•  

    pokaż komentarz

    bloger, ogłaszający na swoim blogu, że nie będzie płakać po blogerach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    czytał ktoś kiedyś Kominka?

  •  

    pokaż komentarz

    Często są wiarygodni jak komentarze na allegro

    •  

      pokaż komentarz

      @Falochron77: wszystkie komentarze ktore dostalem od klientow mowily prawde o produkcie i obsludze i akurat sobie to chwalilem bo mam 100% pozytywnych i bardzo milo jak ktos sie wysili i napisze ze byl zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan-K: komentarze na allegro stały się g... warte w momencie gdy można było usunąć negatywa. Wcześniej starałem się je czytać, zawsze wystawiać i napisać coś od siebie. Teraz nawet na to nie zwracam uwagi, a ew. prośby sprzedających o komentarz po prostu olewam.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca:rozsądni ludzie zanim wystawia komentarze negatywne starają się skontaktować z ocenianym, żeby zapytać o powody dlaczego było coś nie tak i wówczas zwykle można się dogadać i coś poprawić. Bulwy walą negatywne teksty i jeszcze maja roszczenia z takim to niby po co rozmawiać? Co może jeszcze zaoferować skoro się wystrzelał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan-K: @klaun-szyderca: Komentarze na allegro były od zawsze gówno warte, bo często było tak że sprzedawca lub kupujący nawalił i było negatyw za negatyw i ludzie w obawie o negatywy nie dawali takowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @eddbar: tylko wiem z bliska jak to wyglądało. Mój różowy, jakieś 10 lat temu, w pierwszej gównopracy trafił na kilka miesięcy do firmy zajmującej się m.in. sprzedażą dywanów i armatury przez allegro. Firma nie raz nawalała, czy to termin, czy to towar kiepskiej jakości ew. uszkodzony. Wtedy jak ktoś dzwonił albo wystawiał negatywa, rozkaz był prosty - "masz zrobić tak żeby go usunął, albo wylatujesz", a że w firmie generalnie kierownictwo niższego szczebla to były buraki granatem od budowlanki oderwane, to sobie dośpiewaj jak to wyglądało. Więc dzwoni taka dziewczyna do klienta, zapłakana "że poprawimy" albo ostatecznie nawet, jak nic nie mogła zrobić, "że niech pan chociaż usunie ten negatyw, bo mnie zwolnią, mam dziecko na utrzymaniu". Większość wymiękała. No i jaką potem mają wartość pozytywy które zostawały? Że sprzedający jest ok? Nawet zakładając optymistycznie, że udało się sprawę naprostować, to zostawał tylko przekaz "wszystko ok, polecam", a znikała informacja, że trwało miesiąc, mnóstwo telefonów i nerwów, zanim było ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: to z innej strony ile warte są negatywy jeżeli klient w zamówieniu już pisze, że chce dostać z a darmo coś więcej niż zamawia i płaci, bo jak nie to wstawi negatywa. w takiej sytuacji jest o tyle dobrze że wiem o co chodzi z góry i anuluje zamówienie, zwracam kasę ale często takie roszczenia wychodzą po wysyłce i wówczas jest kłopot.
      Jeszcze inna historia wszytko super, wysłane przed czasem ocena 3, komentarz " super, na czas " Dzwonisz i pytasz się o co chodzi czy w czymś był problem? W odpowiedzi "ja zawsze tak wystawiam jak wszytko jest ok i nigdy nie wystawiam wyżej" ale to gorsze tematy.
      99% ludzi jest super i potrafią przelać na konto kasę za przesyłkę, pobraniową która wyszła bez ptaszka pobranie :o)

      w temacie przygody Twojego różowego się nie będę wypowiadał bo pełna zgoda - takie podejście to debilizm

    •  

      pokaż komentarz

      @Falochron77: właśnie!

      a oni są buntownikami, którzy “mówią jak jest”.

      Taaa... sprzedawczyki #influencer #influencerka #influence #fakemarketing #marketing #marketinginternetowy

    •  

      pokaż komentarz

      @bi-tek: Komentarze na alle były zawsze bez sensu, bo nie można było ocenić na niżej niż 5 gwiazdek, żeby nie musieć się z tego tłumaczyć i szarpać ze sklepem. Dlatego z czasem ludzie przestali wystawiać oceny w ogóle, to się zaczęło nękanie o "wystaw komentarz". Tak to jest, jak się sklep nie może pogodzić z tym, że warto słuchać klienta i ocena 3-4 nie oznacza 1.

