•  

    pokaż komentarz

    Trzeba być ciężko chorym na umyśle, żeby cenzurować taki tekst. Nie ma w nim nic skandalizującego, jest tylko osobista opinia nastolatki, która opisuje problemy środowiska, w którym żyje. Wydawałoby się, że szkoła powinna uczyć nie tylko klepania formułek, ale również postawy obywatelskiej, czyli samodzielności, umiejętności obserwacji, krytycznego myślenia, śmiałości w wyrażaniu opinii, czy nonkonformizmu rozumianego jako nie bezmyślne podążanie za tłumem. A jeżeli tak, to nauczyciele tej dziewczyny robią dokładnie na odwrót, wychowując dzieciaki na trybiki bezwolnego społeczeństwa, gdzie największym grzechem jest właśnie samodzielne myślenie i wyrażanie opinii.
    Co za beznadziejna szkoła.

    •  

      pokaż komentarz

      że szkoła powinna uczyć nie tylko klepania formułek, ale również postawy obywatelskiej, czyli samodzielności, umiejętności obserwacji, krytycznego myślenia, śmiałości w wyrażaniu opinii, czy nonkonformizmu rozumianego jako nie bezmyślne podążanie za tłumem.

      @Takiseprzecietniak: Szkoła powinna uczyć, od wychowywania są rodzice.

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Muszę przyznać, że nie bardzo wiem, o co ci chodzi. To, o czym napisałem w cytowanym fragmencie, nie powinno być zadaniem szkoły?

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Absolutnie nie, to jest rola rodzica. Szkoła ani państwo nie powinny się wtrącać do wychowywania. To nie Związek Radziecki ani nazistowskie Niemcy. Wyobrażasz sobie, że wychowujesz swoje dziecko, a w szkole mu mówią coś sprzecznego?

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Czyli mówisz dziecku że ziemia jest płaska, a ci kretyni w szkole że okrągła? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Poza tym nie trzeba wychodzić ze szkoły żeby usłyszeć sprzeczności,
      wystarczy pójść na Religię, a potem na Przyrodę/Biologię i uczeń usłyszy sprzeczne rzeczy..

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Szkoła powinna uczyć, od wychowywania są rodzice.

      @VCO1: jak to można zrealizować w praktyce? Jak instytucja, w której dziecko jest 8 godzin dziennie 5 razy w tygodniu z tą samą grupą rówieśników, z którą jest non stop w interakcji, w wieku, w którym kształtuje się osobowość człowieka, może uciec od obowiązku wychowania dziecka?

    •  

      pokaż komentarz

      @CichySzelestOka:

      a ci kretyni w szkole że okrągła?
      To jest wiedza i nauka a nie wychowywanie.

      wystarczy pójść na Religię
      która na szczęście nie jest obowiązkowa, ale powinna uczyć, że ludzie wyznania X uważają tak, a wyznania Y uważają inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Wyobrażam sobie. Ale nie dlatego, że jestem wyznawcą państw totalitarnych, tylko dlatego że nie jestem idealistycznym dogmatykiem i wiem, że nie da się stworzyć powszechnego systemu edukacji, który w wielu punktach nie kolidowałby z przekonaniami czy oczekiwaniami jakichś rodziców. Twoje stwierdzenie - "Szkoła powinna uczyć, od wychowywania są rodzice.", ładnie wygląda na papierze, w praktyce jest nierealistyczne. Wszystkim nie dogodzisz. Jednym się nie będzie podobało wychowanie obywatelskie, drugim religia, trzecim teoria ewolucji, a czwartym szczepionki. I gdyby chcieć usunąć wszystkie potencjalne pola konfliktu, to zostałaby w szkole jedynie nauka podstaw matematyki i abecadła, a chyba nie o to chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      w której dziecko jest 8 godzin dziennie

      @stekelenburg5: tutaj widzę problem. Dziecko chodzi na jakieś religie i wuefy, zamiast zostawić to rodzicom, albo kółkom tematycznym po lekcjach dla chętnych - i już masz kilka godzin do przodu.

      w praktyce jest nierealistyczne
      @Takiseprzecietniak
      zgadzam się, potrzebna jest reforma oświaty, zmiana programu na taki, który faktycznie da dobry start. Bez uczenia się wierszyków na pamięć, szczegółowych analiz na biologii itp. Tylko rzeczy ważne i potrzebne, wiedza uniwersalna. A szczegółowe zagadnienia dopiero na odpowiednich uczelniach.

    •  

      pokaż komentarz

      tutaj widzę problem. Dziecko chodzi na jakieś religie i wuefy, zamiast zostawić to rodzicom - i już masz kilka godzin do przodu.

      @VCO1: w czasie kiedy dziecko jest w szkole rodzice pracują, nie oszukujmy się. Nie mają żadnych dodatkowych kilku godzin. Zresztą niech to nawet będzie 5 godzin dziennie. Tyle czasu codziennie z rówieśnikami, nie uciekniesz od interakcji między nimi i problemów z nich wynikających.

    •  

      pokaż komentarz

      w czasie kiedy dziecko jest w szkole rodzice pracują

      @stekelenburg5: no to jeśli ktoś nie ma czasu na dziecko to dlaczego je ma? Bo szkoła się zajmie i wychowa, a potem masz zdebilałe społeczeństwo. Ale państwu jest to na rękę - w końcu wychowuje wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: zobaczysz ze ona kiedyś zostanie pisarką. Wikipedii napiszą ze wyrzucili ja ze szkoły za talent. Dopiszą nazwisko dyrektora szkoły. Będzie miał wstyd jakich mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalszklarski: Kto wie, ja jej życzę nawet Nobla ( ͡° ͜ʖ ͡°) A dyrektor wstydu już się pewnie najadł.

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: szkoła to szansa dla każdego. Rodzice nie zawsze dają gwarancję wychowania niezidiociałego dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Szkoła jest od wytresowania przyszłych roboli i korposzczurów. Samodzielne myślenie i wychylanie się przed szereg w większości placówek zawsze było passe

    •  
      a.............k

      0

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: szkoła ma zrównać w dół, zdemotywować i pokazać miejsce w szeregu. a potem rosną takie polaki robaki wyrobniki w januszexach za minimalną, które się jeszcze cieszą, że chociaż jakaś robota jest... musimy zostać konkurencyjnymi murzynami w obliczu ukraińców

    •  

      pokaż komentarz

      Wydawałoby się, że szkoła powinna uczyć nie tylko klepania formułek, ale również postawy obywatelskiej, czyli samodzielności, umiejętności obserwacji, krytycznego myślenia, śmiałości w wyrażaniu opinii, czy nonkonformizmu rozumianego jako nie bezmyślne podążanie za tłumem.

      @Takiseprzecietniak: Masz rację, wydawałoby się. Tymczasem powszechna edukacja, jako wynalazek rewolucji antyfrancuskiej, służy niczemu innemu jak wyrwaniu dzieci spod wpływu rodziców i produkcji posłusznych państwu obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @slozubn: Trochę za mocno generalizujesz, sytuacja nie jest tak jednoznaczna, ale masz sporo racji. Tu jest ciekawy artykuł na ten temat: https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/pruski-model-edukacji-fatalnie-odbija-sie-na-gospodarce/

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Waderian: tak, nawet się nie urodziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: przecież nikt nie może wyłamywać się poza komunistyczny szereg powinno być jak w tym filmie , co poszło nie tak że środowisko szkolne nie dała rady sprostać patologizacji uczennicy.

      źródło: pu.i.wp.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: otóż to. Nastolatka ze swoimi przemyśleniami ma takie samo prawo do rozwoju, jak wszystkie inne

    •  
      m..5

      -23

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: co ty wybredziłeś. przecież to jest manifest młodocianej feminazistki jakiejś. gimnazjalna wersja opętanej nienawiścią do całego świata pauliny m.
      z uwagi na ten felieton wskazane było by objąć ją raczej pomocą psychiatryczną niż usuwać ze szkoły ale nie mów mi, że osoba która pisze coś takiego o swoich nastoletnich koleżankach i kolegach:
      "W mentalnym świecie tych niedorozwiniętych i nie dojrzałych emocjonalnie dziewczynek"
      "Szkoła… gimnazjum, mój osobisty dramat i horror"
      "Nie jest to miłe wręcz przerażające skąd w młodych ludziach tyle przemocy i chęci poniżenia"

      ma po kolei w głowie.
      ale widocznie konkursowe "jury" składa się z osobniczek tego samego gatunku więc ją "doceniły" i o zgrozo jeżeli nastoletnia smarkula smaruje szydercze teksty o "niepokalanym poczęciu" to spodziewam się że niedługo będzie nas uszczęśliwiała swoją "tfurczością" na onecie czy innej wp.
      tam miejsce na coś takiego zawsze się znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Głównym zadaniem szkoły nie jest nauczyć tylko zrównać wszystkich do jednego poziomu który jest odgórnie ustalony i tak głąbów podnosi się do góry a orłom podcina się skrzydła. W szkole nie wolno mieć własnego zdania na żaden temat, nie uczy się samodzielnego myślenia tylko klepania regułek na pamięć nawet bez zrozumienia ale na pamięć. Jak zaczniesz myśleć i zadawać trudne pytania to sytuacja kończy się tak jak tej dziewczynki która została zmuszona do opuszczenia gimnazjum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Problem jest tego typu, że masz przedstawioną jedną stronę medalu, z krótkiego przedstawienia z drugiej strony było, że ten tekst nie jest prawdziwy i a czy (felieton) może być oparty na fałszywej historii?

      CZY TO NIE JEST PROBLEM OBECNYCH FAKE NEWS? takie dziennikarstwo chcemy promować?
      Chętnie bym usłyszał uzasadnienie i wtedy opinia była by pełna, ale czego się spodziewać po "rzetelnym" dziennikarstwie, okazało by się że nie ma tematu, więc nie ma NEWSA

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: to co w zamian jak już zaoramy szkoły? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      "Wydawałoby się, że szkoła powinna..."

      @Takiseprzecietniak: Tak mogłoby się wydawać, ale niestety tak nie było, nie jest i chyba jeszcze długo nie będzie... :(

    •  

      pokaż komentarz

      zobaczysz ze ona kiedyś zostanie pisarką.

      @michalszklarski: Tak bo napisała felieton z błędami interpunkcyjnymi i językowymi (niech nauczy się pisać nie z przysłówkami i przymiotnikami).

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick: Myślę że szkoły ogólnie są potrzebne tylko że program nauczania jest do bani. Za dużo niepotrzebnych informacji. Najważniejszy nacisk powinien być kładziony na zrozumienie tematu, możliwości zastosowania zdobytej wiedzy, wyrabianie wyobraźni no i oczywiście nie zabijanie odrębności czyli każdy powinien być w stanie wyciągnąć własne wnioski choćby na przykładzie lektur, w szkole jak wyciągniesz inne wnioski z lektury niż przykazane to jest za to pała. Podobnie niektórzy mają z matematyki, jak użyjesz własnego wzoru to nauczyciel napisze że źle bo wzór który masz używać był podany, totalna głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      To, o czym napisałem w cytowanym fragmencie, nie powinno być zadaniem szkoły?

      @Takiseprzecietniak: Państwowej? Oczywiście, że nie. Tzn może i powinno, ale jest niemożliwe. Państwowa szkoła ma za zadanie wyprodukowac "dobrego obywatela", więc jak najbardziej nie może robić takich rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: > Szkoła powinna uczyć, od wychowywania są rodzice.

      Co za bzdura. Sprawdzam co jest celem i zadaniem szkoły i jak wół napisane, jedno z pierwszych celów to właśnie wychowanie. Tekst powtarzany przez chyba nauczycieli, żeby zdjąć z siebie odpowiedzialność.

      "Celem Szkoły jest wprowadzenie uczniów w świat wiedzy, dbanie o ich harmonijny rozwój intelektualny, etyczny, emocjonalny, społeczny i fizyczny. (...)
      kształtowanie u uczniów postaw warunkujących sprawne i odpowiedzialne funkcjonowanie we współczesnym świecie."

      wychowanie słownik języka polskiego: "ogół zabiegów mających na celu ukształtowanie człowieka pod względem fizycznym, moralnym i umysłowym oraz przygotowanie go do życia w społeczeństwie"

    •  

      pokaż komentarz

      jedno z pierwszych celów to właśnie wychowanie.

      @kajmada: chyba się nie rozumiemy. Wiem, że szkoła niestety nieudolnie próbuje przejmować rolę rodzica. Piszę o tym że nie powinno tak być.

    •  

      pokaż komentarz

      @kajmada: dokładnie, właśnie z tego mam jutro egzamin ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @XpedobearX: tego sie jeszcze zdąży nauczyć. Natomiast umiejętności pisania tekstu który dobrze sie czyta nie da sie nauczyć. To sie ma albo nie ma. Natomiast takie właśnie krytyczne podejście zabija artyzm w ludziach, chęć poszukiwania weny i chęć tworzenia. Dlatego ludzie którzy maja takie niekonstruktywne podejście nie powinni mieć kontaktu z dziećmi. Przypomina mi się kolega z klasy podstawowej który rysował wszystkim rysunki a sam miał 2 z plastyki. Ta stara k!?%a i sadystka tez mówiła ze stawia mu za to ze nie ma bloku do rysowania. On był z takiej rodziny ze rodzice mieli wyj@%?ne na to czy kupią mu blok i czy dostanie pałe czy nie. Tak zabili w nim wenę i chęć tworzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak:

      A jeżeli tak, to nauczyciele tej dziewczyny robią dokładnie na odwrót, wychowując dzieciaki na trybiki bezwolnego społeczeństwa, gdzie największym grzechem jest właśnie samodzielne myślenie i wyrażanie opinii.
      Chyba nie byłeś zbyt uważnym obserwatorem będąc uczniem bo gdybyś był, to zauważyłbyś tak jak ja zauważyłem, że szkoła jest po to by stłamsić uzdolnione jednostki zabierając im czas na rozwijanie własnych pasji a ogół uczniów przerobić na posłuszne i bezmyślne roboty popierające demokrację i socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Prawda jest taka że szkoła podstawowa i gimnazjum może być gehenną dla nie których,właśnie z tych powodów które opisała ta dziewczyna,i dla ofiar zmienia to podejście do innych ludzi daje również siłę(są dwa ukierunkowania albo załamujesz się popadasz w depresje i jest samobój,albo zmieniasz podejście do ludzi,wyciągasz lekcje z życia i stajesz się w ten sposób silniejszy mniej naiwny i mniej podatny na takie ataki).

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem, że szkoła niestety nieudolnie próbuje przejmować rolę rodzica.

      @VCO1: Gówno wiesz. Szkoła, chociaż by nie chciała, to i tak ma duży wpływ na wychowanie młodzieży. Tak to działa. Może mieć wpływ zły lub dobry, ale nie może nie mieć wpływu.

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Szkoła powinna uczyć jak się uczyć - w obecnym systemie edukacji to zawody w zapamiętywaniu i zarazem gnojenie tych którzy robią to najgorzej. 0 tam nauki tylko k!??a wyścig pamięciowy od kiedy sam chodziłem do p?!!@#@nika zwanego szkołą... Skoro Państwo nie powinno się wtrącać do wychowania to zarówno program jak i metodologia nauki powinna być po stronie rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr_qbi: Zdecydowanie. W systemie nauczenia nie uwzględniono systemu uczenia się

    • więcej komentarzy(31)

  •  

    pokaż komentarz

    Pisanie o niedorozwiniętych i obdarzonych dysfunkcją mózgową to zdecydowanie nie język poważnego felietonu.

    Też byłbym przeciw dopuszczeniu go.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: A o czym mogą traktować "poważne felietony"? Możesz podać kilka takich tematów? Tekst jest trochę nieporadny, zawiera błędy, ale przecież to pisze gimnazjalistka na jakiś szkolny konkurs, a nie dziennikarz ogólnopolskiej gazety. I pisze o poważnych problemach, które dotyczą jej środowiska i które dotykają także ją samą. To według ciebie jest niepoważne? Dlaczego? Bo to nie twoje problemy? Bo ciebie one nie interesują? I dlatego chcesz jej zakneblować usta?
      Muszę przyznać, że masz dziwne poczucie wolności.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS:

      Też byłbym przeciw dopuszczeniu go.
      jest i zwolennik cenzury, jak za komuny

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: nie pisałem o tematyce, ale o języku.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: A co z nim nie tak? Możesz podać konkretne przykłady niewłaściwych słów, wyrażeń czy zwrotów? Bo jeżeli chodzi ci o ogólne wrażenie, to wybacz, ale tym bardziej nie widzę powodu do cenzury. Od oceny artystycznej, warsztatowej itp. powinna być komisja konkursowa, a nie dyrektor szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: przecież zacytowałem, czytałeś w ogóle ten "felieton"?

      te młode damy kreujące się na wszechwiedzące a obdarzone dysfunkcją mózgową

      W mentalnym świecie tych niedorozwiniętych

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Wyobraź sobie, że mam w zwyczaju czytać źródłowe teksty. Tobie natomiast radzę przypomnieć sobie definicję felietonu

      Felieton (fr. feuilleton – zeszycik, odcinek powieści) – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora.
      przytoczone przez ciebie wyrażenia to sól tego gatunku, właśnie takie złośliwości nadają mu specyficzny styl.

    •  

      pokaż komentarz

      przytoczone przez ciebie wyrażenia to sól tego gatunku, właśnie takie złośliwości nadają mu specyficzny styl.

      @Takiseprzecietniak: złośliwości trzeba umieć pisać, to zwykłe obrażanie właśnie na poziomie gimbazy. Co następne, nazywanie poj@@!mi i k#%$@kami w konkursach szkolnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Nawet jeśli w tym przypadku masz rację, to od oceny jest jury konkursu, a nie dyrektor szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: ten felieton jest po prostu bardzo słabo napisany, pod względem zasobu słów i interpukcji. Myślałem, że ta burza rozpętała się dlatego że ta dziewczyna napisała coś super kontrowersyjnego i ciekawego, ale nie. Problem przedstawia naprawdę przeciętne problemy nastolatki w szkole. I według mnie nie broni jej to że jest w gimnazjum. Sam pisałem w podstawówce i gimnazjum różne teksty, w tym felietony, które czasem były gdzieniegdzie publikowane. I nawet wtedy ten felieton byłby dla mnie dużo bliżej wysrywu niż czegoś wartego publikacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli w tym przypadku masz rację, to od oceny jest jury konkursu, a nie dyrektor szkoły.

      @Takiseprzecietniak: w takich konkursach zawsze pierwszym sitem jest grono pedagogiczne szkoły. A ten tekst jest zwyczajnie nie do obrony. Nawet mirko toczyło by z niego bekę, bo tu pomijając same słownictwo i tematykę jest błąd na błędzie. A skoro ja je wyłapałem nie będąc jakoś specjalnie orłem z tego typu wypowiedzi, to jest ich pewnie ze dwa razy więcej niż sam zauważyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      A co z nim nie tak? Możesz podać konkretne przykłady niewłaściwych słów, wyrażeń czy zwrotów?

      @Takiseprzecietniak:
      Brak dowodów?

      Miejsce naszpikowane przemocą,o której wstyd mówić głośno, wręcz jest niemile widziane czy zakazane. Szkoła a właściwie jej uczniowie sami sobie tworzą psychozę. Każdy kto chce powiedzieć ,,stop” tej szerzącej się paranoi napotyka na opór.

      Rozumiem, że np. o twoim domu rodzinnym też mógłbym tak napisać i nic by cię to nie ruszało? Jeśli rzuca się oskarżenia tego typu na placówkę to trzeba liczyć się z konsekwencjami, to początek dorosłego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS:Treść i przekaz ma dotrzeć do tych osób z dysfunkcją, więc jest w sam raz( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kierunkowskaz: Nie bronię wartości warsztatowej tego felietonu, bo sam ich wiele dostrzegam. Bronię prawa do wolności wypowiedzi i bycia za to nieobrażanym. Nie zapominaj, że jej nauczycielka uznała ten tekst za paszkwil, a dyrektor za obrazę gimnazjalistek i nauczycieli. Tu tkwi istota problemu, a nie w jakości felietonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Czyli jesteś za cenzurą? według ciebie, nie można wyrażać swojej opinii?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli jesteś za cenzurą? według ciebie, nie można wyrażać swojej opinii?

      @marcin_net: to konkurs szkolny, gdzie reprezentuje nie tylko siebie, ale też szkołę. Niech założy bloga i pisze na nim co chce.

      uznała ten tekst za paszkwil

      @Takiseprzecietniak: bo to jest paszkwil, a co najmniej pamflet.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Mój dom to prywatny obiekt i kilka osób odpowiadających wyłącznie za siebie i za własne, prywatne pieniądze, zatem i zakres dozwolonej krytyki jest mniejszy.Natomiast szkoła to jest miejsce publiczne, z setkami osób, także takimi, które biorą publiczne pieniądze za to, żeby np. dziewczyny podobne tej piętnastolatce, miały poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. A skoro go nie mają, i ośmielają się jakoś wyrazić, to według ciebie i dyrekcji, dojrzałym sposobem rozwiązania problemu jest nazwanie ją paszkwilantką i próba jej uciszenia i zamknięcia ust.
      Gratuluję dorosłego podejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      Mój dom to prywatny obiekt i kilka osób odpowiadających wyłącznie za siebie i za własne, prywatne pieniądze, zatem i zakres dozwolonej krytyki jest mniejszy.Natomiast szkoła to jest miejsce publiczne, z setkami osób, także takimi, które biorą publiczne pieniądze za to, żeby np. dziewczyny podobne tej piętnastolatce, miały poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. A skoro go nie mają, i ośmielają się jakoś wyrazić, to według ciebie i dyrekcji, dojrzałym sposobem rozwiązania problemu jest nazwanie ją paszkwilantką i próba jej uciszenia i zamknięcia ust.
      Gratuluję dorosłego podejścia.


      @Takiseprzecietniak:
      Co to za różnica czy to prywatny obiekt czy nie? Jeśli rzuca się oskarżenia bez poparcia to tak samo jest to krzywdzące, czego tu nie rozumiesz?

      Szkoła jako miejsce publiczne tym bardziej musi dbać o swoją opinię. Ten paszkwil psuje opinię placówki i co w tym dziwnego, że szkoła na to reaguje? Jeśli nazywa się placówkę miejscem naszpikowanym przemocą to chyba jakieś dowody na to trzeba podać? Czy można sobie wszystko pisać co się komu podoba?

      Gratuluję więc dorosłego podejścia... Jak ktoś napiszę opinię, że jesteś pedofilem to też będzie ok... Bo ta osoba tylko wyraża opinię.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Paszkwil jest skierowany przeciw konkretnej osobie i cały służy ośmieszeniu i wyszydzeniu. Serio uważasz, że tu mamy z czymś taki do czynienia? Do pamfletu się nie będę odnosił, bo nauczycielka mówiła o paszkwilu, nie o pamflecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: felieton najczęściej mówi o polityce i przemianach społecznych. Treść zależy wyłącznie od autora. Jedne są śmieszne, inne poważne, inne zaś moralizatorskie. Każdy może pisać na każdy temat dopóki się trzyma formy. Ja np pisałem negatywnie o imigrantach w pracy pod EPD, erganzung prufung deutsch, i miałem tam swoje zdanie na temat imigracji do krajów niemieckojęzycznych i komisja miała w dupie jakie mam zadanie, bo ważna była forma i poprawność językowa (tak zdałem na 1 - czyli maksymalnie).

      W języku polskim w szkole też powinna liczyć sie forma, ortografia i gramatyka, a wyżej moze jeszcze składnia. Młodych trzeba zachęcać do pisania czegoś więcej jak postów na Fb i komentarzy na instagramie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: gdyby to była praca naukowa to bym zrozumiał, ale felieton to rodzaj sztuki, a sztuka cechuje się nieszablonowością

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Ręce opadają. Pisząc o mnie i moim domu piszesz o osobach prywatnych. Nie utrzymujesz mnie, więc wara ci od tego jak żyję i co robię, dopóki nie popełniam przestępstwa lub nie jestem osoba publiczną. Pisząc o szkole piszesz o instytucji publicznej, utrzymywanej z twoich pieniędzy, zajmujących się twoimi bliskimi, a więc o niezwykle ważnej społecznie instytucji. I dlatego masz prawo do szerokiej krytyki, niekoniecznie podbudowanej twardymi dowodami, bo zwyczajnie często takich dowodów być nie może. Nie takiej w stylu: "nauczycielka od fizyki Małgorzata Kowalska jest gruba i głupia", ale np. do takiej: "szkoła nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa swoim uczniom i bagatelizuje ich problemy". Takiej, jak w tym felietonie. Dokładnie takie samo prawo, do takiej samej krytyki, ma młodzież ucząca się w szkole. Chwytasz różnicę?
      To raz. Dwa to uczeń ma chyba prawo być nie obrażanym od paszkwilantów? Ten tekst nie jest paszkwilem, za jego takie zdefiniowanie nauczycielka zasługuje na naganę. Za brak kompetencji.
      I trzy - eskalowanie konfliktu przez administrację szkoły z pojedynczym uczniem i nieumiejętność polubownego rozwiązania problemu, to jedna wielka porażka wychowawcza.
      Bronisz złej sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: nie chodziłeś nigdy do szkoły czy co? na pierwszy rzut oka widać, że dziewczyna była prześladowana psychicznie, dzieci nie wymyślają paszkwili o takiej tematyce, bo to jest przyznanie się do własnej słabości i bycia ofiarą, "koledzy" wyśmiali by ją jeszcze bardziej.
      też uważam, że tekst nie powinien być opublikowany, bo po pierwsze jest beznadziejny, po drugie jest swego rodzaju dowodem w, jak się okazuje, sprawie. po przeczytaniu takiego tekstu natychmiast wysłałbym psychologa szkolnego do autorki i uruchomił wszelkie możliwe działania, żeby namierzyć jej oprawców i przynajmniej spróbować zatrzymać falę. tutaj jednak szkoła widząc ofiarę nazywa ją prześladowczynią, żeby kurator się nie zainteresował i broń boże nie popsuł statystyk. xDDD no k#$!a, oświata! xD

    •  

      pokaż komentarz

      Pisząc o mnie i moim domu piszesz o osobach prywatnych. Nie utrzymujesz mnie, więc wara ci od tego jak żyję i co robię, dopóki nie popełniam przestępstwa lub nie jestem osoba publiczną.

      @Takiseprzecietniak:
      Przemoc jest przestępstwem. Ręce opadają jak się czyta takie teksty. Przecież ta uczennica jasno pisze, że ta placówka to miejsce przepełnione przemocą! Jak będę pisał o twoim przepełnionym przemocą domu to tylko wyrażam swoją opinię, pamiętaj!

      Pisząc o szkole piszesz o instytucji publicznej, utrzymywanej z twoich pieniędzy, zajmujących się twoimi bliskimi, a więc o niezwykle ważnej społecznie instytucji. I dlatego masz prawo do szerokiej krytyki, niekoniecznie podbudowanej twardymi dowodami, bo zwyczajnie często takich dowodów być nie może.

      To już są szczyty szczytów, to o instytucji publicznej można pisać co się chce bez dowodów bo jest utrzymywana z podatków? Stawiasz sprawę na głowie, właśnie dlatego że to jest społecznie ważna instytucja musi dbać o swój wizerunek. Jeśli uczennica oskarża instytucję nie podając żadnych dowodów na poparcie swoich krzywdzących tą instytucję opinii to mamy jej przyklasnąć tak? To ma być to wprowadzenie do "dziennikarstwa"?

      np. do takiej: "szkoła nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa swoim uczniom i bagatelizuje ich problemy". Takiej, jak w tym felietonie. Dokładnie takie samo prawo, do takiej samej krytyki, ma młodzież ucząca się w szkole. Chwytasz różnicę

      Na to nie trzeba mieć dowodów? Przedstawionych przykładów pokazujących powszechność tego zjawiska? Gdzie jest ta różnica?

      Dwa to uczeń ma chyba prawo być nie obrażanym od paszkwilantów? Ten tekst nie jest paszkwilem, za jego takie zdefiniowanie nauczycielka zasługuje na naganę. Za brak kompetencji.
      I trzy - eskalowanie konfliktu przez administrację szkoły z pojedynczym uczniem i nieumiejętność polubownego rozwiązania problemu, to jedna wielka porażka wychowawcza.
      Bronisz złej sprawy.


      Jeśli tworzy paszkwil to nazywajmy rzeczy po imieniu. W tekście obraża innych uczniów, oskarża placówkę o to, że jest naszpikowana przemocą i że próby zgłaszania problemów są blokowane. I TO BEZ ŻADNYCH DOWODÓW! No ale ty się już jasno wyraziłeś... INSTYTUCJE PUBLICZNE MOŻNA OSKARŻAĆ BEZ DOWODÓW!

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Jesteś kumplem tej nauczycielki albo kolegą z roku? Bo problem z rozróżnianiem form literackich widzę u ciebie potężny.
      1. To nie jest paszkwil. Paszkwil to: "utwór literacki, często anonimowy, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.".
      2. Nie potrafisz odróżnić felietonu, formy lekkiej, składającej się często ze swobodnych dywagacji, a nawet (tu się pewnie przerazisz straszliwie), dopuszczającej użycie fikcji literackiej, od artykułu śledczego, który musi być oparty na twardych, zweryfikowanych informacjach i dowodach.
      3. Bronisz złej sprawy.
      4. Z pewnością cię jednak nie przekonam.
      5. Dlatego rezygnuję z dalszej dyskusji.
      6. Niemniej jednak życzę ci miłego wieczoru i mniej irytujących dyskutantów ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest paszkwil.

      @Takiseprzecietniak: proponuję zapoznać się z definicją PWN a nie tylko tą z wikipedii. Instytucja publiczna też posiada osobowość prawną. Można napisać paszkwila nie tylko na osobę fizyczną.

      Nie potrafisz odróżnić felietonu

      @Takiseprzecietniak: nie można usprawiedliwiać rzucania oskarżeń bez dowodów formą literacką. Złośliwość jak najbardziej mieści się w granicach felietonu, ale to już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      1. To nie jest paszkwil. Paszkwil to: "utwór literacki, często anonimowy, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.".

      @Takiseprzecietniak:

      paszkwil «pismo, wypowiedź lub utwór szkalujące lub zniesławiające kogoś» https://sjp.pwn.pl/szukaj/paszkwil.html

      Zniesławia szkołę oraz koleżanki. Szkołę nazywa miejscem naszpikowanym przemocą na którą nikt nie reaguje, o koleżankach wyraża się jako o osobach z "dysfunkcją mózgową" czy "ptasich móżdżkach". W którym więc punkcie nie podpada to pod definicję paszkwilu?

      Nie potrafisz odróżnić felietonu, formy lekkiej, składającej się często ze swobodnych dywagacji, a nawet (tu się pewnie przerazisz straszliwie), dopuszczającej użycie fikcji literackiej, od artykułu śledczego, który musi być oparty na twardych, zweryfikowanych informacjach i dowodach.

      Felieton w którym autor wysuwa oskarżenia szkalujące i zniesławiające bez poparcia w faktach jest PASZKWILEM. Szkoła miała prawo zablokować przesłanie takiej pracy i nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ godzi ona w dobre imię placówki.

      Bronisz złej sprawy.

      vice versa

      4. Z pewnością cię jednak nie przekonam.
      5. Dlatego rezygnuję z dalszej dyskusji.


      Skoro twoim zdaniem, na osoby prywatne nie można rzucać oskarżeń bez poparcia a na osoby publiczne czy instytucje tak, to dziwne, że się nie dogadamy... Potem poziom dziennikarstwa jest jaki jest, skoro od szkoły podstawowej/gimnazjum nie uczy się odpowiedzialności za słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawd: Czy paszkwil zaczyna się od takiego tytułu: ""Patologia prawno-seksualna gimbusek"? Czy pisanie o szkolnych problemach to paszkwil? Czy proponowanie rozwiązań tych problemów to element paszkwilu? Znajmy jakieś proporcje. Zarzucacie dziewczynie nadmierną krytykę, a sami jej takiej nie szczędzicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: @prawd Skoro jest, jak twierdzicie to proponuję na początek umieszczenie jej w poprawczaku, proces przed sądem rodzinnym, pozbawienie praw rodzicielskich i wysoką grzywnę dla jej rodziców. Do tego MEN powinno sfinansować adwokatów w pozwach cywilnych jeśliby nauczyciele i uczniowie chcieli uzyskać zadośćuczynienie za krzywdy moralne na drodze cywilnej. A podły paszkwil spalić na stosie w niedzielę o 12.00 na największym placu miasta, oczywiście po wcześniejszej mszy przebłagalnej i ewentualnym odprawieniu egzorcyzmów nad opętaną (bo to musi być diabelska sprawka) nastolatką.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro jest, jak twierdzicie to proponuję na początek umieszczenie jej w poprawczaku, proces przed sądem rodzinnym, pozbawienie praw rodzicielskich i wysoką grzywnę dla jej rodziców.

      @Takiseprzecietniak:
      Nie no co ty... ROZSTRZELAĆ JĄ! Brakuje już argumentów czy co? Nauczycielka i dyrekcja postąpili właściwie, nie przesłali tego tekstu na konkurs.

      Twoim zdaniem, można publikować teksty w których oskarża się czy to instytucję czy inne osoby bez dowodów na poparcie tych tez i jest ok... Bo to FELIETON - więc można napisać wszystko. W każdej większej gazecie jest redaktor, który decyduje czy dany tekst pójdzie do druku czy nie i jakoś nikt nie krzyczy o cenzurze, więc o co to za oburzenie, że praca dziewczyny nie została dopuszczona?

      Dyrekcja i nauczycielka sprawę prosto przedstawia, że tekst nie był felietonem a paszkwilem i uderzał w dobre imię placówki i grona nauczycielskiego oraz uczniów i uczennic szkoły. I czytając ten tekst rozumiem ich uzasadnienie i jest ono w pełni racjonalne. Poczynając od nazywania koleżanek ptasimi móżdżkami oraz osobami z dysfunkcją mózgową, po oskarżanie placówki o to, że jest w niej tolerowana powszechna przemoc.

      Wg Ciebie można oskarżać i placówkę i innych uczniów i jest to ok... Co więcej, doszedłeś do tak idiotycznej tezy, że o osobach publicznych i instytucjach państwowych wolno wyrażać nieuzasadnioną krytykę a o prywatnych nie. To o czym my dyskutujemy?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy paszkwil zaczyna się od takiego tytułu: ""Patologia prawno-seksualna gimbusek"? Czy pisanie o szkolnych problemach to paszkwil? Czy proponowanie rozwiązań tych problemów to element paszkwilu?

      @Takiseprzecietniak: jedno nie wyklucza drugiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: "Co więcej, doszedłeś do tak idiotycznej tezy, że o osobach publicznych i instytucjach państwowych wolno wyrażać nieuzasadnioną krytykę a o prywatnych nie. To o czym my dyskutujemy?"

      Nie według mnie, ale według orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stoi na stanowisku, że jeśli chodzi o krytykę osóby pełniącej funkcję publiczną zakres dopuszczalnych surowych, nawet przesadzonych ocen jest znacznie szerszy niż w przypadku osoby niepublicznej, a jednocześnie ochrona prawna, z której
      korzystają osoby publiczne, w tym wypadku powinna być dużo węższa. I to samo dotyczy instytucji publicznych, które można krytykować jeszcze mocniej. I nie jest żadna tajemnica. A tu fragmencik z jednego z uzasadnień wyroków w podobnych kwestiach:

      "Jeżeli chodzi o język artykułu, Trybunał powtórzył, że pewien stopień przesady, a nawet prowokacji jest dozwolony w przypadku prasy, która ma obowiązek komentowania kwestii stanowiących przedmiot zainteresowania opinii publicznej. Dopuszczalne jest tu również użycie sarkazmu, czy ironii."
      https://bip.ms.gov.pl/pl/prawa-czlowieka/europejski-trybunal-praw-czlowieka/aktualnosci/news,4403,wyroki-europejskiego-trybunalu-praw-czlowieka-w.html

    •  

      pokaż komentarz

      @prawd: Ktoś, kto chce pisać paszkwil, nie rozmydla go pobocznymi tematami i dalekim od sedna tytułem. Dlatego jest nadużyciem nazywanie tego tekstu paszkwilem, a nazwanie jego autorki paszkwilantką jest nawet rzeczą bardzo nieuczciwą.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie według mnie, ale według orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stoi na stanowisku, że jeśli chodzi o krytykę osóby pełniącej funkcję publiczną zakres dopuszczalnych surowych, nawet przesadzonych ocen jest znacznie szerszy niż w przypadku osoby niepublicznej

      @Takiseprzecietniak:
      Nie ma to znaczenia w sytuacji oskarżeń bez dowodów! A o to się cała sprawa rozbija. Czego tu nie rozumiesz? Jeszcze raz podkreślę ważny wyraz NIEUZASADNIONĄ. Poza tym dziewczyna nie jest przedstawicielką mediów a uczennicą szkoły, której praca została źle oceniona przez nauczycielkę i dyrekcję a jej mama zrobiła z tego aferę.

      Gdzie więc jest ta granica? Można pisać wszystko i o wszystkim co się chce nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności?

    •  

      pokaż komentarz

      Ktoś, kto chce pisać paszkwil, nie rozmydla go pobocznymi tematami i dalekim od sedna tytułem.

      @Takiseprzecietniak: dlaczego? Właśnie wręcz przeciwnie, dobry paszkwil będzie udawał rzetelny artykuł czy felieton, tak by naiwniak się na to nabrał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kierunkowskaz może i napisała go, w ogólnym znaczeniu źle, ale wtedy konkursu po prostu nie powinna wygrać. A została wyrzucona ze szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: a co, miała podać imiona i nazwiska osób, którzy jej dokuczali w felietonie który trafił na konkurs? Albo przytoczyc sytuacje np. Z lekcji na której wystąpiły nieprawidłowości(tak, to tez się zdarza, nie tylko na przerwach dzieciaki sobie uprzykrzają życie) co by sprawiło, ze nauczycielka ucząca danego przedmiotu byłaby postawiona w beznadziejnym świetle? W wyniku czego rodzice oskarżonych wzniecili by burze, a sama autorka zaraz by wylądowała na dywaniku za szkalowanie i oczernianie uczniów oraz nauczycieli? Normalna reakcja szkoły po przeczytaniu tego felietonu to wzięcie pod lupę co się faktycznie stało, a nie zamiatanie sprawy pod dywan. Skad wiesz, ze dziewczyna nie miała nagrań lub świadków na to, co się działo, tylko raczej filmiku do felietonu nie dołączy. Równie dobrze mogła wiele razy zgłaszać takie sytuacje rodzicom i nauczycielom, a poprawy nie było, wiec zdecydowała się zobrazować to co się działo tym felietonem. Biorąc pod uwagę reakcje szkoły na taka twórczość to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby pierwsze skargi całkowicie olali.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawd: Dżizas, jeszcze chwila i okaże się, że ta piętnastolatka ma w istocie lat 30, a od 40 trenuje w specjalnym ośrodku dla agentów Rządu Światowego ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A została wyrzucona ze szkoły.

      @tasmanz:
      A skąd taka rewelacja?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme "musiała odejść" nie doczytałem bo to jednoznacznie nie wskazuje na to, że ja wyrzucono. Tak zinterpretowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: A ty gdzie masz dowód, że celowo, bo paszkwile pisze się celowo, napisała paszkwil mający oczernić szkołę i uczniów? Nie masz żadnego, a więc dopuszczasz się jej zniesławienia, a tym samym sam stawiasz się ponad prawem, którego przestrzegania domagasz się od innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adexi:
      A czytałeś Ty w ogóle ten "felieton"? Jedyny przykład jaki podała dotyczy plotki o jej rzekomej ciąży. To trochę mało by oskarżyć, że w szkoła jest naszpikowana przemocą, a nikt na jej zgłaszanie nie reaguje. Nazywanie koleżanek "ptasimi móżdżkami" oraz osobami z "dysfunkcją mózgową" też nie świadczą o wybitym poziomie tego tekstu.

      Oglądałem ostatnio film "Paragraf 187" i tak się zastanawiam, że gdyby ta dziewczyna żyła w tamtej szkole to nie wiem jaki tekst musiałaby napisać? Są pewne granice wolności słowa i te granicę młoda uczennica przekroczyła, a jej mamusia zrobiła z tego szum medialny.

    •  

      pokaż komentarz

      "musiała odejść" nie doczytałem bo to jednoznacznie nie wskazuje na to, że ja wyrzucono. Tak zinterpretowałem.

      @tasmanz:
      A kto ją zmuszał? Sama chciała zmienić szkołę i tyle, nikt jej nie wyrzucił. I właśnie tak działa całe to "pisarstwo", nikogo fakty nie interesują tylko "interpretacje".

    •  

      pokaż komentarz

      A ty gdzie masz dowód, że celowo, bo paszkwile pisze się celowo, napisała paszkwil mający oczernić szkołę i uczniów? Nie masz żadnego, a więc dopuszczasz się jej zniesławienia, a tym samym sam stawiasz się ponad prawem, którego przestrzegania domagasz się od innych.

      @Takiseprzecietniak:
      Ale co celowo? Do jakiej wypowiedzi się odnosisz? Przecież ten ten tekst ona napisała, sama z nieprzymuszonej woli...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: W jednej z wypowiedzi napisałeś takie zdanie: "Ten paszkwil psuje opinię placówki i co w tym dziwnego, że szkoła na to reaguje?". Więc pytam się skąd wiesz, że to jest paszkwil (a więc utwór celowo wyśmiewający i zniesławiający kogoś lub coś)? Masz dowód na to, że ona chciała go rzeczywiście napisać? Przyznała się do tego? A może dysponujesz kompetentną opinią uznanego językoznawcy? Bo jeżeli nie, to nazywając jej tekst paszkwilem, a tym samym ją paszkwilantką, sam dopuszczasz się, w myśl reguł, których bronisz, zniesławienia i oszczerstwa. Nie masz bowiem żadnych dowodów, że w swoim tekście kłamała, bo brak dowodów na uprawdopodobnie jej tez, nie świadczy jeszcze, że są nieprawdziwe.

      Jak widzisz, na twoim własnym przykładzie wykazałem absurdalność postawienia granic wolności wypowiedzi w miejscu, w którym ty proponujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc pytam się skąd wiesz, że to jest paszkwil (a więc utwór celowo wyśmiewający i zniesławiający kogoś lub coś)?

      @Takiseprzecietniak:
      Bo przeczytałem ten tekst? Bo są w nim takie wyrażenia określające inne uczennice mianem: ptasich móżdżków czy damy kreujące się na wszechwiedzące a obdarzone dysfunkcją mózgową , w końcu pada oskarżenie w stosunku do placówki "Miejsce naszpikowane przemocą,o której wstyd mówić głośno, wręcz jest niemile widziane czy zakazane. Szkoła a właściwie jej uczniowie sami sobie tworzą psychozę. Każdy kto chce powiedzieć ,,stop” tej szerzącej się paranoi napotyka na opór." i oczywiście nie jest to poparte żadnymi argumentami.

      Czy może twierdzisz, że jak nie podjęła się próby napisania paszkwilu to go nie napisała? Jak u Moliera zdziwiona była: U licha! już przeszło 40 lat mówię prozą, nic o tym nie wiedząc

      Nie masz bowiem żadnych dowodów, że w swoim tekście kłamała, bo brak dowodów na uprawdopodobnie jej tez, nie świadczy jeszcze, że są nieprawdziwe.

      Czy ty tak na serio? Przy braku dowodów na potwierdzenie tez, nie formułuje się ich, to po pierwsze. Po drugie jeśli tak się czyni, przy tym pisząc o kimś źle, to nazywa się takie działanie zniesławieniem. Tekst zawierający zniesławienia to paszkwil. I jedyne co wykazałeś to brak logiki w swoim wywodzie.

      PS
      Nigdzie ją "paszkwilantką" nie nazwałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: jesteś z tych, co to, powielają takie ploty i tworzą nowe?!

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: a jaki Ty masz język?! Czytałem twoje dodane artykuły i mam wrażenie, że podobają Ci się hasła ONR-u.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: a kiedy można użyć sformułowania „naszpikowane przemocą” według ciebie? Jak uczniowe będą się tłuc młotkiem na przerwach? Plotki, zniesławienie, oszczerstwa czy omówienia to przemoc psychiczna, z jednej takiej plotki może sie zrodzić wiele kolejnych przykrych sytuacji, a bagatelizowanie incydentu prowadzi do kolejnych patologii. Idąc ta logika szkoła powinna ustosunkować się do tego co przytoczyła dziewczyna(a nie zamiatać sprawę pod dywan) i również przeanalizować to co ja spotkało.
      Równie dobrze to co ona zawarła w felietonie nie musi być prawda, ale postawiło szkole w beznadziejnym świetle, ot, plotka... widzisz analogie i skutki?
      Zreszta, sama autorka napisała w jednym z akapitów jakie emocje jej towarzyszyły w wyniku gadania głupot rowiesniczek oraz ze sprawa trafiła do nauczycieli - nie sądzisz, ze wzywanie rodzica do wyjaśnienie sprawy, bo wszyscy uwierzyli w pomówienia jest lekko upokarzające dla dziecka?
      Ciekawa jestem co spotkało autorki tej afery po wyjaśnieniu sprawy - bo w dorosłym życiu gadanie takich głupot na kogoś można wyjaśnić w sądzie.
      Kolega napisał ci, ze złej sprawy bronisz, bo takie zarzuty jak postawiono w felietonie trzeba wyjaśniać, a nie czekać na dowody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Gdzie masz dowód, że jej słowa są kłamstwem i zniesławieniem? Byłeś w tej szkole? Znasz statystyki przemocy w niej? Rozmawiałeś z uczniami? Wiesz jak na przemoc reaguje kadra? Z pewnością nie. Możesz powiedzieć, że nie ma dowodów na poparcie swoich tez, ale nie możesz powiedzieć, że kłamie, bo nie masz na to żadnych dowodów. To, że ona kłamie jest więc tylko i wyłącznie twoją OPINIĄ nie mającą oparcia na żadnych DOWODACH Sam więc robisz to, co zarzucasz jej. Proste i logiczne.

      PS nie napisałem, że użyłeś określenia "paszkwilantka", jednak jest chyba oczywiste, że autora/autorkę paszkwilu nazywamy paszkwilantem/paszkwilantką.

    •  

      pokaż komentarz

      a kiedy można użyć sformułowania „naszpikowane przemocą” według ciebie?

      @Adexi:
      Jak się ma dowody na poparcie takiej tezy. "Naszpikowany" oznacza, że dane zjawisko nie ma charakteru incydentalnego tylko stanowi swego rodzaju normę.

      Plotki, zniesławienie, oszczerstwa czy omówienia to przemoc psychiczna, z jednej takiej plotki może sie zrodzić wiele kolejnych przykrych sytuacji, a bagatelizowanie incydentu prowadzi do kolejnych patologii.

      Ta dziewczyna w takim samym stylu pisze ten tekst, czyli również stosuje przemoc psychiczną. Znaczy się szkoła ma tolerować jej "przemoc"?

      Równie dobrze to co ona zawarła w felietonie nie musi być prawda, ale postawiło szkole w beznadziejnym świetle, ot, plotka... widzisz analogie i skutki?

      Aaaa czyli przyjąłeś już z góry, że to co napisała to prawda? Chociaż żadnych dowodów nie przedstawiła. Super!

      Kolega napisał ci, ze złej sprawy bronisz, bo takie zarzuty jak postawiono w felietonie trzeba wyjaśniać, a nie czekać na dowody.

      Jeszcze raz napiszę to co już tutaj raz w innym wątku napisałem, dyrekcja i grono pedagogiczne byłoby świadome tego, że uczy w placówce naszpikowanej przemocą. Co mają sprawdzić, skoro nie ma żadnych oskarżeń potwierdzających to naszpikowanie przemocą?

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie masz dowód, że jej słowa są kłamstwem i zniesławieniem?

      @Takiseprzecietniak:
      Nigdzie nie pisałem, że są kłamstwem i zniesławieniem, jeśli używasz świadomie koniunkcji, pisałem o zniesławieniu. Mówienie/pisanie o kimś źle bez podania dowodów - nazywamy zniesławieniem.

      Możesz powiedzieć, że nie ma dowodów na poparcie swoich tez, ale nie możesz powiedzieć, że kłamie, bo nie masz na to żadnych dowodów. To, że ona kłamie jest więc tylko i wyłącznie twoją OPINIĄ nie mającą oparcia na żadnych DOWODACH Sam więc robisz to, co zarzucasz jej. Proste i logiczne.

      To tak jakbym powiedział, że widziałem w lesie skrzata. A teraz udowodnij mi, że skrzata nie widziałem! Jak nie udowodnisz, to znaczy, że skrzata widziałem. NA OSKARŻAJĄCYM SPOCZYWA OBOWIĄZEK DOWODU! Stawiasz tezę/oskarżenie to jej dowodzisz, jeśli nie masz dowodów na potwierdzenie i wypowiadasz się o kimś źle, to pomawiasz bądź zniesławiasz.

      nie napisałem, że użyłeś określenia "paszkwilantka", jednak jest chyba oczywiste, że autora/autorkę paszkwilu nazywamy paszkwilantem/paszkwilantką.

      Nie, nie jest to oczywiste. Nie wystarczy zaśpiewać piosenki by uważać się za piosenkarza. Nie uważam tej dziewczyny za paszkwilantkę, jednak tekst który napisała uważam za paszkwil, na co argumenty już wcześniej przedstawiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: naszpikowana przemocą mogła byc postawa uczniów po wypłynięciu ploty o tej rzekomej ciąży.
      Jeżeli przemoc dotyczy jednej ofiary to owe stwierdzenie jest bezzasadne? Skąd wiesz z czym się spotkała dziewczyna i jak ja traktowano? Skoro zmieniła szkoła, a sama placówka zaprezentowała taki beton jak Ty, to można wnosić, ze dobrze jej tam nie było.

      To co ona napisała o swojej sytuacji jak i o szkole się weryfikuje, a nie wydzwania do rodziców z pretensjami i bagatelizuje(właśnie po to by nie było pomówień i niedomówień). Szkoła w obydwóch przypadkach dała dupy, felieton chciała zablokować zamiast skłonić się do refleksji.
      Duzo osób już ci próbowało to uzmysłowić - ale się nie da.
      Autorka bardzo jednoznacznie stawia się w roli ofiary - a takich prac nie tworzy się od tak, szczególnie ze tekst jest bardzo emocjonalny. Cos się tam musiało stać, a bagatelizowanie tego bo BRAK DOWODUW GIMBUSKA OCZERNIA SZKOLE to coz... zbijaj pionie z ciałem pedagogicznym z tego przybytku.

      Kończę dyskusje.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli przemoc dotyczy jednej ofiary to owe stwierdzenie jest bezzasadne?

      @Adexi:
      Tak, bo wtedy mamy incydent, który może zdarzyć się wszędzie. Pisząc o naszpikowaniu mówimy o czymś co występuje w większej ilości. O ile oczywiście autorka jest świadoma znaczenia tego słowa, mając na uwadze takie stwierdzenia "Konsensus jest następujący" śmiem twierdzić, że uczennica posługuje się wyrazami, których znaczenia nie rozumie.

      To co ona napisała o swojej sytuacji jak i o szkole się weryfikuje

      Znaczy w jaki sposób mają zweryfikować "naszpikowanie przemocą"? Jeśli w szkole jest dużo kradzieży, pobić, nieodpowiednich zachowań uczniów to jest to widoczne i wtedy można mówić o naszpikowaniu przemocą. I jak zweryfikować, że reakcja na zgłaszanie nieprawidłowości napotyka na opór. Nie uważasz, że trzeba podać konkrety? No chyba, że szkoła ma rozwiązać problem istnienia plotek, masz może pomysł jak to zrobić?

      Duzo osób już ci próbowało to uzmysłowić - ale się nie da.
      Autorka bardzo jednoznacznie stawia się w roli ofiary - a takich prac nie tworzy się od tak, szczególnie ze tekst jest bardzo emocjonalny. Cos się tam musiało stać, a bagatelizowanie tego bo BRAK DOWODUW GIMBUSKA OCZERNIA SZKOLE to coz... zbijaj pionie z ciałem pedagogicznym z tego przybytku.


      Kończę dyskusje.

      Wiadomo, przecież nie będziemy dyskutować o faktach ale o domysłach. Jeden już tutaj pierwszym rzutem oka wydał opinię co było przyczyną, wielu magów ma inne teorie, a cała sprawa dotyczyła podobno tego, że zastosowano cenzurę. Tekst się nie nadawał do przesłania na konkurs, zawiera obraźliwe stwierdzenia, szkaluje szkołę, są błędy stylistyczne i ortograficzne. Matka rozpętała aferę i teraz domorośli psycholodzy dowodzą, że skoro dziewczyna napisała taki tekst to musi być bardzo źle w szkole... Otóż nie musi, to jedynie przypuszczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Ech... Wy, prawdziwi Polacy z krwi i kości, nigdy nie pojmiecie, że Polska to nie jest tylko wasz dom. Chcecie czarno-białego świata, czy też może czerwono-białego - nic pomiędzy was nie interesuje. Tymczasem Polska to kraj ludzi wolnych, otwartych i tolerancyjnych. Tak przynajmniej stanowi konstytucja, którą masz w dupie tak, jak nauczyciele cenzurujący tę biedną dziewczynę. Bojeden jest tylko punkt widzenia, nie? Faszyzujący narodowy socjalizm? Kto nie z nami, tem przeciw nam?

    •  

      pokaż komentarz

      @kierunkowskaz przeciętne to są dla dorosłego. Dla dziecka z gimnazju to forma znęcania się i poniżania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme:
      Niestety, chodziłam do szkoły gdzie nauczyciele prezentowali podobne podejście do twojego - umniejszanie uczniom, odpieranie jakichkolwiek zarzutów odnośnie niedopełnienia swoich obowiązków, bagatelizowanie problemów uczniów. Tez nazywali to szkalowaniem szkoły i teraz połowa już tam nie pracuje. Na szczęście.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, chodziłam do szkoły gdzie nauczyciele prezentowali podobne podejście do twojego - umniejszanie uczniom, odpieranie jakichkolwiek zarzutów odnośnie niedopełnienia swoich obowiązków, bagatelizowanie problemów uczniów. Tez nazywali to szkalowaniem szkoły i teraz połowa już tam nie pracuje. Na szczęście.

      @Adexi:
      Czyli podobnie jak inni "pokrzywdzeni", wczuwasz się w rolę dziewczyny na podstawie własnych doświadczeń. Nie znasz faktów, ale "czujesz", że mogło być podobnie jak z Tobą.

      Faktem jest, że dziewczyna w tym tekście obraża swoje koleżanki, ośmiesza je, szkołę nazywa miejscem w którym dominuje przemoc i nikt na nią nie reaguje, popełnia błędy stylistyczne i ortograficzne, całość tekstu jest niespójna i nie ma przejrzystej struktury i oczyścicie trzeba zrobić szum, że ten tekst został niedopuszczony do konkursu :) Bo ty ze szkoły masz złe wspomnienia... Serio?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: wiem jakie jest podejście nauczycieli i dyrekcji w większości takich przypadków jak publiczne oskarżenia. Skoro są jasne sygnały i dość poważne zarzuty, to sprawie się przygląda, żeby zapobiec patologii bądź tragedii. A tego nie robią, bo stołek i statystyki ważniejsze.
      Większość ma podobne podejście do ciebie - aaa skoro obraziła kolezanki, popelnila błędy stylistyczne to jej wypowiedz jest niewiele warta. Błąd. Dziewczyna napisała to w taki, a nie inny sposób, ale to nie umniejsza temu, ze na pewien problem chciała zwrócić uwagę, wypadałoby się zastanowić co sie faktycznie stało i to zweryfikować.
      Sprawa stała się medialna bardziej z powodu tego, jak zachowuje się dyrekcja wg. Mnie. Matka dziewczyny postarała się o to, żeby felieton został dopuszczony i żeby jego treść dotarła do szerszej publiczności, a sam konkurs był pretekstem żeby zwrócić uwagi na nieprawidłowości jakie tam występują.
      Nie wiem co wg. Ciebie powinna zawrzeć - imiona, nazwiska, cytaty obelg, smieszkow czy opis zachowań poszczególnych osób żeby tekst można było traktować poważnie? Napisać go bardziej merytorycznie niż emocjonalnie? Felieton miał zwrócić uwagę i to zrobił, bagatelizujesz go, a może faktycznie dzięki temu cos w szkole się zmieni.
      Sadze, ze gdybym ja napisała co się w mojej szkole działo, to tez byś mi zarzucał ze p?@?###e kocopoly i obrażam szkole oraz nauczycieli. I tak samo postępowała dyrekcja gdy rodzice oraz uczniowie punktowali błędy i niedopatrzenia.
      Nastąpiła dobra zmiana i się okazało, ze faktycznie sporo sytuacji nie powinno mieć miejsca.
      Napisałabym go na spokojnie i z konkretnymi przykładami - uznałbyś, ze nie mam żadnych dowodów(bo zdjec albo nagrań nie miałam).
      To teraz ja zapytam - serio? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: masz rację, teraz widzę o co chodziło nauczycielom. Media jak zwykle rozdmuchały bzdurę, a ten tekst jest po prostu słaby i nauczyciel nie chciał żeby reprezentował szkołę na konkursie. Abstrahując od przesłania, felieton jest słaby. (i zawiera błąd ort)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Czy można obrażać Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Donalda Trumpa, czy Angelę Merkel? A ile dziennikarzy obrażało te osoby w swoich felietonach! I to bez dowodów!
      Dziewczyna natomiast nie wymieniła obrażanych koleżanek z imienia i nazwiska.
      Jeśli dziennikarze mają prawo krytykować ludzi, osoby publiczne, to ta nastolatka robi to w sposób pośredni - nie zdradza dokładnych personaliów.
      Instytucje publiczne są również powszechnie krytykowane przez dorosłych dziennikarzy. Forma felietonu na to pozwala. Nastolatka skrytykowała szkołę - instytucję publiczną. Ponadto zaobserwowała i skrytykowała określone zjawiska społeczne - zgodnie z charakterem felietonu.
      Błędów w tekście jest sporo, nauczyciel powinien jednak wskazać błędy do poprawy i dać wskazówki, które umożliwią zredagowanie tekstu na formę czytelniejszą i bardziej składną.
      Szkoła nie powinna zbywać dziewczyny, obraźliwie kwitując jej starania, bo pokazuje tu niższy poziom od uczniów, których uczy i wychowuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy można obrażać Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Donalda Trumpa, czy Angelę Merkel? A ile dziennikarzy obrażało te osoby w swoich felietonach! I to bez dowodów!

      @ja_tu_tylko_rysuje:
      Nie, nie powinno się tego robić. I dlatego młodą adeptkę zawodu dziennikarza/felietonisty należy uczyć kultury wypowiedzi. W tym tekście tego zabrakło, pojawiły się brzydkie określenia w stosunki do jej koleżanek, do szkoły, wskazanie na rzekomy brak reakcji. Uważasz, że to jest ok? BO SIĘ STARAŁA? Dziewczyna ma 15 lat, to jest wiek w którym już nie wystarcza się starać, ale trzeba pewien poziom reprezentować, ten tekst można nazwać paszkwilem, autorka daje wiele argumentów na to. Szkoła ten tekst zablokowała i słusznie zrobiła, to że matka dziewczyny rozpętała burzę w sieci... Cóż takie czasy mamy. Nazwanie tekstu paszkwilem nie jest obraźliwe, nazywanie koleżanek ptasimi móżdżkami czy obdarzonych dysfunkcją mózgową jest. Z materiałów do których mamy dostęp wynika, że nauczycielka zgłosiła dziewczynie i matce uwagi dotyczące tego tekstu, ale obie zdecydowały że ma on w takiej jakiej jest formie pójść dalej. Mając na uwadze, że pełno tam błędów stylistycznych i nie brakuje ortograficznych, to spójniejsze jest tłumaczenie władz placówki.

    •  

      pokaż komentarz

      wiem jakie jest podejście nauczycieli i dyrekcji w większości takich przypadków jak publiczne oskarżenia. Skoro są jasne sygnały i dość poważne zarzuty, to sprawie się przygląda, żeby zapobiec patologii bądź tragedii. A tego nie robią, bo stołek i statystyki ważniejsze.

      @Adexi:
      Skąd? Znów wiedza tajemna? Jakieś statystyki, badania? Coś możesz przytoczyć na ten temat?

      Większość ma podobne podejście do ciebie - aaa skoro obraziła kolezanki, popelnila błędy stylistyczne to jej wypowiedz jest niewiele warta. Błąd. Dziewczyna napisała to w taki, a nie inny sposób, ale to nie umniejsza temu, ze na pewien problem chciała zwrócić uwagę, wypadałoby się zastanowić co sie faktycznie stało i to zweryfikować.

      Praca szła na konkurs, więc chyba powinna prezentować określony poziom? Czy jakość nie jest ważna, bo się STARAŁA. I co mają weryfikować? POWIEDZ DOKŁADNIE CO? Czy jej koleżanki to ptasie móżdżki? To ma szkoła zweryfikować? A może to, że jest miejscem naszpikowanym przemocą? W tekście podana jest jedynie informacja o plotce i powiedz mi co ma do tego szkoła? Czy nauczyciele namawiają uczniów do plotkowania? Czy co?

      Nie wiem co wg. Ciebie powinna zawrzeć - imiona, nazwiska, cytaty obelg, smieszkow czy opis zachowań poszczególnych osób żeby tekst można było traktować poważnie?

      Powinna wskazać sytuacje, które by uzasadniały użycie takich zdań jak "miejsce naszpikowane przemocą". To, że jakaś plotka się pojawiła wśród jej szkolnych koleżanek, nie jest bynajmniej tego potwierdzeniem, a poza tym przykładem niczego nie ma prócz wylewanych żali, że wszyscy są głupi tylko autorka trzyma poziom.

      Dorosłe życie uczy też tego, że by być poważnie traktowanym należy innych poważnie traktować. W tym tekście dziewczyna innych ludzi poważnie nie traktuje.

      Sadze, ze gdybym ja napisała co się w mojej szkole działo, to tez byś mi zarzucał ze p!!$##@e kocopoly i obrażam szkole oraz nauczycieli. I tak samo postępowała dyrekcja gdy rodzice oraz uczniowie punktowali błędy i niedopatrzenia.
      Nastąpiła dobra zmiana i się okazało, ze faktycznie sporo sytuacji nie powinno mieć miejsca.
      Napisałabym go na spokojnie i z konkretnymi przykładami - uznałbyś, ze nie mam żadnych dowodów(bo zdjec albo nagrań nie miałam).
      To teraz ja zapytam - serio? :)


      Wszystko zależy od spójności wypowiedzi, od formy i w końcu od prawdopodobieństwa wystąpienia przedstawionych sytuacji, które można zweryfikować. W tym tekście nie ma co i jak weryfikować, bo jeśli chcielibyśmy odczytywać ten tekst co do "strasznych" rzeczy jakie tam się w tej szkole dzieją, to dowiemy się, że na temat dziewczyny postała plotka! Tu nie ma wskazania ani błędów ani niedopatrzeń ze strony szkoły, nie ma niczego więcej prócz wylewania żalów. Żeby o coś placówkę oskarżać w tej materii to trzeba wskazać, że nauczyciele zachęcali dzieci do plotkowania bądź pochwalali takie działania, o tym w tekście nie ma, więc skąd te żale na placówkę? Powiem więcej wynika z tego wręcz coś odwrotnego, ponieważ sama autorka pisze, że gdy plotka doszła do grona pedagogicznego, nauczyciele skontaktowali się z matką. Czyli wykonali swoje zadanie, nie zbagatelizowali sprawy.

      Ale ty już się określiłaś jako ofiara przemocy szkolnej i nie umiesz spojrzeć na sprawę z boku bo identyfikujesz się z tym co dziewczyna napisała.

    • więcej komentarzy(54)

  •  

    pokaż komentarz

    Cytuje :
    "Jestem zdegustowana i zniesmaczona czasem spędzonym w gimnazjum, to okropne miejsce i już nie mogę się doczekać kolejnego etapu w moim życiu – liceum, bo być może wśród starszych ,,nas” nie ma tyle przemocy, chamstwa i wulgaryzmu."
    Jeśli ten felieton i to zdanie jest powodem delegowania ucznia z szkoły to ktoś tu ma problem i nie jest nim ten uczeń.
    Jako dziecko PRL kończyłem szkołę 8 klasową i komunistyczne Techniku, ale nawet tam nie było tak głupich nauczycieli i dyrektorów.

    •  
      T.........n

      +114

      pokaż komentarz

      @Sepp1991: drugi rocznik po wprowadzeniu gimnazjów here - najgorszy syf. Dobrze, że to zaorali. Liceum rzeczywiście niebo, a ziemia.

    •  

      pokaż komentarz

      ten felieton i to zdanie jest powodem delegowania ucznia z szkoły to ktoś tu ma problem i nie jest nim ten uczeń.
      @Sepp1991: niestety @anna-tomasz-wronscy tworzą fake newsa z tym, że musiała odejść ze szkoły. Ona chciała odejść/sama podjęła o tym decyzję. Po prostu jak Laura/jej mama dowiedziała się, że nauczyciele mają coś do jej felietony to już nigdy więcej nie pojawiła się w tej szkole. Nie było żadnych szykan, czy zmuszania do odejścia jak pisze Anna Buchner-Wrońska.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: To akurat może raczej nie wina samego gimnazjum co po prostu tego że na tym etapie nie ma jeszcze odsiewów a w tym wieku dzieci są głupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: W moim przypadku było inaczej. Znałem się z ludźmi z podstawówki i gimnazjum, przeszliśmy mniej więcej razem. Technikum, liceum już wypadło tak jak w przypadku tej nastolatki. Niedojrzali ludzie. Może się odnajdzie, może i nie, łatwo się rozczarować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sepp1991: drugi rocznik po wprowadzeniu gimnazjów here - najgorszy syf. Dobrze, że to zaorali. Liceum rzeczywiście niebo, a ziemia.

      @TheRakQueen: A może po prostu taki wiek i część patologicznych jednostek nie poszła do liceum? Przecież zlikwidowanie gimnazjów nie zlikwiduje zachowań.

    •  
      T.........n

      +17

      pokaż komentarz

      @ImieRocznikPL: wiem, że niektórzy będą mieli inaczej, ale gimnazjum to zerowy szacunek do nauczycieli. Jak się gówniarz od małego do tych 15 lat wychowuje wśród nauczycieli, którzy wielokrotnie od małego mu pomagali to ma inne podejście, a 15 lat to w liceum też prezentuje potem inną mentalność. A gimnazjum? Gówno 13 lat nagle znajduje się pośród 16latków i staje się wielce dorosły pośród nauczycieli, których ma za nic. Twój przypadek akurat potwierdza głupotę gimnazjów, bo jak sam mówisz, było dobrze tylko dlatego, bo całością klasy przeszliście dalej. W większości przypadków tak nie jest, a 13 latek wśród nowego otoczenia totalnie głupieje w najgorszy z możliwych sposobów.

    •  
      T.........n

      +4

      pokaż komentarz

      @choksondik: Patologiczne jednostki stały się jeszcze bardziej patologiczne w gimnazjum. Patrz koment wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: Badania wskazują, że najwięcej agresji zauważa się u dzieci w szkole podstawowej. Może po prostu twoje gimnazjum było złe.

    •  
      f.....0

      +7

      pokaż komentarz

      @Sepp1991: nikt jej nie wyrzucił ze szkoły, sama z niej odeszła. W żaden sposób nikt jej nie mógł z niej wyrzucić. To jest clickbait od samego początku tej afery :P Jeżeli ktoś się burzy o to, że niby została wyrzucona ze szkoły za felieton to chyba nie zdaje sobie sprawy z całej procedury zmiany placówki / usuwania ucznia ze szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      drugi rocznik po wprowadzeniu gimnazjów here - najgorszy syf. Dobrze, że to zaorali. Liceum rzeczywiście niebo, a ziemia.

      @TheRakQueen: Z kolei u mnie podstawówka to patologia i odpady społeczne, ciągłe bójki nawet w czasie trwania lekcji, nauczyciele nieraz musieli na lekcji rozdzielać sebixów, a z kolei gimnazjum- idealne środowisko, świetnie zgrana klasa, liceum z kolei spędziłem z w głównej mierze ludźmi z gimnazjum toteż wspominam ciepło. Różne są doświadczenia z gimnazjami

    •  
      T.........n

      -3

      pokaż komentarz

      @ChichyKun: wiem, że będą i takie przypadki, ale serio porozmawiaj z różnymi nauczycielami, którzy mieli doświadczenie w obydwu systemach w różnych regionach - poziom edukacji runął na łeb na szyję.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen Gimnazjum znacznie później niż 2 rocznik. Gimnazjum pozwoliło wielu osobom uciec od lokalnej patologii z podstawowek do najlepszych szkół w mieście. To że w momencie tworzenia reformy miała ona dużo wad nie zmienia tego że z czasem większość patologii z niej usunięto.

      A według badań przemocy jest najwięcej w podstawówkach. Cieszy mnie że moje dzieci będą narażone na szykany już praktycznie dorosłych byków bo babcie zateskniły za powrotem do PRLu... (Młodzi którzy przeżyli gimnazja byli za ich zostawieniem w badaniach).

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin:

      A według badań przemocy jest najwięcej w podstawówkach.

      Podzielisz się nimi? Z boku obserwując podstawówki to takie bezproblemowe raje gdzie dzieci wyzywają się "Jacek placek, Anka szklanka", praktycznie nigdy nie dochodzi do poważniejszego pobicia, problemów z narkotykami czy samobójstw - na szczęście.

    •  
      c....s

      0

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: Czy ja wiem, zależy jakie liceum.. Dobrze że oswoiła sie z masową głupotą większosci rówieśników już w gimnazjum, wtedy jak trafi do liceum niezbyt 'grzecznego' to lepiej będzie znosiła to samo bombardowanie od kretynów, których również jest niemało, serio, dorosłe gimbusy..

    •  

      pokaż komentarz

      @fifek90:

      nikt jej nie wyrzucił ze szkoły, sama z niej odeszła. W żaden sposób nikt jej nie mógł z niej wyrzucić. To jest clickbait od samego początku tej afery :P Jeżeli ktoś się burzy o to, że niby została wyrzucona ze szkoły za felieton to chyba nie zdaje sobie sprawy z całej procedury zmiany placówki / usuwania ucznia ze szkoły.

      Fakt. Z tego co kojarzę, to jej delikatnie zasugerowano żeby zmieniła szkołę.

      @TheRakQueen:

      W większości przypadków tak nie jest, a 13 latek wśród nowego otoczenia totalnie głupieje w najgorszy z możliwych sposobów.

      Z drugiej strony gimnazjum pomagało wyrwać się z patologicznego środowiska, albo po prostu tym, którzy nie mieli sensownych perspektyw, bo np. są z małej wsi, gdzie poziom był słabiutki.

      serio porozmawiaj z różnymi nauczycielami, którzy mieli doświadczenie w obydwu systemach w różnych regionach - poziom edukacji runął na łeb na szyję.

      Rozmowy i dowody anegdotyczne sobie, a fakt jest taki, że badania pokazują znaczący wzrost wszystkich istotnych wskaźników edukacji od wprowadzenia gimnazjów, a inne państwa kopiowały lub są w trakcie kopiowania wielu rozwiązań reformy gimnazjalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: widzisz też jestem drugim rocznikiem gimn. i ja sobie chwalę, świetny czas szkoły i poznanie nowych ludzi. Może z roku na rok było gorzej z tymi gimnazjami ale mi się podobało.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer Niestety nie bo tematem interesowałem się gdy reforma była głosowana a więc musiałbym wszystko od nowa szukać. (a jestem na komórce co byłoby super niewygodne)

      Nawiasem mówiąc moja mama jest nauczycielką w klasach 1-3 i już w tym wieku zdarzają się dzieciaki które są w stanie złapać inne dziecko za głowę i przypieprzyć nią o ławkę. Sam zresztą pierwszy raz biłen się w 4 klasie podstawówki gdy na boisku próbował mi przypieprzyć znajomy z klasy. W tym wieku to już nie są niewinne dzieciaki ale często bezwzględne sk#$!iele.

    •  
      j............a

      +3

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: w moim gimnazjum kontynuowało się z praktycznie tą samą klasą co 4,5,6. 9 lat z jednakowymi ludźmi. rak straszny, szacunek do nauczycieli żaden, bo to twoi koledzy. w tym wieku człowiek jest najgłupszy i najbardziej złośliwy, czasy gimnazjum to jedne z najgorszych jakie wspominam.
      żałuję że w PL nie ma wersji jak w USA, gdzie każde zajęcia masz z kimś innym. lepsza integracja, większa szansa na poznanie wiekszą grupę i nie pozostanie outsiderem. szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheRakQueen: masz rację. Dodatkowo takiego gówniarza nie da się wyrzucić. Na studiach takiej sytuacji nie ma bo nikt przymusu nie ma. Gimnazja to patologia, które powstały głównie dlatego "bo na zachodzie tak mają" jakby wszystko co na zachodzie było dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @jak_wdupieweza: nom, i konkursy na popularność...

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo byłem ciekaw o co była ta burza z tym felietonem.
    Jak dla mnie felieton jest po prostu formą osobistego odgryzienia się za puszczoną w szkole plotkę. I prawdę mówiąc jest mało merytoryczny, zawiera truizmy i wyraża wyłącznie odczucia autorki. Bardziej z tego wpis na bloga niż felieton na konkurs.

  •  
    E.............l

    -34

    pokaż komentarz

    Odpowiem jako polonistka.
    Po pierwsze - autorka stawia tezę, na poparcie daje jeden argument, potem rozprawka się urywa, natomiast zaczynają się gorzkie żale dziewczyny.
    Brak podsumowania rozprawki - ona tylko podsumowuje swoje pretensje. To sprawia, że wypracowanie nie spełnia wymogów rozprawki. Esej to też nie jest. Zabrakło dystansu. Taka praca jest na ocenę niedostateczną lub zero punktów na egzaminie gimnazjalnym.
    Po drugie - interpunkcja leży i kwiczy. Naliczyłam 17 błędów - głównie przecinki - albo brakuje tych niezbędnych, to znowu autorka stawia te nadprogramowe.
    Po trzecie - błędy składniowe.
    Po czwarte - styl wypowiedzi - za dużo tu wyrazów potocznych.
    Dziwię się, że toto taki szum wywołało.

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna