•  
    krotkoinatemat via Android

    +119

    pokaż komentarz

    Bedzie imba, darcie szat oraz (o ironio) narodowo wyzwoleńczy skowyt w tvnach.
    Dla przeciw wagi u Kurskiego zrobią z Władka cop killera i wywrotowca( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      H........o

      +40

      pokaż komentarz

      @Karl000s: Jeśli wyrok będzie niekorzystny dla nas to znaczy ze oszukujo

    •  

      pokaż komentarz

      @Happyhippo: A jak wyrok TK jest niekorzystny dla nas, to nie jest wyrok???

      Widzisz - na szczęście w sprawach karnych Frasyniuk może się odwołać do niezależnego międzynarodowego sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Happyhippo: Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie #pdk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Happyhippo: Frasyniuk powinien iść do sądu z granatami, bo "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie."

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      Szybkie podsumowanie Twojego podejścia:
      1. TK stwierdza że nie istnieje zabezpieczenie ustawy (domniemanie konstytucyjności jest niezbywalne bezwarunkowo)
      2. Sejm przyjmuje ustawę, która wprowadza do rozpatrywania sprawy wymóg X sędziów
      3. TK twierdzi, że zabezpiecza ustawę (czego zrobić nie może w myśl zasady którą samo TK wskazało ad 1)
      4. TK zbiera się w liczbie Y (gdzie Y < X), w związku z czym nie dopełnia wymaganego w ustawie do rozpatrzenia sprawy warunku (przypominam, że Konstytucja bezpośrednio przekazuje do ustawy zasady organizacji Trybunału)
      5. TK miało możliwość zebrania się w pełnym składzie, wyłączny problem polegał na nie dopuszczeniu do orzekania prawidłowo wybranych przez Sejm nowej kadencji (któremu prawnie owy wybór przysługiwał) sędziów przez Prezesa TK - do czego ten nie ma absolutnie żadnych kompetencji i pogwałca bezpośrednio Konstytucję RP.
      6. TK ''orzeka'' pomimo pkt 4 i 5 i oczekuje, że owe 'orzeczenie' zostanie opublikowane (czyli również usankcjonowane przez inny organ, na którego również spłynęłaby odpowiedzialność za publikację wyroku przyjętego niezgodnie z obowiązującym prawem)

      I gdzie tu analogia?
      Nie liczyłbym również na 'niezależne międzynarodowe sądy' - ta sprawa jest dla Frasyniuka przegrana już na starcie, zwłaszcza z uwagi na fakt, że nie stawiał się na wezwania i musiał zostać doprowadzony przez Policję, a całe zajście zostało uwiecznione na filmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: TK przede wszystkim orzekł, że sam tryb wprowadzenia ustawy jest niezgodny z konstytucją, bo nie dał możliwości ocenienia jej konstytucyjności zanim została wprowadzona w życie.

      Ważna jest też intencja - pis przepchnął ustawę bez vacatio legis właśnie po to, żeby nie było możliwości zakwestionowania jej zgodności z konstytucją.

      To sejm złamał konstytucję wybierając sędziów dublerów.

      No i zapomniałeś, że wyroki TK są ostateczne.

      *niedopuszczeniu pisze się razem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli wyrok będzie niekorzystny dla nas to znaczy ze oszukujo

      @Happyhippo: Dokładnie tak. Uboczny skutek "reformy" sądów będzie taki, że każdy skazany będzie mógł twierdzić, że jego sprawa jest polityczna, a sąd wydał wyrok na zamówienie Ziobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      W pierwszej kolejności - jacy sędziowie dublerzy? PO wybierając 'sędziów' naruszyło jedną z podstawowych zasad państwa prawa stosując domniemanie kompetencji (wybór sędziów, których kadencja zapada w okresie sprawowania rządów przez nową kadencję sejmu)i faktycznie złamało Konstytucję (art 2), [TK 11.04.2007 OTK ZU 2007 nr 4/A poz 43] Przestań karmić swój umysł frazesami wprost z TVN i Wyborczej.
      Ponadto polecam wrócić do opinii prawnych z 2008 gdy Lidia Bagińska nie została sędzią TK przed odebraniem ślubowania - tylko po to by możliwe było zrzeczenie się i wygaszenie jej kadencji.
      Ponadto wybór dokonany z naruszeniem prawa (a w tym przypadku Konstytucji) jest nieważny ex tunc (nie wydarzył się).

      Jeśli tak również nastajesz na wyrokowanie na podstawie rzekomych intencji, przypominam, że PO pilnie wprowadzało niekonstytucyjne przepisy i wyciągnęło z głębokiej zamrażarki ustawę o TK, gdy tylko okazało się, że ich szanse na przyszłe rządy szybko topnieją a sam Komorowski przegrał z Dudą (24 maja 2015 - 2 tura wyborów, ustawa o TK 25 czerwca 2015).

      TK orzeka działając na podstawie określonych procedur. Jak mógł 'orzec' o trybie wprowadzania ustawy, skoro w świetle prawa nie orzekał. Pominę milczeniem fakt, że nie istnieje żaden wymóg prewencyjnego badania ustaw przed ich wejściem w życie przed TK, podobnie jak samo vacatio legis nie jest faktycznym wymogiem, jeśli nie wymaga dostosowywania się społeczeństwa do nowych wymogów - zapisy ustawy wpływały na tryb pracy jednego organu, który z racji wykonywanych funkcji jest podmiotem w pełni profesjonalnym, a nowe zapisy nie stwarzały wymogów zależnych od inwestycji i nakładów.

      Wyroki TK są ostateczne. Jeśli natomiast zbiera się kilku sędziów podejmują jakieś ustalenia i twierdzą, że jest to wyrok to chyba się nie rozumiemy. To co nadaje im autorytet i faktyczną moc wydawania wyroków jest prawo, nie TVN czy GW.
      Per analogiam ustawa - akt prawny powszechnie obowiązujący musi zostać uchwalony i zatwierdzony zgodnie z określonymi wymogami, tak stanowi prawo i żaden Budka czy Ziobro nie mogą wyskoczyć z kartką papieru podpisaną przez kilku innych posłów i twierdzić, że to jest ustawa.

      @tym:
      Obawiam się, że tak to funkcjonuje już od bardzo dawna. Przecież w więzieniach nie ma winnych ludzi, są tylko niesłusznie skazani.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie odniosę się do reszty pieprzenia żywcem wyjętego z biuletynu pis, bo już nie raz na wykopie pisałem o celowym zabiegu wycofania z TK wniosku o zbadanie ustawy PO i nielegalnej obstrukcji w wykonaniu prezydenta.

      Ziobro nie mogą wyskoczyć z kartką papieru podpisaną przez kilku innych posłów i twierdzić, że to jest ustawa.

      @Pragmat: Hehe... co co było z ustawą o TK, która niegodnie z zasadami legislacji została uchwalona bez vacatio legis, co z ustawą budżetową, która została uchwalona z ograniczonym dostępem do sali i co z ustawą, która została przepchnięta przez senat pomimo braku kworum?

      No i polecam do rozważenia taki pomysł: gdyby pis uchwalił, a prezydent podpisał ustawę, która mówi, że TK pracuje tylko 29 lutego pod warunkiem, że jest pełnia księżyca. Wprowadziłby ją bez vacatio legis, to byłaby zgodna z konstytucją?

    •  

      pokaż komentarz

      No i polecam do rozważenia taki pomysł: gdyby pis uchwalił, a prezydent podpisał ustawę, która mówi, że TK pracuje tylko 29 lutego pod warunkiem, że jest pełnia księżyca. Wprowadziłby ją bez vacatio legis, to byłaby zgodna z konstytucją?

      @FlasH:
      Oczywiście, że taki przepis mówiący o pracach jedynie 29 lutego albo w czasie pełni nie mógłby funkcjonować, bo ograniczałby możliwość funkcjonowania Konstytucyjnego organu.
      Nowelizacja ustawy o TK przez PIS niczego nie blokowała - odpowiednia liczba sędziów wybranych zgodnie z prawem była, jedynie Rzepliński nie dopuszczał ich do orzekania, zatem idealnie przedstawiasz jak bardzo pogwałcił Konstytucję - w tym niezawisłość sędziego (Prezes TK nie ma żadnych prerogatyw do nie uznawania sędziego i nie dopuszczania go do orzekania).
      Prawo nie mówi także o wymogu vacatio legis oraz nie istnieje przepis wymuszający możliwość dokonania prewencyjnego badania zgodności z Konstytucją i zabezpieczania ustawy przed jej wejściem w życie (co przecież było nawet odpowiedzią TK na wnioski PIS o zabezpieczenie ustawy o TK przygotowanej przez PO - to pokazuje chyba skalę politycznej zależności poprzedniego składu TK).

      Uchwała budżetowa została uchwalona zgodnie z prawem, przeniesienie obrad jest możliwe w związku z obstrukcją parlamentarną dokonaną przez posłów opozycji. Na jakiej podstawie stwierdzasz brak kworum, skoro na sali kolumnowej byli posłowie PIS i Kukiz'15 - w TVN tak mówili? Bo protokoły mówią coś innego. Opozycja totalitarna która bojkotowała (z naruszeniem prawa - a jakże!) - prace sejmu nie była potrzebna do kworum.

      Nie odniosę się do kultury wypowiedzi i poziomu argumentacji - bo tutaj chyba nie pozostawiłeś pola do komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że taki przepis mówiący o pracach jedynie 29 lutego albo w czasie pełni nie mógłby funkcjonować, bo ograniczałby możliwość funkcjonowania Konstytucyjnego organu.

      @Pragmat: Dlaczego nie mógłby funkcjonować, skoro sejm uchwalił, a trybunał go nie uznał za niezgodny z konstytucją?

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH: Dlatego, że Konstytucja gwarantuje funkcjonowanie tego organu, zatem byłby niekonstytucyjny - bezpośrednio sprzeczny z art. 197. Podobny zapis permanentnie wykluczałby możliwość funkcjonowania tegoż organu przez, co więcej nie wiązałby się też z faktycznym rozumieniem zapisu art. tj. organizowania i określania trybu pracy.

      To nie jest tożsame z obserwowanym przez nas przy 'sporze o TK' buntem i próbą pomijania zapisów obowiązującej ustawy, bo nowe przepisy uwierały prezesa TK w interes polityczny (co więcej nawet powyższa hipotetyczna ustawa musiałaby być stosowana, z pominięciem owego zapisu).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: To jest tożsame, bo ustawa - jak orzekł Trybunał - była uchwalona niezgodnie z konstytucją.
      Z jakiego powodu uważasz, że ustawa niezgodna z arty. 197 nie mogłaby obowiązywać, a jednocześnie twierdzisz, że TK ma obowiązek stosować się do ustawy niezgodnej z artykułami 112, 119 i 123?

    •  

      pokaż komentarz

      To jest tożsame, bo ustawa - jak orzekł Trybunał - była uchwalona niezgodnie z konstytucją.
      Z jakiego powodu uważasz, że ustawa niezgodna z arty. 197 nie mogłaby obowiązywać, a jednocześnie twierdzisz, > że TK ma obowiązek stosować się do ustawy niezgodnej z artykułami 112, 119 i 123?


      @FlasH: Dlatego nie jest tożsame, bo TK mógł się zebrać i orzekać w określonym ustawowo składzie, jedyną przeszkodą była fanaberia Prezesa TK - który NIE ma kompetencji do naruszania niezawisłości sędziów TK (bezsprzecznie złamał Konstytucje). Zatem TK NIE orzekł i to z wyłącznej winy Prezesa TK.
      Poza tym, ustawa nie powodowała niemożności wykonywania swoich zadań Trybunału, i to nawet gdyby hipotetycznie sędziów jeszcze nie było w tym momencie, to oczywistym jest, że zostaną powołani, a zatem nie ma właściwych systemowych przeszkód w orzekaniu.
      Żaden z art 112 (działanie zgodnie z Regulaminem), 119 (3 czytania) i 123 (pilny tryb uchwalania) nie został ponadto naruszony w związku z uchwalaniem nowelizacji przez PIS - są to przepisy dotyczące organizacji i działania Sejmu i jego organów.
      Owszem art 112 został złamany przez PO - terminy przewidziane w Regulaminie Sejmu zostały pogwałcone, jednak nawet w takim przypadku TK nie może się zwołać od tak i orzekać w oderwaniu od przepisów (nie ma ku temu podstaw).

      Wyprzedzając argumentację o rzekomej potrzebie pilnego badania zgodności z Konstytucją, TK nie odczuwał takiej potrzeby przy wnioskach PIS o zbadanie prewencyjne ustawy PO, która pozwalała permanentnie naruszyć Konstytucję poprzez niezgodny z Konstytucja i Regulaminem Sejmu tryb wyboru z domniemaniem kompetencji zakazanej w każdym cywilizowanym kraju.
      To, że chciał pilnie zrealizować partyjne cele nie ma żadnego przełożenia na wymogi prawne - nie istnieje przepis stanowiący o konieczności umożliwienia prewencyjnego badania ustawy przed jej wejściem w życie.

      Co więcej nie jest to sytuacja bez precedensu, pojawiają się błahe przypadki, gdy sędziowie są nie dyspozycyjni (np. choroba) i z uwagi na brak np. wcześniej ustalonego składu - sprawa nie może być rozpatrzona w określonym terminie.
      Cały raban jest o to, że nie przeszedł plan PO, by pilnie uprawomocnić deliktowych 'sędziów' i wykluczyć nowelizację, która wyprowadzała na prostą przepisy łamiące Konstytucję.

      Podsumowując:
      1) Nie było orzeczenia TK o uchwaleniu niezgodnie z Konstytucją gdyż:
      1.1) nie było wymaganego prawnie składu sędziowskiego
      1.1.1) ponieważ Prezes TK nie dopuszczał sędziów, którzy odebrali ślubowanie
      1.1.1.1) czym bezpośrednio złamał Konstytucję
      2) Prezydent RP uchronił nas przed permanentnym złamaniem Konstytucji nie odbierając ślubowania od deliktowych 'sędziów' wybranych przez PO z naruszeniem Konstytucji i Regulaminu Sejmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: Ciekawe, że taki ziomek z wykopu zna lepiej konstytucję niż Trybunał...

      1) Było, bo:
      1.1) ustawa, która nałożyła to wymaganie była niezgodna z konstytucją
      1.1.1) ponieważ zostali wybrani na miejsca już obsadzone
      1.1.1.1) w świetle powyższych punktów to bzdura.
      2) Prezydent złamał konstytucję nie przyjmując ślubowania od sędziów poprawnie wybranych przez sejm poprzedniej kadencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH: A ja nie twierdzę, że Trybunał nie zna Konstytucji, jednak działał wbrew jej zapisom - czego koronnym przykładem jest właśnie niedopuszczanie sędziów z odebranym ślubowaniem do orzekania.
      Proszę o zapis w Konstytucji lub chociażby w ustawie o TK, gdzie przewidziane są takie prerogatywy dla Prezesa TK.
      Zakres obowiązków i uprawnień TK i jego Prezesa jest dookreślony i nie pozostawia miejsca na dodatkowe czynności.

      1.1) A kiedy i jak zbadano jej zgodność z Konstytucją? Wyroki zapadają w określonym trybie, który nie został dochowany - co owe 'orzeczenie' czyni nieważnym - patrz analogie do ustawy podjętej przez 5 posłów, czy są oni przedstawicielami narodu uprawnionymi do przyjmowania ustaw w jego imieniu? Owszem, ale by do tego doszło musi zostać spełnionych szereg innych warunków.

      1.1.1) Po pierwsze - 5 sędziów PO wybrało niezgodnie z zasadami państwa prawa roszcząc sobie przez domniemanie kompetencje w tym zakresu (twierdząc, że nowy Sejm nie zdąży wybrać całej piątki - co jest wierutną bzdurą, zwłaszcza, że nie było wtedy jeszcze ustalonych terminów wyborów do Sejmu, a nawet w najpóźniejszym wybranym przez Komorowskiego, Sejm wciąż miały 8 dni na dokonanie wyboru).

      2) Prezydent zgodnie z treścią Konstytucji nie jest zobowiązany do tego (patrz casus Bagińskiej, gdzie sam TK o tym wspominał), zwłaszcza gdy ma uzasadnione wątpliwości do legalności wyboru. Inaczej Prezydent byłby 'niewolnikiem' Sejmu - władza Wykonawcza jest odrębna od Ustawodawczej, zatem władza Ustawodawcza nie może narzucić władzy Wykonawczej wykonywanie czegokolwiek - to jest podstawa monteskiuszowskiego trójpodziału władz (podobnie Sejm nie może nakazać TK wydania określonego wyroku).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat:
      1.1) Bzdura. Gdyby ustawa wprowadzała obrady 29 lutego przy pełni księżyca, to też musiałby zrobić to w tym trybie?
      1.1.1) 3 sędziów było wybranych poprawnie - jest na to wyrok TK. Jeżeli prezydent miał wątpliwości co do zgodności uchwały PO, to mógł skierować ją do rozpatrzenia w Trybunale. Czy może przyjmiemy sobie, że prezydent będzie podpisywał tylko to co mu się podoba, a jak mu się nie podoba, to będzie odkładał na półkę i udawał, że tego nie ma?
      2) a) Bardzo proszę o źródło tej rewelacji, że prezydent nie musi przyjąć przysięgi od sędziego.
      b) KRS wybrany przez pis nie narusza trójpodziału?

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      Wybacz, ale wydaje mi się, że gadam do siebie. Nie mam tego w zwyczaju i zdecydowanie nie lubię się powtarzać, zwłaszcza w przypadkach gdy trzeba udowadniać, że 'nie jest się koniem'.

      Na pkt 1.1 odpowiedziałem już dawno w tym wątku (systemowe uniemożliwienie funkcjonowania vs fanaberie prezesa TK). Prawo jest w tym aspekcie wyjątkowo jasne.
      Punkt 1.1.1 tylko uwidacznia stopień upolitycznienia TK i jawić się będzie jako czarna plama w historii TK.
      Bo to co zrobiło PO jest nie do obrony, chyba że wyrzucimy wszystkie zasady państwa prawa do śmieci - to zupełnie tak, jakby sejm ustępującej kadencji ustanawiał budżet na kolejne lata - sytuacja jest jota w jotę identyczna, i w tamtym przypadku i w przytoczonym przeze mnie przykładzie ustępująca kadencja NIE MOŻE podejmować uchwał za kolejną kadencję Sejmu - KONIEC KROPKA. To nie jest obszar polemiki - to fakt.

      Ad 2a) Zapraszam do lektury podręczników podstaw prawa konstytucyjnego. Analogia którą przytoczyłem jest w pełni uprawniona.
      b) Nie narusza, bo obszar który dookreślono w Ustawie leży w kompetencji Sejmu i był wcześniej określony ustawowo. Mam swoje wątpliwości wobec przenoszenia w stan spoczynku, ale w obliczu stanowiska TK sankcjonującego takie działania w odniesieniu do sędziów przenoszonych obowiązkowo w stan spoczynku po dojściu do władzy PO są one przejawem symetrii i unaoczniają dokładnie czym jest prawo i jak kończy się działanie wymierzone na aktualne potrzeby polityczne (zupełnie jak temat domniemania konstytucyjności i niemożności zabezpieczania ustawy).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat:
      1. Czy przyjmiemy, że prezydent będzie podpisywał tylko to co mu się podoba, a jak mu się nie podoba, to będzie odkładał na półkę i udawał, że tego nie ma?
      2. Proszę o źródło. Kaczyński przyjął przysięgę od Bagińskiej, bo nie miał innego wyjścia. Jedyną szansą była wtedy reasumpcja głosowania.

      Wszystko co piszesz, to jakieś teorie, gdybania i Twoje interpretacje konstytucji. To o czym ja piszę jest czarno na białym w wyrokach.

      Pis pozbawił TK jakiegokolwiek autorytetu. Cała Europa wie, że polski TK służy teraz wyłącznie partii rządzącej.
      Wiesz jak wygląda czarna plama w historii TK? Oto czarne plamy:

      źródło: v.wpimg.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      Ja popieram swoje tezy i jak to określasz 'teorie' orzecznictwem i pracami naukowymi danego obszaru, czasami również wypowiedziami osób związanych z dzisiejszą opozycją, których niedawna narracja była o 180 stopni inna.
      A Ty - co masz na poparcie swoich tez? GW? TVN? A może stanowisko kogoś z zaangażowanych w spór?
      Mam poważne wątpliwości, czy jesteś świadom podstaw wyboru, zasad działania i ścieżki prawnej, z jaką się wiązały zmiany w TK.

      Chcesz prawdy, musisz sięgnąć do źródeł sprzed zaistnienia tego sporu i tylko tam leży prawda (wciąż mamy tę samą Konstytucję).

      1. Prezydent może ustawy wetować, kierować do TK lub podpisać. Kierunek któremu nada bieg zależy tylko i wyłącznie od woli Prezydenta (jest to zamknięty katalog). Jeśli chodzi o kandydatów do TK powracam do casusu Bagińskiej, gdzie wszyscy dzisiejsi rzucający gromy z niebios byli całym sercem za wstrzymaniem się z odebraniem ślubowania - co więcej nikt nie miał wątpliwości do braku statusu sędziego przez kandydata bez odebranego ślubowania.

      W przypadku uchwał o powołaniu sędziów przez PO, przypominam, że sejm obecnej kadencji stwierdził braku mocy prawnej uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 października 2015 z oczywistego powodu jakim jest domniemanie kompetencji sejmu poprzedniego (Sejm ma prerogatywy do dokonywania zmian swoich uchwał, zwłaszcza, że te były podjęte zamiast sejmu obecnej kadencji) i w taki sposób NIE MA żadnych kandydatur a już z pewnością sędziów TK wybranych 8 października 2015 - listopadowe uchwały sejmu o braku mocy prawnej mają skutek ex tunc (uchwały i kandydatury uznaje się je za niebyłe).

      Więc czyje ślubowanie miały odebrać Prezydent RP?

      2. Chcesz dowodów, proponuję wyrok SN sygn. IIPK72/ 10, który dokładnie określił, że Lidia Bagińska nie była sędzią TK (a trzeba podkreślić, że w przeciwieństwie do 5 sędziów z czerwca 2015 była wybrana przez Sejm bez naruszenia prawa).
      Sam casus Bagińskiej pokazuje, że Prezydent może się wstrzymać z odebraniem ślubowania (i to na kilka miesięcy), nawet w tak błahym przypadku, jak możliwy brak rękojmi zachowania godności urzędu sędziego TK.

      Odebrano ślubowanie od Bagińskiej by mogła zachować twarz i nie ucierpiał na tym wizerunek TK - sprawa była czysto wizerunkowa, dziś nawet nie przysługuje jej tytuł sędziego TK (patrz wyrok SN powyżej), trudno też zaprzeczyć, że była to prostsza ścieżka - nie wymagała ponownej uchwały w Sejmie o braku mocy prawnej, angażowały jedynie dwa organy - Prezydenta i TK.
      Ponadto sam jej wybór był dokonany prawidłowo - nie naruszono nim prawa (a naruszenie Konstytucji było główną przesłanką do unieważnienia uchwał PO) jak w przypadku sędziów PO.
      Z mniej oficjalnych źródeł proponuję poszukać wypowiedzi Stępnia, zdaje się w GW gdzie podawał przyczyny odebrania ślubowania.

      Owszem, zgadzamy się, że autorytet i wizerunek TK ucierpiał, brak jest tylko zgody odnośnie winnych - dla mnie nie ulega wątpliwości, że wina leży po stronie PO i ówczesnego Prezesa TK (który pozostanie w infamii za naruszenia Konstytucji których się dopuścił), z przyczyn jak w powyższej konwersacji.

      Do tej dwójki, którą prezentujesz na zdjęciu nie pałam uczuciem - niemniej poprzedni Prezes TK poprzeczkę zawiesił tak nisko, że nawet średnio rozgarnięty prawnik będzie lepszy. Zatem nie mogę powiedzieć by wypadali na jego tle źle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: 2. Rzeczywiście może, ale nie skorzystał. Zamiast tego dał czas pisowi na wycofanie wniosku z TK i przepchnięcie swoich uchwał. Na stronach TK ciągle jest dostępny komunikat w tej sprawie:

      Analizując dokumenty związane z wyborem sędziów dokonanym 8 października 2015 r., Trybunał nie stwierdził jednak, by w jego toku uchybiono wymogom określonym w obowiązujących przepisach prawa; tym bardziej nie sposób uznać za prawdziwą tezy o istnieniu oczywistej, bezspornej i rażącej wady rozważanej czynności konwencjonalnej, umożliwiającej potraktowanie takiej czynności jako nieistniejącej.

      Wyjątkowo znamienna wydaje się tu okoliczność, że uzasadnienia do projektów uchwał o braku mocy prawnej nie zawierają wskazania, jakie konkretnie wady miałyby decydować o niedojściu do skutku wyboru dokonanego 8 października 2015 r., wzmiankując jedynie nieokreślone nieprawidłowości związane z naruszeniem procedury.

      2. Wyrok SN nie mówi nic o uprawnieniach prezydenta. Prezydent nie ma prawa decydować co jest zgodne z prawem, a co nie. Przypadek Bagińskiej pokazuje, że prezydent musi podpisać. Dla Kaczyńskiego było to oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:

      Rzeczywiście może, ale nie skorzystał. Zamiast tego dał czas pisowi na wycofanie wniosku z TK i przepchnięcie swoich uchwał. Na stronach TK ciągle jest dostępny komunikat w tej sprawie:

      To wydaje się oczywiste - nie miał sam ruchu w tej kwestii, a nie chciał być odpowiedzialny za udział w łamaniu Konstytucji - dał zatem czas na korektę organowi który wydał wcześniej (w poprzedniej kadencji) niekonstytucyjną uchwałę, działając za aktualną kadencje.

      A co wnosi do tematu powyższa wklejka (poza faktem przywoływania opinii post factum, zaangażowanego w spór i aktywnie uczestniczącego w przygotowaniu ustawy i 'zamachu na TK') ?

      Nie chcę Cię martwić, ale Sejm nie musiał dawać żadnego uzasadnienia do wykonywania swoich działań, w tym unieważnienia uchwały. Ma do tego prerogatywy i je wykorzystuje - nie wiąże go obowiązek uzasadniania swoich działań (jak zresztą możesz zauważyć, nikt tego nawet nie imputuje takiego wymogu w komentarzu który wkleiłeś).

      2. Wyrok SN nie mówi nic o uprawnieniach prezydenta. Prezydent nie ma prawa decydować co jest zgodne z prawem, a co nie. Przypadek Bagińskiej pokazuje, że prezydent musi podpisać. Dla Kaczyńskiego było to oczywiste.

      Zgodnie z art 126 ust 2 Konstytucji RP:
      "Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji..."
      W tym ustępie wskazano rolę Prezydenta RP jako strażnika Konstytucji, i bardziej precyzyjnie chyba nie mogło być - i taką rolę Andrzej Duda wypełnił wzorowo, pomimo nacisków medialnych, obronił Konstytucję i zasady państwa prawa.

      Przypadek Bagińskiej pokazuje, że Prezydent może się wstrzymać od odebrania ślubowania.
      Prezydent Andrzej Duda wstrzymał się z odebraniem ślubowania (znacznie krócej niż Prezydent Kaczyński), z uwagi na uzasadnione wątpliwości co do zgodności z Konstytucją takiego wyboru, do momentu dokonania uchwały przez Sejm, który faktycznie usunął i uznał za niebyłe wcześnie wydane akty prawne (jedynie sejm może oceniać i kontrolować swoje uchwały - zatem Prezydent musiał czekać aż sejm zajmie się wadliwymi uchwałami).

      Zatem na jakiej podstawie Prezydent Andrzej Duda miały odbierać jakieś ślubowania?
      Nie było kandydatur - i wiedzieli to nawet wybrańcy PO.
      Równie dobrze Prezydent mógłby pójść do warzywniaka i odebrać ślubowanie od pani kasjerki - skutek prawny byłby taki sam.
      Więc niestety trudno cokolwiek tu zarzucić Prezydentowi - dochował wszelkiej staranności, wstrzymał odebranie ślubowania do momentu rozpatrzenia sprawy przez organ wydający uchwałę i naprawienia deliktu przez obecny sejm, po czym odebrał ślubowanie od prawidłowo wybranych kandydatów na sędziów TK.

      Ponadto, przypominam, że w stosunku do Lidii Bagińskiej wybrano krótszą ścieżkę, gdzie było nie było - nawet w przypadku wątpliwej rękojmi dochowania godności sędziego TK, wiadomym było iż jej mandat zostanie wygaszony.

      Jak sam ładnie wskazałeś drugą drogą była reasumpcja głosowania (co dobitnie pokazuje nieostateczny charakter wyboru przez Sejm, o czym było wiadomo od 2007 roku).

      Dodatkowo na potwierdzenie braku statusu sędziego TK, przy samym tylko wyborze przez Sejm, przypominam, że Ustawa o TK z 25 czerwca 2015, której współautorami byli sędziowie TK (co sami potwierdzili), wprowadzała terminy 'sędziów TK' i 'osoby wybrane na stanowisko sędziego TK', co zgodnie z zasadą racjonalności działań ustawodawcy implikuje iż istnieją dwa odrębne 'byty' - i były to przepisy uznane za konstytucyjne (przez uznawany przez Ciebie skład TK)!
      Przypomnę, że zasada racjonalności oznacza, że nie wprowadza się żadnych nowych terminów, jeśli ich definicja miałaby być identyczna. Skoro sami dokonali rozgraniczenia na osoby wybrane na sędziów TK i sędziów TK, to bezwzględnie znaczy, że status prawny osoby wybranej na sędziego TK nie jest równy sędziemu TK, a tylko sędzia TK jest nieusuwalny w inny sposób niż przez wygaszenie mandatu przez ZO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: Co do jednego mam wątpliwości. Jesteś zadowolony z tego, że pis wepchnął do TK swoich?

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      Jestem daleki od radości związanej z tą sytuacją.
      Jestem jedynie zadowolony, że prawo faktycznie zadziałało.
      Boleję nad tym, że rozwiązanie dające mniejszości parlamentarnej wpływ na wybór części składu TK, mające zażegnać spór medialny, zostało przez opozycję odrzucone. A byłoby to bardzo ciekawe rozwiązanie, utrudniające uzyskanie monopolu władzy.

      Co do składu, patrzę na to z takiej perspektywy, że im mniejsza koncentracja sędziów wybranych przez jedna opcję polityczną tym lepiej.
      Było źle, mogło być tragicznie, jest trochę lepiej bo proporcje się wyrównały.

      Do merytorycznego przygotowania sędziów ciężko się odnieść - każdy jest profesjonalistą, zatem jedynie podejście do litery prawa się powinno liczyć - a jak widać z tym różnie bywa.
      Chociażby na przykładzie Marka Zubika - zawsze go szanowałem i niestety trochę stracił w moich oczach przez całą sprawę, akceptując stanowisko TK dalece odbiegające od prezentowanego przez niego w jego wcześniejsze monografii "Status prawny sędziego Trybunału Konstytucyjnego" - notabene bardzo dobrze umocowanej w źródłach. Co nie znaczy, że umniejsza to jego dotychczasową i mam nadzieję przyszłą pracę.
      Jeśli chodzi o sędziów wybranych za tej kadencji to np. prof. Lech Morawski (niestety już zmarły) to wręcz ikona - chociaż widać było po nim ząb czasu.

      Tak więc, po owocach ich poznacie - nie mogę nowych sędziów ani pochwalić ani potępić (co zresztą jest jak się wydaje jest prawidłowym zjawiskiem - sędziowie nie powinni udzielać się medialnie, a ich stanowiska powinny być prezentowane jedynie przez wyroki. Brak parcia na medialną atencję mam za dobrą monetę).

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: Ząb czasu... twierdzenie, że reprezentuje rząd RP, to chyba efekt dość poważnego uszczerbku.

      Panią prezes widziałem w wiadomościach co najmniej dwa razy w roli gościa, a ostatnio w objęciach Kaczyńskiego i Karnowskiego na gali Człowieka roku była bohaterką jednego z najważniejszych newsów dnia. Dość aktywna jak na osobę bez parcia na atencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH: Prezes TK podobnie jak Prezes SN to specyficzna funkcja, w tym reprezentacyjna.
      Rzepliński, Stępień, Przyłębska czy Gersdorf regularnie pojawiali i będą się pojawiać w TV, galach i odbierać nagrody - mniej lub bardziej zasłużone (zwykle mniej). Chociaż nieszczególnie to pochwalam (jak słusznie zauważyłeś, jest to pewien przejaw parcia na promocję własną przez widoczność w mediach) to akurat w tym obszarze mogą się poruszać.
      Natomiast nawet Prezesowi TK czy SN nie wolno brać udziału w protestach i naruszać godności zajmowanego stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: Nie przypominam sobie Rzeplińskiego w roli gościa programu TV, w czasie gdy urzędował. Przyłębska - jak pokazuje google - w głównym wydaniu wiadomości była 22 listopada, 21 września i 26 czerwca 2017.

      Gdy Rzepliński udzielił wywiadu Wyborczej, to Wiadomości zrobiły o tym materiał w głównym wydaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlasH:
      To masz słabą pamięć :)
      Pierwsze lepsze z brzegu za czasu pełnienia funkcji Prezesa TK przez Andrzeja Rzeplińskiego:
      https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/trybunal-konstytucyjny-andrzej-rzeplinski-w-piaskiem-po-oczach,604239.html
      https://www.tvn24.pl/piaskiem-po-oczach,31,m/prof-andrzej-rzeplinski-w-piaskiem-po-oczach,596322.html
      https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prezes-tk-prof-andrzej-rzeplinski-w-kropce-nad-i,606392.html

      Ponadto przypominam, że sędziowie TK przechodzą w stan spoczynku i zasady zachowania godności sędziowskiej obowiązują nawet po ukończeniu kadencji - nie dochowanie ich stanowić może przesłankę do podjęcia czynności dyscyplinarnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat: O przepraszam - rzadko oglądam TVN.
      Wolę Wiadomości - lubię informacje z pierwszej ręki, o tym co Partia ma nam dziś do powiedzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Chce mi się śmiać z ludzi którzy mówią, że teraz to się dzieje... jest takie bezprawie, a kiedyś tak nie było... Ta szopka trwa przez całe moje życie. Zarówno co miesięczne manifestacje jak i próby powstrzymania tych manifestacji jakiegoś wrażenia na mnie nie robią... Ja muszę pracować na trzy zmiany i dorabiać w wolnym czasie by jakoś koniec z końcem wiązać i co mam z tego, że oni się kłócą??? Nic bo oni zamiast połączyć siły w jakimś konstruktywnym celu dalej się kłócą....

    Ja w pracy z każdym muszę pracować w celu dochodu pracodawcy i w efekcie tego mojej pensji... z politykami jest inaczej.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale jak to, Frasyniuk sądzony jak zwykły obywatel? Szok i niedowierzanie że teraz sprawę może rozpatrywać losowy sędzia a nie wyznaczony z klucza ideologiczno partyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @t_e_o_m_o: Kiedyś byłby wyznaczony wedle kolejności wpływu spraw. Teraz ma dwie opcje albo będzie wylosowany albo wybrany przez Prezesa Sądu. Ja wiem, że ty jesteś tylko pisowską szczekaczką, ale niech inni użytkownicy wiedzą, że wasze komentarze mijają się z prawdą i to adwokat ma rację

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: Ale człowieku, przecież to nie ma znaczenia jaki sędzia. Sądy są niezawisłe, a każdy sędzia taki sam. Do tego prawo w Polsce jest równe dla wszystkich. Czego się tutaj doszukujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pinek7: Prezes sądu może wyznaczyć sam siebie do rozprawy. Ja mam wątpliwości co do uczciwości i niezawisłości ludzi, którzy swoją karierę zawdzięczają tylko i wyłącznie koneksjom politycznym

    •  

      pokaż komentarz

      to adwokat ma rację

      @ZaplutyKarzelReakcji: No ma rację oczywiście. Szok i niedowierzanie, że nie wiedzą którego sędziego zaprosić na kawkę, z którym pójść na wódeczkę itp. Bo sędzia który będzie prowadził rozprawę będzie losowy albo wyznaczony przez Prezesa Sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @running: Widzę, że mamy eksperta. Wcześniej też nie wiedziałeś, bo nie wiesz jaki jest wpływ do sądu. Sam sędzia nie wiedział jaką sprawę będzie miał przydzieloną. Coś jeszcze mądrego do dodania Januszu?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: No to nie prościej zmienić wadliwy system? Prawo zmienić na wzór niemieckiego, które nie pozostawia miejsca na interpretację tylko jest maksymalnie ścisłe. Sędziów wybierać w wyborach powszechnych i wtedy słabi czy nieuczciwi sędziowie zostaną wykluczeni? Czepiasz się, że ktoś korzysta z furtki dostępnej dla każdej rządzącej opcji od powstania ostatniej konstytucji, bo akurat robi to PiS, ale sam system w ogóle Ci nie przeszkadza.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: Tylko tyle, że niezależnie od opcji politycznej fakt że adwokat w publicznej wypowiedzi narzeka na to, że nie wie kto personalnie będzie sądził jego klienta w oczywisty sposób będzie w odbiorze społecznym sugerował niejasne powiązania między adwokatem a sędziami. I jest to niezależne od sposobu organizacji pracy sądów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rodzynek_w_serniku: zdążyli wymienić 130 prezesów i wiceprezesów. Tyle wystarczy

    •  

      pokaż komentarz

      No to nie prościej zmienić wadliwy system?
      @Pinek7: Ale my nie rozmawiamy o propozycjach zmiany systemy tylko o tym co już miało miejsce.

      Czepiasz się, że ktoś korzysta z furtki dostępnej dla każdej rządzącej opcji od powstania ostatniej konstytucji, bo akurat robi to PiS, ale sam system w ogóle Ci nie przeszkadza.
      Żadnej furtki nie było. PIS po prostu nie przestrzega obowiązującego prawa. To co zostało wprowadzone w sądach to w istocie powrót do systemu sprzed 1989 r. tylko pod innymi nazwami

    •  

      pokaż komentarz

      Sądy są niezawisłe, a każdy sędzia taki sam

      @Pinek7: Powiedz, ze zartowales, bo nie wierze, ze naprawde mozna tak uwazac.

    •  

      pokaż komentarz

      @eliblue: No jasne, że to była ironia. Problem jest, że Polakom wcale to nie przeszkadza. Zamiast zajmować się czymś co ma wpływ na ich życie to wolą iść na miesięcznicę lub powalczyć o aborcję (sic!). Oczywiście o tych, którzy siedzą w domach jak ja już nie wspomnę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: Wiesz, nie chcę Ci zarzucać kłamstwa, ale w regulaminie nie widzę możliwości wyznaczania sędziego - wszędzie jest mowa o losowaniu. Mógłbyś wskazać podstawę prawną swoich twierdzeń?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaplutyKarzelReakcji: no właśnie na tym polega zmiana w przydzielaniu spraw, że wcześniej wpływ nie był jedynym kryterium przyznania sprawy. O przyznaniu sprawy konkretnemu sędziemu decydować mógł prezes sądu. Teraz tego nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @running: no bo manipulacje przy przydziale spraw były tajemnicą poliszynela. Ja też wiedziałem po nazwisku sędziego, jaki będzie wynik sprawy. Świat jest mały i po paru latach wiadomo, jakie kto ma poglądy. W sytuacji przydzielania spraw zawsze była pokusa manipulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś byłby wyznaczony wedle kolejności wpływu spraw.

      @ZaplutyKarzelReakcji: Teoretycznie. W praktyce wybierał Prezes Sądu.

      Teraz ma dwie opcje albo będzie wylosowany albo wybrany przez Prezesa Sądu.

      Nie, teraz może być tylko wylosowany.

    •  

      pokaż komentarz

      Sędziów wybierać w wyborach powszechnych i wtedy słabi czy nieuczciwi sędziowie zostaną wykluczeni?

      @Pinek7: Tak jak powszechne wybory wykluczyły słabych i nieuczciwych posłów?

    •  
      e...t

      0

      pokaż komentarz

      Sądy są niezawisłe

      @Pinek7: HEHEHE

    •  

      pokaż komentarz

      Sądy są niezawisłe, a każdy sędzia taki sam. Do tego prawo w Polsce jest równe dla wszystkich. Czego się tutaj doszukujesz?

      @Pinek7: To po co ta cała szopka z przejmowaniem po kolei wszystkich sądów? Po co Ziobo zajmował się mianowaniem nowych prezesów? Po co ta tania propaganda bijąca w autorytet sędziów? Po co te bzdury jakoby system się nie zdekomunizował?
      Czyżby PIS nie wierzył w to co napisałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_: Przecież to była ironia. System sądowniczy i prawo w Polsce to wylęgarnia nadużyć, sprzyjający oszustom i korupcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo zmienić na wzór niemieckiego, które nie pozostawia miejsca na interpretację tylko jest maksymalnie ścisłe.

      @Pinek7: ale Ty wiesz, że w całej Europie kontyntalnej prawo lokalne czepie pełnymi garściami z prawa niemieckiego (do tego stopnia że swego czasu była propozycja uchwalenia jednego wspólnego kodeksu cywilnego - bo w większości państw ta ustawa jest dość mocno zbliżona, przykład poniżej).

      Mamy taki śmieszny artykuł 182 kc

      § 1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.
      § 2. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu nie zajętym, właściciel może domagać się wydania roju za zwrotem kosztów.
      § 3. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu zajętym, staje się on własnością tego, czyją własnością był rój, który się w ulu znajdował. Dotychczasowemu właścicielowi nie przysługuje w tym wypadku roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.


      § 961-964 BGB (niemiecki kodeks cywilny)

      Zieht ein Bienenschwarm aus, so wird er herrenlos, wenn nicht der Eigentümer ihn unverzüglich verfolgt oder wenn der Eigentümer die Verfolgung aufgibt.

      Der Eigentümer des Bienenschwarms darf bei der Verfolgung fremde Grundstücke betreten. Ist der Schwarm in eine fremde nicht besetzte Bienenwohnung eingezogen, so darf der Eigentümer des Schwarmes zum Zwecke des Einfangens die Wohnung öffnen und die Waben herausnehmen oder herausbrechen. Er hat den entstehenden Schaden zu ersetzen.

      Vereinigen sich ausgezogene Bienenschwärme mehrerer Eigentümer, so werden die Eigentümer, welche ihre Schwärme verfolgt haben, Miteigentümer des eingefangenen Gesamtschwarms; die Anteile bestimmen sich nach der Zahl der verfolgten Schwärme.

      Ist ein Bienenschwarm in eine fremde besetzte Bienenwohnung eingezogen, so erstrecken sich das Eigentum und die sonstigen Rechte an den Bienen, mit denen die Wohnung besetzt war, auf den eingezogenen Schwarm. Das Eigentum und die sonstigen Rechte an dem eingezogenen Schwarme erlöschen.


      tłumaczenie na angielski:

      Where a swarm of bees takes flight, it becomes ownerless if the owner fails to pursue it without undue delay or if he gives up the pursuit.

      The owner of the swarm of bees may, in pursuit, enter on plots of land belonging to others. If the swarm has entered an unoccupied beehive belonging to another, the owner of the swarm, for the purpose of capturing it, may open the hive and remove or break out the combs. He must make compensation for the damage caused.

      If bee swarms of more than one owner that have moved out merge, the owners who have pursued their swarms become co-owners of the total swarm captured; the shares are determined according to the number of swarms pursued.

      If a bee swarm has moved into an occupied beehive belonging to another, the ownership and the other rights in the bees that were occupying the beehive extend to the swarm that has moved in. The ownership and the other rights in the swarm that has moved in are extinguished.


      jakieś takie dziwnie podobne, prawda? I jakieś takie oderwane od czasów współczesnych

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Jasne, masz rację, ale podstawową róznicą między nami, a nimi jest to, że ich ustawodawstwo jest bardzo precyzyjne, a nasze rozmyte i aby śedziowie mieli pole do popisu to prawo pozwala na interpretacje. Tworzy to sytuację, że w różnych sądach wynik sprawy jest zupełnie różny w podobnych przypadkach.