•  

    pokaż komentarz

    To źle? Niech zatrudnia same kobiety. ciekawe jak na tym wyjdą i kto to będzie poprawiał ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby to było w drugą stronę tzn. szkolenie tylko dla mężczyzn, to byłby ogromny krzyk feministek.

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321 jako biały mężczyzna w sile wieku z dobrą pracą i świetną kobietą...nie wypowiem się, bo mi nie wolno w dzisiejszych czasach.

      Ale z dobrego źródła różnych znajomych wiem, że w tej firmie bardzo posrało już niektórych pod kątem poprawności polityczniej. W sensie tej jedynej poprawnej poprawności, czyli dyskryminacji tych, których wolno

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321: A tam pier****sz. Prawdziwy mężczyzna sam może się tej Javy nauczyć. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321: Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie. A feministki pamiętają. Więc byłby krzyk, i co, to źle?

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321: To może my jako faceci też zacznijmy tak krzyczeć? Tylko kto by sfinansował 30 letniego faceta z brzuchem piwnym, by się rozbierał i darł ryja ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poczekajmy 10 lat to pewnie się sytuacja odwróci(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      Prawdziwy mężczyzna sam może się tej Javy nauczyć

      @Speedy: w sumie to ciekawe, bo wśród programistów można spotkać sporo samouków, ciekawe jak się ma sprawa z programistkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mk321 Ale przecież napisali że nie dyskryminują więc o co chodzi? Proszę się rozejść. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @menelaosPL: a programistki przychodzą po takich kursach i nie potrafią zrobić nic co w jakimkolwiek stopniu wykracza poza szablon, który im przedstawiono, bo uczą się kodu na pamięć zamiast go rozumieć. Wystarczy spojrzeć jak wyglądają takie kursy- 'jak zrobić przycisk, którym dodasz a do b i wyświetlisz wynik', kawałek kodu i przy co drugiej linijce informacja 'nie przejmuj się tym, to tak musi być, ale nie będziemy o tym mówić na kursie'. Jak kojarzysz sprawę pajeetów w IT to masz 1:1 tylko lokalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FotDK: Niby jak, zabroniły mężczyznom uczyć się? Tworzenie miejsc tylko dla kobiet, jako afirmację i przeciwstawienie się ciągle obecnemu stereotypowi 'kobiety nie potrafią myśleć logicznie', jest zaledwie próbą wyjścia z koszmaru istniejącego jako następstwo dawnej dyskryminacji kobiet, i oczywiście dowodem na pamiętanie historii.
      Porównywanie dawnego wykluczenia kobiet w edukacji do dzisiejszej swobody edukacyjnej mężczyzn, tylko na podstawie cechy 'jedna płeć jest zbanowana', jest, no nie wiem, głupotą? myśleniem emocjonalnym? histerią?

      pokaż spoiler ojej, znowu powtarzam historię, niedobra ja.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale z dobrego źródła różnych znajomych wiem,

      @Gravity_die: moje źródła mówią to samo... w ogóle poprawność polityczna i różne zachowania pro-jakieś doprowadziły do tego, że szkaluje się standardowego Polaka. Gorzej jest w ich biurze za naszą granicą. Tam idąc na imprezę firmową MUSISZ podpisać regulamin, że nie będziesz się źle wyrażać o postawie firmy w sprawie LBGTQWERTYUIOP. Inaczej możesz stracić pracę ;) it's okay to be gay.. ale spróbuj być dumnym z bycia sobą jeśli jesteś białym hetero (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieRZca: Biały, hetero, ochrzczony (nie mowie czy wierzacy, czy ateista. Wiekszosc jest chrzczona)

    •  
      m..5

      +6

      pokaż komentarz

      @mk321: @Gravity_die: @Speedy: @wysprzeglik: @Acesello: @menelaosPL: @menelaosPL: @Unik4t: @FotDK: @dan3k:

      Niby jak, zabroniły mężczyznom uczyć się? Tworzenie miejsc tylko dla kobiet, jako afirmację i przeciwstawienie się ciągle obecnemu stereotypowi

      @grejfrut:

      i co, głupio wam teraz, matoły jedne, żeście nie wiedzieli, że jak się gdzieś nie przyjmuje kobiet to jest straszliwa dyskryminacja i trzeba z tym walczyć wszelkimi siłami i środkami a jak się nie przyjmuje mężczyzn to nie jest dyskryminacja żadna tylko wręcz przeciwnie AFIRMACJA I PRZECIWSTAWIENIE SIĘ STEREOTYPOWI.
      dobrze że nam tu koleżanka tak pięknie to wytłumaczyła bo byśmy w ciemnocie i nieświadomości tkwili jeszcze długo (no przynajmniej ja).
      a teraz to będę wiedział że jak mnie gdzieś nie przyjmą bo jestem facetem a zamiast tego wlezie jakaś głupia, leniwa i do niczego się nie nadająca baba to wcale nie z powodu dyskryminacji a właśnie AFIRMACJI.
      widzę że paru tutaj powinno się udać na przymusowe warsztaty jakieś "równościowe", "antydysktryminacyjne" a może nawet AFIRMACYJNE.

    •  

      pokaż komentarz

      @mg75: Ależ chyba nic trudnego zanegować moja opinię skoro jest w tak oczywisty sposób błędna. Zamiast tego skupiasz się na powtarzaniu tego samego 10 razy. Zwariować można z tym gadaniem. W czym problem?

    •  
      m..5

      +3

      pokaż komentarz

      @grejfrut: odnoszę wrażenie, że dowiodłem ponad wszelką wątpliwość, że jedyne co zrobiłaś to zmiana słowa "dyskryminacja" na "afirmacja" by to samo zjawisko które w wypadku kobiet tak bardzo ci doskwiera w wypadku mężczyzn budziło twój zachwyt.
      czyżbyś tego nie zrozumiała? za dużo "afirmacji" za mało intelektu?

    •  
      w.........k via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @mg75: nawet w podwójnych standardach stosuje się podwójne standardy

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: teraz powinno sie postawic pytanie, czy kobiety rzeczywiscie potrzebuja takiej akcji afirmacyjnej. Podczas gdy jestem w stanie zrozumiec akcje afirmacyjne w usa, kierowane w stosunku do czarnych obywateli z niszy spolecznej (chociaz mam mieszane uczucia, ale rozumiem argumenty za), tak akcji afirmacyjnej w stosunku do kobiet w polsce juz za bardzo zrozumiec nie potrafie. Bo jak sie chce programowac, jak ma sie zainteresowania w tym kierunku to sie je poszerza, konczy odpowiednie studia, zapisuje na jakies tam kursy (skierowane do WSZYSTKICH) i sie zostaje programista. to nie jest tak, ze kobiet sie do edukacji w tym zakresie nie dopuszcza i trzeba walczyc, zeby to zmienic. Albo, ze kobiety nie wiedza, ze moga wychodzic z kuchni i trzeba organizowac dla nich specjalne akcje afirmacyjne, zeby im pokazac, ze swiat nie konczy sie na robieniu kanapek. Malo tego, paradoksalnie czuje sie nieco urazona taka akcja. Jakby ktos sugerowal, ze biedna kobieta nie ogarnie, podajmy raczke, musimy jej pomoc, bo sama sobie rady nie da. W branzy IT jest mniej kobiet, no i? Ktos im broni sie pchac w tym kierunku? Malo jest tez kobiet automatykow, strazakow, elektrykow.. mamy czekac na akcje afirmacyjne rowniez w tych dziedzinach?
      Wiem, ze kobiety w zawodach, ktore dla nich sa niszowe czesto traktowane sa przez mezczyzn z gory. Kobieta mechanik na pewno sie nie zna. Baba automatyk na pewno sobie nie poradzi. I to podejscie powinno sie zmienic, ale proba zmiany postrzegania nas jako niezdolnych w pewnych rejonach nie powiedzie sie, jesli bedzie odbywala sie na sile. W pewnych sytuacjach musimy troche bardziej powalczyc o uznanie, no ale takie jest zycie. podejscia ludzi nie zmienia akcje zakrawajace o dyskryminacje. i tak. dyskryminacja moze dzialac w dwie strony. walka (duze slowo, moze zbyt) o rowne prawa dla kobiet nie powinna odbywac sie kosztem mniejszych praw dla mezczyzn, a ostatnio chyba zbyt czesto (szczegolnie na zachodzie) wlasnie w tym kierunku to zmierza.

    •  

      pokaż komentarz

      @superplot: Mężczyźni lubią kształcić się indywidualnie, we własnym tempie, kobiety często lubią jednocześnie socjalizować się tworząc współpracującą grupę. Dla kobiet takie grupy nauki są bardziej atrakcyjne. Dlaczego różnice pomiędzy płciami to dla ciebie taki problem? Dlaczego uważasz, że to co męskie ma być normą, a kobiety muszą się dopasować? Albo, że ten sposób kobiecy to 'specjalne traktowanie'? Inne, dopasowane do kobiet - tak, specjalne - nie.

      Druga sprawa wyjaśnienie dot. afirmacji - są badania, musiałabym poszukać, z których wynika, że 1. w grupach mieszanych możliwości kobiet są nie do końca niewykorzystane, z różnych powodów. Raz, że mężczyźni mniej od nich wymagają, dwa, że kobiety same częściej oddają pałeczkę mężczyznom. 2. w szkołach żeńskich dziewczyny osiągają lepsze wyniki niż dziewczyny w koedukacyjnych.
      I teraz - jeśli równość wobec prawa rozumiemy jako zapewnienie takich samych możliwości, różnymi sposobami, dopasowanymi do potrzeb różnych grup, to w świetle tego co powyżej napisałam, tworzenie grup nauki tylko dla kobiet, nie jest dyskryminacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @mg75: Czy możesz mi wskazać zdanie w twoim poście, które zawiera ten dowód?

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: alez roznice pomiedzy plciami to dla mnie zaden problem. wrecz przeciwnie. uwazam, ze roznice to cos, co czyni nas aktrakcyjnymi i ciekawymi, a sztuczne ich zacieranie wlasnie postrzegam jako cos zlego. bo zacieranie roznic pokazuje, ze roznice sa zle. zmiast tego lepiej uczyc sie je akceptowac, bo swiat/ludzie nigdy rowny nie bedzie. kobieta kobiecie tez rowna igdy nie bedzie. jednej bedzie latwiej, bo jest atrakcyjna, innej bedzie latwiej, bo jest przebiegla, a innej bedzie ciezej, bo boi sie dzialac. i co dalej? wszystkie bedziemy rownac do okreslonej przez spoleczenstwo normy? to mi sie nie podoba. jestesmy od siebie rozni, wszyscy. i to jest piekne.

      malo tego. firma Accenture chwali sie na swojej stronie, ze juz 40% jej pracownikow to kobiety i to jest super sukcesem tejze firmy. Wiec tak, ich szkolenie to forma specjalnego traktowania, a nie dopasowania. maja w dupie edukacje, chca sie tylko ladnie prezentowac. i powiedz mi, jak bys sie czula pracujac w firmie i wiedzac, ze glownym Twoim osiagnieciem jest to, ze nie masz penisa? szczyt mozliwosci! problem w akcjach afirmacyjnych jest taki, ze czesto powoduja chociazby zanizona samoocene wsrod osob, do ktorych sa kierowane. bo jezeli glownym atutem jednostki jest kolor skory/plec, itp., a nie jej umiejetnosci, to nawet jesli jednostka jest dobra w tym, co robi, to i tak bedzie postrzegana przez siebie (nawet podswiadomie) i innych jako ktos, kto dostal prace "bo jest kobieta". a byc moze gdzies tam pewnemu mezczyznie o lepszych kwalifikacjach jej odmowiono. i nie wmowisz mi, ze to wyrownanie szans. to jest dyksryminacja ze wzgledu na plec. mi to osobiscie nie odpowiada, bo wole byc doceniana za cos, do czego doszlam sama ciezka praca, a nie za fakt, ze mam jajniki.

      moze i masz racje, badan w google nie znalazlam, ale tez jakos gleboko nie zagladalam. ale. tu przyklad z mojego zycia. w liceum przyszedl do nas na biologie mlody, przystojny praktykant. i nigdy w zyciu sie tak dobrze na biologie nie uczylam. koles mi sie podobal i chcialam sie pokazac z jak najlepszej strony, malo tego. od liceum juz ladnych pare lat minelo, a ja nadal pamietam to, czego sie uczylam do lekcji z nim przeprowadzanych. moj mozg uznal te informacje za az tak wazne. zatem, w zaleznosci od osoby, grupy koedukacyjne moga stanowic motywacje do bardziej efektywnej pracy. inny przyklad z mojego zycia - studia. bylam na kierunku, gdzie byly same dziewczyny na roku (filologiczny). i, uwaga, 2 rok zakonczylam repeta (jak i prawie polowa roku wtedy, z 14 dziewczyn 6 uwalilo). a nadmienie, ze atmosfera w grupie byla fajna, trzymalysmy sie wszystkie razem. wiec jezeli juz chcemy rozdzielac ludzi i pomagac im tworzac tego typu akcje, to pod uwage powinne byc brane inne czynniki, niz tylko bardzo plaski czynnik plci.

      ponadto. odnoszac sie do Twojego ostatniego argumentu.

      jeśli równość wobec prawa rozumiemy jako zapewnienie takich samych możliwości, różnymi sposobami, dopasowanymi do potrzeb różnych grup
      to teraz mamy mezczyzn, kobiet introwertykow, ktorym lepiej pracuje sie samemu, a musza w grupie. i dla nich nie ma zadnych akcji. firmy nie chwala sie na stronach, ze zatrudniaja 35% ludzi, ktorzy normalnie boja sie wychodzic z domu, a oni im pomagaja sie dostosowac do zycia w spoleczenstwie. nieee, wiekszym osiagnieciem jest zatrudnianie 50 kobiet i 50 mezczyzn, bo to ladnie wyglada. a najgorsze jest to, ze swiat w tej kwestii zaczyna popadac w skrajnosc, bo na sile dazy sie do rownosci. i firmy typu Accenture na sile chca znalezc kobiety do pracy, zeby byc poprawne politycznie. i tutaj wlasnie widze problem. bo moze rzeczywiscie niektore panie boja sie zaczynac czegos nowego, moze potrzebuja srodowiska, w ktorym czulyby sie pewnie, zeby zaczac robic cos fajnego ze swoim zyciem, i moze kursy skierowane tylko do pan sa jakims wyjsciem. ale nie w momencie kiedy sluza wylacznie dobrej prezencji, bo mi osobiscie nie podoba sie mysl, ze znajduje sie gdzies tylko dlatego, ze pasuje do obrazka, a nie ze wzgledu na to, ze jestem wartosciowa dla grupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @superplot: Ale przecież mężczyźni zatrudniają innych mężczyzn, bo tamci są mężczyznami. Głównym ich osiągnięciem jest to, że mają penisa. Czy lepiej ich oceniają. Vide badanie statystyczne z CV lub pracą naukową podpisanym jako kobieta lub mężczyzna. Ich nie oceniasz, oceniasz surowiej kobiety - żeby nie dostały się na jakieś stanowisko sposobem nie fair, żeby nie było takich podejrzeń. To takie typowe dla kobiet, nie wiem jak o nazwać, brak pewności siebie?, wewnętrzna poczucie, że 'mnie się to nie należy' wynikające z przeświadczenia, że mężczyźni są lepsi/inteligentniejsi, a kobiety muszą się postarać? Jak kobieta czegoś nie wie, to mówi, że nie wie, mężczyzna zaś udaje, że się zna. Statystycznie oczywiście, nie indywidualnie.
      Dopóki na rynku pracy byli głównie mężczyźni zasady fair nie były takie istotne, bo kwestionowanie umiejętności innego mężczyzny nie ma sensu, i jeden i drugi muszą mieć pracę. Ale kiedy weszły tam kobiety poprawna rekrutacja zaczęła mieć olbrzymie znaczenie, bo im więcej dobrych stanowisk dla kobiet tym ich mniej dla mężczyzn, a to obniża ich szanse w reprodukcji. Problemem nie są niedoskonałości rekrutacji, problemem jesteś ty, jako kobieta. Więc nie przejmuj się tym tak bardzo.

      Można zając się tym problemem - introwertyków i innych, jeśli statystyki badań wykazują, że inne metody są dla nich korzystniejsze. ale 1. problem jest częściowo w nich, nie w otoczeniu tzn. skrajne przypadki potrzebują terapii, zaś otoczenie jej nie potrzebuje. 2. dlaczego w ogóle fakt, że problemem kobiet już się zajęto, a introwertyków nie, miałby być obciążający dla kobiet. czy kobiety muszą czekać na koniec? w sensie, że powinny być ostatnią grupą, która otrzyma wyrównane możliwości?

      W kwestii zatrudniania 50/50 kobiet i mężczyzn. Na zdrowy rozum - w społeczeństwie mamy skończony potencjał inteligencji, oraz skończoną liczbę zawodów jej wymagających. Jeśli zasoby po stronie mężczyzn są np. w 80% procentach wykorzystane, a po stronie kobiet w 50%, to mamy niewykorzystany potencjał, który się marnuje.
      Dla mnie nie jest istotne, żeby zatrudnienie było po równo, tylko żeby uruchomić i wykorzystać dostępne zasoby, także tak jak obecnie się to robi, poprzez aktywizację kobiet.

    •  
      m..5

      -3

      pokaż komentarz

      Ale przecież mężczyźni zatrudniają innych mężczyzn, bo tamci są mężczyznami.

      @grejfrut: a kobiety nie? a po drugie to zdaje się, że wtedy podnosicie wielki wrzask że dyskryminacja i skandal. i jeżeli nawet ktokolwiek wg takiego kryterium zatrudnia to musi się z tym ukrywać. a tu mamy ewidentną, oficjalną akcje dyskryminującą mężczyzn przy kryteriach naboru i wszystko spoko wg ciebie. drzecie mordy o "równouprawnienie" ale jak pojawia się dyskryminacja mężczyzn i przyjmowanie tak jak tutaj, na kurs, ludzi wg kryterium "posiadania penisa" to już "dobry uczynek" i nie "dyskryminacja" tylko "afirmacja"

    •  

      pokaż komentarz

      @mg75: Nie usprawiedliwiałam kobiet, w tamtym akapicie pisałam, że tendencyjna rekrutacja (na wszystkich płaszczyznach, również po znajomości, z polecenia) była jeszcze przed kobietami, i stała się problemem kiedy przyszły kobiety. Nie każ mi tracić czasu na wyjaśnianie ci prostych rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: w sumie to ciekawe, bo wśród programistów można spotkać sporo samouków, ciekawe jak się ma sprawa z programistkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @menelaosPL: Z moich obserwacji wynika, że zarówno programistki jak i programiści nauczyli się kodować samemu. Jedni wcześniej, drudzy później, ale generalnie tak jest. Na studiach jest tego za mało, żeby opanować temat na zajęciach i trzeba sporo uczyć się samemu. Kobiet jest po prostu w tej branży mniej, ale to nie znaczy, że są głupsze. Ponadto, w pracy nie spotkałem nikogo po żadnej szkole lub kursie programowania. Większość ludzi jest po studiach technicznych typu informatyka lub coś podobnego. Są też ludzie, którzy skończyli jakieś zupełnie inne studia (stanowią raczej rzadkość) i osoby, które zaczęły coś studiować, ale nie skończyły. Każda z tych grup musiała siedzieć na dupie przed ekranem sporo czasu i nauczyć się programować samemu. Studia, książki, materiały on-line, etc. stanowiły jedynie pomoc.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale przecież napisali że nie dyskryminują więc o co chodzi? Proszę się rozejść. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Unik4t: To gołosłowne banialuki z ich strony. Korpo uwielbiają szopki pijarowskie, bo tak łatwiej i taniej niż realnie ukierunkować całą firmę. Kiedyś przetestowałem zapewnienia jednej z wielkich korpo w zakresie kandydowania z anonimizowanymi danymi. Chwalono się, że można składać cefałki bez danych wrażliwych - płci, wieku, preferencji, religii, ale nawet bez imienia i nazwiska. Więc usunąłem swoje dane, zostawiłem tylko doświadczenie, wykształcenie, umiejętności i przesłałem CV. Nawet nie odpowiedzieli.

      Żeby test był adekwatny to przeprowadziłem też próbę z taką samą cefałką z pełnymi danymi wrażliwymi. Dostałem się i pracowałem dla tego korpo aż sam odszedłem. A po kilku latach mało nie wróciłem, powrót był już przygotowany.

      Każda korpo ma program antydyskryminacyjny, różnorodnościowy, motywacyjny i inne takie. Bo należy mieć. Często nic z nich nie wynika.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo Nie dziwię się. Diversity jest bo wypada żeby było. Jak nie ma, to jest pretekst do ataku ze strony lewicy.

    • więcej komentarzy(18)

  •  

    pokaż komentarz

    No dobra a co z klubami gdzie dziewczyny wchodzą za free i mają drinka gratis? Serio pytam - to jest legalne czy nie?

  •  

    pokaż komentarz

    To nie pierwszy raz tego pracodawcy.
    Parę miesięcy temu w Łodzi były zorganizowane praktyki "Let's test, girl", z opcją zatrudnienia po praktykach.
    Generalnie w IT, inżynierii, korpo kobiety często są preferowane względem mężczyzn.
    Nawet jakimiś statystykami popierają, że zespół z kobietą to wydajniejszy niby. (James Bond byłby pewnie c!?#%wy gdyby miał szefa, a nie szefowa).

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwester-stallone: Nadal nie rozumiem po co takie eventy są tworzone.

      Jeżeli faktycznie zespoły z kobietą pracują efektywniej (dziewczyna w teamie z reguły cywilzuje zachowanie nerdów, been there done that), to wystarczy zatrudniać kobiety z normalnych ogłoszeń o pracę. Nikt się nie czuje wtedy dyskryminowany (kobiety też nie poprzez dawanie im taryfy ulgowej jakby były upośledzone), a firma ma to, co chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @jas_wedrownik to raczej jakaś wymówka i ściema z tymi badaniami.
      Wydaje mi się że kobiety szybciej i łatwiej dostosowują się pod chore zasady korpo.
      Robią to co się im każe i nie pytają dlaczego.
      Mężczyźni prędzej się zbuntują przy pracy odtwórczej i braku wolności w działaniu.

      Coś jak w tym eksperymencie z małpami, które były polewane wodą jak szły po banana. Potem podmieniali po jednej małpie, która dostawała wp%!@@@$ od pozostałych jak sięgała po banana.

      W każdym razie jest to dyskryminacja i gdyby w ogłoszeniu chcieli tylko mężczyzn to dużo jadu i śliny by pociekło w opinii publicznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jas_wedrownik: chodzi o to ze stuleje w firmie nie maja kontaktu z kobietami, a jak jest kobieta w grupie to stuleja stara sie popisywac lepszym kodem. To cala teoria. Wszystko sie sypie gdy programistka zacznie z kims spac z zespolu i reszta teamu jest zazdrosna.

    •  

      pokaż komentarz

      sypie gdy programistka zacznie z kims spac z zespolu i reszta teamu jest zazdrosna

      @ozzie: czy my dalej mówimy o IT? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwester-stallone: bo w korpo tylko kobiety pracują a faceci to sami rockstar deweloperzy w startupach... Wyzywanie kobiet od małp-żałosne.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheresNoGodButMe spoko, że potrafisz czytać ze zrozumieniem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwester-stallone mysle, ze trafiles w punkt. Moze forsuje sie preferowanie kobiet pod szyldem zmiany parytetow, wlasnie z tego powodu? Ze kobiety w pracy sa bardziej ulegle, szybciej i latwiej dostosowuja sie do narzuconych zasad i nie buntuja sie przeciw przelozonym? Pracowalem w korpo, gdzie tak to wygladalo. Firma zaczela wprowadzac zmiany, ktore sie nie podobaly. Ludzie zaczynali sie zwalniac. Zaczeto przyjmowac zdecydowanie wiecej kobiet, choc praca typowo techniczna, zdolnosci manualne motzno. Oczywiscie, ze sa kobiety, ktore radza sobie swietnie w tej materii. Jednak widac bylo ewidetnie, ze laski sa z "lapanki", a nie sa brane pod katem umiejetnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      w IT, inżynierii, korpo

      @sylwester-stallone: no tak średnio bym powiedział.
      Z mojego doświadczenia najgorzej jest właśnie z kobietami w IT i inżynierii - znam masę dziewczyn jeszcze ze studiów, które o ile w ciągu 3-5 lat nie awansowały na lidera/managera - zajęły się tabelkami i spotkaniami, to pouciekały, same nie dawały radę.
      Są też kobiety jak u mnie które nic nie umieją, a ludziom (kolegom/szefowi) oczy zaszły penisem, tylko czemu później ja muszę za tym biegać i się męczyć. No i oczywiście jak już podp@!$?$@isz do szefa z całą paczką dowodów, gdzie to jest podstawa do zjechania oceny/nagany to ta tylko zrobi smutne oczy i nawet op@!$?$@u niedostanie. No i tak się już kilka lat męczymy.

      Z drugiej strony właśnie nieźle babką idzie w takich działach jak hr finanse czy tam wsparcie biznesu (cokolwiek to jest), gdzieś gdzie jest więcej tego magicznego czynnika ludzkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaMoment no fakt, do kontaktów międzyludzkich spoko, bo aura seksapilu korpobitch zamraża częściowo logiczne myślenie, bo sam nie wiesz czy bardziej opłaca Ci się twardo grać o swoje interesy czy może jednak trochę poflirtować.
      W sensie wobec kobiet nie wypada być ostrym i ładnym oczom się nie odmawia.
      Gdzie diabeł nie może tam "zatrudnimy kobiety".
      Nawet w polityce Trump z Makaronem siłują się na rękę, a do Merkel musi mieć większy szacunek, bo jest kobietą. Tylko władca Rosji odważył się ją poszczuć psem, hehe.

    •  
      c.....3

      +6

      pokaż komentarz

      @jas_wedrownik:
      1- brakuje ludzi do pracy
      2- nadal jest mnostwo kobiet ktore sie boja/nie potrafia wejsc do IT i potrzebuja jakiegos "wspomagacza"
      3-kobiety rzadziej zmieniaja firme wiec pod tym wzgledem sa lepszym pracownikiem
      4-duza ilosc kobiet ladnie wyglada w tv oraz "we wszelakim marketingu"
      5-dzieki duzej licznie kobiet w przyszlosci moze byc latwiej o jakies sianko z urzedu/z unii

    •  
      C.....c via Android

      +6

      pokaż komentarz

      @cana123 skoro brakuje ludzi do pracy to czemu ograniczaja swoje szanse na znalezienie pracownika tylko do kobiet?

    •  
      c.....3

      +2

      pokaż komentarz

      @Cooltec: pytaj o to accenture ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jakimiś statystykami popierają, że zespół z kobietą to wydajniejszy niby. (James Bond byłby pewnie c!@@%wy gdyby miał szefa, a nie szefowa).

      @sylwester-stallone: Przecież on ma szefową tylko chwilowo - https://en.wikipedia.org/wiki/M_(James_Bond) - chyba od Golden Eye do Skyfall.

      I może 2 góra 3 Bondy z kobietą jako M były dobre - reszta średnia. Więc taki średni dowód na poparcie tej tezy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwester-stallone
      @Dymass
      No wszystko dobrze, tyle że to wyłącznie wasze 'wydaje mi się, że kobiety takie są', więc generalnie nie ma absolutnie żadnej wartości merytorycznej. Co więcej, kiedy ktoś powołuje się na badania na temat obecności kobiet a atmosfery w zespole, które wam nie pasują do teorii, to wydaje wam się, że 'to jakaś ściema z tymi badaniami'.

      Mi się wydaje na waszym przykładzie, że mężczyźni są głupi, ich opinie nie opierają się na faktach, tylko na przemyśleniach z dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwester-stallone: Akurat jeśli chodzi o pracę odtwórczą to myślę, że masz rację. Kobiety dostają kasę za to, co robią i nie interesuje je czy ta praca jest twórcza czy nie. Większość kobiet tak funkcjonuje. Jak nie dostają za to kasy to wtedy dopiero się zastanawiają. Mówię o ogóle. Ale jeśli ktoś chce generalnie robić coś twórczego to po prostu nie idzie do korpo. I jest także sporo takich kobiet tylko raczej już nie z IT bo wydaje mi się, że kobiety nie postrzegają tego jako czegoś twórczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojciechka1 taki miał być, bo to nie moja z dupy teza.

    •  

      pokaż komentarz

      to ta tylko zrobi smutne oczy i nawet op@!$?$@u niedostanie

      @NaMoment:
      Albo się rozpłacze i op?%@$@@ dostaniesz ty, bo się szefowi bialorycerzyk włączy :D

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    Nowa rozrywka wykopu ( ͡° ͜ʖ ͡°) wyszukiwanie i niszczenie firm, które dyskryminują mężczyzn.

    pokaż spoiler Wykop

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna