•  

    pokaż komentarz

    Wiele rzeczy u Petersona mi się podoba ale wiele też nie.
    Trzeba pamiętać że Peterson sam się przyznał że od ok 30 lat bierze antydepresanty, on jest pesymistą, być może nigdy nie był szczęśliwy innych też ciągnie w otchłań.
    Mówi mężczyznom oz znajdowaniu kobiety, żon a swoją poznał w dzieciństwie bo mieszkał na tej samej ulicy i byli przyjaciółmi od dziecka. Jego żona ma większe bicki od niejednego chłopa

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Niby szanuje Petersona ale te zasady to straszne banały. Coś jak to wyśmiewane ostatnio uśmiechnij się, uwierz w siebie, idź pobiegaj, wyjdź do ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: bzdura te jego zasady, to powrót do odpowiedzialności,
      od najprostszych typu nie p@@%@$# o światowej rewolucji tylko posprzątaj swój pokój, pomóż sąsiadce itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile: Według mnie to bzdury. Problemy nie biorą sie z nieposprzątanego pokoju czy niewyprostowanej postawy, to tylko objawy. Jak raz posprzątasz pokój to nie zmieni twojego sposobu myślenia. Tutaj potrzeba przede wszystkim skupić sie na umyśle a nie na objawach tego niepoukładania w głowie. Dlatego takie rady to mogiła, niżej nawet niz kołczing, ktory stara się leczyć głowę ale tylko pozornie, bo faktycznie to robi jeszcze większy burdel we łbie.

    •  

      pokaż komentarz

      Niby szanuje Petersona ale te zasady to straszne banały.
      @urbscapta: I tak powstał coaching ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Niby szanuje Petersona ale te zasady to straszne banały. Coś jak to wyśmiewane ostatnio uśmiechnij się, uwierz w siebie, idź pobiegaj, wyjdź do ludzi.

      @urbscapta: Bardzo często tak się wydaje, kiedy ktoś poda ci je na tacy. Gdybyś sam miał podać tych 12 zasad, miałbyś jednak spory problem. Zasady gry w szachy też są banalne.

    •  

      pokaż komentarz

      te zasady to straszne banały

      @urbscapta: komplikowanie prostych rzeczy aby lepiej się sprzedawały to domena bankierów i prawników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Tylko Peterson wyjaśnia i dogłębnie analizuje, a coachowie to tylko pobieżnie i rzucają emocjonalne teksty.

    •  

      pokaż komentarz

      Niby szanuje Petersona ale te zasady to straszne banały.

      @urbscapta: Hurr durr tylko wielkie idee... Strasznym banałem jest takie banalnie i dosłowne odczytywanie tych zasad. Posprzątaj pokój, to nie eliminowanie zbędnych elementów dekoncentrujących z otoczenia. Od takich banałów jak rozrzucone spodnie na środku pokoju o które się za każdym razem potykasz po posprzątanie sobie w życiu zajęć czy przyzwyczajeń które powodują często frustrację czy rozpraszają i zabierają czas nie wnosząc nic w zamian.

      Z takimi banalnymi ideami jest tak, że każdy też sobie narzuca do nich własne interpretacje. To jest tylko taki klucz. Jak ktoś jest tak płytki że potrafi tylko w dosłowny sposób to odczytywać i nie potrafi tworzyć szerszych konstrukcji w oparciu to, no to cóż... Taka trochę mentalność służącego który przyjmuje wszystko jako rozkaz dosłownego działania tak jak pan mówi i ograniczanie swoich działań to absolutnego minimum - zrobić tylko to co ktoś powiedział i nic więcej, bo nie jest się w stanie wyciągać wniosków i sprawdzać, czy w podobny sposób można by coś zrobić w innym miejscu i czy byłoby to pomocne.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: Banały, truizmy, gumpizmy, taa, wszyscy w okół tacy inteligentni, mądrzy, wolni, alternatywni i nie przejmują się banałami.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: Tak samo można powiedziec o idź pobiegaj i uśmiechnij sie. Czyli można tak obronić każdą głupotę. Gdyby chciał zaczynać od głowy to od tego zaczął by filmik, a posprzątanie pokoju byłoby tylko przykładem czy konsekwencją wcześniejszych wyjaśnień. Po drugie osoba która potrafi zinterpretować taką poradę i zrozumieć jej sens bez tłumaczenia tak naprawdę nie potrzebuję by ktoś jej mówił o sprzątaniu pokoju, bo sama dobrze rozumie dlaczego warto. Peterson nie targetuje osób które sa bardzo inteligentne, ale stara sie dotrzeć do jak największej grupy ludzi, dlatego spłyca przekaz do tego co widać w tych 12 zasadach.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta:

      Według mnie to bzdury. Problemy nie biorą sie z nieposprzątanego pokoju czy niewyprostowanej postawy, to tylko objawy.

      To są objawy, ale lenistwa - szczególnie jeżeli mówimy o dzieciństwie. Takie rzeczy potem się ciągną za człowiekiem - coraz bardziej mu się nie chce, nie widzi powodu, żeby cokolwiek zrobić.

      Jak raz posprzątasz pokój to nie zmieni twojego sposobu myślenia.

      Raz nie. Ale trzeba zrobić pierwsze sprzątanie, żeby je robić regularnie. Wielka podróż zaczyna się od... każdy zna to powiedzenie.

      Tutaj potrzeba przede wszystkim skupić sie na umyśle a nie na objawach tego niepoukładania w głowie.

      Jedno z drugim jest tak związane, że odżegnywanie się od jednego na rzecz drugiego jest mogiłą. A to czyny człowieka zmieniają, a wyłącznie myślenie o czynach.

      Dlatego takie rady to mogiła, niżej nawet niz kołczing, ktory stara się leczyć głowę ale tylko pozornie, bo faktycznie to robi jeszcze większy burdel we łbie.

      No to mogiła gorsza od kołczingu, czy nie? Bo nie za bardzo zrozumiałem.

      pokaż spoiler Nie zapomnij chodzić z podniesioną głową.

    •  

      pokaż komentarz

      @worm_nimda: Nie, powtarzanie czynności bez zrozumienia sensu i potrzeby danego zachowania nie sprawi ze zaczniesz nagle byc innym człowiekiem. Dlatego Peterson ktory skupia sie głównie na konkretnym zachowywaniu się to kiła. Prawidłowość to głowa --> czyny, na odwrót nie działa, chociaż moze dawać takie złudzenie, to moze doprowadzić do większych problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta:

      Nie, powtarzanie czynności bez zrozumienia sensu i potrzeby danego zachowania nie sprawi ze zaczniesz nagle byc innym człowiekiem.

      Przyznałbym Ci rację, gdybym nie uważał, że się mylisz. Powtarzanie czynności sprawia, że człowiek staje może się zmienić. Hint: warunkowanie.
      Poza tym powiedz mi, jaką rzecz człowiek robi bez myślenia (no dobra... w życiu jest pełno automatyzmów, ale zmienianie zachowania [sprzątanie pokoju, czy chodzenie wyprostowanym] do automatyzmów nie należy, dopóki to w krew nie wejdzie)? Mówimy o dorosłych ludziach, który chcą zmienić swoje życie. A skoro chcą zmienić, to wiedzą po co. Skoro wiedzą po co, to zrobienie pierwsze kroku jakim jest sprzątnięcie pokoju jest tak samo dobrym początkiem tej zmiany jak cokolwiek innego. Tyle, że pokój ma się pod ręką i nie można mieć wymówki, że siłownia jest na drugim końcu miasta, albo że do biegania trzeba kupić buty.

      Wiele rzeczy człowiek uczy się bez zrozumienia jakiegoś podstawowego sensu, tylko myśląc o celu jaki mu przyświeca. Np. w szkole uczymy się różnych rzeczy, często nie wiedząc po co (a wręcz wiemy, że ta nauka nic nam nie da), ale celem jest otrzymanie dobrych ocen, które pomogą w dostaniu się na wymarzone studia. Podstawowym sensem przy nauce jest oczywiście wiedza, ale potrzebą i celem są studia.
      Sam uczę się muzyki i gry na instrumencie. Sensem jest umiejętność grania i wiem, że wszystkie ćwiczenia są po to, abym lepiej grał - ale to tylko taka ogólna świadomość, bez tej świadomości też bym te ćwiczenia wykonywał. Wiele z tych ćwiczeń wykonuję z niechęcią i na pełnym automacie (powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie). One sprawiają, że moje ciało uczy się pewnych zachowań i przyzwyczajeń praktycznie zupełnie bezwiednie. I te ćwiczenia sprawiają, że jako muzyk staję się innym człowiekiem. Potem - w trakcie grania - okazuje się, że umiem coś, że z automatu robię coś, dzięki czemu moja gra jest lepsza. Coś mi zaskakuje w mózgu - i tak już zostaje.
      Moje dziecko gra i wiele ćwiczeń wykonuje "bo tak" - bez jakiegokolwiek zrozumienia sensu (bo nie potrzebuje i nie chce tej wiedzy na razie). I dzięki tym ćwiczeniom się zmienia. Także zmienia się psychicznie, bo jest w stanie dłużej i wytrwalej i z większą cierpliwością je robić.
      Więc wybacz, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że głowa musi być zawsze najpierw, a jej brak jest fatalny w skutkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapt Banały jako przykłady mają to do siebie, że działają na wyobraźnię obrazując problem w zrozumiały sposób. Banały jako wytyczne do zrobienia że od razu zmieni się od tego życie są nic nie wnoszącymi radami. To już od osoby zależy czy taki banał traktuje dosłownie, czy jako przykład szerszego kontekstu. Ale, to już indywidualne kwestie, wiele mówiące o osobie która takiej interpretacji dokonuje.

      To jest też różnica między psychologią, a coachingiem. Psychologia takimi banałami jedynie wizualizuje problemy i rozwiązania złożonych kwestii, coaching stawia banały jako rozwiązanie problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: On zaczyna od tak istotnych rzeczy jak wspomniana przez Ciebie głowa. Dokładniej twierdzi, że takie rzeczy jak pokój w nieładzie, czy brak pracy potrafi strasznie dezorganizować, wprowadzać chaos w codzienność.
      Nie tylko Peterson mówi chociażby o braku pracy jako przyczyny niektórych stanów depresyjnych. Mówi o tym, że należy wstać, ogarnąć się, ogolić, działać, żeby w tym trybie stawać się odpowiedzialną jednostką, której działania mają znaczenie. Wydaje mi się, że trochę to spłycasz.

      Polecam podcasty Petersona w drodze do szkoły czy pracy, nie trzeba wszystkiego kuć na blachę ale opowiada takie smaczki jak chociażby predykaty depresji w postaci właśnie braku pracy, kontaktów towarzyskich.

      Druga sprawa, że działając komercyjnie chyba nie idzie z łatwością sprzedać dość skomplikowanych idei.

      Z trzecie strony, dyskutujemy tu sobie, jednak jak autor zauważył, książka pewnie w Polsce wydana nie zostanie a śmiem twierdzić, że amerykański odbiorca jest zgoła innym odbiorcą

    •  

      pokaż komentarz

      @worm_nimda: To co opisujesz sprawdza sie u dzieci, ale tez do pewnego wieku. Nie bez przyczyny ostatnio narzekanie na ojca Janusza co tylko potrafi powiedziec nie-bo nie i nic więcej. Samo powtarzanie czynności bez mienia na uwadze celu i sensu nie jest na pewno zdrowe dla psychiki. Sam mogę na swoim przykładzie pokazać jak to wyglada. Przez 2 miesiące zmuszałem sie do nauki na studia i ryłem jak kret wszystko co mi wpadło w łapy. Efekt był taki ze jeden semestr zaliczyłem na czworki i piątki, a po tym okresie nauki przyszła taka depresja i marazm że miałem trzecie i czwarte terminy zeby w końcu poprawić. Wykładowcy mnie znali ze potrafię wiec byli pobłażliwi. Potem sam sobie odpowiedziałem na pytanie po co to robie, dlaczego chce to robić i jaki jest tego wszystkiego sens. Uczę sie nadal, ale nie wszystkiego i co więcej uczę sie z pasją bo wiem dlaczego jest mi to potrzebne. Jak ty uczysz sie czegoś i tępo wykonujesz czynności nawet nie wiedząc po co no to troche mi ciebie szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @gaspar-lawrence: Nie zgodzę sie z tym. Bałagan i chaos w życiu nie wynika z nieposprzątanego pokoju czy brudnych i starych ciuchów. Problem zawsze leży w głowie a nie na zewnątrz niej. Można posprzątać pokój, umyć okna, naprawić kran i wyrzucić smieci, i to w żaden sposób nie zmieni twojego myślenia. Nie minie tydzien dwa i wszystko wróci do stanu zerowego, jeżeli nie pojdzie za tymi czynnościami poukładanie sobie w głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta:

      Problemy nie biorą sie z nieposprzątanego pokoju czy niewyprostowanej postawy, to tylko objawy. Jak raz posprzątasz pokój to nie zmieni twojego sposobu myślenia.

      Otóż nie, psychosomatycznie wpływa nawet sam uśmiech. Okazało się że ludzie którzy wstrzykują sobie botox (paraliżują mięśnie twarzy), przestają nawet odczytywać emocji ludzi. https://www.sciencedaily.com/releases/2016/05/160512085113.htm

      Dlatego takie rady to mogiła, niżej nawet niz kołczing, ktory stara się leczyć głowę ale tylko pozornie, bo faktycznie to robi jeszcze większy burdel we łbie.

      Tutaj trzeba zalecić przeczytanie książki i zagłębienie się w jego oryginalne video na temat osobowości. Jego rady są niesamowite pod względem złożenia. Jego zrozumienie tego jak człowiek funkcjonuje dopiero dociera po kilku godzinach obejrzanych filmów. To nie jest łatwe ale jeżeli będziesz kiedyś potrzebował pomocy w zrozumieniu siebie jego twórczość jest nieoceniona. Jeszcze dodatkowo dam tutaj link w którym mówi o tym jak faktycznie to działa:

      Od tego czasu: https://youtu.be/W5iaERTETvE?t=1371
      Ale najlepiej żeby zachować kontekst od tego momentu: https://youtu.be/W5iaERTETvE?t=824

    •  

      pokaż komentarz

      @mosdef: Tak samo jak badania te są krótkotrwałe ze względu na ich koszty, tak samo efekty chodzenia wyprostowanym i uśmiechania sie na siłę są doraźne, nie rozwiązują problemu. Wiara że zmuszanie sie do czegoś nie rozumiejąc tego, a mając nadzieje ze odpowiednie substancje wydzielane w mózgu sprawią że zmieni sie twoje życie to niezła szarlataneria. To nawet brzmi absurdalnie i powinno zapalać czerwoną lampkę. Chciałbym sie oczywiście mylić, jeżeli ci to pomaga to korzystaj. Ale ja ostrzegam, efekt neofictwa i poczucie odkrycia wiedzy tajemnej mija, zobaczymy co potem.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: Spróbuj się chociaż zmusić do obejrzenia tego co mówi w tym filmie. Bo to samo jest w książce, a to nie są banały.

    •  

      pokaż komentarz

      @mosdef: Daj sobie spokój, miałem swoje przygody z internetowymi doradcami i nie mam dobrego doświadczenia. Nie musze sie zmuszać do czegoś co oceniłem jako nie warte obejrzenia. Nie mam problemów tez ze sprzątaniem pokoju i tak dalej, dobrze przeczytać co napisałem wcześniej zanim skomentujesz. Sekciarski ton twoich wypowiedzi za to daje do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta

      nie chce mi się cytować :)

      To nie tylko kwestia dzieci.
      Jako przykłady dałem Ci proste, niewymagające zaangażowania zasobów umysłowych czynności - takie, które da się zautomatyzować. Chodzenie prosto, sprzątanie pokoju (by Peterson), nauka gam, czy odpowiedniego trzymania instrumentu. Jedynym problemem, żeby je wykonywać jest nie brak świadomości po co, ale po prostu ich wykonywanie - regularność. Takie czynności budują wolę człowieka. Nawet jeżeli nie wykorzystam tych umiejętności na scenie, to ubocznym produktem będzie moja większa cierpliwość.
      Ogólnie ciało i umysł powinny iść w parze i twierdzenie, że tylko od umysłu należy zaczynać jest tak samo bzdurne jak twierdzenie, że tylko na ciele należy kończyć.

      Zła postawa może mieć przyczyny w złym podejściu do siebie, ale na pewno ma przyczyny w złych nawykach, które wpływają też na podejście do siebie. Zmiana złego nawyku spowoduje zmianę podejścia do siebie - i wielkiego zaangażowania umysłu do tego nie potrzeba. Bo jak Cię widzą, tak Cię piszą i tak sam siebie piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: Dobra, rozumiem nie dostanę kontr argumentu. Twoje sofistyczne wypowiedzi też dają do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @worm_nimda: Czyli sam sobie zaprzeczasz, z jednej strony napisałeś że tępo grasz na instrumencie żeby tylko robić cokolwiek a teraz twierdzisz, że to po to by budować cierpliwość i lepiej chcesz wypaść na scenie. I od tego powinno się zacząć. Co do tego co napisałem na samym początku, że rada by chodzić wyprostowanym i sprzątać pokój jest bezsensowna, to chodzi mi o to że nie należy osobie ktora ma zabałaganiony pokój i zaniedbuje obowiązki ze warto sprzątać bo xyz. Problem w takiej sytuacji leży głębiej i na tym trzeba sie skupić a nie mówić komuś by wyszedł pobiegać i wyrzucił śmieci. Biorąc pod uwagę wagę ludzkich problemów to lecząc ogólny marazm wyrzucaniem śmieci to jak leczyć raka witaminą c

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: Jak już wspomniałem, bardzo to spłycasz i sprowadzasz tylko do przykładu nieposprzątanego pokoju. Ale zauważ, wykonanie czynności o których mówiłeś przekłada się wprost na poczucie sprawstwa (nadal tak brzydko się to jakoś tłumaczy z angielskiego). Poczucie sprawstwa zaś jest fundamentalnym uczuciem budującym i wspomagającym proces "układania sobie w głowie". Druga sprawa, że niezbyt wiem o czym mowa, bo jeśli traktujemy o depresji, to jest zbyt wiele różnych czynników i powodów przez które ludzie cierpią, że wręcz niemożliwe jest "poukładanie sobie w głowie" na własny rachunek, robiąc to samemu. Należy zasięgnąć profesjonalnej pomocy.

      Staram się zrozumieć co możesz mieć na myśli i oczywiście, jeśli chcemy sięgnąć dna, to poukładanie sobie w głowie jest już celem. Posprzątanie pokoju, umycie okien, ruszenie dupska i poczucie, że ma się na coś wpływ jest jakimś tam, małym bo małym, ale środkiem, gdzie człowiek buduje w sobie przekonanie, że ma wpływ. I od najmniejszych rzeczy, ma wpływ na swój pokój, później całe mieszkanie, może następnie ludzi wokół niego by w końcu odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Niby szanuje Petersona ale te zasady to straszne banały. Coś jak to wyśmiewane ostatnio uśmiechnij się, uwierz w siebie, idź pobiegaj, wyjdź do ludzi.

      @urbscapta: Pogłaskaj psa weź na kolana kota.

      EDIT: z tym kotem to był żart ... a on naprawdę dał takie przykazanie

    •  

      pokaż komentarz

      @urbscapta: Wyjaśnienie

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: Rescueyourfatherfromtheunderworldbucko_30c7c2_6226594.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych, którym nie chce się oglądać;

    1. Stój prosto z wypiętą piersią
    2. Traktuj siebie jak osobę za którą jesteś odpowiedzialny
    3. Przyjaźnij się z ludźmi którzy chcą Twojego dobra.
    4. Porównuj się do siebie z wczoraj, a nie do kogo z dnia dzisiejszego
    3.5. Nie pozwól swoim dzieciom robić rzeczy, które zniechęcają Cię do nich
    6. Posprzątaj u siebie, zanim kogoś skrytykujesz
    7. Dąż do tego co ma znaczenie, a nie tego co jest korzystne.
    8. Mów prawdę, albo przynajmniej nie kłam
    9. Zawsze zakładaj, że Twój rozmówca wie coś, czego Ty nie wiesz.
    10. Mów precyzyjnie i jasno
    11. Nie przeszkadzaj dzieciom podczas jeżdżenia na deskorolce
    12. Pogłaszcz kota którego spotkasz na ulicy ;)