    •  

      pokaż komentarz

      @eddbar: Bo system gwiazdek zawsze na plusie jest bez sensu. Powinien być dodatni/ujemny. Czyli genialna transakcja, dobra transakacja/normalna transakcja/może być transakcja/beznadziejna transakcja. i co 10 zakupów rekomendacja danego produktu w sklepie. Ten system działa w zabawie opencaching.pl i naprawdę trudno "zakopać" dobrą skrzynkę paroma ujemnymi ocenami.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: piszę, że system komentarzy bywa nadużywany w dwie strony zarówno przez sklepy jak i przez klientów a Ty proponujesz dac opcje wystawiani ocen negatywnych. Trochę jak bez sensu jest ten Twój system. Pocieszę Cię komentarze nie maja kompletnie żadnego znaczenia jeżeli masz pierwsza cenę na rynku, wtedy nikomu nie przeszkadzają nawet opinie o złodziejstwie itp Łowcy pierwszej ceny są wstanie zawsze uwierzyć w swój geniusz i talent oraz wykazać się wiara że na pewno wszystko będzie ok a opinie wystawiał droga konkurencja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @eddbar: System każdych ocen może być nadużywany, z tym nie wygrasz, patrz co się działo przy okazji #villakarpatia

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: tak mi się wydaje że każda ocena powinna być ważona tzn opinia klienta/sklepu; jeżeli wystawia same słabe oceny mniejsza waga ( wiecznie niezadowolonych pechowiec), jeżeli wystawia dużo wysokich ocen, jego waga powinna być większa zarówno oceny dodatniej jak i ujemnej i analogicznie dużo wystawił ocen większa waga ( doświadczenie) mało ocen waga mała. Taki system cenzurowałby trochę pieniaczy którzy społeczność mają gdzieś do czasu kiedy im się coś nie przytrafi wtedy lament zakładanie kont i negatywy
      #villakarpatia to wogóle ciekawy temat negatywy wystawiali ludzie którzy nigdy tam nie byli, czym się różnili od właściciela który źle potraktował klientów w sumie niczym no ale "wyższa" racja to można kłamać i oczerniać psychologia tłumu

    •  

      pokaż komentarz

      @eddbar: Może system ocen powinien być zależny od aktywności kupującego, to by odfiltrowało fejk konta albo pieniaczy-pechowców uaktywniających się przy rzadkich zakupach, a więc bez doświadczenia w sieci.

    •  

      pokaż komentarz

      komentarze na allegro stały się g... warte w momencie gdy można było usunąć negatywa. Wcześniej starałem się je czytać, zawsze wystawiać i napisać coś od siebie. Teraz nawet na to nie zwracam uwagi, a ew. prośby sprzedających o komentarz po prostu olewam.

      @klaun-szyderca: nawet nie wiedziałem że można usunąć negatywa. Mam parę komentarzy gdzie klient napisał że coś mu nie pasowało ale takie jego prawo i nawet gdybym miał możliwość to bym nic nie kasował. Jak ktoś jest uczciwy to będzie miał zdecydowaną większość pozytywnych komentarzy. Przy dużej sprzedaży zawsze trafią się klienci którym coś nie pasuje, mysleli że coś jest inaczej, kupili bo " się kliknełooo " itd ale nigdy nie robiłem problemów, nawet często nie występowałem o zwrot prowizji jak były jakieś grosze a jak z mojej winy coś siadło typu pomyłka przedmiotów to klient dostawał dobrą rekompensatę i wszyscy byli zadowoleni :)

      Komentarze na allegro były od zawsze gówno warte, bo często było tak że sprzedawca lub kupujący nawalił i było negatyw za negatyw i ludzie w obawie o negatywy nie dawali takowych.

      @bi-tek: konto mam od prawie 13 lat i komentarze akurat bardzo mi pomagały przy wyborze jakiegoś produktu, widać było podejście jakie kto miał do transakcji. Przypomnę że kiedyś trzeba było coś napisać, potem wprowadzili gotowca "transakcja przebiegła pomyślnie,polecam" a teraz nic nie trzeba pisać i jeszcze komentarze starsze niż 12 miesięcy są kasowane. Beznadzieja

  •  

    pokaż komentarz

    Nie przesadzajmy też w drugą stronę. Niektóre blogi są fajne. Głównie takie które mają autorski content. Jakieś opowiadania, tutoriale, komiksy, opowieści o codziennych perypetiach. Nie uważam żeby oni zniknęli, ani wcale bym tego nie chciał.

    Za to całe gówno blogowe które jest tak naprawdę kalką tego co jest gdzieś indziej wymrze śmiercią naturalną. Powielanie, przetwarzanie musi w końcu wymrzeć. Ludziom nie będzie się chciało chodzić po dwudziestu stronkach żeby przeczytać to samo o tym samym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth to jak już o tym wspominasz. Nigdy nie trafiłem na bloga gdzie bym czekał na następny wpis.
      Masz coś godnego polecenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @wyjalowiony: http://www.idziesiec.pl/ - był swego czasu popularny na joemonsterze i założył bloga; mnie się po latach dobrze tam wraca wciąż od czasu do czasu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Blogi z autorskim contentem raczej nie znikną, bo mają one jakąś wartość i chętnie się do nich wraca. Zdechną (a przynajmniej powinny) blogi-kalki typu "nie mam nic ciekawego do przekazania, ale Kominek zarabia na blogu, więc i ja mogę".

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: ja szanuję jak p#%%%ion blogi techniczne gdzie są świetne treści pokazane w przystępny sposób. Tak samo kulinarne których na wykopie też nie brakuje i przepis jest jak u babci, tj 5 składników, akapit opisu i żresz, a nie sranie przez 45 minut w filmie o tym jakim nożem kroić chleb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Tak jak blogi podróżnicze. Są takie, gdzie ktoś próbuje na tym zarabiać i one są c?#?@we no bo co to za osiągnięcie jechać gdzieś za pieniądze niemieckiej organizacji turystycznej i słodzić jakim wspaniałym miejscem jest jakiś zamek?
      Ale masa ludzi po prostu opisuje swoje podróże i to często jest fajne i przydatne gdy coś planujesz. część chętnie odpisuje na pytania w komentarzach i to wtedy już jest w ogóle mega.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Ja to w ogóle jestem w szoku, o co chodzi. Mam kilka blogów, tylko na jednym coś testowałam (nie za kasę), ale to do mnie zgłosił się producent. Mam nadal pełen feedly blogów do czytania lub oglądania, bo ja bardziej wolę fotoblogi. Niestety ubicie przez google googlereadera zabiło rozwój blogosfery i ludzie uciekli na fejsa. Ci od monetyzacji, bo ci normalni, jeśli im się blogowanie nie znudziło, działają dalej. Najszybciej znikają blogi stricte komercyjne, rzeczywiście nikt po nich nie płacze. Ale wrzucać wszystkich do jednego worka? Pamiętam, jaki kiedyś był hejt na "kolorowe" blogi, że nieładne, że powinny zainwestować w płatny wygląd, bardziej nowoczesny. Blogów z hejtem już nie ma, albo hula po nich wiatr, a na tamtych "kolorowych" i nieprofesjonalnych nadal spotykają się ludzie i rozmawiają między sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: tylko, że trudno się zindywidualizować przy takim łatwym dostępie do wszystkiego, z czego reszta przepada w czelusciach

    •  

      pokaż komentarz

      Ale masa ludzi po prostu opisuje swoje podróże i to często jest fajne i przydatne gdy coś planujesz. część chętnie odpisuje na pytania w komentarzach i to wtedy już jest w ogóle mega.

      @Jowanka: a jakie są ciekawe blogi podróżnice? Przeglądałem kilka i równie dobrze można wejśc top 10 atrkcji Kuala lumpur i ma się to sam co na 15 blogach. Wlasnie dobrze podzielilies: 1) blog gdzie ktos jedzie za hajs reklamodawcy i sie jara 2) blog wielkich backpackerow co podbiaja swiat xD leca quatar ariways za 2 k, a potem udawaja survivalvcow spac w gownohostelu, couchsurfingu. I jarają się jak to tanio przezyc, wszystko zobaczyc, ludzie mili, a jedzenie pierwsza klasa. Jak dla mnie brakuje bloga...normalnych ludzi dla normalnych. Czyli ktoś jedzie sobie raz do roku, wydaje srednia ilosc kasy (czyli spi w srednim hotelu, albo cale miejsce wynajmuje w airbnb), zwiedza PLATNE atrakcje itp. U nas jak w polityce- same maxima, nic po srodku .

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Czyli jeśli blog podróżniczy zaczyna zarabiać to automatycznie jest ch....? A co jeśli zanim zacznie zarabiać to za nim KILKA LAT pracy, budowy swojej marki, pozycji, popularności, grona czytelników, wyróżnienie się oryginalnością, pomysłami, ciągłe poprawianie warsztatu. Przecież taka Niemiecka Organizacja Turystyczna, słynąca z bardzo dokładnego "researchu", odezwie się do danego blogera DOPIERO wtedy, gdy coś osiągnie, zdobędzie, udowodni swoją jakość. I wtedy co? Nagle "pyk" jak bańka pęka jego fajność? Nie uważasz, że to niesprawiedliwe i nieuczciwe? Tym tokiem myślenia każdy blog powinien zostać na etapie prenatalnym, skupiać się tylko na przeżyciach autorki/autora. No i spoko. Sam czytam sporo takich blogów i im kibicuję. Ale to nie jest rozwojowe. Pisanie o swoich przygodach to trochę trąci myszką. Tak się blogowało 10-15 lat temu. To trwanie w pewnym stadium. A przecież większość marzy, by po kilku latach zmienić pasję na formę biznesu. No bo nie powiesz, że tak nie jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pannoramix: Bardziej chodzi mi o to, że pewne blogi wybierają takie kierunki, na których można zarobić, a ja czytam głównie o takich, na których zarobić się nie da, dlatego ci, którzy cały czas piszą o Abchazji i Mołdawii, siłą rzeczy muszą robić to niekomercyjnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Masz rację. Już rozumiem. Też lubie takie relacje. Natomiast zapomniałaś o trzeciej grupie. Są blogi, które piszą o miejscach popularniejszych (niby) ale pokazują je ciekawie, od drugiej strony albo mniej znane regiony.
      P.s. akurat Mołdawia jest mega modna teraz. Na blogach też. I nawet robi kampanię marketingowe, by zachęcić do podróży i wina tamże ;)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna