•  

    pokaż komentarz

    I do tego były potrzebne 2 radiowozy i karetka?

  •  

    pokaż komentarz

    Bezmyślnie zap?#$%?!ał kierowca, pieszy przebiegał na zielonym.

    •  
      Halucynogenek

      +347

      pokaż komentarz

      @KollA: Znam to skrzyżowanie. Zielone tam mają auta. A piesi w tym czasie muszą poczekać. A tu masz dowód (czwarta sekunda filmu). To rondo to spory punkt przesiadkowy z tramwajów na autobusy i odwrotnie i takie gonitwy odwalają się tam co jakiś czas, gdy ktoś wysiada i widzi swój kolejny środek transportu dojeżdżający do przystanku.

      źródło: potr.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Bezmyślnie zap#$@%$@ał kierowca, pieszy przebiegał na zielonym.

      @KollA: Idealny przykład dlaczego warto mieć kamerę w samochodzie.
      Potrącisz takiego debila a rodzina będzie przekonana, że kierowca wjechał na czerwonym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Halucynogenek: Czerwone się zrobiło w czasie jak już był na przejściu, bez takich manipulacji proszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA Przyjrzyj się uważnie. Był za przejściem. Wcześniej zielone na pewno migało kilka sekund, a to nie upoważnia do wtargnięcia nawet na przejście, więc tym bardziej kilka metrów za nie również.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: był na przejściu... o hui xd

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: to chyba ty tam zostałeś potrącony i dalej nic się nie nauczyłeś xD

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: taki drobny szczegol - sytuacje miala miejsce ZA przejsciem dla pieszych

    •  

      pokaż komentarz

      @Halucynogenek: Tutaj jeszcze widać, jak daleko pieszy najdował się od przejścia

    •  
      P....._

      +5

      pokaż komentarz

      @KollA: zielone migające światło dla pieszych jest odpowiednikiem żółtego światła dla samochodów. Więc jeśli już jesteś na przejściu albo na nie wchodzisz i wtedy zaczyna migać to w porządku, możesz przejść. Ale u nas oczywiście to czerwone się zapali a ludzie jeszcze włażą... nawet na Ukrainie czy w Rosji piesi nie wchodzą na migającym zielonym, na Węgrzech to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: Głupi jesteś, nie był na przejściu i wyleciał zza auta całkowicie nieodpowiedzialnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tarabashoff: @Packie_: chwilę przed potrąceniem widać innego studenciaka który też leciał ale był szybszy. Dodajmy że czerwona Mazda ma przód za pasami, więc siłą rzeczy potrącony nie mógł biec przez pasy, tylko wleciał na pałę na zatoczkę autobusową, w takiej sytuacji kierowca instynktownie wyczuł że pewnie jakaś ameba wyskoczy jeszcze, mimo że teoretycznie powinno być już pusto.

      @KollA: tak jak mówi kolega @Halucynogenek pieszy wkroczył dużo za późno.

    •  

      pokaż komentarz

      @opo92: Dokładnie, jedna osoba przebiegająca mu nic nie dała do myślenia, że może być następna...

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie, jedna osoba przebiegająca mu nic nie dała do myślenia, że może być następna...

      @KollA: XD

      Może raczej "czerwone światło nie podpowiedziało studenciakowi, że jadą auta"

    •  

      pokaż komentarz

      @opo92: Nie on wbiegał na zielonym, wyraźnie widać na nagraniu że jeszcze migało, wystarczyło tak mocno nie dać po gazie i do kontaktu z pieszym by nie doszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: Wielu wypadków by się dało uniknąć, ale nie zawsze da się przewidzieć głupotę innych. Wina pieszego jest bezsporna, a czy kierowca miał szansę uratować sytuację ratując go przed jego głupotą to już inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Publius: Ta, oczywiście jeszcze oprócz braku poskromienia hormonów kierowcy dochodzi jego wyprzedzanie na przejściu innego pojazdu i za to oczywiście powinien być mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      dochodzi jego wyprzedzanie na przejściu innego pojazdu i za to oczywiście powinien być mandat.

      @KollA: Nie ma zakazu wyprzedzania na przejściu z sygnalizacją

    •  

      pokaż komentarz

      @Publius: Dobra, dla mnie logicznym jest, że powinno to dotyczyć sytuacji gdy piesi nie mieliby zielonego (jadę na wprost skrzyżowania), jeśli mają to jest sytuacja tożsama z pasami bez świateł, gdzie muszę uważać i jeśli drugi kierowca się zatrzymuje to ja też muszę. Może jest luka w przepisach?

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: ale na screenie wyżej widać że już nie ma zielonego, ani migającego nawet, tylko czerwone. I tu jest luka, nie w przepisach.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie on wbiegał na zielonym, wyraźnie widać na nagraniu że jeszcze migało

      @KollA: Pokaż nam proszę tę klatkę, na której widać że zielone miał.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: Nie bardzo rozumiem o czym piszesz, ale odpowiem. W zaistniałej sytuacji kierowca jechał prawidłowo. Miał zielone światło, przejście dla pieszych jest objęte sygnalizacją świetlną, a więc można na nim wyprzedzać. Zdarzenie miało miejsce POZA przejściem dla pieszych. Bez znaczenia jest więc tutaj fakt jakie światło miał pieszy (a w momencie w którym wbiegł miał czerwone). Pierwszy pieszy przebiegł jeszcze na zielonym (migającym, ale jednak). Nie wiem gdzie masz lukę w przepisach i jak miałaby się ona odnosić do sytuacji z filmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @opo92: @dj_mysz: Zgoda do momentu kontaktu jest już czerwone, ale pieszy mógł spokojnie już być na ulicy kiedy jeszcze migało zielone.

    •  

      pokaż komentarz

      pieszy mógł spokojnie już być na ulicy kiedy jeszcze migało zielone.

      @KollA: Pieszy przez ulicę poza pasami może przechodzić tylko wtedy, gdy do najbliższych pasów jest więcej niż 100 metrów, a samo przejście przez ulicę nie utrudni ruchu pojazdów. W tym wypadku pieszy nie mógł wejść na ulicę poza pasami, bo do pasów było mniej niż 100 metrów. A po drugie nie mógł też dlatego, bo utrudnił ruch pojazdów. Samo zaś zielone światło dla pieszych określa, czy można przechodzić po pasach, a nie gdzieś poza nimi. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że po pasach nie wolno przebiegać - można tylko przechodzić.

      W tym przypadku pieszy złamał przepisy ruchu drogowego. Kierowca nie popełnił żadnego błędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: Nieważne jakie światło było NA PRZEJŚCIU. Rurkowiec był daleko ZA przejściem.

    •  

      pokaż komentarz

      @eshabe: Twoja interpretacja, jak dla mnie pieszy poruszał się na odpowiedniku żółtego dla kierowców i jestem ciekaw czy wszyscy kierowcy tak grzecznie na żółtym się zatrzymują, bo to raczej hipokryzja jest teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      zielone migające światło dla pieszych jest odpowiednikiem żółtego światła dla samochodów.

      @Packie_: Nie jest. Żółte dla kierowców jest opisane jako "zakaz". Migające dla pieszych oznacza tylko że za chwilę zapali się czerwone, ale nie ma mowy o zakazie.

      Tak czy siak pieszy na filmie złamał więcej niż jeden przepis: przebiegał przez jezdnię, w miejscu w którym nie powinien, wtargnął przed pojazd, wybiegła zza innego pojazdu ograniczającego mu widoczność.

      § 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
      sygnał żółtyzakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,


      § 98. 2. Sygnały świetlne dla pieszych nadawane przez sygnalizator S-5 oznaczają:
      sygnał zielony — zezwolenie na wejście na przejście dla pieszych, przy czym sygnał zielony migający oznacza, że za chwilę zapali się sygnał czerwony i pieszy jest obowiązany jak najszybciej opuścić przejście,

    •  

      pokaż komentarz

      Twoja interpretacja, jak dla mnie pieszy poruszał się na odpowiedniku żółtego dla kierowców i jestem ciekaw czy wszyscy kierowcy tak grzecznie na żółtym się zatrzymują, bo to raczej hipokryzja jest teraz.

      @KollA: Ale jaka moja interpretacja? Prawo o ruchu drogowym w tym aspekcie jest akurat jasne i nie ma tu miejsca na jakieś sprzeczne ze sobą interpretacje, no chyba że ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem.

      Prawo o ruchu drogowym, Art. 13:

      (...)
      5. Na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub po której kursują tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni, pieszy przechodząc przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.
      (...)


      Prawo o ruchu drogowym, Art. 14:

      Zabrania się:
      (...)
      4) przebiegania przez jezdnię;
      (...)

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: i jak nic Ci się nie stało po tym wypadku?

    •  
      P....._

      -1

      pokaż komentarz

      @dybligliniaczek: no przecież sam przytoczyles przepis... jeśli migające zielone oznacza że pieszy musi jak najszybciej opuścić przejście, to równie znaczy to że nie może na nie po prostu wejść gdy zielone już miga. Tak samo jak z żółtym dla samochodów. Jesteś na tyle blisko że nie wyhamujesz to przejeżdżasz, a jak zdążysz zahamować to stajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @OLYON: Twardy zawodnik, idzie w zaparte ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @eshabe : Przecież ten koleś ewidentnie trolluje lub jest w jakiś sposób powiązany z ofiarą. Możesz mu nawet policjanta przyprowadzić który mu będzie tłumaczyć, że nie ma racji, a on nadal będzie uważać że ją ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież ten koleś ewidentnie trolluje lub jest w jakiś sposób powiązany z ofiarą.

      @Lorneta_z_meduza: Niestety na tym świecie jest tylu głupich ludzi, że wszystko jest możliwe. Nigdy nie wiadomo, czy to troll, czy po prostu zwykły debil. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wcześniej zielone na pewno migało kilka sekund, a to nie upoważnia do wtargnięcia nawet na przejście, więc tym bardziej kilka metrów za nie również.

      @trepan: To jest bzdura, jak swiatlo zielone miga mozesz wkroczyc na pasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA Luka to jest w twojej głowie i to dosyć spora. Dodaj jeszcze: A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości...

    •  

      pokaż komentarz

      @ahthar: Problemem jest niestety podejście wielu kierowców którzy to słabo respektują obecność innych uczestników ruchu, pieszych, rowerzystów itd. na swoim terytorium, za które uważają drogę. Nie jest to ładne i uprzejme, to oczywiście powoduje reperkusje w drugą stronę, którymi są różnorakie ograniczenia dla możliwości przemieszczania się samochodem, leżący policjanci, masy słupków, kolejne odcinki zamieniane na deptaki. Albo wszyscy szanujemy się nawzajem, albo idziemy w kierunku bezsensownego wojowania o nic, wybór zależy od nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: Stary...nie wiesz o czym piszesz. Nie mogło się zmienić na czerwone, ponieważ...jeszcze się nie zmieniło na zielone:P Przy Matecznego jest tak, że zielone najpierw pojawia się dla pieszych przy przejściu na wylocie Kamieńskiego (przy wjeździe z Kamieńskiego na Rondo). Nie świeci się przy tym jednocześnie przy zjeździe z Ronda w Kamieńskiego. Tam się pojawia dopiero później. Koleś się niecierpliwił, zobaczył zielone po drugiej stronie i miał wyjebongo, czy po jego stronie się świeci czerwone. Zdecydowanie wina typka a nie kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      idziemy w kierunku bezsensownego wojowania o nic

      @KollA: Przyganiał kocioł.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA: no i po ch?@ trollujesz debilu?

    •  

      pokaż komentarz

      . jeśli migające zielone oznacza że pieszy musi jak najszybciej opuścić przejście, to równie znaczy to że nie może na nie po prostu wejść gdy zielone już miga.

      @Packie_: Nie, zgodnie z prawem to nie jest jednoznaczne. Zielone światło zezwala na wejście (nie ważne czy miga czy nie), migające oznacza, że należy jak najszybciej opuścić przejście (ale nie precyzuje w którą stronę etc.)
      Żółte światło dla aut: jest jednoznacznie napisane zakaz, migające zielone dla pieszego nie zakazuje wejścia.

      To są niuanse, ale bardzo istotne w prawie.

      Podam też inną ciekawostkę, o której mało kto wie (bo akurat dzisiaj mnie skrzyczał jeden kierowca, że przecież tam dalej są pasy).

      Art. 13. uprd pkt. 2 2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

      Czyli na każdym skrzyżowaniu możesz przechodzić, nawet jeżeli nie ma tam pasów. Z pewnymi wyjątkami opisanymi dalej w tym Art. 13 (np. nie możesz, kiedy jest tam torowisko, albo przejście obok przystanku).

  •  

    pokaż komentarz

    Z ciekawości - zakładamy, że chłopak nie ma OC, a maska wgnieciona. Kto za to zapłaci i jak autor to od niego wyegzekwuje?

  •  

    pokaż komentarz

    Potwierdzone info, że im dłużej trzymasz wciśnięty klakson, tym obrażenia poszkodowanego będą mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-hoffmann trąbienie zastępuje też hamowanie, potwierdzone info...

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-hoffmann: i standardowo hamowanie przez trąbienie się opóźniło... Za każdym razem jest to samo...

    •  

      pokaż komentarz

      @mapixxx
      @SpokojnyPan
      Najwięcej do powiedzenia na temat klaksonu zawsze mają ci, którzy sami nigdy nie byli kierowcami, bo gdyby byli to by wiedzieli, że można to wykonywać równolegle z hamowaniem i jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza.

      W tym przypadku klakson to oczywisty i poprawny odruch, facet nawet nie popatrzył w tamtą stronę, więc jak inaczej zasygnalizować mu, żeby w miarę możliwości się nie pchał dalej?

    •  

      pokaż komentarz

      bo gdyby byli to by wiedzieli, że można to wykonywać równolegle z hamowaniem i jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza.
      @trepan: jestem dość doświadczonym kierowcą, który zwiedził trochę europy i polski, nawet motocyklem i nigdy nie miałem czasu na klakson w sytuacjach awaryjnych, jaka tutaj nastała. Wielokrotnie pod wykopami "Polskie drogi" jest poruszany ten problem i za każdym razem jest to samo: ktoś chce hamować klaksonem, już nawet się z tego ludzie śmieją. Już wielokrotnie udowadniałem, że przez samą operację wciskania klaksonu zabieramy sobie możliwość szybkich manewrów kierownicą, oraz cenne ułamki sekund, które zajmują naszemu umysłowi, palcom zareagować na klakson, dlatego wszyscy trąbiący jadą prosto jak na wideo bo tracą pewny chwyt kierownicy o ile w ogóle go mieli, bo większość jeździ jak debile, albo z jedną rączką, paluszkiem bo tak wygodnie, a potem są takie sytuacje jak na wideo bo przez te ułamki NIE DA SIĘ złapać pewnie kierowcy i nią manewrować bez opóźnienia, które spowoduje już wtedy bezcelowość tego manewru. Tymczasem ja bym zdążył jeszcze odbić w lewo bo zawsze trzymam kierowcnię pewnym chwytem i nie raz mi to uratowało tyłek. Mialem taką sytuację z autem wjeżdżającym na rondo i zdążyłem wcisnąć hamulec i gwałtownie odbić kierownicą, sytuacji takich kilka miałem w życiu. I podczas gdy miałem hamulec w podłodze, zdążyłem odbić kierownicą po ponad 90st w lewo, jak niby k?%@a mam to zrobić trzymając klakson!? I byłem pewny, że w nic nie trafię bo stale obserwuję co się w koło mnie dzieje. Więc nie mów mi co jest dobre a co złe bo klakson jak sam widzisz gówno tutaj dał. Tylko opóźnił hamowanie, a pieszy nawet lekko nie zmienił kierunku biegu bo było za późno. Trzeba było reagować hamulcem i kierownicą, to by zminimalizowało uderzenie może i prawie do zera. Dla mnie osoby mówiące, że można hamować i trąbić jednocześnie to osoby o ograniczonych możliwościach na drodzebo cały czas znakomicie widzę jak bardzo zabiera to kilka dodatkowych możliwych opcji manewru w sytuacjach, w których w 99% klakson i tak jest bezużyteczny no i te ułamki sekund reakcji bo umysł wbrew pozorom aż tak szybki nie jest. Tutaj niewiele bo pewnie coś koło 300ms, gdzie nie gdzie jest to nawet ponad 500ms, a to już daje 0.5s

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-hoffmann: niestety nie działa na chłopczyków w rurkach, gdyż ucisk na jaja odbiera dostęp tlenu do tzw. mózgu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @trepan: Klakson podczas rozjeżdżania kogoś już wiele nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      Najwięcej do powiedzenia na temat klaksonu zawsze mają ci, którzy sami nigdy nie byli kierowcami, bo gdyby byli to by wiedzieli, że można to wykonywać równolegle z hamowaniem i jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza.

      @trepan: Ciekawe czy samochody autonomiczne, które z założenia mają reakcje i wielozadaniowość lepszą niż ludzka, też trąbią podczas hamowania? Nie.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyPan: Zgadzam się, też miałem kilka "wesołych" sytuacji na drodze i nigdy przed jebnięciem nie przyszło mi do głowy żeby trąbić. Kierownica i oba hamulce ale zeby klakson?

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb: Każdy myślący, nawet niekoniecznie doświadczony tak będzie miał. Wystarczy mysleć :) teraz dodatkowo są nowe "Polskie Drogi" na wykopie i znowu schemat ten sam: Klakson, potem hamulec, jazda prosto bez manewru mimo, że można bo ABS gra, jeb xD To jest przykre bo tacy ludzie są wśród nas.

    •  

      pokaż komentarz

      niestety nie działa na chłopczyków w rurkach, gdyż ucisk na jaja odbiera dostęp tlenu do tzw. mózgu :)

      @JimJW: gdyby miał prawilne wykopowe bojówki szerokie jak worek od ziemniaków to sytuacja wyglądałaby inaczej. Jakby to spodnie miały znaczenie w tym zdarzeniu, a nie to, że gość zachował się bezmyślnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-hoffmann: tak bo trąbimy nogą którą normalnie hamujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie osoby mówiące, że można hamować i trąbić jednocześnie to osoby o ograniczonych możliwościach na drodze
      @SpokojnyPan: widzisz, wiele osób ma wyuczone odruchy za kierownicą i jak widzi zagrożenie, to wiedzą jak zareagować. Nie muszą myśleć czy wybrać hamulec czy klakson, robią to odruchowo i jednocześnie. UWAGA, jak gdzieś idziesz (używasz nóg) to jednocześnie możesz coś robić rękoma. Podobnie jest za kierownicą, dlatego też klakson masz pod ręką a nie w podłodze. Robisz to jednocześnie. Sytuacji, gdzie naprawdę nie masz czasu trąbić, jest jak na lekarstwo, ale praktycznie pojawiają się tylko wtedy, gdy jedyną opcją jest omijanie. Przewidujący kierowca widzi potencjalne zagrożenia i zawczasu się przygotowuje do: 1) hamowania 2) wciskania klaksonu 3) omijania. W tej kolejności, chyba, że od razu trzeba przejść do punktu 3. Klakson służy do poinformowania kogoś, że musi naprawić swój błąd i że jak tego nie zrobi, dojdzie do kolizji. I parę razy uratował mi dupę. Wbrew pozorom, czasu na reakcje i analizowanie sytuacji dookoła podczas hamowania z nawet głupich 50km/h jest duuuuuużo. Są sytuacje, gdzie po prostu nie unikniesz kolizji. Tutaj - co miał zrobić, skręcić w prawo w inne auto czy w lewo w krawężnik/drzewo/sygnalizator? Nie ma czasu na analizę alternatywnych "dróg".

      Gdyby to miało jakiekolwiek znaczenie - zjeździłem Polskę i całą Europę
      @doOb: Oba hamulce? Super plan.

    •  

      pokaż komentarz

      Robisz to jednocześnie. Sytuacji, gdzie naprawdę nie masz czasu trąbić, jest jak na lekarstwo
      @mexi: xD cały mój tekst z argumentami o kant dupy. Nawet mi się nie chce znowu pisać tego samego bo i tak tego nie zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyPan: bo argumenty do dupy. Przecież widząc zagrożenie wiesz jaki manewr musisz zrobić aby uniknąć zdarzenia i już praktycznie na tym etapie wiesz, że się uda albo, że będzie to bardzo trudne lub niemożliwe.

      Tylko mi nie wyskocz z jakimś tekstem w stylu "mam prawko 30 lat i wiem lepiej". Najlepiej by było, gdybyś przytoczył jakieś NAUKOWE badania na temat opóźnienia hamowania z powodu używania klaksonu, wtedy przyznam ci rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @mexi: pierwsze z brzegu co znalazłem akurat z newsweeka, są też naukowe, ale trzeba poszukać lepiej, kiedyś czytałem, nie będę marnował czasu na szukanie tego. W miare oddaje to co pisałem. Umysł jest mniej wielozadaniowy niż ci się wydaje. http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/skoncentruj-sie-,84913,1,1.html

      Niestety, badania pokazują, że z wyjątkiem podstawowych czynności (jak chodzenie i żucie gumy), nasz mózg nie radzi sobie z robieniem dwóch rzeczy naraz, o większej liczbie nie wspominając. Nie przetwarza dwóch procesów równolegle, ale przełącza się z jednego na drugi. Co więcej, przy każdym takim przełączeniu traci czas.
      Naukowcy z Vanderbilt University (USA) wykazali, że kiedy uczestnicy ich eksperymentu musieli rozróżniać zasłyszane dźwięki, naciskając przyciski na klawiaturze komputera, i jednocześnie rozróżniać obrazy, wypowiadając na głos przypisane im oznaczenia, tracili nawet sekundę, zanim byli w stanie umysłowo przełączyć się z jednego zadania na drugie.

      W momencie tego przełączenia pomiędzy klakson-hamulec (TAK! bo to dla mózgu 2 różne zadania, które zajmują czas, a w takiej sytuacji jest ich trochę więcej do ogarnięcia!) tracisz właśnie te cenne milisekundy, które ja dostrzegam gołym okiem. Stąd, oprócz celowych wymuszeń wzięło się powiedzenie na wykopie, że ktoś hamuje klaksonem. Cokolwiek byś nie wymyślił, natury nie oszukasz i trąbienie wydłuży czas reakcji.