•  

    pokaż komentarz

    Niemcy od dawna mają jakieś ciągoty do gazu.

  •  
    L......n

    +175

    pokaż komentarz

    Niemcy, mają to w genach

  •  

    pokaż komentarz

    Hej, a czytał to ktoś? Dla tych co mieli mandaryński w szkole: Niemcy faktycznie przeprowadzili eksperyment z "gazowaniem małp", ale eksperyment był ustawiony, do czego przyczepili się Amerykanie. Otóż małpom nic się nie stało i tak miało być. Eksperyment miał pokazać, że ich dizelek jest nieszkodliwy dla zdrowia. Amerykańscy naukowcy się przyczepili, że te spaliny z diesla nijak się miały do wydechu w normalnych warunkach drogowych. Czyli właściwie większy problem był właśnie z tym, że małpkom się nic nie stało.

    •  
      L......n via Android

      +84

      pokaż komentarz

      @pies_harry nie psuj zabawy... a tak na serio to nie chodzi czy malpkom się coś stało czy nie tylko że robili testy na małpach, na zwierzętach. Mogli sobie rurę wsadzić w gębę i udowadniają jaki ich disle są zdrowe.

    •  
      c.....3

      +37

      pokaż komentarz

      @pies_harry: ale to byli niemcy. obojetnie o co chodzilo. widzisz niemcy = klikasz wykop i cieszysz sie ze mogles "dojebac" nazistom. a pozniej taki cebulak idzie do roboty za 1200 na trzecia zmiane

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Przy okazji małpki pooglądały sobie kreskówki xD

      The gas was then diluted and fed into chambers containing the monkeys. To keep the animals calm during the four hours they breathed fumes, lab workers set up a television showing cartoons.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: dziękuję, miałem właśnie streszczać artykuł.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry:

      Volkswagen took a lead role in the study. Company engineers supervised the installation of a treadmill that would allow the vehicles to run on rollers while equipment sucked exhaust from the tailpipes.

      The gas was then diluted and fed into chambers containing the monkeys. To keep the animals calm during the four hours they breathed fumes, lab workers set up a television showing cartoons.

      Wynika stąd jasno,że spaliny zostały rozcienczone i jednak wpuszczono je do pomieszczenia z małpami...a to,że nic się nie stało to świetnie ale sam pomysł jest kuriozalny

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: ale po KI Ch$! na małpach to testowali??? Możemy analizować skład atmosfer planet oddalonych o miliony lat świetlnych i stwierdzić - HEJ - tam będzie nowa Ziemia, a ci musieli małpy truć??? Nie mogli po prostu stwierdzić stężeń substancji w gazie? No k@!@a...

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry wykop i czytanie znalezisk? No co ty xD przecie pisze, że biedne maupy niemce gazują !!!111jedenjedenneden

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: no to skaczmy z radości bo małpy przeżyły. Następnym razem będą je rzucać pod koła nowego golfa żeby pokazać jaki jest bezpieczny dla przechodniów, i jak małpy i to przeżyją to też nie będzie problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: wykopkom dupa pęka bo padło słowo-klucz VW. Ci idioci często nawet i czytać nie potrafią, ale za to jak się triggerują kretyni. Zakopać tą manipulację. Pelikany jedne.

    •  
      m........z

      -2

      pokaż komentarz

      Eksperyment miał pokazać, że ich dizelek jest nieszkodliwy dla zdrowia

      @pies_harry:

      To kur@a sami inżynierowi VW niech wejdą do komory i dadzą się zagazować eko dizelkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: pytanie jak było naprawdę. Wczoraj właśnie oglądałem Dirty Money na Netflix I tam bylo to pokazane w taki sposób, że jedna małpa była w komorze do której wpuszczano spaliny z Diesela VW, a druga w komorze do ktorej wpuszczano spaliny z Forda F-250. Potem badano wpływ spalin z obu pojazdow na małpy

    •  

      pokaż komentarz

      @volk3r:
      No pomysł jest kuriozalny, bo VW znów kombinuje z emisjami, znaczy się oszukuje. Ale wiesz co? Ja jestem po stronie producentów (nie tylko VW) - te normy emisji to jest jedna wielka lipa i oszustwo. One nie spełniają zadania jakim mogłoby być ochrona środowiska. Wprost przeciwnie - przyczyniają się do wolniejszej redukcji emisji, bo "na papierze" nowe samochody są "super ekologiczne", a w rzeczywistości to guzik prawda, ze spalania węglowodorów powstaje dwutlenek węgla i cudów w chemii nie ma. Emisje będą, jedyny sposób żeby je zmniejszyć konkretnie to przejść na silniki elektryczne, a prąd pozyskiwać ze źródeł odnawialnych i atomu.

      Swoją drogą to nie wierzę, że tylko VW oszukuje. Wszyscy oszukują, tylko VW dał się złapać. Dodatkowo te wszystkie wynalazki typu downsizing, start/stop i inne gówna wg mnie w praktyce przyczyniają się do zwiększenia emisji i pogorszenia ekonomii, aczkolwiek w warunkach laboratoryjnych udaje się dzięki nim uzyskiwać niższe spalanie i emisję.

      Bo raz, całym ustrojstwem steruje człowiek (przynajmniej jeszcze i w większości aut), do tego jazda w mieście to jazda w bardzo niekorzystnych warunkach dla silnika (częste hamowanie, przyśpieszanie, jazda z prędkościami nieoptymalnymi dla obrotów na żadnym biegu). A w trasie na optymalnym zakresie stare silniki nie są takie złe.

      Dodatkowo - stopnień złożoności mechanizmu i elektroniki jest nieporównywalnie większy w nowych jednostkach napędowych. Co za tym idzie bez porównania więcej energii trzeba zużyć na wyprodukowanie silnika i jego osprzętu, który zepsuje się wcześniej. Wg mnie bilans ekologiczny i ekonomiczny tego jest niekorzystny dla europejskich norm.

      Swoją drogą, normy te najpierw forsują Niemcy jako UE, żeby potem je jako Niemcy oszukiwać. Lipa, lipa, lipa. Nie ma co sobie zawracać głowy tymi silnikami. Lepiej poczekać, aż wszędzie postawią jakąś stację ładowania elektryków i auta elektryczne będą w zasięgu cenowym Kowalskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @DomPerignon:
      @mario_katz:
      Też jestem za tym, że powinni sami wejść do komory, tchórze ;) No i oczywiście, oni coś mają z tymi komorami...

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Problem w tym że nikt normalny na umyśle nawet nie wpadnie na tak głupi pomysł. Bo nawet jakby spaliny były super, hiper czyste, ekstra sterylne, to i tak gro zawartości spalin to CO2 (ditlenek węgla czy po staremu dwutlenek węgla) przez co oddychanie jest niemożliwe. Ba, dokładnie tak działało większość komór gazowych w Niemieckich Obozach Koncentracyjnych. Tylko w Auschwitz używano Cyklonu B. W całej reszcie najzwyczajniej w świecie był podłączony silnik wyciągnięty z czołgu, którego rura wydechowa była skierowana do szczelnie zamkniętego pomieszczenia.

      Tu chodzi tylko i wyłącznie o sam pomysł. A że wpadają na takowy potomkowie tych którzy już tak robi na ludziach, jest jakimś totalnym absurdem.

    •  

      pokaż komentarz

      @DomPerignon: najpierw chcieli testowac na czlowiekach, chyba chcieli to uzyc w takiach reklamach https://www.youtube.com/watch?v=pDI0jFZRnLU

    •  

      pokaż komentarz

      tylko że robili testy na małpach

      @LiSoQuan: I co z tego?

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: aaaaaaa, to sie doj@!#li debile do nazistów, że NIE zagazowali. pokaz produktu sie nie sprawdził?

      pokaż spoiler jak humanistyczne badanie raka ( jego rozwój) w auschitz

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: jak dla malp te spaliny takie nieszkodliwe to nie wiem czemu sie patyczkowali. mogli tam wrzucic starcow i noworodki. No bo co mogloby pojsc nie tak? A jesli jednak cos moglo zaszkodzic to czemu byly tam obecne kregowce i to jeszcze naczelne? debilizm. XXI wiek i nie moga po prostu pomierzyc czujnikami i zaprezentowac wynikow czy cos.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry:

      aczkolwiek w warunkach laboratoryjnych udaje się dzięki nim uzyskiwać niższe spalanie i emisję.

      Udawalo sie VW, bo manipulowali oprogramowaniem - system wychwytywal kiedy auto jest badane w labie. Na trasie normy przekraczane byly od 40-80% - polecam serial "Brudna forsa", tam wszystko jest wyjasnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry
      Czemu miałoby się coś stać? Od jednej sesji nie dostajesz raka.

      W warunkach drogowych, czyli dzień w dzień za passeratti w korku i po kilku latach, fik na onkologię.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: czesc, właśnie szukałem czy ktoś spojrzy na to racjonalnie i Tobie się udało, o dziwo jeszcze dostałeś sporo plusów. Tak jak za Tuska w aderze podsłuchowej: Nieważne o czym gadali politycy z biznesmenami, ważne, że kelnerze nagrywali nielegalnie. Te testy miały udowodnić, że normy WHO są niepotrzebnie zaniżone i to się potwierdziło. Podobnie jest z normami pyłów zawieszonych i benzoapirenu w powietrzu. Normy WHO są ustalone na takich poziomach, jakie pasują większości najbogatszych państw, czyli np u Niemiec i Francuzów stężenia Benzoapirenu są zwykle poniżej 1 to można taką normę ustalić, a że w Polsce jest ponad 1, to można nas szkalować i nakłaniać do zastąpienia węgla gazem. WHO stwierdza, że pyły zawieszone, tj PM10, PM2.5 powodują raka płuc. Tymczasem spójrz na mapę Polski jeśli chodzi o zachorowalność na raka płuc: tam gdzie (stężenia pyłów) smog największy (południe Polski) zachorowalność na raka płuc jest znacznie niższa niż nad morzem, gdzie smogu nie ma.
      http://www.open.poznan.pl/epidemiologia-nowotworow-mapy

      źródło: open.poznan.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:

      Tymczasem spójrz na mapę Polski jeśli chodzi o zachorowalność na raka płuc: tam gdzie (stężenia pyłów) smog największy (południe Polski) zachorowalność na raka płuc jest znacznie niższa niż nad morzem, gdzie smogu nie ma.

      Co jest źródłem tej mapki? I dlaczego większa zachorowalność na raka płuc jest tam gdzie smogu nie ma? I jeszcze jedno, strzelałbym, że smogu będzie więcej na zachodzie niż na wschodzie. Na wschodzie ani autostrad, ani nawet ekspresówek nie ma dużo, ogólnie - mniej przemysłu, mniej domów, mniej dróg. Zachorowalność na nowotwory płuc mniejsza - tego bym się spodziewał. Czego bym się nie spodziewał - to mniejszej zachorowalności tam gdzie jest więcej przemysłu i aut.

      W ogóle gdyby zależność od smogu była odwrotnie proporcjonalna, to byłoby bardzo podejrzane. Wskazywało by na obecność zupełnie innego czynnika rakotwórczego. Na szybko mogę zgadnąć jeden: bieda. Tam gdzie jest bieda ludzie palą w piecach śmieciami, produkty tego spalania są bez porównania bardziej toksyczne niż produkty spalania paliw, których główną cechą jest to, że większość masy ulega prostemu utlenieniu z maksymalnym uwolnieniem energii po drodze. Czyli im lepsze paliwo tym mniej spalin. Paliwo idealne zostawi CO2 i H2O jako jedyną spalinę. Przy spalaniu węgla i węglowodorów to jest głównym odpadem spalania. Drugi zgadywany powód z sufitu - gdzieś tam widziałem dane, że biedni częściej palą papierosy. A to nie tylko palenie palaczy, ale i bierne palenie w rodzinie, zwłaszcza wśród dzieci. Tu coś może być na rzeczy. Zachodnia polska jest bogatsza od wschodniej więc by to pasowało. Ale zgaduję.

      Pewnie masz rację, że w eko-biznesie jest cała masa lipy, bo można na tym oszukiwać tak jak na wszystkim innym. Ale inna sprawa, że po drugiej stronie mamy rosnące koszty ignorowania ekologii. Tu rzeczywiście działania i inwestycje są absolutnie konieczne, a pozorowanie działań (jak przykładowo ustalanie norm, których w praktyce nie da się spełnić, ale można oszukać) prowadzi do realnych strat. Bo wg mnie stratą jest każdy rok opóźnienia w masowym przechodzeniu na napędy elektryczne z napędów spalinowych. Tak samo jeśli chodzi o modernizację elektrowni. To nas już kopie w tyłek. Państwa dopłacają do swoich "NFZ-tów" gigantyczne pieniądze. To jest strata, której można zapobiec. Zmiana klimatu doprowadziła do całej masy katastrof. Mój region w wyniku ostatniej wichury poniósł miliardowe straty materialne trudne nawet do oszacowania. Pogoda stale powoduje straty w rolnictwie, a możliwe, że pośrednio też w innych sektorach gospodarki, bo pracownicy więcej chorują i są generalnie mniej wydajni. Do tego zmiany klimatyczne przyśpieszają. Podobnie jest z zatruciem środowiska i smogiem. Smog śmierdzi. Nie trzeba do tego żadnych badań - mój własny nos wystarczy. Kiedyś tego nie było, a teraz jest. Nad miastem jest brunatna, śmierdząca mgła, którą widać i czuć. Jeszcze 10 lat temu jej nie było w wielu miejscach, a teraz jest. To będzie kosztować słono, jeśli dalej będą eko-przekręty zamiast prawdziwej ekologii.

      A wiesz gdzie jest prawdziwa ekologia? Tam gdzie są ulgi i zwolnienia podatkowe dla nabywców Tesli czy innych pojazdów elektrycznych. Tam gdzie można dostać dopłatę i ulgę podatkową na inwestycję w źródła odnawialne, przykładowo ogrzewanie geotermalne, panele słoneczne, wiatraki (jako uzupełnienie zasilania budynków, nawet dodatkowe, pomocnicze). Tymczasem czytam, że inwestycje w źródła odnawialne w jednych systemach się opłacają, w innych nie. U nas przykładowo średnio. I to jest do zmiany, inaczej będziemy dalej liczyć straty.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: na obrazku są obszary najwyższych stężeń pyłów a w linku możesz sam wygenerować mapki na każdego raka w każdym roku i województwie:
      http://onkologia.org.pl/raporty/#mapa_polski

      źródło: g3.forsal.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Bo wg mnie stratą jest każdy rok opóźnienia w masowym przechodzeniu na napędy elektryczne z napędów spalinowych. Tak samo jeśli chodzi o modernizację elektrowni. To nas już kopie w tyłek. Państwa dopłacają do swoich "NFZ-tów" gigantyczne pieniądze. To jest strata, której można zapobiec.

      @pies_harry: ekologia to może wykluczyć może 1% zachorowań na różne choroby. Trzeba wiedzieć, że dbanie o najwyższy stopień ekologii jest bardzo kosztowny, a korzyści z tego minimalne. Oczywiście, trzeba było zrobić to co zrobiliśmy w Europie w ciągu ostatnich 50 lat, ale teraz to już jest ogromna przesada, ekologia to biznes sprowadzacy się do kłamliwej propagandy, graniu na emocjach i naiwności ludzi. Główna przyczyna chorób i kosztów opieki zdrowotnej to zły styl życia oraz darmowa opieka zdrowotna. Przykład? Cykrzyca typu II. Choroba obżarciuchów i leniuchów, kosztująca publiczną służbę zdrowia ogromne pieniądze. Wyobraź sobie, taki leniuch obżarciuch wp?%%#!@a dla przyjemności, a potem wstrzykuje sobie instulinę, którą w 95% refinansuje NFZ (czyli średnio miesięcznie to np 1 opakowanie warte 100 zł). Moge Ci podac przykład mojej mamy. Obrzerała sie, do tego piła w ch!$ mocnej kawy, żarła słodycze, chleb, a przy tym ulupbione zajęcie to TV, ruchu minimun. Ładowałem jej końskie dawki insuliny (refundowanej), a i tak cukier miała 300% normy. W końcu dostała udar, z którego jakoś wyszła (tylko ręka niewładna) i od kiedy ja przejąłem kontrolę nad jej żywieniem, to schudła 25 kg, wyniki badań ma w normie, cukier też, przy minimalnych dawkach insuliny (1/3 tego co wczesniej). Jeśli ktoś nie dba o siebie, to ekologia tutaj zupełnie nic nie zmieni. A ludzie coraz mniej dbają o siebie, nawet sa tego nie swiadomi. Popatrz na korpoludków, siedzą po 8-9 godzin dzien w dzien przy kompie. Ilu z nich codziennie nadrabia to ruchem? Może 10%. A przy tej pracy każdy, codziennie, powinien przynajmniej 30 min poćwiczyć tak, żeby mieć jakiś wysiłek fizyczny (spocić się).

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:
      Co do zdrowia - pewnie masz rację, ale znów - to zależy od regionu. Przykładowo - w życiu nie chciałbym mieszkać w Krakowie. A kiedyś chciałem. Są w Polsce takie miejsca, że miej Boziu litość nad mieszkańcami.

      Nie przekonasz mnie jednak, że wpływ przemysłu na klimat jest przesadzony, bo po prostu na własne oczy już widzę, że nie jest, a wręcz, że jest gorzej niż straszyli. Zmiany klimatu, tak, słynne globalne ocieplenie to już nie żarty, nie jakieś strachy na lachy, tylko realny problem, który nas niedługo, w ciągu 10 czy 20 lat kopnie w tyłek tak, że się nie pozbieramy. Ja pamiętam jeszcze wiosnę, lato, jesień i zimę. W moim regionie występowały. Dziś to tylko nazwy okresów kalendarzowych, które niewiele mają z tzw. porami roku wspólnego. Myślisz, że to nie ma konsekwencji? Jakbyś zobaczył hektary lasu zniszczone jakby uderzył meteoryt albo bomba atomowa to byś się zastanowił. Ten las rósł kilkaset lat. Jednego dnia sru i nie ma. I to się dzieje wszędzie. I nasila. Nocami dom trzeszczy. Tak p?@$?i. Tego tu najstarsi ludzie nie pamiętają. W innym miejscu kawał parku zamienił się w bagno. Taki kawał, który pamiętam jak był przez 40 lat i nagle w ciągu ostatnich 2 lat - bagno. I to tyle co widzę na kilkaset metrów od swojego własnego tyłka. A ile tego w skali kraju czy świata to strach się bać. To nie jest przesadzone.

      Tyle, że oszukiwanie na silnikach spalinowych ma się nijak do tego problemu. To jest pozorowanie działania, podczas gdy problem narasta. Tak jak nie cierpiałem Macrona, tak go szanuję za to, że chce pozbyć się elektrowni węglowych w jakimś tam czasie. I naturalnie, że będzie krzyk. Bo to krótkoterminowa strata dla wielu ludzi, ale długoterminowy zysk. Tu jest właśnie rola państwa minimum - wtrącać się w wolny rynek tam, gdzie koncentracja tylko na krótkoterminowych korzyściach prowadziłaby do katastrofalnych długoterminowych strat.

      Z pozytywów (zamiast narzekania) to widzę komunikację miejską i trochę ciężkiego transportu - jak na razie przechodzi na troszkę czystsze paliwa od diesla. Przykładowo coraz więcej dużych pojazdów, które kiedyś tylko na dieslu jeździły dziś na CNG jeżdżą.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś to tylko nazwy okresów kalendarzowych, które niewiele mają z tzw. porami roku wspólnego. Myślisz, że to nie ma konsekwencji?

      @pies_harry: klimat się zmienia sam z siebie, tak było zawsze. Super przykład jest w tym roku: w Polsce ciepła zima, a w USA, w Nowym Jorku rekordowe mrozy i opady śniegu. Nawet na Saharze śnieg... A co do globalnego ocieplenia i do lasów: jeśli nawet globalne ocieplenie to prawda, to wzrost temperatury na przestrzeni ostatnich 20 lat to tylko jakieś 0,5 stopnia celsjusza, ale trudno powiedzieć, że to efekt działalności ludzkiej, bo takie zmiany już były w przeszłości na ziemi (kiedyś nad Polską był lodowiec - chyba nie sądzisz, że to przez działalność ludzi się stopił). A przecież wzrost dwutlenku węgla właśnie sprzyja roślinności! Im więcej CO2 i ciepła - tym więcej rośli i wyższy ich przyrost. Przeglądnij proszę te linki.
      http://radioszczecin.pl/6,364933,rekordowe-mrozy-w-usa-tak-zimno-nie-bylo-ponad-s
      https://www.wprost.pl/swiat/10096774/na-pustyni-spadl-snieg-utworzyly-sie-zaspy-wysokie-na-40-centymetrow.html

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: i jeszcze co do ekologii i odnawialnych zrodel energii itp - drewno jest przecież odnawialnym źródłem energii. Zwróć uwagę, że elektrownie atomowe czy gazowe nie powstały ze względu o "dbanie o ekologię" tylko chciano mieć tanie źródła energii. Ludzie wolą grzać gazem w domu, bo to wygodniejsze, a nie ekologiczne. Zatem sama ekonomia i wygoda prowadzi do eliminacji paliw stałych, to się dzieje naturalnie, nie trzeba tego wymuszać.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: a co do elektryczności, to weź pod uwagę, że do wydobywanie pierwiastków potrzebnych do produkcji i proces tworzenia baterii, a potem ich utylizacja, to nie są sprawy, które korzystnie wpływają na środowisko. Rosnące ceny Litu, Kadmu czy tam Niklu, powodują, że kolejne eksploatowanie kolejnych złóż stają się opłacalne - a kopalnie tych pierwiastków zwykle niszczą przyrodę i środowisko.

    •  

      pokaż komentarz

      klimat się zmienia sam z siebie, tak było zawsze

      @badtek:
      Szkoda gadać, naukowcy udowodnili, że oprócz tego, że sam się zmienia, od jakiś 100 lat mamy stabilne globalne ocieplenie przekraczające o rzędy wielkości wszystko w możliwej do odtworzenia historii Ziemii. Na wszystkich wykresach globalnych temperatur nasze obecne ocieplenie to drastyczna, wyraźna, odcinająca się od wszelkich naturalnych zmian szpila.

      Dla wywołania podobnych zmian były kiedyś konieczne uderzenia dość sporych meteorytów w Ziemię. Nic takiego nie miało miejsca w dzisiejszych czasach. Tylko my mieliśmy miejsce.

      I uważaj, efektem globalnego ocieplenia nie jest to, że wszędzie na Ziemi jest teraz cieplej. Technicznie i bezpośrednio oznacza tylko, że średnia roczna temperatura dla całej planety rośnie. Lokalnie naturalnie wystąpią ochłodzenia. Co będzie miało raczej negatywny wpływ na biosferę, bo ona się adaptuje bardzo powoli do zmian klimatu. Już nie mówiąc o ludziach. Zagrożenie jest śmiertelne, myślę, że tak mniej więcej pi razy oko ładnie przedstawił to fantastyczny scenariusz z filmu "Interstellar". To nas czeka, jeśli nie za 20 lat, to za 50. Chyba, że ludzie się obudzą i zaczną działać zanim będzie za późno.

      Tak więc rekordowe mrozy jakie mi wklejasz są dokładnie rezultatem globalnego ocieplenia i lokalnych ZMIAN klimatycznych, które wywołało globalne ocieplenie, które z kolei wywołał nasz przemysł, a nie żaden Eyjafjallajökull.

      Tak na marginesie, dla mojej dziury, w której od dawna nie było już normalnego lata i stale jest praktycznie zimno i leje - średnia roczna stabilnie rośnie. Kiedyś były upały latem, ale były zimy. Teraz całe lato jest do dupy, ale za to nie ma zim. Śnieg w tym roku tu spadł tylko raz, wiem bo odśnieżałem plac. Raz. Gorących dni było może ze 20. Ponad 200 dni było ciemno, zimno i lało. Średnia roczna wzrosła. I stale wzrasta. Takiej pogody nie pamięta nikt, po prostu za życia współczesnych ludzi to co jest teraz to anomalia. Były zimy stulecia, lata stulecia, ale takiego... nie wiadomo czego stulecia to nie było jeszcze. W mojej okolicy przy takim klimacie prawdopodobnie nie powstałyby miasta. Nie opłacałoby się na tych bagnach nic budować.

      No i zgadnij czemu ta zmiana. Krasnoludki? Wina Tuska? A może Kaczyńskiego? Może Trumpa? Nie wiem po co wymyślać jakieś cuda na kiju i czary, kiedy wyjaśnienie mamy podane przez wszystkie uniwery badające klimat. Globalne ocieplenie spowodowane przemysłową emisją gazów. Brzytwa Ockhama nakazuje w tym momencie przyjąć wyjaśnienie do wiadomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:
      Co do drewna: paliłem w piecu drewnem i paliłem węglem. Wiadro węgla wystarcza przy takiej pogodzie na grzanie przez większość dnia. A wiesz na ile wystarcza wiadro drewna? Na pół godziny. Tyle w temacie. Drzewo, które rosło 100 lat spalisz w tydzień. Gdzie tu logika? Gdzie tu chociażby ekonomia, nie mówiąc o ekologii.

      Paliwa mają cenę rynkową. Jak jest czegoś mało, to się robi droższe. A drewno ma wysoką cenę jako materiał konstrukcyjny, jako opał się kompletnie nie opłaca. Może za wyjątkiem miejsc, gdzie jeszcze jest go bardzo dużo. Ale tu dochodzimy do kolejnego problemu - wylesianie powoduje poważne konsekwencje dla klimatu, biosfery i diabli wiedzą czego jeszcze. Wycinanie lasów to dosłownie jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.

      Masz rację, że elektrownie atomowe powstały raz, z powodów ekonomicznych, nie ekologicznych, a chyba jeszcze większym powodem ich tworzenia był ich najważniejszy produkt - materiał do produkcji głowic jądrowych. Tak, główną motywacją była potrzeba produkcji środków do masowej eksterminacji życia na Ziemi. Ale... Przez przypadek wyszło jedno z najbardziej ekologicznych źródeł energii jakie istnieją ;) I przez inny "przypadek" ludzie zamiast się wytłuc zafundowali sobie najdłuższy okres względnego pokoju na Ziemi. Zrobili sobie zabawkę do mordowania której nawet najzajadlejsi agresorzy się boją.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:
      Dzięki, ciekawy artykuł i ciekawy rynek. Oj dzieje się tam teraz. Nie spodziewałbym się, że rozwój aut elektrycznych będzie aż taki szybki. Ale, żeby miało to realny wpływ na ekologię to jeszcze nie wystarczy. Produkcja prądu będzie musiała być czystsza a produkcja czegokolwiek wliczony recycling.

      Nie widzę za bardzo przyszłości nawet takiego atomu jeśli nie rozwiąże się problemu odpadów. To samo tyczy się elektrycznych aut. 2 rzeczy - co ze zużytymi częściami? Co ze zużytymi bateriami?

      Planowana przestarzałość to też plaga. Powstała, żeby producenci nie tracili zysków po nasyceniu rynku produktem. Ale są wg mnie inne sposoby na uzyskanie tego samego. Ale to temat rzeka.

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę słowo afera - klikam Wykop. Widzę, że dotyczy oprawców - klikam Wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    To wyjaśnia po co im aż taka ilość imigrantów ( ͡° ʖ̯ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna