•  

    pokaż komentarz

    Wreszcie ktoś sensownie do tematu podszedł

  •  

    pokaż komentarz

    Niby wszystko, ładnie, fajnie tylko jest jeden drobny szczegół:

    Skoro wycena ma być wg. stanu (i cen?) na dzień nacjonalizacji, to trzeba by ustalić kilka faktów:
    1) zbadać dokładny stan fizyczny i prawny nieruchomości na ten dzień,
    2) pozyskać i przeanalizować archiwalny rynek transakcji nieruchomości.

    Obawiam się, że przeprowadzenie takiej wyceny byłaby dość karkołomnym, długotrwałym i kosztownym procesem, m.in. zebranie całej potrzebnej dokumentacji (zeznania świadków, archiwa urzędowe, "droga" formalno-prawna pomiędzy instytucjami, itp.).

    Natomiast z 2 strony wystarczy przyjrzeć się jak problemowym i długotrwałym procesem jest uzyskanie rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej - za zagrabione mienia zabużańskie. Przecież te procesy ciągną się już od kilkunastu lat (termin składania ostatnich wniosków upłynął 31.12.2008 r.), a uzyskane od Państwa odszkodowania są śmiesznie niskie (czasami niższe niż koszty przeprowadzenia całego procesu). Dodatkowo ostatnimi czasy, większość wycen i tak jest odrzucana przez Starostwa (żeby zyskać na czasie, lub też uniknąć wypłaty rekompensaty?)._

    Dziwny kraj.