•  

    pokaż komentarz

    Jezdzilem teraz latem slicznym kabrio za 100 000 eur pi Szwajcarii. Na miemieckich blachach. Zawistne lokalne buraki ze Szwajcarii trabily na nas jak nie chcielismy jechac 100 kmh na ograniczeniu do 80 kmh po kretych gorskich drogach. Szwajcarzy to wiesniaki pelne buty i arogancji. A jak ktos lepszy niz oni na drodze to trabia jak sebiksy w dresach. W gorach w hotelach 4 gwiazdki czesto pieski zarcie i zimno. Chory kraj pelen porabanych ludzi i zasad.

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwszą ważną rzeczą jest to, że Szwajcaria nie jest w UE. Mieszkając w UE ciężko zdać sobie sprawę z problemów, które może to powodować. Trzeba pamiętać, że wszystkie rzeczy kupione za granicą powyżej określonej sumy trzeba zadeklarować i zapłacić cło. Są limity wwożenia mięsa, tytoniu i alkoholu, z często zaporowym cłem przy przekroczeniu limitu. Dostępność rzeczy jest dużo mniejsza niż w Unii - nie ma lokalnego amazona a amazon.de, fr czy co.uk często nie wysyła rzeczy do Szwajcarii. Produkty, które są normalnie dostępne w całej Unii bywają niedostępne w Szwajcarii.

    Hurr Durr! Wyjdźmy z Unii!
    Unia to ZUO!

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Czyli dzięki temu, że nie są w UE ich gospodarka na tym zyskuje bo rozwijają się lokalne firmy zamiast korporacje z zagranicznym kapitałem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorneta_z_meduza: Ich gospodarka oparta jest na bankowości. Resztę mają na gorszym poziomie o czym świadczy brak produktów na rynku.
      Mieszkańcy zarabiają wiele w porównaniu do innych nacji, ale muszą też więcej za wszystko płacić (patrz: koszyk produktów za 50zł, ceny nieruchomości). Coś za coś.
      Statystyki dla Szwajcarii generowane są przez bogaczy, którzy lokują tam swoje majątki ze względu na neutralność tego kraju i regulacje prawne. To tak jak z wykopową średnią - większość nie zarabia średniej, bo jest ona wyciągana w górę przez garstkę obrzydliwie bogatych. Średnio pewnie żyje się wszystkim najlepiej na świecie, ale ta średnia jest generowana przez garstkę.
      Jeśli w Szwajcarii nie ma dostępu do wielu produktów - to można to przyrównywać do rynku w komunie, gdzie do wielu rzeczy też nie było dostępu - w PRL akurat ze względu na kartki, a w CH ze względu na bariery rynkowe.

      Jeśli w Szwajcarii bankowość generuje zyski, a reszta branż jest traktowana po macoszemu, to jeśli chcesz założyć zakład produkcyjny, złożyć sobie maszynę lub masz do wykonania dla klienta jakąś usługę w określonym terminie, a brakuje na rynku jakiegoś drobnego p#?@#@%nika ze względu na bariery prawne to masz duży problem, zamiast beztroskiego życia.
      Ciekawe dlaczego nie widać na google w Szwajcarii korwinowych paróweczek na ulicach, a OP skarży się na ciężki rynek pracy? Da się w takim razie wiele jeszcze poprawić i nie jest to taki raj, jak wychodzi to na statystykach.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: No tak nie do końca :) Całe 13% gospodarki jest oparte na bankowości, a z produktów to zauważyłem tylko brak twarogu i kiszonych ogórków. Koszyk produktów za 50zł nie ma najmniejszego sensu, bo w jakiejś Etiopii kupiłbyś za to jeszcze więcej niż w Polsce, tylko co z tego, skoro ciężko tam tyle zarobić. Za to porównując koszty np żywności do średniej płacy Szwajcaria wychodzi zdecydowanie lepiej.
      Co do statystyk, to słyszałem, że nie są zawyżane przez bogaczy, bo jest ich za mało, ale przez dobrze opłacanych specjalistów. Poza tym struktura płacowa jest bardziej płaska - w Polsce spec od IT może zarobić 5-7x minimalną krajową, gdzie w Szwajcarii 2-2.5x.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yatmai: Nawet według wykopu średnia to kiepski wskaźnik i bliższa prawdy jest mediana.
      Co się dzieje w Szwajcarii z resztą społeczeństwa, która ani nie nadaje się ani do finansów, ani IT, ani biotechnologii? Z woźnego nie zrobi się przecież prawnika. Banicja? Eutanazja? UE wszystkich przyjmuje jak leci - jest domem, a nie bezlitosną fabryką pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Z tego co mi wiadomo w Zurichu minimalna pensja jest na poziomie 4k, więc co prawda Porsche się za to nie kupi, ale spokojnie wystarczy na godne życie bez obgryzania tynku.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe... słyszałam, że to naprawdę piękny kraj, spoko porozumiewam się po francusku, gorzej z niemieckim, bo zdałam z niego tylko maturę ustną, a potem nie miałam za dużo kontaktu z tym językiem, ale nadal trochę pamiętam i rozumiem....