwraca się w 11 lat - to jest bardzo ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @demonoman: a dotacja spada z nieba? Przeciez to twoj wlasny pieniadz.

    •  

      pokaż komentarz

      @slapdash: z UE, jak nie wykorzystasz to przepada

    •  

      pokaż komentarz

      Nie widziałem jeszcze artykułu który by w pełni porównał bilans (dla środowiska, ekonomiczny lub inny) strat i zysków dla samochodów (pomijam autobusy) elektrycznych i spalinowych.
      Moim zdaniem, żeby to solidnie zrobić należałoby brać pod uwagę koszty:
      - od momentu poszukiwania złóż do momentu rekultywacji kopalni,
      - albo od momentu koncepcji i budowy farmy wiatrowej, elektrowni słonecznej itp.
      aż do zakończenia pracy danego obiektu, rekultywacji terenu i utylizacji sprzetu.
      Dopiero mając dokładnie obliczony / oszacowany koszt 1 kWh energii dla poszczególnych źródeł energii możemy przejść do porównania kosztu projektowania, testów, homologacji, dystrybucji, użytkowania i na końcu utylizacji samochodu spalinowego lub elektrycznego.

      Dopiero z takimi danymi można jakieś rzetelne wnioski wyciągać. Oczywiście jest to analiza z punktu widzenia ekonomii na poziomie państwa, nie poszczególnych obywateli.

      Mam nadzieję, że nie zagmatwałem sprawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      to jest bardzo ok.

      @demonoman: aha, bardzo OK jest to, że jako podatnik zrzucam się na czyjeś pseudoekologiczne fanaberie? Bo dotacja bierze się znikąd oczywiście.
      Skąd się tacy ludzie biorą, nie wiem.
      Pamiętaj ptysiu chociażby o kosztach serwisu w przeciągu 15 lat, kosztach części, WYMIANY AKUMULATORA itd. Auta elektryczne w obecnej postaci nie mają sensu głównie z powodu technologii magazynowania energii, któa jest toksyczna w produkcji i utylizacji, oraz NIETRWAŁA. Traci pojemność, taka jest jej specyfika.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: główna idea ekologii samochodów elektrycznych, która mnie przekonuje polega na tym, że nie ma kumulacji spalin w centrach miast, tam gdzie jest najwięcej ludzi. Natomiast przy produkcji i utylizacji akumulatorów Istnieje możliwość zarządzania i magazynowania tymi odpadami, w przypadku spalin to jest niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      , któa jest toksyczna w produkcji i utylizacji

      @FrasierCrane: li ion nie jest toksyczne... technologia się mocno poprawiłą w ostanich latach, to nie to samo co ołowiowe i ni-cd...

    •  

      pokaż komentarz

      z UE, jak nie wykorzystasz to przepada

      @demonoman: a skąd UE ma pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      @KorelacjaProkrastynacji: z moich podatków, więc głupio by było ich z powrotem nie wyciągnąć

    •  

      pokaż komentarz

      @demonoman: ale też ma z moich podatków więc głupio by było żebym sponsorował czyjeś fanaberie. Coś jak zwolennicy PiS którzy bronią jak relikwii programu 500+ bo dostają kieszonkowe na dzieci nie myśląc w ogóle iż na ich kieszonkowe i pensje urzędników zatrudnionych tylko przy tym programie zrzuca się całe społeczeństwo. Przez takie egoistyczne myślenie wiele osób zniechęca się do szeroko pojętej ekologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @iron_fox2: akurat tutaj widzę jakiś sens, jest to coś co będzie służyło społecznie, bo dotyczy transportu publicznego, do tego jest to jakieś tam wsparcie rozwoju technologii, która tak czy inaczej jest przyszłością.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekW: Po tego typu informacje to nie do mediów a do opracowań naukowych. I będziesz potrzebować wielu źródeł żeby to w całość sklecić. Myślisz że znajdziesz takie informacje na portalu z newsami / blogu?

    •  

      pokaż komentarz

      @demonoman: Oraz należy pamiętać o innych zaletach dla których kupuje się elektryki. Cicha i bardzo kulturalna praca, przyspieszonko, zupełnie nowe doznania z posiadania samochodu, oraz oczywiście zaspokojenie swojej geekowskiej chęci posiadania nowoczesnej technologii. Dwa bagażniki też nie zaszkodzą. I pewnie mnóstwo innych powodów.

    •  

      pokaż komentarz

      Zalety elektryka autor potraktował po macoszemu i manipuluje faktami.

      @demonoman: Szkoda czytać... Ja też mogę śmiało postawić tezę, że samochód spalinowy się nie opłaca - taniej wychodzi rower albo komunikacja miejska. A w wielu okolicznościach taniej wychodzi taksówka niż utrzymanie własnego samochodu...

      Z dupy ten artykuł i już :-/

    •  

      pokaż komentarz

      @theModrzew ja siedzę trochę w tej branży i wiem że jak ma razie nikt nie przeprowadził takich szeroko zakrojonych badań ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @demonoman: wiec tak. z produkcja wlasnego prądu to odleciales, juz widze ile osob tak robi. a tekst z dotacja pokazuje, ze nie masz pojecia jak swiat dziala.

    • więcej komentarzy(5)

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna