•  

    pokaż komentarz

    Coz z tego ze w krakowie czy innym większym mieście wymieniają piece jak prawdziwy problem smogu to wioski i małe miesciny. Na foto pewna miejscowość pod Krakowem gdzie ceny działek osiągają mega poziom i mieszkanie tam to niby prestiż. Jeżdżę rano do Krakowa i najczęściej jest tak ze jade.. ciemno, buro, ponuro. Wjezdzam do miasta i nagle widać ladny słonecznym dzień słońce i blekitne niebo

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988 Na 99% Skała gdzie normy czasami są przekroczone o 2500% :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: @amisiek_98: tu akurat Michałowice. Ale takie foto mozna cyknac wszędzie kazdego poranka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988 nieraz jest takie przymglenie nie wszystko to smog.

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: Wiem. Ja nie z tych panikarzy co latają w maskach gazowych po bułki :) sam tu na wykopie często zbieram minusy za komentowanie jakichś dziwnych propagandowych artykułów i oszukanych mapek, ale też rozróżniam białą mgłę od rudo czarnego dymu a prawda jest jaka jest..

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988: Ale masz w tej sprawie jakieś dane czy opieramy się na prywatnych odczuciach? Ja wierzę, że wioski pod Krakowem wydają Ci się ciemne i ponure, ale ja tam jednak wolę dyskutować z liczbami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988:

      Coz z tego ze w krakowie czy innym większym mieście wymieniają piece jak prawdziwy problem smogu to wioski i małe miesciny. Na foto pewna miejscowość pod Krakowem gdzie ceny działek osiągają mega poziom i mieszkanie tam to niby prestiż. Jeżdżę rano do Krakowa i najczęściej jest tak ze jade.. ciemno, buro, ponuro. Wjezdzam do miasta i nagle widać ladny słonecznym dzień słońce i blekitne niebo

      Świetnie to pokazuje aktualna mapka airly. Można znaleźć jeszcze bardziej jaskrawe różnice (w Krakowie czysto naokoło bardzo zadymione).

      Wiem. Ja nie z tych panikarzy co latają w maskach gazowych po bułki :) sam tu na wykopie często zbieram minusy za komentowanie jakichś dziwnych propagandowych artykułów i oszukanych mapek, ale też rozróżniam białą mgłę od rudo czarnego dymu a prawda jest jaka jest..

      Za bardzo nie ufaj swoim zmysłom w tej dziedzinie. Mimo wszystko czujniki znacznie dokładniej wykrywają poziom zanieczyszczenia, zwłaszcza że te lepsze ogrzeją powietrze przed pomiarem żeby "odparować" mgłę.

      Wioski w okolicy Krakowa mają inny mikroklimat niż miasto. Jest znacznie bardziej wilgotno więcej ziemi/zieleni, mniej betonu więc znacznie częściej występuje mgła. Możesz więc mieć błędne wrażenie "organoleptyczne" ;-)

      Anyway... wymiana piecy w Krakowie niewiele pomoże dopóki kopciuchy zostaną w okolicach Krakowa. A ich wymiana będzie znacznie droższa bo jest tu sporo starych, nieocieplonych domów w których mieszkają niezamożni ludzie (Ci nowi mają zazwyczaj wypasione piece węglowe albo gaz i dodatkowo dobrze docieplone domy).

      Ustawa antysmogowa zakaże palenia węglem/drewnem w mieście już za półtora roku ale na wioskach nie będzie takiego zakazu więc ciśnienie na zmianę pieców jest mniejsze.

      Mimo wszystko gminy starają się i cały czas są różnego programy termomodernizacji i wymiany palenisk. Na pewno wzrasta świadomość ludzi więc powinno być coraz lepiej :)

      źródło: smog.png

    •  

      pokaż komentarz

      ja tam jednak wolę dyskutować z liczbami.

      @Nicolai: nie wystarczy Ci, że śmierdzi i się krztusisz w takim miejscu ? Nie starczy Ci że po prostu widzisz pieprzoną chmurę czarnego dymu z komina 20 metrów od Ciebie ?

      Na papierze chcesz wszystko mieć ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988: problem smogu pojawił się nagle, tak nagle jak powstanie spółek handlujących gazem. Przez dziesiątki lat nikt nigdy nie widział i nie czół smogu, gdy nagle smog opanował polskie miasta, miasteczka i wsie, nawet w najczystszych rejonach pojawił się mityczny smog. Jak widać, można zarabiać i na smogu, we Włoszech cosa nostra zarabia na śmieciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @conradvandien: swiadomosc ludzi byla zerowa za prl sa filmiki jak samochodu ze 100m prawie nie widac na slasku legendy chodzily ze snieg dluzej niz 10min bialy sie nie utrzymal

    •  

      pokaż komentarz

      @conradvandien: widze też tą zależność i wątpię żeby w tych wszystkich artykulach o smogu chodziło o dbanie o nasze zdrowie bardziej niż o własną kieszeń. Dlatego pisałem wyżej o propagandowych artykułach. Ale problem smogu nie pojawił sie nagle, on istnieje od lat. Teraz jest tylko wyciagany na światło dzienne. Wg mnie jeśli w jakimś stopniu można ograniczyć emisje to trzeba iść w te strone.. Problem w tym ze ja czy ty czy kto inny bedzie mial spoko piec i normalny węgiel a co któryś dom jak tylko sie sciemni to wrzuca do pieca chyba wszystko lacznie z oponami od stara co zalegaja za stodoła 20 lat. Potem budzisz sie rano wyglądasz przez okno i mówisz ło kur:) A później wszyscy razem ponosimy odpowiedzialność za takich ludzi bo nam zakażą tego, nakażą tamto, też mnie to denerwuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988: za palenie śmieciami w domowym piecu są wysokie kary, plastiki, guma i inne syntetyki przy spalaniu wydzielają dioksyny i wiele innych trucizn. Prawdą też jest, że kiedyś, 20 lat i więcej można było na parapecie znaleźć cząsteczki sadzy, ale teraz przy piecach olejowych i nowoczesnych piecach węglowych już tego problemu nie ma. Cała afera ze smogiem jest wywołana przez firmy handlujące gazem, świadczy o tym ich ostatnia nadaktywność. Widziałem już nawet ludzi chodzących w maseczkach, jak w Japonii, co świadczy o początkach histerii. Zalecam ostrożność przed podjęciem decyzji o wymianie pieca na taki produkcji niemieckiej, zasilany ruskim gazem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988: jak wjeżdżasz do Krakowa od strony Sandomierza to stoją folie i kopcą jak lokomotywy, jakby tam zamontowali czujniki to pewnie by się po pól dnia zapchały ale trzeba mieć kalafiora trzy tygodnie wcześniej na wiosne kto by się zdrowiem przejmował

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwus1988: problem smogu pojawił się nagle, tak nagle jak powstanie spółek handlujących gazem. Przez dziesiątki lat nikt nigdy nie widział i nie czół smogu, gdy nagle smog opanował polskie miasta, miasteczka i wsie, nawet w najczystszych rejonach pojawił się mityczny smog. Jak widać, można zarabiać i na smogu, we Włoszech cosa nostra zarabia na śmieciach.

      @conradvandien: Nagle? Aha. A potem taki Janusz narzeka, że "tyle osób ma teraz nowotwory. To pewnie od chemii w jedzeniu!"

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: nachalna propaganda zawsze zwraca moją uwagę, mam awersję na natarczywe propagowanie jakichś treści w celach osiągnięcia finansowych korzyści. Może nie zauważyłeś, ale w jedzeniu jest prawie sama chemia, w sklepie nie znajdziesz już niczego co nie posiada w składzie aromatów i glutaminianu. Podobnie było z elektronicznymi papierosami, które rzekomo są nieszkodliwe, a którymi młodzież inhaluje się na potęgę. Są nawet strony poświęcone budowie hipsterskich modów. Dopiero po paru latach przekonamy się czy smog wdychany w elektronicznych papierosach przez nasze młode pokolenie nie okaże się rakotwórczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai spójrz na airly. Od razu widać, że powietrze za Krakowem jest często gorsze niż w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Anyway... wymiana piecy w Krakowie niewiele pomoże dopóki kopciuchy zostaną w okolicach Krakowa.

      Problem jest w starych kamienicach o dużej kubaturze pomieszczeń z piecami kaflowymi w samym Krk też.

      A ich wymiana będzie znacznie droższa bo jest tu sporo starych, nieocieplonych domów w których mieszkają niezamożni ludzie (Ci nowi mają zazwyczaj wypasione piece węglowe albo gaz i dodatkowo dobrze docieplone domy).

      Kto to są ci nowi? Wypasiony kocioł jeżeli już - nie piec - spełnia wymogi PN na 5 klasę tylko w instytucie badawczym na paliwie, którego nie da się kupić na rynku. Droga fikcja, która niewiele w powietrzu zmieni.

      Ustawa antysmogowa zakaże palenia węglem/drewnem w mieście już za półtora roku ale na wioskach nie będzie takiego zakazu więc ciśnienie na zmianę pieców jest mniejsze.
      Jeżeli zakażą palenia węglem albo w powietrzu będzie wisiał bezwzględny zakaz, to nikt nie będzie się pchał w węgiel. Nie ma znaczenia czy wieś/miasto. Nikt nie zapłaci za gaz w domu z lat 50,60,70,80 i mało kto w domu z lat 90, wiec bezwzględny zakaz oznacza ubóstwo energetyczne.
      Słyszałeś o stalowych podgrzewaczach wody c.w.u i kotłach komorowych na eksport po to, aby obejść przepisy zakazu sprzedaży przestarzałych kotłów komorowych?

      Mimo wszystko gminy starają się i cały czas są różnego programy termomodernizacji i wymiany palenisk. Na pewno wzrasta świadomość ludzi więc powinno być coraz lepiej :)
      Nabijanie kasy branży kotlarskiej i fikcyjne nie do uzyskania w realnym zastosowaniu deklarowane przez branżę parametry sprawności i emisji na papierku z instytutu. Węgiel, wypasione kotły i palnik wielopaliwowy w nich zamontowany o nominalnej mocy 40kW, z którego w trakcie siarczystych mrozów odbierasz 5-7kW w nowych domach i chodzisz na golasa, to kupa dymu po odcięciu tlenu i nic więcej. Wunglem najtonij!

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Anyway... wymiana piecy w Krakowie niewiele pomoże dopóki kopciuchy zostaną w okolicach Krakowa. A ich wymiana będzie znacznie droższa bo jest tu sporo starych, nieocieplonych domów w których mieszkają niezamożni ludzie (Ci nowi mają zazwyczaj wypasione piece węglowe albo gaz i dodatkowo dobrze docieplone domy).

      Ustawa antysmogowa zakaże palenia węglem/drewnem w mieście już za półtora roku ale na wioskach nie będzie takiego zakazu więc ciśnienie na zmianę pieców jest mniejsze.

      Dla całej małopolski też są plany. Do 2023 wszystkie piece na paliwa stałe muszą zostać wymienione na piece 5 klasy.
      Jeśli ktoś ma już piec klasy 3 albo 4 ma czas do 2027.

      Od 1 stycznia 2023 roku uchwała zakazuje stosowania wszystkich istniejących kotłów nie spełniających norm emisji. W przypadku kotłów, które spełniają wymagania klasy 3 lub klasy 4 termin zakazu ich stosowania został przesunięty na 1 stycznia 2027 roku. Oznacza to, że w ciągu najbliższych 6 lat (w przypadku kotłów klasy 3 lub 4 – w ciągu 10 lat) obecnie stosowane kotły muszą być zastąpione kotłami spełniającymi wymagania ekoprojektu w zakresie efektywności energetycznej i emisji. Kotły klasy 5, których eksploatacja rozpocznie się do 30 czerwca 2017 roku będą mogły być stosowane bez ograniczeń czasowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Proponuję zobaczyć jak to wygląda w okolicach Wieliczki. Na zachód od Krakowa normy też są często mocno przekroczone, problem generalnie dotyczy całego regionu, sam Kraków też nie ma się czym chwalić.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20180204-191512.png

    •  

      pokaż komentarz

      swiadomosc ludzi byla zerowa za prl sa filmiki jak samochodu ze 100m prawie nie widac na slasku legendy chodzily ze snieg dluzej niz 10min bialy sie nie utrzymal

      @WeselnyGiermek00: Oglądałem kiedyś PRL-owski film. Było o tym że jakaś kobieta uciekła, czy uciekała ze Śląska ze względu właśnie na smog, który zagrażał jej niemowleciu - tego dowiedziała się od lekarzy. Spora część kadrów była o tym jak stała w kilometrowych kolejkach do lekarza i (chyba) po mieszkanie. Niestety nie mogę sobie przypomnieć tytułu. W każdym razie film był nudny i słaby, nie zdziwiłbym się gdyby nawet na wykopie nikt o nim nie wiedział. Strzelam, że to jakaś wypocina Kuca.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla całej małopolski też są plany. Do 2023 wszystkie piece na paliwa stałe muszą zostać wymienione na piece 5 klasy.
      Jeśli ktoś ma już piec klasy 3 albo 4 ma czas do 2027.


      @klagu: Z tego co czytałem to za półtora roku w obrębie Krakowa w ogóle nie będzie można palić paliwami stałymi (węgiel/drewno) w indywidualnych kotłowniach.

      W Małopolsce (poza miastami) będzie można nadal palić ale tak jak napisałeś piec kategorii 5 a kominek ze sprawnością >80%. Mają być też obostrzenia w kwestii sprzedaży węgla (żeby trudniej było palić bardzo niskiej jakości węglem - żeby był niedostępny dla indywidualnych odbiorców).

    •  

      pokaż komentarz

      @digi:

      Problem jest w starych kamienicach o dużej kubaturze pomieszczeń z piecami kaflowymi w samym Krk też.

      Tam już dawno nie ma piec węglowych... Kaflowe zostały ale mają wkład elektryczny. Kamienice w centrum miasta są wynajmowane, więc właściciel nie ponosi kosztów ogrzewania a najemca.

      Kto to są ci nowi? Wypasiony kocioł jeżeli już - nie piec - spełnia wymogi PN na 5 klasę tylko w instytucie badawczym na paliwie, którego nie da się kupić na rynku. Droga fikcja, która niewiele w powietrzu zmieni.

      Nie masz racji :-/ Kocioł retortowy znacznie polepsza spalanie w stosunku do zasypowego. Masz rację, że kasę 5 ma w pewnych warunkach ale to co jest ważne:
      - nie da się w nim palić flotami/miałem
      - nie zapalisz w nim butelkami/szmatami i innym syfem
      a przede wszystkim, jest to piec w którym pali się non-stop, czyli nie masz cykli rozpalania/palenia/dopalania, rozpalasz raz i tylko dosypujesz co kilka dni do zasobnika.

      To właśnie podczas rozpalania piec najbardziej syfi bo nie ma odpowiedniej temperatury żeby dopalić spaliny. W piecu zasypowym, każde dorzucenie porcji węgla to nowe rozpalenie pieca (no chyba że masz piec dolnego spalania ale to u nas rzadkość). W piecu retortowym paliwo podawane jest w sposób ciągły od spodu a na górze paleniska zawsze jest "żar" który dopala spaliny. Co więcej w piecu zasypowym jedyny sposób modulacji mocy to odcięcie powietrza co powoduje niepełne spalanie (czad). W retortowym poda mniej paliwa i ograniczy moc ale nadal przy czystym spalaniu.

      Więc jak najbardziej, retortowy piec jest znacznie czystszy.

      Węgiel, wypasione kotły i palnik wielopaliwowy w nich zamontowany o nominalnej mocy 40kW, z którego w trakcie siarczystych mrozów odbierasz 5-7kW w nowych domach i chodzisz na golasa, to kupa dymu po odcięciu tlenu i nic więcej. Wunglem najtonij!

      Każdy pomysł można popsuć ale w mojej gminie, przy korzystaniu z dopłat do modernizacji nie ma takiej dowolności. Przy chodzi ekspert i projektuje przebudowę instalacji więc nie popełni takich bezsensownych błędów.

    •  

      pokaż komentarz

      a przede wszystkim, jest to piec w którym pali się non-stop, czyli nie masz cykli rozpalania/palenia/dopalania, rozpalasz raz i tylko dosypujesz co kilka dni do zasobnika.

      @kwanty:
      Użytkuję taki kocioł od ponad 10lat.Nie pali się non stop a mam budynek z lat 90tych i to nie jest termos. Raczej durszlak. Użytkowałem też kocioł komorowy górnego spalania. Kocioł retortowy pracuje w cyklach - min. odstawia się osiągając temperaturę, wentylator odcina tlen w efekcie powstaje masa dymu i emisja w atmosferę. Nie każdy potrafi ustawić kocioł w taki sposób aby pracował w trybie ciągłym bez podtrzymania. Jeżeli ustawisz niską moc palnika do pracy ciągłej z podawaniem powiedzmy 1kg/h i nie posiadasz sterownika z PID lub innym mechanizmem adaptacji automatycznej(modulacja dawki i powietrza), to w efekcie masz bardzo duże spadki temperatury kotła np. przy poborze c.w.u(duże ciepło właściwe wody) lub spadkach temp. na zewnątrz w starszym budownictwie. Nowe termosy reagują inaczej. Palenie retortowym w termosach to nie palenie tylko tryb podtrzymania w znakomitej większości czasu. Oznacza to emisję ni jak nie przystającą do wyników badań w instytucie.

      Więc jak najbardziej, retortowy piec jest znacznie czystszy.
      Jak dla mnie nie musi być czysty, może być bordowy albo różowy, najlepiej z kolorowym wyświetlaczem bajerami i internetem. Palenie od góry może być bezdymne. Dla czystej okolicy musiałbyś wymienić kocioł w każdym jednym domu na taki idiotoodporny, w którym się nie da się spieprzyć spalania, aż tak bardzo, bo wystarczy jeden dureń z lokomotywą z komina i już jest problem w promieniu kilkuset metrów.

      W retortowym poda mniej paliwa i ograniczy moc ale nadal przy czystym spalaniu.
      W trybie palenia dwustanowego nie ograniczy. Większość kotłów i większość sterowników to nie są automaty z modulacją mocy. Zakładasz w rozważaniach automat. W nowych domach automat nie pomoże. Z palnika odbierasz może 0,5kg/h - do 1,1-1,2kg w mróz w zależności od domu. To nie palenie tylko smród i nic więcej. Kocioł nie zejdzie tak nisko bez odstawiania.Nie zejdziesz tak nisko bez emisji nawet w automacie.

      i więc nie popełni takich bezsensownych błędów.
      Nie da się nie popełnić tak bezsensownych błędów w sytuacji braku paliwa kwalifikowanego do kotłów retortowych - i tu potrzebny jest palnik II generacji, który spali wszelkie miały i odsiewki też czy w przypadku braku przyłącza gazowego. Patrz moce nominalne dla różnych typów palników montowanych w kotłach. Ograniczeń materii nie przeskoczysz. Palniki II generacji w kotłach nie przystają do zapotrzebowania energetycznego nowych domów a spalanie na nich węgla na niskiej mocy oznacza znacznie większą emisję aniżeli deklarowana.Prawie żaden producent z branży kotlarskiej badań swoich urządzeń na mocy 30%x nominalna nie publikuje. Kocioł 5 klasy emituje w realnym zastosowaniu na paliwie dostępnym na rynku poziomy zanieczyszczeń znacznie wyższe niż zakłada PN i znacznie wyższe aniżeli te, które uzyskał w instytucie.

    •  

      pokaż komentarz

      @digi: Dzięki za wiele cennych uwag.

      Według mnie, sens instalowania nowoczesnych palenisk oczywiście jest. Nie ważne że nie spełniają normy w pewnych sytuacjach, ważne że w zdecydowanej większości obniżą emisję w stosunku do zasypowych. Właśnie dlatego że wymuszają określony typ paliwa i mają coraz lepszą automatykę pozwalającą na adaptację do zapotrzebowania i paliwa.

      Przeciętny człowiek nie jest w stanie tego zrobić. Nie wie jakie są rzeczywiste parametry węgla, nie wie jak nim palić w piecu zasypowym żeby zmniejszyć emisję.

      Według mnie, każde zmniejszenie emisji ma sens. Według badań, w emisji PM nie ma progu granicznego, im mniejsza tym lepsza a każde zwiększenie ekspozycji jest szkodliwe. Więc nawet jeżeli zostanie wyeliminowane 50% emisji to warto się o to bić.

    •  

      pokaż komentarz

      normy w pewnych sytuacjach,

      @kwanty:
      Nie lubię takich stwierdzeń. To nie są pewne sytuacje. Jakieś pojedyncze czy statystycznie nieistotne. Dopóki się pali jest w miarę ok. Emisje na 30% mocy nominalnej są inne aniżeli w trakcie pracy na 100% - znacznie wyższe(cały czas mówimy o pracy ciągłej), nie wspominając o sytuacjach z odcięciem tlenu do spalania. Kocioł osiąga temperaturę i wentylator się wyłącza. To ostatnie jest normą a nie wyjątkiem w nowych domach.

      Jeżeli wymienisz kotły u wszystkich, to będzie poprawa.~8-12k pln kosztuje pojedynczy kocioł 5 klasy + wkład z kwasówki do komina jako, że spaliny mają bardzo niską temperaturę w takich urządzeniach. Palniki II generacji spalą i muły, i floty i węgle innego typu aniżeli 31.2, którego brakuje na rynku. Pocięte opony też. Nie wiem czy zakazują w programach ograniczania niskiej emisji urządzeń z drugim paleniskiem(kotły typu duo), jeżeli nie to znów mamy do czynienia z urzędniczą fikcją i ukłonem w stronę tych użytkowników, którzy chcą napalić czym dusza zapragnie.

      Więc nawet jeżeli zostanie wyeliminowane 50% emisji to warto się o to bić.
      Jeżeli policzysz to z założeniami emisji z instytutu, może będziesz miał 50%. Trzeba mieć na uwadze, że to fikcja w realnym zastosowaniu w kotłowni u Kowalskiego.Nie podejmuję szacunków kiedy emisja będzie o 50% mniejsza. Twój optymizm jest w mojej ocenie troszkę nad wyrost, ale zgodzę się że każde zmniejszenie w szczególności lokalnie, solidarnie może konkretnej społeczności przynieść korzyść pod jednym wszakże warunkiem: każdy zapłaci za kocioł a potem paliwo kwalifikowane.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli policzysz to z założeniami emisji z instytutu, może będziesz miał 50%. Trzeba mieć na uwadze, że to fikcja w realnym zastosowaniu w kotłowni u Kowalskiego.Nie podejmuję szacunków kiedy emisja będzie o 50% mniejsza.

      @digi: Wydaje mi się, że jednak nie doszacowujesz poważnie.

      Niestety ani ty ani ja nie mamy dokładnych danych żeby zweryfikować :-/

      Według mnie palenie oponami/butelkami to naprawdę nie jest problem. Tak, ktoś tym pali, może rozpala ale nie da się palić śmieciami przez cały sezon - po prostu nie ma tyle śmieci... Jak ktoś spala 2-4 tony węgla na sezon to nie jest w stanie zastąpić tego paliwa przez śmieci - musiał by je kupować/zdobywać z zewnątrz a to jest zapewne margines.

      Natomiast można kupić "węgiel" typu: muły, floty i tym palić. Jest tanie, daje ciepło ale totalnie nie nadaje się do zwykłych palenisk, ale da się tym "kopcić". Za to w piecach retortowych się nie da. Przynajmnie w tych które ja widziałem. Da się w tych piecach na górne palenisko wrzucić jakieś kawałki drewna ale nie da się tam zasypać mułu żeby się spalił.

      W piecach palnikiem II generacji da się palić "pyłem" czyli frakcją od 0 ale ustawa zabroniła ich sprzedaży (indywidualnej) a nawet jak ktoś zdobędzie to paliwo to spalanie takiego paliwa będzie o wiele efektywniejsze w piecu retortowym niż zasypanie nim pieca wsadowego.

      Idealnym rozwiązaniem było by przerzucenie się na gaz albo prąd (jak to w Niemczech/Francji zrealizowali) ale u nas to nierealne. Ustawowa zmiana na piece 5 generacji na pewno poprawi znacząco sytuację smogową bo w tych piecach co do zasady nie da się źle palić co jest powszechną praktyką w piecach zasypowych. Znacznie trudniej będzie też palić floatami i mułami (to tylko niektóre piece retortowe potrafią, ustawa dodatkowo utrudni dostęp do nich a jak ktoś zdobędzie to naraża się na karę). Wybacz ale nie wierzę że ktoś będzie palił cały sezon oponami... a już na pewno że w ten sposób będzie palić dużo ludzi - po prostu nie ma tyle opon na rynku... A nawet jak ktoś będzie palil to ustawa zabrania więc w razie kontroli będzie miał problem (to też jest argument).

    •  

      pokaż komentarz

      Tak będzie lepiej. Oby! Tylko napisz mi jeszcze w jaki sposób zmusisz ustawą sąsiada z kopciuchem aby zainwestował kilka tysięcy (z dopłatą)lub kilkanaście(bez) w kotłownie?Jeżeli oprócz tego nie będzie miał na droższe paliwo kwalifikowane, to co? Ustawą też wyciągniesz go z ubóstwa energetycznego czy nakażesz siedzenie w niedogrzanym domu. Może nałożysz kary administracyjne?

  •  

    pokaż komentarz

    W Krakowie jest jedna dobra rzecz - nie ukrywają faktu, że jest problem ze smogiem.
    Szkoda tylko, że nie przekłada się to na bardziej perspektywiczne myślenie głów w ratuszu no ale...
    W innych miastach nawet problem jest do przyznania się, że jest źle.

  •  

    pokaż komentarz

    A tak wygląda program wymiany pieców w Radomiu. Co roku taka kolejeczka, ludzie ustawiają się dzień wcześniej i koczują całą noc bo decyduje kolejność wniosku
    źródło

    źródło: d-pt.ppstatic.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Kraków przeznaczył na ten cel ok. 86 mln zł, Wrocław – 11,4 mln zł, Katowice – 6 mln zł.
    W 2017 roku w Krakowie wymieniono 6071 pieców i kotłowni węglowych, we Wrocławiu ubyło ich ok. 1429, w Łodzi – ok. 700, Katowicach – ok. 679, a w Poznaniu ok. 520.

    Czyli w Krakowie wymiana jednego pieca kosztowała 14K, we Wrocławiu 8K, a w Katowicach 9K.
    Głosujmy dalej na Majchrowskiego!

    •  

      pokaż komentarz

      @Leszko: Nie jestem fanem Majchrowskiego, ale w tej kwestii sprawa nie jest tak oczywista jak się wydaje. Czym więcej wymienionych kotłów tym wyższa cena, z czasem wymieniają coraz trudniejsze, bardziej problematyczne instalacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Leszko: Nie podano szczegółów. Być może w Krakowie w tej liczbie są duże obiekty typu przedszkola, urzędy czy szkoły, a w innych program adresowany tylko do zwykłych Kowalskich.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem fanem Majchrowskiego

      @lemo: Wincyj bloków w korytarzach powietrznych i wincyj benefitów dla deweloperów! To na pewno poprawi jakość powietrza w Krakowie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: tez lykale bajke o korytarzach ale po tym jak chcialem zakladac elektrownie wiatrowa to sie obudzilem ze w malopolsce nie ma wiatrow. Korytarze takie maja sens nad morzem ale na wysokosci krakowa nie bardzo. Korytarz ci nie pomorze jak wiatru brak najwieszy smog jest w mrozne dni bezwietrzne.obseruj airly, po wymianie piecow w krakowie niewiele sie emituje w porunaniu do wiosek obok

    •  

      pokaż komentarz

      @WeselnyGiermek00: Tu nie chodzi o magiczne rozwiązanie problemu, ale jego redukcję.

      W Małopolsce może silnych wiatrów nie ma - ale nieprawdą jest, że nie ma ich wcale.

      Kraków powinien mieć korytarze powietrzne, np. jakieś ciągi terenów zielonych w poprzek miasta. Wtedy nawet przy dość słabym wietrze następuje w jakimś stopniu wywiewanie zanieczyszczeń.

      Przy braku korytarzy musi zdarzyć się wichura, żeby faktycznie powietrze się oczyściło.

      ___

      Ja osobiście zakładam, że skoro eksperci wypowiadają się o potrzebie korytarzy powietrznych, to są dobre dla jakości powietrza.

      Aczkolwiek całkowita racja, że Kraków ma zwyczajnie w świecie złe położenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Leszko: Tylko czy te dane dotyczą 100% refundacji? W Krakowie do 2016 roku tak było i dotyczyło to całej przebudowy(rury, grzejniki itd.). W ubiegłym roku zwracano już chyba tylko 80%, w tym roku jeszcze mniej.
      Inna sprawa, że 14 000 zł to wcale nie tak dużo. Dobry niewielki dwufunkcyjny piec gazowy to spokojnie z montażem może osiągnąć 10 000 zł. Do tego jakieś pierdoły. Często sam przyłącz gazu, za który trzeba zapłacić.
      Kilka lat temu robiłem instancję w 40 metrowym mieszkaniu - podpięcie pod ogrzewanie miejskie. Rurki i grzejniki z montażem wyszły 6 000 zł - niby dużo, niby nie.