•  

    pokaż komentarz

    Dziś na fali są crossovery i SUVy, nic dziwnego że klasyczne modele tracą na zainteresowaniu. Wczoraj popularny citroen C5, dziś Avensis, a jutro kto wie - może passat ?

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: I to mnie właśnie martwi. Realnie małe SUV-y są dużo mniejsze w środku, niż ich zwykły odpowiednik za podobną kasę - płaci się głownie właśnie za modę i duże auto z zewnątrz.
      Osobiście wolę samochody "standardowe" i trochę boli mnie ta moda na SUW-y, zresztą podobnie jak na patelnio telefony, gdzie oprócz srajfona ciężko kupić coś z wyższej półki poniżej 5".

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: mnie obecność SUV ów i crossoverów jako takich nie martwi, niech sobie jeżdżą na zdrowie, zwłaszcza że z zewnątrz wyglądają najczęściej nieźle - szkoda mi tylko trochę modeli z "tradycjami" które są wyraźnie wypierane z rynku. mam ponadto wrażenie że w ciągu ostatnich 2-3 lat modele niepodwyzszane są robione na odp!%@#!@ (vide astra) albo jako biedawozy (301/c-elysse, tipo, Rapid) a cała para idzie w SUVy. Oczywiście są wyjątki. Ale cóż, z drugiej strony zmiany to naturalna kolej rzeczy:)

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: Całe szczęście są marki, które trwają przy tradycyjnych samochodach i nie sądzę że przestaną produkować tradycyjne auta na wysokim poziomie. Lexus, BMW, Audi, Merc, Alfa, Mazda.
      C5 faktycznie odpadł, ale przyszedł 508 i jest godnym następcą. Największ lipa jest w zasadzie tylko w Mitsubishi i w Toyocie, gdzie nie da się kupić normalnego samochodu, z mocnym silnikiem. A to że Avensis wyleciał z gamy to bardzo dobrze, bo wnętrze do niego zaprojektowali chyba 15 lat temu, a samochód tych rozmiarów z silnikiem 136 KM to w dzisiejszych czasach jakiś żart.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: A czy w tym artykule nie jest napisane ze avensis zastapi camry?

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: patrzac na rynek brytyjski, nie do konca mozna sie z tym zgodzic. Auta klasy premium jak BMW 5, E klasa czy chocby nieco 'biedniejsze' Mondeo maja sie tutaj bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: to chyba w SUVie nie siedziałeś... Jeszcze rok temu sam się dziwiłem co to w tych SUVach takiego fajnego jest. Od sierpnia 2017 jeżdżę Mazdą CX-5 i już wiem że nie wrócę do kombi :) przede wszystkim to w środku czuję przestrzeń, nad głową, jest szeroko, pozycja za kierownicą, lepsza widoczność, dla mnie ustawniejszy bagażnik - nie długi [głęboki] jak w kombi, że jak Ci zakupy pojadą pod oparcie kanapy to musisz niezłą gimnastykę uskuteczniać żeby tam dosięgnąć, krótszy i wyższy, walizki wchodzą jedna na drugą. Jak gdzieś parkujesz to nie cykasz się że za chwilę zderzak przedni zostawisz na krawężniku. Wiadomo, że to nie są dobre samochody na autostrady (ze względu na spalanie) i nie zabiorą miejsca flotowym autom typu Octavia, Mondeo, ale dla kogoś kto lubi pojechać na długie wakacje letnie lub zimowe na pewno da wiele więcej spokoju bo poradzi sobie w cięższych warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj Mitsubishi w ogóle nie produkuje już nie-SUVów i myślę że niedługo sedany będą dostępne tylko w klasie premium.

    •  

      pokaż komentarz

      @popielasty: Dobrze, że takie samochody powstają, bo każdy może sobie wybrać to co lubi. Rzeczy które wymieniasz jako zalety w moim przypadku skreślają wartość użytkową samochodu.

      przede wszystkim to w środku czuję przestrzeń, nad głową, jest szeroko, pozycja za kierownicą, lepsza widoczność,

      CX5 to samochód mniejszy niż Renault Megane, a w moim przypadku puste miejsce nad głową nie ma żadnej wartości użytkowej. Mam 184cm wzrostu i mieszczę się w zwykłych samochodach z jakąś rezerwą pod sufitem. Mazda ma ok. 10 cm większy prześwit, a przy tym jest ponad 20 cm wyższa, więc proporcje nie są zachowane. Jedni lubią siedzieć jak na krześle przy stole, a inni wolą pozycję pół leżącą. Nie wiem też o co chodzi z tą lepszą widocznością. Te kilkanaście cm wyżej tyle zmienia? Z doświadczenia jazdy terenówką, która była istotnie wyższa od osobówek plusem było to, że się widziało to co jest z przodu przed niskimi samochodami, ale nie wiem czy takie CX5 jest wystarczająco wysokie.

      Krótki i wysoki bagażnik to też moim zdaniem lipa, bo jak ułożyć duże zakupy spożywcze. Nie można normalnie wszystkiego na płasko, tylko trzeba jedno na drugim. Jak ktoś jest na tyle wysoki, że potrzebuje komfortu miejsca nad głową w samochodzie, to też nie powinien mieć problemu żeby sięgnąć wgłąb bagażnika po siatkę z zakupami.

      Wyższy samochód to nie tylko większe spalanie. Przede wszystkim wyżej jest środek ciężkości, a więc znacząco obniżają się parametry jezdne samochodu i obniża się jakość pokonywania zakrętów.

      Podsumowując, dla mnie same wady i jeszcze każą sobie za to dopłacać, bo za dane pieniądze dostaje się samochód wymiarami odpowiadający niższego segmentowi. Ja osobiście jak bym potrzebował pojazd urlopowy który nie boi się śniegu i krawężnika, to brałbym coś pokroju volvo xc70 lub audi allroad. A tak, wolę zwykłe kombi z zawieszeniem fabrycznie obniżonym o 20 mm. Suvy jak dla mnie są do wszystkiego, czyli do niczego. Podnoszony przez grzybów argument, że się do wyższego wygodniej wsiada, dla mnie też jest mało istotny, to już wolę samochód który się dobrze prowadzi, a w zamian wymaga małej gimnastyki przy zajmowaniu miejsca. Na miasto i na wyjazd na przysłowiowe mazury rodzinką 2+1 moim zdaniem takie CX5 spoko. Na długie wyjazdy urlopowe moim zdaniem dużo lepiej sprawdzi się BMW5 kombi, V90 i inne komfortowe krążowniki z dużym rozstawem osi, co znacząco podnosi komfort na nierównościach.

    •  

      pokaż komentarz

      że jak Ci zakupy pojadą pod oparcie kanapy to musisz niezłą gimnastykę uskuteczniać żeby tam dosięgnąć

      @popielasty: Dlatego miłym akcentem w samochodzie są haczyki na reklamówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler W Skodach (nie wiem jak inne marki) jest też fajny system siatek do bagażnika - nic nie lata z tyłu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @popielasty: @poczekaj: zmienia się typowy użytkownik samochodu. Nie wiem jak w innych miastach ale w Warszawie spokojnie ponad 50% kierowców to kobiety a tym zawsze SUVy i crossovery się podobały. Zwróćcie uwagę na to kto obecnie siedzi za kierownicą w eLkach, albo dziewczyny albo faceci już raczej bardziej po 30. To już nie te czasy gdy do zdania egzaminu w 80% szykowali się chłopacy właśnie kończący 18 rok życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: Taki jest kierunek rozwoju. Gwarantuję ci, że jakbyś przejechał kilka tys. km SUVem, to byś nie chciał wracać do "zwykłego" samochodu. Jak kupowałem pierwszego, to kompletnie nie miałem przekonania. Ale im więcej km, tym bardziej taki samochód do mnie przemawiał. Mam odczucia podobne do @popielasty:

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj: Typowe argumenty kogoś, kto w takim aucie nawet nie siedział.

      CX5 to samochód mniejszy niż Renault Megane, a w moim przypadku puste miejsce nad głową nie ma żadnej wartości użytkowej.
      Co jednak umożliwia zajęcie innej pozycji, wyższe posadowienie tyłka, a co za tym idzie mniejszą niezbędną ilość miejsca na nogi, co w konsekwencji przy mniejszych wymiarach nadwozia przekłada się na podobną subiektywnie ilość miejsca wewnątrz.

      Nie wiem też o co chodzi z tą lepszą widocznością. Te kilkanaście cm wyżej tyle zmienia?
      Widzisz dalej drogą nad dachem poprzedzającego auta (o ile nie jest to SUV). Ma to znaczenie zwłaszcza dla osób niskich. Gorsza jest za to widoczność do tyłu (ale od czego są kamery cofania i czujniki tył/przód) i po skosach przez sporych rozmiarów słupki A i C (kwestia obecnej mody na sylwetkę SUVa, bo można byłoby wyeliminować te martwe pola).

      ale nie wiem czy takie CX5 jest wystarczająco wysokie.
      Jest, tyle wystarczy dla zapewnienia lepszej widoczności do przodu.

      Krótki i wysoki bagażnik to też moim zdaniem lipa, bo jak ułożyć duże zakupy spożywcze
      W pionie, bo bagażnik jest wyższy. Ogólnie bagażnik jest nieco mniejszy niż w odpowiadającym samochodowi kompakcie, ale przestrzeń w środku bardziej regularna.

      Wyższy samochód to nie tylko większe spalanie.
      W codziennej eksploatacji w trasach tylko to jest zauważalne, ale są to wielkości ok 0,5 -2,0 l większe niż "typowego" auta z podobnym silnikiem (w zależności czy benzyna, czy diesel i z jaką prędkością się go "pałuje").

      Przede wszystkim wyżej jest środek ciężkości, a więc znacząco obniżają się parametry jezdne samochodu i obniża się jakość pokonywania zakrętów.
      <ironia> Gdybyś tylko przekazał tę światłą myśl projektantom, którzy o tym w ogóle nie pomyśleli. </ironia> Zdziwiłbyś się jak tak wysokie auto płynnie i bez przechyłów pokonuje zakręty. Mam porównanie do auta, które jeździło jak po szynach (opony 17" profil 40, prześwit kilka cm, utwardzone zawieszenie) i specjalnej tragedii w SUVie nie ma, za to zdecydowanie większy komfort. Poza tym można kupić SUVy z oponami 19" i profilem naleśnika - wtedy sunie niemal jak po szynach... No bokiem takim autem nie pociśniesz, bo ryzyko wywrotki po wyłączeniu ESP jest jednak większe, ale do takich celów kupujesz RWD a nie SUVa.

      jeszcze każą sobie za to dopłacać
      Produkcja SUVa jest niewiele droższa niż odpowiadającego mu kompakta, jednakże z uwagi na "modę" działa prawo popytu i podaży, dlatego są droższe. Z kwestii eksploatacyjnych opony są droższe, bo muszą wytrzymać potencjalnie większe obciążenie. Reszta jest w sumie podobna cenowo do kompakta z identycznym silnikiem. Pomijając oczywiście akcesoria i wycieraczki :)

      Na długie wyjazdy urlopowe moim zdaniem dużo lepiej sprawdzi się BMW5 kombi, V90 i inne komfortowe krążowniki z dużym rozstawem osi, co znacząco podnosi komfort na nierównościach.
      A czy przypadkiem konstrukcja zawieszenia i twardość sprężyn / tłumienie amortyzatorów nie ma w tym większego udziału? Poza tym komfort to kwestia subiektywna i na pewno aut wymienionych przez ciebie powyżej nie ma sensu porównywać z wspomnianym CX-5. Nieco inna klasa i przedział cenowy.
      Nie ma co się fiksować na konkretnym typie auta i zarzekać się, że się SUVa nie kupi - ja jak kupowałem SUVa też nie byłem przekonany, ale z każdym pokonanym km samochód coraz bardziej do mnie przemawiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @leesiuu: Ja polecam coś w tym stylu, wygodne i pasuje do każdego auta w którym podłoga bagażnika jest przyjazna rzepom
      http://www.shoppingtill.co.uk/media/catalog/product/s/h/sh001co_6.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      <ironia> Gdybyś tylko przekazał tę światłą myśl projektantom, którzy o tym w ogóle nie pomyśleli. </ironia> Zdziwiłbyś się jak tak wysokie auto płynnie i bez przechyłów pokonuje zakręty.

      @projektant_doktorant: To że samochód się nie przechyla nie oznacza, że pokonuje się nim zakręty tak samo dobrze jak zwykłą osobówką. Moi rodzice mają LR Discovery 2 z 2000 roku i samochód ma 2 metry wysokości, a na zakrętach się w ogóle nie przechyla, bo ma od tego specjalny system:

      ACE - Active Cornering Enhancement, czyli system sterujący sztywnością stabilizatorów bazujący na oleju hydraulicznym.

      Nie oznacza to jednak, że dzięki braku przechyleń jest tak sprawny na zakrętach jak pierwsza lepsza osobówka.

      Wiem, że w SUVach siedzi się jak na krześle przy stole, więc nie potrzeba tak dużo miejsca na nogi. Niska osoba w każdym samochodzie może siedzieć tak samo wysoko jak osoba wysoka. Od tego jest regulacja wysokości fotela.

      W pionie, bo bagażnik jest wyższy.
      No to właśnie o tym pisałem że układanie na kupie delikatnych rzeczy nie jest wygodne. Wolę na płasko duże spożywcze zakupy układać. Poza tym bagażnik akurat w CX5 nie jest taki foremny. Porównaj sobie na zdjęciach przykładowo do Audi A4B7.

      Z kwestii eksploatacyjnych opony są droższe, bo muszą wytrzymać potencjalnie większe obciążenie.

      Nie wiem o jakich większych obciążeniach mówisz, w porównaniu do jakiegoś kombiaka z mocnym silnikiem, bo masy pojazdów podobne. SUVy pokroju kaszkaja czy CX5 to nie terenówki z konstrukcją na ramie, które ważą 2,5t.

      Poza tym komfort to kwestia subiektywna i na pewno aut wymienionych przez ciebie powyżej nie ma sensu porównywać

      Zgadza się. Jeden lubi ponton typu cytryna C5 na hydro, a inny woli obniżone sztywne zawieszenie. Tak czy inaczej, co do zasady lepiej się leci na trasie długim i niskim samochodem, a nie krótkim i wysokim. Przynajmniej mi by się lepiej jechało Mazdą 6 niż CX5, a tutaj przedział cenowy jest zbliżony.

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj:

      Nie wiem też o co chodzi z tą lepszą widocznością. Te kilkanaście cm wyżej tyle zmienia?

      Tu chodzi głównie o jazdę po zmroku w słabych warunkach. Siedzisz wyżej, nie jesteś tak oślepiany przez samochody z naprzeciwka.

      to brałbym coś pokroju volvo xc70 lub audi allroad

      To nie ten budżet stary, ja chciałem SUV'a, diesel, maksymalnie wyposażony. Miałem 90 tyś, zależało mi na samochodzie maksymalnie 3 letnim, ze sprawdzoną historią z polskiego salonu a nie dziurawca z 3 złożonego z USA. Volvo w takim konfigu jak chciałem kosztowało 120 tyś :) Allroad to już w ogóle jest abstrakcja ponad wszystko, nie wiem czy wiesz 'z czym to się je'.

      CX5 to samochód mniejszy niż Renault Megane, a w moim przypadku puste miejsce nad głową nie ma żadnej wartości użytkowej.

      jeśli mówisz o bagażniku w porównaniu z Megane w kombi to pewnie tak, ale w środku to chyba coś pomyliłeś.

      Wiem, że w SUVach siedzi się jak na krześle przy stole

      Jak podniesiesz fotel to tak, ale przecież nikt Ci go nie karze podnosić... Tu masz zdjęcie mojego ustawienia fotela - https://drive.google.com/open?id=0BxkZP8TWt8M9VzhLbFpRMXVxVm8 nie czuję się w nim jak na krześle :)

      Co do prowadzenia, mój egzemplarz porusza się na 19 calowych felgach z oponami 235/55/19 i na prawdę nie spodziewałem się że tak dobrze będzie się tym jeździło :)

      > Poza tym bagażnik akurat w CX5 nie jest taki foremny. Porównaj sobie na zdjęciach przykładowo do Audi A4B7

      Czekaj, porównuję...... Zaraz, co masz na myśli pisząc 'foremny'?
      Wymiary A4B7: zdjęcie - https://st-lento.pl/adpics/large/11_2017/21/b8ba75_audi-a4-b7-3-0-tdi-quattro-manual-asb-s-line-lubuskie-zdjecia.jpg
      Minimalna pojemność bagażnika (siedzenia rozłożone): 442 l
      Szerokość pomiędzy nadkolami: 1000 mm
      Wysokość bagażnika: 705 mm (nie wiem ile do rolety, nie mogę znaleźć w necie)
      Długość do oparcia tylnej kanapy: 1025 mm

      Wymiary CX-5 (2014r): zdjęcie - https://preview.netcarshow.com/Mazda-CX-5-2013-1600-b6.jpg
      Minimalna pojemność bagażnika (siedzenia rozłożone) 503 l
      Szerokość pomiędzy nadkolami 1060 mm
      Wysokość bagażnika 850 mm (do rolety jest 605 mm)
      Długość do oparcia tylnej kanapy 1000 mm

      Ja miałem różne samochody, począwszy od legendarnego B5FL w dieselku (oczywiście kombi), przez Golfa, Jettę. Postanowiłem pojeździć SUVem i Mazda na prawdę mnie urzekła pod tym względem. Widząc kiedyś CX-5 na ulicy mówiłem sobie - fajne auto, ale pewnie kuferek malutki (bo tak wygląda z zewnątrz) - jednak jak się przyjrzałem temu dokładnie to szok. Brałem pod uwagę jeszcze Tiguana 2014r, sorry ale bez podejścia do CX-5.

      FYI @projektant_doktorant

    •  

      pokaż komentarz

      Czekaj, porównuję...... Zaraz, co masz na myśli pisząc 'foremny'?

      @popielasty: Nigdzie nie napisałem że jest większa pojemność w Audi. Pisząc foremny odnoszę się tylko do tego:

      Ogólnie bagażnik jest nieco mniejszy niż w odpowiadającym samochodowi kompakcie, ale przestrzeń w środku bardziej regularna.

      Ja w tych wnękach i zagłębieniach nie widzę żadnej regularności w porównaniu do prostokątnej podłogi w Audi. Inna rzecz, że w ten sposób udaje się odzyskać nieco pojemności.

      Mi się Tiguan nie podoba, bo jest bardzo nijaki, więc nie dziwię się że wolałeś Mazdę. Mazdy są całkiem ładne, ale w mój gust nie trafiają, bo nie mają w gamie ani jednego mocnego silnika.

      Co do prowadzenia, mój egzemplarz porusza się na 19 calowych felgach z oponami 235/55/19 i na prawdę nie spodziewałem się że tak dobrze będzie się tym jeździło :)

      Ja nie mówię że się tym źle jeździ. Jednocześnie nie dam sobie wmówić, że takie CX5 na krętej drodze pojedzie tak fajnie jak BMW 3 na usportowionym zawieszeniu. I wiem, że to różne półki cenowe, ale nie porównuję tutaj cen, tylko bryły pojazdów. Pierwszy lepszy focus który jest tańszy od mazdy też sobie sprawniej poradzi na krętej górskiej drodze. No i w wyścigach też póki co nie biorą udziału suwy, pomimo że mają takie wspaniałe właściwości jezdne ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: jeszcze mam rzep na podlodze ale niedlugo laduje gumowa mata. Poza tym po jakims czasie odczepianie takiego rzepa zniszczy material w bagazniku :)

    •  

      pokaż komentarz

      a samochód tych rozmiarów z silnikiem 136 KM to w dzisiejszych czasach jakiś żart.

      @poczekaj: ogólnie w tym roku szukałem samochodu i myślałem własne o avensis ale zobaczyłem wersje silników i sobie odpuściłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @popielasty: Miałam SUVa (Jeep Cherokee 2014) i mnie nie urzekł. Gdy tylko pojawiła się okazja (chętny na przejęcie leasingu Jeepa - stereotypowa matka odwożąca dzieci do szkoły) zmieniłam SUVa na klasyczne Volvo kombi (no dobra, nie klasyczne, troszkę podniesione - XC70). Volvo wciaga SUVa nosem pod absolutnie każdym względem.
      @poczekaj: Mam XC70 od roku. Jest to moje najlepsze auto w życiu. Jak wyżej wspomniałam, poprzedni był SUV.
      @zenon1002: Jestem kobietą, też mi się SUV podobał, ale pojeździłam 60 tys. kilometrów (czyli nieco ponad rok) i pozbyłam się jak tylko nadarzyła się okazja by wrócić do normalnego dużego kombi.
      @projektant_doktorant: Ja te argumenty podzielam, a SUVem jeździłam. I więcej jeździć nie będę.

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: SUV ma jedyny plus ze mozna sie wp%!$%#%ic na wysoki krawężnik w mieście bo ma zazwyczaj większe opony i większy ciut prześwit

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: cała ta moda na suvy i crossovery jest napędzana przez producentów bo im się to zwyczajnie opłaca. Jakoś 15 lat temu te auta miały dokładnie takie same walory użytkowe i jakoś nikt się na nie nie rzucał, znikały z rynku jako nieudane eksperymenty. Producenci sprzedają teraz w ten sposób samochody z segmentu B w cenie tych z C i segment C w cenie segmentu D. Wystarczy dorzucić 3cm więcej prześwitu, kilka plastikowych osłon na zderzaki i nadkola i już mamy prestiżowego peugeota 2008, nie to co plebejskie 208 za pół ceny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) a ludzie to kupują...

    •  

      pokaż komentarz

      Mam XC70 od roku. Jest to moje najlepsze auto w życiu. Jak wyżej wspomniałam, poprzedni był SUV.

      @Jowanka: Czyli potwierdzasz, to co pisałem wyżej. Jak ktoś chce mieć auto "heavy duty" i jak najbardziej wszechstronne, pakowne i dobre na dalekie urlopy, to podwyższone kombi są chyba najlepszym wyborem.

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj: Jest. Jakby mnie nie było stać na XC70 (używane, trzyletnie, ale stosunkowo drogie, bo z prawdziwym przebiegiem poniżej 100 000 km), to bym brała Scouta albo Alltracka (chociaż Alltracka może niekoniecznie, bo w Polsce Passat słaby wizerunkowo ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Przejechałem nową toyotą 4runner kilka tysięcy km. Fajne to było wizualnie, ta szyba pionowa, poczucie jazdy ciężarówką. Wg Ciebie powinienem własne samochody zmienić na suvy. A kupiłem nową mx5 i fiestę. Bo lubię i potrafię jeździć. Suvy do jazdy nie do końca się nadają. Do zadawania szyku wśród innych niezbyt lubiących jeździć, jak najbardziej.
      Sam wcześniej miałem coś pośredniego - c5 ze zmiennym prześwitem (i kilka razy zrobiłem skrót omijając korek przez las), i właśnie te kilka razy w 4 lata dały mi odpowiedź, że prześwit nie jest dla mnie ważny.
      Problem latających zakupów rozwiązuje albo mały bagażnik jak w fiescie czy mx5 (spokojnie mieszczę tygodniowe zakupy dla rodziny - z 3 sklepów, bo syn uczulony na mleko i gluten), albo simply clever skody (przegrody).
      Suvy mają ogrom wad, choćby najwyższą statystycznie szansę na śmierć w wypadku. I nie dlatego, że kupują je ofiary losu, które nie ogarniają za kółkiem. Najgorsze jest dla ludzi w samochodzie dachowanie. A suvy dachują na widok testu łosia. Tzn oficjalnie tylko jeep, ale w realu drugiego wahnięcia kierowca inny niż wyczynowy nie wyprowadzi. I wtedy tylko loteria, o co zahaczą głowy w środku.
      BTW Słyszałem, że nowy cx5 jest rewelacyjny. Oczywiście jak na suva.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming: @Assailant: @TrzyWesoleOgorasy: Mitsubishi to chyba juz całkiem jest marką do zaorania, kolejną która podzieli losy SAABa. Ich właścicielem jest nissan którego większościowym udziałowcem jest PSA czyli Renault a ci z kolei kombinują z Samsungiem i wyprodukowali Talismana czy Kajara:)

      Wracając do Toyoty. Przyznam szczerze ze jak dla mnie wygląda na pewnego rodzaju zabieg marketingowy. Znika jakis model z gamy, np FIAT zrobili tak z TIPO, pojawiły się stilo, brava, bravo i znowu wrócili do starej nazwy.

      Likwidują Avensis i pojawia sie wszystkim dobrze znane camry.

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj: Avensis po I gen to był paździerz. Fajnie z tą Camry, ale pytanie jak ona będzie wyglądać cenowo, bo zaraz się okaże że lepiej będzie kupić Lexusa IS. Do tego ciekawy jestem gdzie będą ją produkować.

    •  

      pokaż komentarz

      PSA czyli Renault

      @albin_kolano: Panu dziękujemy

    •  

      pokaż komentarz

      @albin_kolano: a po Mitsubishi kolejną zaoraną marką będzie Suzuki (nie mówimy o jednośladach). Camry być może zapełni częściowo lukę po Avensis, ale to jest jednak auto o co najmniej pół numeru większe więc... Populacja insigni zwiększy się :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ejrafi: ok, wroc... > PSA czyli Renault

      Renault bez PSA :)

    •  

      pokaż komentarz

      @albin_kolano: Nissan stosunkowo niedawno kupił Mitsubishi i ta marka się nie zwija, a wręcz przeciwnie. Po prostu mają wywalone na europejski rynek, bo nie chcą robić konkurencji Nissanowi i koncentrują się na Azji i Ameryce.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: Suzuki nigdy nie miało jakiegoś ciśnienia na samochody. Od zawsze ich flagowcem był Swift i Vitara no i może jeszcze kiedyś ALTO/MARUTTI. Reszta modeli jakoś sie nie przebiła
      - Baleno 1 gen, niezawodne dobrze wyposażone, ale konkurencja corolla czy civic
      - Kisashi - niewypal
      - Samuraj - typowa terenówka
      - Jimy - HGW co to bylo

      Co do wielkości Camry, można dyskutować, trochę niby większe jest bo 4,7 m Avensis w stosunki do 4,8 m Camry, w sumie słaba różnica. Szerokie oba są mniej więcej tak samo. NIe sprawdzałem ale obstawiam ze mają tą samą płytę podłogową :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ejrafi: Niech się koncentrują na czym chcą, po tym jak ubili produkcję Lancera EVO ;) Nissan to już dawno szmelc (poza małymi rodzynkami jak GT-R czy 350/370Z)

    •  

      pokaż komentarz

      @wowo_wawa:
      Że sparafrazuję:
      Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Przejechałem nową mx5 kilka kilka tysięcy km. Fajne to było wizualnie, takie małe, średnio wygodne dla 190 cm faceta, ale nawet żwawe autko. Wg Ciebie powinienem suva zamienić na taką popierdółkę, która trzyma się jezdni jak przyklejona i nieźle przyspiesza. A kupiłem jednak SUVa. Bo lubię i potrafię takim autem jeździć. Auta typu mx5 do jazdy nie do końca się nadają. Z SUVem walka jest na każdym kroku, żeby to utrzymać w torze jazdy, testy łosia olaboga... No ale nie jest sztuką ten test przejść niską, płaską żabą... Sztuką niewydachować "ciężarówką". A to umieją tylko zawodowi kierowcy, do których grona mam aspirację dołączyć.

      Kończąc tę małą żenadkę - kolego, nigdzie nie napisałem o tym, że tylko SUVy i każdy, kto jeździ czym innym ma się przesiadać. Ja się do nich przekonałem i taką refleksją się podzieliłem. Odniosłem się do konkretnych zarzutów co do SUVa. Gdzie niby wprowadziłem kogoś w błąd? Subiektywnym porównaniem do kompaktów, którymi przez lata jeździłem? Każdy ma swój pogląd na ten temat. Zachęcałem jedynie, aby spróbować, przejechać się i wyrobić własne zdanie. Jak kupowałem pierwszego SUVa, to go nie lubiłem. Sprzedawałem z lekkim żalem, bo doceniłem jego zalety, o czym pisałem wyżej. Wpakuj wózek i bagaże oraz dwoje dzieci na wakacje do mx5. Powodzenia!
      Ja np. osobiście mazdy nie trawię i nie wiem jakim cudem to się sprzedaje, ale z gustem jak z d... - każdy ma swoją. I taką konkluzją zakończyłem poprzedni wpis.

      Suvy mają ogrom wad, choćby najwyższą statystycznie szansę na śmierć w wypadku. I nie dlatego, że kupują je ofiary losu, które nie ogarniają za kółkiem. Najgorsze jest dla ludzi w samochodzie dachowanie.
      Pierwsze słyszę, żeby dachowanie było najgorsze. Prędzej czołówka z małym "zazębieniem", która wywołuje ogrom zniszczeń w kabinie, bo działające siły nie rozchodzą się w całej strefie zgniotu. Dachowanie jest bezpieczne dla pasażerów, bo siła odśrodkowa wgniata w siedzisko, a głowa podczas dachowania obija się o kurtyny w pierwszych fazach i energia z każdym obrotem jest stopniowo wytracana.
      Kolega dachował matizem, to poza oszołomieniem nawet nie był draśnięty (a wypadł z trasy z prędkością ok 80 km/h). Matiz nie miał nigddy kurtyn, ani nawet w jego wersji nie było airbagu. Wyszedł z auta o własnych siłach. Mówisz, że gdyby przypieprzył w inny pojazd, to zniszczenia byłyby mniejsze? Skoro "najgorsze jest dachowanie"...

      A suvy dachują na widok testu łosia.
      O ESP Pan słyszał? W większości SUVów jest tak czułe, że na wywrotkę nie pozwala. Wiem, bo zimą żeby lekko pozarzucać tył muszę je wyłączać. Poza tym za oblanie testu łosia odejmują gwiazdki z NCAP, a mało który SUV nie ma ich sztuk 5.

      P.S. Szyk i SUV to słowa, które się kłócą postawione obok siebie w jednym zdaniu...

    •  

      pokaż komentarz

      @albin_kolano: przy odpowiednio zwiększonym rozstawie osi może zrobić robotę wewnątrz nawet te 10cm

    •  

      pokaż komentarz

      @mart3112: auta już jakiś czas temu podrożały albo my zbiednieliśmy ;) cena pewnie będzie oscylować w okolicach 150. Skoro mazda 6 zaczyna sie od 120 a full opcja to prawie 170, a BMW serii 3 potrafi kosztować 200...

      Sporo będzie zależeć gdzie je będą klepać. Czy na terenie UE czy będzie import i akcyza

    •  

      pokaż komentarz

      @albin_kolano: Wiesz co bardziej chodziło mi o jakość, bo to co wypluwa Anglia to ślepy na wózku lepiej by poskładał. Fakt cena aut to poszła ostro do góry.

    •  

      pokaż komentarz

      Rzeczy które wymieniasz jako zalety w moim przypadku skreślają wartość użytkową samochodu.

      @poczekaj: rozumiem, że nie można lubić SUV-ów (mnie też nie pasują i dla siebie nie planuję), ale nie wiem w jaki sposób lepsza widoczność, łatwiejszy dostęp do bagażnika czy prześwit pozwalający wjezdżać bez problemu na krawężniki zmniejsza wartość użytkową auta.

      Jak ci brakuje bagażnika, to po prosu zamiast cx5 kupujesz cx9, dzisiaj nowe SUVy już nia mają problemu z testem łosia (chyba, że zapier..... jak debil). Oczywiście na autostrady czy generalnie dalsze trasy lepsze są "normalne" auta czy też takie jak allroad - ale wiele ludzi potrzebuje auta głównie do ruchu okołomiejskiego i wakacje autem raz w roku, stąd popularność klasy SUV.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrzyWesoleOgorasy: Będąc jakiś czas temu w jednym z salonów Audi, powiedzieli mi, że ok 60% ich całej sprzedaży to jeden model - Q5. Dla limuzyn z roku na rok ta proporcja wygląda gorzej

    •  

      pokaż komentarz

      @Kathumax: Rozumiem wartość użytkową SUVów z dawnych czasów, gdy ktoś nie potrzebował ciężkiej terenówki, ale potrzebował czegoś więcej niż zwykła osobówka, bo mieszkał w górach, jeździł na polowania, czy też objeżdżał sobie swoje gospodarstwo rolne. Dla takich ludzi były Rav4, Freelander, Forester. Zgadzam się, że SUVy nie nadają się na długie trasy, bo to nie jest ich naturalne środowisko.
      Moim zdaniem jednak miasto nie jest świetnym miejscem dla SUVów, bo ich właścicielki nie potrafią ich nawet zaparkować. Ten wysoki prześwit w mieście nie ma żadnych zastosowań, chyba że ktoś musi przejechać czterema kołami przez krawężnik żeby rozjeżdżać trawnik, bo nie potrafi zmieścić się na miejscu parkingowym. Z resztą jak ma to mieć tego typu zastosowanie jak te samochody jeżdżą na 19" niskoprofilowych oponach, co się całkowicie kłóci z istotą wysokiego prześwitu.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś na fali są crossovery i SUVy, nic dziwnego że klasyczne modele tracą na zainteresowaniu. Wczoraj popularny citroen C5, dziś Avensis, a jutro kto wie - może passat ?

      @TrzyWesoleOgorasy: ale bzdety, passat, superb, insignia czy mondeo naprawdę dobrze się sprzedają. Problemem avensis było to, że to ten sam model sprzedawany już którąś dekadę. Ponadto z tego co wiem to kolejna generacja musiałaby mieć zupełnie nowe silniki i im się nie chce bawić w opracowywanie jednostek dla niewielkiego jak dla nich rynku jakim jest EU.

    •  

      pokaż komentarz

      @poczekaj: nie trzeba jezdzic po trawie, zeby przydalo sie wyższe zawieszenie - w W-wie jest sporo miejsc, gdzie krawezniki sa wysokie, nawet przy miejscach do parkowania. Dodaj do tego mieszkanie pod W-wą (trudno uwierzyć w XXIw., ale drogi gruntowe to nie jest rzadkość) i masz idealne srodowisko dla SUVa, zwłaszcza małego. No a że nie potrafią parkować.... jak potrafią normalne auto to i z SUVem sobie poradzą :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: to chyba w SUVie nie siedziałeś... Jeszcze rok temu sam się dziwiłem co to w tych SUVach takiego fajnego jest. Od sierpnia 2017 jeżdżę Mazdą CX-5 i już wiem że nie wrócę do kombi :) przede wszystkim to w środku czuję przestrzeń, nad głową, jest szeroko, pozycja za kierownicą, lepsza widoczność, dla mnie ustawniejszy bagażnik - nie długi [głęboki] jak w kombi, że jak Ci zakupy pojadą pod oparcie kanapy to musisz niezłą gimnastykę uskuteczniać żeby tam dosięgnąć, krótszy i wyższy, walizki wchodzą jedna na drugą. Jak gdzieś parkujesz to nie cykasz się że za chwilę zderzak przedni zostawisz na krawężniku. Wiadomo, że to nie są dobre samochody na autostrady (ze względu na spalanie) i nie zabiorą miejsca flotowym autom typu Octavia, Mondeo, ale dla kogoś kto lubi pojechać na długie wakacje letnie lub zimowe na pewno da wiele więcej spokoju bo poradzi sobie w cięższych warunkach.

      @popielasty: jeździłem nowym CX5 więc pozwolę sobie napisać kilka słów bo ja tak zachwycony tym autem nie jestem...
      Ogólnie rzecz biorąc lubię Mazdy, pasuje mi ich "klimat", ergonomia. Dobrze czuje się w tych autach i jak wsiadam do Mazdy to z reguły mam takie wrażenie jakbym to auto już dobrze znał.

      Przede wszystkim to ja nie wiem gdzie Ty tą przestrzeń czujesz... Nad głową miejsca nie brakuje ale na nogi miejsca z tyłu jest mało. Na plus na pewno można zaliczyć dobre prowadzenie (jak na suva) i jakość wykonania wnętrza. Nie do końća jednak przemawia do mnie wystający ekran. IMHO trochę przestarzała koncepcja. Wiele lat temu coś podobnego podobało mi się w Volvo S60 (przy czym tam był chowany), teraz wygląda to dla mnie archaicznie.

      Ogółem jednak wnętrze na plus, auto jest dobrze wyciszone, przyjemnie się prowadzi. Najgorszy jest jednak dla mnie... silnik. Przynajmniej wersja 160KM w benzynie, którą miałem okazję jeździć. Muł straszny, zero dynamiki. Żeby cokolwiek z niego wycisnąć trzeba wkręcać go na wysokie obroty a i wtedy jest słabo. Na niskich obrotach tragedia.

      Wersja, którą jeździłem kosztowała ok. 150tys. zł. (najbogatszy pakiet wyposażenia).

      Jeśli chodzi o przestrzeń to w tym aucie zaskoczył mnie tylko bagażnik ale to głównie dlatego, że jest zauważalnie większy niż w cx7.

      Tylko, że w tej cenie sedany/kombii pod względem przestrzeni/osiągów rozkładają to auto na łopatki.

      W okolicach 150tys. zł. masz na przykład:
      - Ford Mondeo w bogatej wersji wyposażenia i z mocniejszym silnikiem, auto dużo większe
      - Kia Stinger, najtańsza wersja ale nawet w takiej wyposażenie jest całkiem dobre i ma ponad 250KM
      - Kia Optima / Optima GT
      - Volvo S60
      - i pewnie jeszcze wiele innych ciekawych aut, które akurat nie przyszły mi do głowy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @KiedysMialemBordo: Wszystko to co piszesz jest istotne, o ile jesteś zorientowany na osiągi. Prowadzenie auta to także komfort - zawieszenia, siedzenia, stopień zmęczenia po typowej podróży. W moim wypadku podróż to 2-3 godziny, w SUV było całkiem OK. Po 6-8 godzinach już mniej. Osiągi - w sumie były nieistotne, o ile nie są poniżej pewnego progu. Fakt, że zwykłym kombi lepiej się jedzie po autostradzie, zgoda. Ale nie jest to kluczowe na te kilka podróży w roku.

      Od kiedy jeżdżę z dziećmi, moją prędkością podróżną jest 100 / 120, może maks. 140 oraz orientacja na unikanie gwałtownych ruchów autem, a priorytetem jest komfort jazdy i bagażnik. Śmiem twierdzić, że to stawia mnie bliżej statystycznego nabywcy nowego auta niż osoby które szukają osiągów i sprawnego pokonywania zakrętów. Drogi coraz bardziej zatłoczone, pojeździć nie ma gdzie, a przeciętny kierowca szybko przestaje odczuwać emocje z pokonywania trasy, które miał świeżo po otrzymaniu prawka. Auto zmienia się w narzędzie pracy.

      Może to mało "romantyczne" ale tak właśnie postrzegam sukces SUVów, są wygodne na co dzień . A sportowe wrażenia, osiągi .. - olać to! Gdzie z tego mam korzystać, jadąc w korku do pracy? Z jazdy SUVem najlepiej wspominam automatyczną skrzynię i miękkie, sprawne przyśpieszenie do tych 60-80 km/h - dzięki 4x4 było szybko na każdej nawierzchni.

      A komu się chce wachlować biegami, męczyć silnik wyciągając każdy z marnych 130 czy 150 koników benzynowego kompakta ? Przestało mnie to bawić, jest fajne na krótką metę.

    •  

      pokaż komentarz

      @KiedysMialemBordo: Wszystko to co piszesz jest istotne, o ile jesteś zorientowany na osiągi. Prowadzenie auta to także komfort - zawieszenia, siedzenia, stopień zmęczenia po typowej podróży.

      @tomekpee: nie tylko na osiągi. W sedanach za podobną cenę komfort podróżowania również jest większy.

      A komu się chce wachlować biegami, męczyć silnik wyciągając każdy z marnych 130 czy 150 koników benzynowego kompakta ?

      @tomekpee: przecież to właśnie w SUVach się tak męczysz... Sedan z silnikiem o tej samej mocy przyspiesza lepiej od suva a z reguły w podobnej cenie w sedanie możesz mieć więcej miejsca, lepsze wyposażenie i mocniejszy silnik.

      Zresztą spójrz na to np.:
      http://www.zeperfs.com/en/duel1391-1661.htm

      im wyższa prędkość tym większa różnica na korzyść Mazdy 6 MPS z tym samym silnikiem co cx7. Weź jeszcze pod uwagę to, że Mazda cx7 sport była droższa od Mazdy 6 MPS.

    •  

      pokaż komentarz

      @KiedysMialemBordo: Ale to cały czas jest rozmowa o osiągach. W dodatku językiem z gry komputerowej. W jeździe autem naprawdę najczęściej nie chodzi o konie mechaniczne, mimo, że fajnie się o tym rozmawia :) A co w przypadku, gdy dla kogoś osiągi nie są istotne? Nie ma znaczenia fakt, że dane auto za tę samą cenę będzie o 20% (lub więcej) szybsze?

      Naprawdę, nie zależy mi na tym, aby auto było jak najszybsze / szybsze od innego. Wystarczy, aby komfortowo jechało 120 km/h i wyprzedzało sprawnie przy 90 km/h. SUV ze zwykłym benzynowym 2.0 spełnia te warunki. Nie odpowiada Ci to, wtedy oczywiście nie kupujesz SUVa .. ale statystyki pokazują, że taka grupa nabywców się kurczy!

      Po kiego grzyba wklejasz statystyki dla Mazdy MPS sprzed lat? Jakie to ma znaczenie? 260 koni to rzeczywiście segment, gdzie moc ma znaczenie i SUV traci sens. SUV nie jest dobry do szybkiej jazdy, ale jako ojciec rodziny mam w nosie osiągi. Szczególnie, gdy mam mieć ten silnik 2.3 turbo, gdzie średnie spalanie na autostradzie wynosi 12,13 litrów .. po co mi szybsze auto, skoro przyśpieszenia nie będę używał ze względu na rzygające dzieci, a zapłacę za to krocie przy dystrybutorze. Podobnie z szybką jazdą po zakrętach.

      Komfort w sedanie - zgoda, jest, ale na dłuższe trasy. Do 100 km sedan nie wygrywa na komfort. Nie mówiąc o krótkich, miejskich trasach - to jak ubieranie się w garnitur do sklepu po bułki. Ani pakowanie dzieci do fotelików, ani bagażu do sedana nie jest moją ulubioną czynnością.

      Podsumowując - SUV świetnie nadaje się do nudnej, codziennej, zwyczajnej jazdy i przeciętni nabywcy to doceniają. A do tego zazwyczaj fajniej wygląda niż nudne sedany.

    •  

      pokaż komentarz

      @KiedysMialemBordo: Ale to cały czas jest rozmowa o osiągach.

      @tomekpee: jeśli dla Ciebie komfort i przestrzeń to również osiągi to tak - rozmawiamy tylko o osiągach...

      A co w przypadku, gdy dla kogoś osiągi nie są istotne? Nie ma znaczenia fakt, że dane auto za tę samą cenę będzie o 20% (lub więcej) szybsze?

      @tomekpee: może wtedy zwracać uwagę np. na komfort i przestrzeń i na tym polu też sedany wygrywają.

      Po kiego grzyba wklejasz statystyki dla Mazdy MPS sprzed lat? Jakie to ma znaczenie? 260 koni to rzeczywiście segment, gdzie moc ma znaczenie i SUV traci sens.

      @tomekpee: bo nic się nie zmieniło a przy mniejszych silnikach różnica jest jeszcze bardziej odczuwalna.

      po co mi szybsze auto, skoro przyśpieszenia nie będę używał ze względu na rzygające dzieci, a zapłacę za to krocie przy dystrybutorze.

      @tomekpee: nie każde szybkie auto jest "agresywne".

      Szczególnie, gdy mam mieć ten silnik 2.3 turbo, gdzie średnie spalanie na autostradzie wynosi 12,13 litrów .. po co mi szybsze auto, skoro przyśpieszenia nie będę używał ze względu na rzygające dzieci, a zapłacę za to krocie przy dystrybutorze.

      @tomekpee: jeśli zwracasz uwagę na spalanie to jest to akurat kolejny element w którym suvy przegrywają z sedanami...

      Komfort w sedanie - zgoda, jest, ale na dłuższe trasy. Do 100 km sedan nie wygrywa na komfort. Nie mówiąc o krótkich, miejskich trasach - to jak ubieranie się w garnitur do sklepu po bułki. Ani pakowanie dzieci do fotelików, ani bagażu do sedana nie jest moją ulubioną czynnością.

      @tomekpee: jeste jeszcze kombii. Dlaczego niby do 100km sedan nie wygrywa?
      W tej samej cenie oferuje lepsze wyposażenie. Zawieszenie nie musi być tak twarde jak w suvach bo środek ciężkości położony jest niżej. Jedyne co jest wygodniejsze w suvach to wsiadanie ale po zajęciu miejsca za kierownicą sedany/kombii są bardziej komfortowe.
      A jeździłem autami z zupełnie różnych półek cenowych. Jeśli chodzi o suvy to począwszy od tanich jak Chevrolet a kończąc na Range Roverze z bardzo bogatym wyposażeniem i silnikiem v8 o mocy 575KM.

    •  

      pokaż komentarz

      @KiedysMialemBordo: Czyli niezależnie od tego, co napiszę i tak masz rację... ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Zamiast pochylić się nad innym punktem widzenia, eksponujesz własny, w każdym kolejnym zdaniu starając mi się udowodnić, że nie jest tak, jak myślę. Po co? Każdy ma swój gust. Przecież doskonale widać, że nie lubisz SUV - no i fajnie, nie wszyscy muszą. Ale po co pracowicie udowadniać, że wszyscy inni są w błędzie?

      Zrozum - piszesz wyłącznie ze swojej perspektywy. To dla Ciebie sedan oferuje więcej miejsca (bo np. ja wolę siedzieć wyżej) i jest wygodniejszy - to niestety mocno kwestia gustu. To dla Ciebie moc silnika ma znaczenie i jednocześnie stanowi problem w SUV - bo wspomniane 120 km/h można jechać i Matizem. Mocno polemizowałbym, czy do spokojnej jazdy silnik 2.0 w Avensis jest taką rakietą w porównaniu do 2.0 w Rav4. To dla Ciebie wreszcie stosunek cena/samochód jest kluczowy. Wiele osób woli dołożyć 200 zł/ miesiąc do raty i mieć auto, które im się np. zwyczajnie podoba. Rynek się zmienia.

      Ekstrapolujesz swoje oczekiwania (zapewne jednostkowo słuszne) na większość populacji, podczas, gdy statystyki sprzedaży wyraźnie temu przeczą. Ludzie płacą nieracjonalne ceny za SUVy i nie uwierzę, że większość czyni to w ramach wyłącznie mody, bo np. nie zrozumiała tego, co opisujesz.

      A żeby było śmieszniej - to aktualnie jeżdżę kombi. Ale bardzo dobrze wspominam jazdę SUVem. Był powolny, nieco przestarzały i miał mniejszy bagażnik niż aktualne auto, ale mimo to bardzo dobrze mi się nim jeździło.

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast pochylić się nad innym punktem widzenia, eksponujesz własny, w każdym kolejnym zdaniu starając mi się udowodnić, że nie jest tak, jak myślę. Po co? Każdy ma swój gust. Przecież doskonale widać, że nie lubisz SUV - no i fajnie, nie wszyscy muszą. Ale po co pracowicie udowadniać, że wszyscy inni są w błędzie?

      @tomekpee: ja rozumiem, że komuś suv może się bardziej podobać ale po co te naginanie faktów?
      Podaj mi co konkretnie jest zaletą suva względem sedana/kombii?
      1. Czy nie jest tak, że w tej samej cenie sedan/kombii ma lepsze osiągi? jest.
      2. Czy nie jest tak, że w tej samej cenie sedan/kombii oferuje więcej przestrzeni? jest. jeśli twierdzisz inaczej to podaj mi choć jeden przykład, który dowodzi, że może być inaczej.
      3. Kwestia komfortu. Jedyne w czym suvy są lepsze to wsiadanie i to, że są trochę wyższe więc np. mniejsze jest ryzyko uszkodzenia auta przy wjeżdzaniu na krawężnik np. ale... sedan np. może mieć twarde zawieszenie a może mieć też bardzo miękkie jak ktoś lubi a suvy w tym zakresie są ograniczone.
      Mają środek ciężkości położony wyżej więc zawieszenie nie może być zbyt miękkie.

      A żeby było śmieszniej - to aktualnie jeżdżę kombi. Ale bardzo dobrze wspominam jazdę SUVem.

      @tomekpee: cóż... skłamałbym jakbym napisał, że np. jazdę Range Roverem z 5litrowym v8 wspominam niemiło. Bardzo przyjemnie się tym jeździło, dźwięk silnika poezja, jest wygodne ale... to nie zmienia faktu, że BMW serii 7 jest wygodniejsze ;)
      W mojej opinii główny powód popularności suvów to jednak moda, szpan, chęć zwrócenia na siebie uwagi. Takie BMW serii 7 np. na parkingu nie rzuci się tak w oczy jak Range Rover.

      Błędnie wywnioskowałeś, że nie lubię SUVów z definicji. Po prostu jestem świadomy ich wad.

    • więcej komentarzy(38)

  •  

    pokaż komentarz

    aut menadżerów klasy średniej
    Kiedyś ktoś z drogówki wspominał, że jak zatrzymują avensis to jest duża szansa, że prowadzi ksiądz.

  •  

    pokaż komentarz

    Toyota Avensis, zaprezentowana jeszcze na targach w Paryżu dziesięć lat temu, w końcu pożegna się z polskim rynkiem. Po wyrobieniu sobie całkiem sporej renomy, zdobyciu zaufania wśród klientów oraz przejściu co najmniej dwóch liftingów, Toyota nie jest już wystarczająco konkurencyjna. Avensis podzieli los Hondy Accord, która nie doczekała się kolejnej generacji.

    Jeden akapit i aż dwa błędy. Pierwsza generacja Avensisa pojawiła się na rynku jeszcze w latach dziesiątych. Nowa Honda Accord została zaprezentowana w ubiegłym roku, w tej chwili dostępna jest jedynie w USA. Zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby Toyota wydała nową generacje Avensisa to by żarło rynek jako flotówka dla kierownika korporacji. Szkoda trochę go modelu

  •  

    pokaż komentarz

    ktoś może wyjaśnić czemu Accord się kiepsko sprzedawał w Europie a w USA w top10?

    •  

      pokaż komentarz

      @OraclePL: To się chyba ładnie nazywa "uwarunkowania kulturowe". Tam po prostu od zawsze ludzie wybierali sedany klasy średniej jako taki zwykły dupowóz do przemieszczania się. U nas z takim zamiarem się przeważnie kupuje kompakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @OraclePL: Np. dlatego, że w Europie w tej klasie królują diesle, a w Accordzie był tylko duży diesel o pojemności 2.2 litra, który jest kosztowny pod względem akcyz, podatków, ubezpieczeń...

    •  

      pokaż komentarz

      ktoś może wyjaśnić czemu Accord się kiepsko sprzedawał w Europie a w USA w top10?

      @OraclePL: Bo w Europie ludzie wolą kupować auta miejskie lub kompaktowe. Zobacz sobie na strony producentów w USA i w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @OraclePL: @Jowanka: zjadly accorda oplaty. 7 i 8 były produkowane w Japonii (w przeciwieństwie do 5 i 6 z UK) Wiadomo ze to co zrobione w Japonii jest lepsze jakościowo ale wiązało się z akcyza na import do UE. Dlatego cenowo się nie bronił a konkurencja na rynku często oferowała lepiej wyposażone auta w podobnej cenie. Gama 2 silników benzynowych (zajebistych) 2.0 i 2.4 oraz diesla 2.2 tez nie powalała. Od 2 litrów wiadomo opłaty były sporo wyższe, wiec nie tylko o diesla chodziło. 2.4 benzyna w tym aucie daje rade ale 2.0 to jednak trochę słabo.

      suma sumarum w 2014 r honda sprzedała na terenie UE ok 4000 sztuk i to spowodowało ze kolejna edycja nie była skierowana na ten własnie rynek

      ALE: Na początku roku UE podpisała z Japonia umowę na obnizke akcyzy na import min aut i nowy Accord 2018 (edycja 10) prawdopodobnie wroci na nasz rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: oprócz tego przez sporą akcycę z JPN cena byłą wyższa, w tej cenie można było mieć lagune, insignię, mazdę 6 (chyba)

    •  

      pokaż komentarz

      @elmo141: Jakby Accord był w tej cenie co Laguna i Insignia to by wielu ludzi wybrało Accorda. Niestety, Honda była droższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: od przyszłego roku znika 10-procentowa akcyza na auta z JPn i na części (3%). Zobaczymy, czy wpłynie to na ceny japońców z salonów.

    •  

      pokaż komentarz

      @elmo141: Mało jest już japońców produkowanych w Japonii. Z takich aut to chyba tylko Mazda 6 ma szanse potanieć... bo w sumie tylko Mazda 6 została w tym segmencie. :/

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Cóż, VAT, akcyza - cóż, przy takim opodatkowaniu Europejczyka nie stać na normalnej wielkości samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @elmo141: @Jowanka: Jak nawet ceny zostaną bez zmian to jest spora szansa ze w zamian dojdzie lepsze wyposażenie w standardzie. Wiec bedzie nad czym myslec przy wyborze auta. Swoją drogą Gulia czy Kia Optima tez sa ciekawe :)

      Fakt, w sumie Mazda została na polu bitwy i dzielnie jeszcze się opiera modzie na downsizing. Gdyby tak jeszcze trochę bardziej opierała się złodziejom....

    •  

      pokaż komentarz

      @samotnik: Raczej nie ma to wiele wspólnego ze ceną, bo marki premium się sprzedają w Europie świetnie. To zwykły pragmatyzm - w Europie miasta są dużo ciaśniejsze niż przeciętne miasta w USA a poza miastami też robi się dużo krótsze trasy, więc tak duże auta nikomu nie są potrzebne. No i raczej mówimy o samym vacie - raz że taka idiotyczna akcyza to w zasadzie wyłącznie polski wymysł, a u nas nowych aut się sprzedaje niewiele, a dwa że w zasadzie sedany do segmentu E włącznie (czyli bmw 5, A6 czy E klasa) i tak się przeważnie sprzedają z silnikami wpadającymi w niższą akcyzę.

    •  

      pokaż komentarz

      duże auta nikomu nie są potrzebne

      @desf: Fordy Mondeo chyba się dobrze sprzedawały i to jednak była kwestia ceny bo podstawowy mondziak nie był szczególnie drożyszy od Focusa.

    • więcej komentarzy(3)