•  

    pokaż komentarz

    Ostatnio, jadąc z kolegą miałem podobną sytuację, ale bez semafora. Mieliśmy pierwszeństwo na skrzyżowaniu, a z lewej wypieprzył nam rowerzysta, nawet debil się nie rozejrzał. Sekundę później, a ocknąłby się leżący na drodze.

  •  

    pokaż komentarz

    Tutaj to akurat klasyczny błąd przewidywania kierowcy. Kierowca powinien przewidzieć że zmienia się światło na zielone, ale auta na prawym pasie jeszcze nie ruszyły, to być może ktoś tam jeszcze wszedł np. niskie dziecko którego nie widać. Zasada jest taka - jak światło się zmieniło na zielone, ale mimo to prawy pas stoi, to na lewym tez hamujemy!

    ps. oczywiście to nie usprawiedliwia rowerzysty, bo wyraźnie wjechał na swoim czerwonym, aczkolwiek trzeba uważać w takich sytuacjach bo niska osoba może znajdować się na przejściu.