...
  •  

    pokaż komentarz

    Ale trzeba być niedowartościowanym bucem, żeby robić tablicę E1 CEO xDDD PATRZCIE WSZYSCY JESTEM CEO W FIRMIE JANUSZPOL SP. Z O.O. XDDDDDDDDDDDDD To jak na LinkedInie ludzie mają jednoosobowe firmy i dają sobie stanowisko CEO, bo wygląda fajnie xD

  •  

    pokaż komentarz

    Czasem sam znajduję się w takiej sytuacji: chcąc wyprzedzić auto przy prędkości 100-120 na autostradzie, patrzę w lusterko i widzę auto na lewym pasie w odpowiedniej odległości, oceniam, że przy normalnej prędkości tego auta 120-140 nie wymuszę pierwszeństwa. Zatem decyduję wykonać manewr. Nie zakładam, że ktoś jedzie 190-200 - dobrą sprawę patrząc w lusterko nie mogę tego stwierdzić.
    Nie mogłem wytłumaczyć tego swojemu koledze, który zapieprzał do Chorwacji 200 i raz po raz,
    ktoś zajeżdżał mu drogę. Nie rozumiał, że ludzie jadący przepisowo nie są nawet w stanie ocenić prędkości jego auta patrząc w lusterku, nawet gdyby chcieli "JaśniePanuSięŚpieszy" ułatwić przejazd.
    Do dziś spotkałem wielu ludzi, którzy nie są tego w stanie skapować, ale zwykle mieli mentalność szeryfa.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: ja standardowo jeżdzę 120-130, przy wyprzedzaniu czaaasem 140. jestem w stanie zobaczyć że ktoś zap$$@#$%a o wiele więcej niż ja i nie zdążę wyprzedzić. zazwyczaj staram się przyhamowac wtedy... ale czasem nie będę swojej hiper rozpędzonej mini fury ze 145 do 90 wyhamowywał bo jedzie gościu który ma na tarczy 170, niestety ale to on wtedy musi mocno uważać.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: niby masz rację, ale jak ktoś już jedzie lewym to raczej oczywiste powinno być, że jedzie szybciej. Ja jak jadę prawym i widzę, że ktoś jest na lewym to albo lekko przyhamuję, albo przyspieszam na tyle, żeby nie prowokować takich sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie jadący przepisowo nie są nawet w stanie ocenić prędkości

      @stefanzmielony: Głupoty piszesz. Jedną z podstawowych naszych umiejętności jest ocenianie prędkości, jedziesz przykładowo 120 km/h, a samochód zbliża się do Ciebie powoli to zakładasz, że różnica prędkości jest mała, gdy zbliża się szybko wiesz, że jest duża.
      Dla jasności nie jestem za jakimkolwiek "wymierzaniem sprawiedliwości" np. jak na filmie z wykopaliska, bo takie zachowanie stwarza niebezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: jak nie potrafisz ocenic predkosci to lepiej nie jeździj autostradą.

    •  

      pokaż komentarz

      Czasem sam znajduję się w takiej sytuacji: chcąc wyprzedzić auto przy prędkości 100-120 na autostradzie, patrzę w lusterko i widzę auto na lewym pasie w odpowiedniej odległości, oceniam, że przy normalnej prędkości tego auta 120-140 nie wymuszę pierwszeństwa. Zatem decyduję wykonać manewr. Nie zakładam, że ktoś jedzie 190-200
      @stefanzmielony: co za bzdury. Często zdarza mi się z tymi prędkościami jeździć i zawsze byłem w stanie dość precyzyjnie ocenić prędkość auta przez lusterko czy to lewe czy środkowe. Moim zdaniem jest to trywialne dla średnio ogarniętego kierowcy, prędkość widać +-20km/h więc trzeba być ślepym by nie odróżnić gościa co jedzie 120 od tego co gna 200 xD. Poza tym na naszych drogach rzadko spotyka się auta jadące 190-200 bo się po prostu nie da. Jadą jak już to pod 160 jak jest mały ruch, już maks 180... Tacy 200 to przez ostatnie 1000km na autostradach po PL spotkałem może z 2 auta... Skończcie pieprzyć głupoty bo takie opowieśćci kojarzą mi się z ludźmi w jakiś autach 1.2 75KM co nigdy 150km/h nie jechali i dla nich to nadprędkość. Leśne dziadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyPan:

      Poza tym na naszych drogach rzadko spotyka się auta jadące 190-200 bo się po prostu nie da.

      Na zatłoczonym fragmencie się nie da. Tu jak widać jest w miarę pusto i się da. Jak był ostatnio wypadek z BMW to tam też BMW jechało około 200 km/h.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyPan: dużo osób jest przyzwyczajonych do jazdy po mieście gdzie wystarczy szybki rzut oka w lusterko żeby określić różnicę prędkości, a gdy nagle przychodzi im jechać w trasie, to ten odruch staje się zgubny. Bardzo ciężko jest określić czy ktoś jedzie 60-80 km/h więcej niż my, jeśli czas analizy, nie przekracza pół sekundy, tym bardziej jeśli ktoś nie jest oswojony z wyższymi prędkościami. Wtedy wyda się takiej osobie "no jest daleko i spokojnie zdążę wyprzedzić zanim do mnie dojedzie", a tu zaraz zonk, trąbienie, miganie i sytuacje jak na nagraniu.
      Wnioski:
      - manewry na drogach szybkiego ruchu trzeba planować z dużym wyprzedzeniem,
      - nie zerkać na ułamek sekundy w lusterko tylko upewnić się, że mamy czysto,
      - nie zap!@%#%!ać jak debil, bo większość jeździ przepisowo,
      - nie zajeżdżać komuś drogi i nie dawać po heblach,
      - myśleć za siebie i za innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: Nie musisz oceniać wartości prędkości samochodu, wystarczy, że widzisz jak szybko się zbliża do Ciebie i jesteś w stanie wykalkulować czy wymusisz czy nie. Rozumiem kwestię tego, że wbijasz się na lewy i wyprzedzasz kilka samochodów, a po 10 sekundach dojeżdża do Ciebie typ 170 waląc długimi. Swoja drogą patrząc na komentarze pod tym wykopem, to nie dziwię się, że po naszej autostradzie nie da się jeździć 140, bo na lewym sznur samochodów i czołgasz się 100/120. Ludzie, na drogach należy się poruszać z prędkością ZBLIŻONĄ do maksymalnej, chyba, że warunki nie pozwalają.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShpxLbh: Dokładnie wychodzę z tego samego założenia: jeżeli mam wybór między przyhamowaniem i schowaniem się za ciężarówkę a zmuszeniem do przyhamowania kogoś, kto nap@@?!#%a z tyłu to wybór dla mnie zawsze jest oczywisty.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zakładam, że ktoś jedzie 190-200 - dobrą sprawę patrząc w lusterko nie mogę tego stwierdzić.

      @stefanzmielony: Jak nie umiesz ocenić prędkości to lepiej nie wyprzedzaj nikogo. Od 2 roku jazdy po drogach nabywa się tą umiejętność jeżdżąc marne 15k rocznie. Teraz jest nawet prościej bo ludzie musza jeździć na światłach. Jak widzisz światła tego auta i zbliżają się ale powoli, tak że do końca nie jesteś w stanie stwierdzić czy auto się zbliża czy zachowujecie taką samą odległość, auto jedzie od 1 - 10 km/h szybciej od Ciebie. Jak widzisz, że auto zbliża się systematycznie ale nie robi bardzo dużych skoków między patrzeniem w lusterko tzn jedzie 10 - 30 km/h szybciej od Ciebie. Jak auto pojawiło się znikąd, tzn że jedzie od 30 km/h w górę.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: może warto zrobić badania pod kątem posiadania prawa jazdy? Ocena prędkości innego pojazdu to raczej jedna z podstawowych umiejętności jakie trzeba posiadać jeżdżąc samochodem

    •  

      pokaż komentarz

      @fitus: @Epic00 @kthxb
      O 17lat mam prawo jazdy, zrobione 400 000km główni w ruchu miejskim i brak wypadku.
      Ocenić prędkości potrafię, ale sporo osób może mieć z tym problem i myślę, że dostrzeżenie tego w lusterku jest trudniejsze według mnie.
      Natomiast nieumiejętność zrozumienia jak myśli inny kierowca, to wyraz arogancji i bezczelności, właśnie takich osób jak na filmie, jadących 200km/h niezgodnie z przepisami i uważających, że inni, jadący z przepisami to frajerzy.
      Ale wielu osobom ciężko tozrozumieć.
      Wystarczy trochę szacunku i zrozumienia na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @m1hc10: I potem jadą geniusze godzinę czasu lewym robiąc 140 :/ To nie jest metoda. Robisz manewr i wracasz na prawy, a nie jedziesz lewym.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: A skąd w ogóle wiesz, że ten przed Tobą jedzie wolniej od Ciebie? xD

      Przecież to widać, że ktoś leci szybko, zbliża się przecież w lusterku w identyczny sposób jak przez przednią szybę zbliżają się auta jadące wolniej od ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony:

      w ruchu miejskim i brak wypadku

      Słowo klucz, w ruchu miejskim. Wyżej poruszyłeś kwestie jazdy po autostradzie. Ale gratulować bezszkodowej jazdy. Tak trzymać.

      ale sporo osób może mieć z tym problem i myślę, że dostrzeżenie tego w lusterku jest trudniejsze według mnie.

      To w takim razie wada systemu kształcenia, że Ci ludzie dostali prawo jazdy. Jak nie umieją ocenić odległości, to jak pisałem wyżej. Niech się nie biorą za wyprzedzanie.

      nieumiejętność zrozumienia jak myśli inny kierowca, to wyraz arogancji i bezczelności
      Zgodzę się. Mnie ojciec uczył i zawsze aby uważać na innych. Ale działa to samo w drugą stronę. Dla mnie trzeba być niezdrowym na umyśle aby ryzykować zdrowie i życie wychodząc czy to pod rozpędzony samochód, tramwaj czy nawet rower.

    •  

      pokaż komentarz

      Głupoty piszesz. Jedną z podstawowych naszych umiejętności jest ocenianie prędkości, jedziesz przykładowo 120 km/h

      @trzynastka: ale w granicach naszych możliwości, to umiejętność zdobyta w toku ewolucji. Przy prędkościach do kilkudziesięciu km/h dajemy radę, przy 150-200 nie, bo takie obiekty spotykamy od dwóch-trzech pokoleń, a to za mało aby zaadaptować nasze ciało.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_ Pewnie tylko zauważ, że oceniasz różnice np. 160 - 120 km/h = 40 km/h, a nie samą prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: nie prawda. Oceniasz prędkość względem drogi, bo to ona jest punktem odniesienia dla twojej i jego prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: Dla czesci kierowcow jazda autostrada czy Ska to jak fizyka kwantowa.
      Nie moga ocenic predkosci, wyprzedzajac jakikolwiek pojazd nie przyspiesza np. Jadac 100km/h wyprzedza ciezarowke z ta sama predkoscia...
      Ocenic predkosc moge bez problemu i np. Jadac 140 wiem czy odpuscic gaz i zostac na prawym pasie zwalniajac do 120, czy przyspieszyc delikatnie i wyprzedzac pojazd zarazem nie blokujac goscia za mna, ktory popyla 180 ¯\_(ツ)_/¯
      W Audi debil. Jak jedzie szybciej niz max, niech liczy sie z takimi sytuacjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @m1hc10: i robisz bardzo dobrze. Też staram się ani siebie ani innych nie zabić, sęk w tym że niektórzy myślą, że wrzucenie kierunkowskazu oznacza, że ma pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @booolooo: "Ocenic predkosc moge bez problemu" no bo zwyczajnie można. Tak jak pisałeś - to nie jest fizyka kwantowa. Też czasami wiszę na dupie tirowi czekając aż jaśnie pan, któremu się przed chwilą śpieszyło nie może tego tira wyprzedzić. I teraz nie wiem czy on gra szeryfa czy przypomniał sobie, że "prędkość zabija" i postanowił zwolnić . W tym momencie. Szkoda, że sporo osób nie pamięta, że nie ważne czy jedzie zgodnie z limitem narzuconym przez prawo czy przez konstruktorów auta - zawsze znajdzie się ktoś szybszy. Więc trzeba mieć włączony pomyślunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzynastka: ile sie musisz patrzec w lusterko zeby byc w stanie ocenic roznice predkosci? na wlasnym przykladzie wiem ze 2 sek nie wystarcza
      ile metrow przejezdzasz patrzac przez 3 sek we wsteczne lusterko przy predkosci 130km/h, nie wiedzac cos sie dzieje przed toba? tylko po to zeby jasnie panu nie zajechac drogi zjezdzajac na lewy pas?

    •  

      pokaż komentarz

      Przy prędkościach do kilkudziesięciu km/h dajemy radę, przy 150-200 nie, bo takie obiekty spotykamy od dwóch-trzech pokoleń, a to za mało aby zaadaptować nasze ciało.

      @_komentator_: Nigdy nie miałem najmniejszego problemu jadąc w Niemczech autostradą 140-150 km/h aby ocenić czy auto nie zap@%###?a 250 km/h. Serio nie rozumiem jak ktoś może pisać, że nie da się zauważyć czy ktoś zapierdala.
      Autobus który stoi na przystanku musi się włączyć do ruchu tam gdzie auto jadą 70-90 km/h według ciebie patrząc w lusterko nigdy by nie ocenił poprawnie czy może wyjechać. Jeśli byłby jakikolwiek pojazd widoczny w lusterku musiałby czekać aż przejedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zakładam, że ktoś jedzie 190-200 - dobrą sprawę patrząc w lusterko nie mogę tego stwierdzić.

      @stefanzmielony: To czym prędzej oddaj prawo jazdy (tak samo jak ten jadący 200km/h) bo zabijesz siebie i/lub innych.

      Ja jakoś potrafię ocenić. I wolę zwolnić (lub odpowiednio wcześniej zmienić pas lub przyspieszyć podczas wyprzedzania), niż narażać życie swoje i swoich bliskich w imię "ja temu CEO pokażę gdzie jego miejsce".

    •  

      pokaż komentarz

      @kthxb: nie wszyscy mają kalkulatory w oczach

    •  

      pokaż komentarz

      @Benti: To nie powinni poruszać się po autostradach. Nawet czytać nie umiesz ze zrozumieniem. Napisałem, że nie musisz wiedzieć ile dany człowiek dokładnie jedzie, wystarczy, że chwilę popatrzysz i zobaczysz jak szybko się do Ciebie zbliża. Szybko -> czekasz, Niezbyt szybko -> wyprzedzasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kthxb: Przecież on może być 400m, 600m z tyłu
      gówno ocenisz jak szybko się zbliża chyba że będziesz się ciągle patrzył w lusterka

    •  

      pokaż komentarz

      @stefanzmielony: masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa, przepis nie jest uzależniony od prędkości i nie działa na zasadzie że jak kierowca jedzie dozwoloną prędkością to mu ustąpię, a jak nie dozwoloną to nie...

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Jest nagranie wsteczne? Pewnie bedzie to samo tylko odwrotnie

  •  

    pokaż komentarz

    Bez nagrania z tyłu musimy wierzyć na słowo, że Audi pojawiło się znikąd. Codzienne doświadczenie każe jednak wątpić w takie cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontonr77: Jak zwykle ta sama śpiewka. Tak jak z gwałtem. Pewnie sama chciała a "nie" oznaczało "tak".

      Temat jest prosty:
      Zap?@%#$#asz - licz sie z tym ze ktos ci wyskoczy. I to Twoja wina jak przywalisz. Przywalisz w tył - twoja wina. End of k#$$a story!

      Przy znalezisku o bmw i skodzie było wałkowane na wszystkie strony. A tu kolejny co próbuje rozwodnic wine zapieprzacza.

      Czemu takie opinie maja tyle plusów?

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: Dokładnie.
      Na tych drogach obowiązuje 120 czy 140 km/h.
      Każdy debil co zap?$!!?%a szybciej powinien być wyjęty spod prawa na wypadek gdy w kogoś przyp...li.

    •  
      machiavellio

      +5

      pokaż komentarz

      @ptoki1: Ja tam wyznaję zasadę, że jak ktoś jedzie z maksymalną dopuszczalną prędkością to on ma największe prawo do płynnej jazdy. Reszta niech się dostosuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: Ty to wiesz, ja to wiem, @szczepan999 to wie, każdy to wie ale i tak ktoś dał te plusy @kontonr77... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: Jest jeszcze coś takiego jak wymuszenie, a tu nie ma znaczenia prędkość.
      Spojrzeć w lusterko nie problem, ale ocenienie prędkości tego z tyłu już przychodzi z kłopotem. Tamtemu się pop@@%%%#iło, ze jedzie na autobahnie, a nagrywający zwyczajnie wj@%$ł się tamtemu na pas zmuszając pewnie do gwałtownego hamowania.
      Takie podejście do tematu.
      "Jadę 140 po autostradzie to nikt mnie nie wyprzedzi. Przecież prędzej nie można"
      Fiat uno 1.0 fire na 5 biegu jechał max 140. I faktycznie. Więcej nie można było....

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: z tego co wiem to zmieniajac pas, jadacy tymz na ktory chcesz wjechac ma pierwszeństwo, i jak się wbijesz to jest to wymuszenie, bez względu na prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontonr77: Kierujący jechał te 120 km/h, czyli z MAKSYMALNĄ prędkością z którą można się poruszać po tej drodze, Audi zapierdzielało, nawet widząc go kierujący nie jest w stanie ocenić prędkości, jak jechał te 200 km/h (patrząc po tym jak później przyśpieszał to mógł mieć grubo ponad 200 km/h) to mógł być bardzo daleko, kiedy kierowca zaczął manewr wyprzedzania, a więc o żadnym wymuszeniu nie może być mowy, jednak wielmożny prezes musiał dać mu nauczkę, bo musiał hamować i zwolnić do prędkości zarezerwowanych dla plebsu...

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: jak nie umiesz ocenić prędkości nadjeżdżającego pojazdu to sugeruję, a nawet zalecam zrezygnować z prowadzenia samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Fiat uno 1.0 fire na 5 biegu jechał max 140. I faktycznie. Więcej nie można było...

      @Makabrator: i chuj, niech nawet bedzie ten Uno, ale skad ma sie spodziewać że ktoś za nim zap!!#!@@a 220? raz że ciężko oszacować prędkość (a przynajmniej ciężko uwierzyć w to że samochód który dopiero co pojawił się zza horyzontu za 4 sekundy już dogoni), dwa że to nie jest tak że jak ktoś zap!!#!@@a z E1 CEO tablicą to wszyscy muszą mu zjeżdżac z drogi bo wolniej jeżdżą xD

    •  

      pokaż komentarz

      ale ocenienie prędkości tego z tyłu już przychodzi z kłopotem

      @Makabrator: Jak się nie ma tej umiejętności to się jeździ "zbiorkomem". Mam już dość tych usprawiedliwień, bo przez takich osobników są wypadki nie tylko na drodze, ale i na budowie, w fabryce i wszędzie. Ludzie nie umieją ocenić prędkości, wysokości, odległości, wagi, k?%$a niczego i jeszcze się usprawiedliwiają "bo przecież nie umiem". To jak nie umiesz to "won", bo narażasz nie tylko siebie. W sporcie nie umiesz ocenić prędkości z jaką się zbliża do Ciebie piłka to wylatujesz z drużyny, ale nie, na drodze to każdy ma prawo jeździć...

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq: Życzę powodzenia z oceną prędkości pojazdu, który jest tylko małym punktem w lewym lusterku. Kierowca powoli zmieniał pas, więc kierowca Audi w żaden sposób nie mógł być zdziwiony. Jeśli faktycznie kierowca jechał 140 km/h to nawet nie chcę wiedzieć ile leciał ten z Audi.

    •  

      pokaż komentarz

      Życzę powodzenia z oceną prędkości pojazdu, który jest tylko małym punktem w lewym lusterku.

      @TomdeX: Powiedz to tenisiście ziemnemu lub bejsboliście. Naprawdę, skończmy ten festiwal żenady i usprawiedliwiania. Ja nie umiem pływać i trzymam się z dala od statków, basenów, jezior itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @a665321: to proste. Patrzysz w lusterko i za sekundę robisz to samo.
      Taka zmiana pasa na spojrzenie na raz kończy się tak jak ten nagrywający. A ogólnie to nie jest jakieś skomplikowane. Nie abym mówił, że to co napiszę za chwilę to jest szczytowe osiągnięcie ale... na niemieckich autostradach jeździ się znacznie szybciej, są takie przypadki, ale znacznie znacznie mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Makabrator:zacznijmy od tego że poruszając się autostradą zakładam że pozostali uczestnicy ruchu stosują się do przepisów - takie są zasady. Na niemieckich autostradach są inne przepisy więc kierowcy zakładają że ktoś lewym pasem czasem mogą jechać i 400kmph, tutaj zakładam że pozostali też jadą zgodnie z przepisami. Jeśli widzę, że mam miejsce i manewr nie spowoduje zagrożenia, gwałtownego hamowania czy nie wp%#!!!@am się komuś przed maskę mam pełne prawo wyprzedzać, nawet jeśli ktoś za mną ma ochotę zap%#!!!@ać bo zwyczajnie mam prawo mieć to w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zap@%!@#!asz - licz sie z tym ze ktos ci wyskoczy. I to Twoja wina jak przywalisz. Przywalisz w tył - twoja wina. End of k#%@a story!

      @ptoki1: Powiesz ten argument św. Piotrowi lub pielęgniarkom jak będą karmić Ciebie przez słomkę. Prawo prawem, a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem. Dla mnie to nie jest naturalne ludzkie zachowanie stawianie się na drodze czegokolwiek rozpędzonego.

    •  

      pokaż komentarz

      Taka zmiana pasa na spojrzenie na raz

      @Makabrator: Ale tak się właśnie w Polsce jeździ i jeszcze pretensje do jadących z tyłu, bo przecież jaśnie wielmożny hrabia zmienia pas i patrzy w lusterko... w sumie nie wiadomo po co, bo nie aby się upewnić, że może wykonać bezpiecznie manewr (czasami się zastanawiam, czy ludzie nie używają lusterek tylko po to, by upewnić się, że to co zrobią będzie jak najbardziej niebezpieczne, zamiast bezpieczne). To co tu się wyczytuję to przechodzi ludzkie pojęcie, każdy k%#?a jest najważniejszy na drodze i on chce teraz zmienić pas i chuj, że ktoś inny go zajmuje. Ludzie, co się z Wami dzieje?!

    •  

      pokaż komentarz

      @szczepan999: @ptoki1: No i właśnie dla tego tak się jezdzi po naszym kraju. KAŻDY musi kogoś nauczać, karać
      Ja się patrzę w lusterko dłużej niż sekundę i widzę czy ktoś się szybko zbliża czy nie. Jak mogę to wstrzymuje swoj manewr wyprzedzania zeby ułatwić to temu szybszemu. Droga to nie jest miejsce do pokazywania kto tu jest ważniejszy i ma rację. Staram sie tak jeździć, jakbym chciał żeby inni jezdzili. Jak mi ktoś zajedzie to go strąbie a nie ryzykuje swoje i jego życie zeby mu dać nauczkę

    •  

      pokaż komentarz

      Życzę powodzenia z oceną prędkości pojazdu, który jest tylko małym punktem w lewym lusterku.

      @TomdeX: Większość ludzi jakoś nie ma z tym problemu. Może weź faktycznie radę @patefoniq do serca, a na pewno zrezygnuj z wyprzedzania kogokolwiek bo kogoś zabijesz i będziemy Ciebie oglądać na Polsich drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq: Po to ktoś określił prędkość w kodeksie by jej przestrzegać...a nie szpanujący burak jedzie jak mu się podoba stwarzając zagrożenie dla innych użytkowników ruchu.Makabrator właśnie temu pędzącemu brak umiejętności i znajomości prawa o ruchu drogowym.Gdyby je miał to przewidział by że przed nim nastąpi za chwilę manewr wyprzedzania i że trzeba zwolnić.Niech burak pojedzie na zachód to tam zobaczy jak często wskakują z prawego pasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Makabrator: Jeśli auto jest daleko i zmieniasz pas i po zmianie nadal jest w odpowiedniej odległości, a nie na zderzaku to chyba można uznać, że wykonałeś manewr poprawnie, czy też jest źle? Dla mnie zrobił to prawidłowo, zmieniał pas powoli, a nie nagle i z odpowiednim dystansem od samochodu wyprzedzanego. Co innego niemieckie autostrady, gdzie nie ma limitów i to wiesz, jadąc po ekspresówce u nas 140 km/h nie powinno żadne auto ciebie wyprzedzić. Już pomijam fakt, że na niemieckiej masz w wielu miejscach trzy pasy.

    •  

      pokaż komentarz

      :zacznijmy od tego że poruszając się autostradą zakładam że pozostali uczestnicy ruchu stosują się do przepisów - takie są zasady.

      @a665321:
      No ok. Jadący lewym pasem niech jedzie 40km/h bo tyle może, a prawym 140 bo też tyle może. Różnica to 100 km/h. W tym przypadku można się wpychać na pas już?

    •  

      pokaż komentarz

      @Makabrator: kto jedzie ktorym pasem i kto sie wpycha

    •  

      pokaż komentarz

      u nas 140 km/h nie powinno żadne auto ciebie wyprzedzić.

      @TomdeX: O kurde. Faktycznie. Od dziś zakaz jazdy nawet dla uprzywilejowanych pojazdów, i nie uprzywilejowanych w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia. Przepisy ważniejsze niż zdrowie przecież.
      Skrajny przykład, ale skąd wiesz, czy ktoś kto zap@@%!$?a 220 nie wiezie kogoś z zawałem do szpitala?

    •  

      pokaż komentarz

      @Makabrator: Nie powinno, a nie że nie będzie takiego auta to raz, a drugie, że taki kierowca, który zasuwa 200 km/h powinien być 5 razy bardziej czujny niż ten co jedzie zgodnie z przepisami, nawet auto uprzywilejowane może być winne kolizji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: @szczepan999: @machiavellio: @wszystko_zajete_: @TomdeX: Patrząc na Wasze komentarze, to zastanawiam się jak Wy się włączacie na autostradę albo do ruchu. Dużo jeżdżę po autostradzie i nie pamiętam żebym miał problem z oceną tego jak szybko ktoś się porusza. Nie musisz znać wartości prędkości, wystarczy, że widzisz, jak szybko się do Ciebie zbliża. Przecież to widać jak na dłoni. Takie problemy to można mieć chwilowo po zdaniu prawka, nie dłużej, bo stanowi zagrożenie. Rozumiem sytuację, że wyprzedasz 140 i po 6 sekundach ktoś Ci świeci długimi, bo mu "zajechałeś", ale nie gadanie o tym, że nie da się ocenić tego czy się wymusi czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      I to Twoja wina jak przywalisz. Przywalisz w tył - twoja wina. End of k%$?a story!

      @ptoki1: Mam nadzieję, że nie masz prawa jazdy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zajechanie pasa to klasyczne wymuszenie pierwszeństwa, jedno z największych wykroczeń. Za to zdaje się jest z 8pkt i 500zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kthxb: Tu się kajam, bo może nie doprecyzowałem - da się ocenić czy się wymusi czy nie, bo jest na tyle blisko, że widać, jak szybko się zbliża, jednak jeśli w lusterku widać dwa małe punkciki (światła) bardzo, bardzo daleko to chyba wiadomo, że zmieniasz pas i będziesz wyprzedzał i o takie problemy mi chodziło.

    •  

      pokaż komentarz

      który zasuwa 200 km/h powinien być 5 razy bardziej czujny niż ten co jedzie zgodnie z przepisami,

      @TomdeX: Wielokrotnie się sprzeczałem tu na wypoku, że dokładnie tak jest, a ten co jedzie wolno jest przeświadczony, że skoro wolno jedzie to jedzie "bezpiecznie", a ten co zapieprza jest skupiony. Całkowicie się zgadzam z Tobą.

    •  

      pokaż komentarz

      Życzę powodzenia z oceną prędkości pojazdu, który jest tylko małym punktem w lewym lusterku

      @TomdeX: Ty serio masz albo jakiś mega c#??#wy samochód z małymi i gównianymi lusterkami albo serio masz problemy z oceną odległości i prędkości ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja już zrobiłem jakieś 100k km autostradami w ostatnich latach, różnymi autami i serio nigdy nie miałem problemu z tym, żeby wyprzedzać tak, żeby nie zajeżdżać innym drogi. To, że ktoś zap@!!%?!a lewym pasem 180 czy 200, to można zauważyć w sekundę, patrząc na to, jak się zbliża.
      Chyba, że zajeżdżasz ludziom drogę na złość, to wtedy powinieneś stracić prawo jazdy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Przepisy ważniejsze niż zdrowie przecież.

      @Makabrator: Niektórzy już są tak elegancko wytresowani i mają takie klapki na oczach, że "przepisy" w sumie mogłyby im zastąpić cały mózg ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak jest szeroka, prosta, dobra droga, dobra widoczność, piękna pogoda, sucho, przyczepność tip top, a gość jedzie zajebistym autem, to prędkość 180 czy 200 nie jest najmniejszym problemem, żeby bezpiecznie podróżować.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: @kthxb: Dajcie spokój, nie wygracie... Szkoda ścierać klawiaturę/wyświetlacz...

    •  

      pokaż komentarz

      @Makabrator: @patefoniq: @kthxb:

      Chłopaki, zbiorczo:
      Jadąc 140kmh po autostradzie w otoczeniu normalnych ludzi nie da się wymusić pierwszeństwa.
      Tak jak napisałem, ten co zap$$?!@!a bierze na siebie wine.

      Nie dyskutuje tutaj sytuacji kiedy rzeczywiscie ktoś wyskakuje przed jadącego z dozwolona prędkością. Wymuszenie wiem jak wygląda i co powoduje. Ale inicjalny post bezpodstawnie prezentuje logike araba "snuja blokuje i tworzy niebezpieczeństwo".

      NIE. Niebezpieczeństwo tworzy zap$$?!@!acz.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: Aha. Pitolenie takie. Poszukaj wyroku z sytuacji bmw vs skoda. Jak babka nagrywajaca z tamtego filmiku dostanie mandat/wyrok to mozemy dalej dyskutowac.
      Tu jest dokładnie to samo.

      A moim PJ sie nie martw. Najeździłem sie autostradami i co widzialem to moje. Nadal uważam że zap$!%!??acze są winni wypadkowi w takich sytuacjach.
      Co innego zajechanie drogi przy mniejszych prędkościach i odleglosciach. Ale po tych kkm co zrobilem to baaaardzo rzadki widok.

      A reakcja CEO jest buraczana. Po kij takiego czlowieka bronic?

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: Jak to mowi moj kierownik, gadaj z dupą to cie osra :)

      Same debile w wątku :(

      Nie ma co marnowac klawiatury...

    •  

      pokaż komentarz

      @mrx400: Dokładnie tak samo robię. Mam zbyt lekki samochód by kozakować.
      Co nie zmienia faktu, że uważam iż niektórym prawa jazdy powinno się pozabierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @machiavellio: dlaczego ktoś, kto jedzie 140 km/h ma mieć większe prawo do płynnej jazdy niż ja, który jadę 120 km/h?

    •  
      machiavellio

      -2

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Bo wykorzystuje maksymalnie efektywnie trasę w granicach bezpieczeństwa ustalonych przez ustawodawcę.

    •  
      machiavellio

      0

      pokaż komentarz

      @kthxb: Nie wiem po co do mnie piszesz bo ja akurat na temat rozpoznania prędkości auta się nie wypowiadałem. Ba prawko mam od 12 lat i nigdy nikomu drogi nie zajechałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @machiavellio: Po prostu zebrałem wszystkie według mnie głupoty do jednej kupy. Chyba, że nie rozumiem Twojego przesłania (lub inaczej interpretuję) polegającego na tym, że największe prawo do płynnej jazdy ma ten, kto jedzie z prędkością zbliżoną do maksymalnej.

    •  
      machiavellio

      0

      pokaż komentarz

      @kthxb: Tak jak wyżej napisałem, taka osoba porusza się z prędkością maksymalną dopuszczalną przepisami i możliwościami technicznymi drogi (oczywiście piszę o dobrych warunkach drogowych), wykorzystuje te możliwości maksymalnie efektywnie, nie łamiąc przy tym przepisów i nie blokując drogi innym. Nie musisz się z tym zgadzać, ale wg mnie to jest logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      to prędkość 180 czy 200 nie jest najmniejszym problemem, żeby bezpiecznie podróżować.

      @turbonerd: Póki nie wyprzedzasz gościa co w lusterka nie patrzy.
      Teraz pytanie do wszystkich wcześniej na wypoku ze mną się sprzeczających. Kto sprawia zagrożenie. Ten co leci na dobrej drodze 200 czy ten co w lusterka nie patrzy ale "jadzie przepisowo".
      Sporo razy się spotkałem z takim stwierdzeniem szeryfów lewego pasa. Skoro można jechać max 140, to jadę lewym bo nikt nie ma prawa me wyprzedzać.
      Polska mentalność i dziedziczny debilizm połączony z brakiem dostosowania do zmiennych czasów i sentymentem do "kiedyś to było lepiej".

    •  

      pokaż komentarz

      Polska mentalność i dziedziczny debilizm połączony z brakiem dostosowania do zmiennych czasów i sentymentem do "kiedyś to było lepiej".

      @Makabrator: Kiedyś jak jeździli dużymi Fiatami i Polonezami, to rzeczywiście mało kto wyprzedzał jadącego 140 :-) Ja jeździłem już różnymi autami i wiem, że np. w sportowym aucie, które perfekcyjnie trzyma się drogi i ma zajebiste opony i hamulce, typu Porsche 911, te 200km/h nie robi żadnego wrażenia. Auto prowadzi się jak jakiś Yaris przy 130 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jest jeszcze coś takiego jak wymuszenie, a tu nie ma znaczenia prędkość.

      @Makabrator: Kumpel kiedyś wyjechał z podporządkowanej i walnął w niego typ, który znacznie przekraczał prędkość. Sąd uznał współwinę.

    •  

      pokaż komentarz

      Zap@!$!#?asz - licz sie z tym ze ktos ci wyskoczy. I to Twoja wina jak przywalisz. Przywalisz w tył - twoja wina. End of k$?@a story!

      @ptoki1: temat jest jeszcze prostszy, wymusisz, ktoś ci przywali w dupe to twoja wina panie szeryf. Placisz, za swój szmelc jak i za limuzynę prezesa.

    •  

      pokaż komentarz

      kiedy kierowca zaczął manewr wyprzedzania, a więc o żadnym wymuszeniu nie może być mowy,

      @TomdeX: Oczywiście że wymusił. Ponieważ wjechał na pas którym poruszał się inny samochód (AUDI) oraz spowodował koniecznośc gwałtownego hamownia audi. nie wazne ile audi jechało bo w razie dzwona w tył, winien będzie gość z kamerą.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wazne ile audi jechało bo w razie dzwona w tył, winien będzie gość z kamerą.

      @flito: Czemu cytując wycinasz fragment? Napisałem, że jak auto jest bardzo, bardzo daleko. Zapomnij, że jakikolwiek policjant uznałby winę kierowcy z kamerką, nawet jeśli ten z Audi miałby kamerkę byłby winny. Zmierzyć prędkość na podstawie obrazu z kamerki to żaden problem i w razie zdarzenia ona byłaby głównym winowajcą stłuczki. Warto chociażby wspomnieć o niedawnym zdarzeniu, w sumie gorszym od tego, bo tam faktycznie mogłoby być wymuszenie, gdzie BMW nie wyhamowało, zjechało na prawy i zderzyło się z osobówką, winnym był tylko i wyłącznie kierowca BMW, bo nie dostosował prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: Widzisz. Zatem jeśli nie ma obrazu z drugiej strony audi równie dobrze mogłobyć blisko i hamowało awaryjnie. Jechałeś kiedyś na aktywnym tempomacie 140/160+ km/h? Wiesz co się dzieje gdy nagle wyskoczy Ci taki geniusz na lewy pas który jedzie 50 km/h wolniej? Można sobie wybić zęby na kierownicy, bo ACC zacznie hamować awaryjnie zanim kierowca o tym pomysli. I żebyśmy się zrozumieli. Potępiam zachowanie kierowcy Audi który po wyprzedzeniu hamował celowo przed nagrywającym. To zachowanie jest absolutnie złe, ale wkurza mnie gdy wykopki wieszają psy jak ktoś ma dobrą fure (audi/bmw/mercedes) i ciśnie lewym pasem. Trzeba patrzeć w lusterka i ocenić sytuację, a jak się bierze za wyprzedzanie to redukcja i ogień a nie powoli zwiększając prędkość o 10 km. Ciekawe czy na jednopasmowej drodze też by tak długo wyprzedzali.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Jechanie na tempomacie nie zwalnia z uważania na drodze... Facet z Audi nie jechał 140 km/h, bo tyle jechał nagrywający, co już jest więcej niż przepisy na to pozwalają. Nie mam nic do gości, którzy zapierdzielają, mogą nawet cisnąć 300 km/h, ale niech nie mają pretensji do kogoś kto chce jechać zgodnie z przepisami i nie mów, że przy wyprzedzaniu można przekraczać dozwoloną prędkość, bo takie coś jest karane mandatem, jak każde przekroczenie prędkości i nie ma taryfy ulgowej, także jak gościu jedzie te 140 km/h to wyprzedzając ciężarówkę nie ma obowiązku przyśpieszać, ba, nie powinien w ogóle tyle jechać.

    •  

      pokaż komentarz

      Kierujący jechał te 120 km/h, czyli z MAKSYMALNĄ prędkością z którą można się poruszać po tej drodze, Audi zapierdzielało, nawet widząc go kierujący nie jest w stanie ocenić prędkości, jak jechał te 200 km/h (patrząc po tym jak później przyśpieszał to mógł mieć grubo ponad 200 km/h) to mógł być bardzo daleko, kiedy kierowca zaczął manewr wyprzedzania, a więc o żadnym wymuszeniu nie może być mowy, jednak wielmożny prezes musiał dać mu nauczkę, bo musiał hamować i zwolnić do prędkości zarezerwowanych dla plebsu...

      @TomdeX: roznica predkosci miedzy nimi to 80km/h. Czy nie da sie tego ocenic? :D

      Nie mogl byc bardzo daleko. Jak jeden jechal 120 a drugi 200 to moze byl z 200-300m za nim czyli na tyle ze spokojnie mozna ocenic predkosc, Audi praktycznie musialo zaj#$%c po hamulcach od razu po tym jak ten debil wyjechal na lewy

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba przyznać że dobrze audi przyspiesza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna